Jak poznac potencjalnego zdrajce?

Zdrajca nie lubi rozmawiac na tematy polityczne(ale nie tylko). Najlepiej unikac tematu, i nie ma znaczenia z ktorej parti.

Zdrajca gra na ,, 2 baty”. Jak wygrywa Pis to mowi ze jest za Pis, a jak wygrywa PO to ze jest za PO.

Dlatego o polityce i religii sie nie rozmawia przy stole bo by sie okazalo kto jaki jest.

Brawa dla tych co nie wstydza sie swyvh wartosci i mowia kogo popieraja.

7
4

Stosunek z shemalem

No więc uprawialem milość z kolumbijką płci shemale kilka tygodni temu.
Hmm, oczekiwałem ciekawych egzotycznych doznań, i odskoczni od zwykłej kanonady analnej kaszalota z badoo, ale no nie było to jednak to co oczekiwałem.
Było fajnie, ale w sumie to tak zwyczajnie.

Co w takim razie ma człowieka uradować, jeżeli nawet tak egzotyczna przygoda zdaje się miernym i obojętnym doświadczeniem? Czy na tym etapie beznadziei da się jeszcze uratować swój rozum?

Pozdrawiam, i podaję rękę w geście szacunku.

2
5

Egzystencjonaly kierat

Nie potrafię się cieszyć z życia. Mam chyba wszystko, czego mógłby chcieć człowiek będący w moim wieku (zaraz 30) – zdrowie, partnerkę, kompletną rodzinę, dobrą pracę z perspektywami rozwoju, dużo czasu wolnego. To ostatnie uświadamia mi regularnie, jak mocno nie potrafię funkcjonować w taki sposób, żeby być szczęśliwym. Całe życie szedłem ku lepszemu myśląc, że poziom dopaminy wzrośnie czy to po skończeniu studiów, rozpoczęciu dobrej pracy czy kupnie domu, ale każdy cel który osiągam daje satysfakcję tak krótkotrwałą, że z perspektywy czasu wręcz pomijalną. Dzięki tym doświadczeniom inwestycja w siebie pod kątem przysłowiowego „dorobienia się” jest wręcz nieopłacalna, bo posiadanie lepszych rzeczy nie daje mi tego, czego poszukuję.

Zazdroszczę ludziom, którzy mają pasję i potrafią całe życie czerpać z tego przyjemność na okrągło, żyją z jakąś misją i celami. Ja już takich celów nie posiadam – co więcej – nie potrafię cieszyć się nawet z prostych rzeczy – ładnej pogody, natury, gry wyłączam po minucie, a wyjazd na wakacje postrzegam po prostu jako bycie w innym miejscu. Jestem jak tytułowy Adaś Miauczyński, mam wrażenie, że w myślach wiele razy osiągałem już wszystko i nic mnie już nie zaskakuje. Chciałbym odnaleźć w tym wszystkim jakiś sens, ale nie potrafię.

9
3

Napisz prawdę o Polaczku to cię na komisariat wywiezie…

Rozśmieszył mnie jeden pacjent z tego forum. Nagą prawdą o Polsce, sytuacji w Polsce i o 90% Polaczków się zadławił.
Na koniec wstawił kwit: „przez policję zostaniesz prześwietlony”.

Nie wiem teraz, którą opcję powinienem wybrać:
a) roześmiać się
b) wzruszyć się
c) rozpłakać się
d) uciekać
e) podjechać na komisariat z wydrukiem swoich wątków z forum i kawą?? 🙂

Jak myślicie?
To pierwsze pytanie a kolejne: dlaczego polaki nie umieją czytać? Dlaczego nie odróżniają domniemania od dokonania? Czemu nie trybią różnicy między formą przenośni a realizmem? Czemu nie odróżniają różnicy między oświadczeniem (oświadczaniem) a nakazem (nawoływaniem; nakazywaniem)?

Bo, w 95% to nieuki ??
Policją mnie straszą, bo chciałbym sterroryzować Black Friday buhahahah!
Osobiście sądzę, że w Polsce jest minimum kilka milionów ludzi (także policjantów), którzy chcieli by to samo … i tak samo 🙂

7
4

(Admin): Podziekowania dla uzytkownikow

Szczerze jestem głęboko wdzięczny za wszystkie porady: publiczne, dzielone w komentarzach, jak i te osobiste, przekazane w niepublikowanych wpisach. Cieszy mnie ogromnie, że otrzymuję od Was tak wiele przemyślanych wskazówek i feedbacku. Chciałbym wyrazić, że z uwagą słucham i notuję każdą sugestię.  Wyraźnie widać, że dla wielu z Was wolność w internecie i prostota obsługi są tak samo ważne, jak dla mnie. Chciałbym w tym miejscu podziękować użytkownikowi „Nonkonformista” za poruszenie tematu.

Z entuzjazmem patrzę w przyszłość, choć na razie wstrzymam się z dzieleniem się bardziej szczegółowymi i oryginalnymi pomysłami. Nie z braku chęci, ale by nie przedwcześnie zdradzać naszych planów przed konkurencją. Chcę jednak zapewnić, że wasze wskazówki są nieocenione i że zachowam oryginalną prostotę i anonimowość, które są dla nas tak ważne. Dziękuję za każdy pomysł, każdą radę i ostrzeżenie, które przyczyniają się do rozwoju naszej platformy. Serdecznie pozdrawiam — Admin.

15
3

Czy kierowcy autobusów międzynarodowych jeżdżą w pampersach?

Jeździłem sobie na TIR-ach kilka lat. Potem na autobusach międzynarodowych dokładnie lat 6. Nie jeździłem za chlebem, szukałem na koszt pracodawcy odpowiedniego dla siebie i swojej rodziny miejsca. No i tak … zleciało kilka lat, ale nie o tym teraz. Pytanie tytułowe brzmi czy kierowcy autobusów na liniach międzynarodowych śmigają w trasy w pampersach, prawda? Zatem, najpierw wyjaśnie o co mi chodzi a chodzi o galerie Facebookowe, ów kierowcy zafajdali przeszczęśliwymi fociami z podróży swych. Uradowani od ucha do ucha, pełna reklama super tyrki.
Aby nie rozpisywać się zbędnie w tym o co mi chodzi, resztę napiszę w punktach. Napiszę Wam, jak wygląda 2 tygodnie pracy kierowcy na liniach międzynarodowych, ok?

1. poniedziałek 15:45 odpalamy tacho, koszula jeszcze sucha, fura czyściuteńka, cichuteńka, podoga cacy.
Tacho odpalamy w jakimś Olsztynie…
2. Po chwili pół fury mamy już zapchane ale jesteśmy już w 3city. Dopychamy mięsem (tak, tak, towar na autobusie to mięcho (bo żywy towar)). Jest 19, ruszamy dalej. Jedyne co po drodze do Słubic widzimy to zegar w cyfrowym tacho i na komputerku obok GPS, tam widzimy ile mamy w plecy! Lecieć możemy (znaczy się w moich czasach można było) 108km/h i kaganiec odcinał zupę. Śmigamy zatem na zbity pysk, aby wyrobić się ze scalakiem. Co to scalak? Scalak to słynna przesiadka dup na trasie, jakiś parking, zlot z całego kraju 5,6,7 autobusów, przepakowanie bagaży, posegregowanie mięsa, przeliczenie czy mięso się nie zagibiło i takl dalej i dalej a tacho cyka, cyka. Zaglądamy na timer a tam w plecy minus 1,5h i już przez telefon chuje lecą raz z biura a za chwilę od innego mięsa, które gdzieś na trasie czeka na busa.
3. Ruszamy i lecimy, chwila spokoju, mięso w 45% już uchlane, kawkę za kawką pilot serwuje, z video jakaś komedia setny raz leci, chwila spokoju. No dobra, a co za oknem? Najczęściej w 98% przypadków nudny Autobahn. Idzie pierdolca dostać przy ledwie 110km/h, zwłaszcza nocą ale za chwilę zmiana, wybebeszy się spod podłogi zmiennik a my w kimono. Jest 4 rano, lecimy w kimę. Obok kibelka w każdym rejsowym busie jest drugi właz (po prawej na schodach), tam jest trupialnia dla furmana. Wyjmujemy kartę z tacho i lecimy spać.
5. Wstajemy, wybebeszamy się w pogniecionych łachach, ogarniamy glacę w kiblu, odpalamy kawę, za chwilę zmiana. Zasiadamy na parkingu, 15 minut przerwy na zmianę, kopcimy faję, wrzucamy kartę w tacho i lecimy. Fajnie widzieć Lille. Jeszcze chwila i EuroTunel. No to lecimy i lecąc co widzimy? Nic, ten sam autobahn nadal. Na chwilę się to zmieni w słynnym CALLE. Wlatujemy na pociąg, pół godzinki i ukochana Anglia. Hulamy dalej aby nie stać w zjebanym Londynku pół dnia w korkach, omijamy M1 i dajemy bokami. Dojechaliśmy!!
Furman zmiennik przylazł na kawę, zrzucimy mięcho i sruuuu na myjnię.
Na myjni 30min polerowanie złomu, odkurzanie, sprzątanie syfu jaki mięso zostawiło, pranie wypocin, żygów i inncyh mazi. Tankowanko i … co ?
Każdy pomyśli teraz – ziwedzanko Londynu!
A chuj prawda! A takiego chuja!
Jest godzina 19 z hakiem, zanim dojebiemy się na motel, zanim zakupy, mycie, żarcie będzie 21:00 a o 9 rano ruszamy nazad! Tak, tak, przeczekamhy tylko odpoczynek z tacho i lecimy.

Pisać powrotną? Chyba nie, co?? Jest taka sama jak dojazdowa!
Różni się tym, że lądujemy w Olsztynku około godz. 19, zanim zdamy furę na bazę (umytą, zatankowaną, sprzątniętą+dojazd do bazy) mamy godz.22. Trochę pierdolenia z dyspozytorem, kwitki, tarczki i we własnej furze siedzimy o 22:45. Do domku zajedziemy około 0:00.
Myjątko, jedzonkowanko, dmuchanko (jeśli ktoś ma jakąś samicę) i lulu a lulu tylko po to, aby wstać o 10-11,. lecieć z jęzorem na szyi załątwiać prywatne sprawy, zakupy, inne pierdolniki i o godz. 15:45 odpalamy już tacho w busie z kierunkiem – tym razem jakieś Bari w Italii. Do domciu wróćimy za 2 dni.
Trasa? Identycznie nudna ale tylko 1,5 dzionka bo zmiana w Bolzano (Alpy, Italia). Autobus lecący z południa i nasz lecący z północy, tam zmienią się furmani. Wsiadamy w ten, który wraca do Polski i nim wracamy. Czemu tak? A chuj go wie! Wieczorem dnai następnego zawitamy w Olsztynku i powtórka z historii. W domciu o północku, trochę ruchania ale tym razem dłużej bo mamy dzień przerwy i nastęny wyjazd dopiero jutro (a może, już jutro).

Szwargolić dalej czy może basta?
Całe dwa tygodnie tak wygląda!
A potem cały miesiąc!
A potem cały rok z wyjątkami poza sezonem turystycznym, gdy firmy ucinają ilość wyjazdów w tygodniu i latamy wtedy tylko raz. Taki wyjazd trwa niestety tydzień. Autobus który wyjedzie z Polski do Włoch w czwartek wraca do Polski dopiero w czwartek za tydzień. Tak, tak! Poza sezonem zwiedzić można dużo, ale nie z diety kierowcy (wtedy około 40 euro za wyjazd) i nie z pensji (wtedy około 1400zł za wyjazd). Poza sezonem kraje turystyczne są puste ale i tańsze. W sezonie jednak można więcej zobaczyć ale na to nas nie stać.

Dlatego zapytam – z czego tak mordkami cieszą kierowcy reklamujący swój los w facebookowych galeriach?
Zarobić tam się nie da…
Odpocząć też nie…
a zwiedzać 1000 razy te samą norę… to tszzza głąb być. Po 3 miesiącach jazdy po UE całe wolne każdy spędza w motelowym wyrku. Taka jest prawda…

więc przestańcie błaznować błazny… i reklamować te robotę, jakby była to dycha trzaśnięta w tocia-locia.

To samo dotyczy kieroców TIR-ów, zwłaszcza tych ze słynnego programu telewizyjnego. Uradowani od ucha do ucha bo kamery włączone ale gdy ekipa filmowców odjedzie to taki pacjent za kółkiem TIRa średnio raz na minutę kurwuje z byle powodu na byle kogo.

Taka robota to tylko dla samotników jest i to także tylko na krótki okres czasu.
Osobiście nie wytrzymał bym za kółkiem dzisiaj choćby dnia, mając lecieć gdzieś z towarem na czas wedle zasad garbodawcy, znaczy się pracodawcy.

3

0

Wszystko wszystkim kradną, wszędzie się włamują…

Lat wiele temu powtarzałem każdemu pseudo rozumnemu sapiens, powtarzałem punkcior po punkciorze o zasadach bezpieczeństwa w internecie. I nie zrozumiały przyguuupy a ja bana za banem dostawałem. Dziś się śmieję a oni płaczą.

Mowa o pojebach, ktrzy wrzucają cały swój żywot w neta myśląc, że po drugiej stronie kabla siedzą babcie emerytki.

Ze śmiechu niebawem zejdę, gdy choć raz jeszcze przeczytam w necie o tym, jak ktoś dał się wyjebać na policjanta, strażaka, ksindza, wnuczka lub na lewego maila lub SMS.

Kurwa, czy w tym narodzie każdy jest już jak małpka bez mózgu i to po małpce?
Często, zastanawiam się, jakim ilorazem inteligencji trzeba dysponować aby podstaw informatyzacji nie móc sobie raz a konkretnie w dekiel wbić! Zerowym?

Kim są te wszystkie babcie, dziady… dające się wypierdolić byle cwaniaczkowi? Czy po 60-70 roku życia na serio ma się aż tak wyjebany mózg?

Najlepsi są ci, którzy na swoich zafajdanych kitem szmelcZbokach mają w stadzie ze znajomymi pół Europy + trochę innych asfaltów. Klikają takie głąby każdemu na TAK gdy dostaną zaproszenie, zaproszenie od byle kogo. Chuj ich obchodzi czy to jakiś terrorist z Indii czy jakaś makumba gwałciciel, ważne że przybywa lamusów w stadzie ze znajomymi. I taki sobie obserwuje pacjenta rok czy dwa a potem daje cynk kumplom, których baćka przepchnął przez płot. I powstaje masa huku, ha,ha. Kogoś ojebali, komuś zajebali, kogoś wydupcyli i tak dalej i dalej.

Coś Wam powiem, kutasy które mają na facebookach i podobnych po 1000-2000-5000 znajomków tak na serio w życiu prywatnym mają ich zero.

Trochę się rozgadałem a miało być o bezpieczeństwie w internecie, zatem, może w punktach?

Zapodam od siebie z deka tego, czym się kieruję we własnym życiu i jeszcze nikt mnie nie zajebał/nie ojebał.

1. Nigdy nie łącz pracy z domem, chodzi o adresy IP, numery telefonów, adesy MAC urządzeń których używasz.
Praca/biznes = inny mail, numer telefonu, inne urządzenie dostępowe (IP/MAC)

2. Nigdy nie używaj tego samego maila w wielu różnych miejscach, każde forum / portal = inny email i inne gasło oraz inny nick! Maili można mieć i 1000 a pocztę hurtem odczytywać choćby Thunderbirdem.

3. Nigdy w życiu jako nicku nie używaj prawdziwych imion, nazwisk . Zawsze fałszuj wszystkie dane, w każdym portalu podawaj inne (o ile nie są to portale bankowe lub zakupowe, do których używasz prawdziwej, fizycznej karty bankowej). Nie nazywaj się w każdym miejscu identycznie, nie podawaj prawdziwej daty urodzenia, prawdziwej lokalizacji zamieszkania itp.

4. Nigdy nie instaluj systemów operacyjnych niewiadomego pochodzenia, dotyczy to głównie kilku set odmian Linuxa! Wbrew wszelakim pozorom na Windows lub AppleOS będziesz najbezpieczniejszy!

5. Nigdy nie instaluj systemu operayjnego niewiadomego pochodzenia w swoim tablecie lub smartfonie. Mowa o stajniach AOKP, Cyanogenmod i wielu, wielu innych. Po rpstu nie rootuj starego złomu aby w miejsce Androida 5.0.1 na którym nic już nie działa wstawić Androida 11 pochodzenia bangaldesko-afrykańskiego.
Dlaczego tak?
Dlatego, że zanim się kapniesz możesz stać się pedofilcem w 100% nieświadomości! Twój stary klekot zwany jakimś Samsungiem S4 z nowoczesnym Androidem 11 od wujków z Afryki może po cichaczu działać jak serwer P2P i przesyłać nielegalne treści. Wtedy będziesz wyć za kratami!

6. Nigdy, ależ to nigdy nie klikaj w linki w mailach i wiadomościach typu SMS/MMS niewiadomego pochodzenia.

7. Nie odbieraj zagranicznych połączeń telefonicznych, jeśli nie spodziewasz się od kogoś kontaktu.

8. Nie odpisuj na SMS od osób nieznajomych. Zawsze czekaj, aż osoba która napisała „Cześć, co słychać?” zadzwoni lub się przedstawi w kolejnych wiadomościach.

9. Nigdy nie rób zakupów na stronach internetowych, które nie posiadają ważnych certyfikatów oraz SSL.

10. Staraj się nie kupować poza UE i nie płacić kartą!

11. Jeśli już musisz za coś zapłacić – stwórz w swoim banku online nową kartę wirtualną, nadaj jej numer, przelej tam odliczoną kwotę i zapłać za zakup. Po otrzymaniu potwierdzenia otrzymania zapłaty kartę usuń!

12. Staraj się nie używać bezpłatnego oprogramowania w postaci aplikacji na PC lub telefon. Większość z nich i tak nie nadaje się do użytku. Zanim zainstalujesz aplikację ze sklepu Google lub AppleStore, poczytaj chwilę o autorze aplikacji, poszukaj w internecie informacji na jego temat. To trwa chwilę a naciąć się łatwo! Nie ulegaj wpisom typu BUISNESS CORPORATION LLC itp. bo to tylko wodotrysk. Taki biznes to często jedna osoba + garaż z laptopem gdzieś na Cyprze.

13. Uważaj, z kim obcym korespondujesz. Odebrany telefon z numeru 0226667788 nie musi oznaczać, że rozmówca dzwonił z Warszawy. W dzisiejszych czasach kupić wirtualny numer za pomocą karty debetowej to 10 minut roboty i można posiadać numer z dowolnego kraju.

14. Jeśli ktoś się przedstawia, że dzwoni z firmy XYZ to poproś o imię i nazwisko! Rozłącz się, znajdź w Googlu firmę XYZ, odszukaj kontak i zadzwoń do firmy prosząc o kontakt w osobą, która się przedstawiła.

15. Nie udostępniaj swojego łącza internetowego (hotspoty) nawet kolesiom z pracy lub ze szkoły. Po prostu nie.

16. Oprogramowanie witaminizowane czyli crackowane czyli lewizna w 98% przypadków jest po to, aby ktoś na tym zarabiał.

17. Staraj się wyłączać transmisję danych w urządzeniach najczęściej jak to tylko możliwe.

18. Nie wrzucaj do internetu swoich fotek. Mowa o fotkach rodziny, znajomych itp. a jeśli już musisz to zawsze ukrywaj galerie. Dlaczego? DLatego, że mój kuzyn znalazł kiedyś w internecie nagie zdjęcia swojej córki. Córka miała wtedy lat 10! Była afera jak ta lala, oczywiście biegania po policjach w ciul! Jak się skończyło? Okazało się że twarz dziecka była umiejętnie wstawiana do fotek z gołymi babami, fotki przerobione ale trzeba było się dobrze namęczyć, aby zaczaić że to składanka. Składankę wykonano z ukraińskich IP, oczywiście nienamierzalnych. Gdzie foty zawędrowały w Świat i jak daleko (głęboko) nikt nie wie.

Wasze zdjęcia, historie, wyjazdy, życie itp. mogą być częścią układanki nowego, fałszywego profilu. Często, nie będziecie wiedzieć aż do końca (czyli jakiejś afery), że macie dwa lub więcej kont w internecie w różnych portalach.

19. Nigdy w komputerze domowym podłączonym do internetu (dla dziecka lub jakiegoś laika) nie trzymajcie danych osobistych. W takich urządzeniach nie wolno w dzisiejszych czasach przechowywać ważnych dokumentów, niestety.

Jeśli coś pominąłem lub o czymś zapomniałem dopiszcie w komentarzach.

1

0

Tu Testo miesiąc mnie nie było. Chcesz to czytaj, nie to spierdalaj.

Cześć admin, cześć grupa. Miesiąc mnie nie było tu u was chyba.

Zimno sie coś zrobiło, schizofrenia mi odbija i gnębie rodzine bo sam jestem śmieciem.

Czerwone takie zorze na niebie 7 listopada były, głowa mnie boli. Leciutko. Za to wystarczająco żeby oskarżyć żydów za próbe zabójstwa przez zniszczenie jonosfery nad moim domem.
Tak, za próbe zabójstwa. Bo przez żydów musiałem wziąć 12 apapów extra bo jestem jebanym śmieciem.

Schudłem 10kg, nie chce mi sie żyć. Z wyrobionej klaty zrobiły mi sie cycki.

Nie no jak miesiąc, przecież 2-3 tygodnie temu napisałem wam, że wyruchałem dziwke i powąchałem jej obsraną dupe. Od tamtego czasu nie wale chuja bo sie brzydze.

Tak w ogóle to próbowałem sobie kiedyś obciągnąć i mi sie to udało. Czuje sie z tym wspomnieniem jak pierdolony leftysta, tylko, że im sie to podoba. Tym jebanym kurwom tylko zwierzęcy seks w głowie bo inaczej depresja i leki.

A ja na odwrót. Obciągam sobie chuja, wale apap. Uprawiam zwierzęcy seks – I dokładnie przez to chce sie odjebać.

Szkoda tylko, że nie będe mógł mieć spokoju po śmierci bo odpierdolą mi narządy po cichutku i opierdolą na e-bayu.

„Potraktują moje ciało z szacunkiem.”
Ta kurwa, ja sobie umre a oni będą stali nade mną ze skalpelem te jebane ludzkie zwierzęta i będą wycinać moje wnętrzności ” Żeby uratować życie chorych” opierdolą moje narządy za gruby hajs.

Na huj wam w ogóle te jebane papierki w życiu debile. Chcecie sobie za to kupić lepsze rzeczy? Na chuj wam w ogóle podstawowe, co dopiero lepsze? Macie wszyscy rozjebane układy mózgowe.

Nie to co ja.

Ja odjebie sie parakwatem i moje narządy będą niezdatne do wykorzystania, to nikt ich nie wytnie. Będe mógł zachować wnętrzności a was wszystkich rozprują, zobaczycie.

Trują zwierzęta dla testów, a z nami pojadą ostro.

Jak by mieli jakąś telekineze która potrafi skinąć twoim palcem to byś sie cieszył, jaka nadzwyczajna technologia.

Następne co by zrobili to skinęli twoim karkiem o 360.

Wszystkich was nienawidze, dlatego jestem takim śmieciem. Ale to wasza wina bo macie te swoje jebane tiktoki i jesteście tak poryci, że nie sposób kurwa… Nie sposób, rozumiecie?

Jebać ruchać i na was zarabiać bo jesteście nieudacznikami.

Żydzi mówią mi, że jestem ze zwierzęcej spermy a ja myślałem, że wszyscy inni.
Rozumiecie to? Ja.
Pierwszy raz w życiu ktoś powiedział mi to co myśle o innych i jeszcze ten ktoś myśli, że jest lepszy ode mnie.

To powinienembył kurwa ja powiedzieć wam wszystkim a nie żydzi wam wszystkim i mi przy okazji. Jak ta żydowska kurwa mogła mnie zaliczyć do was. Brzydze sie wami i nim, chce sie odjebać.

I tak tego nie zrobie bo jestem jebanym zwierzęciem tak jak wy i jestem zmuszony tutaj kurwa siedzieć z wami z racji tego faktu, że Talmud mnie zgasił.

…Kupie sobie Talmud i wam dopierdole, tylko naucze sie z niego jak nienawidzić ludzi tak jak żydzi i zobaczycie.

PS: Jezus jest bramą demonów.

-Testo

1

0

Powinni przyzwalać prawnie na zamachy w czasie BlackFriday

Ja serio mówię!
Od piątku od godz. 18 do niedzieli do godz. choćby 22 zamachy na terenach centr handlowych powinny być zalegalizowane.

Nie chodzi mi o wybijanie jamochłonów, które ślepo wędrują na zakupy cudów. Chodzi mi przede wszystkim o … choćby legalną napierdalankę z … choćby panzerfaustów właśnie w te… sklepy!

Kurwa! Nie pojmuję, dlaczego tego ogólnoświatowy wał wiedzie taki prym! Nie rozumiem, jak to możliwe, aby w czasach niby poprawnej i niby uczciwej demokracji można było na legalu serwować takie wały! Śni mi się choćby jeden taki weekend + zaopatrzenie mnie w kilkadzisiąt rakietnic … i z nolimit na tankowanie. Ojjjj, pojeździł bym sobie od marketu do marketu (w godzinach gdy są zamknięte jeszcze) i napierdalał rakietkę za rakietką w celu wyjebania tego skeczu w kosmos.

Wtedy, każde media mogły by uczciwie nazywać to BLACK WEEKEND-dem.

Obserwuje człowieczek elektronikę, wszak czegoś szuka, widzi że fonik kosztuje 249€, przeczekać postanowił do wielkiej WYPRZ… a tu zonk w sobotkę! Black weekend i cena 299€ z przekreślonym 399€!

Tu nie chodzi o to, że wyję bo mnie np. nie stać bo stać. Po prostu, 1000 rakietek + papier że mnie nie zamkną i wymiatam 500 chorych markeciątek. Może wtedy poczułbym się lepiej.
Laptop w tygodniu poza wyprzedażą za 449€ a w BlackWeekendzik 599€…
i to tak na legalu…
robienie z człowieka debila…

Oj chujanie to prawdziwe, prawda?
I człowiek człowiekowi to robi…

0

1

Rozliczenie PiSowców powinno mieć miejsce

z wyrokami śmierci włącznie za rabunek naszego państwa, niszczenie demokracji i społeczeństwa obywatelskiego, sojusz z fanatyczną częścią kleru, za powiązania i wspieranie faszystowskich organizacji

2

2