Mieszkam sobie na Ursynowie, ładnych parę lat i w końcu muszę wylać swój żal. Wiem, że pora może nieodpowiednia na poruszanie tak przyziemnych rzeczy jak notorycznie zapchany zsyp ale już chuj mnie strzela. Z kim ja mieszkam na tej klatce ? Ile razy nie idę wyrzucić swoje śmieci – zapchane. Ludzie bez pojęcia pchają co się da do tej dziury i jak zniknie im z oczu to już uważają że już nie ich problem. Potem człowiek przychodzi z workiem, otwiera a tu – zapchane. Takie trudne przepchnąć dalej ? Stoją dwa kije do przepychania, ale kurde czy ja jakiś zsypowy jestem żeby po wszystkich to przepychać. Pomyśleć można debile jakieś pewnie tu mieszkają, niemyte chamy bez kultury. A tu wręcz przeciwnie, raz toruję drogę w dół dla swoich śmieci a tam tektury po opakowaniu z samego Amazona – patrzcie, czytać po angielskiemu umie a zsypu użyć nie potrafi, za ważny pewnie żeby się nachylić, czytać mu się spieszy. Naprawdę, pełno rzeczy można się dowiedzieć o ludziach mimowolnie grzebiąc w ich śmieciach. Sąsiedzi, opamiętajcie się ! Nie mieszkacie sami na tym piętrze, nie róbcie z niego chlewa.
Kategoria: Bez kategorii
Wpadłem do rzeki
2011-07-08 23:43Nie ma to jak pojechać powędkować trochę, piwko i te sprawy. Choć najzimniej nie jest to jednak jest trochę chłodno. Chujnia więc, bo się poślizgnąłem i wpadłem praktycznie cały do rzeki! Szybko do samochodu, ogrzewanie i przebieranka… tylko, że jacyś przechodnie widzieli moją gołą dupę :/
Pośpiech i korki
2011-07-08 23:43Jest chujnia… dzisiaj rano mega spieszyłam się na uczelnię, bo zaspałam. A do tego są korki w krak.. ale nic – szybko się ubrałam i poleciałam. Nie wiem jakim cudem ale się nie spóźniłam 😀 Tylko, że rozbierając płaszcz już na miejscu zorientowałam się, że zapomniałam ubrać stanika… Dobrze, że miałam szalik… chujnia!
Palacze
2011-07-08 23:43Kurwa. I kolejny raz po wypadzie do jakiegoś lokalu ubrania jebią mi fajkami. Spodnie, koszulka, bluza ? do prania; gorzej z kurtką ? nie mam nawet gdzie jej wywietrzyć. Fajki wkurwiają mnie niemiłosiernie. Nie da się nigdzie sensownie wyjść, by nie musieć zaliczać powyższego rytuału po powrocie. A i tak wszystko śmierdzi.
Ktoś powie: ?Przecież są lokale, gdzie nie można palić.? Inny powie: ?W wielu lokalach są osobne sale dla palących i niepalących.? Ja odpowiem: ?GÓWNO.?
Lokale, gdzie nie można palić da się policzyć na palcach jednej ręki i albo jest to jakieś bardziej ekskluzywne i drogie miejsce (czyli nie dla studenta), albo jest to np. klub bilardowy (przy bilardzie się nie pali ? i choć w bilarda pogram, to bilardu przecież nie zjem), albo w lokalu jest beznadziejnie (bo nie ma aż takiego ruchu => nie ma takich przychodów => jest chujowo).
Osobne sale? Owszem, ale między nimi jest przejście, w którym zmieściłyby się 3 limuzyny. W poprzek. Chuj, że nikt nie pali 10 stolików dookoła mnie, tylko co z tego, jak i tak wszystko JEBIE fajkami. Ten smród ma jakieś nadzwyczajne zdolności szybkiego rozprzestrzeniania się i trwałego osiadania na wszystkim co jest w jego zasięgu.
Czekam aż wejdzie w życie całkowity zakaz palenia w takich miejscach. Ustawa jest już projektowana, niestety najwcześniej wejdzie za KURWA rok. A może i później. Niestety przez cały ten czas nadal będę musiał walczyć z tym pierdolonym smrodem.
Astra, nie umieraj!
2011-07-08 23:43Dziś podczas podróży po polskich fantastycznych drogach, na jednej z bardziej skrajnych nierówności poszło mi zawieszenie w moim staruszku… konkretnie mocowanie amortyzatora z tyłu. Musiałem 20km jechać do mechanika z prędkością 30km/h i kontrolowaniem bujania się auta poprzez odpowiednie manipulowanie pedałem gazu. Gdy dobrnąłem wreszcie do celu mechanik wziął kombiaka na podnośnik, od razu było widać co się stało. Pan Mietek rzucił okiem na astrę od dołu i rzekł znamienne „trzeba spojrzeć prawdzie w oczy. To auto już się „kończy”. Te słowa brzmiały jak wyrok dla mojego, wysłużonego co prawda, ale wciąż dobrego auta. I wiąże się z nim tyle pięknych wspomnień… ech, żal panowie. Przecież to dobra fura była… 😐
Gdzie te kobiety
2011-07-08 23:43Mamuś! Jesteś dobry źle, jesteś zły źle. Tym kobietom nie dogodzi! Ile bym się nie starał to potem i tak oberwie mi się za to, a to jej nie rozumie, a to jej nie okazuje ciepła, a to jej nie pomagam, a ja przecież flaki sobie wypruwam by wszystko było ok, by jej pomóc i to i tak na marne. Jest dwa dni dobrze piękna miłość, a potem jak grom z jasnego nieba jakieś żale i pretensje nie wiadomo o co. Teksty typu zmień kobietę itd., no rany przecież ją kocham, szanuję, cenię i chce z nią być, a tu klops. Nie mam zielonego pojęcia co o tym myśleć, mówi że kocha itd., a w sumie czasami obrywa mi się jak najgorszemu draniowi… Może to prawda, że wszystko dopiero się doceni jak to się straci….
Widmo jego eks
2011-07-08 23:43Zazdrość, chujowo do potęgi 'entej’! Widmo byłej mojego faceta zaśmieca mi umysł. Żałuję, że to wszystko wiem, że pytałam ;/ Fuck fuck fuck!!! To było, a nie jest… no wiem… Ale czasami jak powie jej imię, albo opowiada o czymś, a wiem, że wtedy był z nią to mnie zalewa ;/ Głupie baby ze mną na czele! Muszę się ogarnąć. Śrut!
A co mnie to obchodzi?!
2011-07-08 23:43Wymaga się ode mnie, żebym była inteligentna, wygadana, oczytana, elokwentna i chuj wie co jeszcze, a ja chcę tylko do usiąść gdzieś w ciszy i siedzieć. Mam głęboko w dupie zagadnienie godności w czasach Zagłady, czy inne zajebiście głębokie i inteligentne tematy do akademickich rozważań, którymi zasypuje się mnie ze wszystkich stron. Czy ja nie mogę sobie przez chwilę pobyć niepoważna?! Nie mogę?! Mam być dorosła, dojrzała i rozsądna nie będąc dorosłą i dojrzałą? Powiem wam coś, wszyscy ci, którzy chcecie dla mnie „jak najlepiej”: ODPIERDOLCIE SIĘ OD MOJEGO NAJLEPIEJ, BO ONO JEST MOJE!
Chuynia i śrut ale taki każdy facet jest
2011-07-08 23:43Każdy normalny facet by się z tego śmiał ale na moim miejscu miałby to samo. Od paru dni chodzę na basen ponieważ jest nowo-wybudowany i jak na razie niedrogi karnet więc korzystam. Oczywiście na basen chodzą również dziewczyny w większości niezłe laski. To normalne że jak chłopak zobaczy dziewczynę w bikini to mu staje, kurwa u mnie to normalnie pała non stop na sztorc w dodatku nie chce opadać muszę czekać aż wszyscy z basenu wyjdą wtedy nikt nie zwraca uwagi na drugą osobę wtedy i ja wychodzę, sztywny drut to fajne uczucie ale bez śrutowni i chujni panowie i panie.
Jebana miłosć
2011-07-08 23:43Krótko i na temat. Nie mam przyjaciela, któremu mógłbym powiedzieć. Wy i tak mnie nie znacie wygadam się, ulży mi. Koleżanka mojej siostry starsza o 2 lata mieszkała u nas kilka dni bo miała bliżej na praktykę. Przez ten czas strasznie się do niej zbliżyłem, super się nam rozmawiało, potrafiliśmy przegadać cały wieczór do 2 nad ranem. Ostatniego dnia miałem nieprzyjemną powtarzającą się sytuacje rodzinną, nie wytrzymałem w końcu tego stresu i zacząłem płakać, ona też, w jej ramionach czułem ukojenie, wszystko inne stawało się nieważne, teraz wiem że to miłość, to było kilka dni temu, porozmawialiśmy siedząc na przystanku, powiedziała mi kilka miłych słów, wyznałem jej wtedy miłość ale ona nie odwzajemnia mojego uczucia i próbuje mi wmówić, że jestem jeszcze młody (18 lat), że znajdę sobie dziewczynę, że jakoś się ułoży, chce bym był jej przyjacielem. Tylko ja nie wiem czy będę potrafił żyć z inną kobieta. Wydaje mi się, że jestem dojrzały emocjonalnie, nigdy nie interesowały mnie imprezy, jestem stały w uczuciach. Starałem się jak mogłem ale wiem, że nic z tego nie będzie chociaż pragnę tego byśmy byli razem na zawsze. Dziś popełniłem chyba największy błąd swojego życia, napisałem jej, że zasługuje na kogoś lepszego niż ja dając jej tym samym do zrozumienia, że nie chce z nią być, a tak nie jest, ja jej potrzebuje! Usunąłem jej nr telefonu, próbuję o niej zapomnieć ale nie potrafię. Ja ją kocham, pisząc to łzy się mi cisną na oczy ale czuje ulgę, że może ktoś to przeczyta. Klaudia nie mogę bez Ciebie żyć, nie potrafię. Chce umrzeć. Kurwa ;(
