Rzucanie palenia

 DALL-E-2024-04-02-06-26-46-A-humorous-and-slightly-sarcastic-meme-relevant-to-Polish-culture-about-t

w wieku 18 lat zaczełam palić papierosy, w wieku 22 przerzuciłam się na iqosa, a we wrześniu tamtego roku rzuciłam totalnie, żeby być zdrowa i wgl. i co? i huj mi w dupe jak wszyscy wokół mnie palą a mnie aż trzepie żeby zapalić z nimi, masakra, już zaczełam powoli do tego wracać, i nie mogę przestać myśleć żeby sobie zapalić kolejnego i kolejnego. W gruncie rzeczy uwielbiam palić. Paląc lepiej mi się rozmawia i nawet myśli, kontroluje swoje emocje i wszystko, ale chciałabym to rzucić, nie być uzależniona od czegoś niezdrowego jak te szlugi, jakieś rady jak pozbyć się tych papierosów z życia?

7
17

Każde rozwiązanie jest dziadowskie

 DALL-E-2024-04-02-06-24-42-A-meme-showing-a-pigeon-sitting-on-a-ruined-building-with-the-text-M-odzi

Nie ma perspektyw dla młodych ludzi w tym kraju, bo chciwość starych przeżarła ich już do szczętu i stracili rozum.

Młody człowiek nie ma dobrego rozwiązania na dorobienie się czegoś tak banalnego jak własny kawał betonu do mieszkania.

Ja ze znajomymi po studiach wróciliśmy mieszkać w domu rodzinnym i oszczędzać pieniądze, żeby zarobić na własne 4m . Rezultat jest taki, że chce mi się wyć. 6 lat ciułania jak jebany frajer i odłożyłem tyle, że nawet na pół domu by nie wystarczyło. 6 lat przegrywania życia na zadupiu w domu z rodzicami, zapierdolu i odejmowania sobie od jebanego ryja każdej przyjemności.

Kiedyś ludzie wyjeżdżali na zachód i można było się w 3-5 lat dorobić, wrócić tu i stawiać dom, ale zachłanność mafii dewelopersko-bankstierskiej i politykierów była tak duża, że nawet to jest spalona alternatywa. Nadmuchali balona do monstrualnych rozmiarów. Zesrasz się, a nie dogonisz tego. Żeby to dogonić to musiałbyś odkładać. ODKŁADAĆ, A NIE ZARABIAĆ. Chyba z 15 tysięcy miesięcznie wzwyż, a żryć, ogrzewać, płacić rachunki też trzeba to ile trzeba by zarabiać. Jadą na histerii durnego motłochu i żerują na tym.

Kolejne dziadowskie rozwiązanie to wzięcie kredytu w banku na horrendalnie pojebanych warunkach, że finalnie będziesz musiał oddać do banku ponad 200 procent pożyczonego kapitału. To nie jest nawet nieetyczne. To jest rozbój, za jaki moim zdaniem powinna być kara dożywotniego więzienia dla wszystkich, którzy ten system postawili. Do tego granie głupa przez tych psychopatów podczas udzielania kredytów. Gdyby to było etyczne to powinni powiedzieć, że jest to dla pana skrajnie nieopłacalne.

No, ale powiedzą ci, że nasze pokolenie ma lepiej, bo ma więcej kanałów w TV i aplikacji na telefon. Ja jebie.

Powinniśmy my młodzi się zbuntować solidarnie i przestać jebać na emerytury starych. Jak nas tak urządzili to niech zdychają. Rozproszmy się po świecie, każdy niech zrobi co może by nie płacić tylko składek w polskim systemie i niech brak żywiciela zagłodzi pasożyta. Tych polityków, stary układ bankstierski itd też nie powinien mieć kto utrzymać. Wszyscy solidarnie uciec z Polski i niech ich chuj.

23
9

Do roboty! Koniec leserowania!

DALL-E-2024-04-02-06-21-52-A-humorous-scene-of-a-person-dreaming-of-relaxing-under-a-palm-tree-on-a- 

Do roboty od jutra jebać za 3 tysie.
Obżarliście się, ochlaliście to teraz czas wrócić do rzeczywistości.
Będziecie jebać do Bożego Narodzenia.
Ja tymczasem poleżę sobie pod palmą sącząc zimne Martini i klepiąc po dupach co ładniejsze, ciemnoskóre dziewoje z Karaibów.
Miłego zapierdolu życzę!
Kurwobogacz.

10
15

Po latach znów muszę przejść to samo piekło

 DALL-E-2024-04-02-06-20-27-A-meme-representing-the-feeling-of-being-overwhelmed-and-unenthusiastic-a

Ja pierdole. Ratujcie mnie, bo już nie wyrobię chłopaki. Niedługo będę musiał z przyczyn osobistych zmienić robotę, bo z konieczności muszę zmienić miejsce zamieszkania. Przeraża mnie to, powiem wam.

Ludzie boją się zmian, ale ja boję się czegoś innego. Konkretnie truchleję wręcz ze strachu przed kolejnym przejściem okresu dla tak zwanych dynamicznych zjebów. Wiecie o co mi chodzi? Jak nie to już śpieszę wytłumaczyć.

Jak zatrudniałem się w obecnej robocie to była gadka szmatka, wielkie wizje rekruterów, przełożonych i innych dynamicznych zjebów w co to ja nie będę zaangażowany i jakich wielkich rzeczy dokonamy razem. W jakich projektach, usprawnieniach i zespołach to ja nie będę. Czyli upraszczając wycisnąć młodą krew jak cytrynę.

W ogóle nie mam na to ochoty. Szczerze powiedziawszy nigdy nie zależało i nie będzie mi zależało na żadnej robocie, może to źle, ale taki po prostu jestem. Nie interesuje mnie co się dzieje nie firmie, nowinki, projekty, plotki, inicjatywy, innowacje.

Interesuje mnie święty spokój. W obecnej robocie też miałem ten okres, ale przeszedłem przez to. Coś tam zrobiłem, zaprojektowałem, usprawniłem, teraz jadę już tylko na okopanej pozycji i wyjebaniu. Czasem ktoś krzywo spojrzy, ale mam to gdzieś. Jestem cyniczny i wypalony. Praca to moje źródło dochodu, nie włożę serca i nie postawię jej na 1 miejscu choćby nie wiem co to było. Na spotkaniach w obocie, gdzie nasze teamy prowadzą dysputę jak przekupy na targu to ja siedzę ze znudzoną miną, podkrążonymi oczami i się nie odzywam. Leję na to wszystko, próbowałem na wszelkie sposoby zaangażować trochę serca w robotę, nie udało się. I w żadnej robocie się nie uda, bo świadomość, że muszę tam być, żeby nie zdechnąć z głodu mnie odrzuca i powoduje automatyczną awersję i reaktancję w psychice.

Teraz w nowej robocie będę musiał się wykazywać, na pewno będą wiązać ze mną wielkie plany, energiczne, dynamiczne, optymistyczne zjeby będą tryskać pomysłami, energią. Najpierw rekruterzy cali w rumieńcach, że znaleźli frajera, nowego, czyli ich zdaniem jeszcze bez śladów zużycia, którego można cisnąć na 150 procent na starcie. Nowi przełożeni też będą po prostu tryskać euforią i na pewno będą mieli w sobie pokłady motywacji i energii jak na speedzie w przeciwieństwie do mnie. Tylko teraz jestem już starszy, nie wykrzesam resztek energii, żeby być albo chociaż udawać, że mnie coś interesuje. Chcę zrobić co mam do zrobienia, jak najmniej energii włożyć w to i interakcje z innymi, sekundę po wyjściu z roboty wyrzucić wszystko co jej dotyczy z głowy, lać na to i jak najmniej wiedzieć co się dzieje na firmie.

Natomiast wiem, że gdziekolwiek nie pójdę to będzie tam pełno zaangażowanych, kochających pracę dynamicznych zjebów i będą na mnie krzywo patrzeć, bo jak wejdziesz między wrony to musisz krakać jak one. Dynamiczne laski na bank będą z wypiekami na twarzy gadać o robocie, firmie i zostawać pewnie po godzinach, możliwe, że nieodpłatnie, tylko z czystej pasji.

Dlatego ja was błagam panowie, weźcie powiedzcie, że to jest sen i się obudzę. Ja już nie mam siły i ochoty bawić się w „dynamiczne” zabawy, żeby jakieś staruchy w garniakach za granicą na górze doliczyły sobie kolejne 0 do stanu konta. Jestem wypalony, mam mało energii, nie mam ochoty na gadkę szmatkę i nie przejdę pozytywnie okresu dynamicznego zjebania po raz kolejny. Taki jestem, ja już się pogodziłem, zaakceptowałem swoją osobowość, ale jakoś trzeba żyć w tym świecie.

Jak pracujesz z polakami to nie ma się co oszukiwać. Będzie dynamiczne zjebanie, życie robotą i praca do krwi z nosa tak, że nawet ci idioci nie zdążą na spokojnie pomyśleć, że dostają z tortu jakieś śmieszne okruchy, ale dali się wkręcić w kołowrotek, w którym biegną ślepi na to, że życie ucieka, a każde uderzenie tętna i oddech zbliża ich do zmarszczek, nieodwracalnej utraty swojego bezcennego czasu.

Dynamiczne laski w damskich marynarkach będą po prostu w swoim żywiole i będą pierwsze wyrywać się do głosu na spotkaniach i zostawać po godzinach, albo latać zabiegane, żeby tylko inni zobaczyli, że wypruwają z siebie żyły, a z roboty uczyniły priorytet życiowy jak każdy debil. Ciekawe co się stanie jak się kipną na końcu życia, że je przesrały dla jakichś nieznanych osób poza zasięgiem, które zarobiły górę szmalu na wyeksploatowaniu ich jak maszyny.

Nie no, nie ogarnę tego kurwa, nie ogarnę…

31
5

Microsoft nie wie co robi nie wydłużając wsparcia dla systemu Windows 10

DALL-E-2024-04-02-06-18-38-Create-a-humorous-image-depicting-a-computer-geek-sitting-in-front-of-a-c

Kompletnie nie jestem w stanie tego zrozumieć. Windows 10 jest świetnym, dobrze działającym i stabilnym systemem jak Windows 7 czy Windows XP a Windows 11 to antykonsumenckie gówno jak Windows Vista.

A teraz pokażę Wam udziały w rynku Windows 10 i Windows 11 w styczniu 2024 i w marcu 2024

Styczeń 2024
Windows 10 66.47%
Windows 11 27.83%

Marzec 2024
Windows 10 69.04%
Windows 11 26.72%

Źródło: https://gs.statcounter.com/windows-version-market-share/desktop/worldwide

Jak sami widzicie – w ciągu dwóch miesięcy udział w rynku Windowsa 10 wzrósł o 2.5%!

69.04% – to tylko pokazuje jakim świetnym systemem jest Windows 10. Taki udział ma Windows 10 już tylko na półtorej roku, JEBANE PÓŁTOREJ ROKU przed końcem wsparcia w październiku 2025!

Pragnę w tym miejscu przypomnieć że podobny udział w rynku miał Windows XP w grudniu 2009 lecz na 4.5 roku przed końcem wsparcia.

Windows 11 jak już wcześniej wspomniałem to antykonsumenckie gówno z wygórowanymi wymaganiami sprzętowymi. A Microsoft zamiast pogodzić się że z Windows 11 już nic nie będzie, że ten system nie odniesie sukcesu i wypuścić być może dużo lepszy system Windows 12, wciąż BEZSENSOWNIE walczą o Windows 11 i już niedługo wypuszczą dla tego systemu aktualizację 24H2 i nie wydłużą darmowego wsparcia dla Windows 10 o co najmniej 2 – 3 lata.

Szczerze mówiąc wątpię żeby do października 2025 udział w rynku Windowsa 10 spadł jakoś drastycznie.

Microsoft naprawdę chce pozostawić aż tylu użytkowników Windows 10 na lodzie?! Chcą setki milionów komputerów zamienić w elektrośmieci?! Naprawdę ZERO logiki…

Mam szczerą nadzieję że ludzie zaczną porzucać systemy Microsoftu i przerzucą się na Mac OS lub którąś z dystrybucji Linuxa.

JEBAĆ MICROSHIT!

9
5

RE: ,,Miejski turpizm”

 DALL-E-2024-04-02-06-17-15-Two-rats-dressed-in-elegant-suits-sitting-at-a-bus-stop-surrounded-by-tra

Nie ma lepszego przykładu niż Wrocław. Na przedwojennych, czy przed 1944 rokiem, fotografiach przepiękne, czyste i zadbane miasto. Synonim niemieckiego porządku i ładu. A teraz jeden wielki śmietnik i syf. Miasto słynne z ilości wszechobecnych szczurów. Ale jak ma być inaczej jak wszędzie walają się resztki jedzenia, butelki po różnych trunkach, pety i inne śmieci. ,,Polskiej świni” jak to trafnie określają Niemcy, uschła by ręka jakby trafił z odpadkiem do śmietnika. Do tego wszędzie bazgroły na murach, zdewastowane wiaty przystankowe itp…Największa tragedia dla tego miasta to dostanie się w ,,brudne polskie łapska”

13
9

Polski Mirek/Janusz na budowie

DALL-E-2024-04-02-06-16-01-A-humorous-scene-showing-construction-workers-in-Poland-rapidly-switching

Zapierdalają tylko wtedy, gdy szef obserwuje. Odjedzie, to wszyscy telefon, fajeczka i wyjebane na robotę. Zobaczą, że jedzie szef i zaczynają gadkę – kurwa, kurwa szybko, szybko dawaj robimy, ładuj piach, rób zaprawę itd itp.

12
8

Zwracajcie uwagę na technikę ćwiczeń

 DALL-E-2024-04-02-06-11-22-A-comically-small-dog-attempting-to-lift-oversized-dumbbells-with-a-backg

Post szczególnie kieruję do młodych użytkowników siłowni trenujących naturalnie bez teścia, metki i innego dopingu. Nie wzorujcie się na filmikach Ronniego Colemana, który szarpał ciałem we wszystkich ćwiczeniach i robił półruchy. Tyle cyklów, co on napierdalał dziennie, to on rósł równie dobrze od drapania się po dupie przed telewizorem. Branie przykładowo na biceps hantli 30! + kg to głupota i proszenie się o zerwanie mięśnia (biceps jest małym mięśniem i nie potrzebuje chuj wie ile kg). Oczywiście nie przesadzajcie też w drugą stronę, bo machanie hantelkami 2,3 kg też chuja da.

5
9

Do plebsu z kundlami słòw o kulturce kilka

 DALL-E-2024-04-02-06-10-20-A-humorous-scene-in-a-park-where-dogs-on-leashes-are-excitedly-greeting-e

Ludzie z psami to plebs.Naprawde!!!!!Czy taki idiota bądz idiotka nie rozumie w tym zakłutym łbie prymitywnym,ze psa na spacerze sie pilnuje a nie,ze smierdziel rzuca sie zkłami na spokojnych ludzi ktòrzy chca sobie posiedziec w parku.Nie każdy kocha te zwierzeta i chce kintakt z obcym psem.To tak jakbym głaskała po jajach obcego chłopa w parku.Własciciele tych zwierzat skumajcie,ze nie każdy dostaje hujozy ze szczescia na widok szczekajacych odbytòw

23
4

ile mieszkań mam kupić żeby godnie żyć?

 DALL-E-2024-04-02-06-09-03-A-humorous-scene-depicting-the-struggle-of-finding-the-perfect-apartment-

Zastanawiam się, ile mieszkań trzeba kupić lub wynająć aby godnie żyć. Z pierwszego z kupionego przeze mnie mieszkania na własność wypieprzyli mnie sąsiedzi, którym wszystko nie odpowiadało: a to, że spuszczam wodę najpierw nocą, potem wieczorem, wreszcie w południe, a to że rozmawiam przez telefon w ciągu dnia, a to że przemieszczam się, że chrapię. W końcu się skarżyli, że źle się czują w mojej obecności i że jak chcę mieć spokój to lepiej abym nie zbliżał się do swojego mieszkania. W drugim mieszkaniu miałem za głośnych sąsiadów i to ja musiałem się wyprowadzić bo nie warto kopać konia, i tak odkopie. Kredyty spłacam do dziś. obecnie już wynajmuję gdyż nie stać mnie na zakup kolejnych mieszkań w których mogą mnie nie zaakceptować a wtedy trzeba się trzymać z dala od swojego mieszkania.

4
7