Pojebane fajki i ja

Siema wszystkim. Otóż mam strasznie popierdolona misje. Mam 21 lat. Mój problem dotyczy fajek, a właściwie to ich nieszczęsnego rzucania. A więc pale już 7 wiosen, tak jest, zacząłem palić za gówniarza, a teraz płacz, dobrze mama mówiła. W międzyczasie rzucałem je ponad sto razy i tylko raz mi się udało odstawić to na cale 2 MIECHY tuż przed wyjazdem, no ALE… była motywacja basenik trochę biegałem i co? I chuj, że tak powiem. W końcu przyszedł ten wyjazd zagranice do roboty z kolegą, który palił i od tamtej pory furam dalej. Wracać do sportu się odechciało bo pale i czort wie czy znów nie zaczne jeśli miałoby się udać zaprzestać. No dobra, chcąc nie chcąc w końcu nadszedł ten czas ze od tygodnia dzień w dzień próbuje to odstawić bo buntuje się umysł, kondycja pada a i płuca nie dają rady i jak już pól dnia nie pale wyjdę na miasto przejdzie koło mnie taki zjeb co sobie ćmi tego szluga i no w dupe moje myśli idą takim tokiem:
„A może bym zapalił? (w tym momencie coś we mnie ogłasza protest…), nie no po co Ci to, (…i równie szybko jak się odezwało przegrywa), chuj zapale rzucę jutro” no i tak w kółko. Toż to kurwa się we łbie nie mieści przecież nie przestane wychodzić do ludzi żeby odstawić nałóg. Chuj ze mnie nie facet jak rządzą mną papierosy. I to mnie wkurwia tak że patrz punkt 3 bo mi nie dopuszczą tego poematu i cały ten zryty tekst pójdzie na darmo w kosz. I to mnie boli. Wasze zdrowie.

38
81

Komentarze do "Pojebane fajki i ja"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. jedno słowo: słabe plemniki.

    0

    1
    Odpowiedz
  3. Kup se e papierosa, inaczej nie rzucisz za chuja. Tez palilem 8 lat pety i od pol roku pociagam tykko i BEZ WYJATKU elektryka, wrocil smak i wech, pluco jak nowe, kondycja lepsza i jak to cie nie przekonuje to jeszcze mega plusem jest wiecej kasy w portfelu. Wydawalem ponad 3 aetki misiecznie na szlugi, teraz maxymalnie 100 ziko raz na kwart.
    Wczesniej tez probowalem i ni chuja, skutek ciagle ten sam.
    Najpierw zwalczysz glod nikotynowy, potem mozna odzwyczajac sie od nawyku trzymania w ryju dymiacego sie patyka.
    Powodzenia geju!

    0

    1
    Odpowiedz
  4. Masz słabą wole jak każdy robol.

    1

    0
    Odpowiedz
  5. nie pierdol, idź do lekarza i poproś o tabex i tyle na temat

    0

    0
    Odpowiedz
  6. I dzięki takim frajerom przemysł tytoniowy przetrwa wszystkie zawieruchy oraz podwyżki cen i będzie istniał dłużej niż cały wszechświat.

    0

    0
    Odpowiedz
  7. Jesteście wszyscy jacyś zjebani z tym paleniem. Na twoją chujnię nie znam odpowiedzi bo taki problem
    nie mieści mi się w głowie. To tak jakby pedał zapytał mnie jak przestać być pedałem? Nie wiem bo nie rozumiem po co pedały są pedałami, to obleśne. Tak samo nie rozumiem po co ludzie palą. Może ma to związek z psychologią tłumu. Zauważ że kiedy w stadzie jeden baran zabeczy, reszta robi to samo. Tak samo grupa ludzi słuchająca jakiegoś wykładu, jeden się zaśmieje, reszta robi to samo. Może z paleniem też jest tak że ludzie palą bo większość to robi, a po jakimś czasie to staje się przyzwyczajeniem. Takim samym jak przyzwyczajenie do cukru czy smaku jakiejś potrawy.

    1

    1
    Odpowiedz
  8. Znam masę takich osób, za gówniarza fafarafa fajki puszczanie się kozakowanie itd. I co? Jeden kozak uciekł za granicę, bo chciał kantować dostawców amfy, inne bawią samotnie dzieci lub żyją w ‚szczęśliwych’ wpadkowych małżeństwach, następni nie trzymają grosza przy duszy bo nałogi, fajki piffko i maszyna. A potem tydzień po wypłacie kurwa pożycz. Nie żal mi takich ludzi, każdy jest kowalem swojego losu. Nie od Ciebie zależało, czy pochodzisz z biednej czy bogatej rodziny. Ale od Cb zależało, czy będziesz palił dla szpanu, czy nie wkrecał się w gówno.

    0

    0
    Odpowiedz
  9. Być może tak naprawdę nie chcesz?! a spróbuj zamienić papierosy na cygaro co 2-3 dni lub fajkę z jakimś ciekawym tytoniem tak na początek :D!

    0

    0
    Odpowiedz
  10. No to zdechniesz jak pies i chuj. Co nas to obchodzi!

    1

    0
    Odpowiedz
  11. Przeczytaj książkę ” Allen Carr Jak skutecznie rzucić palenie” jak to Ci nie po może to kurwa nic ci nie pomoże.

    0

    0
    Odpowiedz
  12. Nie dzialaja mysli o tym, ze bedziesz piekny, mlody i zdrowy? Ze nie wydasz w chuj kasy za ktora po 2-3 latach moglbys pojechac na wymarzone wakacje? Podpowiem ci co powinienies zrobic. Codziennie, jesli tylko zobaczysz fajke powiedz sobie tak: „PALENIE POWODUJE CZĘSTSZĄ IMPOTENCJE ! Nie chcesz w przyszlosci pociupciac?” Po kilku takich powtorzeniach nawet nie bedziesz chcial spojrzec na te swinstwo! Ach i tak, sprawa raka jader, to tez zwieksza sie prawdopodobienstwo zchorowania. Pamietaj, kazdy moze zachorowac. Nie chcialbys tego. NN.

    0

    0
    Odpowiedz
  13. Powiem krótko, mam to samo. Tylko ja palę 3 lata i też za chuja nie mogę rzucić. To się wydaje takie proste tylko tym, którzy nigdy nie palili nałogowo, ale jest to naprawdę przekurwiona sprawa. Ciągle ciągnie do tego, w wolnej chwili człowiek myśli o szlugu, bo nie ma co ze sobą zrobić itd. A już najgorzej jest jak się gdzieś wyjdzie ze znajomymi, zimny browarek nie smakuje tak samo bez szluga i cała radość ze spotkania bez zapalenia znika. Pozdrówko i powodzenia w rzucaniu 😉

    0

    1
    Odpowiedz
  14. eFajek może?

    0

    1
    Odpowiedz
  15. Moja ciotka właśnie zeszła na raka, była po 50tce i doszła do wyniku 3 paczki dziennie. Powodzenia.

    1

    0
    Odpowiedz
  16. Zacznij palić herbatę

    0

    0
    Odpowiedz
  17. TABEX!!!! Mi pomógł, po nim fajki przestają smakować!
    Marcin

    0

    0
    Odpowiedz
  18. Zrób sobie fajkę z suszonego łajna krowiego, wypal i pomyśl. To co ludziska kupują jako papierosy to odpad z produkcji cygar. Tak jak masarzyści w masarniach wycinają schaby, polędwice, szynki i inne wartościowe kawałki a całe pozostałe truchło, syf i ścierwo idzie w kiełbę, to w przemyśle tytoniowym papieros to jest właśnie ta kiełba, ale i na to jest sposób – ćmij tylko to co sam wychodujesz w doniczce.

    0

    0
    Odpowiedz
  19. Tak czy inaczej zdechniesz. Jak wszyscy. Co za jebana różnica 10 lat wcześniej czy później. Tylko nie rozumiem jak możesz się tak łatwo dawać dymać producentom papierosów i państwu (akcyza). Zrób hodowle zielska jak musisz.

    1

    0
    Odpowiedz