Zero empatii

Ludzie to skur wysyni.
Nigdy ale kur wa nigdy nie zaufam drugiemu czlowiekowi. I nie chodzi tutaj o sprawy damsko meskie.
Od dzisiaj, 3 grudnia 2023, zaczynam klamac, okradac, wyzyskiwac itp itd na kazdym kur wa kroku. Gow no mnie obchodza opinie i komentarze innych. Zeby ktos umieral i tylko ja moglbym mu pomoc to bym go wysmial i najwyzej jeszcze mu dojebal. Zero empatii jak i mentalnosc adwokacka. Jak kogos beda zabijac lub bedzie sie dziala krzywda to: nie wiem, nie widzialem, nie chce miec z ta sprawa nic wspolnego. Jest w chuj innych ludzi co moga pomoc. Nie bede robil za Caritas.

(Admin): Zapomniales zyczyc wszystkim Wesolych Swiat 🙂

4
3

Ukraińscy pracownicy zagrożeniem dla Polski, czas obniżyć minimalną dla konkurencyjności.

Nie może być tak że polski robol ma 3600zł minimum. To za dużo.

Ukraina może dostarczyć o wielu więcej tanich pracowników.

Czas powrócić do min. z czasów PO.

1500zł wydaje się sensowne. Szczególnie dla inflacji i poziomu klasy średniej. Wtedy zarabiał 5tysi i było ok, teraz minimum 3600 ?(czy ile tam) i oni dalej za 5tysi. Gówno teraz z 5 tysi można kupić.

Wcześniej z 4 lata temu wydawałem ok. 4 tysie na podstawy, teraz 13tysi.

Mówię dość pobłażania łajzom bez szkoły i leniom! W odbytach im się poprzewracało!

16
26

O rowerzystach raz jeszcze

Kiedyś już pisałem jakimi idiotami jest większość rowerzystów. Przejeżdzają na czerwonym, na zebrze mimo ścieżki rowerowej zaraz obok, jeżdżą bez kasku, gapią się w komórki podczas jazdy itp.

Dzisiaj znowu utwierdzili mnie w tym, że większość z nich ma niedojebanie mózgowe. Idę sobie piechotką do sklepu i co widzą me oczęta? No jadą debile na rowerach gdy na jezdni szklanka z chlapą, a chodniki nie odśnieżone. Widzę jak jeden idiota z drugim co chwilę się zatrzymuje bo mu się rower ślizga, schodzą i pchają co chwila rowery bo zaspy nie pozwalają na jazdę po ścieżkach i chodnikach, a nawet koncertowo się wypierdalają nawet na droach koło samóchodów.

Ludzie czy was już kompletnie pojebało? Jest zima do kurwy nędzy, ogarnicje to tym swoim niepofałdowanym mózgiem wielkości fistaszka i schowajcie rower do czasu aż śnieg stopnieje.

24
3

Śmiech z czyjegoś upadku

Kurwa, poczułem się dziś jak skończony idiota bez empatii. Zatrzymałem się przed pasami celem przepuszczenia jakiejś kobiety, a ona chyba w ramach podziękowania chciała przez to przejście przebiec truchtem, co bym długo nie stał. I nagle jak nie wykurwi matrixa na plecy… Oczywiście, nic jej się nie stało, jakiś facet pomógł jej wstać i poszła dalej. Ale ja wtedy odjechałem, skręciłem na parking, schowałem łeb w rękach i przez minutę śmiałem się jak popierdolony. Czułem się z tym jak śmieć, ale nie mogłem się przez tą krótką chwilę opanować.

18
3

Ludzie zawsze zauważą to, co złe

Zgłaszaj się do odpowiedzi w szkole i rób w niej dobre uczynki. Nikt nie zwróci uwagi. Ale spróbuj kurwa pierdnąć albo pocisnąć w szkolnym kiblu kloca. Od razu wszyscy będą wiedzieć, że to ty i będziesz kilka dni lub tygodni obgadywany i wytykany.

27
3

Ciekawe, czy to możliwe

Zaprzestać tego prymitywnego samczego zwyczaju, jakim jest tasowanie się do wszelkiej maści fotek i pornosów. Albo jeszcze grubiej – całkowicie przestać walić. Tylko wtedy średnio powiedzmy raz na tydzień/półtora trzeba będzie prać bokserki lub pościel.

9
7

Trzeba charczeć

Zaprawdę powiadam wam.

Zawsze charczccie, gdy dochodzicie do orgazmu. Czy to w trakcie masturbacji, czy to w trakcie stosunku. Nie jęczcie, nie sapcie, nie dyszcie, tylko wydawajcie z siebie niekontrolowany charkot. Dzięki temu ujawni się jak żałosnymi, władanymi tylko przez wasze prymitywne potrzeby stworzeniami jesteście.

To samo w trakcie śmierci. Z waszego gardła wydobędzie się niekontrolowany, żałosny charkot i potem koniec.

Na tym polega życie, żeby nas w końcu upokorzyć i pokazać nam dobitnie jak dalece żałośni jesteśmy. Ten charkot jest symbolem, jest kwintesencją tego. Tej naszej małości, ułomności, śmieszności.

W tej krótkiej chwili biorą nad nami władzę siły silniejsze niż my. Możemy wdziewac garnitury, chować się za kasą, mięśniami, maską cynizmu, kompetencji, tytułów, stanowisk, ale charkot ujawni zawsze nasz totalny brak kontroli własnych odruchów oraz to, że jesteśmy tylko kupą mięcha z terminem ważności, które prawa fizyki i biologii po prostu zmiażdżą.

Charczcie jakby miało nie być jutra.

9
6

Coraz więcej młodych ludzi odchodzi

Często się ostatnio słyszy, że 18 latek zginął w wypadku samochodowym, teraz jakaś nastolatka zamarzła pod przystankiem itd. Smutne to w chuj, bo to nie wiek na śmierć. Rozumiem, że oczy może zamknąć staruszek ślepy i głuchy podchodzący pod 90-tkę, ale śmierć młodych ludzi to dramat. Nawet nie chcę wiedzieć, co czują rodziny takich młodocianych osób.

20
4

Ukry rozpierdolą nam gospodarkę

Ukrainiec zatrudniony u siebie może robić w Polsce, co chce. Jednocześnie jego pierwotny pracodawca na Ukrainie płaci za niego bardzo niewielkie składki. Słyszałem, że w branży transportowej dla przykładu to około 120 dolarów. Ukraiński kierowca zarabia około 1000 euro, a Polak około 3000 euro przy czym Polak posiada oszałamiające koszty stałe i mają generalnie ceny dumpingowe na wszystko w tym momencie. Na Ukrainie trwa kompletny rynek pracodawcy, dosłownie niewolniczy w strategicznych sektorach, ale nie tylko. Dzięki temu Ukraińcy rozpierdalają gospodarki krajów, do których mogą zostać skierowani na różne zlecenia, właśnie dobry przykład transportu, ale to się z czasem rozleje na inne rynki. Jeżeli myślicie, że mało zarabiacie to będziecie zarabiać znacznie, znacznie mniej lub w ogóle, jeżeli zaczniemy „konkurować” z Ukrami przy chorych kosztach pracy w Polsce, odrealnionych zupełnie od sytuacji ekonomicznej, faktycznej. Niektórzy pamiętają lata 90, gdzie się mówiło pracownikowi, że na Twoje miejsce 1000 innych. To teraz będzie to samo, tylko gorzej. To, co opisałem to wierzchołek góry lodowej. Mamy aktualnie ogromny kryzys branży transportowej, gdzie praktycznie wszystkim kierowcom grozi utrata konkurencyjności na rzecz Ukraińców. A to tylko jeden sektor.

20
6

To jest „poważna” sprawa

Nienawidzę pracować. Tzn. lubię swoją pracę, ale nie lubię ludzi, kontaktu z ludźmi i atmosfery, że wszystko jest „śmiertelnie poważną” sprawą. Mam takich zjebów w robocie, że obrzydzają dosłownie fajną i ciekawą robotę, bo ciągle jest dramatyzowanie, robienie ze wszystkiego końca świata i utrzymywanie atmosfery terroru. Gdzieś się jedna cyfra nie zgadza to jest robienie takiej dramy jakby to był koniec świata.

Dlatego chciałbym już nie pracować. Przez to nie miałbym poczucia ciągłego przerąbania, i że zaraz nastąpi katastrofa, ale błogi luz.

27
1