Wkurwiaja mnie rodacy, sama patola ze slaska tu przyjezdza, zapierdalaja 60 godz za miske ryzu, a w pozostalym czasie jaraja albo chleja zubry z polskiego sklepu. Po 10 latach potrafią jedynie dzien dobry powiedziec, jak ktos ogarnia angielski podstawowy to jest juz wyroznienie, a mamy 21 wiek. Ludzie kłóca sie przy kasie kto ma zaplacic albo obrazaja kasjerki ze sa za wolne i w kolko przeklinaja. W dodatku chodza w tych dresach albo baby w leggnsach bo na normalne spodnie ich nie stac, do tego 1kg makijazu i pazury. Jak jada na wakacje to jada do Pl bo gdzie indziej by sobie nie poradzili. A pozniej jak czlowiek szuka pracy to mu proponuja jakies obozy pomimo ze zna 3 jezyki, albo inni ludzie mysle ze jak jest sie polakiem to warunki bytowe dla robali sa dla nas OK. W dodatku ludzie nie potafia stanac w swojej obronie a jak sie postawisz w robocie to ci jeszcze dojebia ze jestes niewdzieczny. I to pieprzenie ludzi ze Polki spotykaja sie z wiatrakami lub innymi obcokrajowacami, a co ma sie z dresem i cpunem spotykac, albo z gosciem ktory ja zabierze do kebsa u turka bo nie do restauracji przeciez, ewentualnie z leniem na zasilku. Oczywiscie istnieja wyjatki ale tacy ludzie siedza cicho i mysle ze to jest 5 % z tej calej grupy. Jak bede chciala sie spotykac z polakiem to tylko w Polsce .
Pozdrawiam ambitnych ludzi, ktorzy robia cos aby sie rozwijac i zycze cierpliwosci, ciezka praca poplaca.
Najważniejsze by być REALNIE dobrym człowiekiem.
Raczej jesteś sceptykiem jak ja.
A przepraszam bardzo…
czy twoi kurwa za przeproszeniem rodzice,
skoro są takimi katolami… to jacy są z nich ludzie?
Masz atmosferę prawdziwie rodzinną czy drą gęby?
Znam to z autopsji, bo moi pierdolnięci starzy, co niedziele do kościółka… a w tygodniu dzień w dzień jebana patologia.
Pluje w ich jebane mordy, bo i mnie wiele razy DOSŁOWNIE opluli, gdy im wytykałem ich obłudę i hipokryzję, kurwa!
atmosferę w donu mam chujową, więc schemat się zgadza
Pascal mówił, że lepiej wierzyć niż nie wierzyć…
(nie ten Paszczal od gotowania xD).
ALE:
Ja wierzyłem i bezinteresownie pomagałem wszystkim, i wszystko to obróciło się przeciwko mnie, kurwa!
Teraz jestem sceptykiem w stronę ateizmu, bo po co mam wierzyć w Boga, skoro nawet jeśli istnieje, to i tak „człowieku radź sobie sam”, ale w zamian otrzymałem pojebane życie, w pojebanym domu pseudokatolickim, z pojebanym zdrowiem, i nawet byłem bezdomny…
Gdzie za każdym razem był Bóg, kurwa?!
Dlatego wierzę, że Bóg jest i jest… ale nic poza tym.
Ani nie pomaga ani nie ma nic po śmierci.
Ponieważ „umiesz liczyć – licz na siebie” i dobro nie wraca tu na ziemi, więc jak mogło by wrócić dobro po śmierci ?!
Oczywiście zatem, ja również jestem deistą.
Niemniej ja pisze tylko swoje żale,
ale ty wybierz własną drogę… masz w końcu wolną wolę!
Nie kieruj się moim wpisem, bo ja piszę o sobie, by mnie ktoś spróbował nawrócić jeśli błądze XD.
Aha, jeszcze jedna kluczowa moja podpowiedź:
Oglądnij sobie proszę „Księga Ocalenia” (2010 r.).
Zaprawdę, prawda jest tylko jedna. Wątpić zaś jest rzeczą ludzką, ułomną. Zapraszam na intensywne rekolekcje do naszej parafii w Borzygniewie. Tutaj rozwiejesz wszystkie swoje wątpliwości. Twoje obawy cudownie przemienimy w głęboką i niezłomną wiarę w Jedyną Prawdę: Bóg nigdy Cię nie potępi.
I naucz się kurwa pisać nie gubiąc i nie przestawiając liter bo tylko jasnogórski chuj wie o co Ci chodzi, nie pisz więcej… ekhem…
Bóg Z Tobą.
Ksiądz Witold z Borzygniewu.
Poczytaj stary testament, wiara w Boga nie boli, obrzedy bola i awantury i chodzenie do kościoła. Dla Boga wystarczy ze sam sie pomodlisz po ciemku, nie trzeba do kościoła chodzic jak nie chcesz
To ja, Bóg. Pisząc w skrócie, bądź wierzący, tylko nie dawaj klechom zbyt dużo pieniędzy. Dobrze wiem, na co te gnojki wydają pieniądze. Mają za dużo, bo po co im luksusowe auta, wille i prostytutki? Tak w ogóle, to gdybym wiedział, jaką staniecie się hołotą, to gówno byście mieli, a nie wolną wolę! Co ja się przez was nawkurwiałem, to głowa mała. Nawet moja. Może jeszcze kiedyś tu wpadnę, ale muszę jeszcze zajrzeć na inne forum, bo tam też ktoś ma podobny „problem”. Potem spierdalam na kielicha i uprzejmie proszę o niezawracanie mi dupy. I nauczcie się kurwa czytać Pismo Święte, a nie tylko jakieś fejsbuki, to nie będziecie zadawać głupich pytań! Amen.
Ja nawet jakbym nie wierzył to i tak bym przestrzegał tych 10 przykazań, modlił się, uczęszczał na Msze Święte itd. Choćby ze względu na to, że ma to swój cel (jeśli bym nie wierzył to dodałbym słowo „podobno”). Np człowiek który się nie modlił za życia i umarł to modlitwy innych za niego pomagają tym którzy za życia się modlili, a nie jemu. Tak samo jest z Mszami Świętymi.
Ja jako chrześcijanin przyznam, że nie ze wszystkim się zgadzam po tych reformach itd., ale co poradzić. Wielu dąży do zniszczenia Kościoła, ale to się nie uda, przynajmniej według tego co jest napisane w Piśmie Świętym.