Pożyczyłem taczkę

Ostatnio zauważyłem, że na mojej ulicy została otwarta hurtownia żwiru, wypożyczalnia taczek i przyczepek samochodowych. Kupiłem dom, robię remont generalny całości. Zaczynają mnie lubić sąsiedzi. Jeden przyszedł, żeby pożyczyć kilka taczek żwiru. Od razu pożyczył taczkę do żwiru. Wracam z pracy, a rodzinka przychodzi do mnie z prośbą żeby przetransportować im mebelki, bo mam 3 samochody i jeden duży z hakiem. Żona sąsiada mówi, że potrzebny im tylko samochód, bo przyczepkę już mają. A sąsiad do niej: ale ty głupia jesteś, przecież ta przyczepka to jest pożyczona (ode mnie).
Niedługo będą przychodzić po żarcie dla psa nieroby.

60
58

Komentarze do "Pożyczyłem taczkę"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. To po chuj im pożyczasz, skoro nie chcesz? Jak jesteś żyd to im po prostu powiedz, a nie z bólem dupy się uśmiechasz. Przynajmniej ujdziesz za odważnego.

    0

    0
    Odpowiedz
  3. Dobry zwyczaj – nie pożyczaj. Ot co.

    0

    0
    Odpowiedz
  4. Daj palec…

    0

    0
    Odpowiedz
  5. U nas zawrze żuli odwozimy na taczce do domu to taka ich prywatna taksówka.

    0

    0
    Odpowiedz
  6. niepotrzebnie byłeś taki przyjazny dla sąsiada, który przyszedł po żwir. Zobaczyli, że mają teraz z kogo doić. I póki się nie wyprowadzisz, albo nie powiesz im ostro żeby się odpierdolili, to tak będzie do samego końca, i to z coraz większym natężeniem. Trzym sie.

    0

    0
    Odpowiedz
  7. Nie taczkę tylko toczke…

    0

    0
    Odpowiedz
  8. Nie będzie tak źle, trochę asertywności kolega wykaże i będzie dobrze… idę bo mnie sranie dusi.

    0

    0
    Odpowiedz
  9. No mnie też sranie dusi jak to czytam 🙂 Też mi chujnia.

    0

    0
    Odpowiedz
  10. No z asertywnością nie jest lekko. Łatwo się mówi komentującym cwaniakom. Jednak konieczne musisz to zrobić. Sam widzisz, że oni się nie wstydzą pożyczać więc TY się nie wstydź odmówić.

    0

    0
    Odpowiedz
  11. nie jestem cwaniakiem tylko naprawdę mnie sranie dusi. Dusiło..

    0

    0
    Odpowiedz
  12. Heh. Musisz odwrócić sytuację na swoją korzyść. Ja kiedyś pożyczyłem kumplowi na wakacje auto ze zjebaną uszczelką pod głowicą, a później zwaliłem, że to niby jego wina. No i przytuliło się 2 tysie na naprawę 🙂 . Już więcej nie pożyczał 🙂

    0

    0
    Odpowiedz