Kundle w blokach

Mieszkam w dużym mieście w bloku, na porządnym – wydawałoby się – osiedlu – młode rodzinki z bachorami i takie tam. Nienawidzę właścicieli psów chowających swoje kundle w mieszkaniach w blokach – większość z nich to skurwysyny, które za nic mają poczucie estetyki, czy choćby zwykłą przyzwoitość. Dziś dla przykładu jeden z nich odlał się swoim kundlem na klatkę schodową i chuj – zero jakiegokolwiek poczucia, że powinien to sprzątnąć. Szczochy jeszcze nie zdążyły wyschnąć od południa, a ludzie łażą po klatce, wdeptują w to i roznoszą ten smród – bo niby co mają zrobić – wyręczyć tego skrajnego śmiecioburaka i za niego posprzątać? Całe schody już są tym ubrudzone. Skąd bierze się taka chołota? – przecież to ręce człowiekowi opadają, jak się widzi coś takiego.

71
75

Komentarze do "Kundle w blokach"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. co racja to racja sam mam sąsiada piętro niżej jego sierściuch zawsze zaszczaklatke co dzień tak jest i to akurat w porach kiedy sprzątaczka dawno zamiotła klatke. No tak mam ochote mu przypiwrdolić że aż nie wiem, jak można być takim skurwysynem żeby nie sprzątnąć po psie. Napstępnym razem jak on nie sprzątnie to ja sprzątne jego i tego pchlarza pzdr 😛

    0

    0
    Odpowiedz
  3. Nie umiesz mu nalać na drzwi?:D

    0

    0
    Odpowiedz
  4. Tak jest naszczaj hujowi na drzwi 😀 Niech wącha skurwiel.

    0

    0
    Odpowiedz
  5. Wylej mu się w nocy pod drzwiami. albo jebnij mu słoik z moczem na wycieraczkę.

    0

    0
    Odpowiedz
  6. @2 niech leje po progu i futrynie powoli, żeby mocz przedostał się do środka:)

    0

    0
    Odpowiedz
  7. Przecież to nie wina psów, tylko ludzi którzy mie potrafią sie zaopiekować psem

    0

    0
    Odpowiedz
  8. ,,odlał się swoim kundlem.”- LOL!
    Co za patola, to gdzie ty mieszkasz u mnie na osiedlu pieski srają na trawnikach, pod żywopłotem i tak powinno być.

    0

    0
    Odpowiedz
  9. Mieszkasz w jakiejś patolskiej klatce. Ja całe życie mam psa i mieszkałam w bloku. Nie wyobrażam sobie żeby mój pies narobił na klatce. Na podwórku też było sprzątane. Natomiast patole co nienawidzą psów, darły mordy z okna jeszcze pies kupę robił a ja nie zdążyłam wyciągnąć torebki. Dobrze wiedzą, że zawsze było posprzątane ale nie morde trzeba drzeć i posiać trochę terroru. Dzieciory rozwrzeszczane też potrafią nasikać w klatkach bo im się nie chce do domu iść, a żulernia na ośkach. Zwróć uwagę ludziom a nie do zwierząt się przypierdalasz. 2 dni temu też jakiś fiut tu pisał, że mu na wsi psy nie pasują. I tak żle i tak nie dobrze. Ludzie kurwa opanujcie się. Kurwa co za świat.

    0

    0
    Odpowiedz
  10. Moja siostra mieszka w starej przedwojennej kamienicy i to samo. Prawie wszyscy mają psy, te psy szczają po ścianach i po poręczy, sam widziałem. Właściciele nic sobie z tego nie robią. Siostra mówi że nie raz po klatce walają się psie gówna. Poza tym jedna pojebana sąsiadka non stop otwiera na oścież drzwi na klatkę i jak suki mają cieczki to na klatkę przychodzą te bezdomne psy i jest w ogóle hardkor i obora. No ale tu se Polska, tu se ne da. Zdradzę wam moi mili TAJEMNICĘ BLOKOWO-KAMIENICZNYCH CHUJNI! 50% ludzi w miastach ma korzenie wiejskie i to nie z dzisiejszej wsi która w większości jest po prostu zbiorem domków jednorodzinnych, tylko ze wsi wczesnego PRL gdzie w domu na podłodze gasiło się kiepy, srało się do wiadra, kąpało raz na miesiąc a myło raz na 3 dni, jedyną rozrywką było picie bimbru albo tanich win. Ten plebs przeprowadził się do miast i jeszcze pół biedy jak się zmiksował z ludźmi na poziomie, od pokoleń żyjących w miastach, w kamienicach. Wówczas szybko się przystosowali, przynajmniej częściowo. Ale taka wieśniara x ochajtała się z wieśniakiem y i dostali od władz PRL mieszkanko w bloku i potem robią trzodę niczym Balcerek w Alternatywy 4. I potem są chujnie blokowe czy kamieniczne, że kurwa drą ryje po nocy, że chleją i się drą, że syfią na klatce, że ich psy srają po klatce, że muza na ful. Zwrócisz takiemu uwagę to wyskoczy z ryjem albo się obrazi na amen, bo według takiego wieśniaka wszystko jest w porządku, nie zdaje sobie sprawy, że coś jest nie tak, uważa że to ty jesteś jakiś pojebany pański piesek. Dzieci tychże wieśniaków są takie same bo niby jakie mają być, skoro wychowują się w syfie i smrodzie. Biorą przykład ze starych. Czasem trzeba kilku pokoleń żeby tacy ludzie znormalnieli, muszą się miksować z wielopokoleniowym mieszczaństwem. Bo jak córka z takiego zdegenerowanego małżeństwa prl-owskich wieśniaków ochajta się z synem innego, analogicznego małżeństwa, to stworzą równie popierdoloną parę, choć teoretycznie oboje są już wychowani w mieście. Niestety jak natężenie takiego chłopskiego elementu w kamienicy jest duże, często siłą rzeczy ‚normalni’ mieszkańcy chamieją, zamiast schamieni normalnieć. I tak nam się często degeneruje społeczeństwo. Z chamstwem argumentami nie wygrasz, tu trzeba krótko, albo wpierdol, albo chociaż na pały żeby po kieszeni dostali. Pozdrawiam.

    0

    0
    Odpowiedz
  11. Człowiek, który ma choć trochę empatii w sobie wie, że może to przeszkadzać innym i widzi trochę więcej niż czubek swojego nosa. To jest czysty egoizm, a skoro on ma prawo do tego, by uprzykrzać Ci życie, to Ty zrób mu to samo. Odlej mu się na drzwi. Oko za oko, choć co niektórzy woleliby nadstawić drugi policzek i nauczać takich głąbów, którzy i tak niczego nie pojmą. Na to już za późno, nie jesteście dziećmi a Ty nie jesteś jego starym, by tracić czas na naukę. Mówię Ci, wylej mu się na drzwi.

    0

    0
    Odpowiedz
  12. Dlaczego go nie opierdoliłeś? Nasra i też będziesz po cichu komentował? Takim chujom trzeba prosto z mostu wyjechać między oczy.

    1

    0
    Odpowiedz
  13. Do. 6 Chuj mnie obchodzi czy wina psa czy człowieka. Ma być czysto! Pies na smyczy a jak duży to w kagańcu. PO 3 mandatach straż miejska powinna konfiskować psy, bo niektórzy nie nadają się na właścicieli.

    1

    0
    Odpowiedz