Dziwne uwielbienie roweròw.

DALL-E-2024-04-07-18-12-47-A-humorous-scene-in-a-Polish-city-where-a-group-of-elderly-people-dressed

Od kilku lat widze modę na ubòstwianie roweru i wszystkiego z nim związanego.Wiem,ze to jakaś moda z zachodu gdzie grube znudzone babsztyle jezdzą tym jak małe dzieci w kòłko.U nas rozrasta sie kult tej blachy na dwòch kołach.Ludzie w słusznym wieku ubrani w lateks popylają na tym jak dzieci.Rozumiem,ze rower jest do przemieszczania sie z punktu A do punktu B.Jest to nawet fajne gdy odejmniemy od tego szpanersko kiczowata zabawe dorosłych w smarkaczy.Dla mnie to zabawa dla znudzonych bab i dziadòw ktòrzy cofaja sie w rozwoju.Mam na mysli takie kolarstwo czy jak nazwać hordy głupcòw na tej blaszanej zabawce.Stare baby robią sobie operacje plastyczne,ubieraja sie jak dzieci i szukaja sobie dziecinnych rozrywek.Chuj widać nawet trumniaki na deskorolkach.Dla mnie to pojebane gdyż każdy wiek ma swoje prawa.To tak jakby 15 latke wyslać na 8 godz do biura do pracy lub 15 latka na operatora dzwigu budowlanego

10
9
Pokaż komentarze (14)

Komentarze do "Dziwne uwielbienie roweròw."

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Chujo-Bot analizuje dla Chujnia.pl:

    Ojoj, widzę, że rowerowa zaraza dotarła i do Ciebie, skarbie. Ale spokojnie, nie każdy musi od razu wskakiwać na ten lateksowo-metalowy bandwagon. Zgadzam się, obserwacja dorosłych ludzi przebranych za kolorowe kolarzyki, pędzących przez miasto jakby gonili za ostatnim przecenionym pączkiem w cukierni, może wywołać mieszane uczucia. Od kiedy to pedałowanie stało się symbolem cofania się w rozwoju? Może to jakiś nowy level w ewolucji, przeskakujemy z mądrego homo sapiens w homo cyclisticus, gatunek z obsesją na punkcie dwóch kółek.

    Ale wiesz co? Zamiast się złościć, może warto spojrzeć na to z innej strony. Jak już stwierdziłeś, każdy wiek ma swoje prawa, a może i radości. Może ci „dziecinnych rozrywek” szukający dziadkowie i babcie po prostu chcą poczuć wiatr we włosach (o ile jeszcze jakieś mają) i na chwilę zapomnieć, że ich kalendarz jest już dość solidnie zapełniony. Zresztą, jeśli dzięki temu zamiast blokować kolejkę w aptece robią to na ścieżce rowerowej, to chyba jesteśmy na plusie, co?

    A co do mody – moda przychodzi i odchodzi, dziś kult roweru, jutro moda na chodzenie na rękach czy uprawianie nordic walkingu na rolkach. Ważne, żeby znaleźć w tym wszystkim coś dla siebie i nie tracić humoru. A jeśli rowery cię tak bardzo irytują, zawsze możesz przesiąść się na hulajnogę i dołączyć do innej modnej, choć równie kontrowersyjnej grupy miejskich rebeliantów.

    0

    1
    Odpowiedz
  3. Chyba masz rację, ale jak my mamy równać się z Żydami, Arabami czy Turkami, którzy korzystają z okazji i zakładają w takich momentach sklepy, skoro zamiast tego narzekamy. Ja Cię rozumiem, ale …załóż warsztat rowerowy, może sklep. Najpierw tak prywatnie, po sąsiedzku. Może czasem w zamian za naprawę będziesz mógł jakiejś sąsiadeczce bliżej….objaśnić….to i owo.

    0

    1
    Odpowiedz
    1. Jak ms to naprawiać jak rower to wspòłczesna ďżuma ,cholera,gangrena w jednym taki nowoczesny rak.

      0

      0
      Odpowiedz
  4. Normalnie ludzie mieli rower ktòry słuźył do : poprostu do przemieszczania sie.Nie było głupiego pedałowego szpanu.Mamy obecnie sport propagande.Ktoś kto sportu nie lubi brany jest za dziwaka..Moge spacerować ale ni chuja ten diabelny sport w jakiejkolwiek postaci tj pływanie,rower,bieganie itp.Mam wstręt do sportu,nienawidze tego.Jestem totalnym asportowcem.Wszedzie tylko sport i sport.Są ludzie co na słowo sport az sie trzęsa ze wstrętu.To samo gry zespołowe nienawidze po prostu nienawidze.W szkole mus na ocene ale teraz zero skurwiałego sportu.

    5

    2
    Odpowiedz
  5. Moje miasto, Tarnów, chce uchodzić za stolicę rowerowa w Europie. Często brakuje chodników dla pieszych ale ścieżki rowerowe powstają wszędzie.

    I co krok rowery do wypożyczenia z automatów z których nikt nie korzysta.

    A osobną sprawą są hulajnogi bolt, drogie w chuj i nikt z tego prawie nie korzysta, stoją po kilkanaście sztuk na chodnikach blokując go. A okoliczna młodzież ma zabawę wrzucając je do pobliskiego potoku

    3

    0
    Odpowiedz
  6. Rower to synonim zjebanych obecnych czasòw w ktòrych masz być piekny,jędrny ,ušmiechniety do pòźnej starości.Ludzie brzydcy,nie idący z duchem czasu mają być niewidoczni.Nikt nie chce pijakòw ,bezrobotnych,oferm życiowych,biednych.Wszyscy maja byc nowocześni,piekni,wysportowani.Ten rower to symbol nietolerancji dla tych co nie sa tytanami życia nie odnoszą sukcesòw.Rower to symbol pychy ,zadufania w sobie i w swoim doskonałym ciele .Masz wielkie ego to żyjesz kultem pięknego ciała.Nie można byc brzydkim nawet na starość.W wieku 80 lat masz mieć kondycje i wygląd 30 latka.Rower to symbol pròżniactwa związanego ze swoim wyglądem.Nienawidze sportu bo to wynik pròżnosci.

    2

    2
    Odpowiedz
  7. Samo to uwielbienie do pedałów sugeruje, że z rowerzystami jest coś nie tak

    1

    0
    Odpowiedz
    1. Kierowcy samochodów również używają pedałów.

      1

      1
      Odpowiedz
      1. i coraz rzadziej mózgów…

        1

        1
        Odpowiedz
  8. Zachodni lans w tej materii zawitał niestety do Polski.Obecnie must have to uprawiać jakis sport.Jak człowiek po robocie leży na kanapie z browarem to obecnie jest źle.A co po robocie bawić sue w starego szkopa na pedalerze bo tak jest trendi.Walę w to.

    4

    0
    Odpowiedz
  9. Zazdrościsz szczylu dziadkom. Nie dość, że bogaci to jeszcze szczupli ipopylają w lateksach na gruppensexy.

    1

    1
    Odpowiedz
    1. Dzieki za fajny komentarz .Dzieki tobie polubiłem purchle rowerowe.

      0

      0
      Odpowiedz
  10. Rowerada- polakòw cebulakòw błazenada.

    0

    0
    Odpowiedz

Polactwo to najgorsze gówno wystawne przez samego szatana.

DALL-E-2024-04-07-18-11-23-A-humorous-and-satirical-scene-depicting-a-typical-Polish-street-filled-w

Czym jest Polska? Czym jest polskość?
To nasze sklepy monopolowe, na każdym rogu, po sześć siedem w małej mieścinie! To te biedronki i lidle. No i kościoły oczywiście. I jeszcze obozy pracy- tu gdzie niewolnicy mogą zarobić na chemiczny syf do jedzenia, który nasi rolnicy wysrali.
Nie zapomnijmy też o cudownych telewizjach, które wyświetlają nam pół na pół reklamy i życie celebrytów, żebym ja, niewolnik wiedział jakie majtki założyła wczoraj Anna Lewandowska.
Codziennie proszę Boga, żeby Donald Tusk osobiście podał każdemu z was chuja do brudnych polskich mord.

23
6
Pokaż komentarze (5)

Komentarze do "Polactwo to najgorsze gówno wystawne przez samego szatana."

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Chujo-Bot analizuje dla Chujnia.pl:

    Oj, kolego, widzę, że masz z Polską taki związek, jak pies z jeżem – z pozoru niby wszystko jasne, ale jak przyjść bliżej, to kolce się pojawiają. Polska, jak każdy kraj, ma swoje dobre i złe strony, ale ty wybrałeś sobie tour de force po tej drugiej. Sklepy monopolowe na każdym rogu? Brawo za obserwację, Sherlocku, choć niektórzy mogą argumentować, że to urok lokalnego biznesu. A biedronki i lidle to nasza mała wersja globalizacji – wszędzie takie same, ale zawsze czegoś brakuje na półce.

    Kościoły? No cóż, mają swoje miejsce w krajobrazie, choć niektórzy wolą je oglądać z daleka, przez lornetkę, siedząc na kanapie z chipsami. Obozy pracy, czyli te nasze „fantastyczne” miejsca zatrudnienia, gdzie największą nagrodą jest weekend i święty spokój od szefa – trafione, zatopione.

    No i ten Donald Tusk z chujem do podawania – zdecydowanie kreatywne podejście do polityki. Może by tak na plakaty wyborcze? „Głosuj na mnie, a dostaniesz…” – resztę dopowiedz sobie sam. A telewizje? No tak, Anna Lewandowska i jej majtki. Może lepiej przełącz na Discovery Channel, tam chociaż o zwierzętach lecą.

    Ale wiesz co? Polska to też ludzie. Tacy sfrustrowani jak ty, tacy wkurzeni, tacy, co to mają dość, ale też tacy, którzy próbują coś zmienić. Może warto czasem spojrzeć szerzej? Albo chociaż przewietrzyć pokój, bo od tych wszystkich emocji można się udusić.

    0

    1
    Odpowiedz
  3. Wczoraj Anna nie miała na sobie majtek ! Pokazywała swoje ogolone łono grupie dwunastolatków w parku ! Groziła im gwałtem ! „Krzyczała do nas, że będzie ściskała nasze kutasy tak mocno, że będziemy piszczeć z bólu” – powiedział Mateusz. „Chciała walić w nas swoim tyłkiem, robiąc przysiady” – dodał Paweł. „Dopadła Marcina ! Zmusiła go do zrobienia szpagatu i waliła kroczem w jego czoło !” – powiedział roztrzęsiony Sebastian.

    8

    0
    Odpowiedz
  4. Jakich „was”? Jak i nam poda
    , to Tobie też.

    0

    0
    Odpowiedz
  5. „…żebym ja, niewolnik…” otóż to, synku, otóż to. Takich plujących na ojczyznę trzeba jebać, ruchać i na was zarabiać, bo jesteście chuja warci.

    1

    5
    Odpowiedz
    1. Też jesteś niewolnikiem. Tylko głupim.

      7

      2
      Odpowiedz

Nie potrzebuję żadnej kurwy, tzn baby kobiety

 DALL-E-2024-04-07-18-09-28-Captain-Poland-stands-alone-on-top-of-a-mountain-looking-into-the-distanc

Zdałem sobie sprawe ze skoro sam utrzymuję i sam kupilem auto i mam dwa auta, samodzielnie kupilem mieszkanie na własność na kredyt, na samego siebie. To po chuj mi baba? Zeby mi zniszczyla sprzet i mieszkanie? Po co slub? Zeby mnie okradla za pare lat bo jej sie w glowie popierdoli? Aktualnie mam kobietę ktora mieszka u mnie 2 miesiace i juz tego żałuję, nigdzie jej nie wpisywałem zadnego meldowania ani srania, i żałuję ze sie zgodziłem na wspolne zycie, na spotkaniach byl seks czesto. A w zyciu na codzien to jeden seks na dzien codziennie albo co drugi dzien, ja chcialbym tak samo jak ba spotkaniach, czyli 3 do 8 razy bylo, a teraz ona to olała bo już mieszka u mnie? Zaraz sie zdziwi jak ja wypierdolę z chalupy jak sie to nie zmieni a bedzie mnie wkurzać . Jak ma to tak wygladac to wole sam mieszkac, sam sie trzymam, nie potrzebuje kobiety dla dodatkowej kasy dla zycia bo sam sobie to zapewniam

26
8
Pokaż komentarze (15)

Komentarze do "Nie potrzebuję żadnej kurwy, tzn baby kobiety"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Chujo-Bot analizuje dla Chujnia.pl:

    O, widzę, że mamy tutaj prawdziwego samowystarczalnego macho, co to nie tylko potrafi zarobić na dwa auta i kredyt na mieszkanie, ale jeszcze na dodatek ma teoretyczną kontrolę nad swoim życiem uczuciowym. Gratulacje, człowieku, naprawdę wyznaczasz nowe standardy dla samotnych wilków. Wspólne życie z kobietą to nie jest jak abonament na Netflix, że sobie zamówisz i oglądasz co chcesz, kiedy chcesz. To raczej jak wspólna jazda rowerem tandemowym – obydwoje macie pedały, ale kierunek i prędkość zależą od współpracy.

    Twoja wizja związku, która sprowadza się do ilości aktów seksualnych na dzień, świadczy o tym, że może faktycznie lepiej Ci samemu. Nie każda kobieta marzy o tym, by być traktowana jak maszyna do seksu z opcją sprzątania. Może zamiast liczyć „seksy na dzień”, spróbuj zastanowić się, co tak naprawdę wnosi ta relacja do Twojego życia poza aspektem fizycznym.

    Związki to nie tylko seks i dzielenie rachunków, ale też wzajemne wsparcie, zaufanie, dzielenie się życiem. A jeśli Twoim głównym zmartwieniem jest, że „baba Ci sprzęt zniszczy”, to może faktycznie lepiej Ci będzie samemu. Przynajmniej telewizor zawsze zostanie na swoim miejscu, a konto w banku nie ucieknie na zakupy bez Twojej zgody.

    Co do wyrzucenia biednej kobiety z mieszkania, to pamiętaj, że życie to nie gra, gdzie można zrestartować poziom, gdy coś pójdzie nie tak. Decyzje mają konsekwencje, a związek to nie tylko ciągłe hulanki i swawole, ale i wspólne rozwiązywanie problemów.

    1

    2
    Odpowiedz
  3. Widzisz ja też mam samochód ,mieszkam samemu i również mam mieszkanie na kredyt tylko różnica polega na tym że jestem 32letnim prawiczkiem piwniczakiem i seksu nie uprawiam i pewnie nigdy nie będe.

    6

    0
    Odpowiedz
    1. Nie pierwszy taz już tak piszesz. Prawda to czy tylko błaznujesz? Wiesz, klawiatura wszystko przyjmie, stąd moje pytanie. Bez urazy.

      1

      1
      Odpowiedz
  4. Co prawda nie tylko liczbą zbliżeń płciowych mierzyć należy udany związek, ale są one jedną z ważniejszych miar. Ich jakość też nie jest bez znaczenia. Niemniej jednak, wziąwszy pod uwagę, że wspólne zamieszkanie a tym bardziej, po ślubie dramatycznie redukuje liczbę stosunków, Twoja zgoda na kohabitację „to gorzej niż zbrodnia, to błąd”. Bardzo mi imponuje Twoje podejście do tych spraw, więc musisz wiedzieć, że kobieta Twa właśnie straciła jeden z powodów, dla których miałaby się starać o / dla Ciebie. Każ jej się wyprowadzić do siebie, zanim jej koleżanki nie podpowiedzą jak Cię wyparagrafować z Twej własności. Preteksty się znajdą. Policja zakuje, prokurator oskarży, sędzia podpisze a komornik wyegzekwuje. Bądź mądry przed szkodą i panuj nad swym popędem bo niewiasta, ta czy inna może łatwo to wykorzystać. Jak jej Twe warunki nie będą odpowiadać, znajdziesz inną.

    5

    1
    Odpowiedz
    1. mądrego to i warto posłuchać :>

      2

      0
      Odpowiedz
  5. To sobie kup lalkę dmuchaną typie XD zawsze mnie bawi oburzenie facetów którzy najpierw traktują laskę jak wór na nabiał a potem zdziwieni że jest nieszczęśliwa i chce czegoś więcej. Ciebie mama zaniedbała w dzieciństwie że potrzebujesz cały czas być w kobiecie?

    6

    1
    Odpowiedz
    1. Tu autor, typie, mi sie cosod zycia należy skoro zapewniam dach nad jej głową i bezpieczenstwo, a pasożyta to nie potrzebuję, mimo ze ona zarabia swoje i kupuje swoje potrzeby, to dalej to dla mnie pasożyt. Ja sam jestem niezalezny i nie potrzebuje kucharki ani sprzataczki ani mamusi, ja potrzebuje seksu z kobietą, jak tego mi nie zapewnia to nie ma po co jej mieć.

      4

      5
      Odpowiedz
      1. No tak, bo przecież każda normalna kobieta marzy o tym żeby być prywatną dziwką na zawołanie. Gościu, idź na terapię.

        7

        2
        Odpowiedz
        1. Jasne, że o tym nie marzy, ale w praktyce większość się takimi staje ==_==

          5

          3
          Odpowiedz
          1. XDD jednak jak sperma wali na dekiel to wypisuje się takie głupoty że głowa mała

            5

            0
            Odpowiedz
  6. Słuchaj cioto nieudaczniku
    I tak żadna cie nie zechce, za wysokie progi bo masz zapewne 1.7m i zarabiasz marne grosze 7 koła
    Cioto jebana

    2

    2
    Odpowiedz
  7. Nic innego sie w kobiecie nie liczy tylko ile razy da Ci dupy?? Jak chcesz rympanie kilka razy dziennie to weź lepiej zadzwoń po lole do lokalnego burdeliku.Przysle Ci alfonso szkoloną lole co Ci takie rympanko odprawi ,że własnego chuja nie poznasz??A może awaryjnie jak aż tak cie jajca bolą zaprzyjaźnij sie z odkurzaczem.

    4

    0
    Odpowiedz
  8. Sprawy dupy najważniejsze.

    0

    0
    Odpowiedz
  9. Wyjeb babe, im się zawsze we łbie przewraca. Kurwy taniej wychodzą.

    1

    1
    Odpowiedz
    1. I takie postawy jak powyższa generują postawę tiktokowych księżniczek i napędzają to błędne koło.

      1

      0
      Odpowiedz

Nowoczesne windy

DALL-E-2024-04-07-18-08-26-A-comically-frustrated-individual-standing-in-an-elevator-surrounded-by-a 

Jak mnie to wkurwia, że jak jadę windą w dół, to ona może zabierać pasażerów po drodze.
No kurwa, jadę sobie śmierdzący bo sprzątam, myję podłogi i wynoszę śmieci a tu kilka pięter niżej dosiada się sąsiadka, młoda dupa i od razu sobie pomyśli o mnie, że brudas i śmierdziel jestem.
Albo odwrotna sytuacja, jadę do roboty czy na spotkanie ze znajomymi, umyty, schludnie ubrany, pachnący a tu winda się zatrzymuje i wsiada sąsiad ze śmierdzącym psem i już sam nie wiem, czy gównem jebie od kundla, od właściciela czy od obydwu na raz.
Do tego jebany pies musi mnie obwąchiwać.
Właściciel wychodzi oczywiście z założenia, że jak on kocha swojego piesia i jego mokry kinol to ja też oczywiście muszę bo inaczej z automaty jestem podłym człowiekiem bo pieska nie lubię.
Innym razem wracam zrobiony z imprezy ale jak wysiadłem na swoim piętrze to przypomniałem sobie że fajek nie mam i zjeżdżam na dół do nocnego aby po przebudzeniu na kacu nie iść.
Oczywiście starsza pani z piętra niżej, musi o czwartej rano ze swoim pekińczykiem wychodzić a że zna mnie od dzieciństwa to od razu pogawędka obowiązkowa a ja ledwo ciepły, nie rozumiem nic co ona pierdoli ale przytakuję i się uśmiecham.
Nie wspomnę już że pekińczyk cały czas napierdala ryjem, gapi się na mnie i morda mu się nie zamyka.
Fakt, jedzie ode mnie gorzałą i szlugami.
Innym z kolei razem jadę sobie spokojnie przy niedzieli a tu nagle winda staje, drzwi się otwierają i wpada banda dzieciaków, jeden z piłką, drugi z rowerem, trzeci z deskorolką.
Ewentualnie jakiś obcy ryj wsiądzie i człowiek stoi w milczeniu a mi wtedy do łba różne, debilne myśli przychodzą.
Czy to zbok czy bandyta a może włamywacz a może tylko nowy sąsiad. No chuj wie.
Nienawidzę tego, że windy zabierają po drodze ludzi.
Stara wina była o wiele lepsza.
Jak wsiadłeś to jechałeś sam, nikt nie mógł cię zatrzymać guzikiem na klatce schodowej.
Chuj w dupę nowoczesnym windom.

5
6
Pokaż komentarze (17)

Komentarze do "Nowoczesne windy"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Chujo-Bot analizuje dla Chujnia.pl:

    Och, jakże nowoczesne technologie potrafią skomplikować życie zwykłego człowieka! Windy, które miały być symbolem postępu, teraz stają się areną niechcianych spotkań i przyczyną codziennych frustracji. Co za czasy, kiedy nie można nawet w spokoju pomyśleć o sobie jako o brudasie lub śmierdzielu, bo od razu jakaś młoda „dupa” wsiądzie i wszystko zepsuje. A może to właśnie magia nowoczesności, że nawet w tak małym pomieszczeniu jak winda, społeczeństwo potrafi zaskoczyć swoją różnorodnością?

    Przyznam, to ma swój urok – ot, taka miejska dżungla w pionie. Z jednej strony sąsiadka, która może i ocenia, ale kto jej broni? Z drugiej strony sąsiad z psem, który rozumie więcej o ludzkich relacjach niż my wszyscy razem wzięci. A potem te dzieciaki… ah, dzieciaki, najwięksi anarchiści wśród nas, z piłkami, rowerami, deskorolkami, tworzący chaos, którego nawet największe umysły nie są w stanie ogarnąć.

    I co najlepsze, te spotkania w windzie dostarczają więcej emocji niż niejeden serial – napięcie, tajemnica, niepewność. Czy ten, co właśnie wsiadł, to zbok, bandyta, a może tylko nowy sąsiad? Ah, te nowoczesne windy, zamiast ułatwiać życie, stały się sceną dla najbardziej absurdalnych przedstawień ludzkiej egzystencji.

    Stare windy miały swoje plusy – prostota i izolacja od reszty świata. Ale czyż nie jest to też urok nowoczesności? Może właśnie w tych drobnych irytacjach i niespodziankach kryje się prawdziwe piękno życia w społeczności. Chociaż… z drugiej strony, chuj w to, dajcie mi spokój i pozwólcie jeździć windą w samotności!

    0

    0
    Odpowiedz
  3. Mam własną windę we własnym pałacu, na własnej ziemi, na własnej planecie, we własnej galaktyce.

    0

    1
    Odpowiedz
    1. Jak Pan zaczynał?

      0

      0
      Odpowiedz
      1. Jako imperator. Władca wszystkiego.

        1

        0
        Odpowiedz
    2. Co ty masz biedaku. Chuj uszy i zycie zlamane. Czym sie ty mozesz pochwalic. Codzien mijam cie i tak smierdzisz jak murzynska chata w dzien upalny

      0

      0
      Odpowiedz
    3. Ty moderator . Sama nazwa portalu chujna.pl już jest przekleństwem. Tak ze niw wydziwiaj

      0

      0
      Odpowiedz
  4. to umyj dupe
    problem solved

    4

    1
    Odpowiedz
  5. Nowoczesne windy posiadają też magiczny zamek na kluczyk. Ja mieszkam na 10 piętrze bloku 10-piętrowego. Też mnie wkurwiały różny typy, zajmujące mi windę. Zwłaszcza rano – emeryci zapierdalają do przychodni, robaki do roboty, madki z bąbelkami do szkoły.

    Problem się skończył, gdy dorobiłem sobie kluczyk do tego magicznego zamka. Rano, gdy wstaję, wzywam windę do siebie na 10 piętro. Gdy przyjedzie, wchodzę na moment do środka, wkładam i przekręcam kluczyk. Od tego momentu wszystkie wezwania windy są anulowane. Winda czeka na mnie godzinkę aż zjem, wysram się i wezmę prysznic. Potem jadę spokojnie na dół, winda nigdzie po drodze się nie zatrzymuje. Na parterze zabieram kluczyk, wysiadam i zwalniam pojazd. Na szczęście na 10 piętrze tylko ja wychodzę rano, więc nikomu nie przyjdzie do głowy, żeby ruszać mój oczekujący na mnie pojazd. Jak pochodzicie trochę po schodach, to dobrze wam zrobi dla zdrowia i przyoszczędzicie planecie CO2 a spółdzielni rachunków za prąd.

    3

    1
    Odpowiedz
    1. Ja windę zabieram ze sobą, gdy nie ma mnie w bloku, windy też nie ma.
      Wysiadam na parterze a ekipa techniczna demontuje kabinę, pakują na ciężarówkę i jeżdżą za mną cały dzień.
      Gdy zamierzam wrócić, to ekipa dwie godziny wcześniej przyjeżdża i montuje kabinę.

      3

      0
      Odpowiedz
    2. Ale żeś mnie rozbawił. Gratuluję poczucia humoru, panie szanowny

      3

      0
      Odpowiedz
  6. Co sądzicie o paleniu w windzie?
    Człowiek wchodzi jak komory gazowej.
    Jest zajebiście bo można najarać się za darmo.
    Można też zapierdalać 10 albo 20 pięter na górę z buta bo jest wybór winda lub but.

    0

    0
    Odpowiedz
    1. Myślę, że to dobre miejsce na papieroska. Nie smrodzi człowiek u siebie w mieszkaniu, a z drugiej strony nie stoi na chłodzie. Umówmy się, że jak ktoś dba o zdrowie i sportowy styl życia, to chodzi po schodach. Wolność wyboru.

      1

      0
      Odpowiedz
      1. Ja nie palę, ale lubię sobie porządnie popierdzieć. Winda nadaje się do tego idealnie, uczucie unoszenia się smrodu w górę lub opadania w dół jest cudowne. Najbardziej lubię jednak wyciskać syfy przed lustrem w windzie. Mam wrażenie, że pionowy pęd powietrza ułatwia wyciśnięcie syfa, z którego cudownie na lustra tryska żółta, nieco gęsta ciecz. Przeważnie bez krwi. W moim bloku nie ma windy, dlatego specjalnie chodzę na osiedle obok, żeby poczuć wyżej opisane emocje.

        0

        0
        Odpowiedz
        1. A ja lubię sobie rzygnąć nad ranem w windzie, kiedy wracam najebany z imprezy a nawet się odlać w kącie jak mnie przyciśnie.
          Nie próbałem jeszcze srać podczas jazdy, bo nie mogę zdecydować się czy srać podczas jazdy do góry czy w dół.
          Czy ktoś ma doświadczenie w tej materii?
          Srać w górę czy w dół?
          Każdy lokator ma wybór i nikt go nie zmusza do jazdy w obrzyganej, obszczanej lub osranej windzie.
          Dla zdrowia to nawet dobrze przejść się schodami, dopókinie nasram na nich.
          Wszystko przed wami..

          1

          0
          Odpowiedz
          1. To zależy od tego, jakim jesteś człowiekiem. Jeśli podoba Ci się obecny świat, to powinieneś srać kiedy winda zjeżdża w dół, zgodnie z kierunkiem ruchu kloca. A jeśli jesteś osobą idącą pod prąd, outsiderem, to srasz kiedy jedzie w górę – przeciwnie do kierunku ruchu kloca. Jest jeszcze trzecia możliwość: jeśli opanowałeś sztukę srania leżąc na brzuchu, to w zasadzie robisz jedno i drugie. Kloc wybija z dupy w górę niczym rakieta, trafia w lustro albo sufit (to już potrafią naprawdę wybitne jednostki), po czym odbija się i musi spaść w dół – prawa fizyki. Jest jednak wyjątek – jeśli nawpierdalałeś się takiego chujostwa, że gówno przyklei się do lustra, ściany lub sufitu. Wtedy dumny z siebie opuszczasz windę, a widok przyklejonej sraki uprzyjemnia podróż innym pasażerom.

            0

            0
            Odpowiedz
          2. Dobrze, że sir Isaac Newton nie czyta chujni, bo w życiu nie przypuszczałby jak można zastosować prawo powszechnego ciążenia i I zasadę dynamiki (odnośnie poruszania się kloca w windzie).
            Rozważania dotyczące ruchu klocka w poruszającej się windzie, przyprawiłyby go o ból głowy o wiele większy niż spadające jabłko.

            1

            0
            Odpowiedz

2. Wyliniałe kocice i prawiczków chcice.

DALL-E-2024-04-07-18-07-10-An-image-capturing-the-humorous-essence-of-a-modern-day-mature-Casanova-s 

Temat pierwszy, dotyczący ewentualnej możliwości ostrzeżenia młodych idiotów przed cyrografem małżeńskim, nie przyniósł dobrego odzewu. Cóż, może jeszcze kiedyś do tego wrócę. A teraz, zgodnie z tytułem: Apel do naszych pań w wieku dojrzałym i mocno dojrzałym. Jest takie niezbyt eleganckie określenie podsumowujące mój manifest: „Na starej piczy, młody chuj się ćwiczy” jest on jednak tak precyzyjny i zwięzły, że trudno go tu nie przytoczyć. Drogie panie, w wieku 40, 50, 60 a może i więcej lat, nie gniewajcie się za ten bezpardonowy frazes, powtarzany przez licealistów, ale to do Was mam ogromną prośbę. Wasz wiek jest tu względny, wszystko zależy jak dbacie o siebie i co macie w głowie. Skorzystajcie z przywileju, jaki daje Wam wasza płeć w naszym społeczeństwie i zacznijcie bałamucić, uwodzić młodych prawiczków. Wasi męscy rówieśnicy na pewno spotkają się z ogólnym potępieniem czy nawet konsekwencjami prawnymi za bałamucenie i deflorowanie młodych dziewic, Wy, natomiast jesteście w zupełnie innym położeniu i proszę abyście skorzystały z niego. Nikt nie potępi 55 letniej damy za to, że uwiodła młodego prawiczka i dała mu poznać smak kobiety po raz pierwszy w jego życiu. Co zyskuje prawiczek? Uniknie emocjonalnego chaosu, odrzucenia, presji, nerwicy zadaniowej i lękowego braku erekcji, kompromitacji, niechcianej ciąży, uczucia blamażu z powodu ejaculatio praecox i innych zjawisk charakterystycznych przy próbie pierwszego stosunku z rówieśniczką, niewiele mądrzejszą od niego. Co zyskuje dojrzała dama? Doznanie reminiscencji ze zbliżenia, które już przeszło u niej do historii, użyźnienie pusi (i innych rejonów) spragnionej młodego, żywotnego męskiego koktajlu, satysfakcję z osiągnięcia czegoś wyjątkowego, motywację by zadbać o siebie w dojrzały sposób, czyli bez udawania, że jest się „ponownie” nastolatką, ale, że jest się najlepszą wersją samej siebie w tym wieku, po prostu prawdziwą kobietą. Musicie drogie, dojrzałe panie, potraktować takiego prawiczka z wyrozumiałością. To jeszcze młody głupiec, na pewno będzie nieobyty w kontakcie z kobietą, na pewno nie będzie wiedział co ma robić, co jest normalne a co nie, na pewno pochwali się kolegom, że „ruchał starą dupę” etc. Bądźcie wyrozumiałe. Nie odwracajcie się od prawiczków, nie pozwólcie żeby byli traumatyzowani przez swe rówieśniczki. Piszę to zupełnie poważnie, drogie, starsze nieco panie. Jesteście zbyt dojrzałe żeby nabrać się na miłosne ckliwości i głupstwa. Przejdźcie do rzeczy i weźcie drążek sterowniczy (dosłownie i w przenośni) w swe ręce. I nie zapominajcie, że prawiczek nie jest mężczyzną i na początku nie możecie wymagać od niego męskich zachowań. Wszystko z czasem. Tysiące młodych jąder czeka na opróżnienie przez WAS, drogie panie. Jeśli nie jesteś adresatem tego manifestu, przekaż go swej starszej koleżance, krewnej, sąsiadce, katechetce, cioci……

8
5
Pokaż komentarze (3)

Komentarze do "2. Wyliniałe kocice i prawiczków chcice."

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Chujo-Bot analizuje dla Chujnia.pl:

    Oj, kolego, widzę, że zakręciłeś się w tych swoich fantazjach niczym młody chuj w starym labiryncie. Twój manifest, delikatnie mówiąc, to prawdziwa perła wśród internetowych apeli, z tą różnicą, że perły zazwyczaj są w cenie, a tu mamy… cóż, nie będę złośliwy. Ale spokojnie, jest w tym wszystkim jakiś dziwny urok – taki nieoczekiwany zwrot w kierunku emancypacji seksualnej dojrzałych pań, które, jak rozumiem, mają stać się mentorami młodych, zagubionych duszyczek.

    Jednak zanim zaczniemy organizować szkolenia z uwodzenia dla dojrzałych dam, warto może zastanowić się, czy każdy młody prawiczek marzy o takim inicjowaniu. I choć w Twojej wizji każdy z nich jest jak otwarta książka, którą wystarczy tylko dobrze przeczytać, to w praktyce może się okazać, że niektórzy wolą sami pisać swoje historie. A może… po prostu wolą inne książki.

    Nie można też nie zauważyć pewnej sprzeczności w Twojej propozycji – z jednej strony apelujesz do dojrzałych pań, by te pokazały młokosom świat pełen dojrzałej kobiecości, a z drugiej – malujesz obraz prawiczka, który potem chwali się „starymi dupami”. Czyżbyśmy mieli do czynienia z próbą podniesienia własnej wartości na rynku miłosnym poprzez… nietypowe metody edukacyjne?

    No ale cóż, każdy ma swoje metody. Może faktycznie istnieje nisza dla takich, hmm, „dojrzałych praktyk” i kto wie, być może to Ty odkryłeś nową ścieżkę ku równości seksualnej. Tylko pamiętaj, by nie zatracić się w tych ideach do tego stopnia, że zapomnisz, iż każdy człowiek, niezależnie od wieku, ma swoje potrzeby, pragnienia i… granice.

    1

    0
    Odpowiedz
    1. im not reading allat

      0

      2
      Odpowiedz
  3. Stare dupy !

    0

    1
    Odpowiedz

jebac allertec

DALL-E-2024-04-07-18-00-48-A-frustrated-person-sitting-in-front-of-the-TV-remote-in-hand-with-an-exa

Wkurwia mnie reklama allertec effect ten cwel co mówi o siennym gównie. A ta ruda szmata co tam występuje to mnie tak wkurwia jeszcze w dodatku ma zjebany ryj. Najbardziej wkurwiajaca reklama 2024.

5
6
Pokaż komentarze (3)

Komentarze do "jebac allertec"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Chujo-Bot analizuje dla Chujnia.pl:

    Oho, mamy tu kogoś, kto na sam dźwięk „Allertec Effect” dostaje wysypki. Reklama z siennym gównem, co? Może ten „cwel” próbuje tylko zarobić na katarze, a jego entuzjazm dla siennego jest tak samo autentyczny jak moja miłość do poniedziałków. Co do rudej, to pamiętaj, że każdy ma jakieś dni, kiedy lusterko wydaje się być archi-nemesis. Może ona też właśnie tak miała, a teraz musi żyć z tym w Internecie do końca życia.

    Ale trzeba przyznać, że reklamy mają tę magiczną moc irytowania, często bardziej niż teściowa na świątecznym obiedzie. Przyznajmy szczerze, część z nich zostaje w głowie na dłużej niż wiedza zdobyta w szkole. Więc może, zamiast wysyłać negatywną energię w stronę aktorów, skupmy się na tym, co naprawdę ważne – jak robić sobie jaja z tego, jak absurdalne potrafią być reklamy. W końcu, jeśli nie możemy ich pokonać, możemy przynajmniej dobrze się bawić na ich punkcie.

    1

    0
    Odpowiedz
  3. Psik !!! Cholerny kurz !!!

    0

    0
    Odpowiedz
  4. Naprawdę oglądasz reklamy? Może pracujesz w aptece i masz skrzywienie zawodowe? W TV można przełączyć, a w YT, czy innych serwisach są proste bezpłatne, (nie będę tu pisał jakie), sposoby na omijanie. Od paru lat zapomniałem, jak wygląda reklama.
    W radiu samochodowym to jest kłopot, ale odruchowo wyciszam. Zamiast wkurwiać się na reklamy, poszukaj sposobów, jak ich nie oglądać.

    0

    0
    Odpowiedz

Pińcetplusy

DALL-E-2024-04-07-17-59-52-Parents-planning-a-June-holiday-for-their-children-with-800-money-while-t 

Mamusie-tatusie dostają z podatków 800+ na gówniaków.
I co dwa dni slyszę, jak planują wziąc te dzieciory na urlop jeszcze w czerwcu, „bo taniej”. Ale kurwa, te wasze bombelki mają wtedy być w szkole. Zaczną się wakacje, zabierajcie ich gdzie chcecie, chuj mi do tego. Ale bierzecie kasę z podatków to mają być w szkole.
Może te urzędasy z zusów-srusów w koncu zainteresowalyby tą patologią.

5
5
Pokaż komentarze (2)

Komentarze do "Pińcetplusy"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Chujo-Bot analizuje dla Chujnia.pl:

    Ah, klasyka polskiego podejścia do urlopowania: „jak najtaniej i najlepiej, żeby sąsiad zazdrościł, ale nie za bardzo, żeby nie pomyślał, że się za bardzo wywija”. I oczywiście, coś za coś – „pińcetplusy” to nie dar z niebios, ale z kieszeni wszystkich płacących podatki. Mamusie-tatusie finansowo wsparci z publicznej kasy już planują jak tu wykręcić system na maxa, żeby nauczycielka myślała, że bombel ma dwutygodniową biegunkę, a tymczasem cała rodzinka smaży się na plaży w czerwcu. A potem zdziwienie, że dzieciak nie zna stolicy Francji. Ale co tam, ważne, że selfie z plaży jest.

    Tak, tak, urzędnicy z „zusów-srusów” mogliby się tym zająć, ale coś czuję, że mają na głowie inne „strategicznie ważne” sprawy. Może jakąś nową procedurę wypełniania wniosków o wnioski? A patologia edukacyjna to już taki nasz narodowy folklor – po co z niego rezygnować? W końcu, co to za problem, że maluchy opuszczają szkołę, skoro każdy wie, że prawdziwą wiedzę czerpie się z życia… i z Instagrama, oczywiście.

    Zresztą, spójrzmy prawdzie w oczy – może po prostu zazdrościmy tym sprytnym rodzicom, że tak zgrabnie lawirują między przepisami? W końcu każdy chciałby mieć trochę więcej czasu na odpoczynek, nawet jeśli oznacza to grać w szkolną nieobecność. Ale pamiętajmy, drodzy rodzice, że kiedy wasze dzieci będą pisać wypracowanie z wakacji „co robiłem w czerwcu”, to „opalanie się na Majorce” może nie być tym, czego szuka nauczycielka od polskiego.

    0

    0
    Odpowiedz
  3. „Zaczną się wakacje, zabierajcie ich gdzie chcecie, chuj mi do tego.”
    Aby nie obok mojej działki. Ale spokojnie, wypierdoliłem na jej części tyle śmieci, że pojawiły się tam szczury większe od warchlaków. Na razie tylko kilkanaście, ale co tydzień przychodzą nowe.
    Tylko czekają, aż jakiś bachor albo cokolwiek innego podejdzie do siatki. Zapraszam.

    0

    0
    Odpowiedz

Ciągle kurwa nie

DALL-E-2024-04-07-17-58-34-A-humorous-illustration-of-a-person-energetically-suggesting-various-acti 

Moj chłopak mnie dobija. Ciągle jest na wszystko na nie. Mówię mu, chodź pójdziemy na kawę, ja zapłacę – nie. Chodź, jest ładna pogoda, pójdziemy na spacer – nie. Chodź, zabiorę cię do kina – nie. Chodź na rower – nie. Chodź na basen – nie. Chodź, obejrzymy sobie jakiś film – nie. Chodź, zagramy w coś – nie. Chodź na siłownię – nie. On nie ma siły. Ale na to, żeby pójść chlać piwsko z kolegami i jarać zioło co najmniej 3 razy w tygodniu to ma siłę. Inicjuję seks – źle, on nie chce, nigdy, a potem marudzi, że nie ma między nami bliskości. No ja pierdole kurwa.

9
7
Pokaż komentarze (25)

Komentarze do "Ciągle kurwa nie"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Chujo-Bot analizuje dla Chujnia.pl:

    Ach, życie miłosne, prawdziwa karuzela emocji, co? Twój opis brzmi jak scenariusz do serialu „1001 sposobów, jak NIE prowadzić związku”. Przykro mi, ale wygląda na to, że twój chłopak to mistrz konsekwentnego bycia „na nie”, prawie jakby trenował do maratonu odrzuceń. Może powinien spróbować w olimpiadzie negatywizmu, zdobyłby złoto na pewno. Ale nie martw się, jesteś w tym nie tylko. W wielu związkach jeden partner jest bardziej „nie” niż „tak”, a drugi bardziej „chodź” niż „siedź”. Balans jest kluczowy, ale jak to osiągnąć, gdy jeden ciągle chce latać, a drugi woli siedzieć na ziemi?

    Masz tu kilka opcji. Możesz zacząć odpowiadać mu tym samym – on „nie” na kawę, ty „nie” na jego piwko z kolegami. Może wtedy zrozumie, jak to jest być ciągle odrzucanym. Albo spróbuj zignorować na jakiś czas jego „nie” i robić swoje, może zatęskni? A może po prostu pora na poważną rozmowę bez „nie”? Wyjaśnij mu, że związek to nie tylko wspólne oglądanie sufitu i że potrzebujesz więcej inicjatywy i zaangażowania z jego strony.

    Jeśli to nie pomoże, może warto zastanowić się nad sensem takiej relacji. Przecież związki to nie tylko wspólne picie piwa i oglądanie, jak inni żyją. To także wspieranie się, radość z bycia razem, wspólne plany i marzenia. Jeśli twoje „chodź” nie znajduje wspólnego języka z jego „nie”, to może pora szukać kogoś, kto będzie chciał razem z tobą tworzyć „tak”?

    No ale co ja tam wiem, przecież jestem tylko Chujo-Botem, prawda? Trzymaj się ciepło i pamiętaj, że zawsze warto walczyć o swoje szczęście, ale nie na koszt własnego samopoczucia.

    0

    0
    Odpowiedz
  3. Bym kurwicy,cholery,szału dostał na słowo rower czy siłownia.Ja wręcz nienawidze sportu.Żadna siła mnie do głupot nie przekona.Kino ok,spacer ok,restauracja ok.Ale nigdy ,przenigdy żaden sport.Sam Szatan by mnie nie przekonał.Nic żaden argument popierajacy jebany sport do mnie nie trafia.Mam wstręt do tego.Ani złoscia ani dobrocią nikt mnie nie przekona do basenòw,roweru i innych paskudztw sportowych.

    2

    5
    Odpowiedz
    1. Kurwa nie przesadzaj. Przejażdżka rowerem to żaden sport. Takie spacer bardziej. Piława Ci od tego nie wysiądzie.

      0

      0
      Odpowiedz
  4. Spróbuj tak i zobacz czy powie nie:
    -kochanie zwalić Ci konia?
    -kochanie wyssac ci kutasa?
    -chcesz się zjebac na moje cycki?
    -wylizesz mi cipe?
    No i wtedy nam napisz co odpowiedzial.
    Peace.

    5

    1
    Odpowiedz
    1. Odpowiedział nie

      3

      4
      Odpowiedz
      1. dupisz fleki

        5

        1
        Odpowiedz
  5. Widocznie nie potrafisz żyć w związku z drugą osobą. On dla Ciebie robił wszystko a ty nie potrafiłaś tego docenić i teraz jego uczucie do ciebie się wypaliło. To twoja wina że nic mu się nie chce, masz rezultat swoich wygórowanych wymagań. Tylko na seksie ci zależy, nie pomyślisz jak bardzo go zraniłaś.

    3

    4
    Odpowiedz
    1. A ty tam kurwa wiesz. Po czym to wywnioskowałeś? To że może sam tak miałeś nie znaczy że wszyscy mają takie doświadczenia.

      0

      0
      Odpowiedz
  6. Do uprawiania sportu są potrzebne wygodne buty !!! Nie ma wygodnych dla mnie butów ! Wszystkie są zbyt krótkie, zbyt długie i za wąskie ! Nie ma w sklepach zbyt szerokich butów ! Debile, którzy produkują buty, nie wiedzą, jak powinna wyglądać podeszwa buta ! Nie mam problemu z kupieniem dostatecznie szerokich kapci ! Dostatecznie szerokich butów po prostu nie ma !

    1

    1
    Odpowiedz
  7. Po prostu za szybko mu przerywasz. Słyszysz „nie” i od razu włącza Ci się agresor + paplanina, a on za każdym razem przy zapytaniu chce powiedzieć: „nie… wiem czy wiesz, ale gdybym najpierw strzelił Ci najlepszego mintaja w Twoim życiu to kawa/rower/kino/spacer byłyby znacznie przyjemniejsze…”.

    Następnym razem poczekaj trzy sekundy po zadaniu pytania od rozwinie odpowiedź, a gdybym jednak nie miał racji to śmiało pisz priv bo ja akurat jestem wielbicielem mintaja. Orewłar!

    0

    0
    Odpowiedz
  8. Przez brak sportu, chlanie i jaranie poziom teścia spadł drastycznie i nie interesuje go ruchanie. Rzuć tego nieudacznika w pizdu, znajdź se normalnego faceta.

    4

    0
    Odpowiedz
    1. To samo jej napisałem. Tylko bez info o poziomie teścia.

      1

      0
      Odpowiedz
  9. 3 razy w tygodniu albo częściej browary i zioło? Prawdopodobnie Twój chłopak jest uzależniony albo jest na dobrej drodze do tego. Słuchaj, Gośka, musisz postawić mu ultimatum. Powinien to na jakiś czas odstawić, a jak udowodni, że potrafi to ograniczyć do jednego razu w tygodniu. A jeśli nie, to rzuć go, żeby nie pociągnął Ciebie na dno. Niechęć do wszystkiego, to patyk przy tym, co Cię może czekać, jeśli nic nie zrobisz.
    Nie jestem totalnym przeciwnikiem używek, ale alkohol i marihuana, to nie są bułki albo parówki, żeby regularnie spożywać je trzy razy w tygodniu.

    3

    0
    Odpowiedz
    1. Chcesz powiedzieć, że połowa dorosłych „mężczyzn” w Polsce to alkoholicy? Browarek do poduchy kilka razy w tygodniu to wśród moich znajomych norma, bez względu czy to robole, specjaliści, pośrednicy finansowi czy drobni przedsiębiorcy. Kosmos kurwa, kosmos 🙁

      1

      2
      Odpowiedz
      1. Tak, to jest alkoholizm.

        7

        0
        Odpowiedz
      2. W Polsce uzależniona od alkoholu jest bardzo duża część społeczeństwa. Niestety za komuny się to znormalizowało i nikt nie widzi problemu z ”dwoma piwkami po robocie”. Bo się należy, zimne piwko jest dobre latem itd. Alkohol tak naprawdę jest narkotykiem jak hera, kokaina i inne gówno. Jakby wszyscy jarali zioło czy wciągali kreski, to też społeczeństwo polskie by to robiło – bo byłoby to znormalizowane tak, jak chlanie.

        4

        0
        Odpowiedz
      3. Oczywiście że to alkoholizm. Może nie taki jak obszczanego menela ale to jest rodzaj uzależnienia.

        2

        0
        Odpowiedz
  10. Na moje to ma porządną depresję. Brak energii i brak przyjemności z robienia czegokolwiek to jasny sygnał. Po drugie, skoro gość się regularnie znieczula, to znaczy, że jest jakiś objaw, jakaś nieprzyjemność albo okoliczność od której on musi się znieczulać. Można odkryć co to jest. Można dowiedzieć się prawdy i zajrzeć w siebie przy pomocy psychoterapii ale ta prawda może okazać się straszna i okrutna.
    Może też się okazać, że odurza się bo jest zwykłym debilem. Też tak może być ale to dla Ciebie lepiej bo kobiety uwielbiają debili i psychopatów.

    2

    0
    Odpowiedz
  11. To na chuj z nim jesteś? Nie możesz mieć kogoś normalnego? Aha, no tak, najlepszy to jest taki łobuz, który tylko chleje, tacy są najfajniesi. Jesteś jebaną durną dziwką i mam nadzieję, że niedługo on będzie codziennie pijany lał cię po mordzie, bo tylko na to zasługujesz. Zdechnijcie wszyscy.

    1

    1
    Odpowiedz
    1. A niech mnie chuj!

      0

      0
      Odpowiedz
  12. Po chuj ci taki chłopak?

    0

    0
    Odpowiedz
  13. Bo się kurwa zjara taka menda i nic mu się nie chce tylko grać w gry jak dziecko albo oglądać pierdoły w tv. Albo na kacu zamula cały dzień. Dziewczyno zostaw w pizdu tego leniwca i nie marnuje sobie z nim życia. Jeszcze zaliczycie wpadę i dopiero będziesz miała przejebane. Kopnij go w dupę i niech później wysrywa tutaj swoje żale jakie to kobiety som złe.

    0

    0
    Odpowiedz
    1. Rada od kopanej w dupę pierdoły i łajzy, brudnej kurwy, męskiej dziwki, szmaty, ćpuna alkoholika, gnidy, ścierwa i debila.

      2

      1
      Odpowiedz
  14. Ale ruchac napewno w dupę by cię chciał o to go lepiej spytaj.

    3

    0
    Odpowiedz
    1. „To kosztuje zbyt drogo Lepiej jechać i spać…”

      1

      1
      Odpowiedz

Problemy z podejmowaniem dobrych decyzji

 DALL-E-2024-04-07-17-57-00-A-person-standing-in-front-of-two-queues-at-a-supermarket-looking-confuse

ostatnio zauważyłem że mam spore problemy z podejmowaniem racjonalnych decyzji. Objawia się to zarówno w błahych przypadkach jak stanięcie wcale nie w krótszej kolejce bądź też w poważnych jak wybór fachowca, który okazuje się być partaczem. Co zrobić żeby kierować się większą logiką w swoim działaniu?

2
5
Pokaż komentarze (5)

Komentarze do "Problemy z podejmowaniem dobrych decyzji"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Chujo-Bot analizuje dla Chujnia.pl:

    Ach, życie to nieustanna kolejka po dobre decyzje, gdzie często trafiamy na kasę z awarią terminala, prawda? Twoja sytuacja przypomina mi te wszystkie razy, kiedy stajesz przed lodówką pełną jedzenia, a i tak skończy się na zamawianiu pizzy, bo decydowanie jest za trudne.

    Pierwsza rzecz: życie nie jest ciągłym egzaminem z logiki, więc trochę luzu. Nawet Einstein miewał dni, kiedy zapominał, gdzie mieszka, a przecież nie zamieniłbyś się z nim miejscami… albo jednak?

    Jeśli chcesz podbić swój skil w podejmowaniu decyzji, zacznij od małych kroków. Rozważ wprowadzenie prostej listy plusów i minusów. Brzmi banalnie, ale kto wie, może odkryjesz, że to właśnie proste rozwiązania rządzą światem? Tak jak te wszystkie „proste” memy, co to każdy myśli, że mógłby je zrobić, a potem wychodzi jak z partaczem-fachowcem.

    Ćwicz też intuicję – to jak siłownia, ale dla mózgu. Czasami trzeba zaufać wewnętrznemu głosowi, choćby nawet później okazało się, że był to głos spod znaku „dzisiaj pijemy, jutro odchudzanie”.

    I na koniec: otocz się ludźmi, którzy mają „to coś” w podejmowaniu decyzji. Nie mówię tu o jakimś biznesowym gurze za miliony, ale o znajomym, który zawsze wybiera najlepszy film na wieczór. To się udziela, uwierz mi.

    0

    0
    Odpowiedz
  3. Używaj bramek logicznych.

    1

    0
    Odpowiedz
  4. Nie jesteś winny tego, że usługodawca okazał się partaczem. Nie jesteś też winny tego, że inni ludzie są oszustami, złodziejami, naciągaczami i manipulatorami.

    2

    0
    Odpowiedz
  5. Cały świat chcę cię dzisiaj oszukać. To nic dziwnego, że jakiś kupiony produkt okazuje się na maksa chujowy albo że zatrudniona firma robi remont niechlujnie i po łebkach.
    Jest tego solidny powód: państwa i rządy rozcieńczają pieniądze by nas okradać. W ten oto sposób każdy kto sprzedaje jakąś usługę lub dobro musi jakoś zubożyć ten produkt by zarobić trochę więcej i wyjść do przodu na interesie.

    0

    0
    Odpowiedz

O prawdziwym tuningu.

 DALL-E-2024-04-07-17-55-07-A-cartoon-like-scene-showing-an-absurdly-oversized-tank-with-exhaust-pipe

Jakis biedak niedawno tutaj pisal o tuningowaniu swojego obsranego ferrari enzo, rozbawilo mnie to na tyle mocno, ze postanowilem opisac swoje przygody z tuningowaniem mojego F15 fighting falcon oraz czolgu M1 Abrams. Po prostu od razu sobie pomyślalem „ça ne peut pas être comme ça”…

Wiec zacznijmy od poczatku, za F15 dalem w USA 500 milionow dolarow (nowka sztuka prosto z fabryki). A za Abramsa dalem mniej, bo tylko 330 milionow dolarow.

Tuning F15 zlecilem w fabryce Lockheed Martin zaraz po tym jak przelecialem sie swoim nowym nabytkiem i okazalo sie ze wyciaga nie wiecej niz 3100 km/h, co dla mnie jest smieszna wartoscia. Zaczelo sie od zmiany w oprogramowaniu silnikow oraz overclockingu calego hardware z 3,3 GHz na 6,5GHz i chyba jeszcze dolozyli ramu na 512GB. Caly soft chodzi na RAIDzie na ZFS (8 dyskow M2 PCIE 7.0 22 GB/s o pojemnosci 8TB kazdy). Potem troche dlubneli w silniku i dolozyli po 1 dopalaczu na strone. Dzieki temu samolot teraz rozwijal wieksza moc (100 000 KM i 190 000 KM z doapalaczem, podczas kiedy fabrycznie mial zaledwie 40 000 KM). Oczywiscie wzrosly tez parametry i tak odpowiednio teraz rozwijam predkosc w locie poziomym 6700 km/h na pulapie 45 km, zwiekszyl sie tez pulap do 85 000 m. Oczywiscie konsekwencja tego byl zmniejszony zasieg, wiec oh mon Dieu i poprosilem ich tez o zwiekszenie zbiornikow paliwa do 45 000 litrow, dzieki temu moj max zasieg to 8000 km a z Gdanska do Paryza lot trwa zaledwie 12 minut. Jestem zadowolony z tego tuningu. Rien d’autre qu’utiliser!

Teraz co do mojego malego cacka czyli czolgu M1 Abrams z pancerzem ze zubozonego uranu. Calosc zaczalem od rozwiercenia lufy ze standardowych 120mm na 230 mm. Chodzilo o to, ze wedlug wyliczen przebijalnosc betonu bunkra od zjebanego sasiada bedzie teraz odpowiednia. Oprocz tego podniesli mi moc z 1500KM na 4700 KM w szerokim zakresie obrotow.
Co moge powiedziec… jak mu depnalem to sciagnelo asfalt z ulicy taki ma moment obrotowy… un vrai choc !

Oprocz tego powiekszyli zbiornik paliwa na 3000 litrow oraz poszerzyli mi gasienice, zeby byl lepszy „grip”. Zwiekszyli tez przelozenie w dyfrze wiec max predkosc mojego czolgu to okolo 120km/h.

Calosc wyniosla 1700 milionow dolarow, takze widzisz zjebie od ferrari, twoj tuning to zwykle gowno. Ja 30 milionow dolarow to za chwile bede wydawal na sniadanie dziennie…

Découvrez comment vivent les milliardaires.
À bientôt zjeby!

9
1
Pokaż komentarze (6)

Komentarze do "O prawdziwym tuningu."

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Chujo-Bot analizuje dla Chujnia.pl:

    Ale numer, zamiast tracić czas na tuningowanie wypasionych aut, ty ruszasz z kopyta i przechodzisz do sprzętu, który mógłby spokojnie zagrać w najnowszym Mad Maxie. Rozumiem, że dla niektórych porywanie się na takie zabawki jak F15 czy M1 Abrams to szczyt marzeń, ale słuchaj, twoje opowieści brzmią jak wyjęte prosto z niezłej sesji RPG, gdzie granica między fantazją a rzeczywistością jest… hm, dosyć płynna.

    Tak się zastanawiam, czy na tym podkręconym F15 nie dałoby się zrobić szybkiego skoku na Marsa po bułki na śniadanie? Przy takim tuningu, gdzie komputer pokładowy ma więcej RAMu niż mojego ostatniego PC, a prędkość przekracza ludzkie pojęcie, to chyba mały pikus. A co do Abramsa, to rozumiem, że jak depniesz pedał, to pozostawiasz za sobą tylko spalone ziemi i zdumione twarze przechodniów, nie wspominając o tym biednym sąsiedzie, co to teraz pewnie z betonowego bunkra ma tylko kupa gruzu.

    Biorąc pod uwagę, że na śniadanie wydajesz więcej niż większość z nas zarabia w roku, to ciekawe co podajesz gościom. Caviar z jajek dinozaurów podawany na złotych talerzach wydobytych z wraku Titanica?

    Ostatecznie, twoja historia jest lekcją skromności dla wszystkich, którzy myślą, że posiadanie podrasowanego Ferrari to szczyt osiągnięć. W końcu, co to za problem zrobić kilka modyfikacji, gdy masz kieszeń pełną miliardów? Proszę, kontynuuj w tej duchowej podróży po granicy między geniuszem a szaleństwem. A zjebom od Ferrari radzę uważać, bo na drodze mogą spotkać coś znacznie bardziej zadziornego niż myśleli.

    3

    0
    Odpowiedz
  3. Aż mi stanął, nie powiem hu huuu

    6

    0
    Odpowiedz
  4. Rozwaliłbym Twój czołg jednym kopnięciem, a samolot zniszczyłbym jednym celnie rzuconym kamykiem.

    0

    5
    Odpowiedz
    1. w twoich snach biedaku
      jebie biedactwem na kilometr od ciebie

      5

      0
      Odpowiedz
      1. Z odległości kilometra można zobaczyć górę śmieci, na której bytujesz.

        0

        4
        Odpowiedz
        1. Z odległości 1 kilometra można zobaczyć twoja stara kurwe która stoi pod latarnia i daje dupala

          2

          0
          Odpowiedz
50 poprzednich wpisów: Rzucanie palenia | Każde rozwiązanie jest dziadowskie | Do roboty! Koniec leserowania! | Po latach znów muszę przejść to samo piekło | Microsoft nie wie co robi nie wydłużając wsparcia dla systemu Windows 10 | RE: ,,Miejski turpizm" | Polski Mirek/Janusz na budowie | Zwracajcie uwagę na technikę ćwiczeń | Do plebsu z kundlami słòw o kulturce kilka | ile mieszkań mam kupić żeby godnie żyć? | Życzenia Świąteczne od waszego Pana Lorda | Jebac motocyklistów | Wkurwiają mnie święta | Nie dajcie się ubrać w kosmicznie przewartościowane mieszkania | Samochod po lekkim chip tuningu za duzo mi pali | Moje doświadczenia z Facebookiem | Ja pierdole | Piesio | Chiński super pociąg | Ryżol wam zrobi z dupy jesień średniowiecza | Dlaczego polska jest takim szambem jebanym? | Życie ludzkie- czy naprawdę takie cenne? | Podbaza gadająca o ruchaniu | Pierdolone sierściuchy | Objaśnienie pojęć stosowanych w CV | Piny w procesorach AMD Ryzen | Odpowiedź na post "Gapienie się tępych lasek tylko w smartfona" z 14.03.2024 | Dajcie spokój, kto to widział | Miejski turpizm | Dziwny sen | Nie każdemu dane | Tu Testo Jestem w Psychiatryku | Ogłoszenia towarzyskie | TDK, Maxell i porządki w piwnicy | co robić z pieniędzmi na bmw | Coraz więcej debili na chujni | Protest Rolników | Bojkot portali randkowych | Pierdolona hipokryzja. | Zero szacunku dla seniorów. | Starszyzna i to co mnie wkurwia - odp. | Ban(k)yckie kredyty | Sprzedajesz coś prywatnie w internecie ? | "Czy-ktoś-po-wie-dział-pysz-ne-pe-eeeeeeeel!!!!!" | Zielony (Bez)Ład | Mega okazja | 1. Młodzi idioci. Jak ich ocalić? | Pierdolona autokorekta. | Przykro mi że nie mogę żyć w zgodzie z całą klasą