Jebnięci właściciele psów

Na początku zaznaczam że sam posiadam psa, zwykłego, niskiego kundla i mieszkam na dużym blokowisku co ma związek z moją chujnią.
Pies jest dobry, żadnego człowieka by nie skrzywdził, złodzieja do domu by nawet wpuścił i by się cieszył, ale ma coś takiego że nie toleruje żadnych psów, z żadnym się nie pobawi czy coś, dla niego każdy pies to zagrożenie, albo walka o terytorium. Wiem o tym dlatego zawsze pies chodzi na smyczy, zawsze. Nie ma innej możliwości.
Niestety pozostali właściciele psów nie są tak wyrozumiali bo dużo właścicieli idzie z psami bez smyczy i oczywiście podbiegają do mojego psa, na co staram się wcześniej reagować krzycząc żeby ten pies nie podbiegał bo źle to się skończy, a tak w ogóle to pies powinien być na smyczy. Przez to na swoim osiedlu jestem wrogiem wszystkich którzy mają psa. Jest to męczące bo wychodząc z psem muszę mieć oczy w koło głowy i w razie czego od razu jakoś reagować.
Raz taki duży bojowy pies leciał na mojego bez smyczy i musiałem uciekać, ale nie zdążyłem jak się złapały to ciężko było rozłączyć. Awantura była niezła i mimo że ja nic nie zrobiłem i mój pies był na smyczy to matka właścicielki krzyczała że to mój mały kundel zaatakował dużego bojowego psa, chyba pitbulla. No masakra.
Nie winie psów bo to nie wina psa, ale wina właściciela że nie umiał go wychować lub przypilnować.
Ostatnio też już po raz drugi zaatakował mojego psa jakiś też taki wielki bojowy, biega sobie po osiedlu bez smyczy i nadzoru bo właścicielom się pewnie nie chce wychodzić i bez powodu atakuje mojego psa i pewnie też inne, już raz gościowi tłumaczyłem, ale nic do niego nie dociera, na razie jego pies rzuca się tylko na inne psy, ale nie długo pewnie zaatakuje jakiegoś człowieka. Pewnie dopiero wtedy ktoś zareaguje.
Dla mnie to jest niepojęte że ludzie z iq świni mogą bez żadnych problemów zakupić sobie psa bojowego i trzymać go w mieszkaniu, w blokowisku. Coś tu chyba jest nie tak?
Najbardziej szkoda tych psów bo z moich obserwacji to wszystko wina debilnych właścicieli i niestety więcej jest takich debilnych niż normalnych.
Zero jakiegoś myślenia, bo przecież mój pies jest najlepszy na świecie i jest taki dobry że nie szczeka i nie gryzie nikogo.

49
35

Komentarze do "Jebnięci właściciele psów"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. W drugiej ręce miej zawsze kij bejsbolowy i kiedy taki pies podbiegnie, napierdalaj go w łeb.Z całej siły.Jak będzie trzeba czynność powtórz na właścicielu.

    0

    0
    Odpowiedz
  3. Mieszkajac w Polsce I bedac nastolatkiem mialem psa Akita Inu(amerykanska) pies jest bardzo agresywny do innych psow wiec skazany byl na smycz mimo wyszkolenia towarzysz I obronca. Sytuacji opisanych wyzej mialem cale mnostwo wrogiem osiedlowej psiarskiej sitwy stalem sie jednak dopiero po zgonie jednego z takich psich atakujacych wariatow. Nie udalo sie psow rozdzielic a podnoszenie za smycz mojego psa (tak ze stal na tylnych nogach) spowodowalo ze jego brzuch I lapy zostaly troche pogryzione, chcac temu zapobiec poluzowalem smycz I wtedy uslyszalem chrup i nagle cisza, o kurwa moj pies uszkodzil kregoslup szyjny tego drugiego i teraz jego truchlo lezalo bez ruchu. Z mojego stanu bezruchu powodowanego zdziwieniem z obrotu sytuacji wyrwal mnie dopiero wrzask wlascicielki ktora strzelila mnie smycza w twarz i lewa reke. Zdarzylem tylko pomyslec- o jednak ma smycz, Znowu wrzask ale tym razem taki przerazenia, jak sie okazalo moj pies zrobil dokladnie to czego byl uczony na szkoleniu przez pana z rekawem. Ugryzl atakujaca wlascicielke trupa miazdzac jej kosc ramienia powodujac skomplikowane zlamanie. Niezla jatka, oskarzenia, sprawa na policji – wyrok uniewinniajacy dla mnie jako wlasciciela i psa, skonczylo by sie pewnie uspieniem mojeog psa gdyby akita byla wowczas na liscie psow niebezpiecnzych ale na moje szczescie 20 lat temu moj piesek byl 14-sta akita w Polsce, wedlug prawa nie musial miec kaganca co bylo glownym zarzutem. Huje jebane chcieli by pewnie zeby moj wyszkolony suchajacy sie pies na smyczy byl jeszcze w dmuchanej kuli

    2

    0
    Odpowiedz
  4. Mesiu, panie kurwo, czas wypierdalać na dworzec, ciągnąć druty..

    1

    0
    Odpowiedz
  5. Prowokujesz awantury.

    0

    0
    Odpowiedz
  6. Dlatego ja kocham koty i mam w domu 2 cudowne zwirzaki. Nikomu nie przeszkadzaja i są to takie przytulaki. Nie trzeba z nimi wychodzic a kuwete trzeba niesety czyscic .. ale coś za coś …

    0

    0
    Odpowiedz