Ja pierdolę, prawie 3 lata związku, potem wszystko poszło się jebać i chociaż człowiek się starał żeby znowu było ok, ona nie chciała. Bo nagle jej się odwidziało. A teraz mi mówi, że to się ciągnęło od dłuższego czasu. I nie mamy w ogóle kontaktu, ostatni raz ją widziałem z 5 miesięcy temu, a jak chcę się spotkać dzisiaj, bo cholernie mi źle to ta **** mi piszę, że „jestem zajęta, a co robisz w środę”. A to co ja jestem, jakiś kolega co się go w grafik wpycha? Czy co to ma być? Kiedyś miłość, nie mogła wytrzymać, a teraz mnie wpierdala w grafik, bo przecież ważniejsi są koledzy. Bo ustawiła się na chuj wie co, piwo czy coś tam. I jeszcze NIC NIE MOGĘ NAPISAĆ, bo zaraz mi gada że „i znowu zwalasz całą winę na mnie”. Nie można kompletnie nic powiedzieć, do tego jej pustego baniaka nie dociera myśl, że może ona też robić źle. Ja pierdolę, człowiek się stara, bo mu zależy, dzwoni, piszę… A jedyne co otrzymuje w zamian to kopa na mordę. Bo jak to można nazwać? Próbowałem się umówić na spotkanie, chciałem podjechać samochodem chociaż na godzinkę, ale ona oczywiście nie ma czasu, bo już się umówiła. I wczoraj, dzisiaj, jutro, w pierdolony poniedziałek itp. I gówno mogę dalej, chyba tylko zdechnąć, albo liczyć na łaskę jaśnie Pani.
Kategoria: Bez kategorii
Jebana sarna
2011-07-08 23:43Jebana sarna skasowała mi auto ;( Tylko się pochlastać!
Sam ze soba
2011-07-08 23:43Witam, poniższy tekst bije wszystkie wasze choojnie po stokroć. Nazywam się Tomek, mam 21 lat, studiuję na WAT. 4 miesiące temu moi rodzice zginęli w wypadku, zostałem ja i mój brat (16). Nie mam „dziadków” ani „babć”. Rodzice od strony matki umarli jeszcze przed moim urodzeniem, natomiast od strony ojca gdy byłem mały. Pozostałe „ciocie, wujkowie” to patologia która robiła ładne oczy przez pierwszy miech i coraz bardziej naciskali ze swojej strony na sprzedaż domu w zamian za „pomoc rodzicielską”. Odmawiałem i mówiłem, że nie chcę o tym słyszeć. Brat nie wytrzymywał w szkole, ciągłe zgłoszenia na telefon komórkowy z powodu ucieczek. Zwykle uciekał do lasu nad strumień gdzie zawsze chodziliśmy z rodzicami na spacery. Po incydentach szkolnych przyszła pora psychologa (BIG NC). Młody przestał się odzywać. Z wielkim trudem utrzymuję sklep ojca, który daje nam pieniądze na przetrwanie (i ta licha renta) dochodzi do tego studiowanie, pilnowanie brata… Nie wytrzymuję presji, teraz jest jak w Piekle… Paweł wpadł pod taksówkę wyprzedzającą na pasach naukę jazdy przy prędkości 90 km/h. Brat zmarł w szpitalu pomimo wielu prób przywrócenia go do życia. Teraz jestem sam… Jedyne osoby na jakie mogę liczyć to 4 pracowników sklepu, którzy są dla mnie jak rodzina. Od 4 miesięcy nie zaznałem żadnej okazji do uśmiechu. Każdy dzień to walka z rezygnacją do życia… z biurokracją, szkołą, obowiązkami. Nie wiem ile czasu dam rade utrzymać ten jebany burdel na ziemi… Jeśli do końca studiów się nie polepszy to nie wiem co zrobię…
W Polsce nie bedzie lepiej-Manifest
2011-07-08 23:43Co się obudziłem to chujnia, od razu wali w łeb. Spałem może ze dwie godziny, bo w nocy naszło mnie na słuchanie Bogusia Wołoszańskiego-audycja w radio -historia II wojny światowej, tajemnice, zagadki-bardzo wciągający temat-chujnią jest, że taki program w formie słuchowiska, leci tylko o 3.10 nad ranem – jak mam być dumnym Polakiem skoro w godzinach największej oglądalności koło 20 leci M Jak miłość- WYJEBAĆ TVP, ale to jeszcze nic. Jadę wkurwiony na badania okresowe, wysyłają mnie z pracy… przychodzę, patrzę… kolejka jak Chuj. Nie zdziwiło by mnie to gdyby Ta kolejka była do lekarza, a to wszystko do rejestracji. Jak patrzę na nieudolność tej baby po 50, to mnie chuj jasny oblewa. 15 minut jeden pacjent. Czy ta przychodnia nie może wyznaczyć kogoś bardziej oblatanego? To jeszcze nic, odwołali Inter Regio tzn. Tanie Linie Kolejowe – ze względu na rentowność niską, nie jadą niektóre pociągi… Se myślę jaki chuj siedzi w tej PKP spółce jak zawsze ten pociąg był najebany ludźmi, że nie było nawet gdzie siąść – bo ceny konkurencyjne do innych alternatywnych połączeń komunikacyjnych. Bilet z W-wa do Krakowa to zaledwie 90zł – 400km. Bilet na odcinku 40 kilometrowym na ten sam pociąg kosztuje 10zł(cena bez ustawowej zniżki). Czy ten Ktoś Inteli-Gentny kto siedzi w tej spółce żeby nie pomyślał, że można zarobić podwyższając nieco na biletach dalekobieżnych, a obniżając na tych krótkich trasach. I tak ceny będą niższe niż te, które serwuje Inter CITY…
Nauka
2011-07-08 23:43Ja pierdolę, pojutrze kolokwium, od trzech godzin siedzę nad notatkami i nie umiem nic, NIC ABSOLUTNIE! Ciągle próbuję się uczyć i nie mogę, trzeba obczaić facebook’a, demotywatory, pocztę itp. Teraz współlokator u mnie siedzi i pierdoli. Ja naprawdę chcę się czegoś nauczyć, ale NI CHUJA nie mogę, nie da się, no po prostu nie da się! I co ja kurwa, jego mać mam teraz zrobić?!
Poprawki
2011-07-08 23:43No to się schujało. Wychodzi na to, że będę poprawiać maturę za rok, żeby dostać się na wymarzone studia. Jeszcze nie wiem, jak progi spadną, ale już wiem, że się nie dostanę…
No ja pierdolę! 🙁
Pies pogryzł mi kota
2011-07-08 23:43Zasrany pies z domu obok wpadł wczoraj na nasze podwórko i dobrał się do mojego kota. Bestia rozszarpała biedaka w drobny mak :(((((
Obojętność jest zemstą świata wobec miernot..
2011-07-08 23:43Nie nienawidzę ludzi ociemniałych kreujących się na wybitnie inteligentne jednostki.. chcące zarządzać zasobami ludzkimi bez znajomości podstaw wyżej wymienionego zagadnienia :/ Od jutra zero zaangażowania.. zero własnej inicjatywy, niech to spierdolą skoro ja nie jestem dostrzegana w tym wszystkim jako ta, której zależy i jest kompetentna.. już nie myślę, tylko robię :/ lady_dark
W końcu kończy się jeden z gorszych dni mojej marnej egzystencji
2011-07-08 23:43W końcu kończy się jeden z gorszych dni mojej marnej egzystencji… Imieniny… nikt o mnie nie pamiętał :/ przywykłam już, ale jestem słabą istotą i cień złudzenia, że może tym razem będzie inaczej pojawił się na chwilę. Dziś w pracy dowiedziałam się, że nie potrafię argumentować swoich wypowiedzi, mam małe cycki i grubą dupę. Pewnie tłuszcz z tyłka zalał mi rozum. W weekend 3 egzaminy, a ja za dużej motywacji nie mam do nauki, za to wyrzuty, że mało robię w tym kierunku są już gigantycznych rozmiarów 🙂 Samotność i tak mnie zabija więc nie wiem czy jest jakikolwiek sens.. :/ Dałam sobie szanse na życie ale to za mało. Reasumując, największe cierpienie w życiu powodują zgniecione płatki róż, a nie kolce.. lady_dark
Chat
2011-07-08 23:43No kurna, wchodzę sobie na chat. Nie żebym ciągle na nim siedziała, bo raczej bardzo rzadko tam jestem (jak mi się silnie pogadać chce) i do cholery co ktoś zaczyna ze mną gadać to ciągle „daj focie”. No może coś człowieka strzelić. Jak ktoś chce tylko pogadać to też ma dać focie?! A w dupę mnie pocałujcie!
