A Święta jak co roku, tradycyjnie na morzu! Święta i Sylwester będą dniami niczym nie różniącymi się od codziennej chujni, czyli: wachta, żarcie, sranie, prysznic, film, książka, spać i zaczynamy od nowa następny dzień jak co dzień! Nawet browara nie ma jak zniszczyć, ponieważ to suchy statek i nie ma alku. Chujnia! Pozdry dla wszystkich Chujowiczów prosto z morza. Wesołych Świąt i Wypasionego Sylwka!!!
Nieogar – najwkurwiająca chujnia wszechczasów
2011-12-20 19:38Salut, drodzy Chujowicze i Chujowiczki. Jest to mój pierwszy chujozgrzyt jaki tu ośmielam się postować, chociaż samą stronę śledzę od jakiegoś czasu. Do tak śmiałego czynu udzielenia głosu skłoniła mnie dzisiejsza niefortunna sytuacja. Mianowicie, było to poddanie się czynnikowi grawitacji. Moje poddanie się zainicjowało ruch jednostajnie przyspieszony w kierunku gruntu i wywołało bolesny impakt z podłożem (dla niekumatych – cała ta sytuacja może być potocznie zatytuowana „wypierdolenie się na ryj jak ostatnia ciamajda poprzez potknięcie się”). Mam teraz zdartą skórę na kolanie. W sumie, jakby nie patrzeć, nie jest tak źle, albowiem miesiąc temu zdarzyło mi się wypierdolić na chodnik w praktycznie identyczny sposób jak dziś, jednakowoż wtedy moje drugie kolano posłużyło za amortyzator przeciwupadkowy. Moje kolana służą za perfekcyjne zderzaki, i teraz oba są odpicowane w pięknym, sinokrwistym kolorze. Ale dobra, nie o kolanach mam zamiar tu gadać, ani tym bardziej o amortyzatorach. Otóż, moim przeogromnym mankamentem uniemożliwiającym mi prawidłowe funkcjonowanie i czerpanie korzyści z tegoż jest pewna dysfunkcja organizmu, którą mi dość ciężko nazwać. Współczesna młodzież zdaje się właśnie dostrzegać to zjawisko i być świadomym jego fatalnych skutków, więc zdążyli także je nazwać – a imię tegoż „nieogar”. Tak, to chyba wyjątkowo trafna nazwa. Być może starsze pokolenie nie ocenia trafnie skali zniszczenia jaką niesie za sobą nieogar („Co to jest ten cały „nieogar”, to jakaś nowa gra? Oj wnusiu, za dużo grasz w to „Kal of Dupy”), ale uwieżcie mi, ta nowa choroba społeczna ma potencjał wąglika tudzież innej broni biologicznej (przepraszam, ale w tym momencie nie mogę powstrzymać się od wzdrygnięć na myśl co by było, gdyby Osama ładował do kopert związek chemiczny wywołujący nieogar). Cierpię na nieogar, albowiem nie jestem w stanie „ogarnąć” zjawisk czasoprzestrzennych dziejących się wokół mnie. Choćby taki przykładzik – nie ma takiego sklepu w którym nie zdarzyło mi się zrobić z siebie skończonego jełopa. Za każdym razem gdy przekraczam progi jakiegokolwiek ośrodka handlowo-usługowego, włącza się we mnie „zmysł nieogarniczy”, czyli takie coś a’la pajęczy zmysł Spidermana, który w porę ostrzega go przed problematyczną sytuacją. U mnie jednak jest drobna różnica, albowiem mój zmysł wywołuje takowe. A to grosik spadnie na podłogę (tydzień temu wpadły mi 2 zł w szczelinę pod ladą i, bez pomocy dzielnej linijki pani sprzedawczyni, te chrzanione 2 zł padłyby ofiarą Podladowej Otchłani Zaginionej Reszty), a to stoję jak skończony debil z rozwartą japą samohipnotyzując się, dopóki nie wyrwie mnie z transu podirytowane „CO PODAĆ?”, a to, jak na ironię, wyleci mi nazwa towaru z głowy i spędzam kolejny kwadrans nieumyślnie wpędzając handlowca dóbr doczesnych w jeszcze większą kurwicę. Nie muszę chyba wspominać, że ten stan umysłu towarzyszy mi także w sytuacjach socjalnych? Moje studia zaczęły się w tym roku i, o ile moja dawna klasa licealna była już oswojona z moim zacowaniem refleksu i zerową koordynacją bazy „R-ĘKA p(Rawa)/l(Ewa)” z centralą dowodzenia „M.USK. – Związek Połączeń Lewosfernych i Prawosfernych”, o tyle moja grupa studyjna ma mnie za skończonego bumelanta inteligencyjnego. Chyba nigdy nie uda mi się zaprzyjaźnić z kimkolwiek z grupy. Nieogar jest do pupci.
Zakończę swój obfity wywód postulatem – apeluję o zaliczenie nieogara do Międzynarodowej Klasyfikacji Chorób ICD-10 jako upośledzenie umysłowe głębokie, gdyż uniemożliwia on prawidłowe funkcjonowanie na poziomie najtrywialniejszych czynności. I dodatkowo prowadzi do bolesnych mutacji tkanek znajdujących się w kolanach.
Komentarze do "Nieogar – najwkurwiająca chujnia wszechczasów"
-
chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
-
Odpowiedz
Przebadaj się pod kątem neurologicznym.
00 -
Odpowiedz
o człowieku rzeczywiscie cos nie tak z głową no ale fajnie sie czytało
00 -
Odpowiedz
W chuj długie i nie doczytałem do końca, ale masz to samo co mój kumple – nie podnosisz nóg do góry jak leziesz
00 -
Odpowiedz
Niezłe rycie bani, ale na przyszłość UWIERZCIE.
00 -
Odpowiedz
stara, nie ogarniam
00 -
Odpowiedz
nieogar- ok, rozumiem..ale w Twojej wypowiedzi jest tyle zbędnych słów, zdania są długie i męczące – prawie jak 'Nad Niemnem’, (szacun dla obu stron)Znałam raz taką jedną co miała słowotok – nie chciało mi się z nią w ogóle rozmawiać, bo to był tylko nudny monolog, a co do nieogaru to tak bardziej mi się kojarzy to z nierozgarnięciem.
00 -
Odpowiedz
„Podladowa Otchłań Zaginionej Reszty” heheh niezłe;] Co do nieogaru – ludzie nie palący zioła, do tego jak wnioskuję całkiem inteligentni, też tak mają 😀 ? Uff dobrze wiedzieć: )
00 -
Odpowiedz
Moja córka też to chyba ma. Doprowadza nas tym do szaleństwa. Miałam nadzieję, że jej to przejdzie, ale całkiem możliwe, że będzie mnie tym wyprowadzać z równowagi przez całe życie. Nieogar jest bardzo uciążliwy dla otoczenia.
00 -
Odpowiedz
nie masz innych problemów?!
00 -
Odpowiedz
kurwa, rozpisałeś się a żeby jeszcze miało to jakiś sens. Wystarczyło napisać „nieogar to idiotyzm” jeśli to Cię wkurwia a potem dalej żyć po swojemu, bo co Cię obchodzą „nieogarnięci”?
00 -
Odpowiedz
1 gwiazdka, bo za długie nie można dotrwać do końca, odpadłem przy amortyzatorach.
00 -
Odpowiedz
Całkowicie Cię rozumiem -.-
była u nas w szkole jakaś psycholog i mieliśmy pierdzielonągrę w zgadywanie dnia i miesiąca urodzenia
nie można było mówić pierwszy,drugi, piętnasty itd ani miesięcy
moja kolej
wstaję i mówię „urodziłąm się w środkowym miesiącu tego no….jak to było…no…kurde….ten….zapomniałam słowa….no…jak to….zapomniałam ….no pięknie…jak on..tej …jesteni !” a wszyscy tacy zażenowani
kolejne traumatyczne wspomnienie00 -
Odpowiedz
A ogary poszły w las.
00 -
Odpowiedz
ja tak mam jak się bakne 🙂
00 -
Odpowiedz
Po prostu za dużo żrecie szajsu, pijecie enerdżi drinki na potęgę, ćpacie i nie myślicie, nieogar kurwa heh pasem bym szybko wyleczył takich lunatyków
00 -
Odpowiedz
Tutaj było klasyczne zainicjowanie przez jakiś powód oporowy wykładziny chodnikowej przez podeszwę Pana obuwia co skutkowało tym że Pana szybkość ogólna kubaturowa przy starciu z chropowatym gruntem poziomym wygenerowała siłę Pana przewracającą ze skutkiem nieodwracalnym do poziomu startowego przedniej krawędzi stopy mającą przed startem poziom podłoża
01
Czuję się tępy, nieczuły i zmęczony
2011-12-19 22:11Cholera… brak iskry, brak dawnej błyskotliwości… czuję się jak debil. Ale od początku. Jeszcze niespełna dwa, może trzy lata wstecz byłem osobą pełną zapału gdy zaczynałem szkołę średnią. Zawsze uśmiechnięty i gotowy na każde nawet pozornie trudne zadanie. A teraz… dziś miałem próbny egzamin zawodowy. Zadanie było trywialne, trudniejsze robiliśmy w drugiej klasie, a dziś za nic nie mogłem wytężyć tej pustej bani do myślenia. Fakt zadanie zrobiłem, lecz jako ostatni. Nie wiem co się ze mną dzieje. Może to chwilowe, może to jakaś choroba. Nie mam pojęcia co się na to składa. Dookoła sami, młodzi błyskotliwi ludzie a ja jeden jakiś taki tępy. Za grosz krzty inteligencji. Z tej przyczyny boję się o maturę. Kiedyś radziłem sobie z przeróżnymi zadaniami… dziś nie potrafię policzyć prostego równania. KURWA MAĆ! Co jest grane?! Rozumiem, że nie jest to chujnia na miarę roku, ale mocno mnie to przygnębia. Może to przemęczenie, może wspomniana choroba, nie mam pojęcia. Wraz z tym otępieniem przyszła totalna znieczulica. Nigdy nie okazywałem uczuć, zawsze zimny wobec różnych zdarzeń i zachowań. Mam tak od kiedy pamiętam a teraz to się nasiliło. Kiedyś przynajmniej mogłem wysłuchać czyiś żalów, a teraz nawet ich nie rozumiem. Błagam poradzie coś bo nie jestem już wstanie znieść tego otępienia i braku werwy. Tylko proszę nie piszcie mi „znajdź sobie dziewczynę” albo „głowa do góry”. Co do pierwszego to trzeba mieć pieniądze i wygląd, a do drugiego coś w tej pustej bani by móc ją podnieść… To tyle tego pustego, tępego wywodu o mnie. Jeżeli to przeczytałeś/łaś to dozgonne dzięki. Po prostu chujnia tępa jak klinga. Dobranoc
Komentarze do "Czuję się tępy, nieczuły i zmęczony"
-
chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
-
Odpowiedz
Ja byłem w podobnej sytuacji. Uważam, że to przez lenistwo i żeby nadążać z matmą, to trzeba na pewno dużo ćwiczyć.
00 -
Odpowiedz
a przez ten czas pracowałeś ostro z przedmiotów zawodowych?
brałeś udział w konkursach przedmiotowych?
byłeś choć raz na otwartym wykładzie na uczelni by nieco porzeszyć sobie horyzonty?01 -
Odpowiedz
Jesteś pewny, że nie jesteś Ganjamanem?
10 -
Odpowiedz
Bo matma to trudna jest i niestety niećwiczone umiejętności się zapomina. Nie można leżeć chujem do góry, i czekać na natchnienie bo kiedyś w podstawówce dostało się piątkę. Aha i nie jaraj tyle bo to na łeb szkodzi.
10 -
Odpowiedz
Życie samo cie naprowadzi na drogę, widać może podświadomie czegoś szukasz więcej niż tylko błyskotliwości. Może zaczyna się klarować twój charakter, dorastasz, poważniejesz, hormony.
Za jakiś czas albo znów będziesz jaki byłeś, albo się zmienisz.
Może to też brak empatii do innych osób w twoim otoczeniu puka do twojego sumienia.00 -
Odpowiedz
jestem dziewczyną i zapewniam cię, że nie trzeba mieć pieniędzy ani super wyglądu żeby spodobać się dziewczynie.
10 -
Odpowiedz
Mam to samo… Nie będę opowiadać teraz o mojej chujni, bo łeb mnie już od tego boli. Ale kiedyś doszłam do pewnego wniosku. Otóż istnieje takie coś jak wypalenie zawodowe i myślę, że to się może tyczyć też młodych osób, uczniów… Kryzys uczniowski, wypalenie uczniowskie czy jaki chuj. To trochę wygląda jak lenistwo, ale w połączeniu z poczuciem, jak wielka to chujnia, daje niesamowitą frustrację i zastój nie tylko intelektualny, ale też emocjonalny. Mimo wszystko trzymaj się chłopie, bo rozumiem Twoją chujnię, jednak nic na nią nie poradzę.
10 -
Odpowiedz
To lenistwo, mam to samo. Druga rzecz to to, że wmawia Ci się od dziecka, że jestes inteligentny. Nie jesteś. Po prostu nauczyciele POWINNI tak mówić, bo dzięki temu iloraz inteligencji u dzieci rzeczywiście podnosi się o te parę punktów. Pewnie mi nie uwierzysz. Sam też się miałem za osobę inteligentną. Teraz wpadam tutaj, coby się wyżalić, bo mam już wszystkiego dość.
10 -
Odpowiedz
hobby.
masz?
jak masz, to zmień 😉00 -
Odpowiedz
Eee.. Ty może nieszczęśliwie zakochany jesteś.
00 -
Odpowiedz
Dziękuję za słowa otuchy. co do niektórych komentarzy: nie jestem ganjamanem, gardzę wszelkimi nałogami;brałem udział w różnych konkursach , jeden nawet wygrałem ale to nie zwalnia z nauki. Co do komentarza nr 8 : to prawda, powinno mówić się prawdę ,,przykro mi synu… jesteś debilem” ponieważ jedna mądra wypowiedź nie czyni z ciebie geniusza. Jeszcze raz dzięki za słowa otuchy.
00 -
Odpowiedz
#7 #8
Witam w klubie. Też ważną rzeczą dla leniwych, wbrew pozorom, jest nauczyciel, który uczy Cię danego przedmiotu. Jak olewa to generalnie albo jest słaby, a Ty jesteś leniwy, to już ciężko może być z tym. Ja, co prawda się jeszcze nie poddałem, ale mam do siebie wyrzuty, że nie jestem na takiej uczelni na jakiej mógłbym być. A ciężko i tak mi jest. Stale walczę. Trzymajcie się.
00 -
Odpowiedz
Ja polecam medytacje(nie oceniaj dopóki się z tym nie zapoznasz daje świetne efekty to coś jak odżywka dla mózgu) i fajnie by było gdybyś obejrzał sobie jeszcze film 'Sekret’ i przeczytał książkę 'Oczekuj Cudów’. Jeśli spróbujesz choć jedną z tych rzeczy myślę że się wyleczysz. Spróbuj nie pożałujesz!!! Mi pomaga 😉
Pozdrawiam Dawid00
Wszystko na raz
2011-12-19 22:11Długo mnie tutaj nie było Drodzy Chujowicze i Chujowiczki. Przez ten czas nazbierało się trochę żalów do napisania. Zacznę od tego, że nie czuję magii nadchodzących świąt, a do tego oczywiście plany sylwestrowe zmieniają się co minuta i nie zdziwię się jak dopiero rano 31 grudnia będę wiedziała, co będę robiła wieczorem. Wkurwiam się przez to. Po drugie wkurwia mnie ciągły brak kasy. Ciągle na coś brakuje i trzeba zbierać, odkładać. Jest jedno wyjście co do comiesięcznego zastrzyku kasy, ale to temat na inną chujnię. Chociaż co mi szkodzi. Po co spamować. Napiszę teraz. Mój ojciec się mnie wyrzekł, nie utrzymuje ze mną kontaktu, a alimentów jak nigdy nie było tak nie ma teraz. Niedługo się za to wezmę tylko jeszcze muszę uzbierać trochę odwagi żeby o tym porozmawiać z mamą i wytoczyć ciężkie działa, czyli udać się do sądu. Kolejna chujnia to chujnia w szkole i związane z tym zakończenie półrocza. Standardowo kłopoty z matmą i jeszcze innymi przedmiotami, ale w sumie sama sobie tego piwa nawarzyłam więc sama je wypiję. Kolejna chujnia to taka, że wciągnęłam się w nałóg papierosowy. Chyba czas zacząć przestać palić zanim nie jest za późno.
Komentarze do "Wszystko na raz"
-
chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
-
Odpowiedz
Haha drogie dziecko, twój ojciec ma rację ja w wieku 15 lat. Zasuwałem w weekend roznosić ulotki zbierać puszki makulaturę itp. A wy drogie spierdolone dzisiejszą modą tylko brać i brać. Nic od siebie nie dając
00 -
Odpowiedz
Rzuć te szlugi – szkoda czasu i szkoda kasy. Nałogi napędzają naszą gospodarkę – szlugi i wóda są dla tych co nie potrafią wymyślić nic w zamian.
00 -
Odpowiedz
Drogie Dziecko. Proszę, nie pisz więcej tutaj na chujnia.pl tego spamu. Twoje problemy zasługują na 0 gwiazdek a mimo to masz trzy, cóż za bezsens.
00 -
Odpowiedz
Papierosy zastąp chociażby e-papierosem. Co do starego, to już tak niektóre samce mają, ja tez miałem nie wesoło, bida w domu i ogólnie chujnia z patatajnią, ale jak kolega nr.1 napisał, zbierałem butelki etc. by w czasach szkolnych mieć na cokolwiek, nikt mi niczego nie dawał. Nie kradłem. Od tamtej pory minęło ładnych parę lat, dziś mam firmę, do wszystkiego doszedłem sam, więc opłacało się być uczciwym i cierpliwym. Oczekuj więcej od siebie niż od innych.
01 -
Odpowiedz
doskonale Cię rozumiem, idź do sądu! im wcześniej tym lepiej, nie miej skrupułów, bo stosunków z trudnym ojcem i tak nie poprawisz, a przynajmniej życie stanie się mniej trudniejsz (wiem wiem, pieniądze szczęścia nie dają, ale je kurwa ułatwiają). No i źle jest palić, ale od styczniowej podwyżki cen, wszystkim nam przejdzie automatycznie 😉 trzymaj się i ciśnij alimenty!
00 -
Odpowiedz
Ale chujnia, aż boli. Coraz częściej szkoła idzie w parze z alimentami. Popieram twojego ojca, bo jesteś po prostu żałosna. Jak nie myślałaś co robisz, gdy się ruchałaś, to teraz rób co myślisz.
00 -
Odpowiedz
ścigaj chuja. jak się ruchać chciało to niech teraz płaci alimenty. też palę, ale po podwyżce cen w styczniu pewnie mi się odechce..
00
Szacunek dla zmarłego
2011-12-19 22:11Ojciec zginął w 2002 roku na moich oczach w Tychach. Matka przewiozła zwłoki aż stamtąd do Siedlec. Moja była koleżanka, a tym samym kuzynka mojego byłego w dniu pogrzebu urządziła sobie szyderstwa i drwiny, śmiejąc się i przeskakując z nogi na nogę. Takich rzeczy się nie zapomina, ani tego, że mojemu ojcu wbili krzyż do góry nogami, a na jego grobie zostawili gówna, butelki i krew jakiś zwierząt. Była policja, więc nie jest to żaden wymysł, matka zbierała pieniądze na pomnik, ale jej ukradli, na tych pieniądzach jest krew mojego ojca, a za splądrowanie jego grobu spadnie nieszczęście na całą rodzinę tego, co to zrobił, czas i miejsce się jeszcze zemści, a przeklęte pieniądze nikogo nie utuczą.
Komentarze do "Szacunek dla zmarłego"
-
chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
-
Odpowiedz
Niezła patologia
10 -
Odpowiedz
Strasznie smutna sytuacja. Tylko co ta kuzynka byłego ma do ciebie?
00 -
Odpowiedz
Myślisz, że świat jest sprawiedliwy i zemści się na kimś? Nie, świat ma gdzieś twojego ojca. Jeżeli ktokolwiek ma coś zrobić, to jesteś to Ty. Zamiast czekać na policję, która gówno zrobi, sam zajmij się tę sprawą. Miejże jaja, a nie łkaj o wsparcie.
11 -
Odpowiedz
@3 Autorka jest dziewczyną. Co ona może zrobić na takich chamów bez pomocy kogoś silniejszego? Gdyby im coś zrobiła to policja by powiedziała, że „to nie oni są źli, ale to ona ich zaatakowała”.
Co do sprawiedliwości świata to może teraz jej nie ma, ale rozliczą się w niebie.01-
Odpowiedz
W niebie?! Akurat… To usprawiedliwienie dla maluczkich, słabych i tchórzliwych ludzi, którzy nie mają odwagi zrobić czegokolwiek.
00
-
Wieczny pech ;/
2011-12-18 21:57Zacznę od tego, że od małego dziecka miałam pecha – dziadkowie tuczyli mnie, więc byłam „kluseczką” – to łączyło się z wyzwiskami i wyśmiewaniem w szkole podstawowej. Do tego brak kasy – mama nie pracowała, ojciec pracował ale nie zarabiał zbyt wiele. Obydwoje średnie wykształcenie, ale ojciec bez matury. Gdy miałam 9 lat umarła mi babcia – był to dla mnie wielki cios, bo byłam bardzo z nią związana. Wiek 11 letni był chyba najbardziej pechowy – mocno przybrałam na wadze, miałam mnóstwo pryszczy, nadal brak kasy. Umarł tata. Potem druga babcia. Potem dziadek. Do szkoły chodziłam ubrana jak wieśniara, przez prawie cały rok szkolny w tym samym, ohydnym, zielonym swetrze. Potem mama poznała nowego faceta – przez którego znów się nacierpiała. U mnie w domu awantury jak w melinie, widok matki w szale – wściekłej, rzucającej się, wrzeszczącej – tego nie zapomnę do końca życia. I jej łzy: „przepraszam dzieci za to wszystko!”. Obydwóm potem zachciało się ślubu, domu na kredyt i wspólnego dziecka (dla mnie drugi brat). Teraz to całkiem – co z tego, że mam, ku*wa fajną chatę, skoro matka nie raz nie ma co do gara włożyć. Mimo że wyrosłam, zeszczuplałam, nabrałam ładnych, kobiecych kształtów nie potrafię cieszyć się życiem. Chodzę do dosyć porządnej szkoły i wiem, że odstaję. Cóż z tego, że mam ładną figurę, skoro nie mam w co ją ubrać. Boję się też o swoją przyszłość, wszędzie widzę negatywy. Chodzę do psychologa, który mi nie pomaga. Mam dosyć swoich problemów i jeszcze muszę znosić te od dorosłych. Przepraszam za taką chaotyczno-niegramatyczną wypowiedź, piszę pod wpływem emocji.
PO PROSTU CHUJNIA!
Komentarze do "Wieczny pech ;/"
-
chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
-
Odpowiedz
Ty to masz problemy. Nitk nie ma tak przejebane jak ty.
10 -
Odpowiedz
Słuchaj zacznij chodzić do ciuchlandów. Za parę zł można kupić fajne rzeczy. I to nie jest żaden obciach. A w wakacje zapraszam do pracy, możesz zbierać truskawki u kogoś. Jak dobrze trafisz to nawet 100zł dniówka Ci wyjdzie.
00 -
Odpowiedz
rzeczywiście nie brzmi to za ciekawie
00 -
Odpowiedz
Za bardzo się nad sobą spuszczasz. Znam grubych, biednych i pryszczatych, którym szczęścia i podejścia do życia po prostu zazdroszczę. A dziadkowie umierają każdemu. Będziesz mieć „pecha”, dopóki w ten sposób będziesz do tego podchodzić. Sorry, ale nie wierzę w tzw. „ciągłego pecha”. Zmień psychologa, bo Cię okrada i powoli zbieraj się do kupy. Swetry i figura… To wszystko marność. Będziesz wolna, kiedy to w końcu zrozumiesz i poczujesz.
00 -
Odpowiedz
Ja, zupełnie nie na temat i zupełnie ale to zupełnie bez związku z tym dramatem młodej dziewczyny której normalnie kurwa mać wali się świat, wnioskuję, żeby można było przyznawać ujemne gwiazdki.
10 -
Odpowiedz
Jak wyżej.4 ma rację.
00 -
Odpowiedz
Współczuję dzieciństwa, ale jest lepiej. Przyznałem jedną gwiazdkę, bo widzę tendencję spadkową. Dlaczego piszesz, że chujnia, skoro jest lepiej niż było?
Co do psychologa – szkoda pieniędzy. Naprawdę.00 -
Odpowiedz
znałem piekielnie nieatrakcyjną, w chuj grubą dziewczynę. obrączka na paluchu, zamężna. właściwie nie miała swoich zębów. mąż co piątek i co poniedziałek odwoził i przywoził ją do roboty. była zawsze uśmiechnięta (niestety- uzębienie), zawsze pogodna i wydawała się zadowolona z siebie i życia. chyba wszystko po prostu miała w wielkiej dupie- i mniemam, że tak jej zostało. ale- żeby było chujowo jak należy- była do tego wszystkiego po prostu głupawa…
00 -
Odpowiedz
totalnie nie rozumiecie tego problemu, ja rozumiem, miałam bardzo podobnie (dom, chujowy ojczym, brak kasy). może nie jest to największa chujnia pod słońcem, że się nie ma na ciuchy, ale źle jest odstawać od innych. żal że tego nie rozumiecie ludzie.
00 -
Odpowiedz
Poszukaj Boga-zobaczysz co zacznie sie dziac [pzdrawiam
11
Chujnia wśród rodziny
2011-12-18 21:57Witam, od razu na wstępie zaznaczam, że to nie będzie chujnia żartobliwego pokroju. Mianowicie często wśród moich rodziców dochodzi do kłótni, praktycznie co najmniej raz w miesiącu. Ja mam 23 lata, brata mam o dwa lata starszego i choć mieszkamy z rodzicami pod jednym dachem, to my można przyznać, już do tego przywykliśmy. Najbardziej boli mnie to, że moja młodsza siostrzyczka musi na to wszystko patrzeć i słuchać tego, jak się wyzywają nasi rodzice. Nie jestem w stanie nic zdziałać w tym kierunku. Często ojciec lubi sobie popić, wówczas robi się już naprawdę nieprzyjemnie, gdyż czasem dochodzi nawet do rękoczynów. Intryguje mnie ta cała sytuacja. Piszę pracę magisterską o prawach człowieka w Unii Europejskiej. Wielokrotnie podkreślam w niej, że każdy ma prawo do wolności, równości i szczęścia, niestety to gówno prawa. Wiele zależy od egzystencji naszych rodziców, jeśli w naszym rodzinnym domu panuje patologia, to tak naprawdę trudno się od niej uwolnić. Ciężko mi o tym nawet pisać, dziś musiałem ojca siłą ciągnąć do jego pokoju, byłem tak wkurwiony, że go wziąłem za szmaty i przewaliłem, bo stawiał się do mojej matki. Dobrze, że w tym czasie nie było mojej siostry, nie chciałbym, żeby ona to widziała. Cała akcja skończyła się na interwencji policji i ostrzeżeniu ojca, by więcej nie pił. Zobaczymy, co będzie dalej.
Pozdrawiam!
Komentarze do "Chujnia wśród rodziny"
-
chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
-
Odpowiedz
U mnie w domu jest podobnie, napisałem to kiedyś we wpisie „Kochający Tatuś” tutaj na chujni. Ciągłe awantury, wyzwiska i alkoholizm ojca. Wy możecie się przynajmniej wspierać jako rodzeństwo ja nie miałem nikogo, jestem jedynakiem. Życzę powodzenia!
10 -
Odpowiedz
Właśnie zobaczyłam, jak będzie wyglądał dom rodzinny mojej siostry za 10lat. Mają dwóch synów i urodziła się im córka. A jej mąż to skurwiel.
10 -
Odpowiedz
Też mam 23 i wkurwia mnie browarowy alkoholizm mojej matki:/ Masz rację, ciężko to wytrzymać i patrzeć jak kochani przez nas ludzie zmieniają się w potwory. To w chuj przygnębiające i degradujące całą rodzinę, ale w sumie nie dramatyzujmy – przecież każdy musi się codziennie napierdolić jak świnia.
00 -
Odpowiedz
Przejebane, stary 🙁 Powodzenia, trzymaj się, mam nadzieję, że wyjdziecie wszyscy na ludzi, a ojciec jakoś się ogarnie.
10 -
Odpowiedz
Ostatnio coraz częściej prawdziwe chujnie się tu pojawiają…
10 -
Odpowiedz
Intryguje cię ta cała sytuacja czy irytuje? bo to jest różnica
10 -
Odpowiedz
Alkohol kurwa to samo zło!
12 -
Odpowiedz
Miałem gorzej
00 -
Odpowiedz
Dzięki za wsparcie. Na pewno się przyda. Co do komentarza nr 5, wybacz, faktycznie błędnie się określiłem, powinno być irytuje – pisałem pod wpływem emocji,z tego powodu najprawdopodobniej popełniłem błąd.
00 -
Odpowiedz
Trzymaj się.
00 -
Odpowiedz
Spróbuj ratować ojca i rodzinę dopóki jest taka możliwość. Pogadaj z ojcem jak będzie trzeźwy. Jeśli to do niego czujesz powiedz mu że go kochasz. Przytul go. Ja mojego nie pijącego ojca kochałem, nie zdążyłem mu tego powiedzieć ze względu na codzienne awantury. Pił całe życie, ostatnio się zachlał. Był inteligentnym facetem ale nie poradził sobie z chorobą. Ogólnie chujnia.
10
Szarość, nudność i lenistwo
2011-12-18 21:57Wkurwia mnie to, że stałem się pierdolonym leniwcem. Siedzę w chujowej pracy za pensję, która starcza mi na wynajem mieszkania w bloku, żarcie i piwo z lidla. Praca pełni w moim życiu funkcję respiracyjną tzn. podtrzymuje moją egzystencję, za mało żeby żyć i za dużo żeby umrzeć.I tak mija kolejny dzień, tydzień, miesiąc, rok. Jak miałem 20 lat byłem ambitny, pełen energii i życia a teraz sklapciałem i zamiast się dokształcać, szukać lepszej pracy to zaczynam mieć wszystko centralnie w dupie. Praca, obiad, piwo, komputer, sen, śniadanie, praca, zakupy, kolacja, sen, śniadanie, praca, obiad, tv. czasem jakaś impreza albo mecz w piłkę z podobnymi nudziarzami i tak mija życie. Nie stać mnie na dzieci, bo jestem biedakiem, zresztą po co mi dzieci? Chciałbym coś ze sobą zrobić, ale załącza mi się mechanizm pt. „nie jest to warte wysiłku”,poza tym nie mam żadnego pomysłu. I tak minie kolejny rok, dwa, trzy, pięć a potem będę stary jak mój dziadek i będę opowiadał wnuczkom o pasjonującym życiu i pracy w firmie produkującej systemy połączeń do zastosowań hydraulicznych i pneumatycznych. Co za chujnia, korci mnie żeby za oszczędności zagrać raz porządnie w ruletkę i albo przejebie wszystko albo będę bogaty. A jak będę bogaty to jebnę szefowej podaniem i wypierdolę gdzieś w chuj daleko stąd, np. na Karaiby i będę pływał łódką i łowił ryby 😀 A jak przegram to skulę uszy i pójdę do pracy.
Komentarze do "Szarość, nudność i lenistwo"
-
chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
-
Odpowiedz
Ta, ruletka… Powodzenia
10 -
Odpowiedz
Ruletka to świetny pomysł ale zamiast grać to oddaj kasę komuś biednemu. dla ciebie wynik taki sam = zero kasy a przynajmniej komuś potrzebującemu zrobisz dobrze.
Pozdrawiam, Krupier00 -
Odpowiedz
Dobre i szczere. Dla takich chujni warto żyć.
00 -
Odpowiedz
Damian to TY?!
00 -
Odpowiedz
Ambicje to ty masz… na szybką kasę. Tak samo jak ja 😀
00
Dla mnie nie będze świąt
2011-12-18 21:57Witam wszystkich, sytuacja ogólnie wygląda tak, że dla mnie nie będzie świąt ponieważ… sesja zimowa będzie tak zajebiście trudna, że chuj. Jak tylko wrócę z sylwestra na stancje to nosa nie wysadzę poza książki do tego nie wiem czy mnie nie wywalą na zbity ryj. Tak się tym przejmuje, że jak teraz jest tych parę tygodni luzu to nie mogę się cieszyć i korzystać tak jak robią to moi koledzy i koleżanki, a najgorsze jest to, że będę cholernie żałował, że teraz się nie bawiłem jak już się sesja zacznie. Po prostu chujnia i tyle.
Komentarze do "Dla mnie nie będze świąt"
-
chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
-
Odpowiedz
Jak tornister za ciężki,to łopata i do roboty ,tam nie bedzie wogóle luzu tylko „jazda, jazda ,jazda”nie będziesz miał sił się nawet najebać bo po piwie padniesz ze zmęczenia,ucz się póki możesz,JESZCZE NIEMA JAK TO SZKOŁA:p
01 -
Odpowiedz
Jakbym czytała o sobie… Ech, nie ma łatwo, jak to się niektórym wydaje… Łączę się w cierpieniu i pozdrawiam.
00 -
Odpowiedz
Chujnia jest, ale bardziej z tym, iż nie rozumiesz tego, że owszem możesz się cieszyć i nie przejmować. Ale wiadomo, po co, skoro można się użalać i zamartwiać.. I nie myśl, że jesteś jakimś jedynym pokrzywdzonym. Ja w wigilię muszę przyjść do pracy na ponad 20 godzin i chuj! Cieszę się, że przynajmniej mam wolnego sylwestra i nowy rok, a kasa zarobiona przez święta pomoże pokryć szkody; ] Więcej optymizmu ludzie. To, że jest ciężko nie oznacza że jest chujowo tylko normalnie.
01 -
Odpowiedz
Po sylwestrze? No to masz nieźle. Też chciałbym mieć tyle wolnego w robocie 🙂
00 -
Odpowiedz
Matko Boska, czym tu się przejmować, nie wiem czy słyszałeś kiedyś o czymś takim jak stres, przez to że się stresujesz zapominasz rzeczy o których wiesz, ja jak poszedłem na studia to trochę się przed pierwszą sesją denerwowałem, ale potem wystarczy być pewnym swojej wiedzy i sesja to tylko odpoczynek od tych wszystkich zajęć, pracowni, wyjazdów sprawozdań i itp.
01
Zazdrosne, grube, brzydkie baby!
2011-12-18 21:57A mnie denerwują zazdrosne, wstrętne, grube baby. Zamiast zacząć coś ze sobą robić, zadbać o siebie, przejść na dietę, malować się, zrobić jakoś włosy – wolą siedzieć w kącie obżerać się pizzą i czekoladą i obgadywać kobiety, które coś ze sobą robią, np. mnie! Ostatnio od jednej usłyszałam, że jestem lalunią, pustą panienką, bo… uważam na to, jak wyglądam! A doktorat zrobiłam, bo pewnie kokietowałam swojego profesora, tak?! HELP!
A to że jestem dobrze zorganizowana, że chodzę na sport, nie obżeram się czekoladą i jestem pracowita i zdyscyplinowana zostaje niezauważone? Tak, wychodzę za mąż, ale mój przyszły mąż nie jest ze mną dla mojego wyglądu. A wy jesteście kurwa same, bo odstraszacie swoich potencjalnych adoratorów tym swoim cierpiętniczym podejściem do zycia! I to, że stać mnie na piekne mieszkanie, to nie mój materializm, ale owoce mojej pracy, dzięki której dodatkowo pomagam części rodziny!
Ogarnijcie się samolubne, wstrętne, grube i brzydkie babska! Jesteżcie leniwe, niezadbane, wstrętne, brzydkie, samotne, na własne życzenie! Pracujcie nad sobą, a nie podwyższacie swoją samoocenę krytykowaniem innych! No kurwa! Aaaaaaaaa…
Komentarze do "Zazdrosne, grube, brzydkie baby!"
-
chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
-
Odpowiedz
Dobrze prawisz młoda damo!!
21 -
Odpowiedz
Do nauki gimbusiaro! Doktorat to ty chyba widziałaś na zdjęciu. Za to wypracowanie otrzymujesz PAŁĘ, 15-letni pryszczu. I nie garb się przed komputerem tylko wypierdalaj do szkoły.
23 -
Odpowiedz
Z Twojej wypowiedzi mozna wywnioskowac ze jestes obgadywana i wytykana przez te „samolubne, wstretne, grube, i brzyskie babska” tylko powiedz mi, skoro uwazasz je za to za co je uwazasz to dlaczego obchodzi Cie ich zdanie?
00 -
Odpowiedz
Mam nadzieję że Twój mąż zdaję sobie sprawę z tego, jakim jest szczęściarzem. Jesteś taka mądra, że aż się podnieciłem.
11 -
Odpowiedz
Ulżyło Ci już?
00 -
Odpowiedz
Po doktoracie stać Cię na mieszkanie? To niezłe novum… Po doktoracie to człowieka stać może na to, aby wreszcie zrozumieć, że zgłupiał, i wziąć się do normalnej roboty. Po doktoracie piękne mieszkanie, dobre sobie…
31 -
Odpowiedz
masz bogatą wyobraźnię
20 -
Odpowiedz
PAni 13-letniej doktór dziękujemy.
10 -
Odpowiedz
Tak to już jest w tej pierdolonej Polsce.
00 -
Odpowiedz
Doda też się stara, ma wysokie IQ (??) a mimo to jest pustą lalką, przynajmniej dla tych , którzy jej nie znają osobiście. Spróbuj dać się lubić, przytul taka spasłą do serca, może zobaczy twoje piękno, którego w tobie tak wiele, ale z obecnej perspektywy jakoś go nie widać. GB
01 -
Odpowiedz
Jeszcze powiedz im Go away, be fat somewhere else 🙂
01 -
Odpowiedz
Racja. Szacun dla kobiety pracującej od chudej suki.
01 -
Odpowiedz
Bez kitu, widać po stylu wypowiedzi ton osoby z tak wysokim stopniem naukowym. Śmiech na sali… Internet jest pełen takich smutnych fajfusów którzy tylko chcą się wyżyć i dowartościować a w prawdziwym życiu nie udaje im się nawet zapalić świeczki bliskim na grobie bo zapałka gaśnie. Smutne to strasznie. Widać, autorko (domniemana), że pomimo PONOĆ tego wszystkiego co posiadasz nie potrafisz być w żaden sposób szczęśliwa. Szczęśliwi ludzie nie krytykują i nie zioną taką nienawiścią wobec innych. Pozdrawiam i radzę udać się do sklepu spożywczego w celu zakupienia oliwy i wlania jej sobie do tego tępego pustego łba 🙂
10 -
Odpowiedz
tak, tak księżniczko z blokowiska..
20 -
Odpowiedz
masz racje, całkowita, tylko, że większość akurat sponsorują rodzice i stac te panny na to, jak wygladaja. mnie generalnie nie stac na dietetyka, trenera, bo z moja wyplata ledwo wystarcza na podstawowe potrzeby, pomimo mych najwiekszych checi. tak wiec pozostaje pozazdroscic innym szczescia, ale oczywiscie nie mylic tego z zawiscia do takich dziewczyn.
10 -
Odpowiedz
a po co się nimi przejmujesz? może masz jakieś kompleksy?
00 -
Odpowiedz
Widać że autorka zakompleksiona.
A grube babki są zajebiste;)Oczywiście mowa o fajnych,puszystych kociakach na poziomie:)00 -
Odpowiedz
Jakie to jest ŻENUJĄCE gdy przy facetach (fajnych czy niefajnych) nieciekawe laski wytykają innym wady.A gdy zdarzy się, że bronię jakąś dobrze wyglądającą dziewczynę, to wychodzę co najmniej na frajerkę.
Mam dość słuchania opinii, tych tak zajebiście „dobrych i mądrych” a jednak brzydkich bądź tłustych i przede wszystkim ZAZDROSNYCH kobiet. Mentorki jebane. Tylko kurwa gadają, gadają i gadają … i obwieszczają swoje mniemania. Najzabawniejsze, że wielu mężczyzn nabiera się na taką moralność. Bez komentarza. Ruszcie dupę! Do dbania o urodę można się przyzwyczaić …
Ps. Oczywiście to nie jest reguła, ale niestety prawie zawsze znajdzie się w towarzystwie jakiś zakompleksiony pasztet, co wyżej sra niż dupę ma.10 -
Odpowiedz
No… w końcu ktoś to powiedział. tak to trzymaliśmy w sobie. 🙂
00 -
Odpowiedz
Ładnie ujęłaś to – tyle, że niektórzy są grubi przez chorobę, nie przez obżeranie się.
02 -
Odpowiedz
Mnie też wkurza złośliwość NIEKTÓRYCH otyłych ludzi. Mam taką krowę w klasie – zrobiła mi dużo świństw i przykrości.
10 -
Odpowiedz
>mąż nie jest ze mną dla mojego wyglądu
Z pewnością. Nie wierzę, że naprawdę tak myślisz. To by dowodziło, że jesteś dość głupia. Jedyny facet, który nie patrzy na wygląd to ślepiec.
Grubi ludzie rzeczywiście bywają niemili. Ok, bywają prawdziwymi kurwiskami. Nie rozumiesz ich jednak. Od dziecka mają przesrane życie. Zamiast im współczuć, to dalej po nich jedziesz. To takie „ładne i wysportowane” osoby jak Ty, sprawiły, że życie tych ludzi wygląda teraz tak, jak wygląda. Tutaj muszę skończyć, bo jedyne co mógłbym dodać, to parę obelg pod twoim adresem.30 -
Odpowiedz
Ale skąd u Ciebie taki brak klasy i prostacki wpis ? Naprawdę Cię rusza co myślą o Tobie inni ? To znaczy, że mają rację.
10 -
Odpowiedz
Prawie ideał, ale coś tu nie pasuje… mogła byś po prostu nie przejmować się ewentualnymi docinkami. Jeśli ludzie Cie nie lubią z powodu Twojego charakteru, to zawsze znajdą powód by cie obgadac za wygląd.
00 -
Odpowiedz
Brawo dla tego misiaczka autorki! Polać jej!
A pasztety i inne smoki niech przestaną docinać tylko się biorą za siebie.00 -
Odpowiedz
Bardzo dobrze cisniesz te stare grube obrzydle smierdzace paszteciary ktore wiecznie sie przypierdalaja. Stoje po Twojej stronie 🙂 Ja tez sie staram pracuje za wlasna kase skonczylam szkole, dbam o siebie co z reszta widac, zyje za swoja kase, nawet kromki cheba od nikogo nie dostalam … a tu idzie jakas spasiona zaniedbana kobieta i sie gapi jak bym jej cos zrobila.
Niech sie ogarnie.
Nie ma kobiet brzydkich sa tylko zaniedbane i pozbawione braku pewnosci siebie. Opychaja sie tluszczem i ogladaja denne seriale w tv a potem gadaja o tych glupotach z kolezankami jedzac slodycze. Ja nie mam czasu na to tylko zapierdalam. Wezcie sie za robote to schudniecie !01

Wesołych Świąt…pozdro:D
a powiedz ile zarabiasz
Jak ja bym chciał się z tobą zamienić
dobrze że chociaż internet jest 😀
neta masz…
@5 Tak neta mam w kabine 🙂
Przy kielichu będę o was marynarzach pamiętał. Za tych, co na morzu!
podpierdol cukier z kuchni i jakieś owoce i zfermentuj sobie, wystarczy jakis sloik 2l i rurka doprowadzona do wody, tydzien i masz trunek ok 7% :]
Wino zrobić to nie problem. A robotę mieć jest trudno. Jak ci się znudzi to się zamienię na parę miechów.
Mój tata też w morzu…;)Zostało mu jeszcze 4 miesiące i będzie w domu akurat na ciepełko:) Nie bój nic – my, kobiety, szalejemy za marynarzami:D
To niech cie bosman wezmie na kapitanskie krzeslo . Moze jeszcze sw. Mikolaja czapke wdziac co by bylo bardziej nastrojowo I swiatecznie. Kapitanskie tango …I srut
Do chuja z takim kapitanem . Mutiny on the Bounty piracka flage na maszt i kurwa popierdalac na prawdziwych sea legs !!! Do chuja w piosence leci – ” yoohoo hoo I pija RUM …” Tradycja!!!!