Dupa ze mnie nie facet

Dlaczego jestem takim pierdołą? Jak Bozia dawała rozum, urodę i inne rzeczy to chyba zapomniałem ustać w kolejce po jaja… taki ze mnie mięczak, że ja pierdolę. Nie potrafię zagadać do obcej babki. 22 lata na karku, a ja w życiu panny nie miałem. O ruchaniu nie wspomnę, ale to nie jest najważniejsze, to może poczekać. Przecież jak podejdę i zagadam, i się lasce nie spodobam to się nic nie stanie, tego kwiatu jest pół światu, ale nie kurwa, nie potrafię. Brzydki jakoś okrutnie też nie jestem, oleju w głowie trochę mam. Pizda jestem umrę sam!

51
76

Komentarze do "Dupa ze mnie nie facet"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Przyczaj się w SEXSHOPie i jak w kolejce jakaś kobita będzie wybierać wibratory, zagadaj, przedstaw się i zaproponuj, że możesz użyczyć swojego wibratora o napędzie jądrowym. Proste?

    1

    0
    Odpowiedz
  3. Jak jesteś taki jak mówisz, to ja Cię biorę! Z resztą, zazwyczaj to ja zagaduję do facetów, więc może kiedyś trafię na Ciebie 😀 Trzymaj się i nie martw się babami, młody jeszcze jesteś i przyjdzię czas, że nie będziesz się mógł opędzić od bab 🙂

    0

    0
    Odpowiedz
  4. Ułoży się. Musisz być jak delfin: Mocny, ale także łagodny, jeśli chcesz aby wiele na ciebie „leciało’

    0

    0
    Odpowiedz
  5. haha odwagi kolego, niektóre kobiety lubią pizdy

    0

    0
    Odpowiedz
  6. Im bardziej ci zależy, tym bardziej będziesz się nakręcał, będziesz bardziej zestresowany i wtedy ci na pewno nie wyjdzie. Jak mawiał pewien klasyk: Miej wyjebane a będzie ci dane. Luz i dystans to podstawa

    0

    0
    Odpowiedz
  7. Jesteś klasycznym przykładem faceta, który nie myśli chujem, tylko głową. Temat ten był rozpracowywany przez dziesiątki poprzednich postów i komentarzy. Poczytaj sobie to może coś zrozumiesz, aczkolwiek nie bierz sobie wszystkiego nazbyt serio. Narząd, którego nie używasz zgodnie z przeznaczeniem słabnie i obumiera. Ćwiczenie samemu w kiblu czy pod pierzyną to nie jest wyjście z sytuacji. Jak nie możesz wyrwać dupy, ot tak, po prostu, odłóż parę złotych i umów się z fajną kurwą. Są specjalistki od rozprawiczania takich jak ty. Dyskretne, wyrozumiałe i zmysłowe. Taka wszystko ci pokaże i wytłumaczy i to za kilka stówek … u niej w domu. Dyskrecja gwarantowana. Nie zwlekaj!

    0

    0
    Odpowiedz
  8. Jakiś czas temu też tak się zachowywałem. Powiem ci jak udało mi się ogarnąć. Weź kumpla (musisz być z kumplem, to jest motywacja, której potrzebujesz żeby nie zjebać i nie powiedzieć sobie ‚mam dzisiaj zły dzień’) i razem z nim zagrajcie ;p każdy z was musi zagadać do dziewczyny i spytać się o godzinę, dowiadujesz się i idziesz dalej. Potem robisz coś trudniejszego niż pytanie o godzinę. Nie wiem, wysępiasz szluga, złotydziesięć na bilet, prosisz o ognia, cokolwiek, potem następna dziewczyna i coś jeszcze trudniejszego. Taki trening, po którym zagadywanie do dziewczyn nie będzie trudne. I na pewno żadna nie zapamięta cię jako zjeba co to biegał i pytał się o godzinę. W najgorszym wypadku zapomną o tobie po 20 sekundach, w najlepszym będą opowiadać koleżankom jak to jakiś słodki chłopak próbował do nich zarywać, ale był trochę nieśmiały, więc dał sobie spokój (jeśli to prawda co o sobie piszesz). Pozdrawiam, powodzenia, dasz radę.

    0

    0
    Odpowiedz
  9. wyjście do knajpy+pare piwek+dobra muzyka+dobry klimat+zagadywanie do innych ludzi= prędzej czy później ..tadaaaa

    0

    0
    Odpowiedz
  10. Jestem w podobnej sytuacji tyle że mam na karku 30 lat.

    0

    0
    Odpowiedz