Wkurzająca sąsiadka z hałaśliwym psem

Wkurza mnie sąsiadka, która ma hałaśliwego w dupę węża psa wkurzającego sąsiadów. Za opiekę nad nim dostaje pieniądze, toteż nie ma szans aby się go pozbyła. Czasami jak otworzy balkon, to to bydlę słychać w całym bloku. Zwrócenie uwagi nic nie da. Dla niej liczy się to, że dzięki piesowi zarabia i tyle. Najgorsze jest to, że jak jeden pies zniknie to zaraz pojawi się kolejny. Podobno na zachodzie rzadko kiedy słyszy się szczekanie psa a my mamy to na co dzień w zależności od tego jak często chodzą po klatce schodowej, ile dzieci bawi się na podwórzu itp. Nie chciałbym uogólniać, ale sposób w jaki traktowane są zwierzęta świadczy o poziomie społeczeństwa. Masa ludzi chciałaby tylko zwierzaka pogłaskać a potem kopnąć w dupę, kiedy się znudzi.

1
8

Komentarze do "Wkurzająca sąsiadka z hałaśliwym psem"

  1. Wal konia, pij whiskey i ruchaj, kradnij krokodyle, szczaj do zlewu w pracy w pomieszczeniu socjalnym, wkładaj zapałki kolegom z pracy w szafki z ubraniami i podpierdalaj im papierosy, mleko z lodówki i kawę. I nie zapominaj o cukrze. Jak postawią jakieś jogurty czy serki to też bierz. Napoje, cukierki. Ale sam nic nie noś do roboty. Niech cię dokarmiają. Ja tak robię, i stać mnie na wszystko.

    0

    0
    Odpowiedz
  2. Ty kurwo histeryczko znowu tutaj ? Wole kundla niz twoj jebany w dupe , ugly fucking mug .

    1

    0
    Odpowiedz