Czy w tym kraju da się normalnie wejść do sklepu odzieżowego w centrum handlowym i nie zostać zaczepionym przed sprzedawczynię?! Nosz kurwa… Co się przechadzam po galerii po sklepach to za każdym razem podbiega do mnie natrętna ekspedientka i z wymuszonym uśmiechem pyta- W czym mogę pomóc?! Szuka Pani czegoś konkretnego?! Doradzić coś Pani?! A czy wyglądam na niemą?! Chyba to logiczne, że gdybym miała jakieś pytanie, to sama podeszłabym do kasy i poprosiła Ją o pomoc! Nawet nie zdążę się na spokojnie rozejrzeć, bo ta od wejścia mnie atakuje! No jeszcze najlepsze jaja, jak miałam słuchawki na uszach, weszłam sobie do sklepu na luzie, chciałam się odprężyć, podchodzi do mnie i słyszę, że coś pieprzy, to wyciągam słuchawki. Odpowiadam, zakładam słuchawki, idę w swoją stronę. Patrzę a Ona za mną, znowu coś do mnie pieprzy! Kto w ogóle układa tą chorą politykę w pracy?! Taki pierdolony przymus łażenia za każdym klientem i trucia mu dupy! A o konsultantach pracujących przy stoiskach oferujących zakładanie konta bankowego… Nie, bo po prostu wybuchnę.
Żeby nie jeść samotnie, jem z telewizorem
2016-11-25 21:24Nie udało mi się życie, zmarnowałem. Uciekłem od pierwszej jedynej miłości. Potem ożeniłem się bez miłości. Jedyna istota, którą kocham, mój syn, wychowywał się w piekle mojego małżeństwa. Tak jak ja wychowywałem się w piekle małżeństwa moich rodziców. Praca, która była moim powołaniem, okazała się udręką za grosze. Zabija mnie samotność, którą sam sobie zgotowałem. Nikt i nic mnie już nie czeka. Nie widzę przed sobą przyszłości. Jestem w proszku, w rozsypce. Wypalony. Rozmontowany. Śmiertelnie zmęczony, chociaż niczego w życiu nie dokonałem. Muszę przystanąć w biegu, chociaż nigdzie nie dobiegłem. I odpocząć, odpocząć za wszelką cenę…
Komentarze do "Żeby nie jeść samotnie, jem z telewizorem"
-
chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
-
Odpowiedz
Ja tan wolę fragment jak Adaś Miałczyński odbiera „pensję”.
30-
Odpowiedz
Dżizas, kurwa, ja pierdolę!
00
-
-
Odpowiedz
Nic nie słyszę! Słuch mam dobry, ale nie słyszę nic. Że co???
30 -
Odpowiedz
Mam to samo, z tym, ze jestem chyba młodszy. Jedyne co mi zostalo to zmniejszyć oczekiwania wobec zycia do zera i lykac wit. D bo w tym kraju nie ma słońca.
80-
Odpowiedz
No dokładnie, wit C też, i K2 też, no i B17 jak jest możliwość. Aktualnie wpierdalam sodę oczyszczoną, 1 łyżeczę. Ale nie róbcie tego póki nie poczytacie o tym.
10
-
-
Odpowiedz
Kurwa Adam to ty?
30 -
Odpowiedz
Jedz ci zupa stygnie. Odpocząć możesz teraz:)
60 -
Odpowiedz
dzień świra…
20 -
Odpowiedz
Wymyśl coś własnego, parówo.
77 -
Odpowiedz
Aha. Nie slysze wogole. Sluch mam dobry, ale… Tylko szum slysze.
10 -
Odpowiedz
Aha. Nie słyszę w ogóle. Słuch mam dobry, ale… Tylko szum słyszę.
00 -
Odpowiedz
Czym jesteś zmęczony znowu? Jedz Ci zupa stygnie. Dżizus kurwa ja pierdole…
10 -
Odpowiedz
Adam Miauczyński – dzień świra.
00 -
Odpowiedz
czyż to intro nie jest zerżnięte z „Dnia Świra” ?
11 -
Odpowiedz
A ja jem z komputrem, bo też jestem sam
10 -
Odpowiedz
Uciekaj póki możesz.
00 -
Odpowiedz
Cytaty piszemy w cudzysłowiu 🙂
31-
Odpowiedz
Pamiętamy, że publiczne zwracanie uwagi jest nieeleganckie.
PS W cudzysłowie.10
-
-
Odpowiedz
Jak to nie widzisz przyszłości, wystarczy poczytać program tv, co na jaki kanale nadają w porze obiadowej, więc nie marudź.
10 -
Odpowiedz
Kurde a mój telewizor nie chce jeść:(Chyba nie jest głodny.Więc jem sam.
41 -
Odpowiedz
A jakie dania lubi jeść Twój telewizor?
30 -
Odpowiedz
O kurwa
00 -
Odpowiedz
No niby tylko cytat ,
ale jaki prawdziwy.50 -
Odpowiedz
A co ma telewizor do tego?
00 -
Odpowiedz
Dlaczego nie jesz z synem?
20 -
Odpowiedz
No klasyka z dnia świra. Też sie tak czuje i ciekawe ilu jeszcze Polaków zyje w dniu świra codziennie
50 -
Odpowiedz
Ile masz lat?
10-
Odpowiedz
7 razy 7
20
-
-
Odpowiedz
Jedz zupa ci wystygnie!
10 -
Odpowiedz
😀 super film, uwielbiam
10 -
Odpowiedz
Co Adaś Miauczyński robi na chujni?! Pomyliłeś swój film z netem 😛
20-
Odpowiedz
Życie z filmem* a może to już to samo…
20
-
-
Odpowiedz
Jak można ożenić się bez miłości? Nie kocham, ale się ożenie? Coś w tym stylu?
50 -
Odpowiedz
Dzień świra
00 -
Odpowiedz
Ta konkretna chujnia to cytat z „Dnia świra” Koterskiego.
00 -
Odpowiedz
heh jedz zupę, pomidorowa przynajmniej dobra…
20 -
Odpowiedz
Sprzedaj wszystko i jedź do Tajlandii. Nie żartuję.
00 -
Odpowiedz
Witam w klubie …. 🙁
00 -
Odpowiedz
Sznur i mocna beelka i hasta la vista bejbe.
00 -
Odpowiedz
Ja nie mogę jeść przy telewizorze bo tam mój tato najebany cały dzień leży.
Raz już miałem na nowy zaszporowane z komuni a ten to znów przepił.10
Podwyżki OC
2016-11-23 20:55Krótko. Skończyło mi się ubezpieczenia na auto. To idę do agenta i szuka mi najtańszej, szuka, szuka i co?
300zł drożej! W sumie ponad 1000zł! No nie wytrzymam, autem dojeżdżam głownie do pracy, bo jestem zwykłym robolem i nie stać mnie żeby od czasu do czasu wybrać się na wakacje, a tu jeszcze taki cios! Odechciewa się żyć w tym kraju, praca dla samej pracy i zero korzyści. Mam nadzieję że ludzi odpowiedzialnych za taki stan rzeczy spotka coś złego i wtedy im nie będzie śmiechu. Pozdrawiam ludzi dobrej woli! 🙂
Komentarze do "Podwyżki OC"
-
chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
-
Odpowiedz
pozdro 600. koszt utrzymania auta to patola, ale nie tylko u nas 🙂 w austrii wiecie ile sie placi? w zaleznosci od auta (pojemnosci) 40 euro lub 110! miesiecznie! kupic auto to nie sztuka, wez to kurwa pozniej utrzymaj. czesci, mechanik, ubezpieczenie, jeszcze drogi platne (a jak darmowe to lipne)
32 -
Odpowiedz
Ha ha ha niestac gościa na oc. Pewnie jeszcze je chleb z cukrem zamiast słodyczy albo chodzi w starych ciuchach . Porażka
231 -
Odpowiedz
Dokładnie, w normalnych krajach ludzie po 20stce mają kupione samochody i spokojnie radzą sobie z ich utrzymaniem. A u nas żeby się dorobić na tyle, żeby opłacić wszystkie haracze, daniny i pańszczyzny to chyba kurwa będę czekał do 40, tłukąc się zaśmiardłymi autobusami…
100-
Odpowiedz
Ja mam 20 lat ubezpieczenie mojego samochodu to 1/4 jego ceny czyli 2500
00
-
-
Odpowiedz
Czy ty jakiś głupi jesteś? Skąd miałyby się wziąć pieniądze na 500+?
112 -
Odpowiedz
A na ziemi pokój,ludziom o stalowej woli!
50 -
Odpowiedz
Na wszystkim nas to panstwo kroi.
50 -
Odpowiedz
Przeznacz te 300 zł na wpisowe do ŁWF patałachu. Samochód nie będzie Ci więcej potrzebny gdyż zamieszkasz w przyzakładowych barakach, raz w roku otrzymasz przepustkę na urlop do ciepłych krajów (Nigeria) – nasza wytwórnia pornoli stale poszukuje nowych gwiazd, będziesz miał okazję zadebiutować z lokalnymi nigeryjczykami na wielkim ekranie, być może nawet zostaniesz gwiazdą redtuba.
Patałach mesio wprowadzi Cię w szczegóły.313 -
Odpowiedz
Czyli masz już 300 zł na wpisowe do ŁWF patałachu. Samochód nie będzie Ci więcej potrzebny gdyż zamieszkasz w przyzakładowych barakach, raz w roku otrzymasz przepustkę na urlop do ciepłych krajów (Nigeria) – nasza wytwórnia pornoli stale poszukuje nowych gwiazd, będziesz miał okazję zadebiutować z lokalnymi nigeryjczykami na wielkim ekranie, być może nawet zostaniesz gwiazdą redtuba.
Patałach mesio wprowadzi Cię w szczegóły.011 -
Odpowiedz
Dzisiaj byłam i to samo!!!! KURWA MAC!!!!!
21-
Odpowiedz
Pozostaje szukanie na własną rękę przez internet, jest sporo taniej
10-
Odpowiedz
Nie mam internetu:(Tylko jak złapie wifi od sonsiada.Ale to muszę przy oknie siedzieć a zimno teraz.Brrr
10-
Odpowiedz
Jest jakis taki program specjalny do podpinania sie pod cudze wifi bez hasła. Klonuje ip czy cos takiego. Widzialem na yt
01-
Odpowiedz
To nielegalne lepiej isc do mc i kupic cos najtanszego zeby cie nie wygonili, w 2 godziny znajdziesz cos, druga sprawa warto ciac koszty na jedzeniu, jesc warzywa owoce ale nie z supermarketow tylko malych sklepow bo maja zdrowsze, jajka tez kupuj lepsze woda z biedronki i nie objadac sie, ciac koszty jak sie da, nie pic nie palic bo to dla glupich dobre, i musisz na rok sie wstrzymac z autem zamiast tego ogarnij drugie zrodlo dochodu po pracy, musisz sam wymyslic jakie, myslec trzeba, najlepiej zamieszkac przy granicy z Niemcami i tam pracowac i handlowac cokolwiek, i zalozyc firme w Czechach, Slowacji, zatrudniac naszych, moglbym pisac doslownie w nieskonczonosc, myslcie ludzie nie dajcie sie stresowac
11
-
-
-
-
-
Odpowiedz
W tym kraju już nigdy nie będzie pomocy.
To wszystko chore jest, odechciewa się żyć dokładnie.100 -
Odpowiedz
czyli 300+, nie trawię tych oszołomów wszelkiej maści, które nam ułatwiają życie w coraz większym gównie, bez rozróżnienia na partię, wszyscy kurwa, wszyscy, w tych ministerstwach, garniturkach, dalecy od nawet zrobienia sobie samodzielnie jajecznicy
130 -
Odpowiedz
No bo taki los wam bozia pisała, która naród wybrany sobie umiłowała i wybrała go na nowego pana świata, i masz się z tym pogodzić i być twardym, bo inaczej cię wykończymy przed 50-tką naszymi tajnymi broniami takimi jak żarcie z biedronki, stres, wyścig szczurów i blabla.
71 -
Odpowiedz
Ja jako osoby która nie ma ukończonego 25roku życia zapłaciłem za OC w tym roku 2300zł!! Dzisiaj po wizycie u pani w celu zorientowania się na te pierdolone podwyżki w 2017 wyliczyła mi 3700zł z racji tego że będzie to 2gie ubezpieczenie u nich dodatkowo dostaje 10% zniżki czyli około 3400. Dziękuję za takie zniżki dziadostwo jak skurwysyn.
110 -
Odpowiedz
Nie stać cię to sprzedaj samochód. Nie każdy musi mieć auto.
12-
Odpowiedz
Nie chodzi tutaj o to czy kogos stac czy nie, tylko o te podwyzki… Bo takie ceny sa kurwa chore, milionerze
40-
Odpowiedz
Dobrze… Pojeby walą coraz większe podwyżki, aby było na jebane 500+ dla nierobów. Taka matka z trojgiem dzieci miała pracę, a teraz mówi:” ja pierdolę robotę dostasnę na troje to mi wystarczy” i chuj! My pracujący płacimy drożej i będziemy płacić coraz więcej na nierobów! Ave skurwysyny!
20
-
-
-
Odpowiedz
Swoją drogą, podwyżki nastąpiły w całej branży jednocześnie i wszyscy liczą sobie conajmniej dwukrotność poprzedniej stawki, tak jakby żadna firma nie mogła się doliczyć czy na działalności zarabia, czy traci… Interesujące, nieprawdaż ?
5-1 -
Odpowiedz
Moje OC+AC to 3870zł w tym roku 🙂
20 -
Odpowiedz
A Ya, moi mili, otrzymałem dziś polisę pocztą. Furak z silnikiem 1,4 litra, OC wzrosło z 320 zł na 428 zł. Bo trzeba jeździć bezwypadkowo, matoły! A ty mesiu ile płacisz OC?
01
Święte krowy
2016-11-22 18:14Nie wytrzymuję już tego buractwa w Polsce, które kreuje się na drogach. A konkretniej, wkurwia mnie nadużywanie słowa święta krowa. Co pieszy nie zrobi to od razu komentarze „profesjonalnych” kierowców: Patrz, kurwa jaka święta krowa mi się wjebała na pasy! Kij z tym, że przejechanie miasta zajmuje Wam 15min, a na piechotę o wiele więcej, ale i tak po chuj się zatrzymać na 5 sekund. Przecież szkoda czasu zasrane pizdeusze. Bo przecież kierowca jest najważniejszy. Sytuacja z przedwczoraj. Chłopak sb czekał na przejściu ok. 15 min zanim ktoś go łaskawie przepuścił. Jak nie umiesz jeździć to spierdalaj na rower frajerze. Śrut
Komentarze do "Święte krowy"
-
chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
-
Odpowiedz
czyli twój chłopak to święta krowa ;(
310 -
Odpowiedz
Ja sie czesto zatrzymuje przed pasami jako kierowca wiec pozwole sobie napisac ze bardzo duza wiekszosc kierowcow w polandzie to wiesniaki, ciule, i aroganci. Zycze kazdemu kierowcy ktory sie nie zatrzyma i nie przepusci pieszego przykurwistego mandatu
126-
Odpowiedz
Również się zatrzymuje zawsze. Bo patola straszna. Ogólnie nie mieszkam w Polsce więc nie narzekam ale jak wracam to nigdy mnie nikt nie przepuści. Raz czekałem 10 minut. Teraz wpierdalam się na pasy nie oglądając się na boki. A niech mnie pierdolnie na pasach. To się nauczy jak będzie miał mnie na sumieniu. Życia mi nie szkoda.
10
-
-
Odpowiedz
„Chłopak sb czekał na przejściu ok. 15 min zanim ktoś go łaskawie przepuścił.” Takie przepuszczanie zazwyczaj łączy się z hamowaniem mniej lub bardziej gwałtownym. Już dwa razy miałem sytuację, że ktoś wjechał mi w dupsko. Ci kretyni za mną zazwyczaj zachowują odległość 5 cm między samochodami, więc nawet lekkie niespodziewane hamowanie tak się kończy. Nie opłaca się ryzykować, żeby komuś uprzyjemnić dzień.
76-
Odpowiedz
Dokładnie, i trzeba wiedzieć kiedy ustąpić. A i też nie ma sensu sie zatrzymywać kiedy nic za tobą nie jedzie.
11 -
Odpowiedz
Nie gadaj. Zwykle przejścia dla pieszych nie są w miejscach gdzie możesz jechać bardzo szybko. Wcześniej są też znaki i masz możliwość zwolnić. Nie pędź jak oszołom to nie będziesz musiał gwałtownie hamować. Mój znajomy zatrzymał się któregoś razu przed przejściem, żeby przeszła kobieta z wózkiem. Kiedy była na jezdni zobaczył w lusterku debila co gnał i wyraźnie szykował się do mijania. Mój znajomy szybko ustawił się w poprzek jezdni i tamten był zmuszony gwałtownie hamować. Miał durną minę, kiedy zobaczył tę kobietę z dzieckiem. Potem już jechał grzecznie. Dotarło co mogło się wydarzyć. A durniom co nie myślą co robią nie przychodzi zwykle na myśl, że mogą zrobić krzywdę nie tylko komuś, ale i sobie. Podejrzewam, że do końca życia pamięta się ofiarę własnej głupoty.
I nie chodzi, łaskawco o uprzyjemnianie komuś dnia tylko o prawo pieszego do przejścia przez jezdnię.
Najgorszą odmianą świętych krów są zwykle sami kierowcy. Wysiądzie ze swojego auta, macha kluczykami i lezie jak po łące.40 -
Odpowiedz
uprzejmie udzielając pieszemu przywileju … zastanawiam sie po wielokroc, kiedy ow dumnie przemierzajac pasy, bezczelnie wlepiając we mnie oczodoły z poczuciem nieskrywanej wyzszosci, najnormalniej w swiecie wyłozy na nich …takiego doznają spowolnienia motorycznego;)
02-
Odpowiedz
No bo pewnie powinni przebiegać kurcgalopkiem i jeszcze się pięknie pokłonić jaśnie kierowcy. Ja nieraz skinę głową w podziękowaniu, ale wiem, że nie muszę. Oj, dobrze by Ci zrobiła odmiana pt – A teraz Ty bądź pieszym.
Na szczęście jest bardzo dużo ludzi, którzy za kółkiem nie doznają manii wielkości.41-
Odpowiedz
pieszym dane mi byc czesciej niz kierowcą i nie przechadzam sie na pasach w zwolnionym tempie, lecz przemierzam je naturalnym rytmem chodu, zeby nie rzec ,ze wrecz nieco przyspieszam 🙂
20
-
-
-
-
Odpowiedz
Dlaczego zamiast spankando są koty?
21 -
Odpowiedz
Ja zazwyczaj jestem uprzejmy, chyba, że spóźniony jadęna tasme do mesia ale dostaje się wszystkim kierowcom z czym się nie zgadzam bo nie każdy jest burakiem.
30 -
Odpowiedz
Racja! mnie wkurwia potężnie jak jadą na ogonie, dosłownie, wszędzie kurwa, wszędzie, na autostradach też kurwa przy 100+ km/ha na ogonie, nosz kurwa jakby co szanse zerowe, ale policję to jebie, ich kurwa nie ma gdzie trzeba, bo robią powolny obchód miasta i kurwa spisują wiecznie tych samych meneli krążących po tych samych trasach. Kiedyś spytałam czemu, a na wszelki wypadek bo jak będzie w okolicy zadyma, to mają z automatu kurwa podejrzanych. Przesiadłam się do miejskiej komunikacji jak mnie, z dwójką dzieciaków z tyłu, kiedy przepuszczałam samochód z środkowego na prawy pas, facet puknął bo kurwa jestem za miła i jak jestem taka miła to powinnam kurwa sobie do kościoła popylać a nie przepuszczać. Chyba popuścił w majty jak to wygłaszał, pierdolę z dzieciakami nie jeżdżę, tym bardziej, że główna ulica jaką się poruszam to już jest rodeo dawców organów. Dupkowatość uszami się leje:(
51-
Odpowiedz
Szanse zerowe to masz swoim pierdolotem. Ja mam takie hamulce że zanim ty pomyślisz o hamowaniu i zaczniesz hamować to ja już stoję w miejscu. A zanim pomyślisz żeby wrzucić jedynkę i wystartować spod świateł, to ja już mam koło setki na szafie. Tak to już jest. Nie każdy jeździ karłowatym toczydełkiem z silnikiem od kosiarki. Inna sprawa że jakieś 70% kierowców w ogóle nie powinno jeździć bo się po prostu do tego nie nadają. I jak nie będziesz się wlekła lewym pasem to nie będą ci siedzieć na ogonie. Ja też siadam maruderom na ogonie i walę długimi i klaksonem. Jedziesz wolno to sobie jedź, tylko nie lewym pasem. Chcę normalnie przejechać a nie robić slalomów po jezdni bo na każdym pasie jakaś jełopa drogowa która nie wie co ma ze sobą zrobić.
13-
Odpowiedz
Dobre, dobre. Burak 200%.
11
-
-
Odpowiedz
„mnie facet puknął bo kurwa jestem”… Oto jak działa wyrywanie z kontekstu. Poza tym, warto czytać co się pisze.
30
-
-
Odpowiedz
Kierowca powinien mieć pierwszeństwo przed pieszym. Po pierwsze ze względów bezpieczeństwa – łatwiej się zatrzymać i ruszyć pieszemu, pieszy ma lepszą widoczność, porusza się z mniejszymi prędkościami. A po drugie ze względu na ekonomię. Dlaczego ma marnować czas i energię na zatrzymanie i ruszanie półtora-tonowe auto z 5 osobami na pokładzie, żeby 150-kilowy grubas sobie przeszedł. Niech ta 1 „osoba” poczeka. Poza tym to kierowcy płacą podatek drogowy w paliwie. Grubas tego nie płaci w hamburgerach.
89-
Odpowiedz
A, czyli mam rozumieć, że jeśli jest zielone światło na przejściu i „strzałka” dla samochodów to można rozjechać pieszego, bo „kierowca jest ważniejszy”?
74-
Odpowiedz
Nikt nie chce rozjeżdżać nikogo. Strzałka oznacza warunkowy skręt, czyli jak nikt nie idzie, ani nie nadjeżdża, to można wtedy skręcić. Tu chodzi o wtargnięcie na jezdnię, czyli włazi baran wprost przed rozpędzony samochód i ma pretensje bo wylądował na OIOMie. Dziś oglądałem film jak dziewięciolatka lazła jak krowa po pastwisku i wlazła wprost pod Hondę. Na szczęście Honda tylko przejechała jej po nodze. Ale gdyby młoda wlazła na przejście pół sekundy później to byłaby tragedia.
20
-
-
Odpowiedz
Nie jeździj to nie będziesz płacił podatku drogowego. Będzie ekonomiczniej. I huj ci do tego ile waży ten co chce przejść przez jezdnię.
W jednym masz rację – pieszy ma lepszą widoczność, szczególnie po zmierzchu i ubrany w ciemne ubranie, nie powinien beztrosko wchodzić na pasy (w ciągu dnia oczywiście też nie). Ale, że „łatwiej się zatrzymać i ruszyć pieszemu”, „porusza się z mniejszymi prędkościami” to owszem, tak – na chodniku tak jest, ale na przejściu dla pieszych niestety często źle na tym wychodzi.
A normalni, kulturalni kierowcy niech nie biorą do siebie tych wypowiedzi. Dotyczą one wyłącznie oszołomów.22
-
-
Odpowiedz
Musisz wiedzieć goju że żaden grajdoł świata nie ma tak wydajnych i posłusznych niewolników jak wy,i w żadnym innym grajdole,naród wybrany nie miał takiego raju u was.Więc nie może być mowy o tym,żebyście stali się kulturalnym i miłym narodem.To nie wchodzi w rachube.Jak naród wybrany ma sie tu pławić w luksusach to wy mu musicie być chamami i prostakami.
32 -
Odpowiedz
Ale po co tak się emocjonować i epatować wulgaryzmami? Po co? Ha? A ogólnie masz rację. Jeżdżę już 17 lat autem i zawsze przepuszczam pieszych jak widzę że chcą przejść. Ale to może dlatego że kilka lat na zachodzie spędziłem, a tam to normalne.
52 -
Odpowiedz
Może cos ci się pomyliło? Może to nie był chłopak tylko taka atrapa pieszego. 15 minut? Co to znaczy chłopak SB?
00-
Odpowiedz
Nic mi się nie pomyliło. W pracy przez okno widziałem na własne oczy jak chłopaczyna czekał dosłownie 15 minut zanim ktoś się zatrzymał. Sb- oznacza sobie. Pozdrawiam
01-
Odpowiedz
Moze go wykastrowali i nie mogl isc?
20
-
-
Odpowiedz
Ze sluzb bezpieczenstwa, czyli stary dziad z bezpieki co na starosc 15 stoi przed przejsciem. Ale kazdy wienkim byl wiec nikt go nie przepuszcza
30
-
-
Odpowiedz
Mi się tylko zatrzymują jak się ładnie ubiorę. Serio… Dziadów nie chcą póścić
30-
Odpowiedz
Znaczy, kiedy ładnie się ubierzesz to im staje. Samochód.
00
-
-
Odpowiedz
Zamiast patrzyć na chłopaka przez 15 min. To zdażyłabyś się na prawko zapisać
00 -
Odpowiedz
Stary blagam. Tylko nie na rower!:'( Jestem kurierem rowerowym i wiesz ilu pojebow dosiada Veturilo. Niedzielni rowerzyści k.rwa ich mać. Dzień w dzień pole asteroid i niewiesz co taki zaraz zrobi, a ty chcesz mi jeszcze paru dorzucić? A co ja ci złego zrobilem? 🙂
50-
Odpowiedz
Przepraszam 🙁
00
-
-
Odpowiedz
Mnie też wkurwiają piesi. Nigdy takiego chuja nie przepuściłem na przejściu. Jak tylko widzę, że jakiś dupek zbliża się do przejścia, to daję ostro gazu – żeby słyszał i widział, że jestem zdeterminowany do przejazdu. To stwarza jasny i klarowny komunikat – kto ma pierwszeństwo oraz jakie mogą być skutki. Polecam kierowcom tę metodę, 100% skuteczności.
13-
Odpowiedz
robię tak samo ale po uprzednim upewnieniu się czy nie ma bolizji w pobliżu hehe :DDD PS. jeżdżę BMW e39
10
-
Milion dolarów na bezludnej wyspie
2016-11-22 18:12Zostanę zminusowany na maksa, ale myślę że część szczególnie facetów zrozumie moją dziwną chujnię. Postaram się streścić. Zawsze byłem niewyróżniającym się gościem, chudym i wysokim, nieco o sylwetce pająka. Nadgarstki chude, 16cm zaledwie, jak u baby. Chodziłem na siłkę, stosowałem różne diety i nigdy nic nie pomagało. Dalej byłem chudy i do tego z taką dość dziecinną twarzą. Jak miałem 26 lat to się mnie jeszcze najczęściej o dowód pytali przy kupowaniu piwa. Mimo to sobie jakoś radziłem z kobietami, miałem kilka dziewczyn, wreszcie jak miałem 28 lat to się ohajtałem z moją obecną żoną, świetna kobieta, nie że żałuję czy coś, nie o tym chujnia (nie do końca przynajmniej).
Potem jednak w okolicach 30-stki nagle zmężniałem, jakbym kurwa dopiero w tym wieku „dojrzał”. Lata ćwiczeń nie przynosiły zbytniego efektu, a tu nagle ciało się zmieniło. Sylwetka zrobiła się męska, urosły bary, klata, brzuch dalej płaski bo ciągle ćwiczę i biegam. Twarz nabrała bardziej męskich rysów. I nagle kobiety na mnie lecą. Sorry nie jestem narcyzem, ale po prostu widzę, że teraz wyglądam lepiej niż kiedykolwiek wcześniej i lepiej niż zdecydowana większość rówieśników. Nagle lecą na mnie laski o których wcześniej nawet bym nie pomyślał, zdarzają mi się sytuacje które wcześniej zdarzały się tylko przystojniejszym kolegom. Na przykład idę do pubu z kolegami a tu zajebista młodsza laska zagaduje do mnie, flirtuje, i sama mi daje swój numer telefonu. Podrywają mnie koleżanki w pracy, na imprezie firmowej słyszę od nich teksty że jestem zajebiste ciacho. Nawet koleżanka żony, zajebista dupa jak się trochę schlała to się do mnie zaczęła dobierać i gadać jaki to fajny nie jestem, gdzie ze 3-4 lata do tyłu to nawet by na mnie nie spojrzała (potem przepraszała że ją poniosło). No nie będę tutaj każdej sytuacji opisywał, bo nie w tym rzecz, ale jest naprawdę grubo teraz pod względem podrywania mnie przez kobiety.
Chujnia jest taka że to nie po kolei. Przeważnie kolesie młodzi to wyglądają lepiej niż jak są starsi. Wtedy szaleją, wyrywają fajne laski, zmieniają partnerki itd. Potem się ustatkowują no i się uspokajają, a wygląd trochę regresuje, wyglądają przeważnie coraz gorzej im starsi, wiodą spokojne życie rodzinne. U mnie jakby na odwrót i bez sensu. Teraz mam żonę i dwójkę dzieci a baby dopiero teraz się kleją do mnie. Łechcze to moje ego, trochę onieśmiela. Ale też często jestem wkurwiony, no bo co z tego teraz? Przecież nie będę żony zdradzał, rodziny rozbijał, choć okazji mam tyle że szok. Nie zrozumcie mnie źle, żonę kocham i dzieci, ale jestem tylko człowiekiem i gul mi nieraz skacze. Może jakbym się wyszalał za młodu to bym tak nie podchodził do tego. A ja co prawda miałem dziewczyny, ale takie średniawki, bo sam byłem z wyglądu średni. A teraz takie laski podbijają czasem, że ojezus. Żona też o mnie zazdrosna jak nie wiem bo widzi co się dzieje. Już nawet mówię do niej raz wkurwiony, że co chce, żebym brzuch zapuścił, przestał ćwiczyć. No z jednej strony fajnie, a z drugie chujnia. Bo to jakbym miał milion dolarów ale na bezludnej wyspie, więc w sumie na chuj mi ten milion dolarów.
Komentarze do "Milion dolarów na bezludnej wyspie"
-
chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
-
Odpowiedz
Plus za podsumowanie.
140-
Odpowiedz
No puenta idealna. Z miliona dolarów można chociaż małe ognisko rozpalić hehe… W sumie ziomeczek też to może zrobić, tylko widać że nawet nic jeszcze nie zrobił a już ma pewnego rodzaju moralniaki, co dopiero jakby zaczął ruchać te dupy.
13
-
-
Odpowiedz
Ech gdybym ja miał takie problemy.27 lat prawiczek,łysy i z chorobliwą nadwagą…
63 -
Odpowiedz
Doskonale rozumiem tą chujnie hmmm wiesz żyje się raz 😉
28 -
Odpowiedz
o stary… zjedzą cię tu, ale nikt cię nie zrozumie jeśli sam tego nie przeżył. ja mam to samo, tylko, że jestem kobietą i nie mam męża, więc teoretycznie mogę korzystać, ale praktycznie mam chłopaka, którego kocham, więc nie zdradzam. w gimbazie i liceum nikt na mnie nie leciał praktycznie, za to miałam przyjaciółkę, która była obiektem westchnień wielu facetów i to ona mogła z nich przebierać, bo na mnie mało kto zwracał uwagę. nie malowałam się, wysoka i chuda prawie bez cycków, trampki, jeansy i bluza. taki luźny styl, mimo, że wszystko zawsze modne i z najwyższej półki. a ona? mejkap, spódniczki, duże dekolty (ogromny biust)- no całkowite przeciwieństwo. poszłyśmy do różnych miast na studia i… odżyłam! nagle przestałam żyć w jej cieniu, przytyłam, zaczęłam ćwiczyć, ładnie się ubierać, delikatnie malować, zamieniłam okulary na soczewki, miałam aparat na zęby i faceci zaczęli sami do mnie pisać! ci, którzy jeszcze 2 lata temu nie zwracali na mnie uwagi i wiecie co? teraz to ja mam ichgdzieś. zapuścili się tak, że szok. gdzie ci przystojniacy z liceum? te wysportowane ciała? role się odwróciły, ale pewien niesmak pozostał.
156-
Odpowiedz
Witaj. No cóż Twoja sytuacja bardzo podobna do mojej, choć ty nie masz małżonka i dzieci więc nie do końca. Dlatego pewnie Ciebie plusują a mnie minusują. Ale co do zasady to przechodzisz bardzo podobny schemat. Jedyne co można Tobie napisać, to korzystaj! Nikomu krzywdy nie zrobisz, a zasługujesz 😉 [autor]
12-
Odpowiedz
no właśnie zrobiłabym krzywdę- mam wspaniałego faceta, który kocha mnie nad życie i pokochał jeszcze jak byłam brzydkim kaczątkiem. nie zostawię go, bo jakiś przystojniak się koło mnie kręci, nie warto! tobie też radzę zapanować nad sobą. masz wspaniałą kobietę, nie często się zdarza, że ludzie wciąż dogadują się po kilku latach i to jeszcze jak mają dwójkę dzieci. na drugą taką możesz nie trafić, a pamiętaj, że teraz przechodzisz swoje złote lata, potrwa to jeszcze może z 3-10 lat (nie wiadomo) , a co później? zostaniesz sam, a dzieci ci nie wybaczą opuszczenia
120
-
-
-
Odpowiedz
Napisz skargę do Boga…..tylko na miękkim papierze. Szykuj się do rozwałki życia rodzinnego,bo jestem pewny, że nie wytrzymasz. Ale głowa do góry, lepiej mieć swoje pięć minut poniewczasie, niż wcale go nie mieć.
49 -
Odpowiedz
O jezu maria! Ja ci moge podbić oko. powiedziała to ja Andszelika albo pujde po Oskara i on ci podbije.
54-
Odpowiedz
Świetne to „O jezu maria!” ! Super 🙂
13
-
-
Odpowiedz
Ludzie na piszcie takiej ściany tekstu z byle bólu dupy. Chciałeś się pochwalić/pożalic ok, ale mogłeś to zrobić w paru zdaniach
107-
Odpowiedz
no proszę brzydkie kaczątko się znalazło czy nie wiesz jak żonie rogi przyjebać żal bez komentarza
94 -
Odpowiedz
fajna chujnia odwal się
42 -
Odpowiedz
No właśnie. A właściwie to wystarczyło by w jednym zdaniu: „Ludzie, byłem brzydki i tylko jedna mnie pokochała, a teraz jestem Aldonis i wszystkie mnie chcą, ale ja już żonaty! Jak żyć?!” Przepraszam, dwa zdania.
Moim zdaniem masz dwie opcje: cieszyć się swoim ciałem dla siebie, jak również tym, że się podobasz, a nie musisz nic z tym robić. Nie musisz zaliczać wszystkich chętnych bo masz swoją kobietę, która Cię pragnie i do tego kocha.
Możesz też powiedzieć „kochanie wybacz, doceniam, że pokochałaś mnie brzydkiego, ale teraz wypiękniałem i muszę nadrobić zaległości” i pójść sobie. Ale kiedy uroda przeminie i staniesz się starym, zblazowanym ramolem nie pluj na kobiety, kiedy żona nie będzie Cię już chciała.
Ciekawe, jak by to skomentowali koledzy z Chujni gdyby to kobieta (do tego zamężna) napisała. „Doskonale rozumiem, żyje się raz, swoje 5 minut lepiej poniewczasie…”
Jak dla mnie to Ty pytasz czy zostać męską kurwą.
Sorki tak to odbieram.191-
Odpowiedz
dokładnie nic dodać nic ująć
100
-
-
Odpowiedz
A pierdolisz, chyba dawno nie otworzyłeś/otworzyłaś żadnej książki.
13 -
Odpowiedz
a on chcial sie pochwalic I co zazdorscisz xD
11
-
-
Odpowiedz
300 zł w zęby i do ŁWF. Kup spankadoo i sprzęgło od żuka. Rób masę i doktorat.
12 -
Odpowiedz
Kolejna bezemocjonalna chujnia. Stary naprawde nie masz wiekszych problemow poza tym ze kiedys miales twarz bobasa a teraz juz nie masz ? Ja pierdole. Zazdroszcze takiego problemu
71 -
Odpowiedz
Ja to rozumiem. Ale moje zdanie jest takie, że ci co sie „wyszaleli” wyruchali i wyćpali wychlali wyjarali za młodu a potem rodziny tworzą wielce, to tępe pierdolone degeneraty. Nienawidzę takiego gównienego poglądu jak bycie gównem za młodu a po 30stce wielce rodzine zakłać… Za PRLu i wogle normą było zakładnie rodziny w wieku 20 lat i życie, a imprezy to rodziną i znajomymi bliższymi a nie taki syf jak dziesiaj.
132 -
Odpowiedz
Wielka chujnia psychiczna. Nie zazdroszcze. Pamiętaj jednak ze to se teraz jesteś przystojniejszy, to nie znaczy że zaraz nie zaczniesz się starzec (przecież jest to możliwe). Staraj się unikać sytuacji w których łapie Cię myśl o zabawie z innymi dupami. Pamiętaj też że są kobiety dla których to że jesteś żonaty jest dodatkowym plusem (coś jakby damskie ego które rośnie gdy zdradzasz zone). Sam z kolei kontroluj swoje ego i ogarnij wiedzę z podstaw psychologii, popedu i ego,a przede wszystkim niskiej samoocenie która masz głęboko we łbie. Może pomoc. To że się nie wyszalales za młodu, tak jak twoi koledzy świadczy tylkoo tym, że nie żyjesz swoim życiem. Nie porównuj się do innych bo oni też inaczej skończą.
80 -
Odpowiedz
Prawdę piszesz nie bajkę czasem?
01 -
Odpowiedz
A ja dla odmiany mam kumpla, który teraz ma 28 lat (jest 8 lat starszy ode mnie), żonę i syna. Niby niespecjalnie przystojny, ale zajebiście pewny siebie, inteligentny i wygadany. Typ łobuza, był postrachem swojej ulicy; gen. to ciekawy człowiek – świetnie się odnajduje zarówno w „ciemnych uliczkach” jak i w towarzystwie trochę bardziej elokwentnym. Miał mnóstwo laseczek, większość z nich była tylko na jedną noc (zresztą, widzę jak dziewczyny ślinią się na jego widok).
W każdym razie: dużo z nim rozmawiałem na temat pewności siebie, wyrywania dziewczyn, korzystania z życia będąc młodym… I wiesz co powiedział? Że wszystko jest fajnie i pięknie, ale do czasu, w którym wejdziesz w poważną relację. Mówił mi, że teraz jest ze wspaniałą kobietą, którą naprawdę bardzo, bardzo kocha i która jest dla niego jednym z najlepszych przyjaciół, ale… No właśnie, boi się, że kiedyś coś mu odbije i ją zdradzi, a w konsekwencji – straci. Bardzo ciężko jest mu wytrzymać w stabilnym, zwyczajnym związku, gdzie jednak nie podbija się tak często i mocno poziomu dopaminy.
Także chyba jednak jest w życiu tak, że nie można mieć wszystkiego. 🙂
Tak myślę: pogadaj szczerze z żoną, może wyciągnij ją na siłownię czy wspólne bieganie. 😀 Wiesz, ja jestem jeszcze bardzo młody i gen. to nie narzekam na brak powodzenia u dziewczyn, ale myślę, że trafiłeś na skarb – sam bardzo chciałbym mieć w przyszłości partnerkę, o której po X latach bycia ze sobą mógłbym powiedzieć, że „jest świetną kobietą”. Może przypomnij jej o tym dzisiaj? 😉111 -
Odpowiedz
Witam w klubie. Mam analogiczna sytuacje, tylko ze jestem mlodszy (24), i nie mam zony tylko dziewczyne. Za czasow liceum i na poczatku studiow moi kumple randkowali i obracali panny, a na mnie zadna sie nawet nie obejrzala (moze az taki brzydki nie bylem, ale nic specjalnego, ot „normie”). Jak juz konczylem studia i zwiazalem sie z dziewczyna, nagle zaczely sie dziac rzeczy, ktore znalem z opowiesci kumpli: laski zaczely sie kleic, raz na jednej imprezie dwie dziewczyny pchaly mi sie do lozka, tylko ze jedna na poczatku, a druga pod koniec (ta druga prawie wskoczyla mi do ubera). Nie chce zabrzmiec protekcjonalnie i nie mam nic wspolnego z jakimkolwiek narcyzmem, ale jak porownuje swoj wyglad, fryzure, sylwetke i styl ubierania z teraz, i sprzed 3-5 lat, to sie nie dziwie ze nic nie moglem wyrwac. U mnie tez treningi (tyle ze sportow walki) i dieta zaczely dzialac z opoznionym zaplonem, a koledzy ktorzy w liceum byli ode mnie duzo przystojniejsi, przynajmniej czesc z nich ulega procesowi januszyzacji. Do tego doszlo wiele innych cech ktore zdobylem przez lata, a ktorych nie maja niektorzy moi znajomi – to tez moze w jakis sposob powoduje pociag u kobiet (wyksztalcenie, praca, tzw. ogarniecie – ale nie zgrzybienie, aktywny tryb zycia). Takze nie jestes sam. Pozdrawiam
21 -
Odpowiedz
Minusuja ciebie I zniewazaja w komentarzach bo nigdy nie zaznali kobiety xD PS Ja tez
41 -
Odpowiedz
Ciekawe czemu niby nie można pogodzić posiadania rodziny i kochanek, sami sobie tworzycie chujnię.
34 -
Odpowiedz
Każ im spadać. Skoro nie doceniały jak byłeś „zwykłem” gościem, a doceniły dopiero teraz i to nie całokształt, ale nadal tylko powierzchowność. W większości stare dupy, którym zaczyna się jarać grunt pod nogami. Trzymaj fason, kochaj żonę! Mi się tak zmieniło po ślubie, jak na palcu pokazała się obrączka. Nagle kurwa wysyp adoratorek. Zawsze nakazuję im delikatnie spadać, a nachalnym dosłownie „odejść w pokoju” 😉
111-
Odpowiedz
Ta, bo żona niby jest inna! Nie stać ją było na lepszego i tyle.
02-
Odpowiedz
Jestem uczciwy wobec żony i siebie. Czy żona wobec siebie i mnie? Na razie czas pokazuje, że tak. Jak będzie i czy nadal tak będzie nie wiem. Ale wiedząc, że możesz wpaść pod autobus nie wychodzisz z domu? 😉 P.S. Każda zgrabna, ogarnięta laska jest w stanie wyrwać każdego, który jej się podoba (z dowolną ilością floty), no ale jak szukasz żony na „piguła party”, to możesz mieć problem, bo to kwestia charakteru i wychowania.
00 -
Odpowiedz
stać ją było tylko pewnie za nią biegał i skamlał jak kundel to go w końcu przygarnęła ot co
42
-
-
-
Odpowiedz
Apel do wszystkich czytających, czytać i uczyć się! Oto cała prawda, a nie jak nam się próbuje wmówić że kobiety patrzą na serce i wygląd nie ma znaczenia. Nawet koleżanka żony Autora by mu obciągnęła, więc gdy jesteście wolni to ruchać jebać nic się nie bać! Bo potem będziecie żałować jak będzie baba i dzieciaki.
33-
Odpowiedz
No i co ci, gamoniu po tym, że umiesz czytać jak dalej nic nie rozumiesz? Kto ci powiedział, że wygląd nie ma znaczenia? Ma. I dla kobiet i dla mężczyzn tylko, że nie przesądza o wszystkim. Dla mnie np. możesz być ciekawym, nietuzinkowym mężczyzną mimo złamanego nosa i dziur po ospie i możesz też być chłystkiem, pustakiem o wyglądzie Kena. Czyli – dla większości ludzi ważne jest, kto się kryje za wyglądem. To może być mało ważne dla tych co szukają przygód tylko na jedną noc.
Rozumiesz wreszcie?41
-
-
Odpowiedz
Tylko coś napiszesz pozytywnie o sobie to łapki w dół. Jesteś podsumowany jako bufon, narcyz, itd. itp. A przecież widać że masz trzeźwą ocenę siebie, wiesz że wcześniej byłeś słaby. To samo jak klientka napisze „jestem ładna, wszyscy na mnie lecą” i generalnie chodzi jej o to, że nikt nie chce nawet słuchać co ma do powiedzenia bo każdy tylko na jej wygląd patrzy. To też od razu łapki w dół, bo śmiała napisać że jest ładna. Pojebane to.
81 -
Odpowiedz
Dla takich jak ty nie ma już nadziei. Już dawno pornografia wyprała wam mózgi, a teraz pojawiają się takie chujnie, „myśleć głową czy fiutem?”. Rzygać mi się chce, jak widzę takie coś. To prawda, że monogamia jest dla osób inteligentnych. Precz z męskimi/damskimi kurwami.
51-
Odpowiedz
zgadzam się z Tobą facet ma jak najbardziej predyspozycje do zostania męską dziwką
72
-
-
Odpowiedz
Mily autorze. Monogamia, ktora praktykujesz bedac zonatym facetem z dziecmi, jest absurdem, gdyz my do tego nie jstesmy stworzeni. Jak masz watpliwosci, to odsylam do wlasciwej literatury. To bezsens, ze wyszumisz sie w mlodym wieku i bedziesz pozniej grzecznym, spokojnym, brzuchatym tatusiem, mezem, wielkim poczciwcem. Bedac dosc mlodym, po prostu nie wiedziales, kim jestes, co w tobie siedzi, jakie talenty, jakie mozliwosci, jakie kolorowe zycie Cie czeka. ja mysle, ze gul bedzie ci skakac byc moze i cale zycie a kobiety beda sie kleic do Ciebie cale zycie. Pamietaj, ze nie wszyscy jestesmy stworzeni do zycia wg standartow, ktorymi sie kieruje zdecydowana wiekszosc spoleczenstwa, tzn. hajtanie sie w relatywnie mlodym glupim wieku (ok. 30-35 lat), kiedy zarowni mezczyzni i kobiety sa glupie jak to przyslowiowe siano i gowno wiedza o zyciu i jego prawach, jego nieobliczalnosci, kaprysach losu, oblednych zbiegach okolicznosci, cos, czemu nie podolasz i na co nie masz zadnego wplywu. czym mozesz swiadomie kierowac i roku na rok, z dziesieciolecia na dziesieciolecie.
23 -
Odpowiedz
Posluchaj autorze, a raczej poczytaj, jak potrafil zyc i realizowac sie np. taki Jozef Pyrz:
– Do Gawłówka pod Bochnią, do Proroka vel Jonasza, czyli Józefa Pyrza. Był synem prostych chłopów, bardzo uzdolnionym artystycznie, uczył się w szkole plastycznej Kenara w Zakopanem. Jako dziecko nabawił się gruźlicy kości, miał jedną nogę krótszą. Potem studiował historię filozofii na Akademii Teologii Katolickiej w Warszawie, wtedy też zaczął hipisować, i to w proroczym stylu, przez co stał się obiektem wyjątkowych szykan ze strony MO i SB. Wtedy rzeźbił jakieś wielkie drewniane piczki, był zaprzyjaźniony z Jerzym Beresiem i próbował trochę jak on, tylko erotycznie. Trzeba to sobie wyobrazić – głęboka komuna, rodzina chłopska, a tu wielki chuj i wielka pizda stoją wyrzeźbione w drewnie i pomalowane. Miała to być jakaś ruchoma instalacja – ciągnięta miała kopulować! On – długie włosy, broda, sam szył sobie szaty z sukna, do dziś je szyje. I nauczał filozofii hipisowskiej, nas też, mówił wiersze, niewiele z tego rozumieliśmy, ale zrobił na nas olbrzymie wrażenie. Żył wtedy z remontowania drewnianych kapliczek. Dziś jest bardzo cenionym rzeźbiarzem we Francji. Przyjaźnił się z Messiaenem.
I co powiesz na to Autorze, jak widzisz swoje zycie i swoje problemy w zderzeniu sie z takim czlowiekiem, dla mnie mimo wszystkich watpliwosci, prawdziwym i autentycznym?00 -
Odpowiedz
Czytam te wszystkie komentarze i stwierdzam że pierdolicie jak potłuczeni. Połowa nie ma pojęcia co autor miał na myśli. To jest idealny przykład na problem, którego nie zrozumie ktoś, kogo nie dotyczył. Gość nie pisze o tym że chce zdradzać żonę bo ma sprzyjające „okoliczności”, ponieważ jest mu dobrze z tym co ma. Chodzi, kurwa, o to że, ogólnie, sytuacja w której się znalazł to coś czego spodziewał się, albo raczej oczekiwał, kilka, jak nie kilkanaście, lat wcześniej chcąc doświadczać/poznawać tak jak jego rówieśnicy. Podejrzewam że to wcale nie marzenia o wielkim „wyrywaniu”, tylko spotkał pannę, albo i kilka, do której poczuł sentyment, ale nie miał, że znanych i niewymienionych powodów, wystarczającej siły przebicia żeby się do niej dostać. Z niezrozumiałych, obecnie, przyczyn to nie było wtedy takie proste. Ktoś wspomniał o braku pewności siebie, kompleksach. A co się dzieje, gdy młody człowiek poszukujący akceptacji wśród m.in. płci przeciwnej, jej nie otrzymuje? W efekcie to nie jest dywagacja o męskim kurestwie, tylko raczej, jakby to nazwać, zatęsknionym wyobrażeniu swojej młodości i różnych aspektów z tym związanych. Taka chujnia „psychiczna” to ciężki gatunek i wiem że nie każdy miewa z tym styczność, więc kto nie zrozumie, strzeli minusa, a inni spojrzą na kwestię z różnych stron. Pozdrawiam autora, zdaje się sensowny człowiek :).
Mamy 4 rano, miłego dnia 😉20 -
Odpowiedz
Siema zacne chujanki i zacni chujowicze. Otuz wyglada na to ze autor powyzszej chujni ma troszke podobna sytuacje do mojej. Do wieku 26 lat bylem szesdziesiecio kilogramowym cieniasem z kompleksami i takim sobie dochodem. Obrocilem kila pasztetow oraz kilka z sredniej polki. W wieku lat 23 poznalem zone, ktora byla ladna i mila panna. Pomimo tego ze bylem jaki bylem to udalo mi sie zbajerowac. Zostala moja zona. Urodzila mi czworke dzieci. Teraz jestem 33 letnim tata czworki potomstwa z dwoma mieszkaniami, trzema kiepskimi brykami, dochodem miesięcznym do raczki 35000 pe el enow oraz duza banka na koncie. Mam 60 pracosiow ktorzy zeby mi sie zylo milo i przyjemnie zapierdalaja w pocie czola. Kiedys nikt sie mna nie interesowal. Za panienakami musialem latac i zdobywac je jak zwiadowca informacje, czyli klamstwem i podstepem. Teraz jak sie okazuje jestem w typie wiekszosci suk co sie znajda w moim otoczeniu. Narzucaja sie i wdziecza. Co ja na to? Jestem wierny mojej zonie. Co gorsza to w pizdu nie daje mi ona tyle ile bym chcial. Ruchalbym ja najchetniej dwa razy dziennie. A tu KUTAS… Zeby jej nie zdradzac, wale wiec konia do pornolow. Przyjalem taka taktyke i narazie jest ona w miare, w miare. Nie zmiania to faktu ze chetnie poruchalbym inne szpary kiedy ona nie patrzy. Co dziwne kiedys mi nawet powiedziala ze nie zostawilaby mnie gdybym ja zdradzil. Zostawic zony nie palnuje. Jest mi z nia dobrze. Tylko troche malo chce sie ruchac. To jest chujnia w zwiazku. Wiem co pomysli czesc czytajaca moj komentarz. „BRZYDZI SIE TOBA”. Wlasnie ze nie do chuja. Pozatym jak juz sie ruchamy to jak jebane kroliki. Inni pomysla „WYSZLA ZA NIEGO BO POLECIALA NA KASE”. Otuz nie bo po ukonczniu studiow nie mialem nic keshu. Wszystko przyszlo pozniej. Inni pomysla „PIERDOLI GLUPOTY, PRZECHWALA SIE”. To akurat moja historia ktorj nic dodac, nic ujac wiec moga myslec sobie co chca. Inin pomysla ze „DOROBIL SIE KESHU I DUPY CHCA MU DAWAC ZEBY ON IM DAL” Nic bardziej mylnego. Panienki ktore nie maja pojecia ile mam papierkow po kilku minutach rozmowy chca rozmowe ciagnac dalej.
Pozdrawiam autora z dalekiego ciapatowa.00
Praca
2016-11-22 18:12Jestem utrzymywana przez mojego męża i przeszkadza to wszystkim, tylko nie nam. Tak, siedzę w domu, sprzątam go, gotuję nam posiłki, spędzam czas na rozrywkach, a małżonek ma pracę siedzącą za prawie 11 tysięcy złotych miesięcznie. Długo pracował na to stanowisko, wtedy i ja się dokładałam do budżetu, rypiąc od 5:30 do 14:30 w Żabce, ale koniec tego, teraz żyjemy jak w bajce, bo mąż uwielbia swoją pracę. Co z tego, że to nasza wspólna decyzja? Od dwóch lat jestem tą najgorszą, zwłaszcza u rodziny z jego strony. Tydzień temu kolejna awantura, bo „ta naciągaczka bez serca” kupiła im sprzęt wielofunkcyjny do kuchni za 1000 złotych. Tylu wyzwisk to ja od miesiąca nie słyszałam. MAM DOŚĆ.
Komentarze do "Praca"
-
chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
-
Odpowiedz
Trol czy nie, to powiem. Mój stary jako górnik zarabiał 3200 netto i kartki dostawał itd, wiadomo. Ja, siostra, matka zajmujaca sie domem i ojcec. I żyliśmy bez długów, teraz emerytura stary ma tylko 3200zl netto, dorabia na czarno za 1600 netto, i sie żyje, i chuj. Jakoś nie potrzebowaliśmy 11 000zeta by matka przez cale zycie nie pracowała zawodowo.
53-
Odpowiedz
HAhaah kto tu troluje? Hehe.. Dobre prowo. A górnicy to chuje rujnują ten kraj. Podobnie rolnicy ze swoim pierdolonym KRUSem.
106
-
-
Odpowiedz
Idź do pracy .Przynajmniej przestaną na Ciebie krzywo patrzeć.
24 -
Odpowiedz
Tak powinno być, mąż utrzymuje żonę. Jak ktoś ma z tym problem to powiedz żeby spierdalał, obrazi się i da spokój.
1511-
Odpowiedz
Odp. wyciągnięta z końca pleców.
Gdzie ambicje, gdzie jakiś rozwój, jeb*ć kasę ale z drugiej strony jak nie może przynieść do domu mamuta to niech przyjemniej przyniesie piżmaka. A jak cie mężu kopnie w dupę to z jakimi zdolnościami wejdziesz na rynek – chyba tylko pozostanie ogłoszenie „… rozwódka z dziećmi szuka spokojnego, dobrze zarabiającego …”.52-
Odpowiedz
pracowała w żabce to po latach i tak ją przyjmą do żabki czy biedronki. Kwestia czy ma dzieci. Jak ma to spoko jak nie to faktycznie trochę słabo to wygląda że siedzi i „nic” nie robi
12
-
-
Odpowiedz
Myślałby kto. Chyba idiota i pantofel, utrzymuje żonę.
24-
Odpowiedz
Faktycznie ma kobieta, autorka wpisu, idiote i pantoflarza w domu i jakze przechujowo jest z tego zadowolona. Podejrzewam, ze oprocz jako takiej powierzchownosci, niczym wiecej nie dysponuje. Moze ewtl. skonczyla jakas zawodowke na kasjerke albo sprzedawczynie i to wszystko. Kobiety rzeczywiscie nigdy nie zmadrzeja. Ale niejedna glupiomadra wiecej sczescia niz rozumu. Otoz to.
31
-
-
-
Odpowiedz
Zazdraszczam 🙂
Z drugiej strony nie nudzi Ci się? Tak tylko w domu, pranie, sprzątanie i kuchnia?
Jeśli Wam to odpowiada, jesteś w tym układzie szczęśliwa to co się przejmujesz jakimś tam gadaniem. Głowa do góry.120-
Odpowiedz
Kobieta napisała, że ma czas na rozrywki więc w domu 24 nie siedzi
20
-
-
Odpowiedz
1. Pierdol to.
2. Rozejrzyj się jednak za jakąś lekka robotą. Chłop etat może zawsze stracić. A poza tym będziesz kiedyś w wieku emerytalnym i druga emerytura w sytuacji, gdy już nie da się pracować, się przyda. A tu się liczy staż.113 -
Odpowiedz
Masz tego swiadomosc ze jak cie zostawi to automatycznie zostaniesz z niczym?
183 -
Odpowiedz
Ula?
30 -
Odpowiedz
Jasne, że nikt się nie powinien wpierdalać i skoro jesteście szczęśliwi to wasza sprawa, a wyzywanie cię to już w ogóle dno. Ale co zrobisz jak twój mąż straci pracę, ciężko zachoruje albo się rozejdziecie? Nie życzę nikomu źle, ale bałabym się tak żyć.
122 -
Odpowiedz
To mów że jesteś ekskluzywną prostytutką specjalizującą się w klimatach BDSM, zanim ich mózgi przetworzą taką informację, zdążysz wrócić do domu:)
141-
Odpowiedz
Dziewczyno jeśli WAM to odpowiada to nie musisz się nikomu tłumaczyć co,jak,i dlaczego.A co teście się boją że synuś się przepracuje he he.Oj jaki biedny tylko że ma wszystko w domu jak się należy i TY za to pieniędzy nie dostajesz.Służącej się płaci.Warto jednak gdybyś znalazła pracę tak w razie wu.Bo jak się mąż rozmyśli to Tobie kochana zostaną gacie o ile sobie sama kupiłaś…
40 -
Odpowiedz
A co to jest BDSM ?
10
-
-
Odpowiedz
Co się chujami przejmujesz jak wam jest dobrze i jesteście szczęśliwi, Ty jesteś jego kobietą
10 -
Odpowiedz
Mąż powinien stanowczo z nimi porozmawiać, że jak będą Cię tak traktować to zerwiecie kontakty. (Sprzęt kuchenny mogę przygarnąć ;)).
Ja (mimo, że zazdrość mnie trochę dziabnęła) życzę Wam jak najlepiej, ale ludzie w komentarzach mają dużo racji. Znam dwie kobiety zakochane, wspierające mężów w karierze (pierożki domowe, zawsze świeżo wyprasowane koszule, dzieci nie męczą taty bo zmęczony, itd.) chwalące swego czasu mężów za zaradność (ci mężowie nie chcieli, żeby ich żony pracowały). Też zarabiali sporo (jeden z nich prawie 40tys.). Świat się zawalił jednej i drugiej bo nagle mąż ma inną. Młodszą, ciekawszą. Nie kurę domową. Alimenty – ledwie na dzieci, a one? Szukaj pracy po 40stce.
Wybacz, wiem – nie można myśleć wciąż o możliwych czarnych scenariuszach życia, ale jest jeszcze kilka innych korzyści z pracowania (choćby na pół etatu), m.in. rozwój osobisty, nowe tematy do rozmów z mężem, kontakt z ludźmi, no i oczywiście jakaś emerytura czy (twu przez lewe ramię) renta. Ale, to takie moje podejście. Ty z mężem macie prawo do swoich wyborów i nikt nie ma prawa się w to wtrącać (nie proszony), ani krytykować.20 -
Odpowiedz
Skąd ja to znam. Dana rzecz najbardziej interesuje tych, których niedotyczy.
20 -
Odpowiedz
Wszystkiego dobrego dla Was. Nie słuchaj co inni mówią.
30 -
Odpowiedz
Dziewczyno co to jest 11 tysięcy złotych? Ja pierdolę piszesz jakbyście jacyś bogaci byli. No więc Cię oświecę, to jest 2,6 tysiąca euro. Tyle to ja zarabiałem w Irlandii jako ochroniarz mając pół miesiąca wolne. Ok w Cebulandii to jest niezły zarobek, ale też za 11 koła to na osobę wychodzi po 5,5 tyś, a jak macie dzieci to jeszcze mniej! Więc jakiegoś szału nie ma, jesteście po prostu klasą średnią.
Druga sprawa to kwestia twoich ambicji, a tych jak widać nie masz. Znam ludzi dużo zamożniejszych od Was gdzie kobiety chcą pracować, albo otwierają coś swojego, bo chcą być aktywne, coś osiągać, zarabiać, obracać się wśród ludzi. Na pocieszenie powiem, że znam też znacznie biedniejszych, gdzie baby też do pracy iść nie chcą.
Poczekaj jeszcze parę lat, nie daj Boże jak mąż jakiś zawał będzie miał czy coś, to jego rodzina to przyklepie Tobie. Tyrał na nią, zajeżdżał się, a ta tylko paznokietki malowała. Zobaczysz że tak będzie. Jeśli chodzi o mnie to tak jak piszesz chuj wbijam bo wasza sprawa, ale osobiście bym takiej leniwej i bezambicjonalnej kobiety chyba nie chciał.
612-
Odpowiedz
Trol
10
-
-
Odpowiedz
Poszukaj pracy w domu, zacznij pisać książki, robić biżuterię, malować obrazy i sprzedawać, zobacz, co idzie i git… a macie dzieci? No bo jeśli zajmujesz się dziećmi, to rozumiem, ale jeśli jest tak, że mąż zasuwa, a Ty w domu tylko malujesz paznokcie, to weź się za coś, bo przecież człowiek powinien cośkolwiek robić w życiu. Nie musisz nawet zarabiać, zajmij się chociaż działalnością charytatywną, albo czymś, bo zwariujesz. W ogóle wpółczuję rodziny – to przykre, co powiedzieli.
30 -
Odpowiedz
Sylwia to TY? Pokazywałem Adamowi, że podobnie jak u Was, a jemu oczy wyszły. Wesoło. Pozdrawiam. A rodzinę jego miej w D.
00 -
Odpowiedz
Jeżeli jesteście szczęśliwi, to olej zdanie ludzi, których to nie dotyczy… Zwłaszcza zdanie niektórych w komentarzach. Pewnie, że zawsze po prostu bezpieczniej jest pracować i mieć jakieś doświadczenie na wszelki wypadek. Jednak każdy, kto zajmuje się domem, wie, że to też praca… I to bezpłatna. A jeżeli dochodzą do tego dzieci, to zarąbiście odciążasz męża. Szkoda, że ludzie tego nie widzą. Może (jeżeli masz czas wolny, bo nawet, jeżeli „siedzi się w domu”, to czasem trudno o wolną chwilę) to poszukaj jakiegoś zajęcia, które możnaby ciekawie rozwijać. Naucz się gry na jakimś instrumencie? Pisz jakieś teksty? Może bloga załóż? A może vloga? Zastanów się nad tym.
11-
Odpowiedz
Jestem singlem i pracuje zarówno zawodowo jak i 'zajmuje sie domem’. Z tej perspektywy powiem, że każdy, kto twierdzi, że zajmowanie sie domem, 'to też praca’ – zwyczajnie bredzi. Równie dobrze mozna powiedziec, że popijanie jabola na ławeczce pod blokiem to też praca. W pracy zawodowej obowiązuja godziny, są wyznaczone zadania, wymagane są terminy, obowiązują standardy jakosciowe. Oceniane są efekty pracy, kreatywność, inicjatywa, podejscie do problemów i pierdylion różnych rzeczy. W domu tego po prostu nie ma. Robię co chcę, kiedy chcę i jak chcę. Kibel wyszoruję jak mi się zechce, a zaschnięte, brudne naczynia będą stały na stole tak długo, aż mnie najdzie ochota, żeby je do zmywarki włożyć. Nikt mnie nie będzie z tego rozliczał ani oceniał mojego zaangażowania w zamiatanie podłogi. Wielka mi praca, pfff!
13-
Odpowiedz
Troszeczkę inaczej to wygląda, kiedy nie mieszka się samemu i kiedy jeszcze dojdą dzieci (np. trzy razy więcej brudnych talerzy na stole i garnki brudne po obiedzie bo już nie stołujesz się na mieście).
Ale może kiedyś sam zobaczysz.
Tylko się wtedy nie czepiaj o ilość brudnych naczyń, nie wyszorowany kibel, nie zamiecioną podłogę, nie odkurzony pokój, nie uprane stosy ciuchów, nie ugotowany obiad itp.20 -
Odpowiedz
wniosek z tego taki że masz zajebisty syf w domu żal
30
-
-
-
Odpowiedz
Kobieto poradze Ci tak; los lubi sie zmieniac, kolo fortuny sie toczy. Nie trac energii i czasu na ta falszywa rodzine i nie kupuj im prezentow. Ogranicz kontakty. Idz na studia, rob jakis kierunek i dbaj o swoja niezaleznosc finansowa, nawet jak jej teraz nie potrzebujesz. Tak dla siebie.
30 -
Odpowiedz
Kobiety powinny isc do roboty a nie dupe grzac w domu i cieszyc sie, ze maz ja utrzymuje, Tyle pokolen kobiet walczylo o rownouprawnienie, wolnosc do pracy, do nauki,szkolnictwa, dostep do prawie wszystkich zawodow. a mimo to sa kobiety, ktore chyba o tym zapomnialy, bo wygoda, bo fajnie w domu siedziec, moge sie polozyc na kanapie kiedy chce, nie musze sie szarpac z kolegami, podwladnymi, zazdrosnymi o wyzsze stanowisko. lepsze pieniadze, lepsze mozliwosci, w srodowisku, gdzie intrygi, koalicje, hierarchie sa czyms oczywistym, gdzie dzis zarabiasz 11 tysiecy, a jutra dostajesz kopa w dupie i ladujesz z glowa z nocnika. I sen pryska. Kobiety podobne do autorki tekstu mysla w naiwnosci swojej, ze sytuacja, jak ta wyzej opisana, trwac bedzie wieki. Moze to sie niekiedy zdarza, a czesto te naiwne niewiasty sa wygnane z domu jak pies i radz sobie sama, bo uklady sie zmienily. wiec co mowie, bo bylem swiadkiem wielu takich pseudodramatow, ktore dla glupich i naiwnych lasek byly przechujowym trzesieniem ziemi. Autorka zycia nie zna, ale zycie pewnego dnia u niej sie zamelduje, bez uprzedzenia.
01 -
Odpowiedz
Kobiety niczego nie kumaja. Ale Pewnego dnia los czy zycie dadza im poteznego kopa w ich piekne i jeszcze jakze slodkie tyleczki. tak to sie jednak najczesciej konczy.
10 -
Odpowiedz
Zazdroszczą i tyle.
00
Outsorcingowy Kraków
2016-11-22 18:11Mam taką trochę Jezusową chujnie – cierpię za innych! Cierpię świadomość, której najwyraźniej korposzczurki w Krakowie nie posiadają. Czy to tak trudno dostrzec, że korpa mają tyle hajsu, że za pstryknięciem palca mogą przenieść swoje „centra biznesowe” do np. Indii, gdzie siła robocza jest dużo tańsza? To oznaczałoby lokalną katastrofę – gwałtowny wzrost bezrobocia i obniżenie zamożności Krakowian. Nie ma co ukrywać, że głównym pracodawcą w Krakowie, zwłaszcza dla studenctwa i post-studenctwa, są korpa. W liczbie naprawdę mnogiej. I nie ma co ukrywać, że jebane tabelki w excelu to nawet małpa by umiała wykonać, gdyby ją do tego przyuczyć. A dodajmy do tego „wspaniałe” decyzje szczebla centralnego w Polsce, których efektem są: polskie przedsiębiorstwa sprzedane Niemcom za grosze, upadek wielu małych i średnich przedsiębiorstw, rzucanie kłód…. rzucanie sekwoi pod nogi polskim przedsiębiorcom :p, a z bardziej bieżących: rozdawnictwo hajsu i budowanie kolejnego, roszczeniowego pokolenia „bo ja mam studia!/Bo ja mam dzieci i 500+/ bo ja mam znajomych!”… Chuja masz, ty ciulu jeden, weź się za siebie a nie żeruj na innych! Wracając do Krakowa: nie mamy już drobniejszego handlu, polskich firm, nie mamy przemysłu, mamy za to smog i korpa. Well done, Kraków! :/
Komentarze do "Outsorcingowy Kraków"
-
chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
-
Odpowiedz
Co Ty z HCL? przeciez to jest hinduska firma na kilka tysięcy pracowników i to my na to rypiemy bo jest najtaniej.
00 -
Odpowiedz
To na co czekasz, patałachu? Twórz polski biznes. Broni ci (poza obecnymi najbardziej chujowymi władzami pod słońcem, ale Pan twój, Mesio, ma nadzieję, ze wkrótce pogonią ich w pizdu, wieszając kłamczyńskiego za imitację jaj na jakiejś latarni) ktoś?
Wy, cebulaki, jesteście pierwsi do postawy roszczeniowej (ty, patałachu, też ją masz -narzekasz, że nie ma, a co zrobiłeś, żeby było?), narzekania i „polytykowania” na cebulacką modłę, gdzie wiedzy i rozumu za mało, ale debata pod budką z piwem, lub u cioci na imieninach, wielka. A brać przykład można z całego świata. zwłaszcza z Japonii i tzw. azjatyckich tygrysów. Tylko trzeba mieć wiedzę, coś umieć, chcieć i zapierdalać. A do tego cebulaki się nie nadają. Oni by chcieli, żeby tu były „nasze” koncerny na miarę BMW i Lockheeda, tylko, że to powstawało dziesięciolecia, a czasami i dłużej. Wiesz, patałachu, kiedy powstało takie Mitsui? W szesnastym wieku. W szesnastym, kurwa. A jego korzenie sięgają jeszcze wcześniej i był to sklepik gdzieś na zadupiu Matsusaki, które wtedy było zadupiem totalnym. Dziś jest (od dziesięcioleci) jedną z największych firm na świecie. A ty, cebulaku, dalej stękaj. Nie potraficie nawet na etacie porządnie pracować, a co dopiero włożyć tyle wysiłku, ryzyka i pomyślunku, żeby coś takiego zbudować. Więc ciesz się, że ten outsourcing jest (i zresztą nie jest niczym złym ani też nie jest powodem do wstydu). A jak ci nie pasuje, to trzy stówki w łapę, CV w zęby i wiesz, gdzie iść, nie? /Mesio
PS. Poza tym pierdolisz, patałachu, że nie ma polskich firm i biznesu. żebyś nie był tak ciemny, to byś się nie odzywał, zamiast robić z siebie idiotę, tylko najpierw zapoznałbyś się solidnie z tematem. No ale tak to jest, jak cebulak wyszedł ze swej nory w mrówkowcu i spotkał drugiego cebulaka. W „wielkiej” dyskusji obaj ustalili, że „nic nie ma i nie będzie niczego”. I tak ulica złożona w 90% z takich cebulaków powtarza brednie (zamiast wziąć się za robotę), tak jak powtarzała za rządów PO, że „Polska w ruinie”. A wtedy było ok 4% PKB, zaś dziś jest 2,5%, dalej leci w dół i dopiero się rozpędza. I co? I chuj. Platforma była zła (no, święta też nie była), bo cebulaki tak między sobą pierdoliły o „polytyce”. Zaraz nie będziesz miał zaopatrzenia w sklepach w podstawy od papieru toaletowego począwszy, a kłamczyński pierdolony zrobi dokładnie jak zrobiły władze Wenezueli: powie ci, że to wina „spisku przedsiębiorców”, po czym resztkę ich zamknie za urojoną zdradę ludu, żebu takie cebulaki jak ty gładko łyknęły propagandę i mordy w kubeł trzymały nadal. A jak już głód wam w dupy dobrze zajrzy i zmusi do działania to was rozpierdoli obrona terytorialna bo po to właśnie została stworzona, wyjęta spod dowództwa armii (dowodzi bezpośrednio i wyłącznie Antoni) i zaklepano w ustawie o jej użyciu przeciwko obywatelom. obie te rzeczy chciała zawetować ta zła PO i Nowoczesna, ale głosami takich ćwoków od „nie ma niczego, Polska w ruinie” kaczor ma większość i możecie go w dupę teraz pocałować. Niech tylko z UE wyjdziemy, lub się ona rozleci, to Koreę Północną macie jak w banku. Będziecie siedzieć zimą w nieogrzewanych blokowiskach, wpierdalając robactwo i korzonki oraz ciesząc się, że nie jesteście w obozach reedukacyjnych. I to wszystko właśnie przez takich ciemniaków „pseudo-patriotów” jak ty (BTW małopolskie to bastion PiS przecież, nie?), którzy niewiele wiedzą, ale do debaty o „polytyce” pierwsi. I było im źle, bo przez 26 lat gospodarka się rozwijała, a oni myśleli, że od razu będzie, kurwa, drugi Kuwejt, a tu zapierdalać kazali i do tego na jakichś ciapatych z krajów trzeciego świata (bo oni mają znacznie więcej rozumu od was, dlatego nawet na zmywakach w UK zapierdalacie u ciapatych, zamiast na swoim (przecież firmę w UK można otworzyć od dawna, nie?)).
Do roboty, gamonie. A po szychcie do nauki. I za dwa pokolenia (o ile już teraz wypierdolicie kaczora) może coś z tego będzie.
115-
Odpowiedz
no i jedna propaganda drugą, a przeciez wszystkie partie to i tak jeden wielki chuj 🙂 Brak jest kultury politycznej, rozliczania politykow z działań (pod grozba karalną powinno takowe być), rzetelnej i intelektualnie rozwinietej struktury, ktora mogłaby przewodzić krajowi, a nie rzadzic, co rusz liżąc dupy to brukseli to matołkom (ktorych w kraju jest najwiecej, chociaz nie chce oceniac ludzi). Demokracja młoda ta ma i już, z czasem politycy zaczna sie znac na tym o czym mowią (pis poza paroma niezlymi dojebkami z tym 500+ na przyklad), poki co nie wydaje sie byc jakos szczegolnie kiepski…no ale mam dostep jedynie do takich informacji jak wszyscy tu obecnie, wiec kazdy ma prawo miec swoje zdanie. W kazdym razie polityka ogolnie to nie to co pozwoli swiatu sie polepszyc 🙂
20 -
Odpowiedz
Amen!
00 -
Odpowiedz
Nie bój nic zrobili żyda królem Wolski więc nic nie trzeba już robić. Wszystko przyjdzie samo i będzie „cut”, potęga światowa:) A tak naprawde to będą cebulaky tyrać na panów i klęczeć w błocie z czapką w ręku przed Januszem byznesu co zajechał Jaguarem za pół bańki i nawet jeden będzie musiał ciepnąć sie w błoto aby pan po jego garbie mógł wyjść na suche zamiast w kałuże. Praca od rana do wieczora za równowartość markowych trampków i laską po łbie w nagrode. Wyjść z UE, wygonić Amerykanów,zamknąć granice że niby islam i takie tam powołać tzw. obrone terytorialną, która będzie czymś na wzór dawnych hajduków lub dragonów magnackich. Po co? A po to aby stworzyć niewolniczy reżim.I nie pisniecie słowem bo przyjdzie oddział wyszkolonych Sebów i zrobi z wami porządek.
20
-
-
Odpowiedz
Nie rozumiem o co tak naprawdę chodzi autorowi wpisu. Tabelki w excelu i smog w Krakowie. I co dalej?
82-
Odpowiedz
Dokladnie, zapowiadalo sie ciekawie, ale to jakis niedojebany wpis jak i sam autor pewnie, sadzac po emotkach i wstawkach typu well done
40
-
-
Odpowiedz
Masz rację. I przede wszystkim z tymi tabelkami w excelu. Kurwa niektórzy tacy napuszeni chodzą że w korpo robią że się mało nie zesrają. A jak zacznę drążyć co dokładnie robią to się okazuje że 90% z tych korpo debili to robi takie czynności że de facto nawet podstawówki nie trzeba skończyć. Najlepsi są ci co cały dzień napierdalają w excela „1” i „0” przy danych pozycjach żeby filtrować można było potem hehehe… O kurwa bym się pociął po miesiącu takiej pracy. No ale you know, pracuję w KORPO kurwa jestem gość. Pozdro!
10 -
Odpowiedz
Mieszkałem 1,5 roku w Krakowie. Uruchamiałem tam zespół w centrum outsourceingowym, a jakże. Takich kmiotów jak autor tego wpisu jest tam niestety sporo. Ciągle tylko narzekanie i medzenie, ale za robotę to żaden się nie weźmie. Te tabelki, co w excelu małpa by mogła robić, do niestety dla takich autorów tej chujni są nie do przejścia. Taki właśnie jest przeciętny krakus – leniwy i nadęty tępak z urojeniem, że jest kims wyjątkowym.
81 -
Odpowiedz
Smog był zawsze, takie położenie miasta, dawniej po prostu nikt o tym nie mówił (bo same pomiary robiono).
A jeśli uważasz że w krakowskim korpo robią proste tabelki w excelu i za chwilę wyniosą się do Indii to mogę napisać tylko, że nie masz zielonego pojęcia o branży. Amen.10
Toksyczna matka
2016-11-21 17:42Mam dość! Od lat próbowała mnie kontrolować, wpływać na moje życie, mówić mi co mam robić, wymuszać na mnie żebym robił to co chcę, a jak zwrócę jej uwagę żeby przestała, ze sobie nie życzę, że jestem dorosły to strzela focha i wyzywa mnie od psychopatów. Nie słucha w ogóle co do niej mówię, muszę powtarzać wiele rzeczy do niej po kilka razy a za chwilę pyta o to samo co doprowadza mnie do szału, aż brakuje mi sił. Na wszystkim zna się najlepiej, uważa się za nieomylną a g… wie, brakuje jej często podstawowej wiedzy. Nie ma żadnych zainteresowań, żyje telewizorem tak jak jej przykaże. Nie znosi najmniejszego przejawu krytyki, a nawet na zwykłe i słuszne zwrócenie uwagi reaguje agresją i wrzaskiem. Szantażuje mnie emocjonalnie, w skrajnych przypadkach jak brakuje jej argumentów ucieka się nawet do płaczu, krzyku, wyzwisk i przerzucania na mnie winy. Obniża mi skutecznie samoocenę od lat, brak mi wiary w siebie, boje się życia, jestem i zawsze byłem dla niej nikim bez względu na to co bym osiągnął, ile bym nie wiedział. Mógłbym zdobyć nawet Nobla z jakiejś dziedziny ale dla niej to niczego nie zmieni. Drwi ze mnie, wyśmiewa. Mam dość, jestem wrakiem człowieka i nie potrafię się od niej uwolnić. Z nią nie ma rozmowy. Są tylko krzyki, emocje i chamstwo.
Komentarze do "Toksyczna matka"
-
chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
-
Odpowiedz
Mamy tą samą matkę? Nic mi nie mówiła że mam brata 🙂
300 -
Odpowiedz
Duzo polakow ma takie matki. To moze przez jakas traume narodowa? Czytal twoja chujnie jakby byla moja. Lepiej bylo dla mnie byc w domu dziecka.
Musisz sie uniezaleznic od niej. Fizycznie. Wyprowadzic sie.
Znalesc dobrego psychologa i latami na terapie bedziesz chodzil.
Takie matki niszcza nie tylko twoja dziecinstwo i mlodosc ale tez twoja naturalna sciezke ksztaltowania charakteru i osobowosci.
Trzymam kciuki.200 -
Odpowiedz
Moja matka jest taka sama, a to dlatego właśnie że jest ograniczona, w sensie nie podąża za „trendami” świata, i jestem zdana sama na siebie. Spytaj sie jej co ona osiągnęła wielkiego że ty jej tak do stóp nie dosrastasz
73-
Odpowiedz
Zaliczyla chyba tylko 1000000 od inkow m jak milosc. Matki sprzed telewizora….
20
-
-
Odpowiedz
Patałachu, trzy stówki w łapę i zapierdalaj pod bramę naszego Łódzkiego Wydziału Fabrycznego. Nawet się nie zastanawiaj. U nas lekko miał nie będziesz, ale, zaprawdę, sam zobaczysz, o ile ci będzie lepiej niż teraz. A co za tym idzie, błogosławił będziesz dzień, w którym się od tego uwolniłeś i wychwalał pod niebiosa Pana twojego, Mesia za łaskawy dar pracy.
Takie kurwy goni się jak najdalej od siebie. Zrywa wszelakie kontakty i nigdy więcej nie ma nic wspólnego. /MesioPS.
Deszcze niespokojne,
apelowy plac.
A my w tym zakładzie.
ładnych parę lat.W baraki wrócimy,
w kozie napalimy,
narąbiemy się.
Przed nocą zdążymy,
normę wyrobimy.
Meś ucieszy się…Na niebie obłoki,
w barakach piździ.
Gdzież wypłata nasza,
Mesio tylko rży.Na taśmę wrócimy,
Robole my wierni.
Brygadzista pies.
My robole wierni,
powrócim na taśmę,
zapierdalać bez (wypłaty).2017 -
Odpowiedz
Po co masz się pierdolić w tańcu? Nie możesz jak Zbigniew Stonoga? Z autopsji wiem że imbecyle inaczej nie zrozumieją, trzeba im to wyłożyć.
61 -
Odpowiedz
Super, kolejny przypadek. Kurwa! Jaki ja mam brak tolerancji dla idiotów płodzących dzieci. To jest przerażające. Emocjonalni analfabeci, skończeni durnie, alkoholicy, ekonomiczni niewolnicy, prostacy, ludzie bez cienia wiedzy na temat właściwego wychowania, patologiczni gówniarze, zimne ryby i psychopaci, mamuśki z IQ jak numer buta (których jedynym celem istnienia jest posiadanie dziecka), Janusze woły robocze (którzy nawet nie wiedzą do której klasy chodzi ich dziecko) – całe to szambo bez cienia refleksji bierze się za płodzenie dzieci……..a potem dopiero zaczyna się jazda. A nawet i normalniejsi, zadawałoby się, ludzie nie używają mózgu kiedy przychodzi zdecydować o spłodzeniu dziecka, bo to tylko kolejny etap: szkoła, następna szkoła, ślub, dziecko – społeczna presja, presja partnera, starach przed samotnością, bo” wszyscy tak robjo” Poważnie, zróbcie eksperyment, idźcie do swoich rodziców i zapytajcie, jakie są powody tego, że sprowadzili was na ten świat. Zobaczymy ilu zdoła wydukać jakieś sensowne złożone zdanie, zdradzające ślad głębszej myśli. Znam ludzi, których życie to jedno wielkie gówno i doświadczyli w nim tyle szczęścia co nic, i oni ani chwili nie wahali się przed spłodzeniem dziecka…”yyyy może będzie miało lepiej yyy” – pieprzeni troglodyci. O czym ja zresztą mówię, ludzie płodzą dzieci bez względu na to jak są żałośni i jakie mają po temu warunki, płodzili je za Stalina i za Hitlera, płodzą je w barbarzyńskich krajach afrykańskich, gdzie królują głód i przemoc…co tam, matka natura tak chce. Na jazdę wózkiem widłowym musisz mieć papiery, a dziecko może spłodzić pierwszy lepszy śmieć. Przecież to największa odpowiedzialność w życiu, tu wszystko się liczy, wszystko ma wpływ na rozwój i perspektywy tego nowego człowieka, ale kogo to obchodzi…ręce opadają. I potem tysiące takich przypadków jak autor chujni, a czasem kończy się to tragicznie. Ludzie to pieprzeni idioci.
585-
Odpowiedz
TTTAAAAKKK!!!!! Po co nas płodzą? Bo taka zajebista jest tyrka do śmierci, rutyna, ludzie, schematy, gąsienice, ruscy, pseudo miłość hahahahah!!! Życie ziemskie to kpina!!! pffffff
206-
Odpowiedz
no i dlatego według mnie polityka jednego dziecka nie jest taka zła! ludzie nie myślą, co robią. płodzą dzieciaki jak sami jeszcze tak naprawdę są dziećmi albo jak są w hooi biedni. zanim powiję potomka, to upewnię się, że mam warunki, żeby zapewnić mu godne życie! ja wcale nie miałam najgorzej, ale i tak nie było mnie stać na mase rzeczy np wycieczki szkolne, kolonie, studniówkę itd powiecie, no i co w tym takiego? nie ty jedna. no ale kurwa, czemu takie coś ma być normalne? czy dzieciaki z austrii czy belgii nie stać na to, żeby pojechać na głupi obóz do bułgarii? stać ich, a polskie dzieci zazwyczaj nie. moja mama zawsze mówiła z żalem, że jej rodziców nie było stać na studia i musiała iść roboty. myślicie, że mi to zagwarantowała? że pomyślała, że skoro jej nie było stać, to chociaż swoje dziecko na studia pośle? nie. gdyby nie dziadkowie ze strony taty i to, że pracuję, to w życiu by mnie na studiach nie było (obecnie 3 rok). przykre jest to, że ludzie mają w życiu do dupy, ale lepszego losu swoim dzieciakom już nie zapewnią, tylko powielają schemat.
61-
Odpowiedz
No to dobrze, że sama sobie studia zapewniłaś. Coś tam jednak ci w życiu zapewniła skoro nie umarłaś gdzieś w rowie z głodu i zimna. Ani nie oddała cię do Domu Dziecka z biedy. Może nie starczało, żeby odkładać na kupkę?
A na studniówkę to moja koleżanka zarobiła sama. Ciężko zasuwała w McDonaldzie i złego słowa na matkę nie powiedziała.
Co to za pojebusy tu piszą?! Jesteście wściekli, że nie wszystko gotowe na was czeka? Że trzeba dupę samemu ruszyć? Że was matki nie usunęły bo za biedne?!!! Co wy dacie swoim dzieciom?!
I nie chodzi tylko o kasę…26
-
-
-
Odpowiedz
Dokładnie, ja ciągle ich pytam po jaki chuj trzeba im było następne
52 -
Odpowiedz
masz rację a będzie jeszcze gorzej bo przecież 500plus
50 -
Odpowiedz
Spytaliśmy się rodziców dlaczego nas spłodzili. Odpowiedź była, że taka idea wydawała im się piękna.
00-
Odpowiedz
dlaczego?
00
-
-
-
Odpowiedz
Jeszcze cię goju kapitalizm nie nauczył życia,ale naród wybrany powiada ci że jeszcze tak ci da w dupe że będziesz dziękował niebiosom że możesz się wyspać w starym wardburgu na wysypisku śmieci po 18 godzinnej zapierdolówie.
51 -
Odpowiedz
Jedno pytanie. Skorpion? Jeśli tak, to raczej nie zaznasz spokoju. Wiem, co mówię i bardzo współczuję, bo mam to samo.
15 -
Odpowiedz
Miauczyński?
10 -
Odpowiedz
Miałem podobną matkę – „miałem”, bo kiedy tylko mogłem poszedłem do pracy, odłożyłem trochę grosza, resztę pożyczyłem, wynająłem mieszkanie na drugim końcu miasta i uwolniłem się. Lepszej decyzji w życiu nie podjąłem, każdemu z takim problemem radzę w miarę możliwości robić to samo. Nie dajcie się gnoić tylko dlatego, że taka was urodziła, bo to nie wasza wina, dzieci same się na świat nie pchają.
110 -
Odpowiedz
Ja za to jestem wdzięczny mojej matce że mnie nauczyła samodzielności. Jak miałem 20 lat to już specjalnie drwiła ze mnie, że stary chuj a mieszkam z rodzicami, żebym coś z tym zrobił itd.. Jak raz się pokłóciłem z dziewczyną i w nerwach musiałem się wygadać i zadzwoniłem do mamy to mnie zjebała że jestem pizduś że do mamusi dzwonię się wypłakać. Moja matka to świetna kobieta, i wie że czasem trzeba do pieca dojebać żeby syna wyprostować. Jak widzę wielu maminsynków w okół, niektórym matki rozjebały życie. Kurwa mam kumpli 30-40 lat z mamunią mieszkają, wszystko matki wokół nich robią, sprzątają, kanapeczki do pracy, śniadanka, kolacje. Po prostu masakra. Kobiety taki jeden z drugim na stałe nie ma choćby chcieli, bo matka zaraz zazdrosna i zrobi wszystko żeby im spierdolić.
Jeszcze jest inna kategoria maminsynków, trochę wyemancypowana, co się im udało wyprowadzić, ale odwiedzanie mamuni 5 raz w tygodniu + telefony 2x dziennie, rano i wieczorem jak się mamusia czuje. Kurwa ja pierdolę, i jeszcze tym łbom te stare egoistyczne zołzy tak kładą że oni nie widzą w tym nic złego. Zgroza. Matki to często zuuuuooo
122 -
Odpowiedz
Moje ideały kobiet, chce jedną z nich. Hitagi Senjougahara, Akemi Homura, Seras Victoria, Makise Kurisu, Ryougi Shiki, Enma Ai.
06 -
Odpowiedz
To mnie moja wyzywa od demonów 😐 Nie przejmuj się, wyjdziesz z tego na prostą. Pomyśl sobie o tych, którzy we wszystkim słuchają matek, nawet mając już żony. Z dwojga złego, jesteś w lepszej sytuacji
50 -
Odpowiedz
Proste rozwiązanie : wyprowadz sie na swoje.
30 -
Odpowiedz
Są złe matki tak jak i źli ojcowie. Oni pewnie też nie mieli od kogo nauczyć się miłości i szacunku dla drugiego człowieka. Naturalne jest, że rodzice są jak łuk, a dziecko to strzała. Jeśli z jakiegoś powodu siedzisz jeszcze w gnieździe, a mamusia drepce, sprząta pokój, pierze skarpetki i gacie, gotuje obiadki, sama płaci czynsz i rachunki to nie tylko ona jest tą złą matką, ale też Ty złym synem. I jeśli do tej pory ją wykorzystujesz to nie masz prawa krytykować, awanturować się i wymagać. Ciesz się, że jeszcze Cię trzyma pod swoim dachem. Bo już nie musi. Bo jesteś dorosły. Swoje zadanie wykonała. Chcesz żyć na swój rachunek i mieć święty spokój? Daj Ty JEJ spokój.
20 -
Odpowiedz
Hej, a próbowałeś powiedzieć jej, to co nam? Jeśli tak i nie pomogło, to znajdź pracę, wyprowadź się z domu i pracuj nad poczuciem własnej wartości, bo wdg. psychologów relacje chłopców z matką mają spory wpływ na Twoją podświadomość i odnoszenie sukcesów u mężczyzn w przyszłości. Poszukaj jakiegoś nagrania motywacyjnego i puszczaj sobie codziennie. Zastanów się, co w życiu chcesz osiągnąć i dąż do tego i się nie poddawaj. Jej matka prawdopodobnie była podobna dla niej – na tym polega patologia. Więc uważaj, jaką sobie kobietę wybierasz, bo instykntownie możesz poszukiwać podobnej do Twojej matki wcale o tym nie wiedząc… a jak to zrozumiesz i się wyniesiesz z domu, to może łatwiej Ci będzie przebaczyć i znormalizować sytuację patrząc z dystansu na problem.
10 -
Odpowiedz
Moja tez taka była była bo nie utrzymuje z nią kontaktu zawsze mi mówiła że źle skończę że jestem narkomanem bo kiedyś zapaliłem trawy że tacy ludzie to zawsze źle kończą od malego bylem terroryzowany do tego ojciec alkoholik lekoman hazardzista który mieszka z nią do dziś. Ja dzisiaj prowadzę swoją skromną działalność gospodarczą mieszkam w firmie. Bo w sumie czemu nie. I wiecie co nigdy się tak dobrze nie czulem. Dla wszystkich dzieci takich rodziców. Spierdalajcie od nich jak najszybciej.
Pozdrawiam30 -
Odpowiedz
Najgorszy dramat to pozostawanie pod kontrolą matki w okresie kształtowania się męskości (nie członka, tylko męskiego charakteru) danego człowieka. Wiem to po sobie. Matka – nauczycielka, to sobie resztę dośpiewajcie. Nie mogłem się nawet obronić przed atakami innych i dyskryminacją. Dochodziło nawet, że ktoś w szkole mógł mi napluć na kanapkę, a ja nie miałem prawa gęby otworzyć, bo bym dostał wpierdol. Był czas, że bałem się przechodzić w okolicy szkoły ze strachu, że mnie wyśmieją za cokolwiek. Powiedzmy sobie jasno – facet musi pozostać facetem, a matka nie ma prawa się wpierdalać. I chuj, że urodziła – „wypierdalaj matko”, jak trafnie powiedział Boguś Linda w pewnym filmie. Bo genetycznie zaprogramowany męski charakter i osobowość regularnie zniekształcany i hamowany przez kobietę to przyczyna cierpienia w całym życiu.
20
Ludzka krytyka
2016-11-20 16:57Czy zauważyliście, że czegokolwiek byście nie zrobili, ludzie zawsze Was skrytykują? I nie wiem czy my, Polacy mamy tą szczególną mentalność, czy cała Nasza populacja słynie z krytyki wszystkiego i wszystkich. Ludzie krytykują, by mieć swój udział w życiu codziennym, po prostu się odezwać i zabrać głos, zabić nudę w towarzystwie czy nierzadko dla poprawy humoru, żeby przy okazji podnieść się na duchu i wybielić swój wizerunek. Nie rozumiem tej wszechobecnej fali hejtu. Ja staram się być tolerancyjna na tyle ile tylko mogę, nigdy za szczególnie nie zwracam nikomu uwagi, po co? I wiecie, czuję się przez to niebo inteligentniejsza. A w oczach innych ludzi wygląda to tak. Pójdziesz do technikum/zawodówki- jesteś imbecylem, skończysz w jakimś niszowym zawodzie, jesteś człowiekiem bez większych aspiracji. Pójdziesz do liceum i na studia- jesteś nadętym bananem, który zmarnuje kilka lat swojego życia a i tak będzie pracował na kasie. Jesteś sprzątaczką- jesteś biedotą umysłową, której nie chciało się uczyć. Jesteś prawnikiem- jesteś głupim szczęściarzem i miałeś układy w rodzinie, jesteś „bogaczem” i zadzierasz nosa a w rzeczywistości wszyscy Ci zazdroszczą i dlatego nikt Cię nie lubi. Jesteś przeciwko homoseksualizmowi- jesteś nietolerancyjnym frajerem. Jesteś homoseksualistą- jesteś pedałem i lesbą. Krzykniesz na dziecko- nie nadajesz się do bycia matką. Dasz dziecku przyzwolenie- to niewychowawcze. Wyjedziesz na drogie wakacje za granicę- obnosisz się i popisujesz, chcesz wywrzeć na innych wrażenie. Zostaniesz w domu- jesteś prymitywnym zerem, który nie ma żadnych planów i nie potrafi zorganizować sobie żadnego wyjazdu. Słuchasz metalu- jesteś satanistą. Słuchasz disco polo- jesteś wieśniakiem. Słuchasz popu- Twój gust muzyczny jest poniżej poziomu i zadowala Cię Eskowe komercyjne gówno. Nie słuchasz muzyki? Jesteś jakimś odszczepieńcem! Jesteś na co dzień spokojny, wyważony- jesteś sztywnym nudziarzem. Jesteś na co dzień głośny, imprezowy, lubisz sobie poprzeklinać- jesteś prymitywny i idiotyczny. I można by tak wymieniać w nieskończoność. Czegokolwiek nie zrobisz i jakikolwiek nie będziesz- zawsze ludziom wszystko nie będzie pasowało. I zastanawia mnie jedna rzecz- Po co to wszystko roztrząsać? Po co Oni marnują swój cenny czas, a nie rzadko całe życie na zajmowanie się cudzymi sprawami. Wieczne komentowanie tego, co im się w innych nie podoba. Zamiast skupić się tylko na sobie. Wiecie, czasami jak tak sobie posłucham innych, albo wejdę po prostu do świata internetu. Przeraża mnie to, jacy Ci wszyscy ludzie są tępi. A sama ze swojej strony, przez tą wieczną krytykę wiele razy powstrzymywałam się przed zrobieniem, powiedzeniem czegoś ale jednak widzę, że nie warto. Po co ukrywać swoją prawdziwą tożsamość, swoje przekonania, choćby były najbardziej szokujące i sprzeczne ze zdaniem innych. I tak zawsze wszyscy cię skrytykują. Ba! Nawet wtedy kiedy się nie odezwiesz. Bo przecież wtedy jesteś totalnym konformistą i nie masz własnego zdania. Morał jest krótki- Być sobą zawsze i wszędzie i totalnie nie przejmować się tym, co powiedzą inni…
Komentarze do "Ludzka krytyka"
-
chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
-
Odpowiedz
Ludzka stonoga
30 -
Odpowiedz
A wiesz że dawno temu napisano(na początku 20-go wieku,kiedy nawet nikt nie śnił że każdy będzie miał własne prywatne auto,komputer,dostęp do technologi i internetu)że najłatwiej rządzi się ludzmi skłóconymi?I że to co tam napisano mimo upływu lat nadal jest aktualne, i nadal jest wcielane w życie?I czy wiesz że ci co to napisali to są geniusze zła,mimo że stanowią garstkę,i że nigdy nie byli mocarstwem,nie mieli koloni,a ich kraik to maleńka pipidówa na poziomie województwa małopolskiego albo i gorzej.I to oni są górą,a my w ciemnej dupie,chociaż jest nas kilkaset razy więcej niż ich i mogliśmy ich jednym paluszkiem zdmuchnąć.
99 -
Odpowiedz
Jeszcze kiedyś nadejdą czasy kiedy normalność zostanie uznana uznana za zwyrodnialstwo,patologie a nawet przestępstwo ścigane prawnie, a ludzi którzy mają swoje idee,zasady i pasje będzie osądzać agresywna,krwiożercza i prymitywna swołocz która w formie samosądów będzie ich likwidować.
83-
Odpowiedz
Pytanie: co to jest normalność? Żaden inteligentny człowiek nie zna definicji „normalnosci’.
23-
Odpowiedz
To pojęcie, które się wmawia, by kontrolować ludzi. Jeśli pojawi się jakiś cwaniak, co ma cechy przywódcze i ogłosi, że wyzwoli świat od nienormalności, inni zaczną wykonywać jego polecenia i zostanie władcą.
10
-
-
Odpowiedz
Tak już było w przeszłości – jak rządził kościół rzymsko katolicki.
13
-
-
Odpowiedz
Szwadron Śmierci będzie musiał porządnie się wysilić żeby te hałastre wykorzenić,lecz wysiłek ten nie pójdzie na marne ponieważ jest cała masa wygłodniałych zwierzątek i dzieci afrykańskich,którzy będą się zabijać o każdy kęs z mięsa takiego głupiego lachona,blachary albo przemądrzałego studenciaka z gównianego kierunku,tylko trzeba udoskonalić maszynkę do mielenia ludzkiego mięsa,a przedewszystkim sprawić żeby się nie uszkodziła od nadmiaru wrzucanego do niej mięsa.
45-
Odpowiedz
Hurra, nareszcie napisał ten od szwadronu śmierci 🙂
41
-
-
Odpowiedz
Ludzie to kurwy, gadają by w ogóle coś gadać. Nie ma sensu tego słuchać a tymbardziej się tym przejmować.
391 -
Odpowiedz
Odnośnie muzyki to disco-polo trzeba tępić z całą stanowczością.
227-
Odpowiedz
Bałwan.
16 -
Odpowiedz
Disco polo to dobro narodowe. Za chwile bedzie pod UNESCO he he!
62 -
Odpowiedz
Ty pewnie od Popka 😀
31 -
Odpowiedz
Czekaj, bo nie do końca rozumiem. Po przeczytaniu tego komentarza miałem się zaśmiać? Zapłakać? Czy co? ._. Chociaż… od cebuli to zazwyczaj się płacze więc w sumie to już nie ważne… ;|
01
-
-
Odpowiedz
Jakbym słyszał siebie..
71 -
Odpowiedz
Sprzedam Encyklopedię Britannica, 40 tomów. Stan idealny. Nie będzie mi już potrzebna… Ożeniłem się tydzień temu… Żona wie, kurwa, wszystko najlepiej…
203 -
Odpowiedz
Na pierwszy rzut oka wszystko by się zgadzało i chujnia wygląda całkiem sensownie, ale patrząc z meta-poziomu to właśnie skrytykowałaś ludzi, którzy krytykują ludzi… czyli skrytykowałaś samą siebie. Troszkę chujnia, nieprawdaż…?
1414-
Odpowiedz
Niby masz rację z meta-poziomu, ale tak naprawdę chuja wartą masz rację.
32
-
-
Odpowiedz
Dziadek opowiadał wnukom opowieść o dwóch wilkach. Jeden wilk był zazdrosny,zachłanny,fałszywy itd.Drugi wilk był miły,uczynny,sympatyczny.Dziadek mówi dzieciom,że w każdym człowieku są te dwa wilki.Dzieci zapytały który wilk przeżyje.Dziadek odpowiedział….TEN KTÓREGO KARMISZ.Morał znasz a świat jest jaki jest…i tego za chuja nie zmienisz
180 -
Odpowiedz
Nie przejmuj się, a hieny wykorzystają taką frajerzynę jak ty i będą się jeszcze bardziej nakręcać.
50 -
Odpowiedz
Każdy ma odpowiedni dla siebie sposób myślelenia by wybielić swoją osobę w gronie innych. To jest tzw. złudzenie ponadprzeciętności. Nie ma obiektywizmu względem swojej osoby. Jak jesteś lepszy w czymś od kogoś to ten ktoś będzie sobie starał to tak wytłumaczyć by nie czuć się do dupy. Dlatego ty też musisz mieć coś takiego. Ja mam. Na wszelką krytykę mam przekonanie,że jest to wołanie o pomoc/ zwrócenie uwagi bo ktoś też chce być tak zajebisty jak ja a nie może dlatego próbuje podnieść swą wartość wśród psiapsiułków rzucając bluzgami w moim kierunku. I powiedz mi kto by się przejmował takim pajacem? Po za tym „nie popełnia błędów ten co nic nie robi” więc jak chcerz być nierobem bo boisz się krytyki to droga wolna.
40 -
Odpowiedz
Jak nie będziesz się przejmować to hejterzy to tylko wykorzystają i jeszcze bardziej się nakręcą.
00 -
Odpowiedz
Na chwałę odynowi, niech zdychają!
00 -
Odpowiedz
Daje plusa, fajny tekst. Mądra z Ciebie dziewczyna, tak trzymaj. Trzeba byc sobą i piedolic opinie innych osób.
31 -
Odpowiedz
Siostro!!!
00 -
Odpowiedz
Krytyka jest dobra, bo motywuje. Ale skoro ludzie krytykują wszystko to znaczy, że nie nakierowują na słuszne postępowanie, dobre dla przetrwania/rozwoju ludzkiego, tylko kurwom wszystko nie pasuje, bo sami nie wiedzą, czego chcą.
21 -
Odpowiedz
Cytując Piłsudskiego „(Polska:) Naród wspaniały, tylko ludzie kurwy”. I wszystko w temacie.
81 -
Odpowiedz
Są rzeczy po prostu zależne od gustu i nie warte krytyki – np. to jakiej muzyki się słucha, ale krytyka wdg. mnie jest dobra, jeśli uderza się w pogląd, a nie osobę. Krytyka jest OK, jeśli sobie wyłączyć emocje, a włączyć myślenie, z życzliwością słuchać drugiej osoby, rozmawiać bez inwektyw, bazować na sprawdzonych faktach i dopuszczać możliwość zmiany swoich poglądów. Inaczej to nie ma sensu, bo wchodzą emocje, zaczynamy sobie ubliżać i nie ma żadnej dyskusji. Polacy powinni się uczyć spokojnej dyskusji, bo tego brakuje. Wszyscy popełniamy błędy, a większość ludzi ma dobre intencje i trzeba o tym pamiętać, zanim nazwiemy kogoś lewakiem, pedałem, katolem, lub pislamistą etc…
41 -
Odpowiedz
Kiedyś pisałem bloga i napisałem podobny tekst.
00 -
Odpowiedz
Nie wiem gdzie ty żyjesz, ale współczuję. U mnie wszystko w normie.
PS. Czujesz się inteligentniejsza, bo nie zwracasz na nikogo uwagi? Nieźle.08 -
Odpowiedz
„Jesteś na co dzień głośny, imprezowy, lubisz sobie poprzeklinać- jesteś prymitywny i idiotyczny”. Przecież wszystko się zgadza, o co chodzi?
40 -
Odpowiedz
Ja jakoś jestem na co dzień spokojny i wyważony, a jakoś nigdy nikt mi nie powiedział, że jestem nudziarzem. Co więcej, ludzie bardzo chcą przebywać w moim towarzystwie. Być nudziarzem to być nudziarzem, nie dopisuj do tego historyjki, że każdy spokojny to nudziarz, bo widzisz, tu się mylisz.
20 -
Odpowiedz
Za glupi dla madrych, a dla glupich za madrzy. Za grubi dla chudych ,a za chudzi dla grubych. Za biedni dla bogatych, a za bogaci dla biednych. I znajdz tu wysrodkowanie
30 -
Odpowiedz
Krytykując innych ludzie utrwalaja się we własnych wyborach. Podświadomie uzupełniaja braki w pewności siebie. Polacy mają niski poziom pewności siebie.
20-
Odpowiedz
„Być sobą zawsze i wszędzie i totalnie nie przejmować się tym, co powiedzą inni…” Fajnie to podsumowałaś, ale … jest dla mnie ważne kto to stosuje, w jaki sposób i co sobą reprezentuje. W ostatnich latach „bycie sobą” zbyt często jest używane jako slogan i wymówka dla ludzi, którzy nie mają ochoty hamować się ze swoim chamstwem, obcesowym zachowaniem czy zwykłym pajacowaniem. Oczywiście nie bierz tego do siebie. Po przeczytaniu Twojego tekstu myślę, że nie należysz do tego typu ludzi. Poza tym, żeby pozwolić sobie na bycie sobą i prezentowanie własnego zdania, trzeba mieć „silny kręgosłup” tzn wiarę w siebie i własną wartość. Inaczej złamią człowieka szybko bo odstaje od stada. Pierwszy sprawdzian to szkoła. Tu dopiero widać co dostaliśmy w domu. Dzieci zaczynają się wyróżniać, te z kręgosłupem i te bez. Jedne dzielnie przechodzą przez szkołę przetrwania inne zostają dręczycielami lub ofiarami. I niestety. To się często w dzieciach utrwala ponieważ rodzice albo tego nie widzą albo nie potrafią temu zaradzić. A szkoła? Ogarnąć program, wystawić oceny i aby do wakacji. Nie ma w programie szkolnym nauki o szacunku dla drugiego człowieka, o wartościach, które są ponad podziałami na religię, rasę, płeć. Czasem muśnie się temat przy okazji lektury, której i tak większość nie przeczytała. Wiele z tych wartości jest w programie nauczania etyki. Jednak bardzo mało szkół ma ten przedmiot. Ja wprowadziła bym etykę jako przedmiot obowiązkowy. Może było by choć trochę mniej wrednych ludzi. Bo niestety z wiekiem wielu z nas tylko zmienia obiekty i tematy do drwin i złośliwości. Sama zastanawiam się nie raz nad tym skąd w ludziach tyle jadu, czasem wręcz bezpodstawnej nienawiści? Może jest za dobrze? Nie mają konkretnych problemów to wyszukują czym zająć czas? Może wręcz przeciwnie – mnie jest źle, dlaczego on/ona ma się uśmiechać? Czasem nienawidzimy ludzi, którzy nie tylko nic nam nie zrobili, ale nawet nie wiedzą o naszym istnieniu. Kiedyś w pracy usłyszałam „Jak ja nienawidzę G…dzkiej”. Co ona ci zrobiła?-zapytałam. Jaki ma wpływ na twoje życie? Czemu aż nienawidzę? Nie wystarczy, nie lubię?- zamknęły temat. Albo facet z Chujni – wypowiedziałam się (nieopatrznie jak się okazało) na temat tego, czego nie lubię w seksie. Jeej, ale się dowiedziałam na swój temat… I czemu on tak to przeżywa? Ani z nim nie byłam, ani nie będę. Co mu do tego? Chore. Ale cóż, widocznie i tacy ludzie muszą być (i pluć na złe społeczeństwo), a zadaniem tych co nie chcą tak funkcjonować jest – wzmocnić kręgosłup.
Jak to było? „Psy szczekają, karawana idzie dalej”?
Na szczęście jest też wielu ludzi normalnych, mądrych. Żyją swoim życiem i nikomu źle nie życzą. Tylko niestety ci mniej fajni są bardziej widoczni bo robią wokół siebie więcej zamieszania.50
-
-
Odpowiedz
Fajna chujnia. 4+/5. Ten minus za „Ci”, które powinno być pisane małą literą.
11-
Odpowiedz
Minus za uzycie epitetu „fajna”
00
-
-
Odpowiedz
Masz racje, ale to niestety nic odkrywczego, zwracalem na to uwage wiele razy. Napisalem chyba o tym tez calkiem podobna chujnie kilka lat temu. Ja sam jak konczylem studia i zastanawialem sie czy pracowac w Polsce, czy wyjechac za granice, to uslyszalem najpierw, ze jak ktos wyjezdza za granice, to nie ma honoru i ucieka z kraju bo nie moze sobie poradzic, a tylko twardziele tu zostaja – a potem, ze jak ktos nie emigruje, to znaczy ze nie ma jaj zeby wyjechac, nie potrafilby sie odnalezc w innym srodowisku, i bedzie harowal w Polsce za 1/4 z tego co by zarobil „zagranico”. I tak w kolo Macieju…
20 -
Odpowiedz
Hmm, krytykujesz krytyków. Więc sama sobie potwierdzasz.
02 -
Odpowiedz
Ja słucham metalu i jestem satanistą.
11-
Odpowiedz
Heheh. Ja teoretycznie jestem chrześcijaninem, ale słucham dość często Ghost B.C. 😉
01-
Odpowiedz
Pisałem tutaj głupoty, więc tego w ogóle nie czytajcie, ani nie bierzcie sobie do serca. Zmądrzałem, bo ta satanistyczna muzyka jest zła i przyciąga coś niedobrego do życia.
Radzę również wszystkim oddać życie Jezusowi, poprzez szczerze zawołanie go do swojego serca. Wystarczy po prostu powiedzieć Jemu, że chce się Go poznać i tyle.
10
-
-
-
Odpowiedz
Już po pierwszym zdaniu widze wszystko…
Otóż sytacja wygląda następująco:
Żyjemy w cebulandi , która przecieka aż od cebulaków
każdy kurwa myśli , że wie lepiej każdy jest przekonany , że mógłby coś doradzić , ale po czasie widać , że chuja wiedzą -zlewaj ich to TWOJE ŻYCIE -twoje wybory oni za Ciebie nie umrą .
Najsmutniejsze jest to , że z tego co widze większość cebulaków nie widzi tego czasem dla świętego spokoju trzeba przyznać im racje , pomyśl jacy oni są postaw się w ich sytuacji muszą mieć tak chujowe życie , że chcą w jakiś sposób ingerować w twoje co innego gdyby to była rada z dobroci , ale widać przez pryzmat czasy doswiadczenia itd że to BZDURA oni tylko chcą wyjść na kogoś kto wie lepiej .
Mogę im przyznać prosto w oczy , że wiedzą wszystko lepiej ode mnie na każdą dziedzine…
oprócz jednej MOJE życie i to co mam robić żeby było mi lepiej .tyle w temacie może jakiś cebulak się nawróci i zmądzrzeje choć zazwyczaj szkoda na nich czasu.00
Wielkie miastowe gówno
2016-11-19 13:42Moją chujnia jestem ja sama. Mianowicie przez długi czas namawiałam chłopaka na przeprowadzkę do dużego miasta( pochodzimy oboje z małego miasteczka) harowaliśmy ile wlezie ( w szczególności on) i w końcu stało się. Przeprowadzki nadszedł czas. Od początku to jemu cała zmiana otoczenia przypadła bardziej do gustu, jego przyjaciel mieszka niedaleko, więc chłopak wydaje się być całkiem szczęśliwy i tutaj pojawia się problem, bo ja w tym miejscu w ogóle nie potrafię być szczęśliwa. Przytłacza mnie to wszystko i w ogóle wolałam życie w małym miasteczku( zawsze można wyskoczyć do lasu, gdzieś na jakieś piwko wyjść w plener, ładne widoczki, świeże powietrze, brak tłumów, przyjaciele) mieszkając tutaj czekam tylko na cud, na powrót do poprzedniego miejsca zamieszkania. Powoli to całe moje niezadowolenie zaczyna przechodzić na moją miłość. Nie chce martwić, ani zasmucać chłopaka, a czuje, że on powoli robi się zmęczony moim wiecznym niezadowoleniem. Niestety nie potrafię dostrzec zalet mieszkania w tym miejscu. Czuje się totalnie do dupy
Komentarze do "Wielkie miastowe gówno"
-
chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
-
Odpowiedz
Tak to już jest z kobietami. 10 razy zmienią zdanie, nie pomyślą, a później płacz. Chociaż samą chujnię doskonale rozumiem. Sam mieszkam w dużym mieście i nienawidzę go, człowiek czuje się jak nic nieznaczący pionek w ciągłym wyścigu szczurów. Tylko rzeczy materialne, a i tak przecież kiedyś wszyscy umrzemy, więc po co cały ten pęd, bezmyślność… Autorko, w każdym razie nie ma nic na siłę – porozmawiaj szczerze z chłopakiem o tym co czujesz. Szczera rozmowa (jak niewygodna by nie była) to podstawa związku.
304-
Odpowiedz
Haha, w duzym miescie tylko wyscig szczurow i zycie materialne? A w malym nikt nie musi walczyc o zycie?
A wedlug twojej pseudologiki to na wsi wyscigu szczurow nie ma, tylko spokoj i zycie duchowe.
Wez sie ogarnij. W miescie spieszysz sie do pracy, a na wsi zapierdalasz o 5 do obory gnoj przewalac. Wiec roznica tylko w content1713-
Odpowiedz
kolega widzę wieś uświadczył jedynie w hollywoodzkim wydaniu
132 -
Odpowiedz
Dalsza czesc komentarza: o godzinie 22, przeskakując przez bramki i przepychając ludzi, chociaż następne jest za 2 minuty. I tylko po to, zeby o 22(!) jechac w tloku ludzi ze smutnymi mordami. Ech… Inaczej trochę wygląda to w krajach zachodnich, ludzie się szanują, ale cóż. W Polsce jest jak jest. Ludzie w zjebanej polskiej pogodzie przy ciągłym deszczu i wietrze w mordę biegną jak popierdoleni do pracy za 3000 zł na rękę (co przy warszawskim poziomie cen to gówno), żeby później kupić sobie szrota na kredyt i stać w korku i się wkurwiać. A na wsi tak jak mówisz zapierdają od rana. Pytanie co gorsze. Niestety jesteśmy robolami Europy.
101 -
Odpowiedz
Na wsi mało kto pracuje na roli, w prawdziwej oborze. Ludzie tam mieszkają a do pracy zapierniczają do miasta. I to jest też chujnia. Pół dnia spędzasz na dojazdach. W domu tylko śpisz. Co z tego że Las, łąka i stepy akermańskie. Powietrze czyste i cisza aż w uszach dudni. Nie masz czasu żeby z tego korzystać.
111-
Odpowiedz
Co ty pierdolisz. Mieszkałem na wsi. Dojazd do pracy zajmował mi 16 minut bez spiny w jedną stronę. Mieszkam w mieście dojazd z jednego końca do pracy zajmował mi 22 minuty przy dobrym układzie świateł. Miasto powyżej 100 tys. mieszkańców. Mam nadzieję, że wrócę na wieś.
42-
Odpowiedz
Czyli z czarnej dziury przeniosłeś się na prowincję.
30
-
-
-
-
Odpowiedz
jedna słuszna rada jebnij to wszystko i wracaj tam gdzie Ci było dobrze po co masz się męczyć,na siłę to betoniarka chodzi.A chłopak jak kocha to zrozumie a jeśli nie to widocznie nie było Wam pisane…
233
-
-
Odpowiedz
Na studiach wielu kolegów z mniejszych miast mówiło to samo. Potem zostali słoikami i maja się dobrze. Przejdzie Ci. Po prostu musisz obcykać, gdzie lokalnie pije się browara w plenerze, gdzie się na spacery chodzi itp. Bedzie gitara.
190-
Odpowiedz
Tak bywa: „Uważaj o czym marzysz bo może się spełnić”.
A tak serio to może jest Ci smutno dlatego, że Twój chłopak spotyka się z przyjacielem, a Ciebie zostawia samą w domu? Moglibyście zorganizować to tak, żeby spotykać się również w szerszym gronie. Przecież ten przyjaciel na pewno ma znajomych z którymi mogli byście się zapoznać. Nie zastąpią starych przyjaciół, ale może nie będą tacy źli.
Grono moich znajomych i przyjaciół znacznie się powiększyło, kiedy poznałam mojego obecnego męża.
A ze swoim miasteczkiem chyba nie pożegnałaś się tak ostatecznie? Możesz jeździć na weekendy czy święta? Początki w nowym miejscu bywają trudne, ale potem może być całkiem dobrze. W dużym stopniu to też kwestia nastawienia i wspólnego rozwiązywania problemów.41
-
-
Odpowiedz
A ja mieszkam na totalnym zadupiu. Aż cud, że jest tu prąd. A tak poza tym nic nie ma, żadnych mediów. Pola, łąki, lasy i dziurawa droga, której nikt nie naprawia ani nie odśnieża. Psy dupami szczekają a diabeł mówi dobranoc. Marzę o mieszkaniu w wielkim mieście. Może nie powinnam? Dlaczego jest tak, że gdy w końcu jakieś marzenie się spełni człowiek jest nieszczęśliwy? Może nie powinniśmy składać sobie życzeń z okazji urodzin: „spełnienia marzeń”, bo jak rzeczywiście się spełnią to nas zabiją?
191-
Odpowiedz
podaj kontakt, to Cie uratuję, chciałbym mieć taką jak Ty. POzdro
02 -
Odpowiedz
uważaj czego sobie życzysz, bo to może się spełnić
10 -
Odpowiedz
Duże miasto to takie trochę zbyt ogólne pojęcie po przecież są różne dzielnice, jedne mniej zatłoczone, inne bardziej, ale jeśli doliczyć dojazdy gdzieś tam no to tak, może być tłoczno. Życzę ci jednak zamieszkania w mieście, niekoniecznie jednak dużym (choć tutaj wyjaśniam, że duże miasto to nie jest dla mnie takie w którym mieszka powiedzmy 50 – 100 tys. ludzi tylko zdecydowanie więcej). Czasem są do wyboru różni dostawcy kablowego internetu a nie jakieś tam chujowe radiówki, blisko szpitale i przychodnie, szkoły dla dzieci, pełno sklepów, różne inne ważne punkty jak urzędy, być może blisko będziesz peronu gdzie non stop jeżdżą pociągi, masz full przystanków i pełno autobusów itd. itd. Uważaj jednak na to by mieć spokojnych sąsiadów, nie być za blisko miejsc gdzie są organizowane duże imprezy, nie być za blisko wszelkich syren z np. policji i z dala od zatłoczonych ulic gdzie hałas no i spaliny (coś o tym wiem) no i na ceny też rzecz jasna się patrzy a te są różne. Tu gdzie ja mieszkam to jest 400 zł za mieszkanie, ale 30 km dalej w innym większym mieście to już dużo więcej.
00 -
Odpowiedz
Ta do miasta sie zachciało, chyba tylko po to żeby sie kurwić po klubach nocnych.
26-
Odpowiedz
heh a co znasz to z autopsji co
60
-
-
Odpowiedz
Zamienimy się?
00 -
Odpowiedz
Internet też masz więc nie tak źle 🙂
00
-
-
Odpowiedz
Sama chciałaś się przeprowadzić do dużego miasta, co wtedy Tobą kierowało? Widocznie coś w Waszym małym mieście było nie tak, skoro chciałaś je opuścić. Sam pochodzę z małego miasta, spędziłem w nim 3/4 życia, teraz mieszkam w dużym i powiem Ci tak, wszędzie dobrze gdzie nas nie ma. Małe miasta mają swoje zalety, ale jak dla mnie są dobre na starość. Wymieniane zalety są często przereklamowane. U mnie w miasteczku tworzą się korki, ludzie tu tak samo zapierdalają każdego dnia do pracy i w zakładach panuje wyścig szczurów. Ludzie wszędzie są tacy sami. Czyste powietrze to nie do końca, zimą te tępe chuje palą w piecach czym popadnie, dym jebie po płucach, smród. Przyjaciele rozjeżdżają się po świecie, zakładają rodziny, zostanie Ci kilka osób. Miejsc do wyjścia masz maksymalnie kilka, i po 10 razie już nimi rzygasz, ile można chodzić w jedno miejsce? Tłumy są tak samo, w marketach, w urzędach, u lekarza itp. Rozrywek żadnych. Ileż można do lasu chodzić? Duże miasto ma swoje wady, korki, odległości itd. ALE, zdecydowanie łatwiej tam o pracę, jak Ci się nie spodoba możesz szukać innej, jest duuuużo więcej ogłoszeń. Pensje są wyższe a koszty życia, pomijając kwestię wynajmu mieszkania, praktycznie takie same. Duże miasto zapewnia dużo rozrywek – kina, teatry, wystawy, muzea, ogrody, parki, restauracje, puby, obiekty sportowe, masa tego jest. Okazji i miejsc do wyjścia na piwko masz zdecydowanie więcej niż u siebie w miasteczku, zapewniam Cię. Poza tym możesz odwiedzać swoje rodzinne miasto co 2-3 tygodnie, spotkasz się ze znajomymi, pójdziesz do lasu, naładujesz baterie. Pytanie, jakie są Twoje priorytety. Przeprowadzki, zmiana miejsca zamieszkania z małego miasta na duże, to często szok. Ale daj sobie trochę czasu, pół roku wg mnie to minimum. Po tym czasie stwierdzisz, czy dalej chcesz wracać.
50 -
Odpowiedz
Nic się z potęgą przyrody nie może równać,nawet najpiękniejsze i najcudowniejsze miasto świata,i dlatego my powinniśmy o nią dbać i ją szanować,bo inaczej ona się na nas srogo zemści,a poradzić to ona sobie bez doskonale poradzi,ale my nie.
51 -
Odpowiedz
Musimy szanować i pielęgnować przyrodę, to jest nasz obowiązek jeżeli gatunek ludzki chce przetrwać.Człowiek bez przyrody nie istnieje, po prostu go nie ma i jeśli tego nie pojmiemy to los ludzkości będzie przesądzony.Dlatego nie możemy całego świata zalać betonem, musimy zostawić jakiś skrawek dla łąk, rzek, lasów i jezior a urbanizacje zahamować i ograniczyć.
42 -
Odpowiedz
„Mianowicie przez długi czas namawiałam chłopaka na przeprowadzkę do dużego miasta”, to jest idealne podsumowanie waszej logiki. Najpierw skamlacie o coś, a na końcu i tak wychodzi, że mężczyzna ma rację. Nie macie takiego czegoś jak mózg.
104-
Odpowiedz
On chyba też nie, skoro się nagiął do jej durnej woli.
01
-
-
Odpowiedz
To „duże miasto”, to Radom?
11 -
Odpowiedz
Wiele osób marzy żeby wyprowadzić się do miasta i zacząć nowe życie. Duże miasto zawsze oznacza dużo więcej perspektyw. Na prowincji i jakby to powiedzieć „w nizinach” przeważnie mieszkają ludzie którzy jeszcze stamtąd nie wyjechali albo nie mają już po co wyjeżdżać czyli ludzie poniżej 18 roku życia czy też emeryci. Zawsze tak jest że młodych zwłaszcza studentów ciągnie do miast bo to dla nich jedyny sposób żeby mieć dobry start i łatwiej ogarnąć życie.
41 -
Odpowiedz
Wróć do siebie na tydzień i znów będziesz chciała do miasta.
40 -
Odpowiedz
Co się martwisz co się smucisz ze wsi jesteś na wieś wrócisz hehehehe
51 -
Odpowiedz
Znajdź bogatego chłopaka ze wsi, który nie musi pracować
11 -
Odpowiedz
Poszukaj pustychpustych (niczyich/opuszczonych) pol otoczonych drzewami, to sa dobre plenery w miescie!
10 -
Odpowiedz
rozumiem Cię, też wyjechałam z chłopakiem do Londynu, oboje tego bardzo chcieliśmy, ale ja tam w ogóle nie mogłam się tam odnaleźć, on natomiast czuł się jak ryba w wodzie, od raz znalazł pracę i wtopił się w społeczeństwo, a mi ciągle było jakoś kurwa źle, nie potrafię tego opisać, miałam pracę, studia tam, kasy więcej niż potrzebowałam, ale w środku – pustka i jakaś beznadzieja
po 2 latach ja wróciłam, a on został.
gimbusy, co nie byli dalej niż smartfon – buzia w ciup i nie komentować31 -
Odpowiedz
Jesteś ok.
10

Uwierz mi, że tym ekspedientkom też się nie chce za toba łazić i gdyby nie musiały to by tego nie robily. No ale fakt jest to wkurwiające.
Do sklepu idzie się kupować a nie oglądać. Dziś widziałem jak jakieś dwie baby prowadziły do galerii całe przedszkole , i to jest dopiero chujnia. Wycieczka krajoznawcza po galerii
„Do sklepu idzie się…” ale to durne gadanie. Jak potrzebujesz buty to idziesz do najbliższego sklepu z butami, bierzesz pierwsze z brzegu i kupujesz? Nie potrzebujesz popatrzeć jakie są fasony, kolory, ceny? I jak nie ma twojego nr to też kupujesz? No bo jak już wszedłeś do sklepu to musisz przecież kupić. Nie ma tak, że tylko obejrzałeś i idziesz do następnego.
Szkoliły młode galerianki…
To jest system psychologiczny mający maksymalnie obrzydzić życie gojom i doprowadzić ich życie do koszmaru, a żeby się tak stało, to trzeba im to życie zatruwać na okrągło, nawet w niepozornych i błahych wydawałoby się sytuacjach.Stąd tylu natrętów różnego rodzaju, przylepia się do dupy gojów, jak rzep psiego ogona, począwszy od tych co im zawracają dupę przez telefon a kończąc na tych w galeriach.
Następna z której uspołecznieniem coś się spierdoliło. Ci ludzi mają taką pracę, bo jakiś marketingowy fajfus tak to wymyślił. Ciężko ci, pizdo autystyczna, odpowiedzieć :” Nie, dziękuję, rozglądam się. W razie czego dam znać”. Oczywiście ciężko, bo ty masz słuchawki na uszach, albo jesteś przyspawana do swojego telefonu i w sklepie się „odprężasz”(sic!). Jeśli drugi człowiek podejdzie i się odezwie, to walisz kleksa w gacie z wrażenia. O rany! atakują ją w sklepie, bo podeszli o coś zapytać!- skandal! Jaśnie pani konsumentka ma zakłócony spokój, który przyszła kontemplować w pieprzonym centrum handlowym. Skąd wy się w ogóle bierzecie, produkty ludzko podobne?
A jesteś w stanie ogarnąć umysłem to, że nie każdy lubi się wdawać w jakieś drętwe gadki? Świetnie rozumiem autorkę bo sam też idę do sklepu albo oglądać albo kupować i nie mam ochoty rozmawiać na ten temat z nikim, ani tłumaczyć że się rozglądam. W ogóle nie chce mi się otwierać gęby do nikogo kto nie jest ładną dziewczyną i w dupie mam uspołecznienie. Sram na to. Mogę? Mogę.
Do lasu też możesz chodzić i narzekać, że tyle drzew tylko gdzie tu sens. Wchodzisz między ludzi to się nie dziw że są. Totalna gimbaza umyslowa.
racja,nie pasuje to nie chodz po galeriach one mają taka pracę idiotko
Dobrze laska prawi, i odpierdolcie się od niej. Kiedyś, kiedy jeszcze nie byłem Mesiem podeszła do mnie taka cizia i dalej zachwalać. Nie wytrzymałem, przyjebałem aż wywinęła orła na posadzkę. Myslicie że na tym koniec? Onie, kurwa!. Wstała, otrzepała się i mówi, że może jednak cos tam… zajebałem juz precyzyjnie, łamiąc nos. Patrzę a ta wstaje, wypluwa krew i że mnie oprowadzi po galerii. No, tu już sie wkurwiłem obficie. zakurwiłem kilka kopniaków w jaja, no dobra w krocze, kilka prostych w glacę, potem takiego soczystego Chucka z półobrotu. dziewcze leży. No, myślę sobie spokój wreszcie… Chce iść dalej a ta cap mnie za nogę i nie odpuszcza. Nosz ja pierdolę ciągnąłem ją przez pół sklepu uczepioną nogi jak jakiś nienormalny. Dociągnąłem ja do drzwi automatycznych, które kilka razy ja przycięły w pół ale chuja, nie puściła. Kupiłem szalik. na chuj mi był potrzebny ale wreszcie dała spokój. Besitia…
Wiedziałem, że kobiety są głupie, ale nie że aż tak.
Znam ten ból. Po to wybieram sklepy samoobsługowe żeby nie wdawać się w żadne gadki. Ale nawet tam się nie da bo podchodzą i trują dupę. Na kasie to samo. Zamiast po prostu nabić towar i przyjąć pieniądze to nie, bo trzeba od razu cały wywiad z klientem przeprowadzić „kartę Dom pan posiada?”, „zaproponuję baterie w promocji za 4,99”, „kod pocztowy mogę prosić?” I co jeszcze? Może numer buta i długość fiuta mam jej podać, bo bez tego nie może przyjąć należności?
Rozumiem sytuację. Zawsze odpowiadam „dziękuję, na razie się zastanawiam” czy coś podobnego, ale za którymś razem te pytania wkurwiają coraz bardziej. Wydaję mi się, że jest tak jak napisałaś, wynika to z chorej polityki kierownictwa. Zobaczy taki chuj czy pizda, że ktoś chodzi po sklepie, to zaraz opierdoli sprzedawczynię, że go nie zagaduje, a ta boi się utraty pracy i zaczyna podchodzić dosłownie do każdego. A prawda jest taka, że niektórzy cieszą się z pytania „w czym mogę pomóc”, a inni wiedzą po co przyszli, wezmą to, kupią i wyjdą. I nie kupią nic więcej, choćby sprzedająca uśmiechała się, jak nie powiem kto i miała gadkę jak najlepszy propagandzista. Ale oczywiście trzeba spróbować wcisnąć jak najwięcej klientom, nawet jak nie chcą (przecież w mniemaniu kierownika sklepu tylko wydaje im się, że nie chcą), oczywiście nie swoimi rękami. A że może się zdarzyć, że sprzedająca trafi na chama, który wkurwi się i naubliża jej przy wszystkich, a szef nie zareaguje na to słowem? Trudno. Nasz klient, nasz pan (w tym przypadku twój pan), a w ogóle to ciesz się, że pracujesz, bo na twoje miejsce czeka dziesięć innych. Naprawdę, jak widzę pazerność tych skurwysynów (prywaciarzy), to myślę, że jedynym minusem tego, że sklep im padnie, jest utrata pracy przez szeregowych pracowników.
Ja na taką nadgorliwość w każdej sytuacji natrętnych prób komunikacyjnych mam jedną niezawodną odpowiedź po której kontakt wzrokowy, lub słuchowy w przypadku natręta z call center natychmiast się urywa – Jak chcę srać idę po papier.
Ło! To jest nas co najmniej dwóch.
Mnie też to wkurwia ale w sklepach RTV.Jestem informatykiem i przeważnie wiem dobrze co mam kupić.Lecz czasem idę tylko porozglądać się.Wtedy takie nagabywanie pracowników powoduje u mnie poczucie wstydu gdy nic nie kupie.To chyba jest celowe działanie marketingowców.
To pół biedy, ostatnio w jakimś kiosku biorę gazetę i gumę do żucia, a babka: czy mogę panu do tego zaproponować colę i batonika? Myślałem że widziałem już wszystko.
a motorówkę i zanętę na ławicę kuipiłeś? Ławica żre!!
Z tego co mówiła mi moja znajoma pracująca w sklepie z odzieżą wynika, że pracownicy mają taki przymus, aby być gorszym niż natrętna mucha.
Też mnie to wkurwia i peszy dlatego wole nie wchodzić w ogóle do żadnych galerii i kupować przez Internet
Idź wtedy kiedy jest wielu ludzi w sklepie i ekspedientka będzie nimi zajęta.
Tez mnie to lekko irytuje. Może w końcu jakiś Janusz biznesu weźmie to sobie do serca
Też mnie to w**wia od paru lat – często chce tylko POOGLĄDAĆ, a tu mnie atakują te biedne ekspedientki, którym kazano tak robić. Wina tych debili manadżerów!
Za to im płacą, żeby lecieć do klienta i oferować pomoc (albo raczej coś wciskać). Ty masz ból dupy, że się tobą interesują, a inni mają ból dupy, że od 5 sekund są w sklepie i jeszcze nikt do nich nie podszedł. Ponieważ na oko nie widać, kto ma jakie preferencje, to bezpieczniej jest podchodzić do każdego.
Trzeba się zgodzić, że ta od pieprzenia przez słuchawki to przesadziła, ale czepianie sie wszystkich o to, że wykonują swoją pracę, to przesada.
To sie nazywa obsluga klienta. A jak gdyby nikogo nie bylo to tez bys narzekala
Ja, Meś, kiedy wchodzę do galerii cała sala odżywa. Ekspedientki latają wokół zmieniając pospiesznie bieliznę i perfumująć się najdroższymi dezodorantami, wiedząc, że wybranka bedzie przeze mnie zdupczona w boski sposób w przymierzalni, młodzi menedżerowie mrugają do mnie zalotnie wiedząc, że wybraniec będzie mógł liczyc na męskie dupczonko w moje ciasne kakaowe oczko nie tylko w przymierzalniach ale i po pracy, kiedy podjadę po niego moim błękitnym Mesiem. Wprowadzam życie do galerii i nie wyobrażam sobie zebym mógł chodzić po sklepie samotnie. Co najmniej trzy hostessy oprowadzają mnie jęcząc z zachwytu nad moimi kreacjami, rzucają płatki róż przede mną kiedy dumnie kroczę a piękny indyjski chłopiec uwiszony na linie podfruwa do mnie i narzuca mi na szyję wieniec z kwiatów. Ale co wy wiecie o takim rzyciu, patałachy…
Przyznaję, są czasem natrętni ale to ich praca. Chcesz pooglądać to zajrzyj do neta, a nie do sklepu ze sprzedawcą któremu płacą za sprzedawanie.
Przyjdź do sklepu podczas używania spankadoo. odczepią się
A mnie wkurwia takie narzekanie – mówisz „nie, dziękuję” i masz spokój. Po co szarpać nerwy, skoro wystarczą dwa słowa?
To proponuje bazar w Omanie…
Miej dla takich odrobinę wyrozumiałości, one też pewnie tego nie chcą, ale muszą to robić „bo szef patrzy” a do gara trzeba coś włożyć. Winni są pracodawcy i ich porąbane „standardy”.