Woda

XXI wiek, a od 24h nie ma wody w kranie. Ni to się wykąpać, ni herbatę nastawić. O wysraniu się nie wspomnę. Żebym jeszcze przeczytał te pieprzone ogłoszenie ze spółdzielni to bym coś kupił, ale o ile widziałem to zdawało mi się, że z inną datą. Od 9 do 9 a jest już pół godziny po planowanym zakończeniu! Ja yebie, Warszawa wpindu. Odciąć całej dzielnicy wodę na piątek-sobota. Jakiś skuwesyn to wymyślił!

35
45
Pokaż komentarze (4)

Komentarze do "Woda"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Zgadzam się z Tobą, że Warszawa jest chujowa. Przyjedź do nas do Krakowa. Nie dość, że jest tu pięknie, to jeszcze nie ma takich numerów z wodą. Pozdrawiam.

    0

    0
    Odpowiedz
  3. Ale masz problem, jakbyś nie mógł się wysrać na zewnątrz jak człowiek

    0

    0
    Odpowiedz
  4. Cóż, nasraj w kibel to później spuścisz wodę, no chyba, że masz sraczkę to zaślep drzwi od kibla ręcznikami i czym tam popadnie. A jeśli chce się pić to po mineralną niegazowaną do sklepu (prąd chyba masz?) I zagotuj na herbatę, ewentualnie zakup zgrzewkę piwa to znieczuli nieco rozmyślanie w temacie H2O.

    0

    0
    Odpowiedz
  5. a to złośliwy skurwysyn

    0

    0
    Odpowiedz

Chujowe odszkodowanie

Nocne życie w mieście Łodzi potrafi być zaskakujące. Ja na przykład pod jednym z klubów oberwałem kastetem – tak po prostu, stałem chyba w złym miejscu. Kilka złamań z przemieszczeniem, 2 tygodnie przeleżane w szpitalu, 4 tytanowe płytki w szczęce. Odszkodowanie? 130zł. 2 lata temu za złamanie pierdolonego palca dostałem więcej. Co za kraj.

35
40
Pokaż komentarze (4)

Komentarze do "Chujowe odszkodowanie"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Ubezpieczenie to sobie można kupić takie albo inne, jak się OWU nie czyta to potem się dostaje 130 PLN

    0

    0
    Odpowiedz
  3. Co wy tak z tej Łodzi na ta chujnie wchodzicie w gęstych ilościach? A co do wpisu…wpółczuje szczerze. Doktor M

    0

    0
    Odpowiedz
  4. Wystarczyło wytoczyć proces cywilny, doliczyć straty moralne to dobry prawnik wyciśnie z „kasteciarza” na średniej klasy samochód.

    0

    0
    Odpowiedz
  5. @3 Dobrze prawisz. Tylko ludzie albo nie wiedzą, albo nie chcą se tym dupy zawracać, a potem biadolą.

    Znajomy połamał się już tyle razy, że stwierdził że to całkiem dobry sposób na życie 😉

    0

    0
    Odpowiedz

Chujowa chujnia

Moją chujnią są relacje panujące między mną, a moim byłym po rozstaniu. Wkurwia mnie jego zachowanie totalnego szczeniaka. Według niego miłość prysła, ale do cholery, czy od teraz się nie znamy? On ogranicza się do rzucenia głupiego 'cześć’ pod moim adresem w szkole. Chyba zapomniał, że znamy się ponad 10 lat, byliśmy razem przez trzy lata i mieszkamy oddaleni od siebie o kilkanaście numerów. To smutne, że człowiek, którego nadal kocham i do tej pory był mi najbliższy z najbliższych nie potrafi już ze mną rozmawiać. Zabawne jak bardzo 19 latek może zbliżyć się zachowaniem do 9 latka. Chujnia po całości.

30
52
Pokaż komentarze (10)

Komentarze do "Chujowa chujnia"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Bo zazwyczaj tak jest że jak ktoś się rozstaje to też chce urwać kontakt żeby mu lżej bylo i nie dręczyły go różne wspomnienia 🙂

    1

    0
    Odpowiedz
  3. Trzeba było się nie wiązać z niedojrzałym idiotą.

    0

    2
    Odpowiedz
  4. Dajże mu spokój, chujnię mu robisz.

    1

    0
    Odpowiedz
  5. Ej, byłem kiedyś taką piczka, która Ci się marzy. Robiłem za przyjaciela po 2letnim związku. Nie styknie miejsca, żebym opisał pełen wymiar „wdzięczności”, który od niej za to otrzymałem. Nie podobało się, to się tera goń i szukaj szczęścia gdzie indziej.

    1

    0
    Odpowiedz
  6. Moim zdaniem musisz dać mu trochę czasu – wasze relacje kiedyś wrócą na przyzwoity poziom, wiem to z doświadczenia. Bardzo rzadko zaraz po rozstaniu można przejść od razu na relacje stricte koleżeńskie – to się udaje tylko w przekolorowanych serialach. Może on jest bardziej zraniony niż ci się wydaje i w ten sposób jakoś sobie radzi (co moim zdaniem wcale nie jest oznaką niedojrzałości). Nie wiń go za to że nie potrafi z tobą rozmawiać, nie oceniaj pochopnie, rozstania to trudna sprawa dla każdego i jeżeli on odcinając się od Ciebie na jakiś czas czuje się lepiej – pozwól mu na to. Kiedyś mu przejdzie i pójdziecie jak koledzy na piwo. Będzie dobrze.

    0

    1
    Odpowiedz
  7. #4 mi się podobało, to on mnie rzucił

    0

    0
    Odpowiedz
  8. Czasem lepiej zakończyć pewne rzeczy raz, a dobrze.

    0

    0
    Odpowiedz
  9. Dzieci nie powinny się wypowiadać na chujni, bo zaniżają poziom..;]

    0

    0
    Odpowiedz
  10. mam tę samą „chujnię”, choć generalnie mam to w dziurce od kutasa.

    0

    0
    Odpowiedz
  11. daj sobie spokoj z miłością nie ma takiego czegoś

    0

    0
    Odpowiedz

Cd szczytu

Tak się wkurwiłem tym gulaszem z dzika, że zapomniałem wspomnieć o głównym problemie, który mnie wkurwia i nurtuje. Tym problemem są rynki finansowe. Dlaczego jeszcze nikt tych pacanów nie nazwał po imieniu. Żadne rynki tylko spekulanci jebani. Najpierw kasę rozdawali na prawo i na lewo, nawet Grekom pożyczyli! A teraz dupa. No i się dziś obrazili, że Merkozy kasy nie dodrukuje i oni się na święta nie skeszują! Frajerzy, łamagi. Polikwidować im te instrumenty pochodne i się problem skończy. Odrealnili się na tyle, że szantażują całe kraje. Niech do Chin się przeniosą, a tam uśmiechnięci skośnoocy tak im wpierdolą, że nawet w Skoku Stefczyka ich nie przyjmą. Do realnej roboty posłać, do dojenia krów, a nie na „rynki”. Jak to się wszystko popierdoliło. Jestem ciekaw co będzie jak wszyscy klapną przy forexach i walutą będą spekulować? Zdechną po paru dniach, bo żarcia nie będzie. Reasumując – chujnia z patatajnią w sosie z dzika (z knura starego bym im dał chujkom jednym).

27
39
Pokaż komentarze (4)

Komentarze do "Cd szczytu"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. You are really smart.

    0

    1
    Odpowiedz
  3. Dobrze prawisz. Ale i tak nasz ukochany kraj, niczym rozjebana matrona, skredytuje swoich zachodnich adoratorów, dobrze wiedząc, że te środki i tak przepuszczą w kasynie i na dziwki. Taka metafora wyszła. Bo i sytuacja, jak w burdelu.

    0

    1
    Odpowiedz
  4. Rynki finansowe obchodzą mnie tyle, co rynek jabłek. Politycy zamiast troszczyć się o ta zgraję powinni pokazać im miejsce w szeregu, traktować na równi z innymi. Pieprzone patałachy w garniturach…

    0

    0
    Odpowiedz
  5. No, i o tych instrumentach pochodnych rozwiń…

    0

    0
    Odpowiedz

Gipsowa chujnia

Witajcie chujowiczki i chujowicze. Biegłem do metra pędem na spotkanie z ziomami, patrzę, drzwi pociągu otwarte, go go go po schodach, ostatni stopień, skaczę na peron, jebut, noga 45 stopni do tyłu i całą swoją zajebistą masą 62kg jeb na kostkę. Coś mi strzyknęło, ale kulejąc dobiegłem do pociągu. Z ziomami jak byłem to było ok, ale jak o 21 (5h później), jaki gigant w miejscu kostki! Ja to dłonią ledwo obejmowałem. Ok, dziś u lekarza byłem i co? Złamanie kostki, gipsik na 5 tygodni. Nie no, fajnie by było, gdyby nie to, że w sylwestra nie poszaleję i z nart nici. Chujnia, a tak banalnie do tego doszło. Mogło mi to metro spierdolić, póki nie doszedłem nawet do bramek, a by do tego nie doszło… No nic, chujnia teraz leżę na kanapie i oglądam pojebane Dzień Dobry Tvn… Pozdrawiam, aha. I brak śniegu przy tym co ja mam to pikuś. Pan pikuś.

30
52
Pokaż komentarze (7)

Komentarze do "Gipsowa chujnia"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Współczuję i łączę się w bólu. Ja również mam złamaną kostkę a dokładniej szczyt kostki.
    Życzę szybkiego powrotu do zdrowia! Autor tematu „Noga w gipsie”

    0

    0
    Odpowiedz
  3. dzięki i nawzajem, fajnie wiedzieć, że nie tylko ja cierpię. Autor.

    0

    0
    Odpowiedz
  4. Śnieg już spadł więc pozostaje współczuć gipsiarzom – chuj z nartami, wal na sanki!

    0

    0
    Odpowiedz
  5. 62kg? Znaczy – bawiliście się w przedszkolu w metro i złamałeś kostkę?

    0

    0
    Odpowiedz
  6. @4 – mam 13 lat, nie jestem zbyt przypakowany, nie jestem zbyt chudy. Przeciętna waga w tym wieku. Autor.

    0

    0
    Odpowiedz
  7. Nie wiem czy cię to pocieszy ale np. w Ciechocinku już nikt nie złamie kulosa biegnąc do pociągu bo…zlikwidowali w tym mieście pociągi.

    0

    0
    Odpowiedz
  8. Zawsze mnie rozwalały te dziwne jednostki zapierdalające do metra, bo przecież jak ucieknie to trzeba bedzie czekać może nawet trzy minuty! …..

    0

    0
    Odpowiedz

Szczyt euro

Przyjechali czarnymi furami jak na pogrzeb. Ratować euro. Najpierw napaśli banki, a teraz stypa. Nie stypa tylko chujnia. W ogóle nazwa szczyt to eufemizm jakiś. Szczyt to jest, ale bezczelności. Teraz koleś z TV mi wali, że krem z langusty jedzą na diner. Za moje. Jest i polski kulinarny akcent – gulasz kurwa z dzika. Z dzika! To oni tam żreć na stypę przyjechali? A ja tu się wkurwiam, że euro zdrożało, że śniegu nie ma i na narty nie jadę. Chujnia!

36
47
Pokaż komentarze (1)

Komentarze do "Szczyt euro"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Wkurwia mnie,że Polska jest w Europie,wkurzam mnie ,,polski” rząd,euroentuzajści,którzy własna matke by sprzedali, by móc dalej siedzieć na swych stołkach,ogólnie bezsilność

    0

    1
    Odpowiedz

Brak śniegu mnie wkurwia

A jak spadnie wreszcie to po dwóch dniach zacznie mnie jego obecność irytować. Błoto, drące ryja samochody sąsiadów z rana, grube baby w głupich paltach, a skoro przy tym jestem to i grube baby w paltach w moim autobusie. Na pewno odmarzną mi nogi, a dwusezonowe buty rozpadną się w imię zdobyczy technologicznych materiałoznawstwa. I gdy tak będę stał odmarzając na przystanku jakiejś ciemnej uliczki poczytam sobie idiotyczne ogłoszenie traktujące o gapowiczach, przez których MPK nie stać na porządne ogrzewanie.
Mam taką skromną nadzieję, że przepełniony żalem i goryczą dostanę mdłości i obrzygam rzygiem ciężkim, a gęstym przynajmniej jedną z tych bab, i że świat usłyszy to moje charkoczące wołanie (a przynajmniej ci w pobliżu) i zniesmaczony sytuacją rzygnie zgodnie chórem unisono. To byłby dzień, ach. Zaś gdy ze spokojem wycierałbym zamarzające w nosie smarki na miejsce zdarzenia zleciałyby się gołębie, szczury skrzydlate, i z tych rzygów wyjadłyby resztki obiadów serwowanych przez panie Halinki o czerwonych, spoconych twarzach.

Dziękuję. Już mi lepiej.

37
60
Pokaż komentarze (10)

Komentarze do "Brak śniegu mnie wkurwia"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Takich jak Ty wszystko wkurwia. Znajdź sobie babę i dobrze podupcz.

    0

    1
    Odpowiedz
  3. poleciałeś ostro 🙂

    0

    0
    Odpowiedz
  4. do połowy jeszcze ogarniałem

    0

    0
    Odpowiedz
  5. O Jezusie świebodziński. Mocne i niesmaczne, niemniej jednak rozumiem. Sam często mam ochotę zerzygać się tą smutną, szarą polskością, tym śmierdzącym miastem..

    0

    0
    Odpowiedz
  6. Kolejne wypróżnienie wpisujące się w egocentryczny, frustracyjny nurt chuizmu światopoglądowego czasu kryzysu, nie tylko tego finansowego. Zwal sobie konia, rozładujesz stresy, podskoczy ci poziom endorfin emofiutku.

    0

    1
    Odpowiedz
  7. Szczerze wątpie że to emo było autorem.

    0

    0
    Odpowiedz
  8. Jak robisz to z nią godzinę, to pewnie robisz to dobrze. Ale ja jako facet mam podobnie jak ona – lubię seks, ale nie jest mi on niezbędny do życia codziennie. A poza tym, czy ona czasem za ciężko nie pracuje? To odbiera ochotę na wszystko poza jedzeniem i pójściem spać. Różne temperamenty to jedno, ale powinniście serio pogadać, bo różnice powinno się wyjaśniać i w miarę możliwości niwelować. Jeśli nie – w związku trzeba pójść na kompromis i jeśli ją kochasz to to ścierpisz. Jak nie, to musisz szukać innej. Pozdro.

    0

    0
    Odpowiedz
  9. Fakt, nie emo. Ale po zwaleniu konia jakoś mi ulżyło. Babę też pasuje ogarnąć – nie taką w palcie.

    0

    0
    Odpowiedz
  10. @8 Gdy cię najdzie chwila smutku, zwal se konia powolutku. Jak gotujesz się złości, tnij kapucyna bez litości. renia grabowska

    0

    0
    Odpowiedz
  11. Mnie bardziej niż brak śniegu wkurwia ciągła obecność deszczu. Rzygać się chce, to nie Wielka Brytania!

    0

    0
    Odpowiedz

Za mało seksu

Trudno mi powiedzieć czy jest to seksoholizm czy inna choroba. Otóż ciągle nieustannie mam ochotę na seks.
Mógłbym się kochać codziennie przynajmniej po kilka razy.
Sam seks również w sobie nie może być czymś banalnym. Uwielbiam kochać się przynajmniej godzinę i więcej, w wielu pozycjach, w różnych miejscach. Najlepiej żeby sam seks był niezaplanowany, spontaniczny, dziki i rozkoszny…
Więc gdzie jest chujnia? Otóż moja dziewczyna z którą jestem ponad dwa lata uważa, że seks dwa razy w tygodniu to aż nad to i jest to wręcz forma nagrody tudzież niesamowitej łaski i niesamowitości… Czasami zastanawiam się czy coś nie tak z moim wyglądem, ale stwierdzam, że znacząco się nie zmieniłem odkąd po raz pierwszy za mną latała, do tego staram się dbać o swój wygląd, nie robiąc przy tym z siebie pedała z ulizaną grzywką i spalonym ciałem.
Niestety gdy chodzi o seks to albo za długo, bo już nie może albo za krótko i wnerw czemu tak szybko. To znów za dużo wymyślam, innym razem znów za wczesna/późna godzina, głupi/szalony pomysł, zła pozycja, itp… Była wcześniej 3 lata z innym, wyszumiała się zapewne na wszystkie sposoby, a teraz postanowiła się ustatkować i mi pokazuje jaka to ona jest grzeczna w łóżku.
Do dupy z tym wszystkim. Jestem młody, dwadzieścia parę lat, życie zleci, aż obudzę się ze zwiotczałym fiutem w ręku mając pięćdziesiąt parę lat, a udany seks będzie już w ogóle utopią… Z drugiej strony nie zamierzam chodzić na dziwki, czy spotykać się z kobietami, które seks traktują niczym sport, jednak kurwa czy w związku (przynajmniej w tych latach gdy jesteśmy młodzi i mamy (przecież nie tylko ja?) większą ochotę niż zwykle na seks) nie można czuć większego pożądania, ochoty do wspólnych zabaw z partnerem i tym samym realizować swoje fantazje (pomijam skrajności typu trójkąty, bdsm, itd) i tym samym czerpać przyjemność ze wspólnego seksu?
Żyjemy w Polsce, nie jest to kraj mlekiem i miodem płynący. Pracuję, uczę się i chuj z tego czasu i pieniędzy na jakieś ciekawe hobby czy inne atrakcje. Jedyne co, to fakt, że mamy atrakcyjne Polki, do których zalicza się także moja dziewczyna. Więc dlaczego do cholery chociaż seks nie może być miłą i przyjemną odskocznią od ciągłego zapierdolu i kryzyso-drożyzno-zjebanego-świata…

67
62
Pokaż komentarze (21)

Komentarze do "Za mało seksu"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Kurwa, wzruszyła mnie twoja historia. Pogadaj z dziewczyną jeśli tego jeszcze nie zrobiłeś, i jeżeli nie boisz się komplikacji. Peace

    1

    0
    Odpowiedz
  3. Dziękuje Ci. Dowartościowałeś mnie.

    0

    0
    Odpowiedz
  4. eee współczuję 😉 u mnie z kolei jest lipa, bo faceta widzę raz tydzień.Więc wiadomo.. seks tylko w weekend. A chciałabym kilka razy dziennie. Także rozumiem Twoją przechujnię!

    1

    0
    Odpowiedz
  5. Pojeb jesteś! Może byś tak zadbał o partnerkę, czułości ..A nie Tylko Twoj Fiut na wierzchu..2x w tygodniu to dosyć normalne, kilka razy na dzień? no bez kitu, ciekawe jak wpadniecie (nie życzę) to czy będziesz przy dziecku tak chętnie zapierdalać..więc szanuj swoją dziewuchę bo możesz i jej nie mieć wkrótce.

    0

    3
    Odpowiedz
  6. ciesz się, że masz chociaż taki. Ja nie mam nawet kobiety. 25 lat a tu ciągle rękodzieło.

    0

    0
    Odpowiedz
  7. niestety to wszystko kwestia temperamentu. pewnie ciężko Ci sobie to wyobrazić, że po prostu Twoja dziewczyna nie ma ochoty na tak częsty seks- zwyczajnie.

    0

    0
    Odpowiedz
  8. No i zamiast z nią o tym porozmawiać to wylewasz gorzkie żale na chujnię.pl

    1

    0
    Odpowiedz
  9. twoja baba kogoś chyba ma ,a przy okazji to baba i przejmij inicjatywę,weż ją i nie suchaj co gada tylko wal ile wlezie i tyle jestes facet ,a jak sie jej nie podoba to zmień model i tyle

    1

    0
    Odpowiedz
  10. Masz problem, Stary. Ale nie z dziewczyną. Będziesz teraz na mnie bulgotał, ale im prędzej to do Ciebie dotrze, tym lepiej.

    0

    0
    Odpowiedz
  11. Pewnie myśli że jak Ci będzie dawać codziennie to będzie wielka szmata z niej. Domyślam się, że do dzioba też nie lubi brać?:/ Współczuje Ci stary, że jesteś w związku, ale jak 2 lata to jeszcze możesz się ewakuować! Im wcześniej tym lepiej. Pozdrawiam, lepsza ręka niż z kobietą udręka.

    2

    0
    Odpowiedz
  12. 9 – co Ty za mądrości pierdolisz? wkurwia mnie generalnie era młodych, głupich dziewczyn dających dupy na każdym kroku, ale będąc w związku to zupełnie co innego. Dla mnie gość ma rację, 2x w tygodniu, mając siebie obok co noc(!) to trochę mało, z drugiej strony żeby aż kilka razy dziennie? Każdy ma inne predyspozycje 🙂

    1

    0
    Odpowiedz
  13. Pożyczę Ci moją żonkę i Jej młodszą siostrę. One się chcą co chwilę pierdolić. Wytrzymać nie idzie.

    1

    0
    Odpowiedz
  14. albo _ręczny;P

    0

    0
    Odpowiedz
  15. O masz…nie wydaje mi się, żebyś miał jakiś poważny problem na podłożu psychiccznym. Masz dużo testosteronu i tym samym, potrzebujesz dużo sexu. Dzieczyna nie nadaża za Tobą po prostu, ma inne potrzeby. 2 razy w tygodniu to mało, jak na związek. W moim jest 2 razy dziennie albo chociaż raz, zaliczam się tak jak ty do osób młodych. To dla mnie i moje partnera normalne całkowicie

    0

    0
    Odpowiedz
  16. do 3! zapraszam do mnie 😀

    0

    0
    Odpowiedz
  17. Nie dajesz jej satysfakcji. 2x w tygodniu musi udawać że jej dobrze, ale codziennie tego nie zdzierży

    0

    0
    Odpowiedz
  18. rozumiem cię stary. Normalny zdrowy na ciele i umyśle facet mógłby uprawiać seks codziennie i niekiedy kilka razy dziennie. jestem z moją dziewczyną już prawie 4 lata a ona ma słabe libido. ona 20 ja 23 lata. ostatnio się mijamy bo ona studiuje, ja pracuję w porąbanym systemie pracy (weekendy i niektóre święta jestem w pracy) i po prostu nie mamy na to czasu a jak mamy to ona nie ma ochoty. chuj z tym wszystkim, człowiek chciałby się odprężyć w miły sposób od tego codziennego zapieprzu w robocie i nawet o to nie można się doprosić ale pierdolę to, pomimo że mi przykro bo jesteśmy młodzi więc kiedy mamy się wyszaleć jak nie teraz? chujnia.

    0

    0
    Odpowiedz
  19. Dziewczyna może ma inne potrzeby niż tylko seks. Nie mówię, że coś z tobą nie tak, ale kilka razy dziennie to może przesada. Nie myślałeś o tym, że boi się, że zajdzie w ciąże? Nie denerwuj się na nią, tylko z nią pogadaj. Może to głupie, ale dbasz o nią w inny sposób? Coś typu jakieś romantyczne wyjście, choćby do kina, czy kupienie bez okazji kwiatka… Jeśli nie, to się nie dziw. Pewnie dochodzi do wniosku, że dla Ciebie liczy się tylko i wyłącznie seks.

    1

    0
    Odpowiedz
  20. Całość jest jak zwykle żenującym wymysłem rąbniętej sulikównej.

    0

    0
    Odpowiedz
  21. Mam 52 lata, drugą żonę i kochankę więc nie narzekaj wymień swoją kobietę na lepszy model i ciesz się życiem.

    0

    0
    Odpowiedz
  22. Mi się wydaje, że jak seks to tylko z tą no….

    0

    0
    Odpowiedz

Pierdzielona robota

Tiaa… tak to jest pracować w 'zagranicznej korporacji’ We wszystkie wolne, nawet te ustawowe – hajda do roboty, bo w Anglii się wtedy pracuje, z kolei Angole mają wolne przy każdej okazji, ale my też wtedy pracujemy, no bo wtedy przecież Polacy nie mają wolnego. Nadgodziny ciągle, niepłatne (u kolegów Angoli z teamu oczywiście płatne) – no bo budżetu nie ma, kryzys… I takie sranie w banie co dzień. A roboty tyle, że nikt nie wyrabia. Do tego Angol – jeden dzień śniegu czy deszczu – już ma wolne, bo przecież straszne warunki pogodowe. Polaczek nawet przy mrozie czy powodzi ma przyjść do roboty. I tak to wygląda. Kuźwa no…

45
52
Pokaż komentarze (10)

Komentarze do "Pierdzielona robota"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Rzuć w piździec tą robotę, szkoda bardzo żebyś musiał zapierdalać 365 dni w roku i na chujowych zasadach.

    1

    0
    Odpowiedz
  3. Kurwa, mam dość ludzi narzekających na prace -jak się nie podoba, to zmień! Jeśli problem nie tkwiłby w Tobie to nie miałbyś i problemów z tym. Co za pizdy na tym świecie..

    0

    1
    Odpowiedz
  4. Chujnia i tyle.

    0

    0
    Odpowiedz
  5. No raczej, ja pracuję w polskim oddziale fińskiej firmy i w Finlandii ludzie wykonujący tą samą pracę mają 5x wyższą pensję, 10x więcej dodatków, 10x mniej roboty, w chuj premii, opiekę medyczną, lepsze auta służbowe. Wiem bo byłem na szkoleniu i jak im powiedzieliśmy co się u nas dzieje to wzbudziliśmy litość. Mamy kurwa 2200zł i jebanko od 8 do 18 oraz weekendy. Polska to kraj służący innym rozwiniętym państwom do RUCHANIA W DUPĘ i ssania pieniędzy z taniej siły roboczej. Zawsze tak było i tak będzie.

    1

    0
    Odpowiedz
  6. to prawda
    pracuję w zagranicznej firmie – podobno cenią nas bardzo – ale chuj z tego, podwyżek już ponad 3 lata nie było – i jest tak jak piszesz ci z centrali robia jak chca co chcą i kiedy chcą

    1

    0
    Odpowiedz
  7. Chujowo no i cóż. Chujowo.

    0

    0
    Odpowiedz
  8. Czyżby chodziło o pewien królewski szkocki bank? 😉

    0

    0
    Odpowiedz
  9. #2 Nie rozumiem co tu robisz, jak masz dość ludzi narzekających na pracę.

    1

    0
    Odpowiedz
  10. Zgadzam się z 4 to tak jakby ku..wa dopłacała za seks. Daje dupy i jeszcze musi dopłacić.

    0

    0
    Odpowiedz
    1. W Anglii nie ma śniegu, bo deszcz, a ja śpię cały rok to jest wyjście

      0

      0
      Odpowiedz

Noga w gipsie

Chujnia totalna! Złamana noga, a co za tym idzie jestem uziemiony na cały miesiąc (oby tylko miesiąc). Do biegania dopiero wrócę chyba w lutym, bo wcześniej noga nie będzie na tyle sprawna. Idą święta. W domu od zajebania słodkości. Brak ruchu + słodycze = bojler! Chuj, przynajmniej będzie w co bić zastrzyki…

32
51
Pokaż komentarze (7)

Komentarze do "Noga w gipsie"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. masz wolne przynajmniej

    0

    0
    Odpowiedz
  3. Zastrzyki? Zastrzyki w sensie – supple/sterydy? Jeśli tak, to nieźle masz nasrane 😛

    0

    0
    Odpowiedz
  4. a kto ci każe wpierdalać te slodycze? ;/

    0

    0
    Odpowiedz
  5. Nasrane to tu masz niestety zastrzyki przeciwzakrzepowe pewnie . Ps łącze się w bólu ja tez mam nogę złamaną od 17 list 31 mają mi szynę ściągnąć 45 zastrzyków przej*****

    0

    0
    Odpowiedz
  6. człowieku bym chciała tak a muszę zasuwac nie tylko nogami;) wszystkich słodyczy i tak nie wpierdolisz bo Cię zemdli ;P panie z pod 3 to zwie się apetytem 😉 większość ludzi lubi słodycze,właściwie każdy (część twierdzi że nie lubi, taa…gdyby nie tuczyły to nie pierdzielili by takich głupot)

    0

    1
    Odpowiedz
  7. wiem co czujesz, sam od dziś mam nogę w gipsie, nie mogę grać w kosza ;(. Gdy widzę tą chujnię to tak jakbym widział swoje myśli. 5 tyg w gipsie…

    Autor chujni ”gipsowa chujnia”

    0

    0
    Odpowiedz
  8. Współczuję, ostatnio przez miesiąc miałam to samo, na szczęście nie stałam się grubarą. Może Tobie też się uda.

    0

    1
    Odpowiedz