Moja chujnia polega na tym, iż ludzie nie traktują mnie poważnie. Mam 20 lat, rocznikowo 21, a spotykam się z opiniami, że wyglądam na 17. W sklepie zazwyczaj pytają mnie o dowód, choć akurat z tym nie mam problemu, nie przeszkadza mi to, bo wiem, że taki mają obowiązek. Chuj z tym dowodem, chuj z tym wyglądem, wszystko jest ok dopóki nie mam jakichś problemów przez to. Jestem studentem, więc czasem chodzimy do klubów, a tam ochroniarze traktują mnie jak gnoja, każą mi spierdalać, grożą mi, że w łeb dostanę i wtedy wszyscy moi znajomi solidarnie ze mną spierdalają do domów… To jest upokarzające dla mnie, choć wiem, że zachowanie tych przygłupów jest bezpodstawne i to oni zachowują się niewporządku, a nie ja. Z dziewczynami tak samo, nie jestem jakiś brzydki, tylko ta młoda morda… Zdaję sobie sprawę, że jeśli taka siksa z góry mnie przekreśla za to, że wyglądam na mniej niż wybija mój zegar, to nie jest warta mojej uwagi, ale kurwa… Chciałbym czasem zbliżyć się do jakiejś obcej laski, zostać adorowanym, nie tylko przez jakieś pasztety, młode 16stki, 17stki i niedojebane desperatki. Ogólnie nie zależy mi na tych tępych ludziach, osądzających mnie po pozorach, ale chciałbym, żeby każdy odnosił się z szacunkiem do innego człowieka, bo kto wie, może ten typ, którego właśnie osądzasz mógłby kiedyś zostać twoim najlepszym kumplem albo chłopakiem (w przypadku dziewczyn). Na koniec… Wiem, że sobie z tym poradzę, te kurwy mnie nie zdławią, wiem, że mój ojciec miał podobnie w moim wieku, ale co będzie z moimi dziećmi? Jeśli one odziedziczą po mnie genetykę, to w przyszłości takie kurwy będą uprzykrzać ich życie, a wtedy nie wiem co zrobię, chyba pójdę w ślady Breivika. Śrut.
za to ty czujesz się jak pan i władca i krytykujesz innych. Nie od dziś wiadomo że ponad połowa jak nie więcej osób po studiach pracuje nie w swoim wyedukowanym zawodzie i są ci ludzie w tym dobrzy. Ludzie chcą dla siebie jak najlepiej i to normalne
najprawdziwsza
i tak ci nie zazdrościmy, że masz swój biznes w uk.
Ty, zanim dostałaś stanowisko, na którym jesteś, to miałaś już top qualifications, a na świat przyszłaś z dwudziestoletnim doświadczeniem w branży. Ty bido intelektualna, nazywasz ch.jami ludzi, dzięki którym masz na chleb? To że ktoś skończył nie takie studia jakie dziś są pożądane, to ma iść pod most, żeby nie truć dupci paniusiom od kadr, HaeRu i innym headhunterkom (tfu!)? Nie wiem czy wiesz, ale bezrobocie nie jest ujemne i ludzie chcą żyć.
Widzicie, Wy od różnych chujni z bezrobociem w tle, lub w roli głównej? Właśnie tacy ludzie decydują o Waszym 'być’ albo 'nie być’. Dla nich jesteście „takie chuje”.
@4 w sumie się z Tobą zgadzam racja!
nie przyjąłbym pracy od agencji czy innego pośrednika żerującego na mojej pracy – inż. bud.
Sam jesteś chujnia do kwadratu. Oczywiście rozumiem Cię, że im odmawiasz, ale nie traktuj ich jak jakichś debili bo sam wychodzisz na debila. Ludzie wyżej dobrze piszą – ponad połowa ludzi nie robi w wyuczonym zawodzie, takie czasy. Sam skończyłem kierunek humanistyczny a jestem programistą z 5-letnim stażem i właśnie się wybieram na informatyczną podyplomówkę żeby jakoś wykształcenie mieć w tym kierunku. No ale jakby mi kiedyś ktoś nie dał szansy robić w tym zawodzie, bo nie patrzył na papierki tylko na to co potrafię zrobić, to bym pewnie dzisiaj w jakiejś budzie na parkingu jako cieć siedział. Innymi słowy weź się ogarnij.
Nazwijcie mnie seksistą, ale tylko babę stać na takie sk.rwysyństwo. Mało który chłop dobije do takiego poziomu jadu.
A bo bycie księgowym to taka niby kurewsko ciężka i niezrozumiała praca. Normalnie wiedza tajemna. A tu w KRK całe biurowce z księgowymi są, niektórzy po prywatnych uczelniach ekonomicznych a niektórzy po znajomości. I się kręci.
debil
@4 Popieram. Debil wyzywa od bałwanów ludzi, którzy próbują podjąć pracę. Mam z takimi chujkami – pseudo headhunterami styczność. Potrafią debile przysłać kogoś, kto niby ma kierunkowe wykształcenie, ale w głowie inteligentnej myśli nie uświadczysz i generalnie gówno umie. Bo ci „eksperci” z agencji jedynie, co potrafią to CV delikwenta przeczytać. Ale nieważne, że o niebo lepiej sprawdzają się inteligentni, nawet ci bez kierunkowego wykształcenia, bo uczą się 100x szybciej od „fachowców”. Tego chujki z agencji już nie sprawdzają, bo nie potrafią. Trochę elastyczności w tej spaczonej mózgownicy pseudoangolu.
Popieram twoją chujnię bo jak widać po komentarzach nawet tego wykształcony plebs nie zrozumiał. Jestem zwykłym chłopkiem po zawodówce i trzepie kasę bo do tego trzeba mieć mózg a nie papierek
Taka dobra jesteś z anglika? Napisz coś skomplikownego, proszę!
fuck shit
@12 Czym się zajmujesz?
powiem tak jeżeli chodzi o księgowych… Chcesz mieć księgowego- do rozmowy kwalifikacyjnej przyjnmuj tylko tych co mają pojęcie o rachunkowości, bankowości, księgowości (finansach0, w karzdym innym przypadku naroobią ci szkód bo nie znają się na przepisach lub licho kalkulują, następnie wedle woli drogi doświadczony lub utalentowany i rozsądny. pozdrawiam rachunkowość zarządcza
sam ejstes chujnia cwaniaku!
a co do chuja jest magicznego w tej księgowości, że się jej nie można doświadczalnie nauczyć? przepisy są napisane, reguły są regularne a kasa to pieniądze. jeśli ktoś ma mózg trybiący, chęci do pracy i umiłowanie cyferek- no to ja nie rozumiem, dlaczego od razu trzeba takiego delikwenta skreślać… chyba, że OD RAZU musi mieć wszystko w paluszku, czyli go/ją wyjebali z poprzedniej- takiej samej- posady. PYTANIE ZATEM- dlaczego wyjebali? a ogólnie to agentura mnie wkurrrrrrwia! każda! śrut wam w jelita!