Półtorej tygodnia… no żesz kurwa

No boli mnie, że spora część osób tak strasznie kaleczy swój ojczysty język.
Jak można w ten sposób mówić i jakim zjebem trzeba być żeby dodatkowo obrażać się za zwrócenie uwagi.
I mówi później jeden z drugim inteligent: półtorej tygodnia (dnia, miesiąca), jakby trudno było zapamiętać, że tydzień nie jest kobietą.
Kto ich kurwa uczył polskiego?
Półtorej godziny – bolało? (choć znam qwa osoby co mówią „półtora godziny”, masakra)
Ja wiem, że język polski jest trudny dla obcokrajowców ale czy naprawdę tak trudno obczaić jego podstawy gdy mieszkasz tu od urodzenia?
Nie wiem po chuj to wszystko spłodziłem bo podejrzewam, że duża część naszego społeczeństwa ma wyjebane jak się poprawnie pisze…..ważne dla nich, że działa facebook, a reszta się jakoś ułoży.

33
27

Komentarze do "Półtorej tygodnia… no żesz kurwa"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Bardzo ładna zmiana strony

    4

    0
    Odpowiedz
  3. Jenzyk polski jest trudny, nie tylko dla obokrajowcuf. I masz racje , mnie terz to wkórwia jak czytam np. na Onecie komenty i zastanawiam sie co sie z tym społeczeństwem dzieje. Kompletne zdebilenie, ale czemu sie dziwic jak w czasie wojny ruskie i niemce wymordowali osiemdziesiont procent inteligencji, czego oczekujesz? rze debile co sie po wojnie rozmnorzyli nagle zapełniom nasz kraj ajsztajnami?

    6

    0
    Odpowiedz
  4. Masz nerwicę. Na łożu śmierci będziesz wspominał swoje nerwice jak to Cię pochłaniały błędy językowe, a tak naprawdę to zupełnie nieistotne.

    4

    2
    Odpowiedz
  5. Ja jebie, ale się dojebujesz. Mnie też to wkurza, ale bez przesady, jak nie ma jakichś mega błędów, to puszczam mimo ucha to i koniec, wysrane. Nie będę uczył ojca, że mówi się wziąć, a nie wziąść, bo mi kurwa głupio mu zwrócić uwagę. A z pisownią jest też różnie, wielu używa swoich własnych sformułowań, pisze na przykład fejsbuk, albo aftobus, choojnia – dla beki, a Ty się spinasz. Przynajmniej jest kryterium, na podstawie którego można ocenić, czy brać jakiś tekst, czy wypowiedź, na poważnie czy nie. Jak ktoś jedzie w nieco poważnym tekście z literówkami czy gada niepoprawnie, to wiadomo, że i najczęściej niewiele może mi przekazać.

    1

    0
    Odpowiedz
  6. Leję na konwencje (ogólnie przyjęte normy postępowania). Żyję po swojemu i mam w nosie co inni o mnie myślą, mówię i piszę jak mi się podoba. PS Pisałem ten komentarz półtora minuty.

    3

    1
    Odpowiedz
  7. Na pohibel dislektikom!

    3

    0
    Odpowiedz
  8. A ja ci powiem, że z tym błędem zacząłem się niedawno spotykać, właśnie niedawno zwróciłem na niego uwagę, a potem nawet u kogoś z rodziny się pojawił, kto wcześniej raczej tak nie mówił, nie wiem czy to taki trend, że jedni od drugich zaczęli ten błąd przejmować?

    0

    0
    Odpowiedz
  9. Jak nastanie rząd światowy to językiem urzędowym i jedym zresztą będzie angielski,a reszte się zliwiduje bo na cóż gojom bez tożsamości jakaś polska czy inna czeska mowa,zresztą to zaprzecza idei globalizmu i społeństwu robotów niczym się od siebie nie różniących i wykonujących wszystko mechanicznie według zaprogramowanego w nich wzorca postępowania

    1

    0
    Odpowiedz
  10. Mnie też to irytuje strasznie. Zwłaszcza w pracy. Np. mój niby wielki Pan Kierownik, a pisze maile z takimi bykami, że aż żal czytać. Porażka! Cóż, rozumiem, że nie każdy pisze bezbłędnie, ale…są granice 🙂 a tam, kurs ortografii wszystkim, joł !

    0

    0
    Odpowiedz
  11. Mam to samo. Pisałam swojego czasu na pewnym portalu z kilkoma osobami. I coż z tego,że gość dowcipny,wykształcony(?),nawet w miarę inteligentny ,a pisze „nie” z przymiotnikami osobno,a z czasownikami odwrotnie. Albo to nieszczęsne”wziełem” lub”wziołem”. Notowania takiego kogoś od razu spadają na łeb i szyję. Możecie mnie teraz zlinczować za to ,że moje uszy i oczy są wyczulone na błędy.

    2

    0
    Odpowiedz
  12. A spierdoliny typu „On używa do tego celu młotek.”? Młotka! Kogo? kurwa Czego? Albo „Mówiłam tym ludzią.” Ziemniaki w piwnicy gniją, jak to czytam. Najgorsze, że także w niby poważnej prasie na poziomie.

    2

    0
    Odpowiedz