Moi sasiedzi

Otóż moi sąsiedzi to maksymalne Kurwy, mam takich 3 podstawowych zjebów – 1wszy Żurek a.k.a. chapacz dzid (gość stary erotoman), prosto z wiochy, zjeb budzi się o 7 godzinie i napierdala w podłogę przez ~30 sekund i tak codziennie, to wystarczy bym kurwa otworzył oczy. 2gi poryty to Kajmowicz totalna wiocha, on jeździ busem miejskim 3 zmianowa praca, ona dorywcze prace ale co rano o 5 godzinie zapierdala do kościoła po czym wraca dospać i do pracy, to co mnie wkurwia w Grażynce to fałszywość i zawiść kobieta potrafi zazdrościć wszystkiego, przy czym każda rzecz która zdarzy się pod klatką w klatce obwinia o to mnie. 3ci zjeb to Sarat autentyczny ferdek kiepski pół życia pracował na wózku widłowym po czym rzucił pracę przed emerytura i żona na niego robi on chodzi do sklepu z butelka piwa na wymianę, ale nie to mnie w nim wkurwia otóż ma córeczkę wygląda jak parowóz i pewnego pięknego dnia zaszła w ciążę, wyobraźcie sobie że ten zjeb potrafił wezwać policje i oskarżać chłopaków w z klatki że oni jej tego bachora zrobili :D, w końcu się okazało że zapiął ją jakiś łachmyta co jeździ na śmieciarce na dyskotece w krzakach LOL, zresztą później lali z niego że sam córkę wyzapinał heh.

34
48
Pokaż komentarze (9)

Komentarze do "Moi sasiedzi"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. 10/10 ze łzami w oczach

    1

    0
    Odpowiedz
  3. Wojtyła wyrządził naszej
    Ojczyźnie nieprawdopodobne
    szkody, społeczne, ekonomiczne
    i polityczne. W innych krajach
    podobnie, choć na inną skalę. W
    naszym przypadku tych szkód
    albo nie da się już naprawić, albo
    naprawa będzie bardzo
    kosztowna i przejdzie na kilka
    kolejnych pokoleń. „Wspaniały”
    spadek zostawimy naszym
    następcom… będą nas przeklinać
    za to „dziedzictwo Jana Pawła II”.

    0

    0
    Odpowiedz
  4. Cóż, patałachu… Skoro mieszkasz w takim elitarnym towarzystwie -sama śmietanka mrówkowców, jak Pan twój widzi- to sam nie możesz od nich wiele odstawać. Ergo. Na kogo psioczycie? Na samych siebie psioczycie. Pan twój, Mesio, tradycyjnie zaproponuje ci wiadome rozwiązanie: 3 stówki w łapę, CV i list motywacyjny i stań pod bramą naszego Łódzkiego Wydziału Fabrycznego. W naszych barakach mieszka sama elita Cebulandii, sól tej ziemi… Znajdzie się więc miejsce dla kolejnego nieudacznika ze szczurowiska, w którym będziesz się czuł jak u siebie w tym zapchlonym mrówkowcu. /Mesio PS. A takich jak twój sąsiad Ferdek Kiepski to ty szanuj, patałachu. To tak specyficzny gatunek, że pracy dla patałachów z jego wykształceniem nie ma. I do tego gatunek ginący… Niewielu już zostało takich, jak np. Wiesiek i Rysiek -słynni Alkohimalaiści… www. youtube. com /watch?v=9mUSH_Ep0GE

    1

    0
    Odpowiedz
    1. Spierdalaj grubasie a.k.a. „Mesio”. Pisz całe imię…Mercedes – bardzo ładne żeńskie imię 🙂

      0

      0
      Odpowiedz
  5. Szwadro Śmierci przypnie ich do homonta i każe zapierdalać na 20 stopniowym mrozie,zaś ty będziesz pełnił rolę ich poganiacza z batem w ręce którym będziesz ich samagał jeśli będzie się obijać partaczyć robotę

    0

    0
    Odpowiedz
  6. Jebać rodzinki,jebać śmieszne związki.Żyć samemu dla siebie.Ludzie to tępe bydło

    1

    0
    Odpowiedz
  7. Fałszywość i zawiść czyli typowa katoliczka bogobojna. Zrobić komuś koło dupy i zapierdalać do kościoła sie wyspowiadać. I od nowa być kurwą chodzącą. Z twej chujni wynika że to miejsce gdzie mieszkasz to typowa polaczkowa patologia kamieniczna lub blokowa. Baba parowóz i śmieciarz co ją zapłodnił na dyskotece a jej stary powinien sie cieszyć że ktoś ją chciał zamiast oskarżać innych bo córuchna urodą nie grzeszy a stary myśli że „łuna ksienszniczka na której cynotem chopaki nastajom”.Taki lajf. Bo to Bolanda.

    0

    0
    Odpowiedz
  8. Czwarty za to jest osiedlową kamerą i wie o wszystkich wszystko najlepiej, zawitaj do niego, a powie Ci kim jesteś, bo jedynym jego zainteresowaniem jest to czym interesują się sąsiedzi… bezsens. a wszyscy wokół niego to tępe kurwy, szmaty, tylko on bez skazy, tylko on jeden bogiem dzielni jest, tylko on położy temu kres! Lecz bracie gdzie twój miecz? czyżby w twej własnej dupie schował się?

    0

    0
    Odpowiedz
  9. Chujnik warszawa- jedyny taki klub.

    0

    0
    Odpowiedz

Steamy i inne gówna

Kurwa. Co mi się spodoba jakaś gra to wymaga obligatoryjnie jakiegoś chujstwa pokroju Steam, Origin, Battle net. Doszło do tego że jak kupujesz grę na płycie to i tak musisz ściągnąć ją z neta za pomocą ww pojebanych programów(!). To ja po to kupuję PŁYTĘ żeby mi chujstwo się przez pół dnia ściągało? Jeszcze Cię ten jebany Steam czy inny Battle Net szpieguje „żeby nie było cheaterów”. To po to kurwa niby takie gówno chce uprawnienie do skanowania całego komputera? Jaja sobie robicie? Wypierdalać. Nie będę instalować tych gówien. Chuj, zostało mi grać w gry sprzed 2005 kiedy wszystko było jeszcze normalne bez tych pojebanych platform.

108
51
Pokaż komentarze (18)

Komentarze do "Steamy i inne gówna"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Tak jak wspomniałeś goju,te steamy i inne battle.net to czyste programy szpiegowskie które wyciągają dla nas informacje o gojach,i teraz zapytasz po co i no,ano w celach czysto komercyjnych(mammona to nasz bóg)i w celach depopulacyjnych,tzn.zbieramy listę gojów którą mamy zdepopulować i ląduje ona w siedzibie mossadu,gdzie wybieramy sobie kto ma zdechnąć,np.metodą chybił(swoją drogą to świetna zabawa,i jakże zabójcza,coś jak rosyjskja ruletka inaczej)

    4

    1
    Odpowiedz
  3. Jako 100% nolife daje 5 gwiazdek seteamowych,a do tego kurwy nędzy grę którą kupiłeś nie możesz odsprzedać…no nic wracam do gry bo level sam sie nie wbije. Pozdrawiam Ziemek mistrz A500+

    0

    0
    Odpowiedz
  4. Możesz sobie zainstalować z płyty a reszta to patche. A jak ci się ściąga pół dnia to sobie zmień łącze internetowe na szybsze.

    0

    9
    Odpowiedz
  5. Od 2010 nie kupiłam ani jednej nowej gry. Te stare są najlepsze i nie potrzebują wyjebanego w kosmos sprzętu, choć akurat złego nie mam i pewnie 60% gier by odpaliło, ale no cóż..

    1

    0
    Odpowiedz
  6. A z torrentow sciagać nie umiesz? Naucz sie szukać exsite.pl i transfer wykup na jakims hostingo SMSem jak np catshare.net

    1

    4
    Odpowiedz
  7. Steam i inne badziewia mają swoje plusy i minusy. Minusy myślę, że są wiadome, więc przytoczę plusy.
    Czat, osiągnięcia, warsztat, sprzedaż kart, promocje itp.
    Cóż ogólnie chciałbym takiego steama, ale bardziej ogarniętego.
    5/5

    0

    4
    Odpowiedz
    1. Mam kompletnie wyjebane na Twoje pojebane plusy. Po to mam system operacyjny, żeby móc grać w grę, którą kupiłem i zainstalowałem, a nie pierdolić się w necie.

      1

      0
      Odpowiedz
  8. Ja też kupowałem gry, częśc była na Steamach i Originach. Teraz mam to w dupie. Należy piracić wszystkie najnowsze hity w edycjach GOTY(ze wszystkimi DLC i innymi bajerami) i kładę chuja na Steamy. Kiedyś gra to było coś co kupowałeś, wpierdalałeś cd-keya z pudełka i grałeś. Prościej się nie dało. Wtedy też kupowałem gry, bo taką grę można było potem odsprzedać albo zachować na zawsze. Jakbym stracił konto na tym gównianym Steamie, to bym nie miał gier. A stare dobre gry z pudełkami mam i będę miał zawsze pod ręką.

    5

    1
    Odpowiedz
  9. Gaben i tak Cię dopadnie!

    0

    3
    Odpowiedz
  10. Jeszcze podczas życia płodowego jądra chłopca zstępują z jamy brzusznej do moszny czyli tam, gdzie powinny być na stałe. Bardzo często jądra zajmują swoją pozycję dopiero po urodzeniu i to też jest normalne. Jeśli jednak nie pojawią się w mosznie po skończeniu 3. miesiąca życia, konieczne jest rozpoczęcie leczenia Powikłania po nieleczonym wnętrostwie, czyli niezstąpieniu jąder są dosyć poważne. Mogą prowadzić między innymi do nowotworu jądra. Nieprawidłowo ulokowane jądra także bardzo często powodują bezpłodność

    0

    3
    Odpowiedz
  11. Ja w wolnych chwilach napierdalam w Microprose Soccer i mam w dupie te Steamy. Czasami przesiadam się na Xboxa. Przynajmniej, jak masz coś na płycie, to masz i koniec.

    0

    0
    Odpowiedz
  12. Polecam grę „życie”, dostępna w realu 24h i to za darmo. Oczywiście w samej grze trzeba płacić ale od ciebie zależy ile i za co. Zaletą tej gry jest to, że masz tylko jedno życie, ale przez to jest ciekawsza. Daje więcej emocji. Gorąco polecam.

    1

    7
    Odpowiedz
  13. Nie wiesz co to torrenty? xD

    1

    0
    Odpowiedz
  14. Święta prawda, najlepsze są retro gry.

    3

    0
    Odpowiedz
  15. Dokładnie steam to gówno. Właśnie dlatego lepiej ściągać i mieć spokój, producenci sami są sobie winni.

    4

    0
    Odpowiedz
  16. Chronienie pedofilów pod
    płaszczykiem kościoła, wiary, to
    zbrodnia przeciw ludzkości, a nie
    błąd.Błąd to zrobiła moja ciotka
    wychodząc za mąż za alkoholika.
    Nadużycia seksualne kleru były
    nagłaśniane wieki wcześniej.
    Wszystkie dowody historyczne
    skrzętnie niszczono. Procesy
    nowożytne przetoczyły się w
    latach 1930 -36 w Niemczech
    duchowni stawali przed sądem
    za molestowanie nieletnich.
    dotyczyło to głównie kościelnych
    sierocińców i szkól. W tym czasie
    papież rozwiązał całą prowincję
    zakonu franciszkanów na terenie
    Niemiec.
    Papież Jan Paweł II (Fot.
    Sławomir Sierzputowski)
    Łukasz Długowski: Gdy
    przychodzi do oceny
    pontyfikatu Jana Pawła II, od
    razu padają hasła: pedofilia
    oraz wykorzystywanie
    seksualne. I najczęściej
    papieżowi dostaje się za
    milczenie. Zasłużenie?
    John Thavis*: Myślę, że on był
    ślepy na takie sprawy.
    Najgłośniejszy z takich
    przypadków, sprawa Marciala
    Degollado, założyciela
    zgromadzenia Legion Chrystusa,
    o którym piszę w swojej książce,
    był bardzo trudny dla papieża.
    Był weryfikowany przez
    watykańskich urzędników jeszcze
    w latach 50. i Degollado
    oczyszczono z zarzutów.
    Może i sprawę zamknięto, ale
    kolejne świadectwa spływały
    przez następne pół wieku. Nie
    przyszło mu do głowy, że coś
    jest nie tak?
    – Dla Jana Pawła II to była
    zamknięta sprawa, nie chciał
    słuchać o wracających
    oskarżeniach. Myślę, że
    zachowywał się tak,…

    Igor Kowalski

    0

    3
    Odpowiedz
  17. Komentarz nr 9 – czytam to o 5:28 i smieje sie na caly dom
    Dzieki.

    0

    0
    Odpowiedz
  18. też tak uważam,ale to udaje się na sysytemy operacyjne Wxp ja mam W7 i co druga da się zainstalować

    1

    0
    Odpowiedz

Pierdolony lód i takie same nawyki.

Wyszedłem dziś po południu do sklepu. Temperatura zrobiła się nieco bardziej ludzka, bo -3 a nie -15 + wiatr, więc wylazłem z nory, kiedyś w końcu trzeba. Trasa raptem 800 metrów w jedną stronę. No dwie ulice… Żaden problem, nie? Doczłapałem do przejścia dla pieszych. Do sklepu zostało mi 100 metrów. Przejście jest przedzielone wysepką. Przeszedłem pierwszą część jezdni, dotarłem na wysepkę, zatrzymałem się, bo jechał samochód. Facet był uprzejmy, zatrzymał się. No to przechodzę. I, jak zwykle w takich wypadkach, lekkim biegiem. Normalnie żaden problem, jak zwykle… Gdyby nie to, że o tej porze roku część tej pierdolonej ulicy, bliżej krawężnika, gdzie nikt nie jeździ i nikt nie posypie, pokrywała warstewka lodu. Ale o tym sobie przypomniałem po pierwszym kroku -po starcie do przebiegnięcia tej zasranej ulicy. A wiecie czemu sobie przypomniałem? Tak jest. Prawidłowo. Bo po wspomnianym pierwszym kroku wyjebałem się, lądując na czworaka z wypiętą wysoko dupą jak dziwka, która się klienta przez tydzień nie mogła doczekać. Nic tylko zapiąć idiotę od tyłu… Ergo: zrobiłem z siebie idiotę, łapy sobie poobdzierałem i tylko patrzeć, jak na prawie nowych jeansach wyjdzie dziura na kolanie. Dobrze, że nic sobie nie złamałem przy tym. A wszystko przez to, że człowiek działa automatycznie, z nawyku, nie myśląc, co robi, bo przecież „zawsze tak robił”, no i przez ten zasrany, pierdolony lód.

22
41
Pokaż komentarze (12)

Komentarze do "Pierdolony lód i takie same nawyki."

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Nawet nie wiesz goju ile dla nas dobrej roboty zrobiła ludzka głupota zbierając piękne żniwo i wyręczając nas w depopulacji(więcej oszczędzonej kasy, mniej pracy włożonej przez specjalistów blalba),dzięki niej mniej gojów chodzi po świecie co niezwykle cieszy naród wybrany który odlicza do apokalipsy i zagłady całego narodu gojowskiego

    0

    0
    Odpowiedz
  3. „wyjebałem się, lądując na czworaka z wypiętą wysoko dupą jak dziwka” – Może jakiemus gejuszkowi spodobała sie Twoja wysoko wypięta zgrabnie dupcia 😀 hahaha nieźle ziomuś 😀 się uśmiałam :p

    0

    0
    Odpowiedz
  4. że ja tego nie widziałam…uhahahaha

    0

    0
    Odpowiedz
  5. Gdybyś zarabiał 18 tysi netto miesięcznie i był kierownikiem Łódzkiego Wydziału Fabrycznego, to nie wypierdoliłbyś się jak frajer na ulicy, patałachu jebany, bo po mieście szosowałbyś Volkswagenem Golfem III – cudem niemieckiej inżynierii motoryzacyjnej. Tak, patałachu. Każdy szanujący się obywatel Cebulandii ma, bądź przynajmniej posiadał kiedyś w swojej stajni ten wóz. Koszty eksploatacji praktycznie zerowe, a jeśli ktoś pracował w charakterze kierowcy ciężarówki, bądź miał znajomego z tej branży, wersja w TDI była wręcz obowiązkowa. Niby nie każda morda pasuje do Forda, ale czytając twój żałosny wpis, Pan twój domniema, że zza kierownicy Golfiacza tym bardziej nie prezentowałbyś się najlepiej. Zresztą, ten wóz nigdy nie szedł w parze z ofermami losu. Psułbyś tylko renomę. Więc jeśli naprawdę chcesz coś sensownie zmienić w swoim życiu, to trzy stówy do łapy i zapraszam do naszego zakładu. Jako życiorys wystarczy nam to, co opisałeś powyżej, ofermo pierdolony. Chodniki z baraków do hal są zawsze odśnieżone, bo nasi robole wychodząc z/do pracy, mają obowiązek zapierdalać z łopatą w grabie, bądź sypać sól. Jak wychwycę na przyzakładowej kamerze, że któryś robi pusty przebieg, to w nagrodę następnego dnia zapierdala na taśmie podkręconej o 10% / Mesio P.S. Zapomnieliście podnieść się z kolan, głupie kurwy. Pozdrawiam, Meś

    0

    0
    Odpowiedz
  6. dziura na kolanie modna dżinsy bez dziury nie do przyjęcia 😉

    0

    0
    Odpowiedz
  7. Urób mase lub zrób doktorat to pomoże na automatyczne nawyki lub idz na taśmę zapierdalać z podwójną wydajnością do mesia

    0

    0
    Odpowiedz
  8. @4. I znów się pod Pana swego, Mesia, podszywasz, patałachu? Co? Odśnieżanie na akord tych trzech hektarów wokół willi (za dwie bańki) Pana twojego nie wyleczyło ze skłonności? Dobrze, dostaniesz mniejszą łopatkę… A jak nie poskutkuje, to Pan twój, zastosuje zmodyfikowaną metodę Euromeblarza (Przy okazji, Pan twój, Mesio, dziękuje za świąteczną pocztówkę z Australii. Pan twój wie, E-Meblarzu, że to Photoshopem robione, ale intencja pamięci się liczy…), albowiem zamiast zamiatać trociny na wietrze, będziesz odśnieżał przy włączonej maszynie do śniegu. Nim skończysz, pchlarzu, jeśli w ogóle skończysz, to nie będziesz w stanie nawet się podetrzeć, a co dopiero korzystać z myszy i klawiatury. /Mesio PS. A jak wkurzysz Pana swego, to wieśwagen na opakowania naszych konserw pójdzie. I to na twoich oczach. No. Przeproś Pana swego, pałkę ucałuj i nie czyń tak więcej.

    0

    0
    Odpowiedz
  9. Przeprosiny u Pana mego, Mesia udały się nadzwyczaj dobrze. były namiętne pocałunki, szampan i czekoladki, miód zlizywany z naszych podnieconych do białości pałek i bezpieczny seks najwyższej jakości. Potwierdza się powiedzenie, że nie wielkość się liczy a jakość… Jeszcze raz dziękuję ci, Mesiu za lawinę rozkoszy.

    0

    0
    Odpowiedz
  10. po ch.. wylaziles z domu 🙂

    0

    0
    Odpowiedz
  11. To może mi teraz zrób loda…

    0

    0
    Odpowiedz
  12. @8 Gdybyś rzeczywiście zarabiał 18 tysi netto miesięcznie i popierdalał Volkswageniaczem Golfem III, to stać by cię było chociaż na odrobinę finezji i polotu, ty smutny jak pizda patałaszczu. W nagrodę jutro na taśmie zwiększoną wydajnością popiszesz się Panu podrabiaczowi swemu, co najmniej 20-procentową. A po pracy, w ramach resocjalizacji lojalniczo-pracowniczej, Pan twój zabierze cię na wycieczkę, po lesie. Nie będzie to co prawda piesza wycieczka turystyczna, aczkolwiek emocje będą gwarantowane – tylko ty, solidny postronek, Golfiacz i ja.

    1

    0
    Odpowiedz
  13. Nie przesadzaj,każdy się kiedyś przewraca

    0

    0
    Odpowiedz

Chujnia technologiczna

Witam! Czy to tylko mnie wkurwia, że do każdego zasranego urządzenia pakuje się nadmiar elektroniki? Nadeszły czasy, gdy układy elektroniczne są tak tanie, że nie wiadomo co z nimi robić. No więc wymyśla się jakieś durnoty. Kiedyś bajery elektroniczne naprawdę ułatwiały życie. Elektrycznie sterowane szyby, dzięki którym nie trzeba napierdalać korbką. Elektroniczny wtrysk paliwa, wspomaganie kierownicy, które ułatwiają jazdę samochodem. I wiele, wiele innych przykładów. Ale to, co wymyślają teraz to jest jakaś kurwa rozpacz. Widać, że to nie są pomysły inżynierów, tylko jakiś debili po markietingu, którzy po znajomości załapali się do korpo. Ogólnie trend jest jeden. Wszystko wyposażyć w WiFi, niech się łączy z netem i niech do tego będzie aplikacja na telefon (przepraszam, na smartfona). Zdarzają się pomysły dobre i pożyteczne, ale większość to jakaś komedia. Ostatnio gdzieś słyszałem o szczoteczce do zębów, która łączy się z netem. Do tego jest aplikacja, która analizuje, jak myjesz zęby. No ja pierdolę, po kiego chuja coś takiego. Zęby myję dwa razy dziennie, szast prast i porobione. Po co mi kontemplacje przy aplikacji na temat mycia zębów. Niedługo wszędzie coś takiego dorobią. Pralki, zmywarki, odkurzacze. Niedługo nie kupisz już nic, żeby nie było zajebane zbędną elektroniką. Co z tego, że po dwóch latach trzeba to będzie wyrzucić na śmietnik, ważne, że jakiś magisterek wymyślił, że będę mógł przeanalizować moje pranie w aplikacji. A wiecie, co jest kolejnym naturalnym krokiem w tym cyrku? Połączenie z facebookiem! Tak jest! Pochwal się przed znajomymi, że wyprałeś swoje dziurawe gacie albo że w końcu umyłeś zęby! No kurwa mać… Niektórzy powiedzą, że przemawia przeze mnie januszostwo, ale ja po prostu myślę racjonalnie. Niektórzy mówią, że kiedyś się bez telefonu dało żyć. Ale nie da się zaprzeczyć, że z telefonem jest dużo łatwiej. Ale szczoteczka która łączy się z netem? Jak kurwa ma to mi pomóc w życiu? Z tego dobrobytu i przesytu to się w dupach przewraca. Jedyna nadzieja, że w końcu dojebie jakiś kataklizm i trzeba będzie spiąć dupy do roboty przy odbudowie. Wtedy technologia rozwinie się w tym, w czym powinna a nie na jakiś pizdrykach dla upośledzonych.

101
32
Pokaż komentarze (15)

Komentarze do "Chujnia technologiczna"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Aaa ogladał jutubera o tych szczototeczkach

    0

    0
    Odpowiedz
  3. Oto właśnie goju chodzi,to wszystko służy temu aby całkowicie was odmóżdżyć,żeby zlikwidować w was zdolność samodzielnego myślenia,niech kto inny myśli za was,w tym przypadku pseudotechnologia która ci mówi jak masz żyć,jak się ubierać,jak myć zęby i oczywistym jest że technologia nie ma służyć gojom tylko nam narodowi wybranemu któremu pomoże ona was dobić intelektualnie,psychicznie i fizycznie(depopulacja),po to właśnie służą temu te wszystkie pierdoły o których mówisz ale jeśli chodzi o jakiś kataklizm to on nadejdzie,tylko żeby nie przyszedł za pózno zanim 80-90 procent gojostwa zostanie przez nas zdepopulowane,ale to już tylko zależy od was,bo im szybciej nas pozbawicie władzy,tym większa jest szansa że uratujecie swoje istnienie,np.poprzez pozbawienie nas monopolu na tworzenie pieniądza z niczego lub dłużnego tak jak próbują zrobić to w szwajcari gdzie grupa ludzi chce doprowadzić do referendum w tej sprawie,czas umyka goje nieubłagalnie i jeszcze chwila i już was nie będzie.

    2

    0
    Odpowiedz
  4. Twoja chujnia jest absolutna. Pokrywa się z moją osobistą chujnią w tym temacie w 100%. Pozdrawiam staropolskim: łączę się w bulu.

    1

    0
    Odpowiedz
  5. W moim odbycie gamoniu nie znajdziesz żadnej elektroniki. Jest to otwór tak głęboki że czarne dziury mogą się wstydzić. W mojej dupie mieści się i przewraca cały dobrobyt i przesyt który nie mieści się w paszczy latami trenowanej do wiesz czego. Najprawdopodobniej wiesz już czego jestem prezesem gamoniu

    0

    0
    Odpowiedz
  6. Ale kasełe w kabzełe usraełe musi się zgadzać. I tu masz odpowiedź.

    0

    0
    Odpowiedz
  7. „internet rzeczy” to sie nazywa jak poczytasz, kurestwo robione w celu prowadzenia NWO, jebać żydów z usraela kurestwo pierdolone.

    0

    0
    Odpowiedz
  8. Chuja siè znasz.

    0

    0
    Odpowiedz
  9. pojebało cie? kto lubi pokrętłem otwierać okna

    0

    0
    Odpowiedz
  10. Wszystko pięknie tylko pisze się „jakichś debili” a nie „jakiś debili” to samo z „pizdrykami”, jeśli mówimy o liczbie mnogiej. Niby łeb na karku, ale doucz się polskiego.

    0

    0
    Odpowiedz
  11. Haha o tej sczoteczce też widziałem.Adbuster na Youtube sprawdzał.Najlepsze że kosztuje z 800zł.
    Moim zdaniem też bezsensowne są takie rzeczy.Jestem młodym informatykiem i kocham technologiczne nowinki więc „januszem” nie jestem a jednak nie rozumiem po co takie rzeczy.

    0

    0
    Odpowiedz
  12. Patałachu nędzny, Pan twój, Mesio już od dwudziestu lat korzysta z aplikacji Anal-Sraj dla najbogatszych. zawsze kiedy walnie pachnącego, parującego kloca do swojego złotego klozetu specjalna kamera i dziesiątki czujników analizują kolor, kształt, konsystencję a nawet zapach szlachetnego stolca, który później używany jest jako dodatek do najwykwintniejszych potraw, przyrządzanych dla mnie przez wybitnych kucharzy i piękne seksowne kucharki sprowadzone z Włoch. Nigdy nie słyszałeś i prawdopodobnie nie usłyszysz o aplikacjach pozwalających odnosić sukcesy na giełdzie albo hipnotyzujących kobiety i młodych, zgrabnych chłopców. Twoje nowości i premiery są od dawna testowane przez elity, takie jak ja i to my decydujemy kiedy wejdą na rynek. niektóre nigdy nie ujrzą światła dziennego, gdyż są zbyt cenne i po prostu… zarezerwowane, jak np. samowypełniająca się prezerwatywa na wibrujący telefon, pozwalająca mi osiągnąć analną rozkosz podczas jazdy moim ekskluzywnym Mesiem albo aplikacja EatShit – ekskluzywne przepisy na dania z ekstrementów… Chuj z toba patałachu…

    0

    0
    Odpowiedz
  13. A ja dodam że jeszcze jest czajnik obsługiwany smartfonem.Paranoja!Niedługo kibel będzie obsługiwany przez smartfona,serio,wierzę w to.

    0

    0
    Odpowiedz
  14. Nędzny patałachu, przecież to wszystko dla Ciebie. Nie potrafisz tego docenić, jak Twój pozostający 100 lat za murzynami z nowoczesnymi technologiami Pan Mesio marzy o nowej esie W222, w której jeden z 88 systemów wytwarza ze śmierdzącego kloca Mesia najnowszy świetnie pachnący spray – aromat antybakteryjny, a Pan Mesio w swoim zabytku w212 nie ma tego systemu, tak samo jak nie ma systemu prawdziwego, odżywionego z aplikacji EatShit chuja wyjeżdżającego ze siedzenia na każde wezwanie i branzlującego nowego Pana UPMesia Mesia, który jest lepszy o poprzedniego Mesia, bo ma W222. A poprzedni Mesio już się nie liczy, wydaje mu się że o czymś decyduje, a zapomniał, że pracuje w muzeum.
    Tak że patałachu, Sraj i lej ciepłym moczem na to wszystko. A tak na poważnie: nie wszystko złoto, co się świeci.
    ŻYJ MĄDRZE!!!!!!!

    0

    0
    Odpowiedz
  15. Jestem informatykiem, elektronikiem.
    Podpisuję się pod tym rekami i nogami.
    Facebook to największa chujnia!

    0

    0
    Odpowiedz

Ojciec socjopata

Odkąd pamiętam, będąc u kogokolwiek z wizytą zawsze zazdrościłam ciepła rodzinnego, którego sama nigdy nie doświadczyłam. Mieszkam w bloku; mamy trzy pokoje i każdy żyje własnym życiem, tak jakby to były zupełnie różne mieszkania. Mama ma swój gabinet, ja swój pokój, ojciec swoją lwią część salonu. Naszym jedynym łącznikiem jest pies, wymiana banknotów, a czasami komunikaty w postaci krzyków. Nie, nie jestem żadnym DDA czy innym tworem, moi rodzice są dobrze wykształceni, ojciec skończył jedne z najlepszych liceów w kraju, studiował fizykę jądrową, nie tyka alkoholu, chodzący mózgowiec – wydawałoby się, że to ideał. Prawda natomiast jest taka, że jest to najgorsza osoba, z jaką miałam w życiu styczność. Nie ma znajomych, bo każdego, nawet własną rodzinę odpycha całą swoją postawą – wstrętnym głosem, agresją, niemożnością przyznania komukolwiek racji. Kiedy go obserwuję, odnoszę wrażenie, że ma znamiona autyzmu. Jedynym jego „przyjacielem” jest mój pies, który tak naprawdę nie ma wyboru – psy są tam, gdzie los je rzuci. Rzecz jasna ten sam pies równie dobrze mógłby go oszczać – traktuje ojca jak zabawkę do gryzienia – coś, co dla mnie jest nie do pomyślenia. No dobra, chuj z tym psem, przejdźmy dalej.
Moja matka wyszła za niego bardzo późno, bo była już zdesperowana, miała niskie poczucie własnej wartości (nie wiem jakim cudem, skoro pracowała m.in. jako wykładowca, a także prowadziła swój własny program w telewizji, jest takim typowym przykładem „kobiety sukcesu”, która wyrwała się z rodziny alkoholików – być może to miało wpływ na jej niską samoocenę) a jej marzeniem było założyć własną rodzinę. Od razu widziała, że ma do czynienia z wieśniackim pojebem (na ślubie przyniósł jej pierścionek w FOLIOWEJ REKLAMÓWCE i chuj wie co wcześniej w niej trzymał, a oświadczył się jej dopiero po paru latach, gdy JEGO MAMUSIA WYRAZIŁA NA TO ZGODĘ), ale jej chore urojenia zmusiły ją do tej decyzji. Chciała uciec sprzed ślubnego kobierca, ale… bałą się kurwa mać, co o niej inni pomyślą. W tym momencie nie wiem czy bardziej mam ochotę jebnąć siebie czy ją klawiaturą. Lepiej jest znosić upokorzenie i żyć jak w więzieniu przez całe życie niż raz postąpić niezgodnie z konwencjami, ja jebie. *klap klask klap klask* Dopiero teraz dostaje kopa w dupę, kiedy śmieją się z niej wszyscy sąsiedzi i znajomi, kiedy chodzi na imprezy jako singielka (nawet gdy zapraszamy gości, ojciec idzie do innego pokoju, a moich przegania, nie wstydzi się na środku ulicy okazywać agresję, kiedy spotykamy go na mieście przechodzi obojętnie, jakby nas nie znał) i ma zmarnowany cały żywot. Ojciec wielokrotnie mnie bił, poniżał za byle gówno – wystarczy, że za długo myję jabłko, a on reaguje agresją. Krytykuje dosłownie wszystko, nie usłyszałam od niego pochwały od dobrych kilku lat, nie wykazuje żadnego zainteresowania w stosunku do nas, nie wie nawet, ile mam lat (17). Według niego jedyne więzy między ludźmi to pieniądze. Ma wręcz obsesję na ich punkcie, mimo iż nigdy niczego w życiu się nie dorobił, bo jest fajtłapą, żona znalazła mu pracę i dotąd w niej siedzi, wszyscy współpracownicy go nienawidzą, jest nieznośny. Ma jakieś chore przywiązanie do starych rzeczy – domów, obrazów, samochodów. Podczas gdy moja mama i ja zawsze chodziłyśmy elegancko ubrane, jeździłyśmy wysokiej klasy autem – on jeździł jeszcze do niedawna Maluchem i chodził ubrany jak z MOPSu! Wstyd przyznać się do niego gdziekolwiek ze względu na całą prezencję. Chce mi się delikatnie mówiąc wymiotować, kiedy o nim pomyślę. Całe życie jeździł co tydzień do swojej matki, zostawiał nas choćby skały srały i mury pękały, on musiał tam być, nawet po jej śmierci, nadal utrzymuje dom, do którego jeździ i nie chce go sprzedać (kiedy miałam mistrzostwa Polski w dyscyplinie, której poświęciłam się wiele lat, nie chciał mnie nawet na nie zawieźć, bo musiał kurwa jechać do mamencji, i dopiero moja matka musiała interweniować, żeby ruszył dupę w moją stronę). Co więcej – zaczął budować nowy i nikt kurwa nie wie po co. Kupił trzecią działkę – też nikt kurwa nie wie po co. Nikt tego nie używa oprócz niego, on tylko izoluje się od wszystkiego i wszystkich. To największa sierota jaką Matka Ziemia zrodziła, podczłowiek, nie wiedzieć czemu – płodny. Zastanawiam się, jak mnie kurwa zrobił, skoro brzydzi się dotyku i śpi z psem na kanapie, ja pierdolę. XD Już raz usłyszałam, że „żałuje, że mnie zrobił”, ja też żałuję, że to akurat on. Ciągle powtarza, że woli psa ode mnie. Zabraliśmy go raz na terapię rodzinną i chuj – nadal obwiniał wszystko i wszystkich za swoje niepowodzenia. Swoją agresję tłumaczy nie brakiem kontroli nad sobą, lecz naszymi przewinieniami. Nie wiem, skąd w takim „przeinteligentnym” debilu tyle głupoty i braku logicznego wnioskowania. Wszyscy postrzegają go jako chorego umysłowo dziwaka.
Matki nigdy nie było przy mnie, bo musiała zarabiać, nawet prowadząc gabinet tłumacza w domu, wychowywały mnie niańki i rodzice moich przyjaciół. To u nich zawsze widziałam to, czego nie było w moim domu – prawdziwej miłości, nie jedynie więzów krwi oraz nakładania żarcia do michy. Zawsze miałam najwięcej zabawek, ubrań… Co z tego, skoro jedyne, czego chciałam to chwila uwagi. Wychowałam się w atmosferze kłótni, widzę po sobie efekty w każdym aspekcie – psychicznym i fizycznym. Boję się, że w końcu poważnie się rozchoruję. Jestem bardzo wybuchowa – już sam widok tego piździelca uruchamia we mnie napięcie. Nauczyłam się zaraz po kłótni i bijatyce wychodzić uśmiechnięta do znajomych, zakładać maskę, mimo iż dosłownie przed chwilą płakałam. Odkąd pamiętam moim największym marzeniem było po prostu dorosnąć i wyprowadzić się. Kilkukrotnie próbowałam ucieczki do dalszej rodziny, ale zawsze wracałam po kilku dniach.
Zarówno ja, jak i inni próbowali już namówić moją matkę do rozwodu, ale ona rzecz jasna biernie poddaje się sytuacji – jak zwykle chodzi o pieniądze. Ojciec wszystko, co moja matka zarobiła ciężką pracą wtłoczył w te bezużyteczne nieruchomości, dosłownie okradł ją (dlatego ludzie, błagam, zakładajcie ODDZIELNE konta w razie wu) i grozi, że w razie rozstania (już i tak są w separacji we własnym domu, wtf?) zabierze wszystko, a jej pozostawi co najwyżej to mieszkanko i marne alimenty. Mama już nie zarabia tyle, co kiedyś, nasza sytuacja jest coraz gorsza. Wie, że nie wyżywi ani mnie, ani siebie, co tu dopiero myśleć o moich zajęciach pozalekcyjnych, korepetycjach itd.
Czasami jestem już zupełnie załamana, podejmowałam próby dzwonienia na policję w trakcie bójek, ale moja własna psycholog mnie od tego odwiodła, ostrzegając przed domem dziecka… serio?! Przestaję wierzyć w te bajki, ale wiem z drugiej strony, że taka interwencja nic by nie dała, a sama nie chcę pogarszać swojej sytuacji finansowej. Tylko, że żadne pieniądze nie wyleczą ani mojej duszy, ani ciała po tym wszystkim co przeszłam z tym pojebem. Dzień w dzień czuję się jak w więzieniu. Cały czas tylko słyszę, że do niczego nie dojdę, że będę „na jego utrzymaniu do końca życia”, nic nie jest moje, a wszystko przeliczane na pieniądze, na które czyha w każdym momencie (na jakieś spadki itd. – nic sam nie zrobi, kiedyś był uzależniony od totka). Wszyscy widzą, że wiem więcej, umiem więcej niż on (on umie tylko narzekać i tak, teraz też to robię, raz na jakiś czas trzeba sobie zdrowo pokurwować, nie non stop wyżywając się na otoczeniu), też to widzę, ale za każdym razem ściąga mnie w dół. Niech sobie w nim zgnije i umrze najlepiej w tym rodzinnym domu – szkoda, że nie rozumie, że nic do grobu nie zabierze, byleby beze mnie. Wyprowadzka na studia będzie dla mnie najpiękniejszym dniem życia – nigdy więcej się do niego nie odezwę.
Jeżeli ktokolwiek z Was wyrwał się z takiej chujni, gratuluję z całego serca i mam nadzieję, że pokażecie swoim niedojebanym rodzicielom, że jesteście sto razy lepsi niż oni i pożałują, że kiedykolwiek podcinali Wam skrzydła.

95
34
Pokaż komentarze (29)

Komentarze do "Ojciec socjopata"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Nie wiem o czym napisałeś(aś) w swojej chujmi bo jest za długa aby chciało mi się czytać jakieś bzdury. Prawdopodobnie równolegle do mnie tworzy mądrą radę EUROMEBLARZ prezes głębokiego połyku i anala. Mnie zawsze staje jak czytam rady pana prezesa. Zapewne meblarz ma wtedy czkawkę i wilgotny odbyt. Podnieca mnie myśl że niebawem znowu napisze coś fajnego. Kocham Cię meblarzu i chciałbym mieć cię dla siebie na wyłączność. Mam bogatą wyobrażnie i jestem bogato obdarzony a i pomimo podeszłego wieku dysponuję wigorem godnym niejednego napalonego nastolatka;-)

    0

    5
    Odpowiedz
  3. Mam to samo tylko z wyjątkiem tego że mój ojciec jest alkoholikiem, w pracy i towarzystwie udaje ideał chociaż wiadomo nie cierpi ludzi, wiem bo pracowałem z nim i nie raz widziałem ten jego sztuczny uśmiech. Przez niego moja mama już dawno wysiadła nerwowo, udaje że jest ok ale widac.Poradzę Ci tylko jedno uciekaj jak najdalej bo taki człowiek niszczy i zabija chęci do życia w innych, ja też bym uciekł ale nie moge zostawic z nim matki bo nie wytrzyma. Życzę abys zrobiła to co masz zrobic

    3

    0
    Odpowiedz
  4. Socjopaci,psychopaci,księża pedofile,czarna mafia w sukienkach,zwyrodnialce to nasi sprzymierzeńcy i jedno z narzędzi do ostatecznego rozprawienia się raz na zawsze z gojami więc ich produkujemy(media,ulica,narkotyki,pijaństwo,przemoc,puszczalstwo,kurestwo i co tylko plugawe i niszcące psyche trwale) i lansujemy(np.w żydomediach które traktują ich niejednokrotnie jak celebrytów),oczywiście wymiar sprawiedliwości(z naszego polecenia i instrukcji)traktuje ich łagodniej niż powinno być w rzeczywistości,a więc są wypuszczani warunkowo z więzień,lub odbywają śmiesznie niski wymiar kary,służą też oni do zastraszania gojów,trzymania ich w strachu,żeby ten strach i lęk powodował obłęd w ich umyśle i ich paraliżował,a wszystko to po to żeby nie pomyśleli żeby się z nami parchami i starszymi braćmi w wierze(nie dotyczy ateistów,choć im dajemy inną religię w postaci poprawności politycznej,kolejne nasze dzieło po chrześcijaństwie)nie chcieli przypadkiem rozprawić,tak to wszystko działa,sprawnie i zgodnie z naszymi oczekiwaniami.

    1

    0
    Odpowiedz
  5. Cool story. Chcialabys sie poruchac?

    1

    3
    Odpowiedz
  6. Droga koleżanko, powiem krótko – spierdalaj stamtąd jak najprędzej. Wychodzę z podobnej sytuacji, wytnę z Twojego opisu połowę, zamiast ojciec wstawię matka i mam swoją chujnię. jak znajdziesz pracę, pójdziesz na studia – wyprowadź się z tego patologicznego domu. Poczytaj o syndromie sztokholmskim i mu się nie daj. Nie daj się staremu wciągać w gierki ani grać na twoich emocjach. Nie próbuj na siłę wyciągać stamtąd matki, bo to doprowadzi do tego że tam z nią zostaniesz. Zacznij jak najwcześniej myśleć o wyprowadzce. Jeśli masz możliwość to do bliższej, dalszej rodziny, może znajomych. To jedyna droga jaką musisz podążać – odciąć się od tego syfu. Trzymam za Ciebie kciuki i niech Śrut Przechuj będzie z Tobą.

    1

    0
    Odpowiedz
  7. Uda ci się wyrwać. Ja już kilka lat mojego pojeba nie widziałem!

    4

    0
    Odpowiedz
  8. Przykro mi podwójnie. Że masz taką sytuację oraz że się nie znamy.

    3

    0
    Odpowiedz
  9. Wspolczuje Ci w sumie, mam podobnie ale mojemu ojcu odjebalo po wodce, a Twoj od zawsze byl zjebany. Coz, slyszalem o takich przypadkach. Spierdalaj na studia, ucz sie pilnie, odkladaj kazdy grosz i badz zaradna zeby zyc jak najdalej od tego pojeba, a matce tez staraj sie doradzic zeby sie od niego odcinala

    2

    0
    Odpowiedz
  10. Jest typowym introwertykiem, dziewczyny od takich jak najdalej. Zaczyna się niewinnie, za młodu są po prostu mniej imprezowi od rówieśników, więc wydają się bardziej stabilni na stałych partnerów. Nic bardziej mylnego, bycie nietowarzyskim to pierwsze objawy świadczące o tym że dany osobnik ma coś nie tak pod sufitem. Z wiekiem robi się coraz gorzej i to co za młodu wydawało się bardziej poukładane i spokojne wyrasta albo na takie coś jak w opisie albo na jakiegoś socjopatę bez współczucia który bardzo chętnie wszystkich wykorzysta dla własnego zysku.

    1

    3
    Odpowiedz
  11. Przeszedłem to samo. Zniszczył mi zdrowie i życie. Uwolnij się jak najszybciej z tego domu.

    1

    0
    Odpowiedz
  12. Dobra chujnia. Opierdol ojca z hajsu i wbijaj do mnie, tylko napisz najpierw czy jesteś ładna i masz cyc, bo byle czego nie będę brał.

    0

    2
    Odpowiedz
  13. trzymaj sie dziewczyno 😉

    0

    0
    Odpowiedz
  14. Niezłą masz fantazję. Hoho fizyka jądrowa i co jeszcze. Nie jesteś DDA, DDD? mylisz się właśnie przejawiasz wiele cech tego zjawiska. Myślisz, że te dysfunkcje występują tylko w patologii, a u „elity/patologii w białych rękawiczkach” to już nie? Hehe myśl tak dalej. Zapoznaj się lepiej z tematem, a jak Ci przeszkadza życie „obok siebie” każdy w swojej pieczarze pod jednym dachem – to się zwyczajnie wyprowadź i weź życie za łeb. Dasz radę. Co do „blablania” Twojego ojca – to każdy rodzic, jest w stanie takie rzeczy opowiadać dziecku w stylu ” do niczego nie dojdziesz, nic nie potrafisz” itd. i często tak mówi (Więc nie tylko ty masz tak wielce cierpiącą sytuację) Ale to tylko gadanie, dla samego gadania. Ryje psyche, ale uczy też większej odporności i zaradności. Współczuje Ci, też przez to przechodziłam jak i wiele innych osób. Dlatego zmień swoje życie.

    0

    1
    Odpowiedz
    1. K*rwa skąd wy się bierzecie

      0

      0
      Odpowiedz
  15. Jednak coś (a raczej ktoś) im w życiu wyszło to Ty i tego się trzymaj.Pozdrawiam serdecznie.

    1

    0
    Odpowiedz
  16. O gorszej chujni jeszcze nie słyszałem… Trzymam kciuki za Ciebie byś wyrwała się od swojego ojca jak najszybciej

    1

    0
    Odpowiedz
  17. pojebana córeczka tatusia

    0

    1
    Odpowiedz
  18. A ja powiem inaczej. 10 dni temu zmarł mój ojciec. Gdy miałam 17 lat uważałam go za najgorszego ojca na świecie, bo był cholerykiem, nie okazywał uczuć, na każdym kroku podkreślał, że jestem do niczego. Nie akceptował mnie jako mnie. Wszyscy moi znajomi się go bali. Kiedyś strasznie mnie sprał. Za co? Bo za późno wróciłam do domu. To była godz.21. Kiedy dorosłam, wyfrunęłam z domu i założyłam własną rodzinę spojrzałam na niego innymi oczami. Okazało się, że to inteligentny, mądry człowiek, o ciekawych zainteresowaniach, a ja byłam wtedy zbuntowaną gówniarą. Dziś dałabym wszystko, żeby żył.

    0

    6
    Odpowiedz
  19. umówimy się?

    0

    0
    Odpowiedz
  20. Moim zdaniem ma on Zespół Aspergera.Poczytaj sobie o tym w necie.

    0

    0
    Odpowiedz
  21. Do 1.
    Nie przepadam za Meblarzem,jego wpisami.Ale Ty kolego musisz się leczyć.Czytam kolejny Twój wpis i wnioskuję,że masz coś z głową.Serio.Prawdopodobnie jesteś pedał.Pedał.Nie gej,tylko pedał.Naprawdę,przejdź się do specjalisty,bo takich jak Ty powinni izolować.

    1

    0
    Odpowiedz
  22. @1 Widzisz,gamoniu,bzdurą to jest sens twojego istnienia.Prezes EURO MEBEL nic nie będzie radził,bo dziewczyna wie co i jak.Gdybyś doczytał,cymbale,to byś coś wiedział.A tak jesteś głupi,jebnięty i spedalony.

    0

    0
    Odpowiedz
  23. MEBLARZU o co się bulwersujesz kiedy jesteś jak puch marny wobec prawdziwego męskiego uczucia prostego w swej szczerości. Gej Roman i brygada krasnoludków penetratorów szczerze pozdrawia. dDo zobaczenia przystojniaku;)

    0

    0
    Odpowiedz
  24. Jebać spermodawców. Środkowuy palec do góry, obrót na pięcie i ostro naprzód. Po paru latach stary pojeb się posra z zazdrości, jak zobaczy do czego doszłaś. Mój już sra jak widzi mój dom. I chuj mu w dupę jebanemu damskiemu i dziecięcemu bokserowi. Jeszcze tylko musi zrobić jedną pierdoloną drobnostkę w swoim zasranym, marnym życiu, a mianowicie zdechnąć abym mu mógł co roku na Święto zmarłych nasrać na grób.

    2

    0
    Odpowiedz
  25. Hej, przyznam szczerze, że aż takiej chujni jak Ty to nie miałam, ale ze sposobu w jaki piszesz, wydaje mi się, że jesteś inteligenta i zabawna i że dogadałybyśmy się w normalnym życiu. Dlatego pozdrawiam i mam nadzieję, że będzie lepiej.

    0

    0
    Odpowiedz
  26. @9 Tutaj się niestety mylisz. Typowy introwertyk zostaje typowym introwertykiem bez względu na upływ lat, czasami następuje nawet całkowita zmiana w kierunku ekstrawertyzmu. Introwertycy nie wychodzą tak często do ludzi, gdyż są tak skonstruowani, że w wiekszych skupiskach ludzi się po prostu męczą, a odpoczywają w samotności. I nie jest to jakieś skrzywienie prowadzące do socjopatii, jak Ci się wydaję. Albo ktoś jest socjopatą i widać to od najmłodzszych lat życia, albo nie jest. A tak poza tym, to z każdego może kiedyś wypłynąć mroczniejsza natura, nawet z Ciebie. Wszystko zależy od okoliczności i aktualnej kondycji psycho-fizycznej. Więc skończ proszę rozpowszechniać swoje wyssane z palca bzdury, gdyż niektórych to po prostu razi. Chcesz zostać ekspertką w dziedzinie introwertyków, to dowiedz się o nich więcej!

    1

    1
    Odpowiedz
  27. Nastepna ksiezniczka ktora szuka ksiecia z bajki i emocjonalnego ukojenia.Brakuje CI kutasa z kwiatkami i bombonierka z serduszkiem na snietego walnietego Ty olimpiadowa ksiezniczko aka pasozycie spoleczny!W twoim zjebanym przydlugim poscie brak jakiego kolwiek wspolczucia dla ojca i matki.Ty tylko oskarrzasz i zgadujesz ze cos wiesz a tak naprawde gowno wiesz i gowno jesz! Nara blacharo

    0

    2
    Odpowiedz
  28. Jestem przedstawicielem Iowa Luterańskiego Szpitala w Iowa City w USA. Doznałem, aby kierownictwo szpitala mogło reklamować w Internecie, jak pracujemy i że rozpoczęliśmy ponownie rok na zakup i sprzedaż ludzkich narządów, np. nerki, Jeśli jesteś zainteresowany tą ofertą, skontaktuj się z nami pod poniższym e-mailem: Zrekompensujemy naszym darczyńcom sporą sumę pieniędzy i jesteśmy specjalistami od organów Chirurgia i jako dawczyni nie ma ryzyka w to.
    A to jest nasz e-mail:
    iowalutheranhospital@gmail.com
    Możesz również zadzwonić lub skontaktować się z nami pod adresem whatsapp +1 929 281 1248

    0

    0
    Odpowiedz
  29. Masz 17 lat wiec troche trudniej juz cos szybko zmienić. Jak najwięcej wychodz z domu. Skup sie na nauce, bo to ona pozwoli Ci uciec na studia. Bedzie Ci ciezko pomoc mamie, ona juz jest ofiara ojca od wielu lat, nie potrafi inaczej zyc, nie widzi dla siebie szansy. Zylam z takim człowiekiem ponad 10 lat. Kolejne ponad 4 walczymy w sądzie. Niszczy mi syna, manipuluje nim. Manipuluje otoczeniem, straszy smiercia itp. Trzeba uciekac od takich ludzi, bo potem ciezko sie uwolnic. Skup sie na sobie, wyznacz cele a potem rob wszystko zeby miec inna rodzinę, inny model. Porzuc maski, bo sie nie oplaca. Niektóre osoby sie odwroca, bo beda wolaly Twoja wesola maske, olej to, Twoj nastrój, potrzeby sa najważniejsze. Miej zawsze szczere przyjaznie, to pomaga wyjsc z gowna. Ja tylko dzieki temu jeszcze zyje i ucieklam od potwora.

    0

    0
    Odpowiedz

Pierdolony szampan i moralny kac

Przepierdolony moralny kac gorszy od tego prawdziwego. Juz dwie noce minęło od sylwestra, a ja dalej czuje jak wiertło wstydu orze mi wnętrzności. Na sylwestrowej domówce byłem z dziewczyną, na zaproszenie wspólnego znajomego. O ile do północy bylo świetnie, to potem udoiłem sie szampanem. Jak kurwa od zawsze sam powtarzałem każdemu zasadę „nie mieszaj”, tak sam sie na tym przejechałem. Potem dobre dwie godziny krążyłem między pokojami i łazienką, dziewczynę zostawiłem samą, gdyby nie ten znajomy, to kobieta wcale by w nowym roku nie potańczyła. Przed końcem imprezy bylo mi juz lepiej ale chuj z tym. Zepsułem kobiecie swojego zycia niezła imprezę. Zostawiłem ja bez opieki, bez tańca, za to martwila się o mnie non stop i pytala czy żyje… Jest mi wstyd w chuj, jak nigdy przez ponad 25 życia. Udoiłem sie jak jakiś gimbus, na oczach dziewczyny, znajomego i masy świeżo poznanych ludzi. Chujnia moralna jakiej nie życzę nikomu.

48
78
Pokaż komentarze (23)

Komentarze do "Pierdolony szampan i moralny kac"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Nawet mi cie nie żal śmieciu.Zasrani podludzie.

    1

    0
    Odpowiedz
  3. Dobrze wiem, że Ty wiesz, że wiesz, że źle zrobiłeś. Brawa dla tego Pana!

    0

    0
    Odpowiedz
  4. to zjebałeś na amen. Teraz twoja świnia już szuka innego bolca, który ma twardszą głowe i twardszy korzeń. Po co jej taka miękka orzygana pała?

    1

    0
    Odpowiedz
  5. Do kolesia od gojów: Słuchaj kurwo, nie wiem czy trolujesz czy na prawdę piszesz takie coś, ale wy ten kurewski „naród wybrany” trzeba usunąć, Bóg i Isus Chrystus nie będzie litościwy nad was jebanymi ścierwami, sprawiedliwość nastanie i wasz zajebany usrael dobrze o tym wie wy szmaty że NIC wam to nie da, staniecie przed Bogiem Sądem Ostatecznym wy kurwiszcza jedne masońsko-syjonistyczne. Ten jebany lucyfer i tak was wyrucha bez mydła bo on bardzi wami tak samo jak nami „gojami”

    0

    0
    Odpowiedz
  6. Gdybyś zarabiał 18 tysi netto miesięcznie i popierdalał Volkswageniaczem Golfem III, to ile byś chciał i kiedy byś chciał, byś pił, patałachu jebany. Masz kasę, to pijesz – proste. A loszka niech się nie wpierdala, bo to nie ona robi za jaskiniowca przynoszącego zwierzynę na obiad. A odstresować kiedyś się trzeba, czyż nie, patałaszczu? Druga sprawa: ciesz się, że to ona się martwi o ciebie, lochy od tego są. Gorzej by było, gdybyś ty się musiał chorobliwie martwić, czy nie uchyla na boku szpary jakiemuś brudasowi. A jak schlasz mordę i z podłogi cię pary razy zbiorą, to nic wielkiego się nie stanie. Lepiej na imprezie się wyszumieć i komuś nieraz w mordę dać, niż w domu na loszce własnej wyżywać się. Wiem co piszę, tyle tylko że ja po robocie zamiast loszce, to prosto z progu matce własnej waliłem w pysk. / Mesio P.S. Ale jak już lubisz wypić i żeś taki sumienny, to zapraszamy do naszego Łódzkiego Wydziału Fabrycznego. CV w zęby, 3 stówy wpisowego do łapy i widzimy się u bram. Wódki w ramach premii za wyrobienie 200% normy ci u nas nie brakuje, a i o głupotach nie będziesz miał czasu myśleć.

    0

    1
    Odpowiedz
  7. Nie pierwszy i nie ostatni raz, gamoniu.Każdy chyba przez to przechodził.Nawet ja,swiatła osoba prezesa EURO MEBEL.Wstyd,wyobrażam sobie,jak skurwysyn.Ale nie martw się,za kilka dni przejdzie.Pytanie tylko,czy jej też….To już zależy od dziewczyny.Widzicie,gamonie.Macie tu przykład w czystej postaci.Jak nie umiesz pić alkoholu,to maślankę pij!Pić też trzeba umieć.Swoją drogą to już chyba ostatni level, mieszania szampana z czymkolwiek.Powiedz dziewczynie,że wylałeś żal za czyny u Prezesa EM i Prezes ci wybaczył.Może to coś pomoże…Spocznij!

    0

    0
    Odpowiedz
  8. No stary mam zle wieści… Bez zwiekszenia masy i kupna mesia sie nie obejdzie

    0

    0
    Odpowiedz
  9. zaraz się rozpłacze cipo

    0

    0
    Odpowiedz
  10. Wiem coś o tym mnie jeszcze trzyma, ja napierdoliłem się na balu w towarzystwie 200 osób. Po pijaku popchnąłem znajomą (która mi się podoba) chuj wie czemu właściwie ją popchnąłem, jakiś alkoholowy odpał. Znajomych praktycznie tam nie miałem, więc podbijałem do wszystkich dup, a że tańczyć nie umiem i właściwie sprawiałem im tym ból 😀 to każda chciała zatańczyć tylko za pierwszym razem (albo i nie). Chujnią było też to, że mimo, że było tam sporo samotnych kobiet ja do żadnej nie podbiłem, po prostu taniec, dziękuję i następna, nawet o imiona nie pytałem. Chuj wie czemu alkohol zamyka mi mordę. Przejebane i wstyd jak chuj, człowiek spalony na okolicy. Właściwie to mogłem napisać o tym chujnię, ale już tam chuj.

    0

    0
    Odpowiedz
  11. Wyraziłeś skruchę, a takie coś może się zdarzyć każdemu. Porozmawiaj szczerze z dziewczyną, wróć przypadkowo do tematu w rozmowie ze znajomym i obróć sprawę w żart. Chyba że na imprezie ktoś przeleciał Ci dziewczynę. Mam nadzieję że nie, to dopiero byłaby chujnia.

    0

    0
    Odpowiedz
  12. No i czego przeżywasz? Normalne zachowanie jak na 25 latka. Pewnie nabiłeś masę punktów szacunu w ekipie. A loszka niby co? Upośledzona że zginie sama „bez tańca”?

    0

    0
    Odpowiedz
  13. i na chuj przejmujesz się czymś co zjebałeś? Wyciągnij z tego lekcję i jedź dalej. Ja na sylwestra poszedłem ze znajomym do knajpy bo mieliśmy omówić nowy kawałek, kiedy nagrywamy, te sprawy. Zjebałem się jak świnia i zasnąłem obok talerza z zupą. Jednak wymanewrowałem z tej niewygodnej sytuacji, do tygodnia będzie track. Jeśli dalej jesteś z laską to ciesz się na chwile, które przeżyjecie, a nie martw się tym, że raz zjebałeś, dnaj o to by tego nie powtórzyć ;).

    0

    0
    Odpowiedz
  14. Chyba troche przrsadzasz. Ok, wstyd troche przed ludzmi, ktorzy cie nie znaja, ale jesli chodzi o dziewczyne, to tragedii nie ma. Pomartwila sie troche i tyle. Niedlugo walentynki, to wszystko sie wyrowna. Myslalem, ze zabawiales sie z inna w lozku, a tu tylko byles porobiony alkoholem. Nie wyolbrzymiaj, to nic takiego. Udanego 2016

    0

    0
    Odpowiedz
  15. 2/5 a że nie bawię się w rozdrabnianie to dałem 1/5. Pozdro

    0

    0
    Odpowiedz
  16. Jeszcze podczas życia płodowego jądra chłopca zstępują z jamy brzusznej do moszny czyli tam, gdzie powinny być na stałe. Bardzo często jądra zajmują swoją pozycję dopiero po urodzeniu i to też jest normalne. Jeśli jednak nie pojawią się w mosznie po skończeniu 3. miesiąca życia, konieczne jest rozpoczęcie leczenia
    Powikłania po nieleczonym wnętrostwie, czyli niezstąpieniu jąder są dosyć poważne. Mogą prowadzić między innymi do nowotworu jądra. Nieprawidłowo ulokowane jądra także bardzo często powodują bezpłodność

    0

    0
    Odpowiedz
  17. Bo jestes manetalnie gimbus.I Twoja dziewczyna też skoro taniec jest dla was najważnieszym problemem życia takim że aż trzeba pisać na chujni o tym.Weźcie się ogarnijcie.Ty rozpaczasz że nie zabawiłeś jej a ona się bawiła z kolega.Kurwa mam 26 lat ale nie rozumiem zachowania niektórych swoich rówieśników.

    0

    0
    Odpowiedz
  18. Na sylwestrowej domówce byłem z dziewczyną.Jest dla mnie opoką w trudnych sprawach i daje mi najwięcej szczęścia.Moje serce jest martwe, ukradkiem toczy krew do tej drugiej małej główki.Tak to jest, człowiek daje z siebie wszystko a i tak nie może nikogo zaliczyć.

    0

    0
    Odpowiedz
  19. Idź się huju powieś

    0

    0
    Odpowiedz
  20. @5 „Gorzej by było, gdybyś ty się musiał chorobliwie martwić, czy nie uchyla na boku szpary jakiemuś brudasowi.” Teraz już się o to nie musi martwić. Ma to jak w banku. 😉

    0

    0
    Odpowiedz
  21. bóg to raczej też jest naszym sprzymierzeńcem i nas nie wytraci,nie po to ogłosił nas narodem wybranym żeby miał nas teraz wytracić nagle i ukarać,zresztą stoi jak byk w bibli że nam wielokrotnie pomagał osiągnąć cel,był naszym obrońcą i pasterzem,po prostu nas swą opieką otoczył i nie dał skrzywdzić gojom,przyczynił się też do wytracenia przez wielu narodów gojowskich

    0

    0
    Odpowiedz
  22. bóg to raczej też jest naszym sprzymierzeńcem i nas nie wytraci,nie po to ogłosił nas narodem wybranym żeby miał nas teraz wytracić nagle i ukarać,zresztą stoi jak byk w bibli że nam wielokrotnie pomagał osiągnąć cel,był naszym obrońcą i pasterzem,po prostu nas swą opieką otoczył i nie dał skrzywdzić gojom,przyczynił się też do wytracenia przez nas wielu narodów gojowskich

    0

    0
    Odpowiedz
  23. największe chujnie jeszcze przed tobą.

    0

    0
    Odpowiedz
  24. Trzeba było pomnie zadzwonić zajął bym się twoją dziewczynką …

    0

    0
    Odpowiedz

Wena

Nie będę tu pisał o patologicznej sytuacji w rodzinie. Nie będę tu pisał o nieodwzajemnionej miłości, czy braku jakiejkolwiek przyjaznej mi osoby. To wszystko już przeżyłem, to odeszło na bok, zostawiając jako taki ślad na mojej psychice.To już nie wróci,to już nie ważne. Ta chujnia będzie o czym innym. Wiedz, że ze swoimi problemami, smutkami, stanami depresyjnymi, momentami gdy miałem po prostu ochotę strzelić sobie w łeb i odejść od tego skurwiałego świata, radziłem sobie pisząc białe wiersze. Ot, wylewy myśli, ułożone w jako takie zdania, za to przyozdobione mnogością metafor, zagadek i nawiązań. Wiersze te były chyba jedyną rzeczą, za co zostałem w życiu mniej więcej doceniony. Podobno są dobre, przekazują coś i takie tam… Zacząłem też pisać książkę, bo czemu i nie? Mówią że mam do tego talent… Skończenie jej to było takie moje małe marzenie. I chyba tak naprawdę tylko te rzeczy trzymały mnie w pewnych momentach przy życiu, dawały jakieś poczucie celu.
Pisałem je pod wpływem weny, będącej niezwykle kapryśną damą, muszę przyznać, przychodzącej znienacka i znienacka uciekającej. Gdy tylko pukała do mych drzwi ruszałem w objęcia papieru i pisałem. Po jakimś czasie zdałem sobie sprawę, że znam jej źródło, wiem co ją do mnie sprowadza. Jest to smutek. Zawsze, gdy mnie ogarniał, ona pojawiała się by dać mi siłę do pisania. Im większy dół, tym bardziej się dla mnie starała.
I teraz przejdźmy do meritum – mam teraz wspaniałą dziewczynę dla której zrobiłbym wszystko, a ona dla mnie, wiem to. Jest dla mnie opoką w trudnych sprawach i daje mi najwięcej szczęścia. W życiu układa się coraz lepiej, nie mogę narzekać już praktycznie na nic. Ale… No i jest jedno „ale”. Nie mam smutku, a co za tym idzie – nie mam weny. Zdałem sobie sprawę, że chyba nie będzie mi dane ujrzeć końca mojej książki, nie będzie mi dane napisać kolejnego wiersza. Moim smutkiem jest to, że nie mam smutku. Paradoks, no nie? Coś w życiu musi się skończyć, by coś nowego mogło się narodzić, a w tym przypadku śmierć ponosi wena, naradza się miłość. Ale wiecie co? Gdybym miał możliwość wyboru, to zawsze wybrałbym moją dziewczynę. Ona jest teraz moim sensem życia, dla niej teraz żyję. A wiersze, książka… Wena może znajdzie inny pokarm niż smutek i może znów mnie odwiedzi? Trzeba żyć nadzieją, bo bez niej w pewnych momentach życia nie ma się nic. ~ RSB

47
52
Pokaż komentarze (13)

Komentarze do "Wena"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Książka to cholernie trudny temat. Wiem co czujesz, pisanie swojej przerwałem również przez drugą połówkę, tyle że tu role odgrywał brak czasu. Ale spokojnie, czy długie, zimowe wieczory po nowym roku to nie okazja do przysiadnięcia, przeczytania tego, co juz masz i refleksji co dalej z tematem?

    Jeśli juz zacząłeś książkę, to ją skończ, tylko porządnie!

    0

    0
    Odpowiedz
  3. Żadne filozofowanie ci goju nie pomoże kiedy nastanie wreszcie nasz upragniony Nowy Porządek Świata i będziesz zaczipowanym bydłem tyrającym na pana twego żyda w warunkach znacznie gorszych niż w stalinowskich łagrach,bo od filozofowania to nasz spisek przeciw ludzkości się nie załamie,tu potrzebne jest działanie a nie pierdolenie o szopenie ale wy do tego goje nie jesteście zdolni,zbyt dużo szkód przyniosła amerykanizacja i pralnia mózgu w mendiach żeby goj miał zdolność jakiegolwiek oporu przeciwko nieludzkiemu i nihilistycznemu systemowi

    0

    0
    Odpowiedz
  4. Jedni mają szczęście inni mają farta, do Ciebie także odwróciła się karta.

    0

    0
    Odpowiedz
  5. Pięknie to ująłeś.. wzruszyłam się. Jestem ciekawa wierszy.

    0

    0
    Odpowiedz
  6. Człowieku mam podobnie. Od czasu, gdy wyrwałam się z emocjonalnego bagna, zaginęła we mnie chęć do mojej pasji. Jedno przychodzi, drugie odchodzi.

    0

    0
    Odpowiedz
  7. To najlepsza chujnia jaką dzisiaj przeczytałam…To takie kurewsko intrygujące,że musisz rezygnować z czegoś,zeby mieć coś.

    0

    0
    Odpowiedz
  8. Pisanie wierszy jest dobre dla ciot.

    0

    0
    Odpowiedz
  9. ’Wena znajdzie inny pokarm…’ Skoro do tego doszedles w koncu, to gdzie tu chujnia? Skoncz pierdolic

    0

    0
    Odpowiedz
  10. Chuj tam z twoją weną…Dobrze ci, patałachu i śmiesz jeszcze narzekać i zwalać swoje lenistwo na rzeczy nadprzyrodzone. Pan twój, Mesio, miał dziś większy problem. Posłał był bowiem dzisiaj noworoczny kupon Keno. Szarpnął się przy tym na 0,3% swojej pensji, to jest okrągłe 60 zeta… I na 5 skreślanych liczb, 5 razy trafił po 3 i tylko raz mu się trafiły 4. W efekcie jest w plecy 12 zeta, bo z wygranych będzie tylko 48 zł. Gdyby się ta jedna, jedyna piąteczka trafiła, Pan wasz wyszedłby z ładniutkim zyskiem 190 zł (bez podatku!), co byłoby pięknym rozpoczęciem roku. A tak to chujnia i śrut, patałachy… Chujnia i śrut. /Mesio PS. tradycyjnie Pan wasz, Mesio, poleca i nakazuje na dziś obejrzenie kolejnego zdokumentów – „Mauritania Men of the Sea (full documentary”. Dostępny oczywiście na Youtube. I nie grajcie w totolotka… Zawsze wygrywa kasyno. Przeznaczcie lepiej tę kasę na wpisowe do tyry w naszym Łódzkim Wydziale Fabrycznym.

    0

    0
    Odpowiedz
  11. Nie można uzależniać weny od wpływu emocji. Od dziecka popełniałem ten błąd. do dziś czasem zmagam się z tym problemem, jednak co raz częściej napotykam wenę na swojej ścieżce, która nie płynie z mojego smutku, żalu, czy radości. Płynie z serca. Co do wyboru między pasją a związkiem stanąłem kiedyś nad tą przepaścią. Gratuluję wyboru. Dziś moja była w Manchesterze układa sobie życie, a ja wciąż siedzę pchając te wersy w eter, póki co nic z tego nie mając poza satysfakcją, że jestem o krok od pomocy kilku następnym osobom. Miej przy sobie zawsze kajet, nigdy nie wiesz kiedy wróci vibe ;). Pamiętaj, że pewien chujowicz wierzy, że również umiesz pisać z głębi serca!

    0

    0
    Odpowiedz
  12. chuj ci w cycki

    0

    0
    Odpowiedz
  13. Mam tak samo, tylko ja dla odmiany nagrywam muzykę. Gdy nie jestem smutny i nie czuję się benzadziejnie nie mogę nic nagrać ani skomponować. Ale jak to mówią największa sztuka powstaje w największych cierpieniach. Czy jakoś tak

    0

    0
    Odpowiedz
  14. po tym wpisie widać, ze nadal jesteś w stanie tworzyć. Tylko jeszcze tego na nowo nie odkryłeś.

    0

    0
    Odpowiedz

Wegetacja level HARD

Mam dosyć. Mam dosyć wszystkiego, nienawidzę wszystkiego i wszystkich. Mam ochotę pierdolnąć wszystkim i wyjechać gdzieś w chuj, z dala od tej bandy zakłamanych skurwieli żartobliwie nazywających się ludźmi. Moja egzystencja to już w zasadzie wegatacja… odkąd sięgam pamięcią wyczekuję tylko ubłaganej śmierci, nawet chodzę środkiem drogi w nadzieii że mnie coś pierdolnie. Gdy by nie fakt że jestem pizdą już dawno bym ze sobą skończył, całe moje życie to umartwianie samego siebie i łganie sobie klnąc w obraz Boga, że wszystko jest dobrze. Na zewnątrz jestem miłą i pogodną osobą jestem wręcz pewien że znajomi nie są wstanie wyobrazić sobie jakim wrakiem ludzkości jestem od środka. Całe życie chciałem być dobry,a w zamian byłem ruchany jestem na prawo i lewo. Potrafią opierdalać mi tyłek nawet stojąc za moimi plecami.. uwierzyć że kiedyś Ci którzy są powodem mego rozłamu, byli mi przykładem. O życiu towarzyskim nie wspomnę, bo w zasadzie ja go nie mam, moim druhem w cierpieniu jest mój pies, który i tak już niedługo zdechnie. Mam ochotę uśmiercić każdego kogo znam, gdyż ich twarze kojarzą mi się jedynie z bólem, o którym chciałbym zapomnieć. Moje serce jest martwe, ukradkiem toczy krew do mózgu, dbając o to abym mógł cierpieć, moja miłość jest martwa, wraz z nią zmarło moje człowieczeństwo, pragnę być wolnym, poszybować wysoko jak ptak, mając w dupie ludzi, uwolnić się spod wpływu ich toksycznych okowów, zrzucić kajdany wiążące mój umysł i opuścić me więzieni, moje ciało. Tak realny brak miłości, pragnienie bliskości…. miłości będącej ratunkiem dla mej śmiertelności. Moje marzenie zostały przeobione na srajtaśmę by obżarta tłuszcza mogła podetrzeć sobie nimi dupę. Aspirację, wizje śmierci i mego ubłaganego końca, a dawne ideały umarły wewnątrz. Więc wylewam to tu, na chujni, bo w prawdziwym świecie dodali by karteczkę „psychicznie chory”. A chuj, nowy rok, ta sama męka.

59
35
Pokaż komentarze (16)

Komentarze do "Wegetacja level HARD"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Tobie goju nie jest potrzebne żadne samobójstwo lub nieszczęśliwy wypadek do stania się pożywieniem dla robaczków pod ziemią,ponieważ my to zrobimy za ciebie depopulując 80-90 procent ludzkości metodami o jakich nigdy nawet nie śniłeś,metodami wymyślnymi,w miarę humanitarnymi,po cichu,bezszelestnie,bez wiedzy gojostwa które będzie myśleć że to przez zły i chujowy los,bo bóg tak chciał blablabla

    0

    0
    Odpowiedz
    1. Widze że wprowadzacie już NWO. Bo fałszywa pandemia już jest. Co dalej?

      0

      0
      Odpowiedz
  3. lepiej się napij,uwierz mi,świat choć na moment wydaje się słodki…

    0

    0
    Odpowiedz
  4. Wiesz co,gamoniu,nawet mi Cię nie żal.Cierpliwość Prezesa EURO MEBEL się skończyła.Czasem mam wrażenie,że te wszystkie chujnie tych życiowych niedojebów,to wytwór jednej i tej samej osoby.Bo że aż tyle was jest,gamonie,tylu nieudaczników,to się wierzyć nie chce.Nawet do tyry w zakładzie się nie nadajecie.Piszesz,że chcesz wyjechać z dala od ludzi…Jedź. Tylko dokąd? Na Księżyc???Pomyśl trochę.Pierdolisz jak potłuczony.No,jest jeszcze opcja,że jesteś zakompleksionym trollem,prowokatorem.Jesteś miła i pogodną osobą,powiadasz….Ech…Przejdź się do specjalisty,bo jeżeli to nie jest prowo,to pomoc jest konieczna,gamoniu.Tyle.Dziękuję za uwagę,spocznij.

    0

    0
    Odpowiedz
  5. Chyba znalazłam bratnią duszę. Na pewno nie ja to napisałam?

    0

    0
    Odpowiedz
  6. No bo jesteś psychicznie chory. Psychicznie chory z powodu innych ludzi. Radzę znaleźć sobie dobrego specjalistę. On może Ci pomóc jednak wpierw Ty sam musisz dać sobie pomóc. Samemu możesz niezupełnie dać radę. Coś o tym wiem.

    0

    0
    Odpowiedz
  7. Mam podobnie tylko już jestem bez psa 😀 generalnie żyje z czystej ciekawości co będzie dalej. Bo w sumie śmierć ma wykupioną w pakiecie każdy z nas i nie ma co procesu przyśpieszać.

    0

    0
    Odpowiedz
  8. A imię Twe Czterdzieści Cztery ewentualnie Konrad Wallenrod – szczęśliwego i zdrowego Nowego Roku 2016.

    0

    0
    Odpowiedz
  9. Nawet nie masz pojęcia jak świetnie Cię rozumię… Męka, męka, męka, którą porównać można by do przebywania w ciasnym dusznym pomieszczeniu…

    0

    0
    Odpowiedz
  10. A wystarczy robic swoje, mimo bolu i zla tego swiata, bo karta sie odwraca wtedy, gdy dzialasz i w cos wierzysz. I nie pierdol mi tutaj o smierci wewnetrznej. Ci, ktorzy jej doswiadczyli sa obojetni na swiat i rozmawiajaze sciana. U ciebie widac potoki goryczy, a wiec emocje, czyli twoje serce zyje. Do naszej pelni potrzeba nam milosci, to prawda. Ale gdy akurat jej nie ma to masz sie zapasc w otchlani? Stales sie antyspoleczny, ale to minie jak skonczysz jeczec i plakac nad losem. Myslisz, ze tylko tobie ciezko a inni maja sielanke? Obudz sie i zacznij zyc, bo twoje wkurwienie na swiat wszyscy maja gleboko w dupie. Nowy rok, nowy poczatek. Powodzenia

    0

    0
    Odpowiedz
  11. To się nazywa karma neinkarnacyjna. Jeśli już sobie uświadomisz że wszystko dzieje się z jakiegoś powodu i nad WSZYSTKIM masz kontrolę to będzie ci lepiej. Później już tylko praca nad sobią, ZNALEZIENIE PASJI i stopniowe polepszanie życia, A i nie zapomnij mieć wyjebane na wszystko pod warunkiem że postępujesz moralnie. Pozdro

    0

    0
    Odpowiedz
  12. za patałachowate romantyczne pierdolamento 1/5

    0

    0
    Odpowiedz
  13. Może i gówno powinienem się odzywać, bo nieco inaczej patrzę na wszystko, ale nie możesz obwiniać wszystkich, że masz chujowe życie. To Twoje życie i tylko Ty trzymasz jego stery. Jak masz dosyć mord, które widzisz na co dzień to może warto by po prostu spierdolić z miejsca, w którym żyjesz? Znajdź pracę, wychodź na świeże powietrze, znajdź las i się w nim wyżyj, wykrzycz, czasami to pomaga.
    Nikt nie każe Ci obracać się w towarzystwie ludzi, którzy czyhają tylko na Twoje upadki – nie daj im się tym posilać!
    Musisz odnaleźć w sobie radość. Nie mówię nawet o sensie, bo o tym już rozkminiam od kiedy zaczęłam myśleć bardziej racjonalnie. Po co znajdować sens? Wystarczy być człowiekiem i robić to co się czuje, kochając i szanując innych, a jeśli mamy ochotę ich nienawidzić to trzymać się od nich z daleka, bo każdy ma prawo by się cieszyć. Wszystko zależy od Ciebie, ziom.

    0

    0
    Odpowiedz
  14. jestem z Tobą i swoim identycznym cierpieniem…

    0

    0
    Odpowiedz
  15. Tak jest, świat to kurwipadołek a ogromna większość ludzi to psychopatyczne krwiożeżrcze bestie. Tylko że normalni ludzie niestety są przytłaczani, masz rację w tym co napisałeś i ja też mam podobnie. Nie tylko my, są też sławni i szlachetni ludzie którzy mieli podobne życie – poświęcali się dla innych i świata a skończyli jak najgorsi bandyci – Joanna d’Arc na przykład. Poza tym ludzie jak Einstein, Newton, Tesla nie mieli wielu prawdziwych przyjaciół. Ba! Newton miał może 1 albo najwyżej 2.. Jedyna rada – nie martw się, sraj na około i odbijaj piłeczkę – chyba że znajdziesz kolesia jak ja, albo podobnego do siebie, inteligentnego.

    0

    0
    Odpowiedz
  16. Moje serce jest martwe, ukradkiem toczy krew do mózgu, dbając o to abym mógł cierpieć.

    0

    0
    Odpowiedz

Niedopasowany Solo Sylwester

Tak to jest, człowiek daje z siebie wszystko a i tak nie może na nikogo liczyć. Spoko, biorę poprawkę na to że nie zawszę to co z siebie dam się zwróci. Chodzi mi o kontakty międzyludzkie (nie w rodzinie, za nią szczerze dziękuje bogu). Do pewnego czasu myślałem że mam kolegów. Znamy się od dawna. Cóż spodziewałem się że sylwestra spędzę sam bo to nie pierwsza taka akcja i miałem racje nikt się nawet nie zająknął. Nie będę się do nikogo łasił ani na krzywy ryj wbijał do znajomego chociaż byli tam wszyscy poza mną. Ale jak na siebie trafiamy to udają że wszystko jest oka. Ja jebie po co to zakłamanie. Słabe pizdy nawet nie potrafią powiedzieć że coś nie gra. Zawsze można się dogadać, tylko najpierw trzeba chcieć. Czasem aż mnie piącha świerzbi. Łamię sobie głowę nad tym zagadnieniem „dlaczego” to pytanie powraca bo nie znalazłem na nie konkretnej odpowiedzi, może traktują mnie jak zagrożenie bo jestem inny. Różnie się od tych domniemanych znajomych w kwestii wartości, pryiorytetów, poglądów i nie mam panny ale kiedyś razem dało się pośmiać i powygłupiać nawet podyskutować o rozbieżnych punktach widzenia nie narzucając nikomu niczego. Wszystko to historia. No i tak, nie pasuje do nich bo od chlania wole sport, bo nie jestem pizdowatym, przeintelektualizowanym, przekonanym o tym że wiem wszystko, niezainteresowanym niczyim zdaniem, udawaczem który każde zdanie zaczyna od „ja to… ja tamto… Mam wrażenie że dorosłem a oni zatrzymali sie na wieku 15 czy 17 lat. Nie pasuje bo zamiast chlać browar przy każdej nadarzającej się okazji ablo wódę na weekendzie raz w miesiącu sobie zajaram. Bo jak chce się zabawić to nie pochlam tylko od święta (jak w sylwestra albo korzystając z urlopu raz w roku zarzucę piguły) Te jełopy jakby się nie skuły w sylwka to by się chyba pochorowały bo to musi być „Impreza” zamulona że chuj jak większość ale ważne że się napija. A ja nie pasuje bo jestem trzeźwy choćby w jebanego sylwestra albo czyjeś urodziny a gdybym chciał się zabawić to żaden zjebany pretekst nie był by mi potrzebny. I tak oto jestem outsiderem. Pozdrawiam tych którzy nie mogą się dopasować.

55
40
Pokaż komentarze (5)

Komentarze do "Niedopasowany Solo Sylwester"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. My tobie goju urządzimy solowe piekło przy którym rychu peja surufka i jego czarny wrzesień wymięka,więc ciesz się tą parodią życia póki jeszcze możesz bo to są już twoje ostatnie podrygi po których nastąpi seria niewyobrażalnych cierpień a na końcu pozostanie po tobie wieczna nicość

    0

    0
    Odpowiedz
  3. No, to ci trzeba przyznać, ze przeintelektualizowany nie jesteś, wręcz przeciwnie, niezły troglodyta z ciebie, prosty chłopaczyna w typie dresika. Gdybyś faktycznie wyróżniał się inteligencją lub wrażliwością na tle swoich znajomych, to dawałoby to jakąś nadzieję na przyszłość – niestety, tak nie jest. Po prostu jesteś przyjebany w inną stronę. Nie wiem co ci radzić, może „zarzuć piguły” i potnij sobie pizdę jak Popek – nie wiem co to pomoże, ale przynajmniej będzie ubaw.

    1

    0
    Odpowiedz
  4. Oł jea ziom, jesteś hipsterem, bo zamiast chlać jarasz zioło i bierzesz piguły. Cool.

    1

    0
    Odpowiedz
  5. No ale ziomeczku 90% albo i więcej bydła takie jest. To są ludzie na zasadzie kopiuj-wklej. Jakby w mass mediach teraz ktoś sławny ogłosił np. że modne jest noszenie gówna na głowie to ta większość by nosiła. Ba, nawet podzielili by się później na grupy i kłócili czyje gówno fajniejsze. Właściwie już to robią, samochodami, srajfonami itp itd więc metafora bardzo trafna mi wyszła.

    1

    0
    Odpowiedz
  6. Na sylwestrowej domówce byłem z dziewczyną.Jest dla mnie opoką w trudnych sprawach i daje mi najwięcej szczęścia.Moje serce jest martwe, ukradkiem toczy krew do tej drugiej małej główki.Tak to jest, człowiek daje z siebie wszystko a i tak nie może na nikogo zaliczyć.

    0

    0
    Odpowiedz

Jestem ze zjebanego pokolenia

Każdego dnia widzę jak bardzo ludzie w moim wieku są pierdolnięci…
Mam milion kompleksów, jestem nieśmiała i nienawidzę siebie. Nic mi się nie udaje, codziennie muszę być obiektem drwin z jakiś głupich powodów. Jestem słaba z w-f’u, ludzie mają ze mnie bekę że nie potrafię latać za piłką jak bydło i wykopywać jej w kosmos. Zawsze mam ból dupy jak widzę dziewczyny w moim wieku, siedzące w kiblu całą przerwę, poprawiające makijaż i popisujące się na facebooku i snapie swoją urodą, ubraniami itd. Wkurwia mnie to, że takie szmaty są cholernie ładne, a charaktery mają tak zjebane że to jest normalnie patologia! Ja nie jestem ani ładna, ani fotogeniczna, jestem otyła, niska, mam krzywy ryj, krzywy nos, krzywe nogi, wielkie uda. Nie potrafię nikomu przygadać, nie potrafię być pewna siebie. Jestem popychadłem, jestem słaba i jestem ofiarą losu. Nic z tym nie zrobię, taka się urodziłam i taka jestem. Nic z tym nie zrobię.

60
39
Pokaż komentarze (26)

Komentarze do "Jestem ze zjebanego pokolenia"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. da sie to zmienic ale musisz miec inne podejscie – zamiast siedziec i sie uzalac rusz poslady i cos z tym zrob albo pruboj chociaz ;p siedzienie i uzalanie sie dobija tylko

    0

    0
    Odpowiedz
    1. A czemusz kurwa mac nie zaczniesz sie masturbowac?Butt plug w dupe mkutasa do
      paszczy i dilldo do cipy.

      0

      0
      Odpowiedz
  3. Niby chujnia, ale… Nie urodziłaś się ani gruba, ani jako popychadło. Może babcia i mamusia Cię roztyły karmiąc niepomiernie, lecz możesz to częściowo odwrócić. Ale musisz sama chcieć. To zależy od Ciebie. Wprowadź zdrową dietę i zacznij regularnie (codziennie lub 2 razy dziennie) ćwiczyć, porządnie. Oczywiście zacznij z głową, nie od biegu na 10km, bo i tak nie dasz rady, gdyż jesteś mocno zapuszczona. Najlepiej gdybyś załatwiła sobie trenera osobistego. A jak nie masz takiej możliwości, to poproś wuefistę o opracowanie porządnego codziennego treningu. I nie pisz kurwa „nic z tym nie zrobię”. Jeżeli tak twierdzisz, to ch… ci w dupe, twoja sprawa. Zmień nastawienia na „coś z tym zrobię”.

    0

    2
    Odpowiedz
  4. Dla pana twego żyda wszyscy goje są równi,czyli tak samo nędzni i nic nie warci,po prostu gorsza rasa,podludzie,untermenschen i zwierzęta w ludzkiej skórze więc dlatego urządzimy im generalplan ost ale nie będzie w nim opcji zwanej inteligentzaktion bo w tych czasach warstwa inteligencji to fatamorgana i abstrakcja

    1

    0
    Odpowiedz
  5. Zapomniałaś dodać, że jesteś wulgarna i chora z nienawiści powodowanej zazdrością, a będąc na miejscu swoich rówieśniczek byłbyś taka sama jak one, a najpewniej jeszcze gorsza.

    1

    3
    Odpowiedz
  6. Wszystko można zoperować i odchudzić, musisz tylko a) chcieć, b) mieć na to kasę. Twoje koleżanki mają szczęście, ale jesteś w stanie do nich dociągnąć przy bardzo dużej ilości samozaparcia. Mam na myśli oczywiście wygląd zewnętrzny.

    0

    0
    Odpowiedz
  7. Droga kolezanko, chce Tobie pomoc. Zacznic troche dbac o siebie, cwiczyc pilates, to naprawde pomoze. Wf to koszmar wszystkich inteligentych osob. Wierz mi, mam 38 lat, jestem instruktorka fitness i zle wspominam lekcje wf-u. Zacznij po prostu dbac o siebie, naucz sie delikatnego makijazu, czytac fajne ksiazki i skup sie na swojej przyszlosci.

    0

    0
    Odpowiedz
  8. Szwadron Śmierci przypnie ich do homonta gdzie w pocie czoła i trudzie będą zapierdalać na zamrożonej ziemi przy 18-sto stopniowym mrozie,wtedy nauczą się szacunku do ciebie

    1

    0
    Odpowiedz
  9. ja chyba tak samo

    1

    0
    Odpowiedz
  10. Pszykre jest to co mówisz o.O

    1

    0
    Odpowiedz
  11. Dziewczyno nie łam się. Musisz nad sobą popracować. Jak mówią to co dajesz to do ciebie wraca. Posłuchaj, wiem to na swoim przykładzie. Byłem taki jak ty i ciągle przejmowałem się innymi zamiast sobą. Teraz gdy poznałem siebie i odkryłem, że muszę mieć największą wartość dla samego siebie dostrzegam wokół mnie same dobre rzeczy. Po prostu cieszę się że chodzę po tym świecie tak obdarowany różnymi darami, których wcześniej nie zauważałem. Dzięki temu zauważyłem, że poprawiłem się w wielu aspektach (może w społecznych mam jeszcze jakieś problemy, ale zaakceptowałem je dzięki temu czuję się tak jakbym ich nie miał). Teraz poświęcam cały mój wolny czas na moje hobby oraz rozwijanie się poprzez czytanie książek. Nie łam się. Polecam ci książkę, która najbardziej pomogła mi zrozumieć mój problem i go wyleczyć: Colin P.Sisson – Sztuka świadomego oddychania

    1

    0
    Odpowiedz
  12. Guzik prawda.Guzik.Mówi ci to Prezes EURO MEBEL.Każdy człowiek ma jakieś wartości.I tu Prezes się zeźlił,bo wychodzi na to, że jesteś gorsza od moich zakładowych gamoniów.Ładna może nie jesteś(choć Prezes widział nieraz przypadki brzydszych dziewczyn,a po metamorfozie… I nie,nie była to tona cementu na twarz,nie mógł się nadziwić zmianom zaistniałym na twarzach owych dziewczyn),ale za to charakterna.Brak pewności siebie też można zlikwidować,jeżeli nie znacznie zmniejszyć.Z kompleksami jest tak samo.Kwestia pracy nad sobą.Cierpliwa i systematyczna praca robi rzeczy,które w twoich oczach,gamoni płci tej drugiej,mogą okazać się w późniejszej swej odsłonie,cudami.Krzywe nogi,ryj i nos powiadasz…Masz spore kompleksy,to widać i założę się,że z tymi krzywiznami nie jest do końca tak jak mówisz.Prezes EM coś ci powie.Twierdzisz,że to i tamto masz krzywe,ponieważ patrzysz na swoją urodę przez pryzmat urody tamtych dziewczyn.Porównujesz siebie do nich .BŁĄD.Prezes mógłby ci napisać w tym temacie tyle,że do jutra byś czytała.Tak,gamonie,prawdziwy Prezes EM niezkwykle oczytaną osobą jest.Wracając do ciebie,wygląd też można poprawić.Siłownia,itd.Ale tak jak wspominałem.Musisz wyrzucić kompleksy.Siła charakteru.To jest podstawa.Musisz uwierzyć w siebie.Możesz myśleć,że tylko tak się mówi.Ale Prezes wie,że się da,i proszę nie pierdolić,że tak nie jest.Prezes już nie jednemu pomógł.Piłki nie umiesz mocno kopnąć? No i co z tego???Jesteś dziewczyną.Pamiętaj,nie ma co się przejmować drwinami innych.Bo to one wpędzają cię w kompleksy.To jest zamknięte koło.No, koniec elaboratu.Prezes musi jeszcze zrobić przelew za tego gamonia kadrowego,co to prawie dwa tysiące w burdelu zostawił….Trzeci raz w tym miesiącu…

    1

    0
    Odpowiedz
  13. ale zawsze mozesz założyć firmę

    0

    0
    Odpowiedz
  14. „Nie potrafię”, 2x „Nic z tym nie zrobię”, jak ktoś chce to znajdzie sposób, jak ktoś nie chce to znajdzie sobie wymówki. Nie urodziłaś się na wojnie gdzie byś nie mogła kompletnie nic. Więc możesz dalej być tym słabym popychadłem schowanym w cień albo po prostu pierdolnąć to wszystko i zacząć żyć po swojemu. Wybieraj. Osobiście wybrał bym opcję numer dwa. Najpierw bym się skupił na zarobieniu porządnych pieniędzy, w międzyczasie zmiana diety i ćwiczenia na poprawę sylwetki. Potem jak już będą pieniądze to masz operacje plastyczne. Make-up, nie wiem ile kosztuje, ale chyba nie są to na tyle kolosalne kwoty, żeby się nie dało. Ciuchy? Lumpeksy są, Allegro jest. I nie próbuj sobie znajdować wymówek, że to za drogie bo jak tak myślisz to już przegrałaś. Charakter też można ćwiczyć i poprawiać. Wybieraj bo Ci umknie to życie i co z tego będziesz miała?

    0

    1
    Odpowiedz
  15. wiesz co, kogo obchodzą one…przecież one są wszystkie takie same. Ty za to masz ludzkie nastawienie i surowe podejście więc coś z Ciebie będzie. Pomyśl o ile lepsza jesteś ode mnie- ja nie dość, że mam krzywy nos krzywy ryj wielkie uda to jeszcze mam snapa.

    0

    0
    Odpowiedz
  16. I taka umrzesz

    0

    0
    Odpowiedz
  17. Żeby być śmiała musisz być pewna siebie, więc musisz wierzyć w siebie, co za tym idzie- pokochać siebie. Żeby nie być popychadłem musisz być śmiała :P. Taki łańcuch pokarmowy twoich problemów, jeden łyknął drugi.

    0

    0
    Odpowiedz
  18. Na czym?? Na snapie?? A co to kurwa za nowa franca?? Rzeczywiscie twoje pokolenie to genetyczny smietnik.

    0

    0
    Odpowiedz
  19. Dziewczyno. Jak masz problem z nadwagą to zrób badanie cukru i tsh. Jeśli nie masz cukrzycy ani chorej tarczycy to z kolei pewnie masz za mało ruchu. Pewnie nie lubisz lekkoatletyki którą katuje się dzieci w szkołach więc zobacz co by Ci podeszło. Popróbuj. Chodzi o to aby po treningu pot z Ciebie płynął strumieniem a Ty i tak nie odbierała tego jako przykre zmęczenie tylko satysfakcję dzięki wyrzutowi endorfin. Może szermierka? Zumba? Pływanie? Sztuki walki? (dla kobiety dobra jest Krav Maga bo przy okazji masz kurs samoobrony) Odradzam tylko popularną jazdę konną bo nie spala się tłuszczu i łatwo o urazy kręgosłupa. Powodzenia 🙂

    0

    0
    Odpowiedz
  20. I tak kurwa ma być! Jednostki od małego mają być przygotowywani do konkurencji w sporcie i pseudonauce oraz zadowalać się infantylnymi sprawami tak aby zostali wyszkoleni na posłusznych niewolników. A ty kurwa zajmij się tworzeniem swojego świata a nie biadolisz nad problemami moich sługusów. Pozdro

    1

    0
    Odpowiedz
  21. Mam to samo.Tyle że jestem facetem.Szkoda że nigdy nie było mi dane poznać podobnej dziewczyny.No a teraz już za stary jestem by znaleźć.Masz rację że nic nie zrobisz.Taka jesteś i będziesz.Chyba że zaczniesz pić i udawać kogoś kim nie jesteś naprawdę(to już robiłem kiedyś).Ludzie Cię nie docenią w większości.Musisz znaleźć sobie jakieś hobby a w duchu gardzić ludźmi którzy Ci dokuczają.Ja tak przeżyłem jakoś swój okres szkoły który był bardzo ciężki.Ważne być sobie myślała np.”Mają mnie za gówno ale jestem inna,inteligentna,to oni są głupi”.A i zgodzę się tym że ładnych dziewczyn nie brakuje ale mądrych to tyle co kot napłakał.Trzymaj się:)

    0

    0
    Odpowiedz
  22. Mnie też kiedyś różne zjeby dokuczały, w podbazie i gimbazie. Dobrze, że te śmiecie odeszły wraz z pójściem do liceum, teraz studiuję na elitarnej politechnice i wiedza to priorytet. B)

    1

    0
    Odpowiedz
  23. Przyłącz się do nas i przyjedź do naszego pięknego IS. Tu poznasz wiarę, miłość, prawdę i męczeństwo. Na pewno będziesz zadowolona.

    0

    0
    Odpowiedz
  24. jaki masz rozmiar biustu?

    0

    0
    Odpowiedz
  25. Jeszcze chce dodać : aniamaluje.com . Może tam znajdziesz jakąś dla siebie pomoc.

    0

    0
    Odpowiedz
  26. Miałam podobnie w szkole. Tez pełno kompleksów, poczucie beznadziei. Teraz jestem zajebistą laską, z mega powodzeniem i życiem, jakiego zazdroszczą mi te wszystkie szkolne „gwiazdki”. A i przygadać umiem, choć zajęło mi to kilka lat, żeby się asertywności nauczyć. Praca nad sobą, kochana! Postępuj małymi kroczkami, a osiągniesz cel. Aha, i miej wyyebane, a będzie Ci dane 🙂

    0

    0
    Odpowiedz