O etymologii zwrotu „bicie konia”.

Chujanie, czy zastanawialiście się kiedyś nad etymologia zwrotu „bicie konia”? Żeby zbic konia trzeba nieraz się ciężko napracować, tak samo jak ja podczas Badania pochodzenia zwrotu „bicie konia”.
Najstarsze zapiski z poczatku lat 1890 sugerują, iż termin ten został ukuty przez woźniców którzy bili swoje konie ażeby te ich słuchały początkowo, jednakże później w tym obrzędzie zaczęli odnajdywać przyjemność i zaczęli bić konie przy różnych innych, mniej istotnych okazjach.
Poruszając się w czasie bliżej lat 1950 odkrywamy, że pojęcie te pojawiło się na nowo, tym razem w nowojorskich slumsach. Otóż tym razem termin „bić konia” Czy raczej „zbic konia” był już uzywany w kontekście czysto seksualnym przez lokalna mniejszość afroamerykańską. Wszystko po to, aby wejść do kanonu zwrotów języka polskiego na początku lat 90 XX wieku. Wtenczas mlodziesz używała tego zwrotu w kontekście wyrazania oczekiwań względem partnerki seksualnej, np. w sytuacji intymnej „To co, zbijesz mi konia?”. Albo oswiadczenie publiczne: „muszę zbic konia” po zobaczeniu pięknej kobiety.
Tak więc szanowni chujanie termin ten przeszedł swoista ewolucję przez ostatnie 100 lat, jak widać nasz język jest wciąż żywy i podlega zmianom.
Ja tymczasem lecę zbic konia. Bogacz

12
1

Dla mnie studia to

przedłużenie DZIADOSTWA z dzieciństwa, a jak tam w szkole/na uczelni
to jedno z najgorszych pytań jakie można zadać dziecku.
Człowiek od razu się denerwuje;
ma ochotę zajarać/zapalić/nachlać się, aby się uspokoić.
Szkoła/uczelnia nie jest przyjemnym miejscem (szczególnie gdy ma się złe oceny),
a iPhone’a jak nie było tak nie ma, więc z czego się cieszyć?

4
8

Kontrola popędu

Polecam rezygnację z masturbacji(lub znaczące je ograniczenie) i całkowity ban na porno – skorzysta na tym was wolny czas i oczyścicie umysł. Kontrolujcie Panowie swój popęd jak i kierunek, w którym zmierzają wasze myśli. Nie dawajcie darmowej atencji komuś, kto pokaże kawałek cycka albo dupy – właśnie po to to robi, żebyście patrzyli i one poczuły się lepiej. Nie róbcie tego, bo nie musicie. Usuńcie portale randkowe, one są skierowane do kobiet, do poprawy swojego samopoczucia. Zwykli, normalni 'nice guye’ tacy jak wy stoją na przegranej pozycji. Szkoda czasu i pieniędzy. Zainteresujcie się czymś poza życiem zawodowym, np. gotowaniem, IT, językami obcymi – czymkolwiek, każdy znajdzie coś dla siebie – to jest bardzo ważne. Hipergamia kobiet jest na tak wysokim poziomie, że ponad połowa facetów jest skazana na bycie singalmi. Znalezienie nieuszkodzonej polki, która jest normalna i chcę założyć rodzinę, dla przeciętnego faceta jest jak szukanie igły w stogu siana. Chcesz tracić czas i grać w lotka to proszę bardzo. Dlaczego uważacie, że do szczęścia potrzebujecie kobiety? Kto wam to wmówił? Seriale, filmy i bajki dla dzieci, w których pokazuje się kobietę jak biały płatek śniegu. One was potrzebują bardziej niż my ich, serio, wystarczy że przejmiecie kontrolę nad własnym popędem i własnym życiem. Polecam.

27
5

Prawda na mój temat

Prawda jest taka, że wykonuję swoją pracę po łebkach i na odpierdol, tłumacząc się, że jaka płaca taka praca, a zarabiam naprawdę marnie. Jednak w głębi duszy wiem, że moje wynagrodzenie mogłoby momentalnie wzrosnąć trzykrotnie, a jakość mojej pracy nie uległaby żadnej znaczącej poprawie.

Taki stan rzeczy mi odpowiada, bo przynajmniej mam uzasadnienie dla swojego partactwa, że skoro chuja mi płacą to czego oni oczekują? Firmie też to pewnie odpowiada, bo nie mam być dobry, tylko tani. Oczywiście pewnie chcieliby tego i tego.

Duzo ludzi mówi podobnie, że chuja płacą to po co się starać, ale może u nich rzeczywiście wzrost pensji miałby przełożenie na jakość pracy. U mnie nie miałby. Pracodawca podnosząc mi wynagrodzenie zrobiłby zwyczajnie błąd.

Napisałem to, bo taka jest prawda na mój temat i chciałem być uczciwy wobec siebie, po co się oszukiwać? Taki jestem. Większość rzeczy, które w życiu zrobiłem mi nie wyszła, a to co mi się udało to była zasługa prawie zawsze szczęścia.

Te rzeczy z przeszłości, które mi się nie udały ryją mi samoocenę i wracają jak cień, bo wiem, że gdybym jeszcze raz teraz podjął się takiego wyzwania to poszłoby mi tak samo. Np. różne zawody sportowe, w których startowałem to zawsze zajmowałem jakieś chujowe miejsca blizej końca niż początku.

Nie nadaję się do rywalizacji i nie czuje w ogóle takiej potrzeby.

8
1

Odstająca dupa

Jestem chłopakiem 25+ i wkurwia mnie to, że mam odstającą dupę. Nie, nie mam tłustej, tylko odstaje prawie jak u latynoski z filmów porno. Kurwa, rozumiem u baby taki tyłek ale u chłopa? Kurwa, to aż śmiesznie wygląda.

8
4

Jebać wybory 2k23…

Witam
Jestem stosunkowo jeszcze można powiedzieć młodzieżą 30l.
Jebać wybory. Czemu? Bo tak i huj.
Z racji że jestem młodym świadomym świata, siebie człowiekiem mam wyjebane w politykę.
Pamietam czasy jak za gnojka nie było pieniędzy w domu, nie było zasiłków, i innych pomocy, pamietam jak raz w życiu, raz matka dostała zwrot za książki jak szedłem bodajże do gimnazjum. Ale trzeba było zbierać paragony na to że faktycznie się wydało na daną rzecz do szkoły. Nikt nawet nie śnił o jakichś kurwa 500 plusach czy innych hujach. Nie pracowało się nie miało się kasy. Dobrze pamietam czasy jak ojciec zapierdalał za 5 zł/h.
Mało na co było stać. Ale powiem wam jedną rzecz. Nieważne czy rządziło jebane PEŁO, nieważne czy rządziło jebane PISS, zawsze ale to kurwa zawsze musiałem myśleć sam o sobie, za siebie, sam załatwiać swoje sprawy. Nie było mi lepiej, nie było mi najgorzej. Są były i będą osoby które mają naprawdę ciężko w życiu. Kalectwo, inwalidztwo ciężkie choroby, bieda. To są prawdziwe problemy. Mnie tam np. Za dzieciaka nie było stać na telefon czy fajny komputer, ale nie chodziłem jakiś głodny czy brudny. Nie żałuje takiego stanu rzeczy. Ja źle nie mam, pracuję, nie zarabiam bóg wie ile ale mam samochód, mam gdzie mieszkać, czasem pojadę na jakiś urlop.
Dlatego nie uważam że bedzie mi lepiej czy gorzej jeżeli wygrają ci czy tamci…
Dlaczego?
Bo kurwa nadal będę sam o siebie się musiał martwić. Ale przynajmniej nauczyło mnie życie takiej odrobiny zaradności z czego się cieszę. Czy pójdę na wybory czy nie nic mi to w życiu nie zmieni. Czasy są jakie są, jest hujowo każdy widzi i wie że lepiej to już raczej nie będzie. Nie wierze w te ich zjebane walki w sejmie, pewno kurwy świnie razem na obiadku chodzą.
Ja mam w dupie wybory
A wy sobie róbcie co chcecie

13
12

Rada dla szczepanów

Sposób pierwszy.
Udajcie się do weterynarza i poproście go aby przyłożył Wam czytnik chipów do identyfikacji numeru psa lub kota w miejsce gdzie zostaliście ukłuci strzykawką z zajzajerem. Żebyście kurwa się nie zdziwili.
Sposób drugi.
Idźcie do głębokiego lasu tam gdzie nie ma innych ludzi i włącznie bluetooth’a w Waszym smartfonie, niech poszuka innego bluetooth’a.
Żebyście kurwa nie zdziwili się jeszcze bardziej.
Źródło: yt
Widzicie jak łatwo można Was zrobić w chuja?

14
7

Flagi

Fajnie gdyby chociaż przez tydzień na polskich urzędach nie wisiała obca flaga. Były ruskie szmaty teraz są żydowskie. W takim razie obok powinna wisieć flaga Palestyny, bo jeden chuj czy latasz z karabinem i strzelasz do przechodniów, czy bombardujesz szpitale i bloki mieszkalne. Jedną strona konfliktu godna drugiej i z pewnością żadna z nich to nie nasi przyjaciele. Ten konflikt to nie nasza sprawa, ale przecież Izraelska flaga musi być, bo ten naród może przecież więcej.

25
2

Daj palec, to wezmą rękę…

Sytuacja 1:
Starszy kolo z psiakiem chuj-wie-jakiej-rasy (małe jazgoczące gówienko) mija moją posesję. Zbliżam się do bramy żeby ją zamknąć po wjeździe samochodem. Widzę, że toto węszy i pcha mi się za bramę, a stary mu na to pozwala zamiast ściągnąć smycz. No dobra, myślę sobie, nie psa wina, że właściciel nie zna się na obyczajach. Wyciągam rękę do psa, a ten jak nie zacznie na mnie dziamgotac. Stary tłumaczy głupio, ze piesek się przestraszył. W tej chwili łapię wkurwa i trzaskam bramą najgłośniej, jak się da. Stary pierdziel szybko odchodzi mamrocząc coś pod nosem na temat kultury.

Sytuacja 2:
Znajoma wraca wieczorem do domu autobusem. Siedzenie za nią zajmuje młoda Ukrainka z dwójka dzieci (starszy chłopak na oko 6 lat, młodszy jakieś 4). Wiercą się i drą ryje na cały autobus, jakby to był ich własny pokój. Odwraca się więc i najkulturalniej, jak się da, pomimo wkurwu, pyta ich mamuśkę, czy nie można być trochę ciszej. Tamta zaczyna uciszać swoje pociechy, niestety z krótkotrwałym efektem, bo po niespełna 10 minutach te gnojki znowu zaczynają swój kakofoniczny koncert. Wreszcie znajoma nie wytrzymuje i wypala: „Do kurwy nędzy, uciszyć się!!!” Bachory milkną, a mamusi najwyraźniej jest głupio, bo nic nie mówi. Chociaż tyle pozytywu.

Co łączy te 2 sytuacje? Ano prosty wniosek. Nie pogonić od razu, to się pchają. Zapewnić darmowy dobrobyt, to się rozpanoszą.

21
0

Chód posuwisto-dymający

Wkurza mnie mój chód. Gdy idę moje biodra wysuwają się do przodu i cofają. Wygląda to tak jakbym podczas poruszania się dymał powietrze. Patrzyłem jak chodzą różni ludzie i u innych nic takieg nie ma miejsca. Chciałbym się tego dziwnego ruchu pozbyć lub jakoś oduczyć, ale nie wiem jak. Mam wrażenie, że ludzie mnie przez to unikają i obgadują za plecami.

9
3