Nowy Rok

Kurwa, tego to chyba nikt nie pobije! Wracając do siebie w Nowy Rok ok. 2.30 w nocy miałem wypadek, jestem dobrym kierowcą, ale w tamtej sytuacji nikt by się nie uratował. Błoto pośniegowe, gminna droga, brak oznakowań -> rów, pół metra dalej i walnąłbym w drzewo, nie byłoby mnie już tutaj. Tak to drzwi i lewe nadkole do wymiany. Chuj chuj chuj!!! Oby nigdy więcej! 2 mies wczeąniej na tym samym drzewie zginęło 3 facetów w jednym samochodzie, to wcale mnie nie pocieszyło…

36
54
Pokaż komentarze (7)

Komentarze do "Nowy Rok"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. tych ludzi co sadzą drzewa zaraz za rowem przy drodze, trzeba dosadnie wytłumaczyć co i jak. Cały czas jadąc drogami zachodzę w głowę kto był taki głupi by sadzić je 2 cm od asfaltu, żadna ściema jest taki odcinek drogi. boję się tam wymijać a co dopiero wyprzedzać.

    0

    0
    Odpowiedz
  3. Dziękuj Bogu kochany.

    0

    0
    Odpowiedz
  4. Bo się imprezuje do rana.

    0

    0
    Odpowiedz
  5. Dałem 5, bo doskonale cię rozumiem. Też mi się zdarza popierdalać na podwójnym gazie po Sylwestrze. Ciesz się, że psiarni nie było. Wtedy by było dopiero przejebane.

    0

    0
    Odpowiedz
  6. Bo gdy sadzono te drzewa, to samochody jeździły max 50 km/h

    0

    0
    Odpowiedz
  7. Witaj w klubie. Też rozjebałem auto w sylwestra. Miejsce też pechowe, co prawda nikt sie nie zabił tam, ale auto rozpierdoliło juz z 5 osób. Sam nie wiem jak to zrobiłem… na szczęście do zrobienia, dało się jeszcze nim dojechać do domu.

    0

    0
    Odpowiedz
  8. @ 2 za co ma dziękować? że się wjebał w drzewo?

    0

    0
    Odpowiedz

Co dalej?

Nie widzę sensu istnienia. Religia to bubel, życie pośmiertne to paradoks. Ludzkość to przypadek. Wiara to nonsens.

58
51
Pokaż komentarze (13)

Komentarze do "Co dalej?"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Trzeba inaczej zacząć myśleć-nie tak jak piszesz.I będziesz widział sens istnienia.

    1

    0
    Odpowiedz
  3. Nie rozkminiaj sensu istnienia bo ci mózg eksploduje 😉 Tysiące filozofów, naukowców przez tysiąclecia szukało sensu i jak do tej pory nie wymyślili nic sensownego, więc lepiej nie zawracać sobie tym dupy;) Budda po latach intensywnej medytacji rozkminił, że sensem istnienia jest po prostu istnieć i chyba był najbliżej prawdy moim zdaniem.

    1

    0
    Odpowiedz
  4. Widać brak ci seksu. Ostre dymanko daje inne, nowe spojrzenie na te wszystkie popierdolone tematy.

    0

    0
    Odpowiedz
  5. Jak przeżyjesz coś strasznego to odrazu zmienisz zdanie. Czy ty żyjesz w osłonce i nie czujesz Boga?

    0

    1
    Odpowiedz
  6. Bo nie ma czegoś takiego jak sens istnienia.Pierdol to,zajmij się swoimi pasjami.

    1

    0
    Odpowiedz
  7. Nie ma pierdzenia bez jedzenia 🙂

    0

    0
    Odpowiedz
  8. moje życie nie ma sensu, nic nie ma.

    0

    0
    Odpowiedz
  9. istnieć i odczuwać chwilową satysfakcję.

    0

    0
    Odpowiedz
  10. Chyba pseudonaukowców. Naukowcy zajmuję się tym jak coś działa, a nie dlaczego. Od wymyślania odpowiedzi na pytanie „dlaczego?” masz klechy.

    0

    0
    Odpowiedz
  11. Celem twojego istnienia jest reprodukcja. Jeśli szukasz czegoś wznioślejszego, to cię rozczaruję. Jesteś zbyt inteligentny, by uwierzyć w jakiegoś boga. Odrzuciłeś religię i słusznie, religia jest wybawieniem słabych i zagubionych, silni ludzie niepozbawieni osobowości jej nie potrzebują. Zaufaj rozumowi, niech on cię prowadzi gdyż „nawet jeśli istnieje jakikolwiek bóg, cenić sobie bardziej musi hołd rozumu, aniżeli ślepego lęku”. I jeszcze jedno: odnosząc się do pytania w tytule „co dalej?” odpowiem ci „co wcześniej?” – przeszkadzało ci to, że nie istniejesz zanim się urodziłeś?

    0

    0
    Odpowiedz
  12. …a kto powiedział że to był przypadek?!

    0

    1
    Odpowiedz
  13. Jeżeli tak naprawdę myślisz, to masz wyjątkowe szczęście nie przejmować się o swoje zdrowie i życie. Rada:Używaj życia jak najbardziej potrafisz, ciesz się każdą jego chwilą. Też jestem ateistą, ale ja zaakceptowałem to że nasz świat to tylko stacja, po której nie ma następnej, a moje narodziny to zbieg zbiegów okoliczności.

    0

    0
    Odpowiedz
  14. Szukaj, ta niepewność istnieje po to, żeby szukać nowych rozwiązań, nowych ścieżek. Nie musisz od razu trafić w 10. Gdyby było idealnie to cieszyłbyś się tym, co jest, ale jest źle po to, żebyś szukał innego rozwiązania. Nie marnuj życia na strach, nie marnuj na egzystowanie w oczekiwaniu na śmierć. Masz idealne warunki w porównaniu z innymi pokoleniami – dostęp do nieograniczonej skarbnicy wiedzy – internetu, bibliotek.

    0

    0
    Odpowiedz

Psychiczna katorga

Witam wszystkich skażonych toksynami współczesnego popierdolonego świata, nie wspominając już o naszej chujolandi. Zdaję sobie sprawę że mój problem w porównani z problemem małego murzynka nad którym krąży stado sepów lub biedaka który po wypadku nie jest w stanie ruszyć własnym chujem lub podrapać się po dupie nie jest do końca problemem, choć z drugiej strony niedziałająca należycie psychika może w dużym stopniu spierdolić życie danej jednostce. Mam wszystko czego potrzebuje do życia typowy polski biedak, mam żarcie w lodówce, piękną dziewczynę, trochę grosza na koncie które prawdopodobnie przepierdolę chwilę przed końcem świata aby przeprowadzić się z wynajmowanej kawalerki na swoje. Prace mam za chujową kasę z możliwością dorabiania i uwaga kurwa teraz największy przywilej w zdychającym, gnijącym państwie -> umowa na czas nieokreślony, zajebiście dostanę odprawę w przypadku zwolnień a pazerna świnia która pełni funkcję mojego przełożonego będzie musiał się nakombinować zanim mnie wypierdoli, chuj z nim. Nie jestem szczęśliwy choć powinienem, biorąc pod uwagę cały świat to jestem bogaczem. Moje życie przepełnione jest napięciem, niepewnością i często frustracją, dziewczyną mnie wkurwia, jak zresztą wszyscy ludzie, często mam wrażenie że bucek u góry coś popierdolił i zesłał moją duszyczkę w nieodpowiednie czasy albo i nawet na niewłaściwą planetę. Choć na obecną chwile na nic złego się nie zapowiada, nie ma żadnych znaków zwiastujących przykre wydarzenia, wiem że wszystko się spierdoli, a dokładniej ja wszystko zrujnuję przez brak umiejętności normalnego funkcjonowania w społeczeństwie. Laska mnie zostawi albo co gorsza mi odpierdoli i ją porzucę. Do tego jestem mistrzem udawania, wszyscy widza we mnie uśmiechniętego chłopaka, nikt nawet nie domyśla się co mi siedzi w głowie. Czy ja mam do chuja 16 czy 26 lat, albo zatrzymałem się emocjonalnie na etapie szesnastolatka! Już sięgałem po prozak, nie wiem czy jest na receptę ale mam dojście, chora duma podpowiadała mi ?nie jesteś ciotą, sam sobie poradzisz?, alkoholu nie tykam iż wiem że jak zacznę to już pomnie. I tak sobie funkcjonuję z fałszywą nadzieją że jutro będzie lepiej, zaraz po tym wkurwiam się bo wiem jak będzie wyglądał mój jutrzejszy dzień. Poważnie rozważam wizytę u psychologa, niech mi przypierdoli najlepiej i wyjebie za drzwi skoro przychodzę z czymś takim, może to byłby lek. A wszystko przez kilka związków chemicznych które krążą mi w głowie w niewłaściwych proporcjach, to jest dopiero wkurwiające. Dziękuję.

39
62
Pokaż komentarze (8)

Komentarze do "Psychiczna katorga"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Mam podobnie:/

    1

    0
    Odpowiedz
  3. Jeżeli myślisz negatywnie to wielce prawdopodobne jest, że tak się właśnie stanie 😉 Odwróć myślenie o 180 stopni i będzie git.

    0

    3
    Odpowiedz
  4. Jesteś idiotą,skoro wierzysz że pojebany psychiatra jest w stanie ci pomóc.Wszystko się spierdoli-to jest normalne i pewne.Więc nie przejmuj się,że coś może się spierdolić.Przyjmij to za pewnik i bądź przygotowany na to w każdej chwili.Poza tym skoro nadal ci źle to znaczy że to życie które masz wcale cię nie cieszy.Ja polecam otworzyć coś własnego i pierdolić etat,bardzo pomaga.

    1

    2
    Odpowiedz
  5. Raczej do psychoterapeuty. Idź, spróbuj (80-120 zl wizyta).Najlepiej jednak jakbyś się zapisał na wolontariat w hospicjum. Minus i minus, dalej wykurwisty plus.

    0

    2
    Odpowiedz
  6. Lepsze to, niż niedostateczny!

    0

    1
    Odpowiedz
  7. Mam podobnie. Jestem dziewczyną, nie ma chłopaka, ale: też mam żarcie w lodówce, mam co założyć na zadek, studiuję dwa moje wymarzone kierunki, mieszkam w mieście w mieszkaniu w bardzo dobrych warunkach. Jednak ja codziennie wmawiam sobie, że jestem do dupy! Nawet świadomie tego nie robię, tylko już mam to jakby zaprogramowane, że co dobrego by sie nie stało ja odbieram to inaczej. Wciąż się dołuję sobą, że a to nie jestem tak fajna żeby mieć dużo znajomych, przyjaciół, znaleźć chłopaka… Też chętnie bym wskoczyła 'na kozetkę’ ale mnie nie stać… Więc jakoś se żyję, przewracam te kartki kalendarza czując że nie wiem po co tu jestem… Ale ostatni miesiąc to była nerwica, brak snu, początki depresji… Rozumiem Cie! Ale, powiem Ci, że rozumiem też to że stresujesz sie różnymi rzeczami, tak dziś bywa, każdy jest w stresie… Może przez to takie masz czarne myśli… Moje wnioski: jakbyś najbardziej nienawidził swojego życia, siebie, DOCEŃ TO CO MASZ!!! Masz kobietę, którą z pewnością kochasz, i która kocha Ciebie, pracę, którą pewnie kiedyś uda się zmienić, przecież nic nie trwa wiecznie. Ostatnio miałam straszny sen że zachorowałam na nowotwór. I to dopiero otworzyło mi oczy na to ile dobrego mnie spotyka w życiu!!! Pomyśl prosze choć sekunde o moich słowach i zastanów sie zdroworozsądkowo – czemu każdy wymaga raju na tej ziemi?… A może samemu trzeba go zacząć budować?

    1

    0
    Odpowiedz
  8. Może to być dystymia spowodowana poprzez zaburzenie osobowości, takie jak:
    – osobowość zależna
    – osobowość narcystyczna
    – osobowość unikająca
    – osobowość typu borderline

    której przyczyną jest toksyczne wychowanie lub inny czynnik społeczny, czy też genetyczny. Ja tak mam – osobowość unikająca i najprawdopodobniej czynniki genetyczne(samobójcy i nerwice u bliskiej rodziny). Proponuję jakieś dobrane SSRI, jeśli prozac nie działa(musisz brać przez dłuższy okres) to dobierz jakiś inny. Da się żyć, choć nie przeczę, że jest chujowo.

    2

    0
    Odpowiedz
  9. Bierz niacyne, znajdź jakiś suplement w aptece, który jej dużo zawiera. Mi pomogło i to bardzo na taki stan. Prozak przytępia zmysły, ma dużo skutków ubocznych. Niedobory niacyny dają takie objawy jak opisujesz (niacyna to witamina). Odczekaj 3 tygodnie. Jak się nic nie poprawi idź do psychologa.

    0

    1
    Odpowiedz

Rozkminka końcoworoczna.

Sylwester. Do końca roku 7 i pół godziny. Większość zapewne już na obrotach, za parę godzin tańce, hulanki, picie, a ja kurwa czytam chujnię od 392 strony.
26 lat – ani dziewczyny, ani stałej pracy. Ja pierdolę.

53
54
Pokaż komentarze (11)

Komentarze do "Rozkminka końcoworoczna."

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Trochę Cię pocieszę też siedze na demotach , też mam 26 lat i też nie mam dziewczyny. Mam tylko prace ale chwalić się taką robotą nie powinienem .Wrocław pozdrawia

    0

    0
    Odpowiedz
  3. Wznoszę za Ciebie toast herbatą, u mni e też chujnia i baluję na chujni.pl. Kiedyś to były imprezy, znajomi – a teraz … nie mam siły nawet pisać. A jakas bardzo stara nie jestem !

    0

    0
    Odpowiedz
  4. Też jestem zajebiście wypalony

    0

    0
    Odpowiedz
  5. Ja tam również spędzałem Sylwka samemu i nie narzekam, mam 23 😀 Roboty żadnej a na randkowanie mam wyjebane.
    CO nie znaczy, że jestem jakimś odludkiem ;D

    0

    0
    Odpowiedz
  6. Jeśli chodzi o zmianę pracy to polecam ,,Powiatowy urząd pracy”a o dziewczynę to,,Roksa.pl”:p:D.głowa do góry.

    0

    0
    Odpowiedz
  7. Tego wieczoru nie byles sam kolego…
    20 lat, chujowa praca, umowa co 2 tygodnie, 1350 na reke, brak dziewczyny, checi do zycia.

    0

    0
    Odpowiedz
  8. Mam podobnie jak 1. Pozdro

    0

    0
    Odpowiedz
  9. Ziomek poradzę Ci tyle ,że główny problem tkwi w robocie a konkretniej w kasiorce. Znajdź dobrą fuche a laski same się znajdą. Te dwie ,,rzeczy” są ze sobą dziwnie sprzężone nie wiedzieć czemu;P A jak będzie laska to sylwester udany też będzie

    0

    0
    Odpowiedz
  10. Ciesz się, że nie masz teściowej. Ta kurwa, to jest dopiero zaraza i skaranie. Moja zdechnąć nie chce i ciągle pastwi się nade mną i nad moją rodziną. Jak chcę się z suką ostro pokłócić, to ta blada pizda idzie od razu na werbalną konfrontację, jakby wyzywanie umożliwiało jej osiągnięcie orgazmu. Miele jęzorem na okrągło. A bluzgać babsztyl potrafi, oj nieźle. Zabijesz teściową – pójdziesz siedzieć jak za człowieka czyli jak się nie obrócisz, tak dupa z tyłu. Ciesz się wolnością.

    0

    0
    Odpowiedz
  11. Na kasę to tylko kurwy lecą,nie dziewczyny.Stałą pracę pierdol,załóż coś własnego.

    0

    0
    Odpowiedz
  12. Nie jesteś sam ziomuś. Ja mam tak samo!

    0

    0
    Odpowiedz

Sylwester i te sprawy…

Czy tylko ja spędzam tego sylwestra w domu? KURWA…
Chciałbym chociaż raz mięć inny scenariusz na sylwestra. Mam 20 lat, a nigdy nie imprezowałem. Aż wstyd się przyznać. Czy to moja wina, że w moim środowisku są ludzie niemoralni, nienormalni czy po prostu rozjebani. Z którymi można się tylko toczyć na dno. Mieszkam w dużym mieście i mam a raczej nie mam żadnych perspektyw na życie. Znajomi? Wyszedłem z nimi raz, nic nie zrobiłem i miałem sprawę sądową za „współudział” tylko dlatego, że z nimi byłem. Fajnie, co? I kurwa mając prawie 21 lat na karku jak w ogóle można nie mieć żadnego sylwestra, którego by nie można było zapisać w pamięci jako „ODLOOOT”. Jak byłem za młody to chciałem, ale nie mogłem, z resztą nie było to powszechne. Później stwierdziłem, że to nie dla mnie a gdy zostawiłem lub zostawili mnie kumple, z którymi czułem się zajebiście to już nie było z kim… zbłądziłem w tym wszystkim.

42
64
Pokaż komentarze (7)

Komentarze do "Sylwester i te sprawy…"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. mam tak samo tylko ze ja nienawidze sylwestra 😀

    0

    0
    Odpowiedz
  3. Ja byłam w towarzystwie i Sylwester skończył się na kłótni. Za rok podejmę się trudu i zrobię w domu, z ok. 8 znajomymi.

    0

    0
    Odpowiedz
  4. Ja mam 22 lata,zaczołem imprezować jak miałem 16,popijałem dość często alkohol.Jak miałem 18 lat myślałem że życie to zabawa i zaczołem tracić kontrole nad alkoholem i chulaszczym życiem,nocne libacje na ławce na osiedlu itp.Dzisiaj na sylwestra nie piłem nic,lecz nie spędzałem go sam tylko ze znajomymi, każdy sie dziwił-Ty nie pijesz i tak w kółko.Musze przyznać bawiłem sie tak jak oni,tyle że rano nie będzie mnie jebał łeb od wódy.Zacząłem ograniczać alkohol,Bo sie kurwa żle po tym zaczynam czuć!Nie ma sie co zamykać w domu. Do ludzi do ludzi!

    0

    0
    Odpowiedz
  5. Piszesz, że mieszkasz w dużym mieście. Znajdź nowych znajomych, to nie jest trudne. Powodzenia.

    0

    0
    Odpowiedz
  6. A ja ze znajomymi,też miłośnikami kolei,spędziliśmy sylwester w pociągu relacji Przemyśl-Szczecin i było zajebiście.Ponad 16 godzin samego pociągu sylwestrowego,nie licząc mniej więcej tyle samo na dojazd do Przemyśla z Warszawy i powrót do niej ze Szczecina:)
    Trzeba po prostu znaleźć ekipę,która Ci pasuje bo z byle debilami nie ma się co bawić.

    0

    0
    Odpowiedz
  7. to samo co u ciebie kolego nawet jesteśmy w tym samym wieku, cóż też nie mam znajomych zgranych ludzi z którymi można by wyjść gdziekolwiek właśnie bez skończenia na dołku,do godziny 20 łudziłem się że ktoś mnie zaprosi i będzie git ale niestety żadna pizda tego nie zrobi, niestety nie mam i nie miałem nigdy dziewczyny co sprowadza się do tego że nie jestem zbytnio towarzyski, nawet już mi się odechciało zabawy i nie patrzyłem na te jebane sztuczne ognie tyle z mojego nędznego życia…

    0

    0
    Odpowiedz
  8. Ja mam 35 i jak do tej pory każdy sylwester to dramat

    0

    0
    Odpowiedz

Po co Polandii drogi?

Właśnie wybija mi jedenasty rok zapierdalania za kółkiem, rocznie robię około 70 tysi kaemów. Może to dużo, może to mało, ale na pewno wystarczająco aby zostawić na naszych drogach w chuj zdrowia i czasu. Ostatnio doszedłem do wniosku, że w Polsce nie ma sensu budować dróg o większej ilości pasów ruchu niż jeden. Czemu tak? Odpowiedz jest bardzo prosta. Bez znaczenia czy jest to miasto, czy droga ekspresowa, wiecznie występuje ten sam motyw, który za skurwysyna niemożliwy jest do wybicia większości kierowców, jeżdżenie lewym pasem. Tępe chuje nie rozumieją tego że lewy pas służy do wyprzedania, gdzie po zakończonym manewrze wracamy na prawy (zasady ruchu prawostronnego). Przecież to jest takie oczywiste, ale jak widać nie dla wszystkich. Ile razy jadę z takim baranem pytam się, czemu jedziesz lewym jak Cię wyprzedzają prawym? Bo ja jadę przepisowo 65 na 70 i inni tez tak powinni. Kurwa jak chcesz uczyć innych jeździć to idź na instruktora albo do drogówki. Nie rozumiem czemu ludzie mają klapki na oczach, zachowują się jakby tylko oni byli na drodze i nikogo innego dookoła. Przybywa coraz więcej nowych odcinków dróg tak że oba pasy są w tym samym stanie technicznym a chujasze dalej swoje jadą lewym. Chuj mnie trafia jak widzę pizdokleszcza co trzyma się kurczowo lewo bo za 10 kilometrów będzie skręcał. Czy tylko ja jestem taki wybitny że potrafię zjechać na prawy i wrócić później na lewy nie wkurwiając nikogo innego z użytkowników?. Tak, do tego manewru najwidoczniej trzeba Einsteina. Ręce i chuj opada czasem z wrażenia. Na zwężeniach jest tak samo. Lewy się kończy to zamiast dojechać do końca i wskoczyć na prawy jak pokazują znaki odnośnie jazdy na zamek to lepiej pytać się na radio który pas idzie i robić korek na 10kaemów i blokować kilka skrzyżowań wstecz. A jak ktoś pomyśli i pojedzie lewym to jest chujem i cwaniakiem i nie można go wpuszczać. Tak zazwyczaj doradzają mędrcy z ciężarówek. Zwrócić im uwagę na CB to od razu obraza majestatu. Przecież oni są bogami, miliony kilometrów przejechanych, lata praktyki, po wszystkich miejscach na świecie. Tylko jestem ciekaw jakby jebali takie motywy nawet w Niemczech blokując lewy pas na zwężkach ile by pojeździli po tamtym kraju. Prawda jest taka że najczęściej w Polsce, najszybszym pasem jest prawy, bo na wszystkich innych są wyścigi jazdy równoległej. Na sam koniec taki złamas podjeżdża pod market, wypierdoli zakupy z wózka do bagażnika i zostawia koszyk który jeździ sobie po parkingu i obija innym auta. Tak to jest u nas. Jeden wielki pierdolony egoizm. Dużo chujowości dla Wszystkich w nowym Roku.

57
59
Pokaż komentarze (5)

Komentarze do "Po co Polandii drogi?"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. święte słowa, też mnie to irytuje

    0

    0
    Odpowiedz
  3. święta racja, ale jeszcze gorsi są bogowie szosy, którzy jadąc za Tobą w godzinach szczytu, masowego „toczenia sie” lewym pasem nagle wjeżdżają na pełnej kurwie na prawy, po to, żeby zajechać ci drogę znowu na lewym, prawie miażdżąc Ci maske i zmuszając do redukcji prędkości o połowę, przez co auto jadące za Tobą, może Ci zrobić garaż z dupy, tyle.

    0

    1
    Odpowiedz
  4. No jak drogi nie potrzebne ? A gdzie tirowy do roboty beda chodzic ???Bezrobocie siejecie tow .S’rutowicz !

    0

    0
    Odpowiedz

Nie jestem kurwa botem

Witajcie. Jak każdy mam jakieś większe i mniejsze problemy i wkurwienia ale nie o tym chciałbym dziś pierdolić. Wkurwiają mnie te pierdolone captcha kody i inne pierdolone skurwysyństwa. Niedługo będę musiał robić wymaz z dupy albo skan siatkówki oka żeby się gdzieś kurwa zarejestrować. Trzy razy podchodziłem i trzy razy się mega wkurwiłem. Myślę… Może jestem jakiś popierdolony i dałem tą zagadkę dwóm innym osobom. Kurwa polegli i chuj. Jako że nie mam kontaktu z chińskimi hakerami to może ktoś z was odgadnie o chuj w tym chodzi, bo pozostaje chyba tylko metodą brute force do nędzy. Oto ten pierdolony zagadkowy tekst „Przepisz bez odstępów 95814 literkę z rzeczownika klawiatura, a na koniec dodaj literę „d” Co ja tam mam kurwa wpisać, bo już odjebałem chyba wszystkie możliwe kombinacje. Niech mnie chuj strzeli na miejscu

50
49
Pokaż komentarze (5)

Komentarze do "Nie jestem kurwa botem"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Popieram przyjacielu!

    0

    0
    Odpowiedz
  3. Strasznie to wkurwia.

    0

    0
    Odpowiedz
  4. A ja kiedyś wpisałam byle co i i tak mogłam sie zarejestrować 😉

    0

    0
    Odpowiedz
  5. Masz kolejno podać bez odstępów dziewiątą, piątą, ósmą itd. literę z wyrazu „klawiatura” a na koniec dodać „d”. Czyli wyraz do wpisania to „riukwd” 🙂

    1

    0
    Odpowiedz
  6. @4 Człowieku jesteś WIELKI. Działa. Za jasnego chuja bym na to nie wpadł. Pozdrawiam i wielkie dzięki

    0

    0
    Odpowiedz

Chujowe wymówki

Dlaczego faceci wymyślają takie śmieszne wymówki kiedy nie chcą spotkać się z dziewczyną? Nie można po prostu powiedzieć wprost, albo już olać totalnie. Dlaczego zawsze musi być tak „na wszelki wypadek” zachowany kontakt z panną, no jakby się facetowi może jednak kiedyś zachciało spotkać. To śmieszne. A najlepsza wymówka to taka typu – zepsuł mi się samochód, muszę naprawiać itp. itd. Nie można napisać wprost – tak obiecałem spotkanie, ale jednak po czasie stwierdziłem, że to nie ma sensu? I taki chłopaczek sobie po tym myśli, że dziewczyna głupia uwierzyła. Owszem nie wątpię, że ze strony dziewczyn też się takie kretyńskie wymówki zdarzają. Ale po cholerę to. Życie było by łatwiejsze bez zbędnego pieprzenia.

57
62
Pokaż komentarze (8)

Komentarze do "Chujowe wymówki"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. A wy to lepsze? Rzygać mi się chce jak myślęo babskich wymówkach…

    1

    0
    Odpowiedz
  3. Kiedyś koleś mi napisał,że musi z ojcem naprawiać rury w mieszkaniu, bo hydraulik w mieście jest zajęty ;/

    0

    1
    Odpowiedz
  4. No nie wiem,ja na takie debilizmy to trafiam tylko ze strony kobiet.My,faceci,mówimy wprost „wypierdalaj”.

    1

    1
    Odpowiedz
  5. Bo dziewczyny złych facetów wybierają.Zawsze latają za tymi którzy mają je najbardziej w dupie.A ci porządni faceci którzy chcieliby spędzać z kobietą czas są odrzucani.

    2

    1
    Odpowiedz
  6. W drugą stronę jeszcze gorzej…

    #4 Klasa

    1

    1
    Odpowiedz
  7. @3 Jeszcze mi się nie trafił taki, który by coś wprost powiedział, zawsze jest jakaś kretyńska wymówka.
    @4 Zawsze wymówka była od gościa, który wydawał się w porządku. Ci debile po prostu przestają się odzywać.

    1

    1
    Odpowiedz
  8. Wiadomo. Wy chcecie szczerości. Ale jak ktoś by wam konkretnie wprost powiedział ,że nie to by był pewnie foch.

    1

    0
    Odpowiedz
  9. Dlatego, że wy odpowiadacie na wypowiedź faceta wprost ” aha, spoko, to na razie ” albo jakieś kurwa ” eee no dobra ”

    1

    0
    Odpowiedz

Zakochałem się w nauczycielce

Ale nic z tego wyjść nie może, bo ja mam rodzinę, a ona też jest w związku i nikt z nas nie pójdzie w bok. Będę się teraz męczyć na tych zajęciach. Chujnia i śrut…

46
61
Pokaż komentarze (9)

Komentarze do "Zakochałem się w nauczycielce"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Zerżnij ją i zapomnij.

    1

    0
    Odpowiedz
  3. Jedno nie wyklucza drugiego.Kochajcie się:p

    0

    0
    Odpowiedz
  4. Przypomnij sobie 6 i 9 przykazanie(dekalog)zamknij oczy pomyśl o rodzinie dzieciach,i co warto? moim zadaniem NIE.Ciesz się z tego co masz, nie kombinuj.pozdro

    0

    0
    Odpowiedz
  5. Znam to. Zakochałeś się. Ale jej NIE KOCHASZ! Zapamiętaj to sobie!

    0

    0
    Odpowiedz
  6. wal na lekcji, może spodoba się jej Twój rumak

    0

    0
    Odpowiedz
  7. Jest na to sposób! Wyobraź sobie jak ona robi kupę, tak szczegółowo. Albo jak pierdzi i rzadki wodnisty kał wydobywa się z jej śmierdzącej dupy! Albo że ma bujnie owłosioną cipę, która śmierdzi przeterminowanym tuńczykiem! Pomaga na 100% sprawdzona opcja, nie musisz dziękować.

    0

    0
    Odpowiedz
  8. Ja tez tak kiedyś miałem n na wakacjach się zakochałem od pierwszego wejrzenia w panience , wiecie motyle w brzuchu itp. bosko było . Wróciłem do domu zwaliłem konia i mi przeszło 🙂

    0

    0
    Odpowiedz
  9. @6 – niektórych to jeszcze bardziej nakręci. @7 – mój ziom! 😀

    0

    0
    Odpowiedz
  10. A na internecine widzialam to sie udalo .Moze po lekcjach cie zostawi to jej namoczysz gabke on ci da korepetycje co bys na ustnym nie oblal .No pewnie ze masz rodzine ! Stary na wywiadowki popierdala???

    0

    0
    Odpowiedz

Po Ch(U-O)inkowe żale

Szanowni chujowie i chujowinki. Nie wiem czy się ze mną zgodzicie, iż w obecne święta swiętowaliście chujowiście. Bawię się właśnie zrobionymi przez brata choinkowymi orgiami znaczy origami i natkło mnie na żale nad świętami. Mam 26 lat i stwierdzam, że święta dziś zupełnie różnią się od tych 10 lat temu. Tamte miały klimat grało się z bratem w diab(O)lo-(Natanek rulez) na zmianę na jednym stacjonarnym kompie i nic więcej człowiek nie chciał był tak faktycznie i fizycznie zarówno jak emocjonalnie i psychicznie słowem organoleptycznie szczęśliwy. Teraz gdyby nie jedyna dobra komedia z Chujem Chevy Chajsem (nie mylić z Chajzerem) – w krzywym zwierciadle no i wiadomo sutko (czyli rozumiemy wypasiście, bo odmienia się od sutka Pozdrawiam prof.Miódka) zastawianego stołu-świąt bym nie zauważył. Wprawdzie z tym zauważeniem też jest chu..oOinkowo – bo mam stwierdzony astygmatyzm z krótkowzrocznością,zeza naprzemiennego,niezborność wzroku i wątpliwe widzenie przestrzenne ale mniejsza o większość nie o tym się chciałem tu wzwodzić znaczy rozchodzić. Co innego mogę yhm yhm „zauważyć” w teraźniejszej przestrzeni czasowej. Mam brata 9 lat młodszego- młode jajo takie (stary zaszalał na stare lata starymi jajami),który ma własnego kompa i nawet nie potrafi tego docenić tzn.niby docenia, bo siedzi na nim i gra w gry w niego ujeżdża yyy ugrywa go cały czas ale co z tego skoro tak mu mijają dni miesiące lata. Ufam, że mój post przeczytaliście i skomentowaliście, bo jeśli nie to znaczy, że ostatnia godzina czasowa z mojego życiorysu poszła się jebać wpizdu-ot humoreska taka.

36
68
Pokaż komentarze (17)

Komentarze do "Po Ch(U-O)inkowe żale"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Chujowo piszesz, nawet żali nie umiesz wylać. Ty masz 26 lat? „(Natanek rulez)”? kto tak pisze powyżej 16 roku życia? Ten tekst nie jest nawet pseudośmieszny.

    0

    0
    Odpowiedz
  3. potargałeś mi mózg, dobreeeeee!! 😀

    0

    0
    Odpowiedz
  4. spociłem się podczas czytania tego

    0

    0
    Odpowiedz
  5. Przed naszą transformacją ustrojową nawet uliczna napierdalanka miała klimat. A tera to mcdonaldy i komercja.

    0

    0
    Odpowiedz
  6. zaszalał starymi jajami haha dobreee! 😛 ale co do świąt – są takie jakim je stworzymy, ja żyję niezależnie od czasów i bez zbytniego zapierdolu przy zakupach i garach i nie narzekam bo milutko było 😛 uwielbiam ten czas ;P

    0

    0
    Odpowiedz
  7. To… narazie

    0

    0
    Odpowiedz
  8. też lubię gry, zwłaszcza te w których się zabija przeciwników czyli 99 % gier bo przecież jest jeszcze gry na Kinect albo muzyczne i jest Viva Piniata, haha

    0

    1
    Odpowiedz
  9. Dziwny masz styl.Trochę bez ładu i składu,wiem co chciałeś osiągnąć,ale jednak popracuj nad stylem:)
    A święta…no wiadomo,że za szczeniaka to się inaczej odczuwa.Też kiedyś bardzo lubiłem ten czas,teraz nienawidzę.Ogólnie życie jest takie…fałszywe,te pseudoświęta też.

    0

    0
    Odpowiedz
  10. Nie wiem o co Ci chodzi ale masz swój pierdolony komentarz

    0

    0
    Odpowiedz
  11. poszła się jebać 😉

    0

    0
    Odpowiedz
  12. Ostania godzina życiorysu?
    Tu profesor. Pozdrawiam z Wrocławia.

    0

    0
    Odpowiedz
  13. Autor @1 Jak w twoim odczuciu miałem przelać żale w jednym poście skoro starałem się zrobić go z jajem – komedia a tragedia są pojęciami zgoła przeciwnymi – więcej użytkowania mózgu w nowym roku życze

    0

    1
    Odpowiedz
  14. @autor No właśnie to „jajo” kompletnie Ci nie wyszło. „komedia z Chujem Chevy Chajsem (nie mylić z Chajzerem)”. Co to ma być? To nie jest śmieszne, lecz baaardzo słabe. Wstydź się, w tym wieku powinieneś wiedzieć, że jeśli nie umiesz być zabawny to już nie próbuj. Życzę więcej pokory w nowym roku.

    1

    0
    Odpowiedz
  15. @14 odczep się od niego! Ja się śmiałam jak to czytałam!

    0

    1
    Odpowiedz
  16. @15 Ja bardzo dużo zniosę, no ale bez przesady… to jest chujnia i tu ma być fajnie!

    0

    0
    Odpowiedz
  17. zacznij używać backspace, bo chujowo się czyta takie wpisy

    0

    0
    Odpowiedz