Bydło na ulicach

Człowiek wraca zmęczony z pracy chce sobie odpocząć wieczorem, spędzić jakoś chwile ze swoją kobietą, albo nawet iść spać i nic z tego bo hałas na zewnątrz taki, że o ja pierdole. Bez względu na godzinę. Bachory wrzeszczą pod oknami, trąbią jakimiś zabawkami, piszczą i generalnie drą ryje. Matki ciągle wydzierają się za swoimi maluchami, już wszystkie imiona chyba słyszałem, nawet jakieś debilne typu Brajan i co chwila taki mały delikwent leci w ryk. Nawiasem mówiąc co to ma być za imię? BRAJAN?! Wracając do tematu, to młodziaki natomiast, co drugie słowo przekleństwo a wieczorem to już są pijani i śpiewają wtedy jak debile. Niektórych to ja słyszę teraz codziennie. No takim to ja zazdroszczę, szkoda że jak ja byłem nastolatkiem to tak nie było. A ostatnio nawet koło 3 w nocy chyba już było, jakieś 16 letnie gówniary stały pod oknami i plotkowały która to komu pały nie obrabiała na imprezie. Ja pierdole. Gratulacje dla rodziców, są na pewno dumni z małolat. Gdzie ja mieszkam? To niby zwykłe osiedle, nie w centrum miasta, a ja się czuje jak w zoo. Kurwa no 5 lat temu to tak nie było jak pamiętam. Tak od 2 lat zaobserwowałem, coraz większy hałas i generalne bydło wśród mlodzieży. Okna mam na dość popularną ścieżkę którą codziennie przewija się mnóstwo sztuk klasycznego polskiego bydła. Już wolę zimę bo wtedy dupa marznie im wszystkim w locie i siedzą po domach, tam zachlewają pyski a bachory w zaciszu mieszkania się udzielają no i w sumie ja sam okna mam zamknięte. Mówię wam, dorobię się i już z narzeczoną planujemy zmienić miejsce zamieszkania.

75
4

Komentarze do "Bydło na ulicach"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Stary, nie martw się tak jest wszędzie. Cicho jest tylko wtedy jak deszcz pada albo pizga, to siedzą w norach i tam się udzielają….

    13

    2
    Odpowiedz
  3. jedno słowo – postkomunizm

    3

    5
    Odpowiedz
  4. Mój kuzyn ma tak na imię i nie wiem co za problem. Poza tym to zgoda. Hałas w chuj w mieście. Ost. mi koło osiedla dobudowali drogę to już w ogóle tragedia ( choć później dobudują blok to może będzie trochę lepiej ) ponieważ okno mam szeroko otwarte bo ciepło no i przejedzie np. jakiś głośny motocykl to mi się niesie prosto do pokoju ( powinien być jakiś zakaz na zbyt głośne pojazdy kołowe ) albo co chwila syreny napierdalają lub wczoraj przyjechały jakieś łyse pały no i oczywiście dawali po gazie w swoich samochodach i kurwa kolejny hałas. Czasem samolot przywali dźwiękiem, czasem helihupa albo sąsiad wiertarką i tak dzień w dzień.

    2

    3
    Odpowiedz
  5. Mój kuzyn ma tak na imię i nie wiem co za problem. Poza tym to zgoda. Hałas w chuj w mieście. Ost. mi koło osiedla dobudowali drogę to już w ogóle tragedia ( choć później dobudują blok to może będzie trochę lepiej ) ponieważ okno mam szeroko otwarte bo ciepło no i przejedzie np. jakiś głośny motocykl to mi się niesie prosto do pokoju ( powinien być jakiś zakaz na zbyt głośne pojazdy kołowe ) albo co chwila syreny napierdalają lub wczoraj przyjechały jakieś łyse pały no i oczywiście dawali po gazie w swoich samochodach i kurwa kolejny hałas. Czasem samolot przywali dźwiękiem, czasem helihupa albo sąsiad wiertarką i tak dzień w dzień. Zapomniałem dodać, ale jeszcze są całkiem zatłoczone tory obok no i czasem głośna koparka napierdala bo jak napisałem, osiedle mi poszerzają.

    1

    4
    Odpowiedz
  6. Będzie tak dopóty dopóki nie wyniesiesz się z mrówkowca. Ewentualnie poproś Mesia żeby dał ci nadgodziny przy taśmie, wtedy wrócisz do chaty wypompowany, zalegniesz na wyrze i żadnego darcia mordy nie usłyszysz. Gwarantuje Ci to.

    5

    0
    Odpowiedz
  7. Ja też mam wrażenie, że się pogorszyło. Patologia na każdym rogu, słowo daję, aż strach wyleźć z mieszkania. Moja babcia mieszkała na osiedlu w małym mieście na lubelszczyznie – dziś mieszka tam siostra i mam porównanie jak było 10 lat temu, a jak jest teraz, gdy odwiedzam to miejsce w okresie wakacyjnym. Dobrze zobrazuje to pewna sytuacja: wychodzę z mieszkania z rowerem, na klatce schodowej ojciec opiernicza za coś chłopaczka, że ten ma się stawić na komisariacie (za coś tam), a jak nie to go nie wpuści do domu. Wychodzę przed klatkę, zawiązuję buta i słyszę jak obok za rogiem matka opiernicza dziewczynkę słowami typu „ty jesteś nienormalna!”. Patrzę się na nią jak na debilkę i widzę, że matka się peszy. Kurwa z lekką konsternacją wsiadam na rower i jadę. PARĘ METRÓW za kolejnym rogiem grupa nastolatków stoi i coś chleje oraz gapi się badawczo jak przejeżdżam, patrzę tym razem z politowaniem jak spędzają czas w południe. 😀 Dobra no jadę dalej kurwa, myślę sobie o tym, jak zrobiło się tu chujowo. Mijam parking dla drugiego bloku, przemieszczam się przez pasy i co widzę? Kolejną grupkę nastolatków, którzy to z kolei opanowali teren przed Żabką i też coś chleją. Druga sprawa to osiedlowy kebab i regularne bójki młodych facetów, którzy biorą dopalacze. Owszem 10 lat temu też byli pijacy, kryminaliści, patologia starsza i młodsza – ale było ich kilku, a teraz zdominowali osiedlowy krajobraz.

    26

    0
    Odpowiedz
  8. Masz rację, też mnie wkurwia, że ludzie totalnie mają w dupie innych. Nikt się z nikim nie liczy. Moja sąsiadka drze mordę na swoje dzieci, dzieci drą mordy cały dzień na podwórku, inny napierdala młotkiem cały dzień bo próbuje z syrenki wykuć mercedesa. A najgorsze są męty co stoją mi pod oknem wieczorami i przepitymi głosami wymieniają się „mądrościami” a między ku…i ch… nie ma praktycznie żadnych innych słów. Dziwki co wracają o 2-3 nad ranem też mam. I co ciekawe , mimo, ze często są z facetami , słyszę tylko ich mordy. Mam ochotę wyjść i napierdalać ich kamieniami, suki jebane.
    Są kraje na świecie, gdzie to jest niedopuszczalne. Nie ma żadnych wrzasków, koszenia trawy w niedzielę, i darcia mordy w nocy, ale do tych krajów z kulturą bardzo nam daleko. Zima, jest moim wybawieniem i jak deszcz pada…ale nie rozumiem dlaczego te ścierwa nie ogarniają, że nie są sami na świecie.
    Dziękuję Ci za tą chujnię, bo już myślałem, że ze mną jest coś nie tak. Aha, i mieszkam w domku, więc zanim się przeprowadzisz sprawdź sąsiedztwo.

    17

    0
    Odpowiedz
    1. Mnie denerwuje, że każdy by gadał, a nikt nie potrafi słuchać. Niemal nikt. Kogo interesuje 2 człowiek tak choćby z kultury jeśli nie z czystej ciekawości. Ludzie słuchajcie.

      8

      0
      Odpowiedz
  9. Bydło to dopiero będzie jak wpuścimy tu islamskich imigrantów…

    3

    7
    Odpowiedz
  10. Pierdolisz 🙂 sam jako dzieciak pewnie darłeś ryja. Wyrosłeś i pewnie część z tych piłujących buzie dzieciaków (sam mam dwoje) też na kogoś wyjdzie. Więc tutaj zluzuj. Co di piłujących mordy dorosłych, rozumiem i podzielam, ale sam tego nie zmienisz…

    1

    7
    Odpowiedz
  11. Bo masz pod oknem tą ścieżkę i to całe rozwiązanie. U mnie na osiedlu słychać czasem dzieciaki – generalnie mi to nie przeszkadza – albo przejdą jakieś pijane mordy, pośmieją się, podrą ryja i pójdą.

    0

    0
    Odpowiedz
  12. Jeśli chodzi o klnące dzieciaki to w pełni się zgadzam. Zimny pot mnie oblewa jak słyszę jak oni się wyrażają. Dzisiaj przechodziłam obok boiska szkolnego, grały tam dzieci mniej więcej w wieku dwunastu lat. Wypadła im piłka poza bramy boiska i jeden z nich do mnie „Zapie*dalaj ku*wa po tą piłkę”. W te kilka sekund z jego ustach wyszło więcej przekleństw niż z moich w ciągu całego życia.

    1

    0
    Odpowiedz
  13. Mam na imię Wanessa i jestem z tego imienia dumna!!!

    1

    2
    Odpowiedz