Przodozgryz

Jestem niestety posiadaczem wymienionej wady zgryzu (jebane geny po Ś.P dziadku) i jak zrobię sobie zdjęcie z boku to moja twarz wygląda żałośnie lekko mówiąc. Zaraz powie mi ktoś w komentarzu – zapierdalaj po aparat na zęby. Otóż taki chuj. Ową wadę można naprawić wyłącznie operacyjnie. Często łapię się również na tym, że oddycham przez otwór gębowy zamiast przez nos. Chujowa sprawa.

6
2
Pokaż komentarze (5)

Komentarze do "Przodozgryz"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Wpisałem „przodozgryz” w googlu bo za chuja nie wiedziałem co to takiego, kliknąłem w grafikę i pierwsze co zobaczyłem do zdjęcie chada, którego szczęka wygląda jakby za chwilę miał schrupać nowo poznaną Julkę na bankiecie w Energy 2000. Nie wiem czy chciałeś się wyżalić czy wpędzisz nas w kompleksy czy to i to.

    2

    0
    Odpowiedz
  3. A ja mam zgryz otwarty. Jedyny sposób aby skorygować tę wadę stałym aparatem to usunięcie czterech zdrowych zębów (sic!) na co się oczywiście nie zdecyduje. Jak by to były ósemki albo te leczone kanałowo to może bym się skusił. Próbowałem nosić też aparat retencyjny, ale nie byłem w stanie w nim wytrzymać, nie mogłem śliny przełykać i języka gdzie ulokować. Przejebane z tym zgryzem otwartym. Jak śpię na brzuchu to poduszkę czasami zaśliniam całą.

    0

    0
    Odpowiedz
  4. Ale macie problemy. Przede wszystkim nie wszyscy na ziemi muszą mieć równe zęby, bo i poco? Ponadto dzieci w krajach trzeciego świata są żywcem zjadane przez insekty i umierają z głodu, a wam proste kły do szczęścia potrzebne. Jestem zdania że matki natury się nie poprawia, bo z tego tylko gorsze są problemy. A ruszanie stałych zębów w dziąsłach im nie pomoże.

    2

    0
    Odpowiedz
  5. Mordeczko, zbieraj hajs na operację i się nie zastanawiaj jeśli to cie gryzie i jest możliwe do zrobienia. Ponoć takie operacje najtaniej robić w Turcji

    1

    2
    Odpowiedz
  6. Taaa w Turcji może taniej ale i do niczego. Gorzej będzie niż było.

    1

    0
    Odpowiedz

Dentyści to mafia

Dentyści borują w zdrowych zębach albo pogarszają z premedytacją ich stan by więcej wizyt składać w ich wypasionych gabinetach i płacić ciężkie pieniądze. Ząb to nie organ wewnętrzny by ktoś udowodnił, że tam próchnicy nie było wcale. To jest jakaś paranoja żeby co pół roku chodzić na przeglądy do stomatologa a przy takiej wizycie zawsze wynajdzie jakąś dziurkę rzeczywistą lub wyimaginowaną. Nie tak powinno wyglądać leczenie z próchnicy że usuwa się de facto ząb po kawałku borując w nim. Według mnie powinny być jakieś pasty do zębów regenerujące zęby albo być prowadzone na poważnie badania na wyhodowaniem kolejnych zębów zastępujących poprzednie. Czy to się uda skoro przemysł stomatologiczny i protetyczny wart jest miliardy $? Wkurwiają mnie dentyści. Jak widzę gabinet dentystyczny to mam ochotę tam granat wrzucić. Naroiło się tych gabinetów jak psów, zaśmiecają przestrzeń publiczną swoim istnieniem.

16
2
Pokaż komentarze (18)

Komentarze do "Dentyści to mafia"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Pomijając fakt dentystów konowałów to ogólnie z zębami jest skurwysyństwo. Jednym się psują regularnie, drugim prawie w ogóle. Przykładowo – ja od dziecka myję zęby 2 razy dziennie, płuczę płynami typu Listerine, dbam o dietę a i tak gdy idę na przegląd, to się znajdzie gdzieś jebana próchnica plus w wieku 25 lat nie mam już jednej ósemki. Mój brat – jebana fleja, lubi wypić, fajką nie pogardzi, wpierdala cukierek za cukierkiem i jebany ma wszystkie bialutkie jak śnieg zęby i tylko dwie małe plomby jeszcze z czasów szkoły średniej. I szukaj tu sprawiedliwości.

    4

    0
    Odpowiedz
    1. Ano tak jest. Też mam takie „super zęby”. Prawie każdy po leczeniu. A czyszczone, nitkowane, cudowane. Na pocieszenie dodam, że gdybyś tak dbał(a) o zęby jak twój brat, to prawdopodobnie już połowy by nie było. Więc, po prostu – trzeba robić swoje, by to co się ma jak najdłużej w gębie przetrwało.

      0

      0
      Odpowiedz
  3. Ogólnie lekarze to mafia może nie wszyscy ale z pewnością część z nich.
    „Pokaż lekarzu co masz w garażu”.
    Znasz te przysłowie?

    1

    0
    Odpowiedz
    1. Lekarz ma w garażu „te” auto, niedorobiony analfabeto.
      Tępym matołom już tłumaczę mój sarkazm: piszemy i mówimy TO przysłowie, nie TE przysłowie (co to jest sarkazm to sobie sami zgadnijcie, kurwa wasza taka owaka).
      Grammarnazi

      0

      0
      Odpowiedz
      1. Niedorobiony tłuku.
        Gdzie w komentarzu jest użyte słowo „to” lub „te” ? Jest użyte słowo „co” baranie, nizino umysłowa i analfabeto, nie potrafiący czytać i zrozumieć treści cytowanego przysłowia.
        Nie sil się na intelektualistę znającego wszystkie arkana poprawnej pisowni języka polskiego.
        Nie jesteś wszechwiedzący i nie raz przyłapałem Ciebie na żenujących błędach, popełnianych w Twoich komentarzach.
        „Pokaż lekarzu co (CO) masz w garażu” tak prawidłowo brzmi przysłowie, a nie żadne „te” czy „to”.
        Zrozumiałeś cymbale i nieuku?

        0

        0
        Odpowiedz
        1. Wypierdziany mydłku.
          Wytęż swój gówno warty wzrok i przeczytaj ostatnie zdanie skomentowanego przeze mnie wpisu. Potem uprzejmie wypierdalaj.
          Grammarnazi

          PS. Pokazuję i objaśniam… Ostatnie zdanie to jest to zdanie, które jest pierwsze od końca. W komentowanym wpisie jest zakończone znakiem zapytania (taka pionowa fajka z kropką poniżej). Już znalazłeś, przymule?

          0

          0
          Odpowiedz
  4. Wierć pacjentom w zębie i wal chuja. Ja tak robię, i stać mnie na leczenie kanałowe trzonowców i piwo Romper extreme na znieczulenie.

    1

    0
    Odpowiedz
  5. Pij siku dentysty, twój oddech zawsze będzie świeży i czysty.

    1

    0
    Odpowiedz
  6. Pewnie kurwa, niech dentyści zdychają z głodu, albo niech wchodzą z pustym burczących brzuchem do swojego nowego Lexusa RX w najmie długoterminowych, pewnie kurwa.

    0

    1
    Odpowiedz
  7. Szanowny Kolego !
    Przeczytałem Pana wpis dokładnie i popijając szklanką ciepłego mleka , przyznaje Panu rację .
    Konowały to cholerna mafia i zorganizowana grupa przestępcza. Wie Pan, że chyba w tamtym roku znowu zmienili normę dla nadciśnienia ? Aktualnie jak masz Pan powyżej 130/90 to jesteś Pan chory i należy Pana leczyć. Kuriozum proszę Pana. Debilizm ,jakiego nawet u pierwszoroczniaków na mojej uczelni nie widzę .
    Drogi Panie, ale powiem Panu jedną , mądrą rzecz : jebać to wszystko i te ich zasrane normy.
    Idę jeszcze do sklepu po karton mleka bo się zirytowałem.
    Pozdrawiam
    Doktorant Sławek

    1

    0
    Odpowiedz
  8. Dentyści? Każda jedna branża usługowa.
    Do tej pory nie szanowało się małych biznesów. Wlazły korpa z buciorami i wszystkie małe biznesy zostały wymiecione.
    To raz, a dwa: ile można znosić banana który po przekroczeniu wycieraczki pluje Ci w twarz? Nawet dzień dobry nie powie. Z łaski wyłoży najmniejszy hajs a na końcu pretensje?
    W pełni zrozumiałe wobec ludzi który robią słabą robotę, ale koniec końców usługodawcy uświadamiają sobie jedną rzecz
    MOŻNA CENIĆ W SOBIE UCZCIWOŚĆ. I stawka nie ma sufitu. No dobra, dyktuje go obecna sytuacja na rynku, ale to leci w górę. I co? Gówno? No… nie. Wcale nie. Mamy 2023, i jeszcze cieszymy się tym, że klasa średnia istnieje, i kowalskiemu może się żyć w miarę ok pod warunkiem że ma etat, ma gdzie mieszkać i co jeść. To powoduje że korzysta z większej części rynku, ale co jeśli przestanie go stać na mechanika, na dentystę, na hydraulika, elektryka, na właściwie cokolwiek? Dążymy do dwóch szpilek na rozkładzie – Europa będzie wypełniona totalnymi biedakami, albo obrzydliwie bogatymi chujami którzy wykorzystują tych ludzi. Ok lol niech tak będzie, ale to zmiejsza szanse na jakikolwiek rozwój cywilizacyjny. W jaki sposób wynalazcy, wybitni artyści, czy sportowcy mieliby pokazać się światu? Jeśli należą do najbogatszej kasty, to luz, a jeśli mieszkają na ulicy, to sory mordo?
    No do tego dążymy. Kult pieniądza, a wartości, tradycje, szacunek i empatia są dla frajerów xD.

    1

    0
    Odpowiedz
  9. Najgorsza mafia i łajdactwo to mechanicy samochodowi. Podłubal mi ostatnio niecała godzinę czasu i 100zl za robociznę się należy. Z niektórymi to w ogóle ciężko się umówić bo panie ja mam tyle roboty. Co niektórzy jeszcze wynajdują coś innego do zrobienia ale ja się na to raczej nie nabieram

    2

    0
    Odpowiedz
  10. A po chuj chodzisz co pół roku? Ja chodzę raz na 5 lat. Trafia się wtedy czasem jakieś małe borowanko – albo i nie. Myję zęby 2 razy dziennie, w tym z raz z pastą. 45 lat i wszystkie zęby. To tyle.

    1

    0
    Odpowiedz
    1. Drugi raz samą szczotką i wodą czy olejem rzepakowym?

      0

      0
      Odpowiedz
  11. Ogólnie – zmień dentystę. Są tacy, którzy potencjalnie podejrzanych miejsc nie rozwiercają od razu, tylko każą obserwować. Bo to może być zwykłe przebarwienie czy „taka uroda”. Ewentualnie zrobią zdjęcie RTG, by zobaczyć, czy pod spodem nie czai się tragedia, której z wierzchu nie widać. Zresztą jak chodzisz co pół roku, to nawet jak rozwinie się tam już próchnica, to nie będzie żadnej tragedii i normalnie taki ubytek się zrobi.

    0

    0
    Odpowiedz
  12. Ja mam chujowe doświadczenia tylko z dentystami na NFZ.
    W prywatnym terminów dojebane na cały tydzień mi podaje kilka i jeszcze dzień przed spotkaniem wysyła sms czy będę bo jak coś to pojawiło się jeszcze kilka dostępnych terminów w tym tygodniu. Dentysta przegląd robi, widzi kilka przebarwień i mówi, że nie warto ingerować w zdrowy ząb jeśli to jest przebarwienie i to jeszcze na trzonowych z tyłu. Jakby gdzieś z przodu było i czułbym się z tym niekomfortowo czy nieestetycznie to spokojnie możemy wyczyścić, a tak to nie zachęca do grzebania w nich niepotrzebnie. Wszystko gra, wpadnij Pan na przegląd lub konsultacje jeszcze w tym roku dla bezpieczeństwa. Tak wyglądała moja ostatnia gadka w ulubionym prywatnym gabinecie, a na NFZ na dowolnego rodzaju usługę to już sobie powiedziałem, że tam się znajdę dopiero jakby mi kurwa gały wyszły na środku starówki i ktoś by mnie tam później zaniósł bez mojej świadomości, nigdy w innym przypadku, jak kurew państwowych nie cierpię to ciężko mi nawet opisać, tam nie ma klienta, jest petent, nie podoba się to wypierdalaj, tak mogą powiedzieć, a i tak przyjdziesz jak nie masz na prywatne bo nie masz wyboru atfuuuuuuuuuuuuuuuuuu

    1

    0
    Odpowiedz
  13. Najlepsze jajca wychodzą, jak dentysta pójdzie do mechanika samochodowego i na odwrót.

    0

    0
    Odpowiedz

„Wyjdź ze strefy komfortu”

Japierdole!! Co z szmata ludzka wymyśliła ten spierdolony frazes? Przecież po to czlowiek sie uczy, pracuje, zarabia, by miec komfort!! Każdemu kołczingowi bym wyjebał gonga w ryj za te gówno-rady, sam śmieć nic nie robi a nagrywa te sriktoki czy inny syf bo nierób za robote sie nie weźmie, ale bedzie mentorował facetowi ponad 30letniemu ze zle robi.
Kazdy dąży zeby miec strefe komfortu, na to pracujemy i sie uczymy

15
2
Pokaż komentarze (12)

Komentarze do "„Wyjdź ze strefy komfortu”"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Wszystko popierdoliłeś. Komfort twój polega na tym, że nie uczysz się, bo ci się nie chce. Nie pracujesz, bo ci się nie chce. Jedynie tylko srasz, bo ci się chce a jeśli się nie wysrasz to wybuchniesz niczym bomba gównoodłamkowa. Wątpliwy komfort każdego kurwobiedaka rypiącego u przysłowiowego mesia za trzy i pół tysia polega właśnie na tym, żeby niczego się nie chciało i żeby pławić się w patologicznym lenistwie. A potem przychodzicie tutaj, żałosne biedaki incelowskie i wysrywacie się na temat swojego bólu dupy, który jest wyłącznie waszą zasługą. Co drugiego utylizowałbym. Wypierdalać.

    0

    4
    Odpowiedz
  3. Racja popieram Ja mam strefe komfortu nie zrezygnuje bo moda nakazuje starym powaznym ludziom zachowyawc sie jak gownarzeria Maja jezdzic na deskorolkach cwiczyc spiewac tanczyc Ni huja tego nie bede robic bo moda tak karze I inne pizdy czy stare dziadygi w rajtuzach dla przedszkolakow popierdalaja na rowerze bo to jest modne Zadna kurwa mnie nie zmusi do dziecinnienia na stare lata Nigdy

    2

    0
    Odpowiedz
  4. Moja strefa komfortu to piwko kawka lezenie przez TV I Nikt nigdy przenigdy nie zmusi mnie do pierdolonego jebanego skurwialego sportu polegajacego na jezdzie na rowerze cwiczen w jakos silowniach fitnesach I innych gownesach Moj relaka to browek TV ksiazka Nie zadne wymachiwanie z jakimis trenerami czy innym bucem sportowym Insta I inni moga mnie w dupe pocalowac Sporty nienawidze jak diabel swieconej wody Jestem antysportowa I dobrze mi z tym

    0

    0
    Odpowiedz
    1. Dorzucasz sobie jakiś delikatny sporcik chociażby 3 razy w tygodniu z boku po cichutku i daję gwarancję, że jeśli teraz czujesz się zajebiście to po zaproponowanym przeze mnie zabiegu poczujesz się arcyzajebiście. Nawet piwko przed TV będzie wchodziło o niebo lepiej, a i książkę przeczytasz dużo szybciej. Poważnie, bania pracuje dużo lepiej.

      1

      0
      Odpowiedz
  5. Pewnie ta sama co wymyśliła”wersję siebie”. Jak to słyszę albo czytam to mam ochotę złapać topór i napierdalać.

    0

    0
    Odpowiedz
  6. Pij siku pracownika z portu – wyjdziesz ze strefy komfortu.

    1

    1
    Odpowiedz
  7. Mieć, a nie miec.
    Coachingowi, a nie kołczingowi.
    Przed a dajemy przecinek.
    Się, a nie sie.
    Że, a nie ze.
    Źle, a nie zle.
    Każdy, a nie kazdy.
    Żeby, a nie zeby.
    Strefę, a nie strefe.
    Mgr.inż Grammarnazi

    1

    2
    Odpowiedz
  8. „Nie ma rozwoju w komforcie”. Przecież nie chodzi o to, żebyś najmował kawalerkę z grzybem i oknami od północy na Nowym Świecie w Siemianowicach Śląskich, ale żeby robić wbrew sobie rzeczy, których się np. obawiamy, boimy, hamują nas, żeby nagle samemu sobie uświadomić, że to były jakieś schizy i tak naprawdę nie wiemy czego się baliśmy po zrobieniu. Rośniemy wtedy w siłę i strefa komfortu się kurewsko poszerza, a nie siedzimy w jebanym wygodniunim piekiełku „bo co bydziesz wymyśloł jak dobrzy mosz, co, źle mosz?”.
    Dobrym przykładem poszerzania strefy komfortu może być np. seks z bezdomną na pace zardzewiałego Jelcza przy zamkniętym już oddziale do produkcji takiego białego nadzienia do croissantów sosnowieckich. Jeden oddział podobno zamknęli bo Sosnowiczanie źle wymawiali Croissant przy kasie i zamiast Croissanta dostawiali maupkę żytniej.

    Money Coach From Sunny Libiąż but Soon From Kłajpeda

    1

    1
    Odpowiedz
    1. Popierdoliłeś coś . Firmowego Stara z ŁWF. Wyjdź ze strefy komfortu i zaczynamy robić masę . Solidną , konkretną
      Bogdan ” The Exlusive Trener „

      0

      0
      Odpowiedz
      1. „Jelczańskie Zakłady Samochodowe produkowały samochody pożarnicze na podwoziu Star od 1958, kiedy to powstał Jelcz 001 na podwoziu Stara 21”.

        Oboje więc mamy rację Bogdanie 😉
        Masy już nie robię bo mam od 5 lat cały czas równiutko 85 kg i waha mi się może kilogram w tę lub w tamtą i w takich warunkach chcę wycisnąć ile objętości, siły i zwinności będę tylko mógł, żeby stać symbolem solidnego pierdolnięcia tak jak rybnicki ssak emancypacyjny, a nie jakaś kuleczka mięśni co se pleców nie umyje samodzielnie bez pomocy konkubiny.

        Aligejta!

        1

        0
        Odpowiedz
  9. Lubie siedziec na dzialce popielic cos tam posadzic lubie tez spacery Mam ustalony rytm dnia Nie wyjde poza strefe komfortu Lubie po robocie spokoj odpoczynek obiadek domowy zadnych ekstrawagancji Ktos tu ostro po aktywnosci sportowej daje Znam tez ludzi co nie lubia takich rzeczy To jest sporej liczby ludzi meczarnia I katorga Ogolem jak tyrasz w robocie nie chce sie juz w rowerki basic tylko na kanape sie walnac I zjesc Po roznych swiatyniach ciala biegaja ci ci fizycznie nie pracuja Ludzie potrafia dowalic ze Ktos teraz nie chodzi na jakies wygibasy z trenerem bo to jest trendi Wysmiewuja kanapowcow Osobe co tak nie lubia tutaj sportu Ktos napewno niezle wnerwil w tej kwestii Przestroga dla kazdego kto czyta Nie wywlakajcie nikogo na sile z jego strefy komfortu bo to powoduje potezna wscieklosc

    1

    0
    Odpowiedz
  10. chyba nie bardzo wiesz co to znaczy 'strefa komfortu’

    0

    1
    Odpowiedz

Mam dość pseudofachowców

Od jakiegoś czasu, mniej więcej od 2019 roku nie mogę trafić na uczciwego fachowca, który swoją pracę wykonałby dobrze a ja nie musiał patrzeć na jego robotę, mieć oko na każdy jego ruch, przypominać o pewnych rzeczach, zapewniać materiały, narzędzia. Szczytem wszystkiego jest sytuacja w której brakuje mu jakiegoś materiału i taki „fachowiec” nie ma zamiaru jechać do sklepu tego zakupić, tylko próbuje sklecić coś z tego co ma pod ręką. Uważam że w takiej sytuacji działalność gospodarcza powinna być limitowana i koncesjonowana a pieniądz powinien być cyfrowy, by każda transakcja była odnotowana a roszczenia bardziej dostępne dla klientów. Teraz byle partacz po podstawówce zakłada firmę i odstawia fuszerki. Tak nie może być. Moje remonty nie były jakieś generalne, ale czy to zwalnia takiego fachmana z rzetelnego wykonania swojej pracy, tym bardziej że przyjął zlecenie?

12
1
Pokaż komentarze (8)

Komentarze do "Mam dość pseudofachowców"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Czasy ciężkie, każdy orze jak może. Później mamy cukierników, którzy przekwalifikowali się na mechaników samochodowych, fryzjerów, którzy kładą glazurę, wprawiają okna i drzwi, choć nie bardzo mają do tego fachu drygu i zamiłowania.

    2

    0
    Odpowiedz
  3. Rynek weryfikuje, od tego jest internet, napiszesz ze pod jego firma gowno robią i tyle. A od normlanych pieniedzy sie odpierdol, cyfrowa kasa to gówno i inwigilacja, jak powiesz na klausa śmiecia ze to cwel to ci odłącza dostep do kasy

    4

    0
    Odpowiedz
  4. Puknij się w głowę z tym cyfrowym pieniądzem!
    To element całkowitego zniewolenia człowieka i jeszcze jeden krok do wprowadzenia zamordyzmu!
    Chcesz żeby państwo wiedziało co , gdzie, kiedy i w jakiej ilości kupiłeś?
    Nie spodobasz się władzy to zablokują Ci konto i odetną od środków do życia.
    Widzę że marzy Ci się życie jak w „Roku 1984” Georga Orwella gdzie państwo konroluję każdy aspekt życia człowieka.
    Cyfryzacja to z jednej strony duże ułatwienia w życiu a z drugiej największe przekleństwo wolnego człowieka, ponieważ jesteś w systemie Big Data i państwo inwigiluje Ciebie 24 h/dobę w tym Twoje zakupy.
    Wspomnę jeszcze o takim „drobiazgu” jak blackout czyli brak prądu, możliwy atak hakerski na infrastrukturę cyfrową czy ingerencję władzy w Twoje życie co pozwoli Tobie kupić.
    Popierając cyfrowy świat jesteś IDIOTĄ i KAŻDY JEDEN idący w Twoje ślady.
    Do cyfryzacji dążą te kurwy z NWO i globalnego resetu-trzymać ludzkość w cyfrowym, elektronicznym więzieniu.
    Zrozumiałeś tumanie?

    3

    0
    Odpowiedz
  5. Pij siku fachowca – podrywać cię będzie nawet owca.

    1

    0
    Odpowiedz
  6. Paanie. Gwarancja jest do bramy i się nie znamy. U siebie jak u siebie, a u obcego na odpierdol. Pozdrawiam, Ziutek od prezesa Euromebel zamiatający wióry pod wiatr i oklejający taśmą zbutwiałe meble .

    1

    0
    Odpowiedz
  7. Ale się tu czerwoniutko zrobiło ostatnio. Partacze upadną lub wpadną w długi i będą zmuszeni do podszkolenia by potem linia popytu i podaży przecięły się w idealnym miejscu. Nic z tego jednak nadwiślańska okolica musi mieć kurwa bata nad łbem, regulowane rynki, łatwiejsze roszczenia i jak kali ukraść to jest dobro, a jak kaliego okraść to jest zło. Nic to, zostaje jedynie żebyśmy wspólnie zaśpiewali jakąś wesołą piosenkę, no to czy – czte-ry:

    Wyklęty powstań, ludu ziemi!
    Powstańcie, których dręczy głód!
    Myśl nowa blaski promiennymi
    Dziś wiedzie nas na bój, na trud.

    0

    0
    Odpowiedz
  8. Huj ci w życie zjebie pokrętny

    0

    0
    Odpowiedz
  9. Mam dość!
    Pseudofachowców
    Mam dość!
    Nawiedzonych kochanków
    Mam dość!
    Histerycznych poranków
    Mam dość!
    Świętej wojny od święta
    Losy świata nie leżą w naszych rękach
    Mam dość!

    0

    0
    Odpowiedz

Uniwersalna rada na chujnie

Uniwersalna rada na chujnie nie zaleznie jaka plec?

Isc do fryzjera. Kazdy wychodzi z usmiechem na twarzy i lepszym samopoczuciem.

6
8
Pokaż komentarze (15)

Komentarze do "Uniwersalna rada na chujnie"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Raz zdarzyła się afera
    przyszedł łysy do fryzjera.
    Pierdnął, czknął, zrobił ryj krzywy
    i napisał tu wysrywy.

    0

    0
    Odpowiedz
  3. a jak jesteś łysy?

    0

    0
    Odpowiedz
    1. Wtedy mogę jebnąć grzywką o kant kuli.

      0

      0
      Odpowiedz
  4. Siedziec i sluchac pierdolenia innych porabanych bab Nie wole inne przyjemnosci

    0

    0
    Odpowiedz
    1. Warto się przemęczyć i posiedzieć dobre godziny w towarzystwie bab w każdym wieku i z każdego poziomu społecznego. Można dzięki temu dużo skuteczniej dobierać się do ich cipek, cipek ich koleżanek, mam, córek i znajomych. JzL (Jebaka z Licencją)

      0

      0
      Odpowiedz
  5. Moja uniwersalna rada to ukradnij krokodyla.

    1

    0
    Odpowiedz
  6. Polskie znaki narodowe takie jak: ą, ę, ć itd piszemy wciskając prawy Alt na klawiaturze.
    Każdy niezależnie od płci wychodzi z uśmiechem na twarzy i lepszym samopoczuciem zwłaszcza jak zostawi fryzjerowi kilkadziesiąt lub kilkaset złotych a może być i więcej w renomowanym zakładzie.
    Jest to powód do zadowolenia przy szalejącej drożyźnie.
    Co piłeś/aś, co jarałeś/aś albo co wciągałeś/aś?

    0

    0
    Odpowiedz
    1. 500 metrów od krakowskiego rynku męskie strzyżenie mam za 35 zł. No ale chcą se doradcę zatrudniać coby dopasował fryzurę do kształtu pustego łba, zdjęcie na insta jak se u barbyra Ryd Labyla piją z colą, kizi-mizi-kizi-mizi i po piniondzach, buch! i po piniondzach buch! Idźta wy w chuja wszyskie jeden z drugim, idze-idze, idz-idze.

      1

      0
      Odpowiedz
  7. Ja jestem u fryzjera raz w miesiącu, a to zdecydowanie za mało szczęśliwych dni, idę więc jebnąć samobója.

    0

    0
    Odpowiedz
  8. A co jak jestem łysy?

    0

    0
    Odpowiedz
  9. Chyba ze fryzjer po całości zawali 🙁

    0

    0
    Odpowiedz
    1. Ja zawsze mówię „dzień dobry, na globus można u Państwa?” to mam gwarancję, że praktykantki nawet na zawalą, a i na szamponie oszczędności spore bo głowa myta tym samym mydłem, którym myję dupę czyli „Barwa Powszechne”.

      1

      0
      Odpowiedz
  10. Niezależnie piszemy razem.
    Płeć, a nie plec.
    Iść, a nie isc.
    Każdy, a nie kazdy.
    Uśmiechem, a nie usmiechem.
    Mgr.inż Grammarnazi

    0

    0
    Odpowiedz
    1. mgr inż a nie Mgr. inż magistrze z bożej łaski.
      Ile razy będę Ciebie poprawiał analfabeto odporny na wiedzę? Ciągle popełniasz ten sam błąd.
      Co z Ciebie za tłuk, który nie potrafi przyjąć tego do wiadomości?

      0

      0
      Odpowiedz
      1. Przecież to jest troll, głuptasie.
        Ile razy będziesz gadał z trollem?
        Jakim tępym matołem musisz być, żeby nie załapać max za drugim razem.

        0

        0
        Odpowiedz

Kobiety nie powinny mieć żadnych praw

Dobra, było zabawnie w ostatnich latach, posmialismy się, a teraz wracajmy na ziemię. Możecie sobie pisać co chcecie i się oszukiwać, taka jest brutalna prawda, ale jak się kobietom da za dużo praw i przywilejów to i kobiety będą nieszczęśliwe i faceci będą nieszczęśliwi.

Skończmy z tym cyrkiem najlepiej teraz, bo inaczej za parę lat kobiety będą same skamleć i wyć na kolanach, błagając, żeby wrócił patrarchat.

Jedyny efekt przywilejów i praw kobiet jest taka, że firmy odzieżowe wykręcają rekordowe wyniki, a faceci muszą tyrać jak woły, żeby kupować te kolejne bezużyteczne szmaty.

To facet powinien zarządzać finansami i całą kasą w domu. Nie zliczę ilu moich kumpli i wujasów byłoby już multimilionerami, gdyby nie pijawki, które dosłownie rozpuściły tą kasę w powietrzu na nic, nie ma żadnych efektów.

Dodatkowo powinna facetowi przysługiwać jedna luta w miesiącu, którą może zajebać kobiecie. Niewykorzystana może przejść na następny miesiąc. Nie może tak być, że kobieta nie ma respektu i mąż, czy partner nie ma żadnej władzy w domu. Wtedy to jest nieudany związek, kobieta brzydzi się i zbiera ja na mdłości na seks z facetem, który jest pozbawiony władzy.

Już wystarczy, że Klaus Schwab i ekipa dodają do wodociągów, czy czegoś innego co jemy jakieś substancje obniżające testosteron, żeby faceci się nie stawiali jak będzie robione populacji z życia gówno.

Kobiety w robocie też są niepotrzebne. Sieją tylko chaos, zamęt i histerię, kierują się emocjami i nie umieją ich wyłączyć, skupiają się na detalach i skali mikro zamiast makro. Lepiej żeby facet zarabiał na rodzinę.

No i jeszcze raz powtarzam, nie oszukujmy się, pożartowaliśmy, posmialismy się, a teraz wracać do rzeczywistości.

24
15
Pokaż komentarze (21)

Komentarze do "Kobiety nie powinny mieć żadnych praw"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Moj ojciec powiedział, ze jego ojciec, a mój dziadek, gdyby babcia mu powiedziała ze sam ma zrobić sobie obiad, to by jej łeb rozjebał

    8

    2
    Odpowiedz
    1. Mi tak moja żona mówi 6 lat po ślubie , także kolega w chujni ma tam swoje racje jakieś . Z tym że jak wyjebiesz lutę to w dzisiejszych czasach jest niebieska karta, poza tym będziesz uważany za jakiegoś oprawcę i kata, także to odpada.

      1

      0
      Odpowiedz
      1. Baba mówi ci, że jak nie zrobisz obiadu to ci łeb rozjebie?
        Skoro tak mówi, to kiedyś to zrobi, a i tak będzie twoja wina…

        1

        0
        Odpowiedz
    2. Kobiety są jak drzwi, jak nie przypierdolisz to się nie zamkną.

      3

      0
      Odpowiedz
  3. A po co komu baba.Są agencje towarzyskie do bzykania.Od jedzenia są restauracje,knajpy,bary itp.A posprzątać można sobie od czasu do czasu samemu

    10

    1
    Odpowiedz
    1. W polsce nie ma agencji burdeli do ruchania, jebnijcie sie w łeb. A a kluby striptis sie nie liczą do tego

      0

      1
      Odpowiedz
      1. Głupoty pierdolisz.Nic niewiesz w nogach śpisz.

        1

        0
        Odpowiedz
      2. Przecież pod pretekstem „prywatnego tańca bez dotykania” za odpowiednią dopłatą Pani Dworu opierdala Ci lufthansę z prędkością zardzewiałego Jelcza kierującego się z ŁWF do Sosnowca by zapewnić ciągłość dostawy białego nadzienia do tamtejszy Croissantów. Wczoraj żeś się urodził czy w burdelu nigdy nie był?

        4

        0
        Odpowiedz
    2. A tam se mogę coś ugotować, żeby nie umrzeć z głodu. Ze sprzątaniem, przelecenie z grubsza to chwila moment.

      1

      0
      Odpowiedz
  4. Bycie matką to jedyny 'zawód’, w którym kobieta jest niezastąpiona. Reszta może zostać wykonana przez mężczyznę. Sorry, taka prawda.

    4

    0
    Odpowiedz
  5. Baby sa zepsute przez te zjenane tindery tik toki srajbuki i inne kurestwo Tam jest wysyp debilek kretynek pustakow ktore udzielaja pustych rad I powstaja kolejne puste lachony

    5

    0
    Odpowiedz
    1. Podpisuję się rękami i nogami pod tym. Te gownoportale już totalnie zryly i tak już tępe mózgi lachociagow.

      3

      0
      Odpowiedz
  6. Nie mają w Arabii Saudyjskiej, przeprowadź się tam.

    0

    1
    Odpowiedz
    1. „Nie mają w Arabii Saudyjskiej” Nie muszę się przeprowadzać z twojego rozkazu. Jest bardzo dużo krajów arabsko-mahometanskich wyznających Islam.W Polsce jest dużo nazwisk muzułmańskich: wszystkie kończące się na „..ski”to zaczynają się na „Iks..”. Bo od tyłu. Ikslam-chim” to przetlumaczony „Michalski”; Kowalski… to Iksla(m)-Wok, to restauracja „Kebab”. Ła sahlem Alleykum

      0

      0
      Odpowiedz
  7. Zbazowane konkretnie

    1

    0
    Odpowiedz
  8. To ty masz problem z kobietami nie kobiety z tobą widziałeś kiedyś żeby kobieta napisała że mężczyźni nie powinni mieć żadnych praw?

    1

    2
    Odpowiedz
    1. Ja widziałem wiele takich treści, z tym że w „zachodnich” internetach

      1

      1
      Odpowiedz
      1. „Co teraz w świecie zachodnim to za maks 10 lat u Palczków Robaczków” – Klaus Schwab

        0

        0
        Odpowiedz
        1. Te, 17:04; wypierdalaj ze swoim textem idiotycznym „Klaus Schwab”: Schweine Hunde

          0

          0
          Odpowiedz
          1. Dobrze, zrobię tak jak sobie Pan życzy. Bardzo przepraszam jeśli mój wpis Pana zniesmaczył, wiem, że zachowałem się jak gówniarz i postaram się już więcej tego nie robić. Jeszcze raz przepraszam za niepokój. Pozdrawiam

            1

            0
            Odpowiedz
    2. Te, O 09:25; Bzdura! … Spierdalaj

      0

      0
      Odpowiedz

Jebane pseudopromocje 200 GB

Wkurwiają mnie bardzo jebane oszukańcze promocje internetu na kartę i ich pokrętne tabelki ,kody i inne bzdety .Chuja z tego idzie zrozumieć oprócz tych najprostszych a zasady zmieniają się co jakiś czas i trzeba by siedzieć i czytać tę wszystkie regulaminy z lupą zamiast korzystać z netu . Właśnie zakończyłem możliwą ilość rejestracji starterów na kartę na mój numer i pierdolony SMS przeprasza i każe iść do salonu.Pięknie ,tylko już rejestrowałem w salonie 2 różne karty a pierd…sprzedawczyk pewno spisał moje dane żeby wziąźć chwilówkę a nie rejestrować.
Od razu uprzedzę że nie używam tych kart do przekrętów a po prostu mam zapotrzebowanie giga do gier w czasie wakacji (rodzina).
W związku z tym że próbowałem już doładowywać startery w przeszłości i tylko wpierdalało mi kasę dając jakieś ochłapy to teraz kupuję 12 GB na start za 5 PLN i do śmieci po użyciu.To te startery z misiem żółte.
Kolejna ściema – chciałem przedłużyć ważność karty i przy okazji sprawdzić jak działa magiczne 200 GB, które niby już miałem,bo taki SMS wcześniej przyszedł.Doladowalem i włączając pakiet promocyjny na 30 dni okazało się że na razie tylko 40 GB.I taki chuj ,trzeba było lupę i czytać regulamin w internecie.Ale najlepsze że numer mam ważny 10 dni jeszcze a pakiet 30 dni WTF??
Jebane kurwy , chciałem przedłużyć numer do kontaktów miejscowych a tu zonk.Znowu będę musiał coś doładować żeby ktoś inny w chuja mnie nie zrobił widząc mój zagraniczny numer.
Mam podwójny SIM ,numer zagraniczny i trochę giga w roamingu.
Jebani operatorzy internetu mobilnego -wypierdalajcie z powrotem garnki i pościele emerytom sprzedawać.

3
2
Pokaż komentarze (2)

Komentarze do "Jebane pseudopromocje 200 GB"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Ty , ja też tak robię – 200 od Play mam za 5 Zeta starter plus 10 doładowanie , czyli 400 GB miesięcznie bo tyle zużywam za 30 zł , ja sobie chwalę te ich promocje. Kolego kartę na infolini możesz zarejestrować lub przez Play24.

    0

    0
    Odpowiedz
  3. Dłuższe życie każdej pralki Ju-bi-lat,
    Lewiaaaatan, towarów kolorowy świat,
    Calgon, smaczna i prosta

    1

    0
    Odpowiedz

Odpowiedź na post „Piłka nożna” z 19.07.2023

Jakim trzeba być idiotą albo ignorantem, żeby nie zrozumieć jednej prostej rzeczy? Mianowicie: najbardziej popularnym sportem w danym kraju nie musi być ten sport, w którym ten kraj wygrywa. Piłka przyciąga więcej kibiców i to nie tylko janusze, grażyny czy sebixy, ale też normalni ludzie. Tego już nie zmienisz. Mnie np. nudzi siatkówka. Nic tam się nie dzieje nowego. W piłce nożnej co rusz są nowe taktyki. Piłkarze wymyślają nowe sztuczki dryblerske, padają piękne bramki, których nikt nie przewidzi. Piłka to sport nietypowy. Tam każdy może wygrać z każdym. Jest w nim więcej kontaktu niż w takiej siatce, a przez to czasami więcej kontrowersji i emocji. To, że nasza reprezentacja piłkarska ostatnio ssie to nie znaczy, że nagle większość Polaków musi zmienić swoje upodobania odnośnie śledzonego sportu, bo Tobie się to nie podoba. Teraz to ty wychodzisz na takiego Janusza lub Haline co to wszystko musi być po ich myśli. Zajmij się tym czym się interesujesz i daj ludziom święty spokój w ich zainteresowaniach. Przez takich jak Ty są potem spiny pomiędzy fanami różnych sportów w Polsce.

9
9
Pokaż komentarze (2)

Komentarze do "Odpowiedź na post „Piłka nożna” z 19.07.2023"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Niech sobie kazdy ogląda co chce racja ale chyba nie przeczytałeś ze zrozumieniem. Piłka jest najbardziej dofinansowanym sportem w Polsce a jej poziom jest tragiczny i przynosi nam wstyd. Przegrać zawsze można oczywiście taki jest sport ale nasi przegrywają od 30 lat i ciągle tłumaczą się śmieszna presją albo że nie ogarnęli. W zagranicznych klubach zajebiście ogarniają i nie ma z tym problemu , jak ktoś chce się oszczędzać w reprezentacji na koszt klubów w których gra to niech wogole rezygnuje z występów z polskim orłem. Siatkarze , piłka ręczna , koszykówka wszystko ma mniej kasy a jednak zawsze pozostają w pierwszej piątce najlepszych na świecie. Piłkarzyki to pozerzy stąd wkurw , 50 kamer na stadionie VAR a oni odpierdalają teatrzyki jak w szkole podstawowej że ręki nie było. Udawane faule rollują się po murawie po czym wstają jak gdyby nigdy nic jak sędzia korzystnie zagwiżdze, bujanka totalna i ego wyjebane w kosmos bo zarabiają krocie i mają totalnie w dupie aby się starać. Taka różnica między innymi dziedzinami sportu.

    4

    0
    Odpowiedz
  3. Ale pierdolisz. Co jest ciekawego w bandzie spoconych facetów kopiących szmatę wypełnioną powietrzem. U nas jeszcze gorzej bo to banda leniwych spoconych alkoholików. W siatkówce przynajmniej młode dupeczki możesz pooglądać. Nowe triki dryblarskie? Tak chyba jak sobie trzecią nogę wychodujesz. Od lat te dame triki. Każdy może wygrać z każdym? O stary dawno się tak nie uśmiałem. Powiedz mi ile lat temu Polska reprezentacja wygrała jakieś sensowne mistrzostwa? No właśnie. Do tego jest to sport tak skorumpowany, że jak odpowiednio posmarujesz to mecz jest ustawiony. I kończąc wywód jaka piłka nożna jest chujowa powiem, ze poziom żenady tego sportu już dawno sięgnął dna. Piłkarze to pizdy symulujące kontuzję przy zetknięciu z powietrzem. Chcesz zobaczyć prawdziwą piłkę nożną? Idź na boisko i pooglądaj dzieciaki jak grają albo zacznij oglądać piłkę nożną kobiet. One przynajmniej nie są takimi pizdami jak ci symulanci.

    P.S nie jestem autorem poprzedniej chujni.

    3

    1
    Odpowiedz

Nasz klient, nasz cham: o samozatrudnionych biedageszefciarzach uwag kilka

Mnóstwo jest w internecie miejsc, gdzie można poczytać krytyczne refleksje na temat szefów, pracodawców, managerów, właścicieli firm. Są to przemyślenia i spostrzeżenia najczęściej pracowników albo klientów, którzy pomstują na ich pazerność, nierzetelność, cwaniactwo, kombinatorstwo i wiele, wiele innych przywar, które stały się już niemal „wizytówką” tej grupy społecznej. Ja również chciałbym dorzucić do tego piśmienniczego „dorobku” swoją cegiełkę. Moja wypowiedź nie będzie jednak dotyczyła ogólnie ich wszystkich, ale specyficznej grupy – przedsiębiorców, którzy nikogo nie zatrudniają i są sami dla siebie “sterem, żaglem i okrętem”.

Moje obserwacje nie opierają się na jednym czy dwóch przypadkach. Do wniosków, które zaraz przedstawię doszedłem po kilku latach przyglądania się pracy tego typu przedsiębiorców z różnych branż. Byli oni krawcami, jubilerami, fachowcami (hydraulikami np.), właścicielami saloników prasowych, kolektur totalizatora sportowego, punktów xero czy skupu złomu. I muszę powiedzieć, że dla klienta (przeważnie) nie ma nic gorszego niż mieć do czynienia z właścicielem firmy, który samodzielnie świadczy swoje usługi i nie zatrudnia pracowników. No to zaczynamy.

Wszelkie godziny pracy zakładów czy firm, które prowadzą są czysto teoretyczne i zależne tylko od ich widzimisię. Otwierają, kiedy chcą i zamykają, kiedy chcą, nie licząc się np. z tym, że ktoś musiał wcześniej urwać się z pracy, aby coś u nich załatwić (np. odebrać spodnie od krawca). Tabliczka mówi, że firma czynna od 8.00 do 16.00? Dla nich takie godziny pracy, PRZEZ NICH SAMYCH USTALONE, są tylko sugestią. Wielokrotnie miałem do czynienia z sytuacją, że np. na 20 minut przed “teoretycznym” zamknięciem skupu złomu po jego właścicielu nie zostawał już nawet smród, a kiedy następnym razem pytałem, dlaczego tego i tego dnia wcześniej zamknął, z rozbrajającą szczerością i nonszalancją odpowiadał, że nikogo już nie było przez dłuższy czas, więc wcześniej pojechał sobie do domu. Tak, nie silił się nawet na wymyślenie jakiejś bajeczki, usprawiedliwienia, że nie wiem – dziecko musiał ze szkoły odebrać. „Złomiarz” na szczęście zbankrutował jakieś dwa lata temu. I bardzo dobrze. Jednak rekordzistą był pewien starszej daty krawiec, którego nie można było zastać w pracy o 14.30, kiedy zgodnie z tym, co widniało na tabliczce na drzwiach, jego zakład był czynny do 16.00. Zacerowane spodnie udało mi się odebrać za trzecim razem. Ale po co dbać o klienta, skoro ma się ciepłą emeryturkę, trzynastki, czternastki, a i jeszcze działka czeka, trzeba kwiatki posadzić?

Załatwianie prywatnych spraw w godzinach pracy albo chodzenie z nudów na ploty to kolejna naganna, a zarazem nagminna, praktyka wśród nich. Pamiętam, jak kilka lat temu, jak chodziłem po jubilerach w poszukiwaniu pierścionka zaręczynowego dla mojej obecnej żony. No i w końcu trafiłem na sklep jubilerski prowadzony przez właścicielkę. Powitała mnie umieszczona na drzwiach kartka “zaraz wracam”. To “zaraz” trwało jakieś 20-25 minut. Jaśnie wielmożna właścicielka wyłoniła się w końcu z pobliskiego sklepu z reklamówką z zakupami (bo po co tracić czas na ich robienie po pracy, skoro można w trakcie?) i jak gdyby nigdy nic otworzyła kluczem sklep i weszła do środka. Żadnego “przepraszam”, oczywiście, nie usłyszałem. Nie muszę rzecz jasna dodawać, że to nie u niej w końcu kupiłem pierścionek zaręczynowy. Kolejny tego typu przypadek to młoda paniusia prowadząca salonik prasowy w jednym z hipermarketów. Nieraz musiałem czekać, aż łaskawa pani raczy wrócić do swojego kramu i sprzedać mi cholerną gazetę. Ktoś powie: “Czego się czepiasz? Może wyszła do toalety”. Nie, okazało się, że była na plotach u koleżanki pracującej na jednym ze stoisk w pasażu.

Robienie sobie dni wolnych od pracy bez żadnego uprzedzenia czy nawet wywieszenia komunikatu stosownej treści tez nieraz się zdarzało. Chcesz wydrukować jakiś ważny dokument, więc jedziesz do punktu xero, a tam co? Zamknięte. Tak po prostu. Jest godz. 13.00, punkt „teoretycznie” czynny do 17.00, a ty całujesz klamkę. Jakaś wywieszka? Wyrwana, obstrzępiona kartka z nabazgranym niechlujnie komunikatem treści „W dniu XX.XX.XX zakład zamknięty. Przepraszamy”. Nie, kliencie. Nawet tego nie jesteś wart. A swoje żale możesz zameldować babci na Helu albo na Berdyczów.

Oczywiście, skłamałbym, gdybym powiedział, że wszyscy tacy są. Pamiętam np. bardzo miłego zegarmistrza, który też samodzielnie prowadził swój zakład w małym kantorku w jednym z supermarketów i usługi skrócenia bransolety dokonał szybko, sprawnie, fachowo i niedrogo. Po nim było widać, że klienta szanuje i dokłada starań, aby klient był zadowolony. Ale z moich obserwacji wynika, że to jednak mniejszość, która ratuje honor tej grupy zawodowej.

Reasumując, można śmiało powiedzieć, że gdyby jakiś pracownik tak wykonywał swoje obowiązki jak samozatrudnieni przedsiębiorcy, to natychmiast wyleciałby z roboty na zbity pysk. A im wolno, bo oni są wielkimi WŁAŚCICIELAMI, bo nad nimi nikogo już nie ma, więc klient nie ma się komu poskarżyć. Nie ma u nich takiego podejścia, że klient to mój chlebodawca, którego muszę szanować, bo – do jasnej cholery! – to nikt inny jak właśnie on daje mi zarobić. Nie. Klient to dla nich PETENT, natręt, co przylazł zawracać dupę, kiedy oni sobie właśnie na zakupy chcą pójść albo z fąflem o ostatnim meczu pogadać. Zatrudniony pracownik to zupełnie co innego, bo on ma w umowie określone, ile dokładnie czasu w firmie spędzać i za to ma płacone. Czuje przed klientem respekt, bo wie, że zawsze może stracić robotę, jeśli pójdzie na niego jakaś skarga (no, chyba że jest pociotkiem właściciela).

Czasami odnoszę wrażenie, że oni nie prowadzą swoich biznesików dla pieniędzy, ale tylko i wyłącznie celem podbudowania swojego ego i by poczuć się wielkim „szefem” i „właścicielem”, któremu nikt nie podskoczy, choćby nawet i gówno z tego mieli finansowo mieć. Innej przyczyny upatruję w tym, że często tych biedageszefciarzy zwyczajnie nie stać na pracowników i odreagowują swoją frustrację na klientach, którzy są, oczywiście, źli, bo nie dają zarobić tyle, żeby jaśnie wielmożny panisko mógł cały dzień do góry dupą leżeć, podczas gdy ktoś inny na niego robi. Sami muszą prowadzić swoje geszefty, co najwyraźniej urąga ich godności. A potem bankrutują i, oczywiście, winią wszystkich i wszystko, tylko nie samych samych siebie i swoje umysłowe spierdolenie.

9
7
Pokaż komentarze (5)

Komentarze do "Nasz klient, nasz cham: o samozatrudnionych biedageszefciarzach uwag kilka"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Dokładnie tak. Czasem zastanawiam się czy oni w ogóle zarabiają jakieś pieniądze.

    1

    0
    Odpowiedz
  3. Zapowiadało się wiele przykładów, a podałeś tylko kilka i to jeszcze w większości starych chujów, którzy najczęściej narzekają na młodych będąc jednocześnie dwa razy większą spierdoliną mentalną od nich. Młoda paniusia raczej nie była samo-zatrudniona tylko salonik prasowy był pewnie prowadzony na zasadach franczyzy, a tam wrzucona jakaś bezuczuciowa siksa o „nienagannej aparycji” na umowie zlecenie podpisywanej co dwa tygodnie podczas gdy właściciel pił Martini na starówce mając takich saloników siedemnaście więc wszystkich nie skontroluje, a jak jeden czy dwa pierdolną to tak jakbyś se kichnął, to najwyżej trochę Martini się rozleje, ale w tej knajpie nigdy Martini nie zabraknie, nigdy kurwa! 😉

    Dodam, że pracuję na tych samych zasadach „styr, łokrynt, żagil”, ale wiem, że klient jest dla mnie wszystkim, a bez niego mogę się nauczyć kilka chwytów na gitarze i grać z kapeluszem na chodniku „wehikuł czasu” na starówce w Trzebini, żeby mieć na połowę trzydniowego pszennego krojonego. Może więc jestem „tą mniejszością, która ratuje honor tej grupy zawodowej” i pierdolę bez sensu 😉

    Nieraz już było tak, że jak coś klientowi obiecałem, a istniała szansa, że mógłbym nie dotrzymać słowa to jebałem o pierwszej w nocy w Boże ciało albo dwie nocki zerwane pod rząd. Mógł wybrał 20 innych ofert, płaci mi zajebistą kasę więc w taki sposób mu dziękuję bo mam bzika na punkcie dotrzymywania słowa, a efektem ubocznym jest coraz większy strumień solidnych dutków ;-))))

    3

    0
    Odpowiedz
  4. Stare polskie przysłowie mówi:
    „Człowiek człowiekowi wilkiem”
    co swobodnie tłumacząc znaczy: pierdolę cię lub pierdol się tak jak z tym krawcem-i tak przyjdziesz po te spodnie raz, dwa i dziesiąty raz aż odbierzesz a mnie to wisi.
    Polacy to taki naród, którzy patrzą jak jeden drugiego ma wyruchać aby mnie było dobrze a tobie to mnie nie obchodzi. Brak jedności w narodzie, wzajemnego poszanowania i życzliwości bo każdy każdego pierdoli, tylko patrzy na czubek własnego nosa.Szkoda słów.

    0

    0
    Odpowiedz
  5. Ale pierdolisz kurwa. To sam se coś otwórz i rób tak samo xD. Masz zjebany łeb. Każdy wie chyba w jakim przyjebany kraju się żyje i z czym trzeba się mierzyć. Urodziłeś się wczoraj kutasie? Nie? To nie pierdol

    2

    0
    Odpowiedz
  6. Ile Ty masz lat?

    0

    0
    Odpowiedz

Jestem zarejestrowany w urzędzie pracy od listopada zeszłego roku

i oni mi jeszcze żadnej roboty nie zaoferowali od tego czasu. Jedyne co to sfinansowali w części studia podyplomowe.

4
3
Pokaż komentarze (8)

Komentarze do "Jestem zarejestrowany w urzędzie pracy od listopada zeszłego roku"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Te instytucje to jest kurwa dramat, całkowicie zbędne tzn. dają pracę osobom, które tam siedzą więc co ja pierdolę, nie są zbędne.

    0

    0
    Odpowiedz
  3. Oni nie są od znajdowania pracy, chyba że takiej, której nikt lub prawie nikt nie chce się podjąć-kiepsko płatnej, z beznadziejnym dojazdem, gdzieś na peryferiach. Jedynym plusem rejestracji w tym urzędzie jest ubezpieczenie zdrowotne.

    2

    0
    Odpowiedz
    1. Właściwie chyba tylko po to są te urzędy, żeby się tam zapisać, dostać ubezpieczenie zdrowotne i sobie dalej spokojnie pracować na czarno.

      1

      0
      Odpowiedz
  4. Cześć, jestem Piotrek. Skończyłem zaocznie podstawówkę na samych dopuszczających, a w wolnym czasie dokształcałem się na własną rękę o tym jak szybko wytrzymać do weekendu. Za rok wyjadę do Niemiec/Holandii na magazyn lub linię produkcyjną i będę mówił, że tam jest życie, a tu nie ma życia. „Tam to by było nie do pomyślenia, na świecie jest inaczej – rzucał czasem do niechcenia”.

    2

    0
    Odpowiedz
  5. Padnij na kolana patałachu, gdyż niczym blask porannych promieni słońca , rozświetlających ścieżkę twojej egzystencji marnej, oczy Pana twojego Mesia , skierowały się były w kierunku chujni twojej, a ponieważ miłosierdzie Pana twojego nie zna granic, postanowił on na właściwą drogę naprowadzić cię i podać ci swoją pomocną dłoń .
    Klęczysz już ? A zatem posłuchaj: pięć stów wpisowego , CV w zęby ,bilet w kieszeń i dupa w pociąg – wysiadka na dworcu Łódź Fabryczna , skąd już prostą drogą doczłapiesz do bramy Łódzkiego Wydziału Fabrycznego. Łaska spotkała cię tym większa , iż Pan twój we własnej osobie przeprowadzi cię na drugą stronę naszego znanego na całą Europę zakładu, gdzie w związku z powiększeniem głównego zbiornika , czeka na ciebie zaszczytne stanowisko , polegające na 12 godzinnym waleniu wyprodukowanego przez twój organizmu aromatycznego sosu właśnie do tegoż zbiornika , przy najlepszych przebojach disco-polo. Wystrzegaj się jednak Byczywąsa, nie patrz w jego kierunku , gdy przechadza się po hali, ponieważ Byczywąs pod wpływem nalewki robionej przez siebie samego na środkach do dezynfekcji , zrobił się ostatnio agresywny i rozdziela kopy każdemu robolowi , który patrzeć się w jego kierunku raczy. Tyle Pan twój może ci patałachu doradzić i tyle dla ciebie zrobić . Zatem wstań już z kolan ,podziękuj za nauki i przyjmij ofertę , bo drugi raz szansy tak wspaniałej nie otrzymasz ./Mesio

    1

    1
    Odpowiedz
  6. Uważam, że kurwobiedactwo już nawet nie za cztery tysie tylko za jakiś chujowy zasiłek powinno być eliminowane ze społeczeństwa. Nie umiesz ciulu złamany zarobić na siebie? Masz dwie lewe ręce? Jesteś zdrowym ale biedackim zjebem który umie tylko żreć ryż, grać w gierki i brać zasiłki? Twoim jedynym produktem jest Twoje biedackie gówno takie jak ty sam? To powinieneś być utylizowany w trybie natychmiastowym. Po chuj społeczeństwu taka biedacka niedorobiona leniwa kurwa.
    Każdy spasiony jak knur albo locha bo żreć nie umie (czyli słaba pizda idąca na łatwiznę) co mu potem wielce bebzon w robocie przeszkadza albo nawet z domu wyjść nie może – do utylizacji.

    0

    2
    Odpowiedz
  7. Głombie jebany. Tam się nie szuka pracy xD

    0

    0
    Odpowiedz
    1. W urzędzie pracy się nie szuka pracy, na poczcie kupuje się dewocjonalia i książki o papieżó polakó, a nie wysyła jakieś kurwa listy, na portalach randkowych zbiera się kukoldów jako obserwatorów na instagram z gołą cipcią, a nie umawia na randki, a na stacji benzynowej słucha się jakim sosem ma być polany hot-dog, a nie płaci za paliwo. Czego kurwa nie rozumieć, ja pierdolę, nikt nie zrozumiał wykresu…

      1

      0
      Odpowiedz