Siema wszystkim. Ostatnio naszła mnie taka refleksja po całym życiu spędzonym w tym europejskim zaścianku, mianowicie : Odskocznie od tej rzeczywistości zawsze były lepsze, ciekawsze, bardziej wartościowe. Czy to nowy film Marvela, czy to ambitna książka, czy to muzyka, którą mocno się ekscytujesz, jarasz, podniecasz się, czy to gierka przy której całkowicie zapominasz o tym co za oknem. Także to tyle na dziś. Pozdrówki.
Potrzebuję zmian, ale boję się ich
2019-01-21 21:58Niedługo skończę 22 lata i mam dość swojego chujowego życia. Nie mam żadnego życia towarzyskiego, przyjaciela też nie, ludzie mają mnie w dupie, a nowo poznane osoby po krótkim czasie mnie olewają. Podobno to przez to, że za dużo narzekam, skupiam się na sobie i negatywnie oceniam innych. Ale ja nie potrafię przestać narzekać! Źle mi i koniec. Dziewczyny nigdy nie miałem i nie mam szans, bo nie potrafię podejść i zagadać. Powiecie, że co w tym trudnego, kobieta też człowiek.. ja i tak nie podejdę. Nie dam rady i już. I tak czuję się negatywnie oceniany nawet przez obce dziewczyny. Do kompletu jestem chory, bo codziennie mam lęk, nieraz bardzo silny, dziwne wahania nastroju – jednego dnia potrafię jednocześnie być w super humorze, a za kilka godzin znowu mam doła. I jeszcze dopada mnie kurewska niechęć do życia. Mam dość takiego życia, ale najgorsze, że nie dokonuję żadnych zmian. Zamiast wyjść z domu i przełamywać się, wolę siedzieć w pokoju przed kompem. Nie mam odwagi zadzwonić i umówić się na wizytę do psychiatry, żeby mi wypisał leki na te cholerne lęki i wahania nastroju. Nigdzie się nie zapisuję, nie chodzę w żadne miejsca, gdzie mogę kogoś poznać. Po prostu boję się zmieniać życie – jakby jakaś pieprzona strefa komfortu, która nie pozwala mi wyjść. Chujnia i śrut normalnie. Chyba się przez resztę życia tak będę męczył.
Komentarze do "Potrzebuję zmian, ale boję się ich"
-
chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
-
Odpowiedz
Nie masz nic do stracenia. Jestem w podobnym wieku i miałem ten sam problem. Nie zawsze było źle ale były lata gdzie było bardzo ciężko. Moja rada dla Ciebie – wyznacz cel. Skup się na realizacji, cokolwiek by to nie było odciągnie cię od negatywnego myślenia. Musisz po prostu robić swoje. Polecam znaleźć sobie jakieś hobby. Coś co zajmie czas i wzmocni Ciebie. W moim przypadku kopa daje wysiłek fizyczny, różny, tak aby nie znudzić się i trwać przez cały czas. Czytanie książek otwiera głowę. Możesz na jakiś czas odejść od ekranów i skupić się na literkach. Zarabianie pieniędzy daje co by nie mówić pewność. W połączeniu z celem, hobby i planem na kolejne lata wcale nie jest aż tak źle jak by mogło się wydawać. I tak co dziennie trzeba wstać, jeść, pić, coś robić. I nie musisz mieć znajomych czy przyjaciół. W tych czasach wartość przyjaciela zmalała, a znajomi odchodzą i przychodzą. Idziesz do nowej pracy, szkoły większość starego towarzystwa odchodzi. Przychodzi nowe. Nie ma co się łamać, trzeba wstać i iść po swoje. Nie daj się zamknąć w ramce. POWODZENIA NIE JESTEŚ JEDYNY !
21 -
Odpowiedz
Przeczytaj chujnie wyżej. Typkowi się udało, może i tobie się uda?
12 -
Odpowiedz
Tu Arktos, władca lodowego imperium, zwanego Lodolandią. Też nigdy nie miałem dziewczyny i nie mam na nią szans, bo jestem jedynym ożywionym bałwanem, a z samicami, które nie są bałwanami, nie będę się wiązał. Bo związek bałwana z organiczną istotą, byłby dewiacją. Tak jak związek człowieka z psem. Ja, Arktos, mimo iż żyję, to nie należę do organicznych istot.
Chwała Lodolandii 😀32 -
Odpowiedz
Heh jakbym o sobie czytała
11-
Odpowiedz
Wpadaj na drinka do Wro. makiavelliii@o2.pl
00
-
-
Odpowiedz
Wal chuja długo i namiętnie.
50 -
Odpowiedz
Przecież wyjechałeś do Kanady… w marzeniach.
20 -
Odpowiedz
Rozumiem cię, więc dam ci radę. Zabrzmi bardzo banalnie, ale uswiadom sobie, że masz jedno życie. Przemyśl to dokładnie i pomyśl sobie czym w perspektywie całego życia jest zagadanie do jakiejś osoby. Nawet jeśli takie coś miałoby się skończyć kompromitacją. Ale dlaczego by miało? Zagadaj do jakieś dziewczyny, amoze ona okaże się tą jedyną. Nie będziesz miał czego żałować a całe twoje życie może stać się lepsze przez taką „pierdołe” jaka jest wyjście poza strefę komfortu. Nie marnuj swojej szansy. Poczytaj o Prawie Przyciągania
31 -
Odpowiedz
Mam tyle lat co ty i naprawdę przykro się czyta takie wpisy, bo całe życie przed tobą. Ja też mam masę zmartwień, ale trzeba mieć nadzieję. Poczytaj o Prawie Przyciągania i doceniaj życie. Brzmi banalnie, ale na problemy nie ma zaklęcia i nikt ci tutaj nie powie czegoś odkrywczego
11 -
Odpowiedz
Zacznij uprawiać jakiś sport, serio, obojętnie czy siłownia może, albo bieganie z jakaś grupa, może coś drużynowego nie wiem. Wyjdź z domu i spróbuj
11 -
Odpowiedz
Mam to samo. Mam idealnie 22 lata tak jak Ty, z tym że jestem dziewczyną. Od roku miewam paraliżujące lęki, 3 razy wylądowałem na SOR z przeświadczeniem że mam arytmię, zawał, udar, wylew I tym podobne. Przy okazji zachorowania na angine poprosiłam lekarza rodzinnego o skierowanie do NEUROLOGA. To nerwica. Ewentualnie On pośle Cię do psychiatry. Nie zwlekaj. Naprawdę. Sami się nie wyleczymy. Tu szwankuje nietylko psychika Ale i mózg, nasza gospodarka jest zaburzona, niektóre receptory mogą być poblokowane. Tylko leki unormują cały proces. Pozdrawiam
13-
Odpowiedz
Wpadaj na drinka do Wro, może uda się odstresować. Pozytywne myślenie to podstawa. Piona. makiavelliii@o2.pl.
00-
Odpowiedz
Sprobuj znalesc prace w krematorium.Nabierzesz wartosci.
00
-
-
-
Odpowiedz
Weź się chłopie pozbieraj do kupy i ogarnij, bo gadasz jak pizda! No chyba że nią jesteś. Masz 22 lata, całe życie przed sobą a jęczysz jak rozmemłana baba w ciąży na sedesie, w czasie zatwardzenia. Zamiast użalać się nad sobą, przełam się i zacznij walczyć ze swoimi lękami i obawami. Musisz uwierzyć w siebie i w swoją wartość. Na pewno jesteś wartościowym człowiekiem! Jeżeli strach przed otoczeniem i wyzwaniami życia codziennego Cię paraliżuje, to koniecznie porozmawiaj z psychologiem i psychiatrą. To żaden wstyd. W Stanach każdy ma swojego prawnika i psychiatrę. Sorry, że na początku trochę ostro pojechałem, ale ktoś musi dać Ci solidnego kopa w dupę, byś zechciał odmienić swoje życie. Odwagi! Dasz radę, nie jesteś sam. Zawsze wokół Ciebie znajdą się jacyś ludzie, którzy w razie czego Cię wesprą. Nie bój się, działaj, żyj!
11 -
Odpowiedz
Wal chuja incelu
21-
Odpowiedz
Wpadnij na plebanie.
00
-
-
Odpowiedz
Co do relacji międzyludzkich to jebać ludzi i nie umawiaj sie z dziewczynami bo głęboko tego nie chcesz, w końcu jesteś chory psychicznie i to cały ty, dlaczego więc myślisz, że nie będziesz sobą kiedy czułbyś się zdrowy.
A leki lepiej mieć niż nie mieć, jeżeli chcesz to je przedawkuj bo nic sie w życiu nie zmieni no ale i tak idź po nie do tego psychiatry.Też chce sie zabić, ale o wiele bardziej chce zabijać innych, jestem troche jak Joker ale nie czuje sie jak on, on zaakceptował to jakim jest a ja i tak chce mieć normalne życie.
10 -
Odpowiedz
Kolego same leki ci nie pomogą. Natomiast koniecznie sprawdź materiały z kanału Wojna Idei na YouTube, szczególnie wykłady i wypowiedzi Jordana Petersona. Poza tym polecam ci Gary’ego Vaynerchuka oraz program Impact Theory. Zacznij od tego, a z czasem będziesz poznawać coraz więcej inspirujących postaci. Cały szkopuł w zmianie samego siebie polega na odpowiednich pobudkach do tego. Nie jest to łatwy proces, ale słuchając ludzi sukcesu zaczynasz dostrzegać w tym głębszy sens i niejako obowiązek, by być jak najlepszą wersją samego siebie. Normalnie nie piszę komentarzy w internecie, ale jeśli jest cień szansy, że ci to pomoże to wiem, że było warto. Pozdrawiam i powodzenia.
21 -
Odpowiedz
Zacznij chlać wtedy będziesz śmiały i podchodząc do dziewczyny zdejmiesz majtki i zwalisz konia na live, nie zapomnij chwycić jej za cipkę
10 -
Odpowiedz
Słuchaj za ileś czasu większość z tego nie będziesz pamiętał, będziesz miał inną sytuację. Olej ocenianie innych i zastanawianie się co oni myślą o Tobie. Próbuj nowych rzeczy aż znajdziesz swoje zainteresowania, pracę. Nic na siłę próbujesz nowych rzeczy np biegać, potem pływać, lubisz książki pomyśl gdzie poznasz osoby które też je lubią itd. Wszystko na luzie aż znajdziesz fajne hobby. Szczęścia nie daje osiągnięcie celu ale już samo dążenie do niego, próbuj. W sprawie leczenia : może zacznij od jakiejś Pani psycholog. A Kobiety ? Jesteś młody ale powiem Ci coś co kiedyś zrozumiesz : Kobietę wybierz sercem a nie oczami, szukaj koleżanek z fajnymi zainteresowaniami (dlatego też znajdź swoje) i nie usztywniaj się, najpierw koleżeństwo a może z czasem któraś z nich okaże się kimś więcej niż przyjaciółką. Powodzenia
00 -
Odpowiedz
Jak chcesz, to wbijaj na browara do Wro. makiavelliii@o2.pl
00 -
Odpowiedz
100 metanabolu i po problemie.
00
Stop dzidziom na stoku!!!
2019-01-21 21:58Jestem narciarzem. Wkurza mnie, że zwariowani rodzice wysyłają do szkółek narciarskich maluśkie dzieci, które mają po 2-3 latka i ledwo kumają o co chodzi. Jeździ to biedne zasmarkane towarzystwo, becząc co chwilę za mamą, uwieszone nogi instruktora jak mały kangur i zdecydowanie nie ma z tego żadnej radości. Nawet jak taki 3 latek pozna podstawy zjazdu pługiem, to czy nauczy się myśleć na stoku np. rozglądać czy ktoś na ciebie nie najedzie, dostosować prędkość do śniegu i warunków? A wszystko dlatego, że ambitni tatuś i mamusia, zapisują małą dzidzię do przedszkola (a powinno być żłobka) narciarskiego i są święcie przekonani, że robią dobrze. Nie, bardzo często nie robicie dobrze. A dzieci męczą się przez wasze głupie pomysły. Dlatego mówię: Stop dzidziom na stoku!!!:-)
Komentarze do "Stop dzidziom na stoku!!!"
-
chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
-
Odpowiedz
Jaki jest sens zjeżdżania z górki na nartach ?
20 -
Odpowiedz
Tu Arktos, władca lodowego imperium, zwanego Lodolandią. U mnie w Lodolandii też są stoki narciarskie, ale tam nie ma żadnych dzieci 😀
Chwała Lodolandii 😀20 -
Odpowiedz
Mi sie tam podobaja, fajne noski czerwone maja mnie dziadzia zawsze bral na stok od 3 roku zycia i co i nic. Co moze dzidzie tez po sklepie chodzic nie moga bo je slepaku rozjedziesz uwazaj na innych a nie zapierdalasz albo naucz sie jedzic jak czlowiek i na czarne trasy a nie po laczkach zapierdalasz a jak nie ma w twoich gorach czarnych tras to wez se kredyt cebulaku i jedz na lodowiec. tam dzieci nie ma (no przynajmniej na samej gorze).
17-
Odpowiedz
Moim rodzicom tez sie to podobalo, gdy mialem 5 lat…
– wyposazyli mnie w nartki i kazali zjezdzac…
Do momentu, az nie zasralem sobie gaci…
– w takim narciarskim ekwipunku ciezko jest sciagac wszystko z dzieciaka, zeby se kupke walnelo…
Nastepny raz na narty pojechalem, gdy sam tego juz chcialem…20 -
Odpowiedz
A kogo obchodzi twoje zdanie mentalna stulejko !!!!
10
-
-
Odpowiedz
Wal chuja
22 -
Odpowiedz
Wal konia, masuj drąga i ruchaj dmuchane lale, kradnij krokodyle, obsrywaj kible, wycieraj gluty o lustro w windzie i o klamki, drap się po jajach i podawaj rękę, jeździj bez biletu, wkładaj ważne kwity do niszczarki jak nikt nie patrzy, podpierdalaj długopisy, zszywacze i taśmy klejące. I nie zapominaj o papierze do ksero i srajtaśmie. Jak postawią jakiś zapach czy odświeżacz w kiblu to też bierz. Niech cię sponsorują. Ja tak robię i stać mnie na mielonkę i litrowe mocne w PET.
21 -
Odpowiedz
Powiem krótko! Jesteś obszczypłotem, nie narciarzem…
16-
Odpowiedz
Mówił ci ktoś, że lubienie własnych postów to jak lizanie swoich jaj przegrywie? 😉
20
-
-
Odpowiedz
No,ambicje tatusi i mamusiów to potworna rzecz zdolna złamać i zniszczyć życie Człowieka w jego początkach.Nie wiem jak pomóc,jak się z tym uporać…może dziś żubrówka?oczywiście ta z trawką,taki świeży aromat że aż pięknie się oddycha!
82
Hashtagi
2019-01-21 21:58Nie wiem jak Was, ale mnie wkurwiają te jebane hashtagi. Wszędzie to gówno wpierdalają. Nie dość że czytać się tej sieczki nie da, to jeszcze okaleczają język polski. No co to ma być za tekst „Dziś w #BarUZdzicha w #Warszawa robimy imprezę powitalną #JozefWyryp który wrócił z #Norwegia bo się hajta z #MariannaSlawojka #impreza #weekend #chlejemy #SzczamyPodMurem #ZygamyNaTrotuara” Przecież to zęby bolą jak się widzi taką srakę. Jebać te wszystkie tweetery, instagramy i inne fejsbuki. A wszystkim hashtagowcom huj w dupę stalowy.
Komentarze do "Hashtagi"
-
chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
-
Odpowiedz
Tobie też, w 2 dziury.
02 -
Odpowiedz
#wal chuja
32 -
Odpowiedz
#WielkaPałaSobieStała
22 -
Odpowiedz
Tu Arktos, władca lodowego imperium, zwanego Lodolandią.
#Atakować zieloną dolinę
#Jakubie zrób mi loda
#Niech żyje Lodolandia i jej najzacniejszy władca
Chwała Lodolandii 😀33 -
Odpowiedz
Że co? Tagi? Ja pierdolę …
03 -
Odpowiedz
Hej, też przeczytaliście ten etap z hasztagami jak niedojebana mózgowo nastolatka z rakiem kurwa języka ?
Przecież o tym nawet sie myśleć nie da żeby nie być w stanie strzelić sobie w łeb, co dopiero słuchać tego albo czytać.Usuwajcie fejsa insta czy chuj wie co tam jest. Ja tego nie mam i nikt mnie nie lubi ale cierpieć nie musze.
41 -
Odpowiedz
Czepiasz się, przecież język ewoluuje razem z narzędziami. Najpierw znaki na drewnie i glinie, w których znaki były po prostu kombinacjami linii, potem rzymskie kroje szeryfowe na kamiennych tablicach potem pergamin/papirus/papier, gdzie znaki miały większą szerokość za sprawą atramentu. Wtedy nastąpiła także zmiana systemu pisma z trudnego do zapamiętania zestawu hieroglifów ludzie przeszli najpierw za sprawą Kananejczyków na abdżad, w którym występowały jedynie pojedyncze spółgłoski, potem za sprawą Greków na alfabet z samogłoskami. Dzięki temu liczba znaków zmniejszyła się z setek do około 25 i praktycznie każdy mógł się nauczyć czytać i pisać. Potem nastąpiło wynalezienie prasy drukarskiej, kiedy książki przestały być skarbem. Miało to wpływ na stopniowe rozpowszechnianie się umiejętności czytania i pisania oraz miało wpływ na powstanie poczty. Ponieważ wysłanie listu wymagało trochę wysiłku, list powinien był zawierać jak najwięcej informacji, czyli być dość długi, być poprawnie napisany (aby, by nie być źle zapamiętanym przez adresata). Niewiele zmieniło się od XIX aż do powszechnego udostępnienia krótkich wiadomości przez serwis SMS oraz komunikatorów internetowych (kolejno: IRC, Gadu-Gadu, Tlen, Skype, obecnie Messenger). Wtedy ze względu na wygodę oraz w przypadku SMS koszt wiadomości i limit znaków, ludzie zaczęli skracać wiadomości, a także słowa. Język zaczął zmieniać się o wiele szybciej niż wcześniej, a nowe zwroty mogły się rozpowszechniać o wiele szybciej. Ponieważ w Internecie jest coraz więcej krótkich wiadomości, coraz więcej ludzi kopiuje ten schemat. Ludzie rezygnują ze znaków interpunkcyjnych oraz wielkich liter (chyba że chcą coś wykrzyczeć, lub podkreślić). Zamiast posługiwać się słowami, wyrażającymi emocje, ludzie zaczęli je skracać do emotikon – dla mnie nowej części mowy języka pisanego. Początkowo, skłądały się z liter oraz znaków klawiaturowych, obecnie często zastępowane przez specjalne znaki unikodowe (emoji). Hasztagi także są wg mnie nową formą mowy, dostosowaną do narzędzia, którym ludzie się posługują (serwisy społecznościowe, umożliwiające wyszukiwanie postów po owych hasztagach).
05-
Odpowiedz
Te cycktagi będą popularne że każdy będzie mówił #czesc #jestempojebany
10
-
Produkcja w ŁWF
2019-01-21 21:57Kończą się patałachu czasy, gdy płacisz i w tym momencie sprzedawca zaczyna sprowadzać towar dla ciebie. Łódzki Wydział Fabryczny wyznacza nowe standardy handlu, równostronnie sprawiedliwe dla klienta i Sprzedającego. U Nas angażujemy jakiekolwiek inwestycje w produkcję dopiero, gdy uzbierają się i są bezpieczne pełne środki na partię produktu. Gdybyś kupił u Nas, to musiałbyś zaczekać na innych kupujących aż powpłacają kasę. W następnym etapie wymagamy od ciebie pisemnego potwierdzenia otrzymania towaru i zrzeczenia się praw do reklamacji. Dalej odczekujemy 14 dni, by upłynęło prawo zwrotu towaru zakupionego wysyłkowo. No i ostatecznie rozpoczynamy proces otwierania linii produkcyjnych, zamawiania materiałów, rekrutacji pracowników oraz produkcji. Po produkcji towar jest składowany na podwórku przez 1 dzień. W tym czasie musisz przyjechać i go sobie odebrać. Dobrze radzimy zatem, byś codziennie próbował się dodzwonić do zakładu na płatną linię 0700 i wypytywać o etap produkcji, byś nie przegapił tego jednego dnia. Po upływie tego dnia opychamy go gdzieś dalej, bo nie ma powodu, żebyśmy bezpłatnie magazynowali twoją rzecz. No i lepiej przyjechać zaraz po wystawieniu towaru, bo jeśli to np. elektronika, to ci może zalać deszcz na tym podwórku.
Komentarze do "Produkcja w ŁWF"
-
chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
-
Odpowiedz
Spierdalaj stąd Mesiu, twoje teksty przestały być zabawne. Już 2/3 twojej załogi to Ukraińce. Oni się nie pierdolą jak Polacy. Dalej będziesz dziadować na pracownikach to skończysz sam jak dziad.
25 -
Odpowiedz
Tu Arktos, władca lodowego imperium, zwanego Lodolandią. W porównaniu do mnie jesteś zwykłym nędznym robakiem i możesz mi i Jakubowi buty lizać, byśmy wyglądali elegancko. Ten ŁWF nawet się nie umywa do Mojej Lodolandii.
Chwała Lodolandii 😀32-
Odpowiedz
Tu Arktos, władca Lodolandii. Zapomniałem, że nie mam butów, ale Jakub już tak. No to możesz co najwyżej językiem myć moją lunetę i Jakubowi buty, Mesiu.
Chwała potężnej Lodolandii 😀 😀 😀22
-
-
Odpowiedz
10/10 patałachu.
01 -
Odpowiedz
Dawno cię tu nie było Mesiu.
12-
Odpowiedz
To podróba
01
-
-
Odpowiedz
Sram na ten twój wydział.
02 -
Odpowiedz
Mesiu? A gdzie twoje Zajebatsu?
01 -
Odpowiedz
Wal chuja
51 -
Odpowiedz
Wal konia, masuj drąga i ruchaj dmuchane lale, kradnij krokodyle, obsrywaj kible, wycieraj gluty o lustro w windzie i o klamki, drap się po jajach i podawaj rękę, jeździj bez biletu, wkładaj ważne kwity do niszczarki jak nikt nie patrzy, podpierdalaj długopisy, zszywacze i taśmy klejące. I nie zapominaj o papierze do ksero i srajtaśmie. Jak postawią jakiś zapach czy odświeżacz w kiblu to też bierz. Niech cię sponsorują. Ja tak robię i stać mnie na mielonkę i litrowe mocne w PET.
61 -
Odpowiedz
To nie to.. Mesio pisał płynniej. Tęsknię za nim, kurwa…
71-
Odpowiedz
Masz Mesiu rozdwojenie jaźni?
01
-
Wkurwia mnie to, że nikt mnie nie rozumie.
2019-01-21 21:56Wkurwia mnie to, że jak coś mówię to nikt mnie nie rozumie. Nie chodzi o to, że mówię nie wyraźnie (chociaż czasami też mi się tak zdarza, ale to pewnie każdemu), ale po prostu ludzie nie rozumieją moich wypowiedzi. Kurwa bo mam czasami takie wrażenie, że ludzie którzy mnie otaczają potrzebują stu stronnicowej instrukcji obsługi do tego co im przed chwilą przekazałem, jakiś problem ze skojarzeniem faktów, które im właśnie przekazałem. Nie wiem czy problem jest tkwi we mnie czy w nich. W przypadku kiedy ktoś mówi do mnie to znam zakończenie jego wypowiedzi zanim jeszcze skończy i troche mnie denerwuje, że dalej o tym pierdoli. Nie lubię strzępić ryja na darmo i zawsze mówię zwięźlę i na temat, ale przez to że tak jest to jestem obgadywany przez idiotów, którzy myślą, że te tego nie słyszę i to mnie wkurwia najbardziej. Wkurwia mnie też to, że mam za miękkie serce, żeby im pocisnąć i zrównać z ziemią te świerwo. Jak raz dojebałem jednemu frajerowi z pracy to aż potem sam tego żałowałem. Nie wiem co robić i to wszystko mnie wkurwia.
Komentarze do "Wkurwia mnie to, że nikt mnie nie rozumie."
-
chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
-
Odpowiedz
Wal chuja!
30 -
Odpowiedz
Ja cię, kurwa nie rozumiem. O czym pierdolisz, waść?
20 -
Odpowiedz
Włącz dyktafon gdy z kimś rozmawiasz i będziesz wiedział w czym problem.
30 -
Odpowiedz
Problem tkwi w tobie.
10 -
Odpowiedz
bo, siedząc całą dobę na fejsie i oglądając nasze tv, całkowicie skretynieli
10 -
Odpowiedz
Hehe implikujesz że jesteś lepszy ?
Bład skurwysynie, liczy się inteligencja, wykształcenie (w Pl nie ma dobrych uczelni), charakter, samozaparcie, kreatywność i jakość.
Póki co jesteś biednym śmieciem i bez znaczenia czy masz coś ciekawego do powiedzenia.
Moja ochrona by Ci tak ryj zjechała jeśli zobaczyliby że mnie nudzisz że kurwa rodzona babcia by Cię nie poznała.
110-
Odpowiedz
Nie obrażaj go sflaczały buraku
10
-
-
Odpowiedz
Przepraszam, ale nie wiem co Ci chodzi.
21 -
Odpowiedz
Przepraszam, ale że co? Mógłbyś jaśniej, bo nie skumałem.
31 -
Odpowiedz
Wal chuja
20 -
Odpowiedz
Wal konia, masuj drąga i ruchaj dmuchane lale, kradnij krokodyle, obsrywaj kible, wycieraj gluty o lustro w windzie i o klamki, drap się po jajach i podawaj rękę, jeździj bez biletu, wkładaj ważne kwity do niszczarki jak nikt nie patrzy, podpierdalaj długopisy, zszywacze i taśmy klejące. I nie zapominaj o papierze do ksero i srajtaśmie. Jak postawią jakiś zapach czy odświeżacz w kiblu to też bierz. Niech cię sponsorują. Ja tak robię i stać mnie na mielonkę i litrowe mocne w PET.
10 -
Odpowiedz
To tylko życie 😉
00 -
Odpowiedz
Mnie każdy wkurwia i chce zabić każdego ale mam psychiczną blokade i nie potrafie nikogo uderzyć. Mógłbym zatrzymać pięśc 1cm przed twarzą kogoś i go nie uderzyć mimo, że bardzo tego chce. Wiem o tym, sprawdziłem to.
No i mam tak samo jak ty z tym mówieniem. Tylko podaj jakiś przykład twojej wypowiedzi której ktoś inny nie zrozumie.02 -
Odpowiedz
Gdybym dostawal piec zloty za kazdy raz gdy ludzie cos zle interpretuja mojego to pol roku bym nie musial pracowac
00-
Odpowiedz
Ja bylabym ustawiona do konca zycia
00
-
Fenyloetyloamina
2019-01-16 21:12Usiądźcie kochani wygodnie i posłuchajcie, co ciotka ma wam ważnego do przekazania.
Wszystko to, co nazywacie miłością, szczęściem, motylkami w brzuchu….nie istnieje. Fizycznie nie ma czegoś takiego jak bycie zakochanym. Wszystkie te nazewnictwa, zostały wymyślone na potrzeby manipulacji mediów, romansideł, słodkich opowiastek do poduszki czy głupich telenoweli. Fenyloetyloamina. To ona jest wszystkim tym co opisane wyżej.
Pamiętasz ten przyspieszony puls na jej widok lata temu? Kiedy po Twoim ciele spływał pot, a sam czułeś się jakbyś był na haju? Nie czułeś wtedy ani bólu, ani zmęczenia, nie widziałeś w niej ani jednej wady, zrobiłbyś dosłownie wszystko dla niej o każdej porze dnia i nocy. Dziś najchętniej przyłożyłbyś jej szpadlem i zakopał w pobliskim rowie prawda? Na jej widok chce Ci się wymiotować. Wspólne wypady nie sprawiają już żadnej radości a seks czy bliskość wręcz Cię odrzucają. Czujesz że czegoś Ci brak ale nie wiesz czego. Fenyloetyloaminy. Już tłumaczę od początku co i jak. Kiedy poznajesz nową osobę, Twoje zmysły wysyłają informację do mózgu dotyczące jej zapachu, wyglądu, dotyku a następnie czekają na informację zwrotną. Jeśli owa jest pozytywna, w organizmie wydziela się substancja zwana fenyloetyloaminą. Jej działanie jest bliźniaczopodobne, do działania amfetaminy. Dlatego czujesz się taki szczęśliwy kiedy ona jest obok i dosłownie będąc „na haju” nie dostrzegasz jej wad. Poziom owego związku jest wtedy wysoki i czujesz że możesz przenosić góry. Okej, jednak pamiętajmy, że „miłość” to tylko chemia. Nic więcej. Poziom fenyloetyloaminy utrzymuje się w organizmie od 1,5 do 4 lat. Dlatego się mówi,że zazwyczaj miłość po takim czasie gaśnie. I będzie gasnęła! Bo jest to całkowicie normalne. Jako, że również należymy do grupy ssaków, mamy instynkt. Instynkt rozmnażania się, kopulacji. Jeśli mamy zaniżony poziom fenyloetyloaminy, robimy usilnie wszystko by ją odzyskać. Jedni jedzą czekoladę, bo ona też go zawiera w niewielkich ilościach a drudzy zdradzają. Zastanawiałeś się, dlaczego mimo tego,że obiecałeś żonie wierność, zaczęła Cię podniecać koleżanka z pracy, przy której czujesz się tak jak przy swojej żonie lata temu? Ano dlatego, że znalazłeś dawczynię fenyloetyloaminy, na którą Twój mózg zadziałał pozytywnie. Człowiek nie jest stworzony do monogamii. To ściema. Aby być szczęśliwymi, musimy dostarczać naszemu organizmowi co i rusz to nowe bodźce. Jeśli jednak usilnie pozostaniemy w związku z tym samym partnerem/ partnerką, nasz organizm wydziela hormon zwany oksytocyną, która zaburza działanie fenyloetyloaminy. Sprawia on,że stajemy się obojętni na bodźce wysyłane przez naszą „bratnią duszę”, nie czujemy już tego co kiedyś, po prostu tu rodzi się już przyzwyczajenie. Aczkolwiek są związki, w których nawet i po 15 latach są cukiereczki i fajerwerki. Jednak zależy to tylko od tego, czy zarówno Ty jak i partnerka macie duży przyrost i zdolność do produkcji powyższego związku. A wszyscy Ci, którzy zmieniają partnerów jak rękawiczki, mają zwyczajnie zjawisko patologii w swym organizmie, które powoduje bardzo szybki spadek fenyloetyloaminy. Pamiętaj, to czy się urodzisz ponurym smutnym dzieckiem, czy małym rozbestwionym gadułą, zależy tylko od tego w jakim stopniu i co będzie produkował Twój organizm. Wszystko jest kur* zależne od paru istotnych hormonów i substancji. Myślicie,że tabletki od psychiatry na depresję są z cukru pudru? W nich zawarte są spore ilości substancji odpowiedzialnych za przyrost hormonów szczęścia takich jak serotonina czy endorfina. Więc przestańcie pieprzyć o rycerzach na koniach i miłości aż do grobowej deski bo taka zwyczajnie nie istnieje.
Fenyloetyloamina> Jej spadek> Przyrost oksytocyny> Przyzwyczajenie.
Tyle w temacie.
Komentarze do "Fenyloetyloamina"
-
chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
-
Odpowiedz
Tylko dobra guma i solidne gumowanie na komisariacie czynią cuda. Musisz poznać smak gumy na milicji. Lać gumą ile wejdzie i zrobić lewatywę gumową gruszką. Przegumować całą Polskę — od morza do Tatr. Lać zimnym końcem.
44 -
Odpowiedz
Wow jakie to mądre. Zdradził mnie chłopak ale wikipedia uświadomiła mi jak działa miłośc, i to ze nigdy nie bede szczęśliwa nie jest skutkiem mojego chujowego pseudointeligentnego charakteru, tylko matki natury. Ale jestem teraz lepsza od tych wszystkich głupich, zakochanych ludzi, matka natura ty kurwo jebana
141 -
Odpowiedz
Kutasodupan kurwa 🙂
80 -
Odpowiedz
A żeś temat zapodała ho ho ho, ale się niektórzy idealiści wkurwią 🙂
Niemniejsza, iż to czymś coś jest wywołane, jak my to nazywamy a czy istnieje to są 3 różne kwestie.31 -
Odpowiedz
No wreszcie coś sensownego. Nie nazwałbym może oksy hormonem przyzwyczajenia, ile „bliskości”, wszak wydziela się też przy orgazmie. Takie spoiwo, które ma połączyć ludzików, żeby odchowali dzieci, które razem spłodzą. A że wychowanie gówniaków to zabawa na 20-25 lat, podczas których poziomy hormonów spadają, to już inna bajka…
51 -
Odpowiedz
Hmmm… Były też dzieciaki, które od małego miały wdrukowane, że św. Mikołaja nie ma. A co komu przeszkadzało wierzyć? Cieszyć się tym, marzyć, czuć tą baśniową atmosferę? Dlaczego ktoś im to zrobił i postanowił ich uświadomić? Tak zupełnie za darmo. Z dobrej woli? Dlaczego? Może dlatego, że ich rodzice też nigdy tego nie zaznali? Może dlatego, że to kosztuje nieco więcej wysiłku? Może tak samo jest z miłością? Może i hormony i cała reszta mądrych słów, które tu prztaczasz to prawda. Ale może miłość to nie coś, co po prostu „jest” albo się „wydziela”, tylko coś co jest wypadkową pracy dwojga ludzi? Może mylnie definiujesz miłość? Może nie masz pojęcia czym to jest naprawdę? Może stan upojenia drugim człowiekiem to tylko pierwszy etap miłości? Może kolejne są inne, jak barwy, jak smaki, po prostu inne ale równie intensywne? Może potem rodzi się coś, co jest Twoim fundamentem? Więzią, dojrzałą relacją, szacunkiem, wsparciem, empatią… Rzeczami, których w obecnym świecie ludziom bardzo brakuje. Szukają tego po omacku ale nawet nie znają tego kształtu. Stąd zagubienie, brak wiary, a w konsekwencji zepsucie. Nie spłycaj proszę tak ważnej rzeczy jaką jest miłość do hormonu.
64 -
Odpowiedz
Wszystko fajnie, tylko autor zapomniał o ważnym czynniku jakim jest umysł ludzki, dzięki któremu człowiek buduje cywilizacje jakich nie dokonało inne stworzenie na tej planecie. Hormony to nie wszystko, chociaż jak czasem patrzę na nkektórych ludzi to aż się ciśnie na usta słowo „idiokracja”.
52 -
Odpowiedz
Naucz sie kultury
21 -
Odpowiedz
Nie pamiętam tego, bo to się nigdy nie wydarzyło. Szach mat!
30-
Odpowiedz
You made my 20 seconds.
10
-
-
Odpowiedz
Tak. Czekałem na ten wywód. Wreszcie ktoś napisał.
20 -
Odpowiedz
Może to i prawda, ale z takim podejściem do życia zdechniecie zgorzkniali w swoim przeintelektualizowanym świecie.
106 -
Odpowiedz
Ja słyszałem ,ze oksytocyna to hormon miłości a o Fenyloetyloaminie pierwsze słyszę. Ale tak zgadzam się w 90% co do artykulu
20 -
Odpowiedz
Zakochanie a miłość to różne sprawy, choć czasem doskonale harmonizują.
Z twojej wypowiedzi można wnioskować, że uważasz człowieka za rodzaj zwierzęcia. Mieści się to w bardzo powszechnym ostatnio i mocno propagowanym trendzie.
Zmartwię Cię pewnie bo, choć twoje wywody są od strony technicznej poprawne, to jest jeszcze sporo osób, które nie czują się zwierzeciem i nie żyją jedynie na poziomie biologicznym. Niektórzy odczuwają głębszy sens życia, choćby i nawet na zasadzie przeczucia. Niektórzy też – wyobraź sobie – wierzą w istnienie Stwórcy, co jeszcze bardziej odwodzi ich od powielanych przez Ciebie defetystycznych treści nihilistycznej propagandy. Ta propaganda jest bardzo ale to bardzo powszechna i wdziera się wszelkimi możliwymi sposobami do naszego życia. Pozdrawiam wszystkich, którym takie poczucie bycia zwierzeciem jest mniej lub bardziej obce.107-
Odpowiedz
Zalatuje populizmem na kilometr.
10
-
-
Odpowiedz
Noi chuj noi cześć
20 -
Odpowiedz
Czyli tak samo jak ze szkołą. Po 2 miesiącach jest ci brak tego ścierwa a po powrocie chcesz jak najszybciej popełnić samobójstwo.
30 -
Odpowiedz
Wydaje Ci się, że jesteś mądra, ale w rzeczywistości chuja wiesz. Pozdro.
45 -
Odpowiedz
Chłop cię zostawił i pierdolisz głupoty 😀
105 -
Odpowiedz
szacunek, dobry wywód
50 -
Odpowiedz
Pokonaj wszystkich Groksów tak jak ja.
40 -
Odpowiedz
nie czytałem ale współczuję ci. Więcej takich bredni i społeczeństwo będzie głupie.
24 -
Odpowiedz
Powiedz ciotka jak taka jesteś mądra jak nazywa się ten związek chemiczny, dzięki któremu siedzisz całą noc przy chorym dziecku i dałbyś sobie wytoczyć tę całą fetylo coś tam aby mu tylko spadła gorączka. I w dupie masz w tym momencie wszystkie laski na widok, których zmieniał ci się zawsze skład chemiczny krwi.
A jak się się nazywa związek chemiczny dzięki któremu czujesz się szczęśliwy bo umiesz zapewnić byt swojej rodzinie i widzisz, że wszystko gra a dzieciaki mają dobry start w życiu? Fenylo jak?
A jak ci w dorosłym życiu zajrzy prawdziwy strach do dupy i czujesz że możesz liczyć tylko na tę poznaną 20 lat temu przy której normalnie rośnie ci tylko oxytacyna to co się jeszcze oprócz niej wydziela.
Może życie to rzeczywiście tylko chemia ale tych związków ciocia jest o wiele więcej.
A zatwardziałym chemiczkom ( i chemikom) którzy są tak zapatrzeni tylko w jeden zawsze po czasie zostaje jeszcze C2H5OH sączony w samotności.224-
Odpowiedz
„Powiedz ciotka jak taka jesteś mądra jak nazywa się ten związek chemiczny, (…)”
Nazywa się samolubny gen, synu…
11 -
Odpowiedz
POejechane po glupich kurwiszczach.
01 -
Odpowiedz
Pierdolisz. To jest dokładnie to samo. Chemia. To samo, jak siedzisz nad chorym psem. Jak ja…Bez ideologii i pierdolenia o „miłości „…
10
-
-
Odpowiedz
Do tego od kradnięcia krokodyli – zmień płytę czyli pisz o czym innym.
11-
Odpowiedz
np. o aligatorach…
10
-
-
Odpowiedz
„Dziś najchętniej przyłożyłbyś jej szpadlem i zakopał w pobliskim rowie(…)” – hit tygodnia
30 -
Odpowiedz
Miłość istnieje, tylko jej nie rozumiesz… Oczywiście, że po kilku latach uczucie zgaśnie. Ale miłość to nie uczucie, tylko DECYZJA, żeby być z kimś POMIMO jego wad, monotonii, chorób itd. I to jest w związkach i rodzinie najpiękniejsze – nawet jak macie kosę, nie rozmawiacie itd to wciąż jesteście rodziną/parą i się wzajemnie kochacie (decyzja, a nie uczucie!). A Twoje podejście do sprawy to czysty hedonizm – porzucanie ludzi, kiedy przestają być dla Ciebie atrakcyjni. Uważaj, bo Ty kiedyś też się zestarzejesz/ popadniesz w długi lub depresję albo coś, przestaniesz sprawiać komuś przyjemność i zostaniesz porzucona, właśnie wtedy, kiedy najbardziej będziesz potrzebować drugiej osoby.
76 -
Odpowiedz
Slynna fenyloetyloamina i uklad limbiczny w mózgu.Kolezanka napisala to, o czym cale stada kolesi nawet nie zdaje sobie sprawy.obudźcie sie placzypity! huj bombki strzelil!jednorożce pozdychaly a ptaszki już tak slodko nie zawodzą. I cale qwa szczęście! Bo po rozstaniu teskniac za byłą, nasz mózg tez robi nas w huja. Nie tesknimy za osobą ktorą idealuzujemy w podświadomości, tylko tesknimy za tym jak sie czulismy z tą osobą. Tesknimy za stanem gdy bylismy szczesliwi bo ktos nas kochal i czuliśmy sie zajebiscie. Czulismy sie akceptowani i szczesliwi. Byly emocje, dreszcze i fajerwerki.i za tym tesknimy! Za odczuciami jakich wtedy doświadczaliśmy. Teraz juz wiemy ze byla panna to tępa dzida, ale wtedy byla siódmym cudem swiata. Jak dalej ją kochasz (haha), to przypomnij sobie to co cie w niej irytowalo, co ci sie nie podobalo. Jezeli nie miala takich cech w sobie, to nie ona jest idealem, tylko ty jestes zjebem. I teraz trzeba przestać kwiczeć i pierdolic o tęsknocie, tylko sie ogarnac i prxestac byc pizdeuszem! Liczy sie tylko dziś! Życie jest brutalne a milosc przereklamowana.amen.
130 -
Odpowiedz
Jak 2+2=4! Wiadomo o tym od dawna, tylko to niepopularne jest…
40 -
Odpowiedz
Ło ja żesz!… No co ty?! Jak to tak: „szpadel i do rowu”? Nie spodziewałem się tego po tobie! Z nami koniec.
10 -
Odpowiedz
dobrze, że twoje DNA to projekt istoty pozbawionej testosteronu i niezdolnej do rozmnażania
00 -
Odpowiedz
Niewien nkeczytałem całego ale…
Masz dupę ostrą jak kosa,
wary ci wiszą jak śpik u nosa,
Czerwona jak u pawiana,
dupa pryszczata i obesrana21 -
Odpowiedz
Wal chuja incelu
10 -
Odpowiedz
Bzdury gadasz ja i moja wymyślona dziewczyna jesteśmy szczęśliwi już 10lat
111 -
Odpowiedz
To w chuj przykre, ale to prawda. Organizmom żywym chodzi tylko o seks i tylko to się liczy we wszechświecie. To jest jedyny główny cel, zaruchać, zapłodnić, umrzeć. Głupie, co nie? Ale to jedyny znany nam cel. Dać życie kolejnemu ssakowi, który będzie o tym myślał.
110 -
Odpowiedz
Piękna opowieść. Jasna cholera…. 🙂
10 -
Odpowiedz
Bla bla bla bla bla bla, nuda, oklepane jak schabowy w niedzielę.
Ktoś Cię kopnął w tyłek? Narzeczona/narzeczony zdradził? Nikt Cię nie chce? Takie pierdolamento o chemii to zaczyna się zawsze jak druga połówka rzuci dla innego/innej, albo gdy już ostro wejdzie frustracja z powodu samotności. Możesz sobie tłumaczyć i racjonalizować, ale jak Cię dopadnie to i tak, cała ta bolesna prawda, Twoje wielkie objawienie, etc. etc.
Wszystko to pójdzie w pizdu, mój Ty najbardziej wyjątkowy płatku śniegu ze wszystkich.15 -
Odpowiedz
Niestety prawda, nasz durny żywot jest podporządkowany indywidualnej pracy mózgu każdego z nas. Dlatego jeden jest tępy a drugi mądry, jeden nie może żyć bez ludzi, a inny nimi rzyga, itd. Wpływ na nasz los ma też w dużym stopniu łut szczęścia który z niewiadomych przyczyn jedni mają, a inni nie.
10 -
Odpowiedz
wasza tzw miłość to jedynie faza potrzebna naturze do rozmnażania. Feromony w mózgu dobierają wam partnera, bez waszej wiedzy,podnosząc poziom określonych hormonów. To powoduje wzrost popędu seksualnego. Podwyższony poziom hormonów, powodujący określone zjawiska np wzrost popędu czy rausz, trwa z natury 2-4 tyg i opada, co skutkuje zmęczeniem na partnera i kolejnymi polowaniami waszych feromonów na kolejne ofiary. To zjawisko mają wszystkie ssaki,gady,ptaki,ryby itd czyli te, które natura rozmnaża. Przestańcie więc bredzić o miłości a zacznijcie myśleć, fejs za was tego nie zrobi!
30 -
Odpowiedz
Tak jest: miłość to bujda, homoseksualizm nie jest chorobą, a Kopernik była kobietą. 22-go wieku ludzkość już pewnie nie doczeka.
01 -
Odpowiedz
Sorry ale od kiedy miłość i pociąg seksualny to to samo. Można przecież kochać kogoś jak przyjaciela, a o rodzinie nie wspomnę. Miłość to uczucie silnego przywiązania i potrzeby posiadania tej osoby w naszym życiu, jak i chęć bycia w życiu tej osoby. To o czym mówisz to pociąg seksualny i potrzeba prokreacji a to przecież dobrze wiemy wcale nic z miłością nie musi mieć wspólnego.
11
Postrzegane odrzucenie społeczne
2019-01-16 21:09Już raz pisałem na tej stronie na taki sam temat, ale nie mogę już dłużej znieść ciągłego odrzucenia, które mnie spotyka i dlatego piszę posta na ten temat jeszcze raz, żeby zasygnalizować, że niektórzy ludzie – tacy jak ja – nie mają po co żyć, ale niestety muszą… Cóż, po prostu czuję, że moje życie jest spieprzone na starcie. Tak, na starcie. Wiem, wiem – niektórzy twierdzą, że śmiesznym jest ocenianie siebie kiedy nie jest się jeszcze pełnoletnim. Zbliżam się pomału do dorosłości, już blisko mi do niej. I to mnie najbardziej przeraża. Nie mogę znieść myśli, że w przyszłości będę ciągle samotny, nie będę potrafił się odezwać nawet do pieprzonego współpracownika w pracy (jeśli będę ją mieć…), wszyscy będą się ze mnie naśmiewać, tak jak jest teraz. Po prostu czuję gniew na samego siebie i nie wiem, co jest nie tak ze mną. Zero procent przyjaciół, znajomych, wspólnego wsparcia, zabawy. Nie chciałbym, po wejściu w dorosłość, skończyć jako antyspołeczny samotnik bez przyjaciół i stulejarz odrzucany przez „gorące” dziewczyny, czy inny incel. Ale niestety ja już nim jestem. Tak myślę. I choćbyście mnie pocieszali, mówili, że z innymi jest jeszcze gorzej, bądź nawet wyśmiewali, to nic nie zmieni. Zmienić może tylko jedno. Skoro nie może mnie nic uratować, jedynym wyjściem jest pójście drogą takich jak Najwyższy Dżentelmen Elliot Rodger, czy Harris i Klebold…
Pozdrawiam was wszystkich, takich jak ja – zarówno dorosłych po osiemnastce jak i niepełnoletnich, którzy mają od 14 do 17 lat i życzę Wam powodzenia w życiu – powodzenia, którego ja nie mam.
PS. Nie potrzebuję żadnych słów wsparcia w komentarzach, czy pozytywnych ocen postu – dostałem ich już wystarczająco pod poprzednim wpisem, a to i tak nic nie zmienia; co mi po pocieszeniach, jak jestem już pogrążony… Nie będę na tej stronie już nic pisać, bo to też nic nie zmienia, ale ten post musiałem napisać i to jest mój ostatni post na tej stronie.
Komentarze do "Postrzegane odrzucenie społeczne"
-
chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
-
Odpowiedz
Tylko dobra guma i solidne gumowanie na komisariacie czynią cuda. Musisz poznać smak gumy na milicji. Lać gumą ile wejdzie i zrobić lewatywę gumową gruszką. Przegumować całą Polskę — od morza do Tatr. Lać zimnym końcem.
22 -
Odpowiedz
Nie rób z siebie pizdy i weź się w garść.
25 -
Odpowiedz
Rozumiem twój gniew i rozgoryczenie, ale zastanów się – czy naprawdę pójście drogą szkolnych strzelców cokolwiek rozwiąże? Mógłbyś podjąć pracę nad sobą, małymi kroczkami starać się coś zmienić, pójść na terapię albo do psychiatry, ale zamiast tego wolisz romantyzować samobójczy masowy mord, bo tak jest łatwiej.
43 -
Odpowiedz
Za 5 lat tu wrócisz i powiesz, ale
Byłem cipą15 -
Odpowiedz
Mam 23 i mam tak samo, nie polecam
23 -
Odpowiedz
kto to, kurwa jest Harris Klebold…?
21 -
Odpowiedz
Wez popularne lekarstwo – wez NIEPIERDOL! 😉
Moja rada – wez sie facet do pracy – nad soba! Ja jestem w wieku 40 lat i sie rozwijam, miedzy innymi poprzez czytanie odpowiednich ksiazek. Ty jestes mlody i mozesz osiagnac bardzo wiele, ale wtedy i tylko wtedy jesli bedziesz tego chcial. Na poczatek przestan siebie sam ograniczac i wmawiac sobie co mozesz, a czego nie (bo niestety my sami ograniczamy siebie najbardziej). Zacznij myslec pozytywnie, duzo czytac o relacjach miedzyludzkich i stopniowo krok po kroku codziennie sie zmieniac! A poki co, jeszcze raz – wez niepierdol 🙂24 -
Odpowiedz
Pisz więcej
10 -
Odpowiedz
Zainteresuj się dietą ketogeniczną. Serio. To co spożywasz definiuje Twoje zachowanie. Też byłem taki jak Ty!
11-
Odpowiedz
Ja przerzuciłem się na psy. Trochę żyłowate, zwłaszcza owczarki niemieckie ale jamniki – poezja, jak je odpowiednio doprawić przypominają kumberlandzką parówkę. – pozdrawiam, starszy posterunkowy Wyrwał.
30-
Odpowiedz
Zaloz hodowle gerbili.Beda pieniadze i uciecha.Na poczatek wloz sobie dwa gerbile do dupy i idz na plebanie do proboszcza.
00
-
-
-
Odpowiedz
Tu Arktos, władca lodowego imperium, zwanego Lodolandią. Ja też jestem odrzucony, bo oprócz Jakuba – mojego wiernego służącego (to ten pingwin z szkiełkiem na oku), nikt więcej mnie nie szanuje. Ale co tam. Jestem władcą potężnego terytorium lodowego.
Chwała Lodolandii 😀04 -
Odpowiedz
Będziesz pierdolonym nieudacznikiem bez szkoły, znajomych, roboty i dziewczyny. Zgnijesz na zadupiu przed kompem. Codziennie będziesz odwiedzał chujnię w nadzieji, że ktoś napisze podobną do twojej. Najlepiej jebnij się z mostu albo zawiśnij, skoro nie ma dla Ciebie przyszłości to po co ciągniesz.
16-
Odpowiedz
morda szmato
31
-
-
Odpowiedz
Skoro już znasz sprawę Harrisa i Klebolda to przeczytaj sobie książkę A Mother’s Reckoning od Sue Klebold, jest pełno wyjść z sytuacji takich jak Twoja tylko Ty po prostu ich nawet nie szukasz.
50 -
Odpowiedz
chuj ci w dupe
04 -
Odpowiedz
użalająca się pizda, weź się zabij
09 -
Odpowiedz
Po polsku incel to po prostu pizda. Na szczescie w PL zdobycie broni palnej nie jest latwe wiec szansa na to, ze zrobisz komukolwiek krzywde jest niewielka. Takie cipki jak ty to moga ludziom grozic, ale jedynie przez internet i anonimowo.
55 -
Odpowiedz
To słynne „odrzucenie” to tylko psychologiczny bełkot. Ogarnij się…
21 -
Odpowiedz
Młodyś to głupiś i naćpany hormonami. Przejdzie ci jak każdemu. Aha, jakby co – ani ci nie współczuje ani się nie wyśmiewam, po prostu i zwyczajnie mam cię w dupie
14 -
Odpowiedz
Jak kiedyś naprawdę dostaniesz od życia po dupie, to jeszcze zatęsknisz za takimi „problemami”. Wszystko przed tobą.
52 -
Odpowiedz
Wal chuja incelu
43 -
Odpowiedz
Mam nadzieję ze twoim wpisem zajmie sie prokurator
43 -
Odpowiedz
Mam dla ciebie nadzieję, posłuchaj uważnie. Jak tylko odbierzesz w urzędzie pierwszy dowód osobisty, zrób se lewatywę gumową gruszką i natychmiast bierz 3 stówy do łapy, CV w zęby i wsiadaj w pociąg do Łodzi. Następnie, z trzema przesiadkami dotrzesz pod bramę Łódzkiego Wydziału Fabrycznego. Odźwiernemu powiedz tylko hasło „incel”. To wystarczy. My wiemy, o co chodzi. Zostaniesz skierowany do komanda z zakwaterowaniem. Umowa na 10 lat, prycza w baraku, gdzie za ścianą napierdalają maszyny i jedziemy z koksem. Ustaw się przy taśmie i trzymaj czysty odbyt dopóki nie przyjdzie Prezes. On zdecyduje, czy zapakuje ci w kakao i czy przestaniesz być analnym prawiczkiem. A po tyrze zgłoś się do szorowania basenu na ranczu Byczywąsa. Zostaniesz zapisany na pierwszy wolny termin. Pakujesz się na pakę Dodga RAM i jedziesz na ranczo. Tam po wyszorowaniu basenu i zgrabieniu liści w ogrodzie dostaniesz szklaneczkę niebieskiego Johnego. Jak będziesz miał szczęście, to na ranczu będą panienki. Podejdź wówczas na kolanach do Prezesa, tryknij trzy razy czółkiem w posadzkę i powiedz „Panie, jestem incelem. Jeśli chcesz, możesz mnie wybawić”. Jeśli będziesz mieć naprawdę duże szczęście, Prezes wówczas opuści spodnie. Zrób wtedy to co należy, a Prezes pozwoli ci zabawić się przez 5 minut z jedną z dam. Tyle powinno ci w zupełności wystarczyć. Czy potrafisz sobie wyobrazić większy fart? Wygrałeś los na loterii. Przestaniesz być prawiczkiem. Bedzie dobrze, zrobimy z ciebie mężczyznę. Wizyta na ranczu plus ostra, męska tyra na taśmie zrobi z ciebie twardziela. Nabierzesz męskich rys, ukształtuje ci się charakter. Do końca życia będziesz przysyłał kartki świąteczne do ŁWF.
101 -
Odpowiedz
Rób mase i rzeźbe
04 -
Odpowiedz
masuj prącie
52 -
Odpowiedz
Skoncz pierdolic. W mlodym tez mialem takie zmartwienia ale przestalem sie nimi przejmowac i stal sie cud. Zaczalem normalnie zyc. Mialem czas dla siebie na sport i hobby, a ze laski nie mialem to trudno. I chyba dobrze zrobilem bo w niedlugim czasie i dziewczyna sie pojawila i znajomi. Kiedy za bardzo chcesz to nic nie dostaniesz bo jak mowi stara prawda: miej wyjebane, a bedzie ci dane.
92 -
Odpowiedz
2018-04-22 14:06
Mój stary to fanatyk wędkarstwa. Pół mieszkania zajebane wędkami najgorsze. Średnio raz w miesiącu ktoś wdepnie w leżący na ziemi haczyk czy kotwicę i trzeba wyciągać w szpitalu bo mają zadziory na końcu. W swoim 22 letnim życiu już z 10 razy byłem na takim zabiegu. Tydzień temu poszedłem na jakieś losowe badania to baba z recepcji jak mnie tylko zobaczyła to kazała buta ściągać xD bo myślała, że znowu hak w nodze.
Druga połowa mieszkania zajebana Wędkarzem Polskim, Światem Wędkarza, Super Karpiem xD itp. Co tydzień ojciec robi objazd po wszystkich kioskach w mieście, żeby skompletować wszystkie wędkarskie tygodniki. Byłem na tyle głupi, że nauczyłem go into internety bo myślałem, że trochę pieniędzy zaoszczędzimy na tych gazetkach ale teraz nie dosyć, że je kupuje to jeszcze siedzi na jakichś forach dla wędkarzy i kręci gównoburze z innymi wędkarzami o najlepsze zanęty itp. Potrafi drzeć mordę do monitora albo wypierdolić klawiaturę za okno. Kiedyś ojciec mnie wkurwił to założyłem tam konto i go trolowałem pisząc w jego tematach jakieś losowe głupoty typu karasie jedzo guwno. Matka nie nadążała z gotowaniem bigosu na uspokojenie. Aha, ma już na forum rangę SUM, za najebanie 10k postów.”
„Jak jest ciepło to co weekend zapierdala na ryby. Od jakichś 5 lat w każdą niedzielę jem rybę na obiad a ojciec pierdoli o zaletach jedzenia tego wodnego gówna. Jak się dostałem na studia to stary przez tydzień pie**olił że to dzięki temu, że jem dużo ryb bo zawierają fosfor i mózg mi lepiej pracuje.
Co sobotę budzi ze swoim znajomym mirkiem całą rodzinę o 4 w nocy bo hałasują pakując wędki, robiąc kanapki itd.
Przy jedzeniu zawsze pierdoli o rybach i za każdym razem temat schodzi w końcu na Polski Związek Wędkarski, ojciec sam się nakręca i dostaje strasznego bólu dupy durr niedostatecznie zarybiajo tylko kradno hurr, robi się przy tym cały czerwony i odchodzi od stołu klnąc i idzie czytać Wielką Encyklopedię Ryb Rzecznych żeby się uspokoić.
W tym roku sam sobie kupił na święta ponton. Oczywiście do wigilii nie wytrzymał tylko już wczoraj go rozpakował i nadmuchał w dużym pokoju. Ubrał się w ten swój cały strój wędkarski i siedział cały dzień w tym pontonie na środku mieszkania. Obiad (karp) też w nim zjadł [cool][cześć]
Gdybym mnie na długość ręki dopuścili do wszystkich ryb w polsce to bym wziął i zapierdolił.
Jak któregoś razu, jeszcze w podbazie czy gimbazie, miałem urodziny to stary jako prezent wziął mnie ze sobą na ryby w drodze wyjątku. Super prezent kurwo.
Pojechaliśmy gdzieś wpizdu za miasto, dochodzimy nad jezioro a ojcu już się oczy świecą i oblizuje wargi podniecony. Rozłożył cały sprzęt i siedzimy nad woda i patrzymy na spławiki. Po pięciu minutach mi się znudziło więc włączyłem discmana to mnie ojciec pierdolnął wędką po głowie, że ryby słyszą muzykę z moich słuchawek i się płoszą. Jak się chciałem podrapać po dupie to zaraz ‚krzyczał szeptem’, żebym się nie wiercił bo szeleszczę i ryby z wody widzą jak się ruszam i uciekają. 6 godzin musiałem siedzieć w bezruchu i patrzeć na wodę jak w jakimś jebanym Guantanamo. Urodziny mam w listopadzie więc jeszcze do tego było zimno jak sam skurwysyn. W pewnym momencie ojciec odszedł kilkanaście metrów w las i się spierdział. Wytłumaczył mi, że trzeba w lesie pierdzieć bo inaczej ryby słyszą i czują.
Wspomniałem, że ojciec ma kolegę mirka, z którym jeździ na ryby. Kiedyś towarzyszem wypraw rybnych był hehe Zbyszek. Człowiek o kształcie piłki z wąsem i 365 dni w roku w kamizelce BOMBER. Byli z moim ojcem prawie jak bracia, przychodził z żoną Bożeną na wigilie do nas itd. Raz ojciec miał imieniny zbysio przyszedł na hehe kielicha. Najebali się i oczywiście cały czas gadali o wędkowaniu i rybach. Ja siedziałem u siebie w pokoju. W pewnym momencie zaczeli drzeć na siebie mordę, czy generalnie lepsze są szczupaki czy sumy.
WEŹ MNIE NIE WKURWIAJ ZBYCHU, WIDZIAŁEŚ TY KIEDYŚ JAKIE SZCZUPAK MA ZĘBY? CHAPS I RĘKA UJEBANA!
KURWA TADEK SUMY W POLSCE PO 80 KILO WAŻĄ, TWÓJ SZCZUPAK TO IM MOŻE NASKOCZYĆ
CO TY MI O SUMACH PIERDOLISZ JAK LEDWO UKLEJĘ POTRAFISZ Z WODY WYCIĄGNĄĆ. SZCZUPAK TO JEST KRÓL WODY JAK LEW JEST KRÓL DŻUNGLI
No i aż się zaczeli nakurwiać zapasy na dywanie w dużym pokoju a ja z matką musieliśmy ich rodzielać. Od tego czasu zupełnie zerwali kontakt. W zeszłym roku zadzwoniła żona zbysia, że zbysio spadł z rowerka i zaprasza na pogrzeb. Odebrała akurat matka, złożyła kondolencje, odkłada słuchawkę i mówi o tym ojcu, a ojciec
I bardzo kurwa dobrze
Tak go za tego suma znienawidził.
Wspominałem też o arcywrogu mojego starego czyli Polskim Związku Wędkarskim. Stał się on kompletną obsesją ojca i jak np. w telewizji mówią, że gdzieś był trzęsienie ziemi to stary zawsze mamrocze pod nosem, że powinni w końcu coś o tych skurwysynach z PZW powiedzieć. Gazety niewędkarskie też przestał czytać bo miał ból dupy, że o wędkarstwie polskim ani aferach w PZW nic się nie pisze.
Szefem koła PZW w mojej okolicy jest niejaki pan Adam. Jest on dla starego uosobieniem całego zła wyrządzonego polskim akwenom przez Związek i ojciec przez wiele lat toczył z nim wojnę. Raz poszedł na jakieś zebranie wędkarskie gdzie występował Adam i stary wrócił do domu z podartą koszulą bo siłą go usuwali z sali takie tam inby odpierdalał.
Po klęsce w starciu fizycznym ze zbrojnym ramieniem PZW ojciec rozpoczął partyzantkę internetową polegającą na szkalowaniu PZW i Adama na forach lokalnych gazet. Napierdalał na niego jakieś głupoty typu, że Adam był tajnym współpracownikiem UB albo, że go widział na ulicy jak komuś gwoździem samochód rysował itd. Nie nauczyłem ojca into TOR więc skończyło się bagietami za szkalowanie i stary musiał zapłacić Adamowi 2000zł.
Jak płacił to przez tydzień w domu się nie dało żyć, ojciec kurwił na przekupne sądy, PZW, Adama i w ogóle cały świat. Z jego pierdolenia wynikało, że PZW jak jacyś masoni rządzi całym krajem, pociąga za szurki i ma wszędzie układy. Przeliczał też te 2000 na wędki, haczyki czy łódki i dostawał strasznego bólu dupy, ile on by mógł np. zanęty waniliowej za te 2k kupić (kilkaset kilo).
Stary jakoś w zeszłym roku stwierdził, że koniecznie musi mieć łódkę do połowów bo niby wypożyczanie za drogo wychodzi i wszyscy go chcą oszukać
synek na wodzie to się prawdziwe okazy łapie! tam jest żywioł!
ale nie było go stać ani nie miał jej gdzie trzymać a hehe frajerem to on nie jest żeby komuś płacić za przechowywanie więc zgadał się z jakimiś wędkarzami okolicy, że kupią łódkę na spółkę, ona będzie stała u jakiegoś janusza, który ma dom a nie mieszkanie w bloku jak my, na podjeździe na przyczepie, którą ten janusz ma i się będą tą łódką dzielili albo będą jeździć łowić razem.
Na początku ta kooperatywa szła nawet nieźle ale w któryś weekend ojciec się rozchorował i nie mógł z nimi jechać i miał o to olbrzymi ból dupy. Jeszcze ci jego koledzy dzwonili, że ryby biorą jak pojebane więc mój ojciec tylko leżał czerwony ze złości na kanapie i sapał z wkurwienia. Sytuację jeszcze pogarszało to, że nie miał na kogo zwalić winy co zawsze robi. W końcu doszedł do wniosku, że to niesprawiedliwe, że oni łowią bez niego bo przecież po równo się zrzucali na łódkę i w niedzielę wieczorem, jak te janusze już wróciły z wyprawy, wyszedł nagle z domu.
Po godzinie wraca i mówi do mnie, że muszę mu pomóc z czymś przed domem. Wychodzę na zewnątrz a tam nasz samochód z przyczepą i łódką xD Pytam skąd on ją wziął a on mówi, że januszowi zajebał z podjazdu przed domem bo oni go oszukali i żeby łapał z nim łódkę i wnosimy do mieszkania XD Na nic się zdało tłumaczenie, że zajmie cały duży pokój. Na szczęście łódka nie zmieściła się w drzwiach do klatki więc stary stwierdził, że on ją przed domem zostawi.
Za pomocą jakichś łańcuchów co były na łódce i mojej kłódki od roweru przypiął ją do latarni i zadowolony chce iść wracać do mieszkania a tu nagle przyjeżdżają 2 samochody z januszami współwłaścicielami, którzy domyślili się gdzie ich własność może się znajdować xD Zaczęła się nieziemska inba bo janusze drą mordy dlaczego łódkę ukradł i że ma oddawać a ojciec się drze, że oni go oszukali i on 500zł się składał a nie pływał w ten weekend. Ja starałem się załagodzić sytuację żeby ojciec od nich nie dostał wpierdolu bo było blisko.
Po kilkunastu minutach sytuacja wyglądała tak:
-Mój ojciec leży na ziemi, kurczowo trzyma się przyczepy i krzyczy, że nie odda
-Janusze krzyczą, że ma oddawać
-Jeden janusz ma rozjebany nos bo próbował leżącego ojca odciągnąć od łódki za nogę i dostał drugą nogą z kopa
-Dwóch policjantów ciągnie ojca za nogi i mówi, że jedzie z nimi na komisariat bo pobił człowieka
-We wszystkich oknach dookoła stoją sąsiedzi
-Moja stara płacze i błaga ojca żeby zostawił łódkę a policjantów żeby go nie aresztowali
-Ja smutnazaba.psd
W końcu policjanci oderwali starego od łodzi. Ja podałem januszom kod do kłódki rowerowej i zabrali łódkę, rzucając wcześniej staremu 500zł i mówiąc, że nie ma już do łódki żadnego prawa i lepiej dla niego, żeby się nigdy na rybach nie spotkali. Matka ubłagała policjantów, żeby nie aresztowali ojca. Janusz co dostał w mordę butem powiedział, że on się nie będzie pie**olił z łażeniem po komisariatach i ma to w dupie tylko ojca nie chce więcej widzieć.
Stary do tej pory robi z januszami gównoburzę na forach dla wędkarzy bo założyli tam specjalny temat, gdzie przestrzegali przed robieniem jakichkolwiek interesów z moim ojcem. Obserwowałem ten temat i widziałem jak mój ojciec nieudolnie porobił trollkonta
Szczepan54
Liczba postów: 1
Ten temat założyli jacyś idioci! Znam użytkownika stary_anona od dawna i to bardzo porządny człowiek i wspaniały wędkarz! Chcą go oczernić bo zazdroszczą złowionych okazów!
Potem jeszcze używał tych trollkont do prześladowania niedawnych kolegów od łódki. Jak któryś z nich zakładał jakiś temat to ojciec się tam wpie**alał na trollkoncie i np. pisał, ze ch*jowe ryby łapie i widać, że nie umie łowić xD
Z tych samych trollkont udzielał się w swoich tematach i jak na przykład wrzucał zdjęcia złapanych przez siebie ryb to sam sobie pisał
Noooo gratuluję okazu! Widać, że doświadczony łowca!
a potem się z tego cieszył i kazał oglądać mi i starej jak go chwalą na forum.
05-
Odpowiedz
Wypierdalaj z ta pasta. Myslisz ze komus chce sie tyle przewijac?
20
-
-
Odpowiedz
Tu autor wpisu o Łódzkim Wydziale Fabrycznym. A poważnie to idź do psychologa albo psychiatry bo masz co najmniej depresję.
41 -
Odpowiedz
wasze komentarze są tragiczne… 3~ym się autorze… niejesteś sam…
00 -
Odpowiedz
Czlowieku po pierwesze odrozniaj pelnoletniosc od doroslosci, i pierdolisz farmazony z tymi kolegami w pracy nie potrzebujesz innych ludzi do szczescia tylko pieniedzy i hobby nie przejmuj sie reszta bo po co ci ludzie ktorych nie lubisz zeby marnowac na nich czas i spotykac sie na jakies piwa i inne bezsensowne aktywnosci.
10 -
Odpowiedz
Przychodzi baba do lekarza…
Co Pani dolega ?
– Panie doktorze, wszyscy mnie ignorują….NASTęPNY PROSZę !
10
Wysysłkowe zakupy
2019-01-16 21:09Takie czasy, że mnóstwo rzeczy kupuje się w necie – niby fajnie, bo nie musisz latać po sklepach …ALE.. i tu się zaczynają schody. Po pierwsze, prawie nikt już niczego nie ma na miejscu i chuja możesz zobaczyć przed zakupem (youtube wcale tego nie załatwia do końca). Jak to naprawdę wygląda to się przekonasz jak już do ciebie przyjdzie, a jak się nie spodoba, to będziesz się jebał z odsyłaniem, zwrotem pieniędzy itd. Jak chcesz coś na szybko to zapomnij. Po drugie, połowa Januszy w ogóle nie ma żadnego towaru tylko ich bieda interes ściąga to od dystrybutora już po dokonaniu przez ciebie zakupu. Więc czekasz (a bywa, że wystawiają coś, czego później nie są w stanie sprowadzić). W dużych sklepach też bez rewelacji , ściągają po parę sztuk i zadowoleni. Po trzecie, jak kupuję z portali aukcyjnych, to czuję się jakbym towarem grał w rosyjską ruletkę. 2/3 niedojebów nie potrafi zapakować towaru; książki z połamanymi rogami, porysowane/połamane plastiki, uszkodzenia wszelakie – dramat. Jakby tego było mało, to oczywiście trafia to wszystko na sortownie poczty lub firm kurierskich, gdzie pracownicy-pół niewolnicy zajebani po uszy robotą napierdalają tym jak workiem kartofli, a na koniec jeszcze kurier. Nie wszystko w ogóle ma szansę przetrwać taką drogę. Jak kupuję coś delikatnego, to kurwa serce mam w przełyku. Ja rozumiem, że coś leci z drugiego końca świata i nie ma innej drogi, ale w moim mieście często sklepy nie udostępniają wcale opcji odbioru osobistego i choć mam do nich rzut beretem, to oczywiście; pakowanie-kurier-sortowania-kurier-ja. W razie zwrotu/wymiany to co najmniej tydzień-dwa chuj strzelił, bo powyższa droga razy 2 albo 3. Tak więc, bardzo fajne są internetowe zakupy, ale najfajniejsze jak kupuję młotek, którego nie da się rozjebać i którego będę potrzebował za tydzień.
Komentarze do "Wysysłkowe zakupy"
-
chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
-
Odpowiedz
Tylko dobra guma i solidne gumowanie na komisariacie czynią cuda. Musisz poznać smak gumy na milicji. Lać gumą ile wejdzie i zrobić lewatywę gumową gruszką. Przegumować całą Polskę — od morza do Tatr. Lać zimnym końcem.
20 -
Odpowiedz
Chciałem kupić smartfona, akurat dobra promocja była na niego jednego dnia, ale myślę sobie w takiej cenie to nie ma się co zastanawiać. Zanim się na niego zdecydowałem to przejrzałem recenzje na yt, wszystko wyglądało ok. Nawet szybko do mnie dotarł, ale okazało się że te telefony mają wadę fabryczną, bardzo słabo słychać rozmówcę. Oczywiście znalazłem to na zagranicznym forum, bo u nas na forach cisza, a w żadnej recenzji nikt nawet się o tym nie zająknął więc widać ile te recenzje są warte. Odesłałem telefon i szybko zwrócili gotówkę. I sobie myślę że gdybym zakupił w sklepie stacjonarnym to już bym nie miał możliwości zwrotu tylko serwisowanie które i tak by nic nie dało także akurat w tym przypadku to że zamówiłem przez neta wyszło na plus. Straciłem tylko z 50zł na odesłanie, no ale to lepsze niż męczenie się z tym telefonem.
Najśmieszniejsze na poczcie przy odsyłaniu jest taka usługa płatna że jak się ją wykupi to wszyscy będą się delikatnie obchodzić z paczką:) Normalnie takie naciągactwo że nie wiem, płacisz za coś co i tak się nie stanie:)10 -
Odpowiedz
No to wal konia tym młotkiem
30 -
Odpowiedz
Kończą się patałachu czasy, gdy płacisz i w tym momencie sprzedawca zaczyna sprowadzać towar dla ciebie. Łódzki Wydział Fabryczny wyznacza nowe standardy handlu, równostronnie sprawiedliwe dla klienta i Sprzedającego. U Nas angażujemy jakiekolwiek inwestycje w produkcję dopiero, gdy uzbierają się i są bezpieczne pełne środki na partię produktu. Gdybyś kupił u Nas, to musiałbyś zaczekać na innych kupujących aż powpłacają kasę. W następnym etapie wymagamy od ciebie pisemnego potwierdzenia otrzymania towaru i zrzeczenia się praw do reklamacji. Dalej odczekujemy 14 dni, by upłynęło prawo zwrotu towaru zakupionego wysyłkowo. No i ostatecznie rozpoczynamy proces otwierania linii produkcyjnych, zamawiania materiałów, rekrutacji pracowników oraz produkcji. Po produkcji towar jest składowany na podwórku przez 1 dzień. W tym czasie musisz przyjechać i go sobie odebrać. Dobrze radzimy zatem, byś codziennie próbował się dodzwonić do zakładu na płatną linię 0700 i wypytywać o etap produkcji, byś nie przegapił tego jednego dnia. Po upływie tego dnia opychamy go gdzieś dalej, bo nie ma powodu, żebyśmy bezpłatnie magazynowali twoją rzecz. No i lepiej przyjechać zaraz po wystawieniu towaru, bo jeśli to np. elektronika, to ci może zalać deszcz na tym podwórku.
71 -
Odpowiedz
O, to, to..
00 -
Odpowiedz
Wal chuja
40 -
Odpowiedz
Bo wszyscy by chcieli mieć miliony rzeczy do wyboru,sklep 1km od chaty i towar w 5 min…. Za mało wiesz o sprzedaży. A jeśli się tobie nie podoba to kupuj w marketach haha
00 -
Odpowiedz
Ty gamoniu.
00
Opinie
2019-01-16 21:09Drodzy Chujanie/Drogie Chujanki,
powiedzcie mi, po co staramy się być jak inni, ci „przebojowi/lubiani/kochani/znani/sławni/bogaci/inne”? Czy opinie innych mają jakiekolwiek znaczenie? Przecież to tylko ich subiektywne opinie. One nic nie znaczą. Ich wartość jest równa wartości psiego gówna na trawniku. Najważniejsze jest to, jak My o sobie myślimy. Bo tylko to może realnie wpłynąć na nasze działanie (lub jego brak), które przynosi jakieś owoce.
Kto powiedział, że inni ludzie są „bardziej wartościowi” lub są „lepszymi” ludźmi? Bo oni sami tak myślą? XD I to ma być przekonujący argument? 😀 Mój pies może myśleć, że jest ptakiem, ale czy to oznacza, że nim jest? No nie :-b Czy prawdą jest to, co twierdzi społeczeństwo bądź jakaś konkretna grupa osób? Oczywiście, że nie. Dziś mówią tak, a jutro inaczej. Niektórzy ludzie są podatni na sugestie. Są jak owce, które podążają za innymi. Opinia powielana przez milion ludzi nie staje się prawdą, lecz nadal pozostaje opinią. Kwestionujcie swoje negatywne przekonania o sobie samych; podważajcie autorytety ludzi, którzy Waszym zdaniem pieprzą bez sensu choć są sławni; odetnijcie się od ludzi, którzy Was nie wspierają tylko podkopują Waszą pewność siebie, by sami się poczuć lepsi. Oni robią tak, bo sami toną w tym syfie, który każe udowadniać swoją wartość światu. A będąc zmęczonymi bądź czując, że im to nie wychodzi, starają się Waszym kosztem wypłynąć na powierzchnię.
Kochani, pamiętajcie, że jesteście wszyscy bardziej niezwykli niż Wam się wydaje 🙂 W chwilach zwątpienia, gdy jakiś głos Wam będzie pieprzył, że jesteście do niczego, bo coś tam, powiedzcie mu soczyste „wypierdalaj” i dajcie kopa w dupę albo wyobraźcie go sobie, jak leci w pizdu wystrzelony z armaty 😀 Ten głos to też tylko opinia. Trzymam za Was wszystkich kciuki w drodze do uwolnienia 🙂
Komentarze do "Opinie"
-
chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
-
Odpowiedz
Kurczę, ehh no wiesz, masz rację. W dupie mam twoją opinię. Nara.
11 -
Odpowiedz
„Są jak owce…” – BINGO! Człowiek jest stworzeniem stadnym, to jest odpowiedź na Twoje pytanie.
00 -
Odpowiedz
Pierdolisz że głowa boli. Fakty są takie że ilość pięniedzy, ilość pracowników jaką zatrudniasz, czy masz największą posiadłość w promieniu 30km, czy zarobiłeś swój pierwszy 1-2-5-10mln zł świadczą o tym że masz znaczący wkład w rozwój społeczeństwa.
Jesteś oczywiscie ważniejszy, lepszy z racji faktów. To nie jest gdybanie. Większość ludzi mogłaby nie istnieć, nie mają wpływu na nic, nic nie zmieniają.
Więc więcej pokory jak mówisz o tych którzy dają Ci jeść, gdzie spać bo bez nas byś dalej spał w jaskini.
Świat jest zbudowany przez samców Alfa i dla samców Alfa. Ty się ciesz że możesz życ w pobliżu.
20-
Odpowiedz
ale ci łebek zjebało…jutro druga zmiana?
10
-
-
Odpowiedz
Pal mniej zioła bo opowiadasz głupoty biedaku.
00 -
Odpowiedz
Dobra nie strasz bo sie zesrasz.
Co Ci doktor przypisał, że takimi emotami plujesz i taki pozytywny/a jesteś.
Myślisz, że czuje sie wyjątkowy ? Chuja prawda.00 -
Odpowiedz
Wilki nie przejmują się tym, co o nich sądzą barany.
10 -
Odpowiedz
No faktycznie tak jest kurwa mać
00 -
Odpowiedz
TAK! MASZ RACJĘ!!! Wokół jest pełno takiego gówna,które żerować MUSI na otoczeniu by móc istnieć i jakoś to swoje istnienie uzasadnić.Guano bez innego celu w życiu,jak gnoić innych by budować siebie-tragedia!
10 -
Odpowiedz
Zajebiste
00

Nie ma odskoczni. Jest tylko tyrka.
Tu Arktos, władca lodowego imperium, zwanego Lodolandią. A najlepszą odskocznią od wszelakich cierpień jest oglądanie bajki pt. Tabaluga. Tam można mnie zobaczyć, jako poważnego, silnego władcę Lodolandii.
Chwała Lodolandii 😀
To ty od Kanady? Co za głupek.
To samo oglodam jeszcze anime i gram w lola hehe xd
Tak autorze, masz rację. Ale nie ma to jak namiętne, długie, walenie chuja.
Napij się i skocz z mostu.
Szukam rozrządu do Kantanki K71 / Brilliance Jinbei S30
Dla mnie, patałachu, Mesia, najlepszą odskocznią jest samozaspokojenie.. Pewien jogin pokazał mi parę sztuczek kiedy jeszcze nie byłem Mesiem, tylko zwykłym patałachem i powiem wam – nie ma lepszego seksu niż zrobienie sobie samemu porządnego loda.
Sprzedam radiomagnetofon unitra grundig
Wal konia, masuj drąga i ruchaj dmuchane lale, kradnij krokodyle, obsrywaj kible, wycieraj gluty o lustro w windzie i o klamki, drap się po jajach i podawaj rękę, jeździj bez biletu, wkładaj ważne kwity do niszczarki jak nikt nie patrzy, podpierdalaj długopisy, zszywacze i taśmy klejące. I nie zapominaj o papierze do ksero i srajtaśmie. Jak postawią jakiś zapach czy odświeżacz w kiblu to też bierz. Niech cię sponsorują. Ja tak robię i stać mnie na mielonkę i litrowe mocne w PET.
Noi chuj noi cześć
Napierdalam na VPN może mi nachujać
Mam dokładnie tak samo – po około 40 godzinach spędzonych w towarzystwie osób, których horyzonty ograniczają się do tematu przysłowiowych pieluch, garów tudzież ćwiczeń na siłce, wręcz potrzebuję jakiejś niebanalnej, nieznanej nikomu odskoczni. Jaram się swoją ulubioną muzyką, interesującymi mnie książkami, filmami, perfumami, etc. i składam im, że tak powiem, swoisty hołd.