Założyłem sobie konto na X.
Nie wiem w sumie do czego jest mi potrzebne ale nie o tym chcę pisać.
Otóż, kilka dni po założeniu konta, kiedy nikogo jeszcze nie zacząłem obserwować i niczego nie opublikowałem, otrzymałem wiadomość że moje konto zostało zawieszony ponieważ złamałem zasady serwisu :/
Można zatem interpretować tą sytuację że samo założenie konta na X, łamie zasady obowiązujące na X.
Odwołałem się i po mniej więcej tygodniu, otrzymałem odpowiedź że jednak nie złamałem zasad a moje konto zostało odblokowane.
Zastanawia mnie jednak co innego, otóż wszystkie portale społecznościowe z YT na czele, uwielbiają szastać terminem „wytyczne społeczności”
Jest to świetny zabieg socjologiczny bo to takie eleganckie i „demokratyczne” stwierdzenie, które doskonale spycha moralną i wizerunkową odpowiedzialność z właścicieli serwisu na iluzoryczną i w zasadzie nieistniejącą „społeczność”
Podobnie jest z terminem „internauta”, który także nie istnieje bo to po prostu człowiek z dostępem do internetu ale pisząc że „internauci” albo jeszcze lepiej „społeczność internautów” można w znakomity sposób umniejszyć niezadowolenie społeczne lub odwrotnie, wynieść do rangi opinii narodu coś, czego chciałaby niewielka grupka osób.
Wszystko zależy od tego, kto i jaki ma interes a terminologia o jakiej wspomniałem to nic innego jak efekt inżynierii społecznej.
Kiedyś ludzie uważali że internet to wolność, to głos ludu, który dotrze wszędzie.
Wszystko jednak potoczyło się inaczej, dzisiejszy internet to permanentna inwigilacja, zakazy i „wytyczne społeczności” a teoria tzw: „martwego internetu” wydaje się w pełni słuszna.
Opinie czytane w internecie, są postrzegane nie jako opinie ludzi lecz jako opinie internetu.
Tak widzi to ludzka podświadomość, tym bardziej że coraz trudniej jest odróżnić treści tworzone przez ludzi od tych, tworzonych przez boty AI.
P.S.
Czym jest teoria „martwego internetu” to se poczytajcie, bo nie chce mi się pisać.
Społeczność Internautów
2026-05-23 00:121
2

Pewien człowiek rozmawia z kobietą z którą kiedyś się „podrażnił”.
Mówi jej np.
– no widzisz, trzeba było inaczej mnie postrzegać i bardziej racjonalnie działać zamiast kierować się emocjami.
Może jak kiedyś będę bezdomny to mi rzucisz jakiegoś piątaka, a jak nie to chuj ci w dupę… albo nie, nie będę ci życzył czegoś co dla ciebie jest może przyjemne.
Zaczęło się kurwa. Wielu użytkowników nie udziela się tu, chociaż ich komentarze były wartościowe. Ty matole, nie krępujesz się natomiast z wrzucaniem kolejnych „dowcipów”. Fakt, nie masz wiele do stracenia. Inni uważają Cię za kompletnego głąba, więc niczym nie ryzykujesz, prawda?
TO NIE PISZ NIC WCALE NIGDY
~NICNIEROBIACZ
A mnie co 2 dni blokują na YT, i co 2 dni mam odblokowywane konto.
I tak non stop od roku.
Hehehe.
Zgłaszają mnie non stop „internauci”, ale YT non stop mnie odblokowuje. Heh.
Bo nie przekraczam granic dobrego smaku, ale po prostu ludzie nienawidzą prawdy na każdy temat. ROTFL.
Ja chciałem sobie skorzystać z Eleven Labs. No więc założyłem konto i chciałem przetestować możliwości w ramach darmowego pakietu. I wyskakuje mi informacja, że moje ip jest przez system uważane za ip przynależne szkole bądź podobnemu obiektowi, który nadużywa możliwości korzystania z Eleven Labs. A jeszcze nie skorzystałem ani razu. I co zrobisz… Nic nie zrobisz…
Eleven Labs, Aj łony bi,
Eleven Labs, Aj łony bi,
Du ju rili łąt tu liw forewer?
Forewer, en-ewer?
„ale nie o tym chcę pisać”
„bo nie chce mi się pisać”
Zdecyduj się kurwo czy chcesz pisać czy nie chcesz pisać. Bo bardzo nam przykro, że czasem nie chcesz pisać o tym czy o tamtym. Pisz, pisz, pisz ile wlezie. Pisz, nie jedz, nie śpij, tylko pisz i pisz. Już nie możemy doczekać się kolejnego twojego wysrywu o dupie Maryny w którym wyskoczysz bez sensu jak chuj spod kredensu.
Myślę, że jakbym ją zobaczył, ocenił jej umiejętności to by mnie nie interesowała jej opinia, a nawet jeśli to nie interesowałaby mnie jeśli ktoś inny ją rucha.