Arabski gilojad pierdolony..

No nie ma dnia, aby nie wyjął gila zielonego z nochala i nie zjadł. Wrzucałem robaka na Youtuba ale wypierdalają cały czas, bo nie mam zgody gilojada na nagrywanie. Żonuś moja kochana zatrudniła go na stanowisko zmywarki w knajpie, niby jest spoko ale kurwa dziwnościami się żywi.
Ciekawe, czy bebska z między paluchów u nóg też wyjada… (?!)

4
5

Dlaczego Polacy się plują gdy im mówisz…

… że za michę ryżu dopierdalają nad Wisłą?

Dostały pojebki prawdę o życiu na zachodzie z telewizji polskiej i żal mają, że internety mówią całkiem coś innego…

Czy to wina autorów wpisów, że macie aż tak spierdolone łby, że nie umiecie nic zweryfikować?

Przecież, wystarczy wtyczka tłumacząca strony i już wiadomo gdzie i za ile się pracuje i jakie są tam za wszystko ceny.

Wtedy, nawet czarne na białym wy pojeby będziecie przekłamywać???

Oczywiście, że masa mitomanów w necie lecz weźcie pod uwagę, że aż w 95% przypadków za granicę wyjechali ludzie mądrzy, tacy, którzy nie mieli przyjemności w Polsce Was leserów utrzymywać i tacy ludzie nie mają potrzeby przeklamywania rzeczywistości albowiem głębszego dna jak Polska nie ma.
Cokolwiek o zachodzie napiszemy… zawsze będzie to tańsze, trwalsze i lepsze.

A teraz wypierdalać przed telewizory po kolejną porcję bajek…

11
5

Dojeżdżam na studia podyplomowe Passatem B5 z 2004 roku.

ostatnio na autostradzie rozwinąłem na krótkim odcinku prędkość dochodzącą do 180 km/h. Czy to bardzo niebezpieczne i czy to wstyd wyprzedzać inne, lepsze auta na autostradzie?

Krzysiek, prawiczek, 31 lat

10
5

Chujnia z tymi babami w Polsce…

Gdyby nie śliczniutkie Ukraineczki… to w Polsce zostałyby same:
– wydziarane
– wybetonowane w Rossmannie
– tłuste
zombieeee!

Patrzący na urodę naszych pań, mam wrażenie że gram w serialu „Z Nation” albo „The Walking Dead”…
Ale chujnia ten towar dzisiaj…

34
7

Uwielbiam pierdzieć…

Kocham w taksówce, cichacza jebiącego puścić, kocham wtedy patrzeć jak furman kulturalne w ciszy znosi te męczarnie.

Kocham też w przepełnionym autobusie pierdolnąć bączura, reakcje są dosłownie przecudowne…

Kocham też w windzie zjebać się aż miło gdy na dół jadę i widzę, że na dole ktoś będzie wsiadał. Wtedy przytulam ucho do zamkniętych już drzwi i słucham jak ktoś chujami jedzie…

Lubię też w Biedronce przeciskać się między kolejkami do kas i napierdalać wtedy serią jak z kałacha…

Odpręża mnie to bez względu na to jak wielce wielka to chujnia…

Lubię bardzo też do ciuchelca jakiego latem wejść, gdzie stare pudła hurtem kopią za łachami, jebnąć z kilka takich po bigosie popitym mlekiem… i wyjść. Wtedy zatrzymuję się, odwracam i patrzę jak moher za moherem z lokalu wylatują…. haha…

Ostatnio w tramwaju wyjebałem prawie jak z granatnika i jakiś Janusz o mało od jakiegoś narwańca wpierdol za to nie dostał…

25
3

Dlaczego na każdym kroku sa mitomani??

Czy zdajecie sobie sprawę z tego ilu wokół Was jest mitomanów?

Wielu z Was spotyka na drodze ludzi którzy opowiadaja nie stworzone i nie prawdziwe historie.

Czego oni to nie przeżyli, cóż za cuda im porobiły, niepodobne to.

Większość z mitomanów zdaje sobie sprawę z tego że pierdoli kłamstwa, ale większość nie zdaje sobie sprawy jak to widoczne jest dla ludzi z boku.

Tacy kłamcy myśla że ktoś im w to wierzy, mimo tego że wymyślaja bujdy takie że małe dziecko 7 letnie w to nie uwierzy.

Dlaczego Ci ludzie nie znajduja się na oddziałach zamkniętych? Dlaczego chodza wśród nas i okłamuja wszystkich dookoła (włacznie z soba)?

23
3

inPost – patlogy made in UE

Inpost w Polsce…
Inpost w Niemczech…
Inpost w Italii…

Kupię sobie coś na Allegro i patrzcie, nie wrzucą do paczkomatu w Italii!
Ktoś kupi sobie coś na eBayu w Italii, to jemu też nie wrzucą do paczkomatu w Polsce…

Patologia pierdolona…
Patologia!

4
4

Sranie, gdy są goście

Kurwa mać, jak sram gdy jestem samemu na chacie, to kurwa wychodzi bezszelestnie a jak przyciśnie w gościach to kurwa start rakiety w kosmos to przy tym delikatny podmuch wiatru, do chuja jasnego.

15
4

Jazda na bolt/uber/freenow

Siema
Od jakiegoś czasu jeżdżę sobie na taxi. Kupiłem autko, decyzja o zmianie pracy na taką była podyktowana wkurwem i wcześniejszymi chujowymi doświadczeniami z pracami. Są plusy, są minusy jak wszędzie. Na początku jak rysowałem sobie w głowie jak to będzie wyglądać, że będzie bez szefa, luźne godziny, bez współpracowników, ogółem że same plusy. Ale wtedy to był też czas takiej motywacji można powiedzieć żeby spierdolić z poprzedniej roboty. Na początku było spoko ruszyłem z kopyta, zarabiałem nawet nieźle. Ale po jakimś czasie po kilku miesiącach zacząłem odpuszczać, a to że nie chce mi się, a to że wolne sobie zrobię… i tu się zaczyna chujnia bo zaczynam się zmuszać do pracy, wiadomo luz jest, nad głową nikt nie ślęczy, nie jęczy, pod tym kątem spoko, godziny też dobierasz sobie sam. Okej. Ale jeśli ktoś tę pracę ma jako jedyne źródło zarobku to niestety ale trzeba się motywować i najlepiej tak jak w innej pracy pilnować tego czasu pracy, przestrzegać tych swoich ,,zasad’’ Bo efekty z tygodnia na tydzień widać. Nie wyjeździsz, nie zarobisz…
Wcześniejsze roboty były hujowe i nie żałuję decyzji, ale jednak jak wszędzie trzeba się pilnować i tyle.
Chyba jakieś wypalenie przyszło..

7
9