Samiec beta

W nawiązaniu do wpisu „Wodzenie za nos”. Czyniąc długą historię krótką, kiedyś randkowałem z jedną dziewczyną poznaną online i było nam razem coraz lepiej choć nie byliśmy oficjalnie parą. Do momentu jak nagle zaczęła mnie unikać, zapewniając jednocześnie, ze wszystko ok -gdy pytałem co jest nie tak. W końcu dałem jej znać że to koniec, a ona mi zaczęła biadolić, że jej przykro że jest tak zajęta, etc. Oczywiście wiedziałem, że pierdoli i pewnie znalazła kogoś innego, i sam zacząłem się spotykać z innymi dziewczynami, znowu głównie poznanymi na tinderze.

Parę miesięcy później kiedy już miałem pokasowane aplikacje randkowe i chciałem odpocząć od tego syfu, tamta dziewczyna znowu zaczęła do mnie pisać, ale odpisywałem jej tylko na odchodne, bo miałem w pamięci jak mnie potraktowała wcześniej. Nawet nie zaproponowałem jej spotkania, po paru entuzjastycznych wiadomościach typu „co u Ciebie nowego” – a akurat wiele się wtedy zmieniło, przestałem odpisywać. Aż w końcu napisała wprost, że chce spróbować jeszcze raz, a ja jak debil się zgodziłem. Parę tygodni znowu było super, potem trochę gorzej, na koniec to już tragedia – ciągłe unikanie spotkań i wymyślanie wymówek, znowu z nią zerwałem, a ona jeszcze wyleciała do mnie z ryjem (!), że jak mam się tak obrażać, to ona nie chce się ze mną spotykać. Kurwa! Kiedy to ja musiałem ją wszędzie wyciągać, wozić, a ta pizda jeszcze robiła łaskę (nie mylić z laską, niestety). Byłem w czterech związkach w moim marnym, 25-letnim żywocie i jakoś tak wychodziło, że to ja je zawsze kończyłem, czułem się zawsze jak gówno kiedy to robiłem. Tylko że ja zawsze grałem w otwarte karty, mówiłem swoim partnerkom wprost że nic z tego nie będzie, a nie wodziłem je za nos przez 2 miesiące. Na dowód tego z wszystkimi moimi ex mam bardzo dobre relacje, doceniły moją szczerość i nawet z dwoma wciąż czasami rozmawiam przez telefon (mieszkają w obcych krajach). Ale teraz jestem tak wkurwiony jak nigdy i z tą cipą nie chce mieć nic wspólnego, choć oficjalnie nawet nie byliśmy parą. Niestety, mogę o taki stan rzeczy winić tylko siebie.

A zatem rada dla wszystkich facetów niedoświadczonych w związkach, bądź tych, którzy jeszcze nie mieli takiej sytuacji – jeśli kobieta ma wątpliwości, chce „drugiego podejścia”, a Ty wciąż masz w pamięci jak kiedyś szukała wymówek żeby się nie spotkać, nie zgadzaj się na nic. Zaciśnij zęby i powiedz jej, żeby spierdalała jak najdalej od Ciebie. Ona Ciebie nie pragnie, jesteś dla niej na ławce rezerwowych, będzie Cię wykorzystywać do momentu, aż znajdzie sobie kogoś lepszego, albo po prostu się jej znudzisz.

Pamiętam, że jak się z nią rozstałem pierwszy raz to nie spałem całą noc. Byłem lekko przygnębiony całą sytuacją. Teraz mam taki wkurw o mój zmarnowany czas i utratę godności, że ja takiego błędu na pewno więcej nie popełnie. Może to co tu napisałem jest banalną oczywistością, ale wierzę, że ktoś o podobnej sytuacji przeczyta ten wpis i będzie miał to na uwadze. Strzeżcie się takich głupich kurw. Pozdro

67
10

Komentarze do "Samiec beta"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Słyszałeś o czymś takim jak zakochanie, miłość, uczucia. Jak się kogoś pokocha to się z nim jest a jak do kogoś nic nie czujesz to z nim nie jesteś. Czy to takie trudne. Związek to nie tylko ruchanie, trzeba czuć coś więcej. Z tego co napisałeś wnioskuję, że masz problem z każdą kobietą bo jesteś egoistą i myślisz tylko o sobie. Jeżeli się nie zmienisz to zawsze będziesz sam. Musisz zrozumieć, że kobiety są inne. Przeczytaj książke „Mężczyźni są z Marsa, kobiety z Wenus”. Może zrozumiesz co robiłeś źle.

    3

    24
    Odpowiedz
    1. Nie strasz, nie strasz, bo się zesrasz i zostaniesz sama.

      4

      0
      Odpowiedz
    2. jesteś głupiom cipom(pisownia zamierzona)

      5

      0
      Odpowiedz
  3. Trzeba było zostać prawiczkiem i żyć marzeniami, tak jak ja

    16

    2
    Odpowiedz
  4. Masz rację, tylko będąc zakochanym trudno to dostrzec. Łapka up.

    3

    0
    Odpowiedz
  5. Wyruchałeś ją chociaż raz ?

    8

    2
    Odpowiedz
  6. W Wyszogrodzie co czwarty facet to Sebix. Szczególnie pod Biedronką lubią przebywać:D.

    6

    1
    Odpowiedz
  7. a może to tylko twoja wyobraźnia ?

    0

    0
    Odpowiedz
  8. po przeczytaniu pierwszej części pomyślałem sobie: „następna męska łajza, która skończyła jak ja, gdy miałem 20 lat i szkoda dalej czytać”, ale jednak przewinąłem dalej i mile się zaskoczyłem, że przejrzałeś na oczy i przestałeś dać sobą manipulować tej (czy tym) niedowartościowanej pizdzie/pizdom.
    Takie aparatki szukają tylko potwierdzenia swojej (raczej marnej) wartości.

    7

    0
    Odpowiedz
  9. I tak umrzesz.

    0

    2
    Odpowiedz
    1. tak jak ja …

      0

      0
      Odpowiedz
  10. I dobrze że pierwszy kończyłeś związki. Tak ma być. Nie rozumiem czemu Ci z tym źle.

    2

    0
    Odpowiedz
  11. Memento moris , chuju

    0

    2
    Odpowiedz