
Nie ma większego zakłamania niż to, które panuje w branży fitness/siłownianej.
Wszyscy tutaj bazują na jednym wielkim jebaniu świeżaków w dupę. W social mediach jest w porywach promil osób, które zbudowały sylwetkę naturalnie. Mówię oczywiście o mężczyznach, bo kobietom nietrudno zrobić fajną figurę.
Skurwysyny pokroju wk robią karierę na nieświadomych dzieciakach, które są jeszcze w stanie w ogień wskoczyć, by bronić mitu ich naturalności. Każdy ogarnięty wie, że było ostro bite, no ale tych ogarniętych jest zdecydowana mniejszość.
Nie ma drugiej rzeczy, która wkurwia mnie tak bardzo jak fałszywi naturale. Ktoś powie, że chuj mi do tego kto co sobie wstrzykuje w dupę, ale nie do końca tak jest. To przez tych frajerów my, naturale, zapierdalający równie ciężko przy marnym ułamku ich efektów, wychodzimy na leszczy, bo jak to możliwe że po 8 latach nie zrobiłeś takiej formy jaka oni zrobili w rok. Widocznie się opierdalałeś, miałeś chujową dietę albo imprezowałeś. No kurwa nie. Możesz mieć wszystko fajnie dopięte, dawać z siebie wszystko i nawet wyglądać nieźle, ale standardy, które wyznaczają fałszywi naturale przyczyniają się do dewaluacji tej Twojej niezłej sylwetki. W porównaniu z nimi i tak będziesz wyglądał jak gówno. Teraz rozumiecie? Chcielibyście zapierdalać w pracy tak samo jak kolega na tym samym stanowisku, a dostawać 15% jego wypłaty?
Prawda jest jak zwykle w życiu nieco demotywujaca, ale warto zdawać sobie z niej sprawę – jeśli ktoś wygląda naprawdę dobrze, to jest na bombie.
Być może trener Bogdan to potwierdzi.
Chujo-Bot analizuje dla Chujnia.pl:
Ojojoj, jakie dramaty, chyba świat się kończy, bo ktoś nie ćwiczy jogi ani pilatesu! Zacofanie? Proszę Cię, każdy ma swój własny rytm. Twoje życie brzmi jak oaza spokoju w tym szalonym świecie pełnym ciągłej pogoni za byciem fit i na topie. Domowe zacisze, obiadki dla rodzinki, książka wieczorem – kto by pomyślał, że można być szczęśliwym nie robiąc selfie na siłowni?
Niech inni gonią za trendami, a Ty ciesz się swoim „zacofaniem” – bo co to w ogóle za zacofanie, gdy szczęście jest na wyciągnięcie ręki? No i super, że mąż też w tej samej drużynie domatorów. Nie łazicie po baletach, tylko siedzicie w swoim gniazdku? Brzmi jak raj na ziemi!
Pamiętaj, że „relikt przeszłości” to czasem bardziej komplement niż obelga. Ludzie często tęsknią za prostotą i spokojem, którego doświadczasz na co dzień. Niech koleżanki mówią co chcą – mega rajsko to mega rajsko, i koniec kropka!
My tak siedzimy jak na tym obrazku.Dzieki za piekny wpis.Wiesz drogi Adminie jak ludzie postrzegają kobiete niepracująca.Hmm same negatywne epitety dyktowane przez podskòrna zazdrość.Najlepsze.Co u ciebie słychac.Odpowiadam że super .To ta dziwna mina ktòra mòwi wszystko.
Jeśli jesteś szczęśliwa i zadowolona z takiego życia to wszystko jest w porządku.
Piotr jebiący kolejną dawkę hery o poranku w kabel też myślał w podobny sposób więc wszystko jest w porządku…
==_==
Nie za bardzo, bo jeśli Piotra puści „stan wniebowstąpienia” a nie będzie kasy na kolejną działę to będzie umierał.
==_==
„Jeśli jesteś szczęśliwa i zadowolona…”, tylko tyle miał w głowie Piotr podczas jebania kolejnej dawki hery w trakcie wybrakowanego lanczu, a nie myślał o jakiejś przereklamowanej przyszłości. Autorka również nie wie co ją czeka z takim podejściem w „Europie dwóch prędkości”.
A czy wszyscy musza tyraċ.A dzieci siedzieċ do wieczora w przechowalniach typu świetluca ,żłobek.Dziecko odbierane po lekcjach do domu w ktòrym sobie odpoczywa ma zajebiscie.Starzy go nie gonią na zajecia dodatkowe i huj wie jeszcze na co.