Presja!

Nic mnie tak nie wqrwia jak społeczne wywieranie nacisku na jednostki. Podam konkretny przykład: singiel mieszka u rodziców w wieku 30 lat. Taka postawa jest krytykowana i wyśmiewana przez społeczeństwo, które zakłada, że to wynik niezaradności tejże jednostki, lenistwa, wygodnictwa. Dlaczego nikt nie wyjdzie z założenia że to wynik właśnie zaradności, przedsiębiorczości, przemyślanego inteligentnego posunięcia? No bo po cholerę ten singiel ma wynajmować mieszkanie za 1,5 tysia lub spłacać podobnej wielkości ratę kredytu skoro może ową kasę dawać rodzicom z którymi mieszka i dzięki temu wzbogacać rodziców i przy okazji siebie a nie bank czy właściciela lokalu. Tak właśnie jest w moim przypadku. Zarabiam 3200 netto i ciągle słyszę od znajomych, sąsiadów, dalszej rodziny, że to wstyd mieszkać u rodziców mając takie zarobki (nie żebym się chwalił zarobkami, ale wszyscy wiedzą w jakiej firmie pracuje, na jakim stanowisku, więc nie trudno się domyślić). Kiedy to się zmieni? Kiedy ludzie przestaną wywierać presję na innych, presję podyktowaną nieracjonalnymi przesłankami. Kupię to mieszkanie w kredycie i co dalej? Będę wpadał się chwilę przespać i spowrotem leciał do roboty by spłacić kredyt przed emeryturą? To po co mi to mieszkanie skoro się nim nie nacieszę. Życie z zadłużeniem ale „na swoim” jest takie zajebiste?

121
10
Pokaż komentarze (35)

Komentarze do "Presja!"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Dokładnie, a ludzie to zjeby, jeszcze laska na ciebie nie poleci bo mieszkasz ze starymi wielce… Ja zaś zapierdalam na produkcji za 2200 zeta około. Mam 24 lata i mieszkam ze starymi, chciałbym właśnie pójść na swoje akurat, ale wiem że to nija sie z celem, zapierdalasz po to by jedynie pożreć i przespać sie.. O konsolce to mógłbym se pomarzyć. Dlatego kupiłem ją PS4 Pro teraz, następnie jakiegoś Passata kupie i wyjebane mam. Byle starzy rozwodu zasranego nie zrobią bo w domu kwasu troche jest….

    17

    0
    Odpowiedz
  3. Bo janusze i grazyny chcą żebyś miał tak samo chujowo jak oni ! Sraj na fraglesow i rób swoje ! A ty koleś od konsoli to mam propozycje dla ciebie ,dam ci PS3 czy PS vita i wsadź sobie konsole w doope !WARUNEK BEZ WAZELINY FRAGLESIE !

    19

    0
    Odpowiedz
    1. A nie przyszło Ci do tępego łba że kawałki o konsoli wstawia skrypt napisany przez właściciela chujni?

      3

      0
      Odpowiedz
  4. 100% prawda! Ja też nie zamierzam ładować się w kredyty! Dlaczego ten tekst jest jeszcze w poczekalni, a nie na głównej???

    15

    0
    Odpowiedz
  5. ” Zarabiam 3200 netto i ciągle słyszę od znajomych, sąsiadów, dalszej rodziny, że to wstyd mieszkać u rodziców mając takie zarobki (nie żebym się chwalił zarobkami, ale wszyscy wiedzą w jakiej firmie pracuje, na jakim stanowisku, więc nie trudno się domyślić). ”

    3200 netto??? Dziwne to jest mieszkać samemu i jeszcze spłacać ratę za norę mając takie zarobki. Gdybyś zarabiał 17 tysi netto i jeździł mesiem tak jak Ja, to wtedy byłaby inna rozmowa.

    11

    3
    Odpowiedz
    1. 17 (słownie siedemnastoma) tysiącami to ja sobie mogę, wulgarnie mówiąc, dupę podetrzeć. Czym ty się chwalisz biedaku cebulami nowobogacki.

      5

      0
      Odpowiedz
  6. Zaiste powiadam wam,co robić należy. Ale robić sumiennie i z lubością.
    Walić konia, pić whiskey i ruchać.
    Kraść krokodyle, szczać do zlewu w pracy w pomieszczeniu socjalnym i nie tylko. Szczaj na podłogę wokół kibla, niech sprzątaczki jebią i czyszczą twoje odchody. Wkładaj zawsze zapałki kolegom z pracy w zamki szafki z ubraniami, i podpierdalaj im papierosy, mleko z lodówki i kawę- będziesz miał na zastawę. I nie zapominaj o cukrze. Jak postawią jakieś jogurty czy serki to też bierz. Napoje, cukierki. Ale sam nic nie noś do roboty. Niech cię dokarmiają. Ja tak robię, i stać mnie na wszystko.

    0

    9
    Odpowiedz
  7. do „kup se konsolke…”- kup se mózg

    11

    1
    Odpowiedz
    1. Do bota napierdalasz. Powodzenia.

      6

      0
      Odpowiedz
  8. prscukesz to Ok. Pretensje to ludzie mogli by mieć gdybys nie pracował i tylko w domu grał

    0

    5
    Odpowiedz
  9. 1. Lobby bankierskie i deweloperskie plus pośrednicy naciskają na to żeby się mieszkania i kredyty na nie sprzedawały, stąd ta głupia moda. Kiedyś ludzie żyli w domach wielopokoleniowych i było ok, teraz nie, masz wypierdalać jak najszybciej, chuj że mieszkacie w domu dwupiętrowym z 2 łazienkami, że miejsca jest od cholery i na mieszkaniu razem korzystają wszyscy, masz wypierdalać na jebane kilkadziesiąt m2 w mrówkowcu i bulić na to 1,5-2k kredytu albo czynszu bo jak nie to jesteś cipa.
    2. Państwu to też pasuje bo ma z tego podatki i opłaty. Poza tym ma pewność że będziesz na nie zapierdalał do śmierci bo kredyt cię do tego zmusza, płacił po 30% pensji a nie że np. szybko się dorobisz, w chuj odłożysz i będziesz się opierdalał, albo jeszcze się zaangażujesz politycznie, społecznie i np. coś będziesz próbował zmieniać. Ty masz być zajęty i niewiele mieć na koncie, żebyś nie miał na nic czasu ani poważnych pieniędzy bo jeszcze za duży urośniesz.
    3. Te patałachy co dały się zmanipulować i się zastosowali jak barany żeby nie czuć się jak cipa są zazdrosne że ci tak dobrze, że tyle kasy ci zostaje, że tak mało masz problemów, że masz tak bliskie relacje z rodziną a ich się rozluźniły, że ci w chuj łatwiej i wygodniej w życiu, to się przypierdalają, żeby sobie ulżyć. Normalny człowiek zadowolony ze swoich wyborów ma to wszystko w dupie, robi jak mu korzystniej w jego sytuacji, a nie dlatego że uważa to za obciach.
    Ja od paru lat na stałe mieszkam 300 km od domu bo taką mam sytuację, gdybym tak nie zrobił to zarabiałbym 3x mniej niż tutaj, ale jakbym mógł to na pewno bym się nie wyprowadził. I uwierz mi, ani nie nabyłem jakichś nadzwyczajnych umiejętności od tego że nie mieszkam z rodzicami, ani od tego nie czuje się bardziej zaradny. Ot wyzwania do ogarnięcia przez największego debila nawet, nic ci to nie daje poza dużymi kosztami, no chyba że nigdy ci rodzice nie dali samemu sobie jajecznicy zrobić czy koszuli wyprasować, ale no kurwa tacy ludzie to margines marginesu. Wkurwia mnie to jak myślę ile więcej bym miał kasy i na ile więcej mógłbym sobie pozwolić.
    A co do presji pierdol to. Żyj sobie wygodnie i przyjemnie, dorabiaj się, korzystaj z życia, do miski ci od zdania takich zjebów i przychylnych komentarzy przecież nie przybędzie. Niech se leczą te swoje kompleksy, wylewają zazdrość. Na koniec dnia pojedziesz sobie na jakieś egzotyczne wakacje, kupisz sobie coś ładnego, po korzystasz z życia, pozakładasz fajne lokaty i kupisz za nie aktywa dzięki którym parę lat szybciej się wzbogacisz od tych patałachów. A oni będą sobie siedzieć w tym czasie w ciasnej klicie w mrówkowcu i wpierdalać parówki z Biedronki żeby starczyło im na przelew miesięczny za ten symbol kurwa zaradności:)

    48

    2
    Odpowiedz
    1. Wy wszyscy mocni to jesteście ale w gębie patałachy. Macie wytłumaczenie na wszystko. Facet 30 letni siedzący z rodzicami to cipa i tyle, żadnych usprawiedliwień. Przy okazji ciekawe co szanowny autorze twoi rodzice na to. Bo jeżeli rzeczywiście są zadowoleni z tego że 30 letni byk nie ma ochoty na wyprowadzenie się z domu i rozpoczęcie samodzielnego życia ( w co wątpię) to jesteście siebie warci. Za chwile przyjdzie 40 tka i zostaniesz słabym, samotnym dziwakiem nie umiejącym podejmować żadnych kluczowych decyzji a do tego bez kasy (bo proszę cię ale nie nazywaj kwoty 3200 netto niezła kasą jak do tego część oddajesz rodzicom). I pamiętajcie słabiaki-prawdziwy facet ma przy sobie kobietę, zakłada rodzinę, ma dzieci, popełnia błędy i je naprawia, podejmuje lepsze lub gorsze decyzje i wtedy ma szacunek do siebie, nie potrzebuje wmawiać wszystkim i sobie jak to nie poddaje się presji otoczenia i jaki to jest rzekomo przezorny i zadowolony z życia. Krótko mówiąc, prawdziwy mężczyzna idzie przez życie a nie się po nim prześlizguje. Wasze komentarze mam …wiecie gdzie.

      6

      25
      Odpowiedz
      1. No właśnie misiu ty nie jesteś tym co ma to gdzieś. Ty właśnie jesteś takim patałachem co robi nie to co chce tylko to co wymaga otoczenie żeby nie być „słabiakiem” i nie być „cipą” i żeby być „prawdziwym facetem”. Bierzesz tę kobietę, robisz te dzieci i jebiesz całe życie na te króliczą norkę, prowadząc życie szczura kanałowego nie dlatego że to takie zajebiste, że od tego będziesz miał lepiej w życiu, że sam z siebie tego chciałeś, ale właśnie dlatego żeby przypadkiem te mietki i grażyny nie patrzyły na ciebie z pogardą, nie wyśmiewały cię i żeby nie mieli cie przypadkiem za jakiegoś pedała. Czułbyś się bez tego jak cipa, a i tak mimo że próbujesz nią nie być i tak jesteś tą cipą bo ten „prawdziwy facet” nie wykonuje jakichś zadań do odhaczenia co jakiś mirek se wymyśli żeby móc za takiego się uważać, tylko robi co chce, żyje jak chce i ma wyjebane na oczekiwania jakiegoś patałacha co do jego sposobu życia. A taki baran jak ty, taki leming, co jak nie zrobi tak jak inni oczekują to czuje się pogardzaną szmatą, z definicji nim nie jesteś. No nic, chcesz to spędzaj życie na zapierdalaniu chuj wie po co i dla innych ludzi którzy i tak mają cię w dupie, zatamować kompleksy, uzasadnić chujowe wybory przez które zjebałeś sobie życie, żeby przypadkiem ktoś cie nie miał za „słabiaka” – i tak zdechniesz i gówno to wszystko będzie kogoś obchodziło czy miałeś dzieci czy mieszkałeś z mamą, to wszystko jeden chuj, żałosny typku, który boi się żyć po swojemu.

        18

        2
        Odpowiedz
        1. pocisk roku, brawo ! mam tu na myśli odpowiedź gościa na zarzuty tego patałacha co nazywa Nas „słabiakami” bo żyjemy jak chcemy a nie jak on chce…

          2

          0
          Odpowiedz
      2. A jakież ty pało podejmujesz decyzje? Czy pójść do Lidla czy no Tesco czy kupić Citroena czy Mazde, czy Brajanek pójdzie do lepszej szkoły czy gorszej? Nie powiesz chyba że podejmujesz decyzje i podpisujesz jakieś kontrakty milionowe czy twa decyzja wpływa na czyjeś życie, itp. Zakłada rodzine, ma dzieci, popełnia błędy…………..no mnożą sie różne barany i mamy to co mamy. Kolejnego niewolnika systemu, ofiary owczego pędu spędzający życie w „tyrze”, ofiary błędnych decyzji obwiniających wszystkich wkoło tylko nie siebie. Życie to nie „je bajka” mędrku powiatowy.

        8

        1
        Odpowiedz
      3. Kurs? Fach? Łeb? Własna hyhy fyrma? Prawdziwy facet? Łeb na karku? Na chuj Ci studia hyhy? Nieudaczniky hyhy?

        3

        1
        Odpowiedz
      4. Gówno wiesz widać o życiu i zgrywasz tutaj twardego samca – twoja filozofia jest nic nie warta, bo gdybyś znał życie wiedziałbyś, ze ludziom się różnie układa a wiele spraw to nie jedynie kwestia wyboru, ale i konieczność. Udawaj silnego, zastaw się a postaw się, na siłę znajdź kogoś do tej twojej przysłowiowej 30-stki, załóż rodzinę i zabijaj się w pracy z mieszkaniem w kredycie – wtedy nie będziesz pizdą tylko robotem jak inni – bez prawdziwej miłości w związku, bez własnego mieszkania, bo przecież masz kredyt, więc jakie to twoje, tyrając i modląc się, żeby cię nie wywalili z pracy, bo na ratę nie będzie, w imię skrzywionego postrzegania tego, jaki powinien być prawdziwy mężczyzna. Z jednym się zgodzę, chociaż to argument uderzający w ciebie – autor chujni podjął swój samodzielny wybór o którym tutaj wspominasz, więc skończ pierdolić i zastanów się nad sobą człowieku

        7

        1
        Odpowiedz
      5. Paczcie. Prafciwy maczczo sie kurwa odezwal.

        3

        0
        Odpowiedz
    2. Ze starymi i kobita/zona nie wytrzymasz. Starzy rozpieprza momentalne kazdy zwiazek i huj i rozstanie/rozwod.

      4

      0
      Odpowiedz
  10. Pewnie, ja też mam tyle lat i tyle zarabiam. Wykończę piętro w domu rodziców i będę mieszkał wygodnie we wiosce a do miasta do kina , potańczyć mogę autem pojechać kiedy będę chciał.

    4

    1
    Odpowiedz
  11. Znam to. Też mieszkałem z rodzicami do 33 roku życia kumulując kapitał. Potem przeniosłem się do dużego miasta i wynajmuje kawalerkę. No i wszyscy happy i że jaki to ja zaradny i że „samodzielny”, bo wynajmuje mieszkanie. Nie wiedzą tylko, że opłaty zjadają mi jak na razie 85% pensji (praca taka sobie, szukam lepszej)… No i co mi z tej „samodzielności”? Prawie tyle co nic. Odkładaj pieniądze i nie przejmuj się gadaniem tych matołków. Pozdrawiam Cię.

    8

    0
    Odpowiedz
    1. Tutaj 35-latek z Krakowa:wynajęcie kawalerki w Krakowie, w starym budownictwie, na obrzeżach miasta (Krakowa) kosztuje mniej więcej 1.300 do 1.500 zlotych. Wiem, jakie to są koszty, ponieważ próbowałem znaleźć skromne lokum dla dalszej krewnej. Udało się w końcu znaleźć taki właśnie lokal po kilku miesiącach, ale opłaty zjadają mnóstwo pieniędzy .
      Moja dalsza krewna może jednak liczyć na finansową pomoc rodziców oraz nieźle ustawionego brata (pracuje on w filii duzego US-koncernu w W-wie). Ale wielu zdanych jest niestety tylko na siebie. Taki los.

      2

      0
      Odpowiedz
  12. Kup se jaja eunuchu.

    4

    2
    Odpowiedz
  13. Na chuj się przejmujesz tym co inni gadają. Jebać ich, to Twoje życie.

    4

    0
    Odpowiedz
  14. Niestety ja nie zwalałbym wszystkiego na jeden słuszny model życia w stylu „po 30 to masz mieć już dom, samochód, dobrą pracę i dziecko” – sprawa jest bardziej smutna. Otóż uważam, że to jest typowy objaw bólu dupy i chęci dopierdolenia i pośmiania się z kogoś, żeby poczuć się lepszym. Po prostu rób swoje i daj sobie spokój z opiniami innych.

    3

    1
    Odpowiedz
  15. Ale o co chodzi z takim siedzeniem na łbie rodzicom? Chcesz mieć w końcu kobietę i zakładać rodzinę czy zawsze mieszkać z rodzicami?

    1

    1
    Odpowiedz
  16. Zawsze 30letni nieudacznik znajdzie wytłumaczenie żeby tylko siedzieć przy mamusi, pizdusiu jeden zrozum ze tu nie tylko chodzi o pieniądze , rodzice chcieli wychować gościa który będzie zdolny założyć rodzine , pokaże jak umie pływać a ty co ? Dalej w brodziku przy rodzicach bo tak wygodniej i bezpieczniej … sraj dalej w pieluchy , a potem będziesz narzekał ze niczego się w tym kraju nie da …

    2

    5
    Odpowiedz
    1. Jak chcesz to sobie spędzaj całe życie na zapierdalaniu, żeby nie „odstawać”, nie być tym „pizdusiem”, broni ci kurwa ktoś, patałachu? Co sie do innych ludzi co wolą sobie pożyć przypierdalasz? Żal ci kurwa że im się lepiej od ciebie żyje i nie mają tylu chujowych obowiązków (w zamian za które tak całe gówno masz), problemów i zmartwień co ty? Że oni piją drinki w Tajlandii a ty wpierdalasz parówki z biedry żeby na ratę było? Że musisz siedzieć w chujowej robocie i na fuchach weekendowych bo brajankowi trzeba coś do gęby włożyć a oni sobie pewnie na jakiejś dużej imprezie sportowej albo kulturalnej z uroków życia korzystają? Że oni pewnie w wieku 40 lat będą wyglądać jakby mieli 10 lat mniej i pewnie będą już ustawieni finansowo (na tyle by nie pracować albo by przejść na ułamek etatu) a ty będziesz wrakiem ze spłaconą w 1/3 klitką w mrówkowcu i starym złomem z niemiec, wystraszonym że szef starego dziada z roboty wypierdoli i trzeba będzie na kase do biedronki wypierdalac albo na zachód? No wiem, smutne to, zwłaszcza że i tak nikt ci za to medalu nie da, pomnika nie wystawi a za 100 lat tyle samo będziesz znaczył dla świata co ci co tak nie zechcieli zapierdalać ani ponosić tyle wyrzeczeń. Cóż, nie każdy chce być takim samym frajerem jak ty. Tak se pościeliłeś to se tak śpij a od innych mądrzejszych od siebie wypierdalaj

      3

      3
      Odpowiedz
    2. Lepiej bym tego nie ujął.

      2

      1
      Odpowiedz
  17. Dobra gościu mieszkanie z rodzicami to się równa bycie niezaradnym fajtłapą, a matka pewnie skarpety Ci pracuje. Ciekawe czy na wakacje też z rodzicami jeździsz na wypadek gdybyś już nie miał ochoty jeść ol inkluzif tylko jajecznicę.

    0

    2
    Odpowiedz
  18. O, jak sobie nieudacznicy dorabiają teorię do swojego nieudacznictwa. „Spisek bankierów”, „przemyślany wybór i zaradność”… No, kurwa. Ludzie, jak będziecie w wieku trzydziestu paru lat mieszkać ze starymi to nigdy nie będziecie mieli kobiety czy faceta. Nie mówię o wyjściach na imprezkę z koleżanką z osiedla i weekendowym ruchanku jak starych nie ma w domu ale o związku, gdy dwoje ludzi mieszka pod jednym dachem. Takiego nie będziecie mieć. A w końcu nawet ta laska czy facet, z którymi się spotykacie znajdą kogoś z własnym lokum i będziecie do końca życia sami, w tym samym mieszkaniu z rodzicami.
    I właśnie dlatego ludzie wyprowadzają się od starych i biorą kredyty na 30 lat. Żeby żyć jak ludzie, a nie wieczne nastolatki.

    3

    3
    Odpowiedz
    1. Ciekawe podejście. Aż tak ci zależy żeby mieszkać z jakąś grażyną na stałe? A tak cię to motywuje, żeby tylko dlatego zrobić z siebie białego murzyna? No to sobie będziesz całe życie tylko zapierdalał, nic z tego nie miał, gówno się dorobisz, gówno zobaczysz i tak ci minie to wszystko, jak jakiejś muszce, mrówce i innemu robakowi, aż se w końcu zdechniesz w tej klitce w mrówkowcu 2 lata po jej spłacie. O ile akurat nie bedziesz musiał mieszkać w wynajętej kawalerce jak cie żona z domu wypierdoli (masz na to obecnie 36% szansy i wzrasta). Po 40 będziesz obrabiał berło swojemu szefowi bo jak cie wypierdoli to trzeba będzie wypierdalać do biedronki, na taśmę albo na magazyn bo starych dziadów nikt nie potrzebuje a oszczedności będzie zero. Ta stała partnerka na której tak rozpaczliwie ci zależy i tak będzie za 10 lat grubą świnią przy której nawet ci nie stanie, znudzoną tobą do porzygu, a bulić na wszystko będzie trzeba, nie ma, że boli, że się nie chce, że stary i zmęczony, że rozjebany kręgosłup, że był zawał niedawno. Jak cię to jara, proszę bardzo. Wolna wola, „udaczniku”. Lubisz pierdolić swoje życie, no to nie przeszkadzam.

      5

      1
      Odpowiedz
  19. ”Kiedy ludzie przestaną wywierać presję na innych, presję podyktowaną nieracjonalnymi przesłankami. Kupię to mieszkanie w kredycie i co dalej? Będę wpadał się chwilę przespać i spowrotem leciał do roboty by spłacić kredyt przed emeryturą? To po co mi to mieszkanie skoro się nim nie nacieszę. Życie z zadłużeniem ale „na swoim” jest takie zajebiste?” – NIE PRZESTANĄ – DLATEGO, ŻE ….. TO JEDYNE CO ICH NAKRĘCA ; PRESJA – BYCIE POD PRESJĄ – WYKAZYWANIE SIĘ – PO TRUPACH DO CELU – ZASTAW SIĘ A POSTAW SIĘ – TA PSEUDODOJRZAŁOŚĆ której wynikiem jest NIEWYRÓŻNIANIE SIĘ ZE STADA RODZINEK 30+ KTÓRZY NIGDY NA NIC NIE MAJĄ CZASU – SĄ WIECZNIE ZMĘCZENI – CYNICZNI – ZESTRESOWANI a jedyne czym dysponują w obliczu twoich możliwości czasowych i umiejętnego zarządzania sobą bez odwoływania się do ”bycia z kimś” czy ”dzieciaka” jest pospólczy hejt : ”nie masz dzieci ty pierdo …y egoisto” albo ”ty życia nie znasz” itp. A MOŻE ZNASZ LEPIEJ NIŻ ONI – DLATEGO NIE DOKONAŁEŚ / NIE DOKONAŁAŚ WYBORÓW, KTÓRE TERAZ ŚCISKAJĄ IM DUPY, TAKICH WYBORÓW, ŻE TONĄ WE WŁASNYM POCIE, ZMĘCZENI SOBĄ, SWOIMI DZIEĆMI, NIEUSTANNYM UDOWADNIANIEM ”NA CO ICH STAĆ” …… 3200 NETTO : CZŁOWIEKU! NIE DAJ SOBIE NA ŁEB WEJŚĆ – zamiast wydawać na pieluchy – kup sobie whisky – / zamiast dawać bankowi – daj na schronisko dla zwierząt albo na hospicjum – / zamiast dawać lajka dla tych umęczonych swoimi wyborami kretynów z 3 dzieci na Zakyntos , którzy podświadomie życzą ci takiej samej kretyńskości – daj lajka Tygrysowi w Ogrodzie zoologicznym – !!! nie ma nic bardziej buraczanego i cebulastego niż ukłładać komuś życie tak, by potem czerpać satysfakcję z tego że JEST MU TAK SAMO CHUJOWO JAK MNIE – na tym polega ta wścibskość – te plotki – ten marazm – ta taniość – charakterystyczna dla ludzi nieszczęśliwych – przeciętnych – małych – nie mających nic ciekawego do zaprezentowania przede wszystkim SOBIE – toteż pragną prezentować ogółowi …. takie mamy społeczeństwo …. jak nie masz równo skoszonego trawniczka klasy średniej, na podjeździe SUVa, na podwórku rowerków dla dzieci, nie posuwasz nikogo albo nikt nie posuwa ciebie, nie spłacasz kredytu, nie chodzisz na siłownię, na fitness, nie udajesz wiecznie zajętego i produktywnego – oj ciężko z tobą ….. psychopata jakiś jesteś ….. głowa do góry – NAJGORSZE JESZCZE PRZED NAMI 🙂 POZDRAWIAM SZANOWNEGO AUTORA 🙂

    7

    1
    Odpowiedz
  20. Mam bardzo podobną sytuację i choć nikt mi nie wypomina to to widać w ich wzroku. A mnie z tym dobrze więc po co iść na swoje i płacić za swoje i dom rodzinny bo zarobki emeryta nie wystarczą na jego utrzymanie? Baba? Była i poszła i krzyżyk na drogę. A miała by manne z nieba. Serio bo dla niej swego czasu bym zrobił dużo. Nie wszystko bo pod pociąg bym się nie rzucił☺ Ale wspólne gniazdko by było. A tak nie ma presji i potrzeby na swoje. I jest git.

    4

    0
    Odpowiedz
  21. A ty żyjesz dla głupich ludzi czy może dla siebie? Ludzie to zaraza, skupiają się jedynie na czyimś potknięciu i się tym karmią, bo to ich zwyczajnie cieszy. Są jak wampiry.

    1

    0
    Odpowiedz

Kiedyś/ dziś

Jestem rocznikiem 96. Cieszę się,że mogłam liznąć w latach 96-2003 nieco normalności, kiedy nie było tych zasranych telefoników, fejsbuków, pojeb* gier a na internet chodziło się grupami do jakiegoś bardzo bogatego kolegi z klasy. Jest mi przykro,że w krótkim czasie nastąpiła taka komputeryzacja i ludzie zamiast patrzeć sobie w oczy, patrzą w telefon. Kiedyś zwykły jak to się mówi dziś „robol” był w stanie ze swojej pensji, utrzymać piątkę dzieci a w dodatku kupić sobie dużego fiata albo poloneza i żyć spokojnie. A dziś? Zewsząd kredyty,długi, emigracje za pieniądzem, komornicy na głowie. Kiedyś tego nie było. Stawiało się domki wielopokoleniowe, cała rodzina była obok siebie i nie było tej chorej mody na odcinanie się od korzeni + bulenie całej wypłaty na wynajem. Nie było kultu matury i mało kto szedł na studia, co też pozwalało unikać chorych kosztów. Dzieci srały całe dzieciństwo w tetrowe pieluchy i nie było potrzeby kupowania jakichś pampersów za 100 zł na tydzień. Każdemu wystarczały wycieczki w góry albo nad Polskie morze. Który tam bardziej zamożny to sobie pojechał z rodziną do Niemiec czy promem do Szwecji. Wtedy nikt nie miał tego zasranego parcia na te Teneryfy, Zakynthosy i Chorwacje. Dziś jak nie podróżujesz co tydzień to jesteś nikim i biedakiem. Kiedyś ludzie byli inni…nie było kultu pieniądza i władzy. Ludzie sobie wzajemnie pomagali i szanowali się. Dziś to wszystko odeszło bezpowrotnie. I to jest przykre.

65
21
Pokaż komentarze (18)

Komentarze do "Kiedyś/ dziś"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. W wiekszych miastach to sie zmienilo predzej niz w latach 2000.
    Poza tym 100% racji.

    4

    1
    Odpowiedz
  3. Chujowo to jest, że tu takie komentarze zjebane dodają…

    8

    1
    Odpowiedz
  4. No kiedyś to były czasy… Jak sie chodziło do kumpla pograć w Colina albo w Gothica gdy zbierało sie na deszcz a przedtem gra w podchody na dworze po całym osiedlu każdy sie dołączał, można było poznać nowych ziomków. Każdy był szczęśliwy nie było pieprzonych facebooków ani instagramów, lansu na wszystko, no chyba że pochwalenie sie nową Nokią albo Soniakiem K800i. Teraz jest do dupy i będzie jeszcze gorzej bo społeczeństwo staje sie mdłe, które podąża na tym co kreują media bez pasji, hobby. Jedynie tandeta, plastik i gówno-celebryci. Nic tylko brać kredyt, zrobić bachora w wieku 17 lat i zapierdalać jak mała motorynka do śmierci. Kilka lat temu było biedniej ale inaczej. Nikt z nas czasu nie cofnie, ale takie myśli będą towarzyszyć zawsze. Dobrze że stare filmy i seriale z przełomu wieku można pooglądać albo muzyki posłuchać i fajnie wiedzieć, że są ludzie którzy też przyznają, że obecnie jest chujowo.

    31

    2
    Odpowiedz
  5. Co Ty pierdolisz za przeproszeniem , w 2003 roku miałaś 6 lat . W 2008 miałaś 11 I już wtedy pojawiały się smartfony I dużo osób mialo internet w telefonie . Ja jestem tylko rok starszy od Ciebie , jesteśmy ze zjebanego pokolenia tak samo jak te dzisiejsze bachory .

    19

    4
    Odpowiedz
  6. Polska przed UE to byla. Została jeszcze „moc” po PRLu a UE to rozjebala. Haha masz racje… Cala wyplata na wynajem idzie i pracujesz jedynie by zapierdalac w praktyce a nie żyć… A co so konsolki to minimalna krajowa wynosiła w Polsce ok 700zeta na łapę. A konsolka playstation 2 w dniu premiery gdzies 420zl… Dzis ps4 i xone 1700 do 2200 kosztuje a wyplata minimalna to 1500… A jeszcze wtedy paczka fajek po 2.50 zl byla a benzyna 1.80 do niecałe 3zl a czesto kosztowala 2.50. Proporcjonalne ceny do wyplat… A jeden euro kosztował tez ok 2.50 a dzisiaj prawie 5 zl. Złotowka osłabła..

    6

    7
    Odpowiedz
    1. Co ty pierdolisz? Jaka moc przed UE? Może w PRL była moc ? Jak się zapierdalało za równowartość 20USD miesięcznie ? Takie zjeby powinny dostać bana na ten portal!!!

      8

      1
      Odpowiedz
  7. „Kiedyś tego nie było. Stawiało się domki wielopokoleniowe, cała rodzina była obok siebie i nie było tej chorej mody na odcinanie się od korzeni” – trochę starszy jestem (rocznik’86) mieszkanie na kupie z reszta wspaniałej rodziny…. dziękuję bardzo, doświadczyłem tego „miodu”…. nigdy kurwa więcej…. a juz najgorzej jak w jakiejś zapadłej wiosze jeszcze do tego mieszkasz, to w ogóle rzygać się chce jak wracasz do domu….lepiej mieszkać na swoim i z dala od reszty cudownej rodziny, może kosztuje to więcej, ale robisz co chcesz, nikt ci nie gdera nad uszami itd

    PS. Zgadzam się co do smartfonów, fb itp

    23

    0
    Odpowiedz
    1. polać mu, słusznie prawi.
      pozdro
      rocznik ’88.

      7

      1
      Odpowiedz
  8. Większość tego co napisałeś zwyczajnie nie jest prawda, po prostu teraz jesteś „dorosły” i widzisz innych ludzi, inne aktuwnosci, życie, praca, podróże i zakupy dorosłych ludzi różnią się znacznie od tych dziecięcych 😀 Dodatkowo przez te 15 lat samochody, samoloty i inny transport stały się mocno dostępne nawet dla osób, które kasy nie maja tak dużo. Zrozum, ze jeśli zależy Ci na zobaczeniu więcej niż swojego miasta, to możesz to zrobić; nawet jeśli zarabiasz 2k, cztery przesiadki z nocowaniem na lotnisku i jesteś w tej Tajlandii po taniości 😉 nie rozumiem co w tym tak złego, ze każdy o tym gada 😀 Wyglada na to, ze to zwyczajnie zazdrość, bo przecież randomowi ludzie z pracy nie podchodzą do was mówiąc „heh, musisz podróżować, bo jesteś gorszy”, wy po prostu sami się tak czujecie – gorsi.

    6

    3
    Odpowiedz
  9. Pierdolisz za przeproszeniem farmazony !! Za czym tęsknisz ? Teraz auto kupisz z jednej wypłaty ! W 1996 już nie produkowali dużego fiata ! Więc nie stekaj tylko zabieraj się do roboty .

    4

    3
    Odpowiedz
  10. Kiedyś zarabiajać 500zł to mogleś opłacić rachunki i mieć coś na życie. A teraz? Za 2 tys to mało.

    5

    1
    Odpowiedz
  11. Co Ty chłopcze pierdolisz? nie każdego było stać na wczasy. Nie każdy mógł sobie pozwolić na auto z piątką dzieciaków na karku. Pierdolisz takie farmazony, że głowa mała. Bezrobocie na przełomie lat 90. i 00. był w chuj wysokie i w porównaniu do tego, co jest teraz, to była Rumunia, albo jakaś inna Kambodża. Fakt, relacje międzyludzkie były zdecydowanie lepsze, bo ludzi nie było stać na pewne luksusy. Kompa miał może jeden na 10, o komórkach już nie wspominając. Kłania się rocznik 88, który pamięta z tego wyidealizowana świata nieco więcej 😉

    5

    3
    Odpowiedz
  12. Jak jestes rocznikiem 96 to tak sie nalizalaś tych lat 1996-2003 xD jak miałam te 6 czy 7 lat tp strasznie przykladalam uwage do lat w jakich żyję…

    1

    1
    Odpowiedz
  13. Dobrze mowisz

    1

    0
    Odpowiedz
  14. W twoim pustym i zasmarkany łbie „kiedyś tego nie było” bo zajmowałeś się chlaniem, przesiadywaniem i rechotaniem z kumplami , obecnie wchodzisz w życie i zaczynaja ci się klapki otwierać , a wiec witaj w życiu i bierz się do roboty

    2

    2
    Odpowiedz
  15. hejo, zgadzam się z Tobą, też czesto przypominam sobie czasy dzieciństwa, jestem z 93, najlepszy okres w moim zyciu to od 5 klasy podstawówki do 1 gimnazjum, zycie było inne, takie beztroskie, teraz wszystko sie sypie na łeb człowiekowi, zawsze pod górke, trzeba pieprzony hajs jakos zarabiać bo bez niego nic sie nie da, eehh mysle ze jest i bedzie tylko gorzej… niestety hujnia z patatajnią, czasami zycie mnie juz tak wkurwia że nie chce mi sie zyc, ale wierzę w Boga i ciagle mam nadzieję na lepsze jutro, Pozdrawiam wszystkich których dręczy, męczy i wkurwia zycie

    3

    1
    Odpowiedz
  16. Ja jestem rocznik 98 i myślę że coś ci się pomyliło z opisem tamtych czasów.
    Za granicę ludzie nie jeździli bo ich nie było stać, teraz jak składają 2-3 lata to sobie raz na jakiś czas wyjadą pod warunkiem że oboje rodziców pracuje i zarabiają ponad 2k na łapę. A kiedyś ludzi wcale nie było stać na to co ty mówisz. Żaden „robol” utrzymując piątkę dzieci nie stawiał domu. Pierdolenie. Piątkę dzieci kurwa? Ja byłem jeden, ojciec zapierdalał fizycznie i ledwo starczało na „jakie takie” przeżycie. Jak coś się popsuło (np. kosiarka, wiertarka itp) to było go stać kupić nowe ale zawsze kupował najtańsze z najtańszych bo by na żarcie i opłaty nie starczyło, a dodać należy że mieszkamy w domku jednorodzinnym więc nie płacimy za mieszkanie. Czasy o których mówię to lata 2003-2005 więc niewiele później. Domu tego mój ojciec nie postawił tylko dziadek jak ojciec był dzieciakiem (wczesne lata 60-te). Chałupa licha ale ojciec ją wyremontował jeszcze w czasach PRL (lata 70-te) bo wtedy miał lepszą pracę i pieniądze. A po zmianie systemu w latach 90-tych była bieda jak dzisiaj a nawet większa więc nie pierdol. Po prostu ludzie mieli mniejsze wymagania bo byli przyzwyczajeni do skromnego życia za czasów PRL a teraz to każdy jest bardziej nastawiony na zachodnie standardy aniżeli wschodnie i dlatego ludzie biorą te kredyty. „Zastaw się a postaw się” – znasz takie powiedzenie? Każdy chce być bardzo „zachodni” i pokazać sąsiadom że ma i mu się dobrze żyje a że zapierdala dniami i nocami żeby to spłacić to o tym się już nie mówi. Ci co stawiają domy to w 80% ludzie którzy pracowali na emigracji parę lat po czym wrócili i postawili dom. Często i tak nie są w stanie ich skończyć bo kończą im się pieniądze w trakcie ich budowy i stoją gołe mury. Jak ktoś ma farta to zdąży okna wstawić i dach zrobić żeby nie niszczało a w środku pusto bo brakło kasy na wykończenie i obok tabliczka „SPRZEDAM”. Ludzi ledwo stać na zakup mieszkania w bloku za które i tak muszą płacić co miesiąc bo mieszkanie nie jest ich a tylko wykupują wieczyste prawo do mieszkania w nim + spłata kredytu na zakup tego prawa. Wtedy była bieda i teraz jest bieda. Nic się nie zmieniło w tym temacie, tylko mentalność ludzka i styl życia się zmienił, ludzie bardziej gonią za hajsem i to jest kurwa przykre. Kiedyś biedowali ale sprawiali wrażenie jakby bardziej jednak cenili relacje z drugim człowiekiem niż mamonę a teraz na odwrót.

    1

    0
    Odpowiedz
  17. Zależy od ludzi ci , którzy lubią towarzystwo ludzi nie dadzą się ”zmechanizować” czy jak to inaczej określić , ci , którzy będą woleli być samemu będą na telefonach itd. nie ma sensu nad rozpaczaniem przez to , że ludzie mają różne gusty…
    ja jestem z rocznika 97 żeby nie było.

    1

    0
    Odpowiedz

Ludziom dorosłość uderza do łba konkretnie

Mam 24 lata, większość moich znajomych pracuje, część ma rodziny i dzieci.
Wszystko ładnie, pięknie fajnie problem w tym, że po przkroczeniu magicznej granicy uniezależnienia się od rodziców nie ma z tymi ludźmi kompletnie o czym pogadać…. Kurwa, co druga osoba pierodoli o bachorach, o pracy nudnej jak flaki z ojeme i kredytach. Chuj mnie zaraz strzeli, z kimkolwiek nie wyjdę, każdy zgrywa kurwa wielce dojrzałego bo „ma prace” albo napodził bachorów czy też kupił zjebany samochód, którym może się teraz pochwalić. Zastanawiam się, gdzie się podziali ci luzie, z którymi można było pogadać o czymś więcej niż o rzeczach przyziemnych? Z przyjaciółkami mogłam kiedyś przysłowiowe konie kraść a teraz to każda jak Grazyna się zachowuje co by tylko o ślubach pierdoliła, mężusiu czy finasach. Na łeb mozna dostać. Żeby nie było- ja sama pracuję i studiuję jednocześnie ale 8 godzin tego i tego sprawia, że w czasie wolnym rzygam już pracą i studiami i chcę od tego odpocząć….Nie wiem serio co się z tymi ludźmi robi, dawniej każdy nawijał o swoich zainteresowanaich, albo ciekawych rozkminach, dzisiaj pierdolą mi o pracy, a jutro o czym? Schabowym na obiad? Kiwdy sama próbuję poruszać ciekawe tematy to nikt nie chce gadać i koniec końców rozmowa i tak schodzi na kredyty, na to co warto studiować, żeby mieć dobrą pracę i inne jebane brednie. Nudy, nudy nudy i jeszcze raz nudy. Próbowałam poszukać nowych znajomych przez neta to to samo- w komentarzach co drugi się wywyższa ile to nie zarabia, że ktoś tam studiuję humanistykę,a on taki zajebisty kurwa programista siedzi na polibudzie, kolejni pierdolą o kupkach, zupkach swoich bękartów, o rzeczach tak przyziemnych i zjebanych, że nawet nie wiem co powiedzieć. Czy ludziom serio nie starczy, że ich larwa zesrała się i zajebała całe mieszkanie, że musza to jeszcze w necie opisywać? Czy ludziom nie starczy, że jebia po 8 godzin w zjebanych firmach, że po powrocie pierdolą o tym w kółko? Co się stało z osobami, z którymi gadałam o czymkowliek innym, co przekracza tematy życia codziennego? Co się stało z ludźmi, z którymi dyskutowałam o kosmosie, kurwa o jebanych koniach jak ktoś miał takie hobby, o psychologii, o róznych ciekawostkach? Serio, wszystko jest lepsze niż to Januszowo-Grazynowe pierdolenie o życiu codzienym…

131
3
Pokaż komentarze (24)

Komentarze do "Ludziom dorosłość uderza do łba konkretnie"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. To o czym chcesz pierdolic? O moim fiucie w Tobie?

    5

    5
    Odpowiedz
  3. Okres masz ?

    1

    7
    Odpowiedz
  4. Takie życie. Pozbawia złudzeń i wyzbywa z marzeń

    31

    0
    Odpowiedz
  5. Musisz wyjechać z kraju. Polacy to chcąc nie Chcąc prosty naród, nie mający żadnych wyższych ambicji ani celów

    21

    4
    Odpowiedz
  6. Mam rodzinę,pracę,kredyty i tak chujowo myślących znajomych jak opisujesz, jakaś paranoja.
    Chętnie lubię się odciąć,zapalić blanta i twórczo z kimś wartościowym pogadać.
    Ale nie wyciągnij blanta,to wszystkie koleżanki mojej żony,w ciężkim szoku,menadzerzy,dyrektorzy kórwa boją się nawet spojrzeć w moją stronę…Hahah.
    Jestem i byłem wiecznym dzieckiem………..

    20

    3
    Odpowiedz
    1. Dlatego ja nie praktykuje zadnych jebanych przyjazni , mieszkam na koncu swiata , tu nie mam zadnej rodziny . Dwa coyoty hahaha . Blanta odpalam juz po szychcie . Na balkonie uprawiam weed i ziola i ciesze sie ze nikt mnie nie ocenia . Lubie sie tez najebac solo . HanSolo .Pozdrawiam palaczy trawy i trunkowych . Nie pozdrawiam tego chuja z krokodylem w dupie i przypierdalaczy .

      8

      1
      Odpowiedz
  7. Zaiste powiadam wam,co robić należy. Ale robić sumiennie i z lubością.
    Walić konia, pić whiskey i ruchać.
    Kraść krokodyle, szczać do zlewu w pracy w pomieszczeniu socjalnym i nie tylko. Szczaj na podłogę wokół kibla, niech sprzątaczki jebią i czyszczą twoje odchody. Wkładaj zawsze zapałki kolegom z pracy w zamki szafki z ubraniami, i podpierdalaj im papierosy, mleko z lodówki i kawę- będziesz miał na zastawę. I nie zapominaj o cukrze. Jak postawią jakieś jogurty czy serki to też bierz. Napoje, cukierki. Ale sam nic nie noś do roboty. Niech cię dokarmiają. Ja tak robię, i stać mnie na wszystko.

    3

    8
    Odpowiedz
  8. Chciałbyś rozmawiać o koniach? Chętnie podyskutuję. Bardzo dużo walę, jestem weteranem – 38 letnim prawiczkiem. Zapraszam do dyskusji. A co do kradzenia to teraz nie kradnie się koni, tylko krokodyle.

    25

    1
    Odpowiedz
  9. Mam 25 lat i doszłam do tych samych wniosków. Na szczęście mam jeszcze osoby, które się z wiekiem nie zmieniają.

    13

    1
    Odpowiedz
  10. Zgadzam się, jebać normiki

    6

    0
    Odpowiedz
  11. Chore jest właśnie to , że praca jest dla człowieka w tym antyludzkim kraju najważniejszym darem… Kiedyś dziadek potrafił utrzymać 5 dzieci i żonę , a dzisiaj oboje rodziców pracujących i nie dających sobie rady z niczym… Piękna kurwa POlska rzeczywistość… A nas nieudacznicy na mundialu, do którego na przygotowania poszły miliony zagrali takie gówno , że ja bym lepiej wszedł i podawał chociaż ostatni raz piłkę miałem przy nodze 3 lata temu…. Wstyd kurwa mi za ludzi, jedynie co potrafiących to skulić ogon i tyrać z klapkami na oczach za śmiechu warte pieniądze…. Dlaczego u nas nie może być tak jak gdzie indziej na zachodzie(nie , nie mówię tu o bananowym), a o normalnym spokojnym życiu bez zmartwień czy szefowa będzie doruchana albo w trakcie okresu….

    29

    0
    Odpowiedz
  12. Wyrośli z tego. Tematy , o których mówisz były dobre w liceum, jak nikt nie miał pracy i dzieci. teraz to ich zajmuje i o tym rozmawiają. Mając rodzinę , dzieci , pracę nie ma czasu często by myśleć o hobby lub o nieistotnych rzeczach. Kiedyś zrozumiesz.

    7

    29
    Odpowiedz
    1. Jak możesz żyć w zgodzie z innymi? Skoro sam a się okłamujesz

      3

      0
      Odpowiedz
  13. Poszli się jebać:-)

    1

    0
    Odpowiedz
  14. hihi ale dużo plusów 🙂

    0

    3
    Odpowiedz
  15. Znajdź młodszych znajomych i po problemie.

    7

    0
    Odpowiedz
  16. Bez kitu! Trafiłaś w samo sedno! Też mnie to denerwuje, kiedy ludzie pierdolą na okrągło o swojej nudnej pracy, albo „rzekomych” zarobach 3000 zł do ręki na fabryce (w biednych i zacofanych Kielcach xD) I tak samo jak Ty mam tak, że po 8miu (ba, czasami 12tu) godzinach mam dosyć na tyle tej nudnej i monotonnej roboty, że już nie mogę o tym myśleć, gadać, ani słuchać. Ale wiesz co? Ja staram się doceniać to, kiedy ludzie są mili względem mnie (nawet jeśli jest to sztuczne), bo to naprawdę rzadkość w tym chorym kraju! Propsy za to, że jesteś normalną osobą!

    19

    1
    Odpowiedz
  17. Wyraziłeś opinie z którą się w huj zgadzam bo sam mam podobnie. Jeśli chcesz pogadać z kimś kto dużo czyta i kulturowo ogarnia(tak mi sie przynajmniej wydaje)jest w podobnym wieku, ze śląska i ma wyjebane solidnie na ten pragmatyczny to napisz. Podaje maila stakugar@gmail.com

    7

    2
    Odpowiedz
  18. Doradztwo ci co zrobić, weź kup siekierę i wyjedź w Bieszczady, mozesz tam biegać z gołym peniolem po lasach, wydymać albo zostać wydymanym przez niedzwiedzie, jak ci przejdzie to wróć .

    3

    0
    Odpowiedz
  19. Grażyna nie pierdol i idź przebrać swoją larwę bo się zesrała, będziesz miała o czym „pogadać „.

    0

    0
    Odpowiedz
  20. No tak… ludzie wydorośleli a ty dalej chcesz latać w chmurach wiec zacznij czytać książki podróżnicze

    1

    6
    Odpowiedz
  21. Kocham to też mam ten problem. Ludzie robią sie zdziadziali i nudni.

    2

    0
    Odpowiedz
  22. Pij siku kozy, patafianie.

    0

    0
    Odpowiedz
  23. Januszowo-Grażynowe pierdolenie, umieram ze śmiechu.

    0

    0
    Odpowiedz

Dziwny związek

Wyobrażacie sobie,że osoba którą kochacie, pomagacie jej finansowo, wspieracie na każdym możliwym kroku, mówi do was „spierdalaj” po tym jak nie odbieraliście telefonu bo się akurat myliście? No ja też sobie nie wyobrażałam. A jednak takie rzeczy się dzieją. A potem zamiast przepraszam słyszycie, że wam się należało i to normalna reakcja. Absolutny brak szacunku i jakiejkolwiek pokory w stosunku do bliskiej osoby to choroba 21 wieku.

63
5
Pokaż komentarze (16)

Komentarze do "Dziwny związek"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Jeżeli robi wyrzuty z takiego powodu, to albo jebnięty albo zazdrosny i jebnięty.
    Prosta zmiana na inny model załatwi sprawę.

    10

    0
    Odpowiedz
  3. Po prostu masz chłopa idiotę, który zasługuje najwyżej na dożywotnie bicie gruszki w jakiejś melinie. A ludzi szanujących partnera/partnerkę jest mnóstwo, dlatego radze zostawić patusa i poszukać kogoś normalnego.

    4

    1
    Odpowiedz
  4. Rzuć hama w cholerę nie będziesz żałować !

    3

    0
    Odpowiedz
  5. Zaiste powiadam wam,co robić należy. Ale robić sumiennie i z lubością.
    Walić konia, pić whiskey i ruchać.
    Kraść krokodyle, szczać do zlewu w pracy w pomieszczeniu socjalnym i nie tylko. Szczaj na podłogę wokół kibla, niech sprzątaczki jebią i czyszczą twoje odchody. Wkładaj zawsze zapałki kolegom z pracy w zamki szafki z ubraniami, i podpierdalaj im papierosy, mleko z lodówki i kawę- będziesz miał na zastawę. I nie zapominaj o cukrze. Jak postawią jakieś jogurty czy serki to też bierz. Napoje, cukierki. Ale sam nic nie noś do roboty. Niech cię dokarmiają. Ja tak robię, i stać mnie na wszystko.

    2

    2
    Odpowiedz
  6. Moze ona choruje na CHAD jak pewna mloda rezyserka?

    0

    0
    Odpowiedz
  7. Łobuz kocha najbardziej

    5

    2
    Odpowiedz
  8. Bo jesteś beta frajerem. Poczytaj redpillersi.pl

    4

    0
    Odpowiedz
  9. To chłopak? Czy ktoś z rodziny? Może jest jeszcze młody i nie ma poczucia bezpieczeństwa / własnej wartości. Boi się że jak nie odbierasz, to coś kręcisz. A może to zwykły cham, od którego trzeba uciekać jak najdalej.

    2

    0
    Odpowiedz
  10. Zamiast pisać na chujni to go zostaw. No chyba, że jesteś masochistką ze szczepu „łobuz kocha najbardziej” no to już twoja sprawa.

    7

    0
    Odpowiedz
    1. Jezeli to mężczyzna i taki parszywy cham wobec Ciebie, to mogę jedynie dać Ci tę jedną radę, jako doświadczony facet w sile wieku: natychmiast sobie daj z nim spokój. Tacy ludzie nigdy nie będą inni. Ten człowiek napewno urodził się w rynsztoku i pochodzi z samego absolutnie ch….go socjalnego dna.

      1

      0
      Odpowiedz
  11. Prawdopodobnie narcystyczne zaburzenie osobowości. Serio wypierdalaj z tego w związku w podskokach zanim całkiem Cię wciągnie i uzależni, ani się nie obejrzysz jak zaczniesz go przepraszać, że kąpałaś się w nieodpowiednim momencie. Wiem co mówię ja nie zdążyłem…

    3

    0
    Odpowiedz
  12. To jest egoizm, ludzie niektórzy myślą że każdy wszędzie nosi telefon przed sobie bez względu co robi, czy sra, czy się myje,itp ludziom się pierdoli w głowach od tych smartfonów.

    1

    0
    Odpowiedz
  13. Wypierdalaj z tą konsolą

    2

    0
    Odpowiedz
  14. To jest tzw osobowość bordeline …

    1

    0
    Odpowiedz
  15. Do widzenia typowi i szukać takiego który będzie szanować.

    2

    0
    Odpowiedz
  16. Jak Jesteś takim pantoflem to uważam,że Ci sie należało . Sponsoruj jeszcze więcej heheheh

    1

    0
    Odpowiedz

Konfabulacje

Jestem alkoholikiem, nie pije już bo przez to prawie trafiłem do więzienia, najgorsze są konfabulacje czyli w skrócie: zapychanie luk pamięciowych możliwymi do wydarzenia wspomnieniami np. kiedy piłem nie pamiętałem co się działo więc mój mózg wpychał w te luki możliwe wspomnienia, najgorsze że nie jestem pewien co do prawdziwości tych wspomnień, nie mogę powiedzieć że były ale też nie mogę powiedzieć że się nie wydarzyły… najgorsze że teraz tak samo mam jak już nie pije, raz mówię do kolegi czy on mi opowiadał o takiej grze bo nie jestem pewien czy to było naprawdę a mój mózg takie wspomnienia wygenerował… mówi że nie i oczy wytrzeszcza, ja mu mówię spokojnie, jestem tylko pojebany… kończę z alkoholem, nie pije 5 dzień a te domniemane wspomnienia, ciągle zapychają mi łeb, nie zweryfikuje ich bo wyjdę na wariata konfabulacje to choroba wywołana piciem- jak chory powie komuś że coś się wydarzyło a sobie to uroił to nie skłamie bo kłamie się świadomie ,kiedyś miałem taką psychozę że myślałem że KURTKA na wieszaku to człowiek i chce mnie zabić, mówię do matki- idź zobacz, tam ktoś stoi ona że nikogo nie ma, dopiero na drugi dzień uświadomiłem sobie że nikogo tam nie było, chociaż teraz i tak takich schiz nie mam przez alko to rzucam definitywnie to cholerstwo, nawet piwka do meczu nie wypije i chuj bo staczam się na dno…

ps I nie piszcie mi że jestem debilem bo pić trzeba „umić” wiele osób tak mówiło i skończyli zalani w rynsztoku

40
3
Pokaż komentarze (6)

Komentarze do "Konfabulacje"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Fake. Za poprawnie piszesz jak na alkoholika-degenerata.

    3

    6
    Odpowiedz
  3. Zaiste powiadam wam,co robić należy. Ale robić sumiennie i z lubością.
    Walić konia, pić whiskey i ruchać.
    Kraść krokodyle, szczać do zlewu w pracy w pomieszczeniu socjalnym i nie tylko. Szczaj na podłogę wokół kibla, niech sprzątaczki jebią i czyszczą twoje odchody. Wkładaj zawsze zapałki kolegom z pracy w zamki szafki z ubraniami, i podpierdalaj im papierosy, mleko z lodówki i kawę- będziesz miał na zastawę. I nie zapominaj o cukrze. Jak postawią jakieś jogurty czy serki to też bierz. Napoje, cukierki. Ale sam nic nie noś do roboty. Niech cię dokarmiają. Ja tak robię, i stać mnie na wszystko.

    0

    2
    Odpowiedz
  4. Panie, pić to trzeba umić

    3

    2
    Odpowiedz
  5. Nie jesteś debilem. Jesteś pierdolniety.

    3

    1
    Odpowiedz
  6. Kup se jaja eunuchu.

    2

    0
    Odpowiedz
  7. Pij dalej , budżet państwa potrzebuje kasy na 500 plus …

    0

    0
    Odpowiedz

Życie

Ogólnie to od zawsze mi jest chujowo, czasem popadam w coś co nazywam szczęściem ale to spierdala, i znów czuje się pusty, nigdy wcześniej nie dodawałem wpisu na tej stronie ani żadnej innej, chuj z tym. Jestem studentem, mieszkam sam w akademiku i dostaje pierdolca, brak mi kogoś bliskiego, myślę że dziewczyny, chociaż nie jestem tak śmiały by do jakiejś startować, chociaż wiele za mną kiedyś i nawet teraz patrzy, nie wiem co jest ze mną nie tak może to nie ja tylko po prostu nie znalazłem jakiejś kandydatki na osobę z którą mógłbym być, czy to jest mój egoizm czy nieśmiałość chujowo mi bo nigdy nie miałem dziewczyny, a chciałbym być z kimś z kim mógłbym się dzielić moim szczęściem, bo wiele jest chwil którymi chciałbym się dzielić, ale nie mam z kim.

21
6
Pokaż komentarze (8)

Komentarze do "Życie"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Powiem tylko tyle: nie szukaj dziewczyny w klubie.

    0

    0
    Odpowiedz
  3. patrzą bo jesteś głupi a nie przystojny cioto 🙂

    3

    1
    Odpowiedz
  4. Zaiste powiadam wam,co robić należy. Ale robić sumiennie i z lubością.
    Walić konia, pić whiskey i ruchać.
    Kraść krokodyle, szczać do zlewu w pracy w pomieszczeniu socjalnym i nie tylko. Szczaj na podłogę wokół kibla, niech sprzątaczki jebią i czyszczą twoje odchody. Wkładaj zawsze zapałki kolegom z pracy w zamki szafki z ubraniami, i podpierdalaj im papierosy, mleko z lodówki i kawę- będziesz miał na zastawę. I nie zapominaj o cukrze. Jak postawią jakieś jogurty czy serki to też bierz. Napoje, cukierki. Ale sam nic nie noś do roboty. Niech cię dokarmiają. Ja tak robię, i stać mnie na wszystko.
    A poza tym to uzywaj interpunkcji, bo czytać się nie da.

    0

    1
    Odpowiedz
  5. Cóż. Na razie podziel się z kumplami.
    Może z mamą i tatą?
    Powodzenia w każdym razie.

    1

    0
    Odpowiedz
  6. Nie rozumiem czemu upatrujesz winy tylko w sobie. Co najmniej 80% kobiet w tym kraju jest dobra jak ma tylko jakiś interes w stosunku do faceta (wygoda z byciem z facetem który trzepie hajs, albo bycie z jego wyglądem i statusem). Pomyśl, że jakbyś nie daj Boże został kaleką to 3/4 zostawiło by cie po roku… Musisz oduczyć się nawyku, że musze mieć jakąś babę, inaczej będe nieszczęśliwy! Dopóki nie nauczysz się bycia szczęśliwym z samym sobą, nie masz co liczyć na to, że będziesz z kimś w dłużej perspektywie!

    10

    0
    Odpowiedz
  7. nie obwiniaj się to nie przez egoizm i nieśmiałość

    0

    0
    Odpowiedz
  8. ja też byłem bardzo nieśmiały i dobra, nie jestem tu autorytetem bo swoją dziewczynę poznałem losując randomowych ludzi na gadu gadu, ale jak jesteś nieśmaiły to też może spróbuj jakiegoś portalu, albo głupie gg, stare ale jest tam trochę ludzi jeszcze. Potem jak rozmowa zacznie się kleić z taką osobą otwierasz się bardziej i jak ma dojść do spotkania to jest łatwiej, masz taki komfort że znasz trochę tą osobę. Próbuj, są na świecie dobre laski, nie wierzę że wszystkie są kurwami na kasę, znajdziesz na pewno, głowa do góry i zrób jakiś krok. Pozdro =D

    2

    0
    Odpowiedz
    1. Nie wszystkie są kurwami, to prawda. Ale prawie wszystkie w ostatecznym rozrachunku.
      znam życie dobrze, w tym kraju i poza nim (17 lat spędzonych na emigracji). Wiem co mówie, nie zamierzam nikogo obrazać. mam obecnie 50 lat. Od niedawna jestem w Polsce, już na dobre. Troche grosza udało mi sie odłożyć, pracowałem prawie cały czas mego pobytu na Zachodzie. Moje dwie siostry w Krakowie pilnowały moich interesów w Polsce. 2 osoby, które w tym trudnym życiu nigdy mnie nie zawiodły. Postanowiłem zaraz po wyjeździe z Polski lokować swoje pieniądze w grunt i nieruchomości. To była dobra idea. Kupiłem wspólnie z siostrami 6 mieszkań w Krakowie (3 mieszkania trzeba było gruntownie wyremontować) oraz dwie duże parcele pod Krakowem. Mam teraz święty spokój, moje siostry również. te mieszkania oczywiście wynajmujemy, pilnujemy na miejscu naszego wspólnego interesu. Wiem co jest w życiu ważne. Już się z Polski nigdy nigdzie nie ruszę. Swoje zrobiłem. Wiem to napewno.

      1

      2
      Odpowiedz

Byłam dzieckiem z wpadki

Czasem myślę sobie że jakbym miała wpływ na to czy się urodzę, to wolałabym nie pojawić się na tym świecie. Jeżeli wiedziałabym z góry, że życie będzie tak fatalne, dołujące i rozczarowujące to wolałabym żeby mnie tu nie było. Wpienia mnie to że rodzice nie myślą o tym że ich potomek będzie miał już na starcie gorzej niż rówieśnicy. Albo nawet nie jak rówieśnicy. Poprostu gorzej z racji tego, że podchodzimy z tak biednego kraju. Pomijam już nawet różnego rodzaju dewiacje i patologie w rodzinach, co szczerze mówiąc mnie też nie ominęło. Nie, oni się nad tym nie zastanawiali. Poprostu dali się ponieść chwili rozkoszy. Strasznie to jest samolubne… Tja ale czego oczekujesz od takich osób? W ogóle mam wrażenie, że ludzie chyba nie używali wtedy zapobiegaczy ciąży… Na codzień robię dobrą minę do złej gry. Nie opowiadam nikomu za bardzo o moich rozkminach. Ale ta cała moja beznadziejna egzystencja mnie wykańcza. Trzy ostatnie lata mojego życia to horror… Nie potrafię się niczym cieszyć. Często w chwilach pozornego szczęścia odczuwam taką pustkę wewnętrzną. Myślę że nawet miłość by mnie nie uszczęśliwiła. Tylko dziewczyny są takie infantylne z tym całym bólem istnienia? Mam wrażenie że przeważają w statystykach. Wiele razy miałam i nadal miewam myśli żeby zrobić krok dalej, jednak szkoda by mi było mojej rodziny. Nie wiem jak mój brat by się po tym pobierał. Podziwiam ludzi którzy potrafią sobie różne rzeczy wytłumaczyć i prą do przodu choć mają np też nie wesołą sytuację. Skąd wy bierzecie do tego siłę? A ja z moją zwaloną psychiką tak nie umiem. Pozdrawiam Was, wszystkich tych, którzy mają tego rodzaju problemy.

26
5
Pokaż komentarze (8)

Komentarze do "Byłam dzieckiem z wpadki"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Nie przejdzie bo to psychologia

    1

    2
    Odpowiedz
  3. 3+/5, bo gubię się w tym wodolejstwie twoim.

    3

    1
    Odpowiedz
  4. Zaiste powiadam wam,co robić należy. Ale robić sumiennie i z lubością.
    Walić konia, pić whiskey i ruchać.
    Kraść krokodyle, szczać do zlewu w pracy w pomieszczeniu socjalnym i nie tylko. Szczaj na podłogę wokół kibla, niech sprzątaczki jebią i czyszczą twoje odchody. Wkładaj zawsze zapałki kolegom z pracy w zamki szafki z ubraniami, i podpierdalaj im papierosy, mleko z lodówki i kawę- będziesz miał na zastawę. I nie zapominaj o cukrze. Jak postawią jakieś jogurty czy serki to też bierz. Napoje, cukierki. Ale sam nic nie noś do roboty. Niech cię dokarmiają. Ja tak robię, i stać mnie na wszystko.

    1

    3
    Odpowiedz
  5. Zapodaj sobie w kakao i będzie dobrze.

    2

    2
    Odpowiedz
  6. Z takimi problemami idź do psychologa, być może psychiatry. Inaczej będziesz się całe życie męczyć. Nie mam pojęcia kim jesteś, ale życzę Ci dobrze i mam nadzieję, że ułożysz sobie wszystko w głowie, bo Twoje szczęście jest głównie w Twoich rękach.
    Inni mimo podobnych problemów funkcjonują, bo taki mają charakter i tak zostali nauczeni. Jeśli w domu nikogo nie interesowały humory takiego dziecka, musiało wstać i przeć do przodu, to będzie tak żyć i później jako osoba dorosła. To nie znaczy, że takim ludziom chce się żyć, że czują szczęście.
    I błagam nie piszcie, że Polaka jest taka biedna i zła. Biedne to są Bangladesz albo Somalia. Nam sie lepiej żyje niż 90% świata.

    4

    2
    Odpowiedz
    1. Moja siostra jest dzieckiem z wpadki, połowa moich znajomych jest dziećmi z wpadki, a spora część sama zaliczyła wpadkę. Żadne z tych dzieci nie było w związku z tym mniej kochane i nikt nie miał z tym problemów. Po prostu w tamtych czasach (jeszcze 20-ty wiek) tak się zwykle zakładało rodzinę. I to były całkiem udane rodziny, znakomita większość małżeństw trwa nadal.
      Myślę że w Twoim przypadku chodzi nie o sam fakt wpadki ale o patologie rodzinne o których piszesz. Poza tym jesteś chyba bardzo młoda. Ktoś tu zasugerował psychologa i to jest dobry pomysł. Obyś jeszcze trafiła na mądrego.
      Trzymaj się.

      2

      0
      Odpowiedz
  7. Takich jak ty jest więcej i coraz więcej , nie jesteś wyjątkowa , skoro masz takie doświadczenie to teraz ty nie rób bezmyślnie bachorow żeby tez nie narzekały

    0

    0
    Odpowiedz

Ruchanie a poważny związek

Wkurwia mnie to, że jak chce mi sie ruchać i gadam dużo o seksie, bo lubie te tematy. To odrazu laska pierdoli że ja tylko jednego chce od niej, mimo tego że poza tematami seksu to mamy BARDZO DUŻO innych wspólnych tematów i rzeczy do omawiania sobie, wiele wiele i ciekawych debat toczyć sobie możemy a nie tylko o jebaniu rozmawiać, i właśnie to nie rzadkość że gadamy o polityce religiach świecie, kosmosie grach czy czymkolwiek, a i fizyka kwantowa sie znajdzie (nie żartuję)… Czemu baby mają taki problem z tym seksem? Ten jeden temat to już musi wszystko psuć? Sama też oglądała pornole i wymienia sie widzą w tym zakresie ale potem znów jej nic nie pasi jak ja zaczynam ten temat… Sie głupie pindy nie dziwcie że do poważnego związku facet bierze szarą myszke co sie nie goli a co by seks uprawiała raz w roku i tylko w celu urodzenia dziecka… A potem nic, to wiadomo że facet sie puści na lewo i nawet grubaskę przeleci, bo tak sie durnie zachowujecie…

33
11
Pokaż komentarze (13)

Komentarze do "Ruchanie a poważny związek"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. wal konia, lepsza własna rączka niż rzeżączka

    4

    0
    Odpowiedz
  3. Laska nie jest od debatowania tylko do ruchania.

    9

    1
    Odpowiedz
  4. Wal konia i nie pierdol, tylko monitora nie upierdol, proponuje chusteczki albo papier, „żodyn fafroch” nie zostanie Ci na łapie, kiedy Cię coś swędzi, kiedy Ci coś drapie, nic tylko wziąć chuja i czekać aż do końca skapnie,
    jednak pamiętaj drogi bracie, nie zostawiaj śladów na swoim kutasie, o higiene dbaj bez przeszkody, po waleniu włóż chuja do wody, obmyj szybko tego niesfornego brudasa, żeby gacie nie śmierdziały ci później jak wędzona kiełbasa.

    Kiedy będziesz tak robił, szczęście już jest prawie bliskie, bo nie potrzebne są Ci te laski wszystkie, jak w starych opowieściach powiedziano: lepsza rączka, niż rzeżączka, mądrość ludową społeczeństwo, przyodziało….

    Wal zawsze jak masz ochotę, nie myl grzechu z dobrym odlotem bo człowiek ma prawo poszaleć trochę, niż ciągle siedzieć i narzekać, lepiej rozkoszy spełnienia, od ręki się doczekać.

    6

    4
    Odpowiedz
    1. Prychnąłem. Rozbawiłeś Mię, urwipłociu.

      1

      0
      Odpowiedz
      1. A ja sięgam sobie sam – Mesio

        0

        0
        Odpowiedz
  5. A może byś się zatrudnił w Biedronce przy ul. Mickiewicza 16 w Wyszogrodzie? Będzie mniejsze zatłoczenie w sklepie. Tam dobrze płacą, od razu jak się zatrudnisz to będziesz co miesiąc dostawał 2000zł. Prosto do ręki.
    Powiem jeszcze, że Wyszogród znajduje się na zachodzie Mazowsza, a bardzo blisko niego płynie rzeka Wisła.

    1

    1
    Odpowiedz
  6. Podejrzewam, że Pańska partnerka robi to z troski o związek. Jest nieusatysfakcjonowana Waszym pożyciem. Nie chcąc zdradzać, woli zapomnieć całkowicie o istnieniu seksu. A zatem wkurwia się, gdy Pan o tym wspomina. Pan jej gada o ruchaniu, a ona zaczyna fantazjować o prężnych i zwinnych pałkach kolegów. Przypomina sobie, że to już nie dla niej.

    9

    0
    Odpowiedz
    1. tu autor. Pierdolisz, nawet z nią seksu nie uprawiałem. Po jakim czasie sie uprawia seks jak sie zacznie związek? Po 3 dniach czy tygodniach czy mieisącach czy latach? Dużo pierdolicie bez sensu ale konkretów żadnych.. Ona sie „szanuje” i nie chce robić tego od razu… Co robić? Jak samiec alfa od 8 boleści sie do niej dobierać? Już awantura albo oskarżenia o gwałt będzie. ale zagrywki…

      3

      4
      Odpowiedz
      1. Znajdz inna dupe. Bo jestes w czarnej dupie. Za duzo pierdzieliles o byle czym, one Ci nigdy nie powiedza WEZ MNIE!! bo to nie jest sexy, nawet jesli facetowi sie tak wydaje ze jest. Przyjdz z inna dupa na spotkanie z nia. Zaplac tej drugiej stowke zeby z toba przyszla. Pocaluj ta druga. Badz zdystansowany do pierwszej. Oczywiscie zadbany i pachnacy i ubrany ale nie ugliglany do przesady jak gogus. Zobaczysz co sie stanie… Tylko zebys tego nie zjebal… to jest bardzo bardzo bardzo misterny plan tak misterny ze kazda sie domysli ale zadna nie bedzie w stanie sie oprzec. Wazne zebys tego nie spierdolil. A wtedy … zobaczysz czy Ci sie tej pierwszej w ogole chce. …. Ha ha.

        0

        0
        Odpowiedz
  7. Bo samiec alfa nie gada o tym, tylko rucha, patałachu. Wystarczy jedno spojrzenie alfy…

    9

    4
    Odpowiedz
  8. Zwal jej konia, a potem natychmiast zapodaj sobie w kakao.

    5

    0
    Odpowiedz
  9. Moze anala zasugeruj . Zachowa cnote . Albo lodzika? 69? Mam nadzieje ze chociaz macanie odchodzi.

    0

    2
    Odpowiedz

Moda na chlanie

Gdziekolwiek nie zajrzę, czy to na memy czy na fejsa, zawsze i wszędzie widzę durne, żartobliwe obrazki hołubiące najebaniu się, których chyba najwięcej właśnie w tej a nie innej tematyce. Osobiście nie jestem w stanie zrozumieć, czy ludzie naprawdę tak uwielbiają alkohol, czy tylko się tym chwalą nie wiadomo przed kim. Sam nie jestem abstynentem i to nie jest tak, że sam nigdy nie balowałem i nie lubiłem się rozluźnić, zrelaksować w samotności, ale uważam, że alkohol jest stanowczo przeceniany. Żadnej ekstazy z nim związanej nigdy nie doświadczyłem, a moje spostrzeżenia są takie, że co najwyżej śmierdzi i odbiera trzeźwość skutkiem czego kręci się w głowie, a to chlanie na umór i nie mówię tu o żulach tylko zwykłych, przynajmniej z pozoru dobrze prowadzących się ludziach, to zwykła strata czasu i pieniędzy. Urwie ci się film i co – dumny ty jesteś z siebie? Mam rozumieć, że to jest powód aby obwieścić całemu światu na fejsie, że masz zasikane spodnie, spłukane konto i walasz się gdzieś po rowach opowiadając później „ziomkom”, którzy się uśmieją i nacieszą z twojej przygody do rozpuku? Gdyby twoja była w ciąży – to jeszcze rozumiem, wspaniała i zaskakująca nowina. Ale że się uchlałeś, to przepraszam bardzo, ale nic fascynującego. Widzę ludzi, którzy przy każdej okazji, czy to andrzejki, majówka, jakiś inny długi weekend albo zwykły mecz w telewizji czyli 90 minut spoconych facetów biegających na ekranie za gumowym balonikiem, kupują duże ilości puszek i butelek piwa, jak do jakiegoś rytuału, z musu i trzeba było koniecznie właśnie w ten sposób celebrować każdą, najbardziej trywialną okazję. O studentach nie wspomnę, oni tylko chleją albo przynajmniej taki panuje o nich stereotyp, a te nie biorą się znikąd.

33
4
Pokaż komentarze (5)

Komentarze do "Moda na chlanie"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. ja piłem na umór za młodego, testo+ alko to nie dobre połączenie, miałem zawiasy przez chlanie, idź pan w chuj z taką używką co odbiera rozum, ale nie mówie że 1-2 piwko jest złe, tylko że po tym zazwyczaj leci 3-4, 5-8 itd, trzeba mieć silną wole albo w ogóle nie pić

    3

    1
    Odpowiedz
  3. Wal konia i nie pierdol, tylko monitora nie upierdol, proponuje chusteczki albo papier, „żodyn fafroch” nie zostanie Ci na łapie, kiedy Cię coś swędzi, kiedy Ci coś drapie, nic tylko wziąć chuja i czekać aż do końca skapnie,
    jednak pamiętaj drogi bracie, nie zostawiaj śladów na swoim kutasie, o higiene dbaj bez przeszkody, po waleniu włóż chuja do wody, obmyj szybko tego niesfornego brudasa, żeby gacie nie śmierdziały Ci później jak wędzona kiełbasa.

    Kiedy będziesz tak robił, szczęście już jest prawie bliskie, bo nie potrzebne są Ci te laski wszystkie, jak w starych opowieściach powiedziano: lepsza rączka, niż rzeżączka, mądrość ludową społeczeństwo, przyodziało….

    Wal zawsze jak masz ochotę, nie myl grzechu z dobrym odlotem bo człowiek ma prawo poszaleć trochę, niż ciągle siedzieć i narzekać, lepiej rozkoszy spełnienia, od ręki się doczekać.

    2

    5
    Odpowiedz
  4. Szkoda, że nie ma mody na zamieszkiwanie w Wyszogrodzie i robienia zakupów w tamtejszej Biedronce przy ul. Mickiewicza 16.

    5

    2
    Odpowiedz
  5. Pewnie jestes swienty . Kuwa az mnie czapka spadla od tego czytania .Ja tam nic nie wiem o ludziach . Chlam samotnie . Bo lubie sie najebac. Mam trudne zycie i nieraz musze zeby tylko zasnac i morde demonom zamknac . Ty o tym nie wiesz i chuj ci do mojej flaszki . Fejsa i insta nie mam bo na chuj mi „przyjaciele”. Idz na kolko rozancowe to ci sie anus odprezy .

    2

    2
    Odpowiedz

Nie róbcie tego!!!

Witam,
mam do Was wszystkich prośbę.
Nie bądźcie dla innych zbyt uprzejmi, mili, pomocni. Dobro nie wraca, tak samo jak czas, który poświęcacie bezinteresownie innym. Waszym kosztem, ustawiają sobie życie. Jestem doświadczonym frajerem, z 37-letnim stażem.
Dbajcie o siebie! Sprawność fizyczną, zdrowie, pasje, hobby, partnerki/partnerów oraz własne dzieci. Rodzina, znajomi, i obce Wam osoby, mogą się tylko Wam przyglądać, podziwiać.
Ja przejebałem życie.
Wy tego nie zrobicie- prawda? 😉
Pozdrawiam

70
6
Pokaż komentarze (8)

Komentarze do "Nie róbcie tego!!!"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. dobrze że ja jestem frajerem z 22- letnim stażem, zaczynam cię rozumić

    7

    1
    Odpowiedz
    1. Idz obciag pale ksiedzu.

      1

      0
      Odpowiedz
  3. Wiem to od dawna.

    0

    0
    Odpowiedz
  4. Ja mam wyjebane na wszystkich, pomagam tylko kiedy mam jakiś interes, lasce jakieś fajnej dupie pomogę, bo jest 0.00001% szansy że mogę zapakować w jej pizdzisko, a jak facetowi jakiemuś mam pomóc to zależy od tego jak sie do mnie odnosił od samego początku, jak po kumplowsku i widać że chce sie ze mną kumplować to wtedy mogę pomóc, a tak to w chuju mam wszystkich. Rodzinie też mogę pomóc, tym wybranym, bo fałsyzwym ryjom nigdy.

    14

    4
    Odpowiedz
  5. Wal konia i nie pierdol, tylko monitora nie upierdol, proponuje chusteczki albo papier, „żodyn fafroch” nie zostanie Ci na łapie, kiedy Cię coś swędzi, kiedy Ci coś drapie, nic tylko wziąć chuja i czekać aż do końca skapnie,
    jednak pamiętaj drogi bracie, nie zostawiaj śladów na swoim kutasie, o higiene dbaj bez przeszkody, po waleniu włóż chuja do wody, obmyj szybko tego niesfornego brudasa, żeby gacie nie śmierdziały Ci później jak wędzona kiełbasa.

    Kiedy będziesz tak robił, szczęście już jest prawie bliskie, bo nie potrzebne są Ci te laski wszystkie, jak w starych opowieściach powiedziano: lepsza rączka, niż rzeżączka, mądrość ludową społeczeństwo, przyodziało….

    Wal zawsze jak masz ochotę, nie myl grzechu z dobrym odlotem bo człowiek ma prawo poszaleć trochę, niż ciągle siedzieć i narzekać, lepiej rozkoszy spełnienia, od ręki się doczekać.

    3

    3
    Odpowiedz
  6. Masz 37 lat i piszesz że przejebałeś życie? Jakbyś miał 57 to co innego. Jak w tym kraju może być kiedykolwiek lepiej jeśli większość społeczeństwa to szara dołująca tępa masa pogodzona z losem, spędzająca życie w robocie albo przed TV.

    12

    0
    Odpowiedz
  7. Dawno zauważono że każdy dobry uczynek musi zostać ukarany.

    11

    0
    Odpowiedz
  8. No good deed goes unpunished . Chcesz poznac ludzi-forse im pozycz .

    6

    0
    Odpowiedz