Niedawno zmieniłem swój stary, wysłużony telefon na nowy, zajebisty, dotykowy. I co? I jajco. Jak to zwykle u mnie bywa, przy nabyciu nowego sprzętu obiecuję sobie, że będę o niego dbał, nie tak jak o poprzedniego, który przez ostatni tydzień spadł na ziemię ze 100x. 1dzień: wszystko ok. 2dzień: no ja cież pierdolę, wypadł przepiękny na ziemię i to jeszcze w tym przebrzydłym budynku, zwanym też inaczej szkoła. Podnoszę go i z braku czasu zapominam o całej akcji aż do wieczora. Wieczór: wchodzę do pokoju, świecę światło, przechodzę kilka kroków w stronę okna i zatrzymuję się idealnie pod żyrandolem. Wyciągam telefon z kieszeni i umieram, a z moich ust wyrywa się tylko cichy, spiżdżony głos „o kurrrrwaa”. Przezajebista rysa jak z moskwy do berlina ;/ (nazwy miast celowo pisane małą literą). śrut.
Kategoria: Bez kategorii
Moja droga do pracy
2011-07-08 23:43Jestem Polakiem ale aktualnie mieszkam i pracuję na Litwie. Nie wiem czemu ale w tym kraju zapanowała jebana moda na kreskówkę dla dzieci „MUMINKI” (na pewno każdy kojarzy). Moi znajomi mają tapety na komórkach z postaciami z kreskówki, dzieci noszą plecaki z wizerunkiem włóczykija (jakiś pojebaniec z kijem i kapeluszem) itd… Wszystko to jest do przełknięcia ale posłuchajcie jak wyglądała moja droga do roboty w ostatni poniedziałek. Pracuję na pierdolonej budowie za gówno, a nie pieniądze. Codziennie do pracy jeżdżę rowerem, mam stałą trasę. To był poniedziałek, jak zwykle mijałem kiosk, a tu nagle zza drzewa wyskoczył jakiś patafian. Był całkowicie nagi jedynie na głowie miał ogromną maskę muminka (zakrywała cały łeb). Człowiek zrzucił mnie z roweru, wsiadł, przejechał z 50 m, zeskoczył, zrobił jakiś dziwny znak jakby machnięcie i pobiegł dalej zostawiając rower na środku jezdni. Nie wiem co mam o tym sądzić. To jest prawdziwie chujowa sytuacja.
Pierdolenie na antenie
2011-07-08 23:43Od czasu do czasu oglądam w TV kanały informacyjne, żeby wiedzieć co się w świecie dzieje. Chuj mnie strzela jak widzę to pierdolenie, wiecznie czymś straszą. Gadają jak do debili! Przyjebało ostatnio śniegiem, zaledwie kilka centów i temperatura -5 stopnia, a ci kretyni wprowadzają wielką nieogarnioną psychozę. Od pyty strzału relacje na żywo z dróg, bo w zimie spadł śnieg! Ostrzegają żeby nie wychodzić z domu bez potrzeby, bo można paść ofiarą ataku zimy. W przypadku jazdy autem zabrać termos z herbatką i wełniane gacie. Jak ktoś pamięta lat piętnaście czy dwadzieścia do tyłu, to wie jak wyglądały zimy. Najebane śniegu po pachy i temperatura -15 stopnia przez kilka miechów. Wtedy nikt nie płakał i jakoś ludzie żyli. Jeździło się malczanami czy szufladami, a teraz sprzęty dojebane w ABS, ASR i inne chujostwa i 5 na godzinę zadupcają, bo w telewizji mówią. Podobnie było z grypą A1H1B1C1, trąbili wszędzie, ludzie uważajcie bo zbliża się pandemia, apokalipsa, czy jesteście na to przygotowani? Jeżeli nie, to posłuchajcie naszych rad. Chuj i ręce opadają. Gdyby nie fakt, że mam pleja podłączonego do TV to już dawno bym to chujostwo wydupcył z chaty ino by iskry leciały. ŚRUT!
Jebany komputer
2011-07-08 23:43Mam już dosyć tego kompa. Nie ważne ile kasy w to wpakuję, zawsze coś się zepsuje. Kilka dni temu poszedł dysk twardy, później chodził głośno jak czołg, a teraz mam problemy z internetem, bo ten uruchamia automatyczną aktualizację, która sprawia, że nie mogę korzystać z internetu. wuauclt.exe – te skurwysyństwo, nie wyłączone na czas, spowalnia połączenie o jakieś 90%. Zawsze coś. Taki komputer, niby kawał blachy i plastiku, a potrafi człowiekowi spierdolić cały dzień, bo przecież do pracy potrzebny..
Spóźnione antidotum
2011-07-08 23:43Kochani chujowicze! Znalazłem przyczynę prawdziwej chujowości Waszych świąt. To wszystko przez jebane media, w których firmy wykorzystują ten czas na zarobienie jak największej kasiory pokazując reklamy, w których rodzina jest hiper-super szczęśliwa, a Św. Mikołaj, który kopnął w kalendarz kilkanaście wieków temu odwiedza każdy dom ofiarując to czego się pragnie. Kurwa, kiedyś tego nie było! Pamiętam jak kilka lat temu dostałem z rodzeństwem na spółkę puzzle, a choinka przypominała stracha na wróble. Jednak nie było styczności z tym sztucznym, nieistniejącym ,,lepszym światem” i każdy się cieszył z tego co ma. W tą Wigilię postarałem się o wyłączenie telewizora i wszelkich innych dóbr techniki (no oprócz 1 żarówki w pokoju). Efekt przyszedł – choć nie czułem tak mocno świąt jak kiedyś, ale czułem! Liznąłem tą atmosferę. Na przyszłe święta mam zamiar już od początku grudnia nie oglądać telewizji ani innych narzędzi szatana omamiających ludzi.
Głupia sraka na przejściu dla pieszych!!!
2011-07-08 23:43Wczoraj wkurwiła mnie taka sraka na przejściu dla pieszych. Był korek spowodowany zajebiście szybko postępującą przebudową wiaduktu i samochody stały w korku, średnia prędkość wg. komputera pokładowego 3km/h… Na szczęście kierowcy byli bardzo wyrozumiali, nikt się nie pchał, ludzie się wpuszczali na wzajem… Gdy przejechałem rondo musiałem się zatrzymać na przejściu dla pieszych, bo zmieniło się światło, a za mną widzę w lusterku, że się wepchnął ktoś jeszcze na pomarańczowym i blokował rondo i wszyscy na niego trąbili, więc ja wjechałem do połowy przejścia dla pieszych, żeby gościu się za mną schował (oczywiście nie było pieszych, a przede mną było w chuj zajebane samochodami ps. akcja rozgrywa się w wielkim polskim mieście). Nagle zza krzaków i Castoramy pojawia się matka z wózkiem, która chce przejść na drugą stronę jezdni (oczywiście ma ok 3 m szerokości pasów przed moim samochodem) i drze na mnie japę, że nie umiem jeździć, pokazuje łapskami na mój samochód, krzyczy, że nie umiem jeździć, światło się zmienia, a ta kurwa nie chce mi zejść z drogi, ja na szmatę trąbie, a ona że jej mąż jest policjantem i zaraz przyjedzie mi wlepić mandat… Ochujeć można, niektórzy są tacy nie życiowi, siedzą w domu, a jak już wychodzą to robią wszystkim problemy, że świat nie jest taki jak im się wydaje albo jak w brazylijskich telenowelach… Pomijam też, że długie siedzenie w domciu na macierzyńskim powoduje wybujałą fantazje, znudzenie i szukanie sensacji…
Słuchawki
2011-07-08 23:43Witam! Chciałbym się z wami podzielić czymś jakże wielce wkurwiającym. Jest to historia ( moja)
z życia wzięta. Jako, że często się z tym spotykam i nie był to pierwszy raz jeśli chodzi o mnie to będę mówił w miarę jak na mnie zwięźle i kurcze twoja kochana w odbyt mać DOSADNIE!
Pewnego zajebiście pięknego dnia (mimo tego, że to pierwszy dzień szkoły w Nowym Roku), którym był 04.01.2010r. wstałem z łóżka. Po wcześniejszym ogarnięciu się postanowiłem wyruszyć do szkoły. Jako, że uwielbiam słuchać muzyki sięgnąłem po słuchawki. Niestety kilka dni wcześniej moje w miarę dobre słuchawsony się kurwa rozpierdoliły jak to dupne słuchawki z kiosku. Jako dygresję pragnę wtrącić, że mam wielce wyjebane na kupowanie tych małych słuchawek za więcej niż 15 zł bo jest do jasnej cholerny bez sensu, ponieważ i tak się szybko rozwalą. Wracając do poprzedniego wątku przeszukałem cały dom i znalazłem maksymalnie stare i gówniane słuchawki, które nie dość, że były wielkie jakby robione na jakiegoś pieprzonego nosorożca to ich kabel był krótki jak fiut małpy. Wkurzony wielce spakowałem się wziąłem słuchawki, ale skoczyłem jeszcze do kiosku bo tam zawsze mają fajne słuchawki za dychę.
Uradowany, że nie będę musiał słuchać na tym wielkim gównie po chwili dowiedziałem się, że nie mają słuchawek. Lekko zdenerwowany wyszedłem…
W szkole okazało się, że te słuchawki to większy szjas niż myślałem. Dźwięk jest do pierdolonej dupy, mało basu i kuźwa przetrzymałem tak do 07.01 czyli do dziś.
Bolą mnie uszy od tego gówna. Baba w kiosku mówiła, że dziś będą mieli słuchawki poszedłem do kiosku około 16 i z pośród słuchawek za 7,8 i 12zł wybrałem te za to 12 pieprzonych złotych bo nie chciałem oszczędzać na i tak chujowy słuchawkach. Wszystko miało być pięknie i ładnie, ale NIE!
Otworzyłem to upierdolone opakowanie jak wracałem do domu, a musiałem zdjąć rękawiczki i było mi zimno w ręce. Okazało się, że słuchawki są pedalsko zielone, mają krótki kabel jakby jakiś liliput je zrobił, są z jakiegoś silikonu czy innego gówna, i….
SĄ DO DUPY! Włożyłem do uszu i pierwsze wrażenie… spoko są głośne jest bas dobry fajnie.
JA PIERDOLE!
Co to jest?!
Wyleciały mi z uszu.
Kształt tego co się do ucha wkłada przypominał kwadrat był zrobiony z gówna i wylatywały z uszu bo jakiś chory kretyn tak je zrobił żeby nie można było na nich słuchać. Są duże, ale i małe więc wypadają z uszu i bolą uszy od trzymania w nich słuchawek.
Oczywiście jak na realia osiedlowego kiosku na osiedlu nie mogę ich zwrócić bo wywaliłem opakowanie i w ogóle, a po za tym sprzedawczyni jest spoko więc nie będę jej robił problemów, ponieważ jestem zbyt miły.
Nie mam zamiaru kupować słuchawek tych malutkich za więcej niż 20 dychy i mam na to wyjebane. To zainspirowało mnie do napisania tego krótkiego opowiadania.
Dziękuje za przeczytanie.
Wkurwiony Kuba.
Wybory prezydenckie 2010
2011-07-08 23:43Witam. Drodzy chujowi-cze, jak każdy tutaj obecny chce wam zaprezentować mój problem, a mianowicie dotyczy on, jak wyżej temat wskazuje, wyborów prezydenckich, które lada dzień nastąpią. I chuj mnie w cycki strzela jak patrze na nazwiska i ryje tych zwyrodniałych i gówno wartych kandydatów. Co więcej! Jak wklepałem sobie „wybory prezydenckie 2010” w google to, według sondy WP, internauci wytypowali PALIKOTA. Noosz ja pierdole, żal, brud, smród, a bieda będzie jeszcze większa i głębsza niż linia Maginota! Przecież to są jakieś jaja, no ludzie gdzie wasz pierdolony rozum??!! Gdzie są kandydaci?? Na kogo?? Może jeszcze na Tuska jak będzie startował, aż mi się pisać odechciewa jak o tym myślę. Tylko u nas teletubisie są na 1 stronach gazet, a 25% dzieci żyje poniżej ubóstwa, tak – takie są realia. KURWA, na chuj nasi żołnierze giną na wschodzie jak powinni u nas walczyć za nasz kraj żeby tym jełopom nie udało się już całkowicie wszystkiego spierdolić. Rewolucja, tylko to nam już zostało, a ci co chcą niech idą i się zamkną w kościołach. A ci mądrzejsi albo wyjadą albo będą walczyć ŚRUT !!! Zdesperowany rebeliant…
Z jednej michy
2011-07-08 23:43ale mnie wkurwiacie ludzie co zasad higieny nie znacie! Odpierdolcie się ode mnie jak wam nie chce dać ugryźć mojej kanapki, albo nie chce wam dać łyknąć herbatki z mojej szklanki! Kupię wam osobną i sobie wypijacie, a nie do mnie z tekstem: „chcę tylko spróbować jak smakuje” Zdajecie sobie sprawę, że przez takie coś można nawet wrzodami zarazić od kogoś! Nie pasi mi ten wieśniacki zwyczaj wpierdalania z jednej michy i w dodatku jednymi sztućcami jak macie to w zwyczaju więc się odjebcie na wieki wieków!!! ŚRUT!!!
Praca w biurze
2011-07-08 23:43Pracuję od 4 lat w międzynarodowych korporacjach, nie włazić nikomu do dupy mam całkiem niezła pracę za całkiem niezłe pieniądze. Jestem w wieku co to poniektórzy dopiero studia kończą i wkurwia mnie to ? jestem tu gdzie niektórzy za 5 lat będą ? już się wypaliłem. Ma już dość pracy w biurze. Czy tu zawsze wszyscy jakieś gierki muszą grać, każdy tylko patrzy jak się nachapać, chcesz naprawdę wysokie stanowisko, musisz być przygotowany na to, musisz być w razie potrzeby chujem dla innych. A jakże ktoś tam gdzieś na górze, chce nowy dom postawić, to się musi wykazać – poobcinać koszty, a ty oczywiście też, chuj z tego że firma zarabia po kilka milionów Euro na miesiąc, można się więcej kosztem innych nachapać. A już w ogóle mnie wkurwia, że w większości dyrektorzy to albo nie mają żony i rodziny, albo są po rozwodzie i mają młode dupy i w chuj frustracji i starają się w pracy udowodnić jacy to przechuje nie są. Nie można po ludzku biznesem kierować, po chuj piąte koło na siłę dorabiać… Do tego mam już rzeczywiście dość siedzenia za biurkiem. Żyjemy na takiej pięknej planecie i jak mam to wszystko tylko na national geographic oglądać, albo na zorganizowanej wycieczce to pierdolę, nie poświęcę swojego młodego życia na to żeby ktoś gdzieś w zarządzie kolejne auto sobie, albo swojej młodej dupie kupił. Spłacę co mam do spłacenia i pierdole cały ten syf. Rodziny też póki co nie mam, bo się przejechałem trochę raz na kobiecie i wystarczy póki co. A. no i jeszcze mnie wkurwia ta moda na friend with benefit ? kolega/koleżanka na rżnięcie. Mam zasady, ale jak pomyślę, że będę zapierdalał ciężko żeby się dorobić i się ochajtam później z jakąś laską co to z bata nie schodziła za młodych (i że bym został zrozumiany faceci są tacy sami, a później swoim dzieciom przykłady rozprawiają jak to trzeba dobrym być dla mamusi), bo się wyszumieć chciała, żeby nie żałować, a teraz to już nagle jest porządna i jak trochę ostry seks zaproponujesz to ci wykład zrobi, że kobiety to nie przedmioty i że ona ma uczucia i najważniejsze żeby się dobrze sama z sobą czuła. No fakt, jak byłam młoda to różne głupoty robiłam ale to już zamknięty temat (ale w duchu to se laski takie rzeczy z lekkim uśmiechem wspominają), teraz jestem porządna ? chuja prawda, stuknęło trochę wiosen jednej i drugiej i teraz stabilizacji szukają i to najczęściej u normalnych facetów, co to zawsze kobiety z szacunkiem i kwiatkiem. Ni chuja, ze mną tak się nie da, a jak się inni na to godzą to ich sprawa. Generalnie każdy ma swoje życie i zrobi z nim co będzie chciał, ale to jest trochę nie fair, szaleć, a później od innych czegoś innego wymagać. Nikomu w życiu nie dałem się na dłuższą metę wykorzystywać i tak zostanie, ani kasa, ani baba nie będą mi wody z mózgu robić, może poznam kiedy jakąś fajną nie zjebaną przez czasy i nowoczesne podejście do życia, to się ochajtam wtedy, bo takie dziewczyny to skarb na ziemi i szkoda, że czasem jakieś myślące chujem pojeby je niszczą, zresztą facetów co na suki trafili też znam. Pojebany ten świat coraz bardziej, wkurwia mnie to i dlatego jak napisałem, posprzątam co mam do posprzątania i jadę w świat, wolę być sam i bez dużej kasy, ale umierać wiedząc że nie zmarnowałem życia dla papierów i spódniczek, wspominając gdzie byłem i co widziałem, ale nie ile to kurwa kasy zarobiłem, chyba że rzeczywiście szczęście się do mnie uśmiechnie i poznam fajną dziewczynę, to tak też może być – każdy robi co lubi, a ja się lubię przeciwko temu syfowi buntować i tak już zostanie! No wylałem z siebie smutki i boleści, szacun dla pomysłodawców serwisu..
