„Już za rok matura”! tralala. Naprawdę to chujnia. Matura za miesiąc. I co dalej? Nie wiem gdzie pójść, nie wiem co robić w życiu. Mam dużo zainteresowań, ale studia wydają mi się już wyżyną-drabiną, taką poprzeczką do skoków o tyczce, której nie potrafię przeskoczyć, bo nie uczyłam się skakać. I najbardziej nie boję się samego zdania matury, chociaż na ustnych będą mi się uginały nogi, ale tego, że się nigdzie nie dostanę i nie będę miała co robić w życiu. Wkurwiają mnie też terminy, bo cholera człowiek musi pracować, żeby przeżyć jakoś w nowym mieście, a te pieprzone uczelnie nie podały jeszcze nawet terminów składania papierów i potwierdzenia wyników! Studenci – czy to jest tak trudno jak sobie ubzduraliśmy, czy może o wiele łatwiej?
Kategoria: Bez kategorii
Zarostek
2011-07-08 23:43Poznałem niedawno dziewczynę. Podczas naszych pierwszych zabaw zobaczyłem jej muszelkę… i ten busz. Kuźwa jak robiłem minetkę to mi parę kłaków wlazło do nosa i do buzi. Chciałbym aby ją systematycznie przygalała ale nie wiem jak zacząć rozmowę…:( Więc dziewczyny… przygalajcie kwiaty żeby facet nie czuł się jak tarzan w dżungli.
Nerwy
2011-07-08 23:43Cały dzień nie przeklinałem, jestem człowiekiem nerwowym i staram się ukulturalnić, odzwyczaić się, aczkolwiek wchodząc do domu po prostu mnie chuj strzela, każdy ma do mnie problem, ki chuj im zrobiłem?
Miłosne dolegliwości
2011-07-08 23:43Hej wszystkim. Jak zwykle rozchodzi się o miłość, ehh. Można powiedzieć, że czuję się tzw. niedokochaną kobietą z byłego związku, ale wciąż rozpaczam i szukam do niego powrotu. Ale żal do tego co mi zrobił jest MEGA wielki. Rozstaliśmy się pół roku temu, poszło o to, że się nie wybawił i o inną, czułam się jak ta zjebana i gorsza, mimo, że jego słowa i gesty wskazywały, że to jest właśnie to!! Później oczywiście standard-milczenie, rozpacz i wkurw! Po jakimś czasie przemówiliśmy do siebie, oczywiście pierwsze spotkanie jak bajka, ale on dalej nie chce mieć kobiety…a mi jest tak dobrze przy nim…kurwa mać!!!! Jak mam rozbudzić w nim to co było na początku? uwielbiamy swoje towarzystwo, możemy robić ze sobą totalnie wszystko. Już nie wiem co mam robić, czy wziąć go na przetrzymanie aż zatęskni czy próbować ciągle swoich możliwości żeby się znowu zakochał?? Z kobietami jest dość prostu, właśnie widzę po sobie, jak ktoś cię oleję, to jakoś lecisz na to z powrotem, a jak masz pod nosem to nie doceniasz- chociaż akurat nie w tym przypadku. Jak to na was działa, facetów?? jest fajna i wyrozumiała laska-jak kumpel, z którą byliście piękny aktywny okres, wspólni znajomi, wspólne miasto etc., ale oczywiście jest „ona” na przeszkodzie, mimo, że jesteście teraz bez partnerki. Nie czaje… Jak wyczuć gościa?? bo rozmowy nas męczą i naprawdę nie chcę już się tym zamartwiać, chcę mądrze zadziałać…nie chcę być tylko koleżanką 🙁
Gołębie
2011-07-08 23:43Siedzę na klopie, a spokój i ciszę tego świętego miejsca zakłóca wbijający się w podświadomość dźwięk ruchających się na dachu gołębi. Co robić?
Mały, ale jednak problem
2011-07-08 23:43Od paru tygodni wkurwia mnie jedno i dołuje. Wiem, że to dość błahy problem ale nie potrafię poradzić sobie z… wiekiem. Jakiś czas temu obchodziłem dwudzieste urodziny i nie mogę ogarnąć tego, że nastolatkiem już nigdy nie będę, że coś już się skończyło i te będę liczył te -dzieścia. Żebym jeszcze coś osiągnął, a tu dupa blada. W piłkę chciałem grać, zawodowo. Ba! w wieku 20 lat to ja chciałem mieć świat u swoich stóp, a jak na razie to ja jestem u stóp reszty świata. Kurwa, no stary jestem i z każdym dniem próbuje sobie to uświadomić, że mam 20 lat, a nie -naście, ale no nie idzie mi to. Chujnia!!
Nie rozumiem mojej dziewczyny
2011-07-08 23:43Wczoraj dzwoni mi o godzinie 1:30 w nocy, że ma imprezę na stancji i że chciała by u mnie się przenocować ale sama boi się iść do mnie (jest kawałek drogi – około 6 minut spacerem). Więc kiedy zaspanym głosem odebrałem telefon i powiedziałem, że jest późno i już śpię wysłała mi sms: „dzięki za pomoc”. Ja pierdolę czy ja jestem jakimś kundlem na zawołanie? Czy to moja wina, że nie radzi sobie z mieszkaniem na stancji z ludźmi, którzy raz na rok robią imprezę i oczywiste jest, że wtedy się nie zaśnie. Oczywiście następnego dnia fochy i pretensje, wyładowanie agresji na mojej osobie. Za co kurwa? Że zawsze ją odprowadzam wieczorem do domu, że nawet przeprosiłem, że nie mogłem przyjść po nią, że spokojnie wytłumaczyłem, że postępuje nie w porządku wobec mnie? Bądź tu mężczyzną spokojnym, opanowanym. Może odpowiedz o 1:30 w nocy pod tytułem czy Cię kurwa pojebało, daj mi spać dała lepszy efekt? PROSZĘ WSZYSTKICH O ODPOWIEDŹ: Czy coś źle robię?
Masło
2011-07-08 23:43Jestem zajebiście głodna. Idę do kuchni, żeby zrobić sobie jakąś kanapkę. Już mnie wkurwiło to, że nie ma żadnej szynki czy pasztetu, tylko jakieś dżemiki, serki. Chuj w to. Biorę dżem. Smaruję chleb margaryną czy tam masłem (nie wiem co to jest, delma się nazywa), kładę dżemik, wracam do książek. Jem. Ale coś nie tak. Coś mi kanapka zajeżdża jakoś tak słono i do tego jebie cebulą. Wracam do kuchni i patrzę czy dżem ma dobrą datę ważności. No, dobry jeszcze, chleb też dziś rano kupiony. No to patrzę na ten produkt masłopodobny. Co się okazuje, że masełko było o smaku pierdolonej PRAŻONEJ CEBLUKI. Tak kurwa. Tak jest napisane na opakowaniu. Człowieka chuj strzela. Więcej nie będę prosiła chłopaka o zakupy, sama zrobię i wszystko dokładnie obejrzę zanim to kupię. Ale tak swoją drugą to po kiego chuja ludzie wymyślają masło o smaku prażonej cebulki??? Pozdro chujowiczom
Prośba do WSP.
2011-07-08 23:43Wielki Śrucie Przechuju!
Znalazłeś pracę biednym ludziom z kryzysem, pozwalasz się na ot jakże biednym maturzystom na wyżalanie się na ot wspaniałej chujni. Więc teraz ja mam do Ciebie taką małą listę próśb:
-po pierwsze- weź do chuja pana ogarnij chujnią mojego chłopaka, niech na tym jebanym biwaku ma zepsuty humor i myśli też czasem o mnie!
-po drugie- wyjebaj mi ze szkoły Ruski Jazyk, bo do chujni mnie wpierdala oto jakże wspaniały język i dusigrosz dyrektor uczący mnie owego przedmiotu! No do chuja pana- KTO MU KAZAŁ WŁĄCZAĆ TE JEBANE RUSKIE DISOPOLO, kto mu kazał? KTO?! Żebym ja musiała dostać jakieś -60 pkt. za śmianie się na lekcji?
-po czwarte- do stanu Chujozy Maksymalnej wpierdzielają mnie autobusy, które jak mają być to ich nie ma! A jak są, to są jakieś gówniane, śmierdzące spalinami+ wspaniały oddech żula z naprzeciwka, no zapach niesamowity, a potem jeszcze stara się zagadać i przemiły zapaszek z jego ust ulatnia się na prawo i lewo ;)) … No kurwa mać!!!
-no i piąty punkcik- normalnie pięknie, przyjaciel oznajmia mi, że mnie kocha, że jestem niezwykła, wyjątkowa i mu na mnie zależy… A ja mu się jeszcze parę dni temu wyżalałam ze spraw sercowych. No do kurwy nędzy!
ŚRUT! [cokolwiek to znaczy, o]
Oparzyłem się wrzątkiem
2011-07-08 23:43Głupi czajnik bezprzewodowy. Czy nie mógł wiedzieć, że się wody nie wylewa na stopy użytkowników? Drań wypuścił z siebie ze 100ml wrzącej wody prosto na moje nieokryte przez skarpetki stopy. Teraz będziemy leczyć oparzenie przez najbliższe tygodnie… ahh!
