Natre Cię śniegiem, będzie wesoło

Dobija mnie fakt, że kiedy przychodzi zima dziewczyna ma jednak przejebane. Wystarczy, że wyjdzie na dwór, a zawsze znajdzie się jakiś kutas co natrze Cię śniegiem. A dlaczego właściwie tak się dzieje? Proste… jesteś w grupie – śmiejesz się gadasz itp. A tu komuś nagle przychodzi do głowy pomysł żeby wjebać Ci jak najwięcej śniegu za bluzkę, bo im więcej tym Ci zimniej i reszta ma lepszy ubaw. Ale potem jak chorujesz ta reszta najczęściej włazi Ci w dupę jak tylko może.

21
48

Zajedwabisty kubek

No więc… Pewnego dnia tata wrócił z pracy i przywiózł mi kubek. Nie byle jaki, bo termoizolacyjny z Mercedesa… I było wszycho zajebiście ale po paru dniach stałą się rzecz straszna… Kubek poszedł w pizdu zaczął przeciekać. Powiedziałem to mamie ona, że da się naprawić to ja ucieszony poszedłem do siebie. Wieczorem wchodzę, a tu kubek rozebrany na części przez rodziców, a na zapytanie co robią powiedzieli, że jak z Mercedesa to trzeba do tego jak mechanik podejść i znaleźć przyczynę usterki ;/ A wystarczyło przytopić spód albo taśmą izolacyjną… chujnia … śrut!

22
46

Egzaminy

Jest sobota popołudniu, a ja muszę się nauczyć w ciągu 2 dni ponad 300 stron norm żelbetowych i stalowych! Trafili mi się najgorsi wykładowcy na jakich mogłem trafić i ogólnie jest też chujnia z projektami, których mi nie chcą zaliczać :/

29
45

O kolokwium ważnym sprawa.

Siedzę sama w domu, jestem chora, toteż nigdzie nie wyjdę, posprzątałam, wyprałam, załatwiłam wszystkie swoje sprawy, po kilkadziesiąt razy sprawdziłam pocztę, facebooka i pudelka, obejrzałam jeden film, drugi, dwa odcinki serialu i chuj. Jutro mam superważne kolokwium i nie umiem nic. Nie byłoby w tym nic dziwnego gdyby nie to, że naukę planowałam już od dawna, specjalnie na tę okazję odmówiłam pójścia na imprezę do kumpla i co? Leżę brzuchem do góry, ze słuchawkami na uszach i zastanawiam się, jak ja jutro to zrobię. A pojutrze egzamin. Kilka dni później kolejny. I to nawet nie z przedmiotów, których nie lubię. A mimo to? ech, szkoda gadać. Żegnaj filologio. Dziękuję, dobranoc.

29
45

Jak mnie to boli

W październiku zeszłego roku poznałem, jak mi się wydawało zajebistą dziewczynę, zakochałem się w niej, nie widziałem świata poza nią. Ona zerwała wtedy z chłopakiem, z którym chodziła trzy lata. Rozmawialiśmy po siedem godzin na dzień, oprócz telefonu ,gg, smsy, później spotykaliśmy się codziennie. Była całym moim życiem, pokochałem ją jak nikogo innego. Potrafiliśmy leżeć wtuleni do siebie po kilka godzin, mówiła mi, że czuje się przy mnie jak w niebie. Dużo mówiła o szczerości i zaufaniu, że to najważniejsze wartości w jej życiu. Na początku było wszystko pięknie, po nowym roku coś jej się odwidziało, nie chciała się już spotykać, rozmawiać. Mówiła, że to moja wina, że sam tego chciałem, że jestem nieszczery, że jej nie ufam, że ja jestem najważniejszy. Nie wiedziałem co jest grane. Ale jakoś pogodziłem się z tym, przyjąłem winę na siebie. Dwa dni temu doznałem szoku!!! Spotkałem się z jej byłym, powiedział mi wszystko. Jednego dnia spotykała się z nim i dawała mu dupy, drugiego przyjeżdzała do mnie i tuliła się i mi pierdoliła o szczerości. Okłamywała mnie na każdym kroku, dzień w dzień. Czuje się jak śmieć, najgorsze, że pokochałem ją jak nikogo innego w swoim życiu. Czuje się tak chujowo, bo uwielbiałem ją, zrobiłbym dla niej wszystko. A ona okazała się zwykłą kurwą i szmatą co na kasę leci. Najwięcej mówiła o szczerości, a okłamywała mnie na każdym jebanym kroku. Potrafiła się spotykać z trzema na raz, rano daje jednemu a wieczorem mi mówi o zaufaniu. Ale byłem głupim chujem, pozostał mi żal, ból i smutek. Nie chce jej więcej widzieć na oczy. Czuje się jak ostatni kurwa śmieć. Mam obrzydzenie do dziewczyn. Czy wszystkie są tak zakłamanymi i fałszywymi szmatami??? Chuj z takim życiem!!

40
58

Stało się, zwyczajnie

Piękne oczy – piękne kłamstwa. Jak cudownie zaufać i zostać zranionym. Facet mnie zdradzał cały czas, kiedy byliśmy ze sobą, (jeśli w ogóle mogę powiedzieć, że był to związek), nawet w walentynki… dziś i jutro najważniejszy egzamin w sesji, a ja jeszcze pijana… Ale nie roztrzaskałam skroni o podłogę, ot! To się liczy ;|

26
61

Sielanka na własne życzenie

Od pół roku jestem mężatką. Zawsze uważałam nas za dobre, zgodne małżeństwo – wiadomo, nieporozumienia zawsze się zdarzają ale nie skaczemy sobie do gardeł. Kilka dni temu diabeł mnie podkusił – pierwszy raz w życiu, by zajrzeć do komórki męża. W folderze „wysłane” był taki sobie SMS: „DZISIAJ NIE DAMY RADY BEJBE, MOŻE INNYM RAZEM :*”. WTF???? Numer nie był zapisany w książce, tylko był ciągiem cyfr. Najchętniej bym mu zaserwowała Low-kicka jak Pudzian Najmanowi ale wtedy się wyda, że grzebałam mu w telefonie. Nie daję rady. Co mam myśleć? Jak wychodzi z domu to mam paranoję, że idzie się kurwić z jakąś bejbe-szmatą. Jak mnie przytula czy dotyka to mi się rzygać chce. Kurwa. Prześrut. Z kochanego męża awansował na burego kundla, na którego nawet buta mi szkoda, by go kopnąć. Nienawidzę go jak pomyślę, że może mnie zdradzać.

27
50

Walnięty stary

Wkurwia mnie mój stary, a w zasadzie jego kurwica kiedy widzi mnie przed laptopem. Przyznaję, że mając te naście lat zdarzało mi się dość sporo czasu spędzać przed kompem – co nie znaczy, że byłem typowym „no-lifem”. Miałem i mam znajomych, z którymi wypadałem dość często w góry, tudzież na rowery. Wracając do tematu – stary zawsze, ale to zawsze miał ogromną manie prześladować mnie, kiedy tylko zasiadłem do komputera. Było minęło. Teraz dość dawno stuknęła mi dwudziestka, pozbyłem się PC, pozostał mi laptop, który służy jedynie do czytania potrzebnych mi książek w pdf bądź pracy na programach typu office. I gdzie jest chujnia: TERAZ kiedy normalnie nie mam czasu na gry, ba nie mam sprzętu odpowiedniego żeby je odpalić – ZAWSZE, ale to zawsze kiedy tylko ojcu zachce się zawlec swój tyłek na piętro i kiedy tylko zobaczy mnie przed czymkolwiek co ma ekran i klawiaturę ja zawsze dla niego GRAM. I chuj z tym, że robię ważny projekt, tudzież piszę pracę – on stanie nade mną i zacznie pierdolić, że nie mam co do roboty tylko GRAM i zaraz po tym wymyśla jakieś beznadziejne zajęcie, aby tylko oderwać mnie od klawiatury. Nie pomaga tłumaczenie, zobrazowanie sytuacji – ni chuja. Dla niego zawsze będę grać i marnować czas.

24
57

Życzenia od byłej :/ Dziękuję Kochanie…

Życzę ci wielu schyleń w męskiej ubikacji i żeby ci drzwi chuja przytrzasły i wszystkiego najgorszego oraz żeby cię tata częściej kochał, czyli jakieś 8 razy dziennie i żeby ci prącie odjebało na wojnie, częstych kąpieli w rodzinnym gronie oraz trzeciego taty, bo dwóch ci nie wystarcza. Żeby ci chuja do odkurzacza wessało…

23
42

To dopiero śrut

Jako że niedawno rozstałem się z dziewczyną z jej winy to od jakiegoś czasu jestem sam ale nie spoczywam na laurach w poszukiwaniu tej jedynej. Przedwczoraj wracam ze szkoły, a z naprzeciwka idzie ONA , nie znam jej, pierwszy raz widzę ją na oczy, wrażenie gigantyczne, miała na sobie krótką mini, seksowne kozaczki, kurteczkę, długie ciemne włosy, istny cud-kobieta. Oczywiście mało mi spodni w kroku nie rozpruło. Gdy wróciłem do domku nie mogłem powstrzymać się aby o niej nie myśleć. Niestety pozostała mi tylko prawa rączka więc zacząłem się brandzlować zapominając zakluczyć drzwi od domku, w którym byłem sam. Tą ręką tak pracowałem, że zamknąłem oczy, po ok 10 minutach coś mną szarpnęło, otwieram oczy i widzę jak para oczu matki ojca i jednego z naszych nowych pracowników spogląda na to co sam ze sobą robię. Kiedy powiedzieli, że mam zakładać spodnie i wypierdalać na górę i potem pogadamy dosłownie zamurowało mnie i nie wiedziałem co robić. Po ostrej rozmowie, w której zrobiono ze mnie erotomana i zboczeńca otrzymałem zakaz oglądania TV, o kompie mogę zapomnieć aż znormalnieję – tylko szkoła i dom nic więcej. Teraz jak wracam do domu ze szkoły widuję naszych pracowników (starzy mają firmę) i widzę jak spoglądają na mnie i coś pierdolą pod nosem po czym wybuchają śmiechem, i to tak brechtają, że wolałbym spierdolić pod ziemię i więcej z pod niej nie wychodzić – To dopiero śrutownia .

24
55