A mnie wkurwia lato

Wkurwia mnie lato. Naprawdę. Nie wiem co ludzie widzą w tej porze roku. Co to za przyjemność chodzić stale przepoconym jak świnia, kiedy w dodatku dezodoranty itp. nic nie dają, nie pomaga nawet mycie się pięć razy na dzień. Ciężko z domu wyjść w upał. Najgorzej kiedy przychodzi taki zaduch, że się nie da oddychać. Długi dzień mnie osobiście męczy, jest to takie nienaturalne. Owszem wiadomo, że w zimie dnia jest za mało ale wg mnie jak jest jasno do 21 godziny to się jest rozbitym, znudzonym i ciężko potem zasnąć. W dodatku dzieci na osiedlu drą się pod oknami bez przerwy „mamoooo, tatooo, babciu, wujku itp”, chociaż o rzut kamieniem mają piękny plac zabaw, na którym by mogły bawić się do woli. Dzieci mi nie przeszkadzają, ogólnie nie mam nic do nich ale znieść takie dzikie wrzaski od 8-do 21 to masakra. Ba, myliłby się ten kto sądzi że po 21 jest spokój. Nie, wtedy do akcji wkraczają osiedlowi chuligani i pijaczki, którzy nie mówią lecz wydają odgłosy podobne dzikim zwierzętom. W dodatku biada temu kto stanie im na drodze. Nie wspomnę o psach szczekających jak pojebane. Po takiej nocy wszystko na osiedlu jest zdewastowane. Wkurwia mnie też kiedy w pogodzie prezenterka mówi „oo znowu będziemy mieli słoneczko, będzie wspaniała pogoda”. No i z czego tu się cieszyć tak?? Wiem, jestem dziwny przecież „wszyscy tak kochamy lato” ale ciekawi mnie czy są na chujnii osoby, które nie przepadają za ta porą roku. Wczesna wiosna, Jesień i Zima to jest to! Nie wiem jak przetrzymam te ciepłe miesiące, lato to dla mnie okres wyjęty z życia, który należy wytrwale przeczekać…

29
39

Komentarze do "A mnie wkurwia lato"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Jak to lipa? Ja sobie mieszkam poza miastem, wyjde na podwórko, cieplutko, zimne piwo, pachnie dookoła, cisza spokój, długi dzień to wieczór caaaały można balować i ciepło do późna. Żyć nie umierać 😉

    1

    0
    Odpowiedz
  3. Mnie też wkurwia lato, ale tylko pierwsza połowa, bo pylą wtedy trawy (jestem alergikiem) i jak chodzę na boisko to prawie cały czas muszę smarkać. Ale ogólnie lato jest OK, wiosna też, jesień jakby nie patrzeć też ma swoje dobre strony, a w zimie można robić fajne rzeczy, których nie da się wykonać w innych porach roku. Cały rok jest zajebisty, jeśli sam masz fajne życie, jesteś optymistą i potrafisz dostrzegać pozytywne cechy aktualnej chwili.

    0

    0
    Odpowiedz
  4. Tylko Zima. I to mroźna oraz śnieżna.

    1

    0
    Odpowiedz
  5. zapomniałeś dodać o blokowych lanserach słuchających techno na pół osiedla – wtedy już wiadomo, że mamy prawdziwe lato. ześwirować można… ewentualnie w grę wchodzi też wożonko po mieście, najlepiej starym, pordzewiałym golfem, ‚zimny łokieć’, hity 2005 i okularki przeciwsłoneczne o każdej porze dnia (o nocy już nie wspomnę) – ot, całe lato. eS

    0

    0
    Odpowiedz
  6. ;o toś mnie kurwa zaskoczył, ale cóż twoja sprawa. Ja to wolę lato, bo w piłę można pograć, grilla zrobić, piwko na placu wypić, dziewczyny chodzą skąpo ubrane, żyć nie umierać ;D
    a zima? w huj zimno, ubierasz sie jak cebula, wszystko mosz mokre. Jesień odpada, ponuro, ciemno.

    0

    0
    Odpowiedz
  7. Osobiście uważam, że żadne skrajności nie są dobre. W tym przypadku rzeczywiście nie jest zbyt sympatycznie,gdy jest upał ale na mróz w zimie też wszyscy narzekali. Najbardziej lubię pogodę średnią – nie za gorąco, nie za zimno. Lubię chodzić w bluzkach na długi rękaw ale z kolei nie w swetrach. Myślę, że całe wakacje to takiej pogody nie będzie więc spokojna Twoja rozczochrana. W tym roku miało być bardziej deszczowo, ponieważ w Ameryce Południowej działa El-nino. I za jego sprawą lato min. w Polsce nie jest za piękne. Dni upałów będą się zdarzać ale na przemian z dniami deszczowymi, więc dasz radę, jakoś wytrzymasz. 🙂

    0

    0
    Odpowiedz
  8. Ja tam na zimcię lubię porządny mróz, na lato zaś – ciepełko. Z tym że bez upałów, bo prażenie słoneczkiem niemalże z zenitu czasami doprowadza do pasji. No i gdy człowiek kładzie się później niż o 2.00 (a ostatnio to u mnie norma, niestety) to trochę tak jakoś za jasno jest.

    0

    0
    Odpowiedz
  9. Nie martw się, nie jesteś sam. Wiosna i jesień rządzi!

    0

    0
    Odpowiedz
  10. Sam bym tego lepiej nie ujął. Też nie cierpię lata, upałów, zaduchu i tego jak mi pot po jajkach płynie bez względu na to, jak lekko bym się nie ubrał. Dodaj jeszcze tylko sąsiadów robiących latem remonty w mieszkaniach i mamy pełny obraz lata w mieście. Śrut.

    0

    0
    Odpowiedz
  11. yyy dziwny jesteś:D

    0

    0
    Odpowiedz
  12. Zgadzam się z Tobą w 90% (ponieważ zimy nie cierpię) – ostatnio nabawiłam się na twarzy oparzenia słonecznego co najmniej 2 stopnia. Obym tylko nie miała po tym blizn…
    :((( śrut

    0

    0
    Odpowiedz
  13. masz rację, jesteś dziwny 🙂

    0

    0
    Odpowiedz
  14. Najlepsza i tak jest jesień 🙂 Nie za gorąco, nie za zimno. W sam raz. 🙂

    0

    0
    Odpowiedz
  15. Myśle, że ewidentnie masz problem ze sobą a nie z otoczeniem, weź sie człowieku ogarnij i zrób coś ze sobą a nie płacz zeCi słoneczko przeszkadza,jak zacznie padać to Ci kałuża przed klatką zacznie przeszkadzać,teź by mnie chuj strzelał siedząc 24h na dobę w domu, troche ogarnięcia świat nie gryzie trzeba sie tylko przełamać a nie zamykać w sobie i narzekać na wszystko.

    0

    0
    Odpowiedz
  16. a ja się męczę wiosny ;/ więc jestem dziwniejsza niż Ty…

    0

    0
    Odpowiedz
  17. człowieku, też nienawidzę lata, ale to ze względu na nadwrażliwość na pyłki. Cały czas muszę chodzić z chusteczkami, żeby wycierać zasmarkany nos i załzawione oczy.

    0

    0
    Odpowiedz
  18. Mnie za takie wlasnie podejscie uwazaja zxa socjopatke : / lacze siew bolu 🙂

    0

    0
    Odpowiedz
  19. Zgadzam się w 100%!!! Lato to wielka chujnia, Jesień jest Królową!!!

    0

    0
    Odpowiedz
  20. Podpisuję się pod tym całkowicie, nienawidzę lata w mieście, gorące ulice bez cienia i wracanie o 15 z pracy w pełnym słońcu z siatami. A na osiedlu jak tylko zrobi się cieplej wylega pełno robactwa w formie dresów, dzieciarni i całej reszty fanów słoneczka…

    1

    0
    Odpowiedz
  21. Pierdolisz jak mały Kazio na skrzypcach! Wpadnij jutro na browar do Międzyzdrojów, zmienisz zdanie, lato jest zajebiste.

    0

    0
    Odpowiedz
  22. Mnie też wysokie temperatury i słońce napieprzające w twarz męczą, więc nie jesteś osamotniony chujowiczu. 😀

    0

    0
    Odpowiedz
  23. Nie jesteś sam, też nienawidzę lata. Jesień to jest to!

    0

    0
    Odpowiedz
  24. ja też nie lubię lata. kto co woli:)

    0

    0
    Odpowiedz
  25. Generalnie miłość ludzi do lata wiąże się głównie z okresem wakacyjnym, wypoczynkiem itp. Ja sam również nie przepadam za latem samym w sobie, no może poza letnimi burzami – uwielbiam to zjawisko:). Ogólnie rzecz biorąc jako podobnie do Ciebie uważany za skrzywionego, uwielbiam śnieżną zimę, zawsze najwięcej pięknych wspomnień mam z tego okresu. No i oczywiście jesień i tu kolejna uwaga – nie rozumiem tego popłochu na ulicach gdy zaczyna padać – ludzie zachowują się jakby deszcz był toksyczny. I na koniec wiosna – to według mnie najlepsza pora na wypoczynek z browarkiem i grillem. Ave

    0

    0
    Odpowiedz
  26. Zimo napierdalajj!!! Najlepszy okres to jest wtedy kiedy budzisz się o 6 rano… ubierasz golf, spodnie, skarpety… wynosisz sprzęt do samochodu i jedziesz na stok :))) ech, aż się rozmarzyłem 🙂

    0

    1
    Odpowiedz
  27. To na cmentarz do grobowca sie zamkij będziesz miał chłodno.

    0

    0
    Odpowiedz
  28. No pewnie, że są takie osoby jak widać po kilku poprzednich komentarzach! Kiedy patrzę w rozpalone niebo mówiąc „Kurwa, kiedy w końcu się zachmurzy?” znajomi pukają się w czoło. Myślałem, że jestem odosobniony w swej niechęci do pewnych aspektów lata…

    0

    0
    Odpowiedz