Zjebany dzień

Wkurwia mnie wszystko tak jak w tym kawale o jakiejś babie! Cały dzień leci tak samo, to jest jakiś dzień świra, co dzień ta sama godzina wstania, te same życiowe czynności do wykonania co jakiś czas zmieniam ich kolejność ale i tak staje się to monotonne! Jak chodzę do szkoły wkurwiają mnie nauczyciele i ludzie otaczający mnie w klasie. Myślę jakie to debile mnie otaczają lecz w końcu uświadamiam sobie, że jestem taki sam i to mnie wkurwia! Co jeszcze mnie wpienia? Wszystko, chyba książkę napiszę ale i tak jej nikt nie wyda! I to też mnie wnerwia!!! I nie mogę zapomnieć o mojej dziewczynie, oj ona to najlepiej umie zjebać humor, podobnie jak starszy i starsza, oj to są mistrzowie świata! Ja nie narzekam ale KURWA, czemu mnie to tak wszystko… wszyscy wiemy co tam jest napisane!!! AH

39
72

Jebane chińczyki

Całą noc stracona przez kitajską wtyczkę DB-9. „Co jest? kwarc zły? Port się zjarał?” Nie, kurwa – to wtyczka raczy mieć nieograniczoną impedancję. Wsadziłem wtyczkę z logo Unitry, i poszło.

18
41

Chujnia z odchudzaniem!

Nigdy nie uważałam się za jakąś strasznie grubą osobę, no ale troszeczkę jednak jest mnie za dużo… Z racji tego już po raz enty próbuję coś z tym faktem zrobić, i cholera za każdym razem mi nie wychodzi..;/ I tak też jest teraz. Wzięłam się za siebie, stosuję jakąś samodzielnie wymyśloną dietę (czyt. nie jem cukru, tłuszczu i tych wszystkich niezdrowych pierdół, których jeść nie powinnam), ćwiczę, jeżdżę na rowerze… i chuj!! To trwa już prawie dwa miesiące i efekt znikomy. Co z tego jak uda mi się zrzucić te pierdolone 5 kilo, jak wystarczy, że normalny NORMALNY zdrowy obiad zjem, nie jakieś gotowe świństwa i te kilosy znowu wracają… chujnia!! Ja tylko chce trochę lepiej wyglądać bo lato idzie… śrut!!

14
55

Co mnie wkurwia? ON

No właśnie ON. Kurcze, cała kampania wyborcza itd. Ok rozumiem, przecież muszą to robić… Ale jak otwieram stronę i na każdej jakiś Bronisław K. opowiada o tym i o tamtym to szlag mnie trafia ;[ i włącza się to samo i szukaj później gdzie się to włączyło żeby po raz setny to wyłączyć. No kurwa… Wiem że to żadna chujnia, ale co jak co denerwuje mnie to.

19
34

A mnie wychujała skarbówka na maxa

Założyłem spółkę, w której wytworzyłem aport niematerialny czyli patent. Wyceniłem go na 50 tys zł i przeniosłem własność na swoją spółkę. To było jakieś 4 lata temu. Tydzień temu przyszedł do mnie koleś z urzędu skarbowego i stwierdził, że mój aport jest źle wyceniony, bo on go wycenił na jakieś 5 mln zł i w związku z tym muszę zapłacić 36% podatku dochodowego od tej kwoty wraz z odsetkami czyli jakieś 2,9 mln zł i do kwoty którą gość sobie wyliczył jako biegły rzeczoznawca (5 mln zł) muszę jeszcze doliczyć 22% wat wraz z odsetkami za 5 lat zwłoki czyli jakieś 1,8 mln zł!! Skąd ja to kurwa mam wyczarować jak ledwo żyję z miesiąca na miesiąc. Chyba się powieszę! A chciałem swoim wynalazkiem pomóc ludziom lepiej żyć! Czuje się jak bym już miał zaciśniętą pętlę na szyi, a z nerwów już nie mogę nawet jeść, bo wszystkim rzygam. Bezduszność i bezkarność urzędników nie ma granic. Nie rozumiem na jakiej podstawie sobie to facuś wyliczył ale mam decyzje ze skarbówki, a nakazie zapłaty prawie 5 mln zł w ciągu 14 dni. 5 tysięcy to może bym jakoś załatwił ale 5 mln! Nawet za 100 lat nie dam rady. Ludzie piszecie o pierdołach. Nie macie bladego pojęcia co to poważne problemy i CHUJNIA!! Może ktoś mi jakoś pomoże albo powie co mnie czeka.

Czekamy na DOWODY i kontakt do autora… /Chujnia.pl

34
48

Prawo jazdy część piąta

Tak więc. Po raz ostatni zdecydowałem się podejść do egzaminu państwowego kategorii B. Żeby było ciekawiej, trafiłem po raz kolejny na skurwysyna (tylko dwóm egzaminatorom nie mam nic do zarzucenia). Drugie podejście- Jeździłem przez godzinę i dwadzieścia minut w kółko, nie wiem po chuj skoro w 30 minut zrobiłem zadania egzaminacyjne, oblał mnie na czymś o czym nawet mój instruktor nie miał pojęcia. Za trzecim- skurwysyn nieprzeciętny oblał mnie za złe pokazywanie świateł drogowych (zbluzgałem chuja, przeprosił, pozwolił podejść do rękawa ale byłem już tak wkurwiony że powiedziałem żeby spierdalał). No i teraz, 5 podejście, słyszałem o akcjach z poprzestawianymi tyczkami na rękawie. Mimo wszystko sobie poradziłem (3 tyczki przytulone do siebie razem? fajnie, co?), natomiast po zrobionym rękawie, 'odsunął’ tylną tyczkę i powiedział, że mam miejsce żeby się cofnąć. I ja głupi to zrobiłem i wpierdoliłem się w to gówno ustawione na 2/3 koperty. Chujowicze, co ja mam kurwa robić, mam już tych pierdolonych kutasów po dziurki w nosie. pozdrawiam, anonimowy chujowicz ; )

30
37

Frajer, który boi się dziewczyn

Problem jest następujący. Mam dość samotności, chcę mieć dziewczynę, bynajmniej nie po to, aby sobie popieprzyć, na tym mi nawet nie zależy, ale żeby po prostu mieć kogoś bliskiego, kogoś kto mnie kocha i ja go kocham. Tyle że nie jestem super przystojny, a więc żadna do mnie nie podejdzie, a sam jestem takim nieśmiałym frajerem, że boję się zagadać do jakiejkolwiek. Nie wiem czy to jakaś fobia, ale lęk przed takim nawiązywaniem kontaktów jest ogromny. Daje mi to perspektywę życia w samotności do usranej śmierci. Wiem że takich wpisów było już sporo, ale wyrażania swej chujni nigdy za wiele.

25
34

Potas

Dotąd byłem nieświadomy jakie może wyrządzić szkody. Do czasu, bo niedawno trafiłem do szpitala przez… właśnie potas. A raczej jego brak. No bo ogólnie to przejebana sprawa z tym potasem, masz niedobór – problemy z sercem, masz nadmiar – problemy… z sercem! Jeszcze jakby dało się go 'gołym okiem’ zmierzyć, ale NIE! Nie, żeby poznać jego poziom musisz oddać krew do badań gdzie wyniki przychodzą na drugi dzień. Chujnia!

26
42

Białe farby

Otóż odnawiam sypialnię. Spowodowane jest to tym, że moja małżonka napierdala komary kapciem/ łokciem/ kartonem po soku- czymkolwiek, byle zmiażdżyć. I tak każdego lata. Więc wykwity krwawe usunąć chciałbym w trybie pilnym. No i przeszukuję różne miejsca w domu, bo wiem, że białej farby mam w chuj… 14 metrów sufitu- na dwa razy ogarnę spokojnie dwoma litrami. Znalazłem. Jedno wiaderko niepełne śnieżki, drugi pojemnik niepełny dekorala. Ok- zabezpieczyłem wyro przed zachlapaniem, wyniosłem mebelki i zaczynam malowanie… Na początek śnieżka- luzik, ale nieco szaro. Ledwo kryje te placki po komarach, ale i tak jest nieźle. Pomalowano, obejrzano mecz ):) brazil-portugal, czas na drugą połowę. Sieknąłem browara dla animuszu i napieram tym samym wałkiem (po umyciu!) w ten sam sufit lecz inną farbą. Tym razem na kiju, bo to przecież już tylko kosmetyka… No i co kurwa? No i kurwa co? Ja wałkiem w jedną stronę, to się jeszcze jakoś nadaje, ale przecież należy rozprowadzić. Więc wałkiem w drugą stronę- i złazi mi farba razem z gipsem i przylega do wałka i zostawia grudy, których kurwa jest tyle, że tylko szpachelką skrobać! Było jeszcze na tyle wcześnie, że dokupiłem identyczną śnieżkę. I co? I chuj! W jedną stronę nakładasz śnieżkę na śnieżkę, a z powrotem ściągasz śnieżkę i śnieżkę i poprzednią farbę i jebany gips i cały pierdolony kurz i syf i chujnia! I weź mi nie pierdol, że powinienem zagruntować. Poprzednim razem tak miałem nie z farbą, tylko z gruntem. Jebani chemicy z wytwórni farb. Zawsze to samo.

29
55

A mnie wkurwia lato

Wkurwia mnie lato. Naprawdę. Nie wiem co ludzie widzą w tej porze roku. Co to za przyjemność chodzić stale przepoconym jak świnia, kiedy w dodatku dezodoranty itp. nic nie dają, nie pomaga nawet mycie się pięć razy na dzień. Ciężko z domu wyjść w upał. Najgorzej kiedy przychodzi taki zaduch, że się nie da oddychać. Długi dzień mnie osobiście męczy, jest to takie nienaturalne. Owszem wiadomo, że w zimie dnia jest za mało ale wg mnie jak jest jasno do 21 godziny to się jest rozbitym, znudzonym i ciężko potem zasnąć. W dodatku dzieci na osiedlu drą się pod oknami bez przerwy „mamoooo, tatooo, babciu, wujku itp”, chociaż o rzut kamieniem mają piękny plac zabaw, na którym by mogły bawić się do woli. Dzieci mi nie przeszkadzają, ogólnie nie mam nic do nich ale znieść takie dzikie wrzaski od 8-do 21 to masakra. Ba, myliłby się ten kto sądzi że po 21 jest spokój. Nie, wtedy do akcji wkraczają osiedlowi chuligani i pijaczki, którzy nie mówią lecz wydają odgłosy podobne dzikim zwierzętom. W dodatku biada temu kto stanie im na drodze. Nie wspomnę o psach szczekających jak pojebane. Po takiej nocy wszystko na osiedlu jest zdewastowane. Wkurwia mnie też kiedy w pogodzie prezenterka mówi „oo znowu będziemy mieli słoneczko, będzie wspaniała pogoda”. No i z czego tu się cieszyć tak?? Wiem, jestem dziwny przecież „wszyscy tak kochamy lato” ale ciekawi mnie czy są na chujnii osoby, które nie przepadają za ta porą roku. Wczesna wiosna, Jesień i Zima to jest to! Nie wiem jak przetrzymam te ciepłe miesiące, lato to dla mnie okres wyjęty z życia, który należy wytrwale przeczekać…

30
40