Znacie to uczucie, gdy patrząc na drugą osobę myślicie „chciałbym się z nią/nim zestarzeć”? Gdy wiecie, że tylko przy tej konkretnej osobie możecie sobie pozwolić na chwilę słabości, płacz, bycie całkowicie szczerymi? I gdy bez skrępowania możecie gadać głupoty, które tylko ona zrozumie? Kiedy jesteście tak szczęśliwi, że uśmiechacie się na samą myśl o kolejnym dniu? I gdy ta osoba w końcu mówi, że nie możecie być razem i powinniście zacząć układać sobie życie oddzielnie? I to okropne uczucie pustki, bo jesteście pewni, że już nikt nigdy i z nikim nie będzie tak wspaniale? Jeśli nie, to jesteście szczęściarzami, serio. Wiem, że wielu ludzi na świecie przechodzi rozstania i można powiedzieć, że czas leczy rany, ale u mnie jakoś to nie działa. Pierwszy raz kogoś pokochałam i pierwszy raz wyobrażałam sobie z kimś wspólną przyszłość i pierwszy raz nie wiem co ze sobą zrobić. Nie życzę tego nikomu.
Dziękuję, że mogłam to z siebie wyrzucić. Nie mam z kim o tym porozmawiać.
Boiskowi krzykacze
2017-09-16 21:21Znacie to z życia codziennego, że największy leszcz najwięcej zawsze krzyczy i prowokuje? Największy głupek ma zawsze najwięcej do powiedzenia? Najsłabszy w danej dziedzinie najwięcej poucza innych. Kurwa, dokładnie to samo jest na boisku. Gram już 20 lat w nogę na różnych poziomach, oczywiście nie jakichś wysokich: okręgówka, rózne lzs, amatorsko, liga old boyów teraz bo mam już 36 lat więc powoli schodzę odpuszczam za młodymi coraz mniej nadążam kondycyjnie. Nieważne. Nigdy się kurwa do tego przyzwyczaić nie mogłem. Ktoś jest dobry to nie pierdoli, ewentualnie powie coś konstruktywnego, a nawet jak kogoś zjebie to ma prawo bo jest po prostu dobry i może skrytykować (niczym Zlatan:) ). Ale zawsze znajdzie się jakiś platfus, co pierdoli akcję za akcją ale drze mordę ciągle na wszystkich: „szybciej podawaj!”, „no kurwa panowie jak ustawieni jesteście do chuja!”, „ja pierdole jak z tego można było nie trafić!”. A sam jak ma piłkę to ledwo w nią trafia (albo i nie trafia). I potem jeszcze po meczu, gdzie taka łajza zapierdoli ze 3 bramki, ma z 70% złych zagrań i ogólnie zawali mecz, podchodzi i: „kurwa panowie tak grać nie możemy, musimy lepiej się ustawiać, więcej biegać” – i kurwa szereg uwag. Potrafi taki kutas podejść do najlepszych w drużynie, gdzie jest kilka leveli niżej i kurwa tłumaczyć co ten zrobił źle, co powinien zrobić w danej sytuacji itd. No jestem spokojnym człowiekiem, ale nieraz w wyobraźni podchodzę to takiego chuja i walę go z bani tak mnie to irytuje. I żeby nie było – nie chodzi o to że ze mną ktoś jedzie, chociaż oczywiście też nieraz musiałem słuchać takich durni i wchodzić w polemikę. Chodzi mi o ogólną zasadę, ci co grają w piłę będą rozumieli. I podkreślam ZAWSZE, i w każdej drużynie się taka faja znajdzie. No chyba że jest porządny trener, albo jakiś lider drużyny, to wtedy szybko usadza takiego chujka. Ale mam wrażenie, że piłka to taka właśnie metafora naszej polskiej, zjebanej mentalności, gdzie takich durni można spotkać na każdym kroku w każdej dziedzinie. Co ciekawe, zauważyłem że w korporacjach taki krzykacz często dochrapuje się lepszego stanowiska niż osoby które są dużo lepszymi fachowcami, ale nie drą japy i nie pierdolą tyle. Śrut.
Komentarze do "Boiskowi krzykacze"
-
chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
-
Odpowiedz
Bo zauważ, kmiocie, że to co dusisz w sobie to jest tylko i wyłącznie twój świat. Możesz uważać się za najlepszego, najszlachetniejszego, najinteligentniejszego, ale dopóki tego nie wyrazisz, to jest to tylko i wyłącznie twój matrix. Także nie dziw się, że krzykacze dochapują się lepszych stanowisk, bo przynajmniej o coś im chodzi, a nie jak te ciche frajery co dają pomiatać sobą.
I następnym razem wypadałoby zjebać tego gościa co chujowo gra i pizdę drze, bo skoro siedzicie cicho jak frajery to gość uznaje że dobrze gada i tylko dodatkowo się nakręca.1616-
Odpowiedz
„Dusisz w sobie”, „twój matrix”, „dają pomiatać sobą”…
Gościu, gratulacje, takiego bełkotu dawno nie słyszałem. Wiesz co? Może krzycz głośniej, może zostaniesz wziętym psychologiem. Chuj Ciebie wie, może tak być.
146 -
Odpowiedz
Oho, chyba urażony korpo krzykacz się odezwał. Zabolało widać.
52
-
-
Odpowiedz
To się nazywa rzeczywistość.
41 -
Odpowiedz
Tez jestem piłkarzem. Grałem w szwedzkiej 3 lidze i w polskiej okręgowce . Skończyłem z tym właśnie przez polską mentalność.
90 -
Odpowiedz
Święta prawda. Tak było jest i będzie. Chociaż „wielkich grajków” co wchodzą na boisko jak pawie też nie brakuje. Ale wolę uciszać takich swoją grą(swojej drużyny też ma się rozumieć) Wtedy jakoś dziwnie skulony schodzi z boiska.
50 -
Odpowiedz
dokładnie tak jest w każdej dziedzinie nie wiem skąd to się bierze. Bardzo rzadko ktoś dobry w danej dziedzinie się mądrzy, udziela itd. Lamusy zawsze najgłośniej krzyczą i nie widzą że są lamusami. W ogóle jak można nie widzieć że jest się słabym, niektórzy są tak zapatrzeni w siebie …
51 -
Odpowiedz
Niemlody juz jestes , a glupoty troche piszesz.
To jak ktos gra ma sie malo do tego jak ktos gre rozumie.
Trener nie jest i rzadko kiedykolwiek byl w pilke lepszy od swoich pilkarzy, ale lepiej rozumie(a przynajmniej powinien) co robic, zeby wygrywac mecze i czego nie robic.
Za dlugie trzymanie pilki bez podania, chowanie sie za obroncami w ataku zamiast sie dobrze ustawic, nie bieganie za akcja zwlaszcza do obrony to sa podstawowe bledy i bardzo dobrze, ze ktos Tobie lub innym zwraca na nie uwage nawet jesli w zycu nie trafil na pusta bramke.
Jakbys nie podal wieku to bym pomyslal, ze jestes juz z lat narcyzow gimbazy, ktora nie przyjmuje w ogole uwag tylko sobie wszelka krytyke tlumaczy zazdroscia/hejtem innych;D03
Zabrakło papieru w kiblu
2017-09-14 20:29Sytuacja jak z jakiejś słabej komedii, tyle że mnie nie było do śmiechu. Praca biurowa, robie na pietrze gdzie jest 1 kibel męski a facetów pracuje tutaj kilkunastu więc kibel jest dość często zajęty. Cisnęło mnie niemiłosiernie cały dzień i już miałem donieść ładunek do domu ale jednak około 14.30 kibel był wolny więc poszedłem na szybką dwójkę. Po skończonej robocie sięgam po papier – nie ma! Ja pierdolę nawet skrawka tylko pusta rolka. Co robić? Chyba tylko przemyć wodą z kibla rowa i umyć ręke w zlewie… odrzucam ten pomysł z racji zbyt dużego ryzyka, że ktoś wejdzie kiedy będę szedl z mokrą ręką i że łapa będzie walić. Nie moglem przeciez ubrac gaci na osrane dupsko coś musiałem zrobić. Wybrałem taką opcję, poczekalem na tronie te 30 min do fajrantu. Kiedy bylo w miarę bezpiecznie to po prostu wytarlem sie w gacie. Chciałem je spuścić i w samych spodniach wrócić. Niestety nie chciały się spuścić. Wciągnęło je kawałek po czym zapchalo rurę. Kurwa musialem je wyciagnąc i w tym momencie razem z nimi wylało sie na mnie gówno! Kurwa mać!! Chuj z bluzą, moge ją ściągnąć ale spodnie? Pomieszczenie pływa w szajsie, papieru brak, nie ma jak posprzątać. Tyle co mogłem to sprzątnąłem gaciami, które wyjebałem za okno… i wylądowały na parapecie piętro niżej. Gnój w chuj. Celowałem dalej ale jakoś wiatr je tak powiał. Wyobraźcie sobie taki klimat. Przychodzicie do roboty, otwieracie okno a tam leżą kogoś uwalone gacie. Nic nie dało się zrobić. Wypadam z kibla jak i z calego budynku z podwiniętymi do łydek spodniami bo górna część na szczęście czysta i szybko ruszam na chatę. Największy przypał w moim życiu. Co za śrut!
Komentarze do "Zabrakło papieru w kiblu"
-
chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
-
Odpowiedz
długo nad tym myślałes?
171-
Odpowiedz
Kiedyś, kiedy jeszcze nie byłem Mesiem Panwaszem tez miałem takie jazdy w korpo. koledzy – świnie i patałachy nawet celowo zabierali mi papier, chociaz za kazdym razem donosiłem na nich dyrekcji. Az pewnego dnia powiedziałem dość. Ja, Meś spusiciłem publicznie spodnie i walnąłem kloca na swoim biurku. Cisza jaka wtedy zapadła była nieopisana. Wszyscy zaniemówili z wrazenia a ja niczym bohater Avatara robiłem dalej to, na co nikt się jeszcze nie odwazył. potem wziąłem kloca w swoje dłonie i cisnąłem nim w kierownika działu. Uchylił się skurwiel ale w tym momencie wiedział, ze z Mesiem sie nie zadziera… Dalej nie pamiętam bo wpadli jacyś goście w białych fartuchach i dali mi zastrzyk po którym zasnąłem…
72
-
-
Odpowiedz
Opowiedz swoją historię dziennikarzom tvn.
252-
Odpowiedz
Albo interwencji. Zdecydowanie.
31
-
-
Odpowiedz
Zalatuje trollem na kilometr.
162 -
Odpowiedz
Kurwa stary make my Day! 15 gwiazdek Dawidowych!
48 -
Odpowiedz
MacGyver poradziłby sobie w takiej sytuacji, wykorzystując scyzoryk i sznurek.
181-
Odpowiedz
Tu McGywer: Sznurek jest dla leszczy. Ja do podtarcia dupy wykorzystuję krawat…
20
-
-
Odpowiedz
Jeżeli to jest prawda, to zróbcie z tego film błagam … hahaha
131 -
Odpowiedz
Dobra chujnia, ja bym jednak zostawił odetkanie sprzątaczce.
130 -
Odpowiedz
Mogles schować te gacie do spluczki hah albo rozłożyć tą rolkę na cieńsze warstwy, tak akurat sam kiedyś musiałem zrobić
190-
Odpowiedz
To już gdzieś było. Odgrzewane.
00 -
Odpowiedz
Z tym rozwarstwieniem rolki to nawet nie taki głupi pomysł. Zresztą jeśli jest chociaż ta rolka, to przynajmniej znaczy, że kiedyś tam był też papier. A w publicznych kiblach często nie ma nawet śladu, że tam kiedykolwiek była choćby zawieszka na ten papier…
20
-
-
Odpowiedz
Wali ściemą, ale jeżeli to jest prawda togościu odjebałeś akcje życia. XD
40 -
Odpowiedz
Nie wierze w to, ze mozna byc takim debilem i probowac splukac slipy w kiblu xD sorry ale nie xD
Autorze a nie ….wpadla ci podczas tego zacnego posiedzenia taka… Hmmmmm MYSL ze moze lepiej je wyrzucic do kosza na smieci? Macie tam w meskich kiblach kosze chyba, co?
100-
Odpowiedz
Przyszła tylko ze my tutaj w laboratoriach NASA uzywamy wyłącznie gaci progresywnych samodestrukcyjnych i w momencie bezruchu takie gacie eksplodują dość silnym ładunkiem. Woda z kibla to dezaktywator więc nie pierdol lasunia bo nie wiesz co to męskie sprawy..
20
-
-
Odpowiedz
Hahahahahahahahahahahaha 😀 nawet jeżeli jest to nie prawda, to humor mi poprawiłeś
50 -
Odpowiedz
Wstajesz i łżesz.
10 -
Odpowiedz
Słabe.
20 -
Odpowiedz
Ale kurwa fejk. A już pomijając wszystko, chyba każdy normalny ostatecznie założyłby majty na niewytarty rów i poszedł, trudno. Przecież chyba nie obsrałbyś sobie całego dupska. W domu byś się doprowadził do porządku i na przyszłość pamiętał żeby mieć chusteczki. Wiadomo że chujnia, ale i tak 100x lepsze rozwiązanie niż to co niby zrobiłeś.
60-
Odpowiedz
Ja też kiedyś się skapnęłam dopiero po sraniu, że nie ma papieru. Ale w damskim są dwie toalety i po prostu przeszłam do drugiej (z opuszczonymi gaciami jakby nie było).
20
-
-
Odpowiedz
Niezłe prowo, dawno czegoś podobnego tutaj nie było.
30 -
Odpowiedz
Pewnie zesrałeś się w gacie także podczas pisania tej historyjki.
60 -
Odpowiedz
To ku**a nie wiesz gamoniu gryzipiórku że nie zaczyna się projektu jak niema wszystkich materiałów ? (wyjaśnienie: w tym przypadku projekt -> sranie, materiał -> papier do dupy). Na dodatek martwisz się zapchaniem kibla, i co udowodnią że to ty i upierdolą ci premię? To robota dla sprzątaczy i serwisu hydraulicznego. Gacie w róże to nic takiego, w innej znanej mi korpo to nawet dildo znaleźli co nieźle hamowało odpływ.
22-
Odpowiedz
Haha!!! Jasne, że „gacie w róże to nic takiego” 🙂 Ja mam gacie w samochodziki i co?
00
-
-
Odpowiedz
ty myślałeś że przebrniesz życie bezstresowo. Życie to nie bajka ono gorzkie jest jak łza.
130-
Odpowiedz
Łza nie jest gorzka,tylko słona.
10
-
-
Odpowiedz
Jestes wspaniałym i wartościowym człowiekiem. Pisz dalej. Nieważne o czym. Ważne to dla ludzkości!
50 -
Odpowiedz
Prawdziwi gangsterzy nie wycierają dupy po sraniu. Kiedy prawdziwemu gangsterowi chce się srać to udaję się on do kibla, zdejmuje gacie, siada na tronie, wali kloca, zakłada gacie i spierdala nie spuszczając nawet wody. Prawdziwi gangsterzy nie zwracają uwagi na to czy jest papier czy nie bo mają na to wyjebane.Jakieś dziwki i tak im potem wyliżą spoconego i obsranego rowa.
42 -
Odpowiedz
#tematdlauwagi
10 -
Odpowiedz
Wybraziłem sobie, że to pisała kobieta i trzepałem pod to jak sztubak.
30 -
Odpowiedz
Wiesz, dawno się tak nie uśmiałem już. Wróciłem z przy mega wkurwiony a ty mi poprawiłeś humor. Bez znaczenia czy to jest prawda czy zmyśliłeś to. Grunt ze śmieszne. Dzięki.
30
Cwaniakujące chamy
2017-09-14 20:29Kto z nas nie spotkał sie z buraczanym cwaniaczkiem, pseudo mądralą czy jakimś mędrkiem wiejskim spod biedronki? Chyba każdy.Mnie jednak to wkurza coraz bardziej. Gdzie nie spojrzeć tam jakaś menda próbuje ci uprzykrzyć życie, wejść na łeb, zaszkodzić w jakiś sposób. Tu na każdym kroku człowiek jest obserwowany,oceniany, sądzony, byle jaki błąd, byle pierdoła, byle nieopatrzne zdanie i już cie obgadują i już na mordach zadowolenie że „jesteś taki a taki czy to czy to źle robisz”. I jeszcze te chłopki roztropki szarobure, które są w życiu nikim, nie umieją rozwiązać nawet prostej krzyżówki a mordy im sie nie zamykają, każdego umie określić, ocenić, obrazić, stawia sie ponad innych. Życie tu przypomina mi jakiś kierat gdzie musisz równo z innymi pchać bo jak sie potkniesz to inni cie podepczą albo batem dostaniesz.
Komentarze do "Cwaniakujące chamy"
-
chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
-
Odpowiedz
Tak. I rady na to nie ma.
40 -
Odpowiedz
Mnie to tak coś na paranoję zakrawa. Jak się nie wyzwolisz z takiego myślenia to będzie z Tobą gdzie byś nie wyjechał.
40 -
Odpowiedz
Oooo tak! Właśnie w tym sęk. Nawet z największego przyjaciela potrafi wyjść cwaniaczek. Znam takich skurwysynów, co gdyby nie wyrok nic by nie powstrzymałoby mnie żeby takowego rozszarpać. Patrzysz takiemu w oczy, ale ten kretyn w życiu się nie domyśli jak mocno Cię wkurwia i co byłbyś w stanie mu zrobić, dlatego igra… igrają skurwysyny z ogniem…
82 -
Odpowiedz
Nie martw się już niedługo bydło zostanie zagonione do zagrody.
30 -
Odpowiedz
A jakie branie mają te pajace i chamy. Hohoho lalunie pchają sie na nich jedna po drugiej. Ścierwo i śmiecie
91 -
Odpowiedz
niestety to prawda zetknąłem sie z tym gównem w poprzednich pracach a teraz narazie jest w porzadku
100 -
Odpowiedz
Czyżbyś pracował w Metalurgii w Kielcach? 🙂
00
Matki z dziećmi
2017-09-14 20:29Ostatnio spotkała mnie w markecie tak bulwersująca sytuacja, że muszę wyrzucić z siebie cały jad i nienawiść, którą czuję do wszystkich zjebanych matek z dziećmi, myślących, że są księżniczkami świata. Sytuacja wyglądała następująco. Stałam mniej więcej 4 w kolejce. Za mną matka z dzieckiem. Nagle zabrała wózek z dzieckiem i koszyk i podjechała do pobliskiego regału, żeby dorzucić coś do zakupów. Za mną ustawiła się starsza, na oko 70-letnia Pani. Matka z dzieckiem wróciła i tylko słychać „PROSZĘ PANI, PROSZĘ MNIE PRZEPUŚCIĆ, JA TU STAŁAM” na co starsza Pani „ale ja mam tylko drożdże i pieczarki” a matka „A JA MAM DZIECKO!”. Wkurwiłam się tak, że puściłam tą staruszkę przed siebie, widziałam tylko porozumiewawczy wzrok kasjerki i pozostałych osób, które pogratulowały mi podejścia i pogardziły tą jebaną, wredną szmatą razem ze mną. One myślą, że jak mają gówniaka to mogą się panoszyć i wszystko im wolno, wszędzie mają pierwszeństwo i trzeba je traktować jak księżniczki, takim problemem jest dla nich dziecko? Taki mają dyskomfort z tego powodu? Trzeba się było nie ruchać i stać sobie spokojnie w kolejce, jak się naważyło piwa to teraz proszę to dźwigać i nie wymagać od innych osób gestów, które w ogóle im się nie należą. Głupie, nadęte szmaty, jakbym mogła to wrzuciłabym je wszystkie na stos i spaliła żywcem.
Komentarze do "Matki z dziećmi"
-
chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
-
Odpowiedz
Oj ulżyłaś sobie, ale przyznaję Ci rację. Osoby, które mają za sobą wiek rozrodczy, względnie są jak najbardziej w wieku rozrodczym, ale nie mają zamiaru przekazywać swoich genów dalej są dyskryminowane i spychane na margines życia. Liczy się czy i ile masz przychówku. A to przecież zwykła biologia, żadne wielkie osiągnięcie. Mogę podziwiać kogoś, że jest dobrym lekarzem, operatorem dźwigu albo wesołym czlowiekem. Ale nie będę rozczulać się nad cipą, której jedynym osiągnięciem jest to, że urodziła dziecko. To, że urodziła dziecko jest w porządku. Ok. Jej prywatna sprawa. Nie mam nic do tego. Jednak fakt ten nie powinien dawać jej większych praw i przywilejów w codziennym życiu. Działa kościelno-pisowska propaganda, niestety. Cieszę się, że nie jestem sama z takimi poglądami.
157-
Odpowiedz
Pamiętaj że jak będziesz miał lat 70 to te dzieciaki będą cię utrzymywały. Twój social, rentę itp. Nie pluj jadem, bo się nim oplujesz.
416-
Odpowiedz
Nie pierdol matole. Co miesiąc płace składki niedobrowolne, że sam na siebie zarobiłem. Na te nędzne powiedzmy 30 lat starczej wegetacji. Więc nie pierdol. Matole.
60
-
-
Odpowiedz
Skoro to jej prywatna sprawa to już się odpierdol.
02
-
-
Odpowiedz
Trochę za bardzo generalizujesz. Na „głupie, nadęte szmaty” można się natknąć nie tylko wśród matek z dziećmi. To jest po prostu psychika i stan świadomości niektórych osobników. Występują wśród ludzi niezależnie od wieku i płci. Różnią się tylko wykorzystywanymi w danym momencie pretekstami (w tym przypadku to było dziecko).
151 -
Odpowiedz
Tylko mnie nie spal. Mam dwójkę dzieci, trzecie w drodze. Nie wpieprzam się w kolejki i wkurzają mnie takie sytuacje jak powyższa. Jakby gzub w majty kupe zrobił to wtedy można zostawić wózek przed kasą i wołać idę z bomba, musze przejść aby ogarnąć dziecko w samochodzie. Wpieprzanie się w kolejkę jest nagminne ale u bab okolo 55 roku życia. Stoje z pełnym koszem w kolejce i zaraz taka przychodzi: ” wpuść mnie, mam tylko zasrane pieczarki i chleb”. Kurwa. Na serial się śpieszy czy co do chuja że nie może 5 minut poczekać??? Nigdy nie wpierdalalam się w kolejkę nawet majac tylko batona
166-
Odpowiedz
Och jak cudownie trzecie w drodze. Mam się kłaniać w pas? A ksiądz już wie?
167
-
-
Odpowiedz
Straszne
01 -
Odpowiedz
Jakby to powiedziała feministka „Zrzucasz całą odpowiedzialność za to, że ma dziecko na kobietę, ty prawacka szmato!”. A że nie jestem feministką, tylko człowiekiem normalnym, to powiem, że postąpiłaś, jak trzeba. 🙂
32 -
Odpowiedz
Jakby się nie ruchała to by pewnie była taka napastliwa jak ty. Przecież grzecznie powiedziała „PROSZĘ PANI, PROSZĘ MNIE PRZEPUŚCIĆ, JA TU STAŁAM” więc w czym rzecz. Nie trzeba całe życie wszystkich przepuszczać, przepraszać i się tłumaczyć. Następna niedojebana, ziejąca nienawiścią przeciwniczka dzieci.
1932 -
Odpowiedz
ehh nic dodać nic ująć! mnie też wkurwiają te wszystkie pseudo mamuśki.Myślą że wszystko im wolno.Trzeba nie było robić bachora!IDIOTKI!!!
2513 -
Odpowiedz
Droga autorko ,bardzo się cieszę że są na tym świecie takie kobiety jak ty.
63 -
Odpowiedz
Tak to jest, jak jedynym życiowym osiągnięciem jest mały bękart.
174 -
Odpowiedz
70 lat? Proszę cię, moja babcia ma tyle, jak by jej ktoś ustąpił miejsca w tramwaju to by się obraziła, że ją mają za słabiaka. Bez przesady kurwa. Kulała, było jej słabo? Oczywiście, mogła ją przepuścić ale w tym, że postanowiła inaczej nie ma nic wstrząsającego. W niektórych marketach są specjalne kasy dla osób mających minimalną ilość produktów i można z nich skorzystać, nawiasem mówiąc najczęściej stoją tam wszyscy ( i to jest wkurwiające). Także nie podniecaj się tak koleżanko bo ci żyłka pęknie. A twoje tępe uwagi o paleniu matek na stosach to przejaw choroby wynikającej pewnie z zazdrości o dziecko. A gdyby to nie była matka z dzieckiem tylko jakiś facet to co? Wszystkich facetów chciałabyś potem spalić na stosie? Tak to już jest, że jak człowieka coś wkurwia to zawsze znajdzie się powód. A poza tym jak jesteś taka wojownicza to trzeba się było odezwać tylko, że wtedy laska by cię zjebała i kazała się nie wtrącać, i słusznie.
610 -
Odpowiedz
Bachor, gówniak… Co to kurwa za teksty. Jak za kilka lat same będziecie miały dzieci, to liczę na konsekwencje i że będziesz mówiła że masz gówniaka.
1713-
Odpowiedz
Uważam, iż gówniak i wrzaskun to szalenie trafne określenia na te istoty, które w przyszłości staną się sfrustrowanymi obywatelami.
173-
Odpowiedz
W otoczeniu takich ludzi jak ci tutaj, toksycznych zionących jadem na dzieci – na pewno byłyby co najmniej sfrustrowane.
Na szczęście nie jest was tak wielu, jak wam się wydaje.111-
Odpowiedz
Jest nas wielu co to nie uznajemy niewychowanych BACHORÓW i ich zjebanych łysiejących 30 letnich tatusiów z pokurwionymi mateczkami, co to myślą, że są święte. Na szczęście jest nas coraz więcej (nawet ci z dziećmi), którzy umieją się zachować jak należy. Patologia płodząca się natomiast powinna faktycznie iść na stos ku dobru ludzkości.
20
-
-
-
-
Odpowiedz
Bo to są wszy społeczne, typowe kundelki rozpłodowe co zaspokoiły instynktt a noszą się jakby Nobla co najmniej dostały. Spluń na to błoto.
215 -
Odpowiedz
No, stara którą wpuściłaś wkurwiła mnie na max. Matki Polki nie chciała przed siebie wpuścić. Szpitale takim stawiają a stara z drożdzami w chuja leci. Zajebałbym! 😀
14
Człowiek-demolka
2017-09-14 20:29Przez całe życie jestem dla siebie największym utrapieniem. Bo za cokolwiek bym się nie wzięła i czegokolwiek bym nie zrobiła, zawsze muszę wszystko popsuć, wywrócić, złamać, wylać, pobrudzić i ZDEMOLOWAĆ. Zaczynam powoli wierzyć w posiadanie pecha i narodziny pod ciemną, nieszczęśliwą gwiazdą. Gdybym jeszcze była jakimś tumanem z dwoma lewymi rękoma, mazepą, ofiarą losu, ale wręcz przeciwnie! Jakkolwiek nie skupiłabym się na wykonywanej czynności zawsze muszę wszystko spierdolić. Ufajdolić ledwo kupione spodnie czy bluzkę. Potknąć się o kamień albo wyboiny na asfalcie i rozkleić podeszwę albo upierdolić fleka. W zaciszu domowym, owszem zjeść obiad jak człowiek, bez żadnej wtopy, ale będąc na rodzinnej imprezie na wejściu wyrąbać pół kotleta za talerz i utłuścić świeżo wyłożony obrus. O ilości potłuczonych w moim życiu szklanek i talerzy nie wspomnę. Jednak do największych ewenementów należy zerwanie zasłony w przymierzalni w sklepie odzieżowym, zerwanie KOLCZATKI na spacerze z psem, tak te jebane, metalowe zatrzaski po prostu się „odczepiły” i obroża spadła mu z szyi i… Niezapomniana procesja pierwszokomunijna, kiedy akurat zachciało mi się kichać i pierwszy i ostatni raz w życiu zdarzyło się tak, że cała moja twarz pokryła się katarem i gilami tak, że zaślepłam na jedno oko. Oczywiście wtedy, kiedy brałam udział w ważnej uroczystości, miałam na sobie albę i kwiaty w ręce, kiedy otaczało mnie setki ludzi wraz z księdzem i siostrami zakonnymi, wtedy musiało mnie dopaść moje pieprzone fatum. Mam dość złośliwości przedmiotów martwych i swojej niszczycielskiej natury. Chujnia i śrut.
Komentarze do "Człowiek-demolka"
-
chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
-
Odpowiedz
Już Cię lubię 🙂 Mam przyjaciółkę, która ma bardzo podobne pierepałki ze sobą i jest najwspanialszym człowiekiem i najlepszym przyjacielem. Kiedy opowiada o swoich przygodach, śmiejemy się z tego razem serdecznie 🙂
Mam nadzieję, że podczas komunii ktoś z otaczających Cię dorosłych wpadł na pomysł poratowania dziecka chusteczką? Tylko w związku z tą sytuacją żal mi jak pomyślę co wtedy przeżywałaś.
Inne przygody – spoko, luzik. Nic to takiego strasznego 😉41 -
Odpowiedz
Porażki i potknięcia są spowodowane bujaniem w obłokach. Trzeba twardo stąpać po ziemi. Tyle ode mnie.
51 -
Odpowiedz
Musisz zmienić nastawienie do życia. Też byłam fajtłapą, a potem stałam się zimną wyrachowaną kurwą która kontroluje otoczenie. Polecam.Już nigdy nie zaliczałam wpadki
84 -
Odpowiedz
Spokojnie, jesteś taka jak każda inna kobieta. Tylko do jednego się nadajecie.
27-
Odpowiedz
Spokojnie, my przynajmniej do jednego się nadamy. Ty jak mniemam przydatności nie posiadasz.
32
-
-
Odpowiedz
Zdajesz się przy tym wszystkim być strasznie słodką osobą 😀
31 -
Odpowiedz
„Zaczynam powoli wierzyć w posiadanie pecha i narodziny pod ciemną, nieszczęśliwą gwiazdą.”
Oczywiście tak najłatwiej, zwalić na jakieś czary-mary. Skoro w samotności jesz bez wtop to znaczy, że jesteś przewrażliwiona i tłum ludzi wpływa na Ciebie stresująco przez co głupiejesz, masz nieskoordynowane, za szybkie i nerwowe ruchy – co powoduje wtopy.21 -
Odpowiedz
Jesteś po prostu nieuważna. Nie myślisz o konsekwencjach swojego postępowania. Potknełaś się o kamień, bo nie patrzyłaś pod nogi. Prosta zasada – patrz tam, gdzie leziesz. I cała reszta na podobnej zasadzie. Zanim cokolwiek zrobisz pomyśl, co możesz spierdolić i rób to tak, żeby spierdolenia uniknąć.
20 -
Odpowiedz
To w takim przypadku wina leży po stronie twojego ojca. Zamiast spuścić się na kalosza i kopnąć matkę cipę powinien tylko na twarz ewentualnie na klatę.
01
Ciągle chce mi się wyć
2017-09-14 20:29Nie można sie zabezpieczyć przed niechcianym bachorem bo nagle ma się pierdolnięte bóle brzucha, takie rwące jakbyś za chwile miała lecieć do kibla, ale wstrzymujesz się bo akurat musisz i nie masz pewności czy ta zjebana gówno tabletka się wchłonęła w całości, ryczysz ze strachu, bijesz sie po brzuchu każdego dnia. Jak na wizycie okaże się że mam w brzuchu pasożyta który ma zamiar rozwijać się w moim biednym, wiecznie schorowanym, ważącym 38 kilogramów ciele przez 9 miesięcy to nie ciągnę tego życia.
Komentarze do "Ciągle chce mi się wyć"
-
chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
-
Odpowiedz
mocne.
42 -
Odpowiedz
Aborcja, albo zmień podejście do dzieciaka, bo nie on Tobie, a Ty jemu spierdolisz życie
73 -
Odpowiedz
Pasożyta? To czym jestes skoro takie cos masz rodzic?
77 -
Odpowiedz
To niech facet rucha w gumie, na chuj masz się męczyc.
90 -
Odpowiedz
Na teraz to koniec przyjemności. Czas się zająć ŻYCIEM. Nie ma czegoś takiego jak „nie ciągnięcie życia”. Życia się nie ciągnie. Życiem się żyje i o życie się dba. Masz być Matką. Matką, kochającą matką, opiekuńczą, troskliwą i ciepłą, masz być Matką Polką. Nie pytaj jak. Za 9 miesięcy w Twoich rękach znajdzie się Życie, do tego czasu masz być gotowa. Trzymam kciuki ;*
811-
Odpowiedz
facet pozwala ci czasami wyjść z kuchni?
62
-
-
Odpowiedz
Słyszałaś kiedyś o prezerwatywach?
51 -
Odpowiedz
Zacznij połykać problem zniknie. To tak jakbyś jechała 120 przez miasto i miała pretensje, że dostałaś mandat. No ale chcica silniejsza od rozumu.
75 -
Odpowiedz
Na chujnia tylko facet może nie chcieć mieć dzieci, za to kobieta powinna kochac nawet cudze
92-
Odpowiedz
Pierdolisz gosciu, hipokryta i wygodnicki w chuj
06
-
-
Odpowiedz
EE że co?
141-
Odpowiedz
Tłumaczę: albo wzięła tabletkę „po”, czyli duży ładunek hormonów, który powoduje takie jazdy, albo już musiała brać tabletkę, która sprawi, że będzie mogła splukac swoje dziecko w kiblu i brzuszek ją boli.
102
-
-
Odpowiedz
Kocham to. Puszczanie się z ohydną patologią spod bloku, a później płacz. Zakładam, że nie masz nawet 18 lat.
175 -
Odpowiedz
jestes pierdolnieta
125 -
Odpowiedz
Przede wszystkim musisz więcej jeść. Za mało ważysz.
53 -
Odpowiedz
Zaraz zaraz… 38 kilo?!
43 -
Odpowiedz
Kobieto, ciąża to nie koniec świata, powinnaś wziąć odpowiedzialność. Też byłam wpadką,ale mama nawet by nie pomyślała o aborcji,choć wtedy zabiegi były wykonywane. Jeżeli nie jesteś na to gotowa to przecież możesz oddać dziecko. Tylko nie zabijaj!
16 -
Odpowiedz
Wyrzuć tabsy, kup sobie wibrator i przestań się ruchać z płcią przeciwną. To nie jest aż taka atrakcja żeby się męczyć.
60 -
Odpowiedz
„Nie można sie zabezpieczyć przed niechcianym bachorem”
x
guma, spust do dupy albo na cyce, pigułki, wkładka, wazektomia (już ponoć odwracalna!)72 -
Odpowiedz
Pasożyt? Przypominam, że też takim bylaś. I może Twoja matka powinna napić się jakiegoś kwasu solnego czy coś, nie miałabyś problemów. Karyna, która zapomniała gumki (bo pewnie była półprzytomna od alkoholu) i teraz płacze, że życie jest złe. No kurwa przykro mi bardzo.
13
Nieserdeczni ludzie
2017-09-14 20:28Wkurwiają mnie niemiłosiernie nieserdeczni ludzie. Nieserdeczni dla mnie, ale kompletnie nie z mojego powodu. Odkąd zaczęłam się temu uważniej przyglądać, właściwie prawie każdego dnia spotykam się z taką nieserdecznością. Poczynając od zwykłych sąsiadów, którzy jak mniemam mają gorszy dzień albo jakieś humory i zdarza się, że na moje wyraźne „Dzień dobry” nawet nie podniosą wzroku. Przepraszam, czy to, że coś im dzisiaj nie wyszło oznacza, że mają być z marszu niekulturalni i niemili dla innych? Czy to, że ktoś ich zdenerwował oznacza, że nie będą mi odpowiadać dzień dobry, bo nie? W markecie niektórym przeszkadza nawet jak delikatnie puknie ich się koszykiem, albo przechodząc do interesującego cię działu, otrze o ich skafander ręką, już słychać głębokie „mhh” i to rozgoryczenie bijące na kilometr. Czy to kasjerka w supermarkecie, czy urzędniczka, ja rozumiem, każdy jest człowiekiem, może być zmęczony, głodny, nie musi mieć uśmiechu od ucha do ucha 24h/dobę, ale halo, jesteś tam zatrudniony, przychodzę w zwykłej sprawie, nie jestem natrętem, zadaję grzeczne, rzeczowe pytania, na które siedząca tam pani tudzież pan ma mi obowiązek odpowiedzieć, a już na twarzy widać niezadowolenie i wielką łaskę. Czy wszyscy są na tyle niedojrzali, że swoje porażki i niesnaski obracają w chamstwo i prostactwo względem całej otaczającej ludzkości? A czemu ja jestem winna? Zdaję sobie sprawę, że też nie jestem ideałem, ale zawsze ale to zawsze staram się być życzliwa, kulturalna i pomocna dla innych i tego samego od nich oczekuję. Ludzie są okropni.
Komentarze do "Nieserdeczni ludzie"
-
chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
-
Odpowiedz
Ten sam problem jest u mnie. Nie wiem co z tymi Polakami, czy to jakiś gen, wina ustroju, historii? To nieprawda, że to stereotypy, bo akurat mam Włochów w rodzinie i widzę, jak ci ludzie się zachowują – nie jakoś lepiej, niekoniecznie moralniej, całkowicie odmiennie od Polaków. Są to ludzie ekstrawertyczni, głośni, gestykulujący. Polacy? Niemili buce, jak napisał Ziemkiewicz: jak będziesz się takiemu przyglądał na ulicy to podejdzie i ci wpierdoli, zdziwi się albo zapyta „Co się gapisz?” A za granicą np. w USA to podejdzie do ciebie i zapyta „czy my się przypadkiem nie znamy” albo uśmiechnie się, bo u nich to norma.
72 -
Odpowiedz
To nie pukaj ludzi koszykiem. Też tego nie lubię jak mnie ktoś obija w kolejce. Stań tak, żeby go nie trącać. I tak musisz odstać swoje. Z resztą się zgadzam.
100 -
Odpowiedz
No niestety ludzie to buce i chamy bez względu na wiek i status!
153 -
Odpowiedz
Bo życie to gówno.
52 -
Odpowiedz
Jakbyś była sebixem to wszyscy by się bali być niemili. xD
20 -
Odpowiedz
A próbowałaś seksu?
11-
Odpowiedz
A próbowałaś seksu oralnego lub analu na ten przykład?
02
-
-
Odpowiedz
Olej to, rób doktorat.
00-
Odpowiedz
A kto powiedział, że ludzie mają być cały czas serdeczni. Są jacy są. Różni. Zależy nie raz od dnia, sytuacji, samopoczucia itp. Ja wolę jak chamszczak jest sobą to wiem z kim mam do czynienia.
A taka zawodowa, wymuszona uprzejmość wcale nie jest fajna. Można się oszukać. Spotykam wielu sympatycznych ludzi. Może dlatego, że sama na ogół jestem do nich życzliwie nastawiona. Są też chamy i nadęte osobniki, ale chwilę człowieka zirytują czy wkurzą, potem mówi się „cóż, pewnie mu coś zalega na sercu albo ząb boli” i idzie się dalej. No, chyba, że mam dołka, wtedy trudniej.20
-
-
Odpowiedz
> Przepraszam, czy to, że coś im dzisiaj nie wyszło oznacza, że mają być z marszu niekulturalni i niemili dla innych?
Tak. I przyzwyczajaj się.
31-
Odpowiedz
Nie, nie oznacza, ale tacy są i nic na to się nie poradzi. Załamiesz się jak będziesz tak przeżywać każde zło, jakie się dzieje wśród ludzi. Nie da rady tego ogarnąć. A próbować zmienić możesz tylko pracując nad sobą tak, żeby to co Cię spotyka niefajnego nie zniechęcało Cię do bycia taką, jaką chcesz być (np. serdeczną).
Na pewno trafiasz też na ludzi serdecznych i dla nich warto się starać, a wśród tych chmurnych też znajdą się tacy co podczas kolejnego spotkania z Tobą choć trochę się rozchmurzą. Fajnie, że są tacy ludzie jak Ty.10
-
-
Odpowiedz
Panie z dziekanatu…
00 -
Odpowiedz
Panie z dziekanatu. Czasami sie zastanawiam, czy nie przeprosic, ze studiuje
20
Właściciele psów
2017-09-14 20:28Już trzeci raz spotykam się z sytuacją, w której chcę pogłaskać przechodzącego z właścicielką psa a Ona z miną jakbym zabiła Jej całą rodzinę, wlepia we mnie swój złowrogi wzrok i mówi „Tego psa się nie głaszcze!” Rozumiem, że to Ona jest Jego Panią i opiekunką a zwierzę jest Jej własnością i może sobie z Nim robić co chce, ale żeby nie pozwolić mi zwyczajnie pogłaskać psa? Tym bardziej, że za każdym razem, przy każdej z wymienionych sytuacji miałam do czynienia z łagodnymi rasami, a zwierzęta wręcz same machały ogonem, łasiły mi się do nogi i prosiły o chwilę uwagi. Co ja mam kurwa wirusa AIDS albo jestem trędowata, że coś mogłoby się przez to stać? Jeszcze rozumiem powiedzieć grzecznie, a te od razu mnie sterroryzowały i odparsknęły tak, jakbym nie wiem co zrobiła. Nadęte to kurwa, muchy w nosie, nie wiadomo w ogóle o co chodzi. Jeszcze wypalają mi z tekstem i straszą jak małe dziecko „Bo ugryzie!” Tak kurwa, chyba Ciebie coś ugryzło i zaraziło wścieklizną. Brak słów…
Komentarze do "Właściciele psów"
-
chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
-
Odpowiedz
Dlaczego piszesz słowa „jej”,”ona”,”nim”(kurfa w odniesieniu do psa xD) z wielkich liter? To jest forma grzecznościowa poprawna …owszem, ale tylko w listach i to w bezpośrednim zwrocie do drugiej osoby (liczby pojedyńczej bądź mnogiej). Chyba pora napisać własna chujnie bo irytuje mnie to niemiłosiernie 😀
60 -
Odpowiedz
Jak Cię ugryzie to do kogo będziesz miała pretensje? To tylko zwierzę. Obcych psów się nie głaska. Weź sobie psa ze schroniska to będziesz mogła głaskać do woli. Dzieciuch.
140 -
Odpowiedz
A pytasz się chociaż durna suko o zgodę? Owszem, pies może się łasić, może być z niby łagodnej rasy, ale pomyślałaś co by było gdyby jednak cię taki czworonóg ujebał? Właściciele dobrze postępują (mogliby grzeczniej, owszem, ale kiedy dwudziesta idiotka chce bez pytania miziać im psa to się nie dziwię), po co ryzykować że jakaś tępa dzida ich pozwie i im psa uśpi bo nie potrafiła się zachować jak kulturalny człowiek…
140 -
Odpowiedz
I dobrze robią, bo jak pies Cię ugryzie czego oni nie są w stanie przewidzieć, to taki polaczek idzie na policję donieść na właściciela psa
280 -
Odpowiedz
Witaj w Polsce, kraj w którym babcia nie wytrzyma stojąc 4 minut w busie a po kościele dwie godziny stać to już może, ekspedientki w sklepie które najwyraźniej pracują za karę, moherowe babsztyle patrzące na mnie jakbym zabił papieża, rydzyka i Kaczyńskiego podczas gdy jadę na swoim motorze, j***ne Kanary w autobusach, pan Andrzej ze sklepu który sądzi że on nie kupi iPhone bo jednak woli mieć kontrolę nad urządzeniem, ochroniarz w Rossmannie który patrzy się na Ciebie jak ja najgorszego złodzieja podczas gdy ty oglądasz perfumy, niecierpliwie czekające babcie na otwarcie Lidla, ty uśmiechnięty człowiek chcący chociaż poprowadzić krótki smalltalk z Panią w sklepie podczas tego ona patrzy się na ciebie z ryjem jakby miała gówno w majtkach. Kilka powodów dlaczego nie warto mieszkać w Polsce, oraz dlaczego mnie też już tam nie ma :>
1412-
Odpowiedz
Dałam plusa, choć wzmianka o iPhone wzbudziła mój niesmak.
31
-
-
Odpowiedz
I słusznie, że nie pozwalają bo psy jak każde inne zwierzęta są nieprzewidywalne. Poczuje jakiś zapach co mu nie przypasuje i cię ujebie mimo że normalnie jest łagodny. Tak ciężko to zrozumieć. I co potem, policja tłumaczenie się, nieprzyjemności i dla ciebie i dla właściciela. Chcesz sobie pogłaskać pieska czy kotka to sobie kup swojego i rozpieszczaj.
220-
Odpowiedz
Gówno nieprzewidywalny. Ja mam Leonbergera. Jest w 100% przewidywalny. Sorry, pomyliłem sie, ja nie jestem przewidzieć , bo jego reakcje i ,zachowanie w stosunku do innych psów i ludzi są dużo lepsze niż sam bym sobie wymyślił. On po prostu wie lepiej. To są setki psow, z którymi miał do czynienia. On sam lepiej wie jak rozwiązać każdy konflikt, niż ja sam. Bo to on jest psem. Ale trzeba psy socjalizowac, czasem są jakieś starcia – to nieuniknione. Ale to znacznie lepsze, niż trzymać psy w izolacji.
00
-
-
Odpowiedz
A nie przyszło Ci do głowy że pies może być agresywny ,nieprzewidywalny,albo komuś się zwyczajnie spieszy i nie będzie czekał aż paniusia skończy sobie głaskać pieska?.Po prostu kurwa brak słów.Kup sobie psa i go głaszcz a nie wchodzisz ludziom w paradę,i wcale im się nie dziwię że są nie mili dla Ciebie.
80 -
Odpowiedz
U mnie w okolicy jest akurat odwrotnie i każdy właściciel psa widać, że się cieszy z tego, że ktoś miło podchodzi do zwierzaka. Za to dużo jest u mnie w mieście przewrażliwionych cytryn, że zachowują się, jakby miały zaraz umrzeć i wyskakują z ryjem na widok psa. Chyba jedno z drugiego wynika.
Z drugiej strony, no cóż. Coś o tym wiem, bo mój pies np. nie lubił dzieci czy niepewnie reagował na jakieś podejrzane osoby typu nachlany, bełkoczący facet, więc niestety przytulania i głaskania nie było.01
Drzwi!
2017-09-14 20:28Robota. Na reszcie czas na przerwę. W spokoju usiąść na dupie, zjeść kolację w ciszy na stołówce. Siadam na tyłku, zaczynam jeść. Wchodzi na stołówkę jedna pani. Robi kawę, wychodzi i zostawia otwarte drzwi, a zza drzwi wszystkie odgłosy roboty wlatują na stołówkę. Kurwa mać – myślę sobie. podnoszę obolałe cielsko, robię te parę kroków, by zamknąć drzwi. Następnego dnia podobna sytuacja. Jem. Ta sama osoba wchodzi, robi kawę, wychodzi i zostawia drzwi na oścież otwarte. Następnego dnia to samo i tak dalej. Nie rozumiem zwyczaju niezamykania za sobą drzwi. A w cholerę ludzi praktykuje ten oborowy zwyczaj. Nawet na siłce w szatni. A na przeciwko siłki dziewczyny ćwiczą na trampolinach i chyba normalne, że nie chcę, by widziały moją otyłość. Nie. Jakiś dojebany idiota wchodzi do szatni i zostawia otwarte na oścież drzwi. Zamykam za nim. Parę minut później wchodzi następny i też zostawia otwarte. Ma gdzieś to, że na przeciwko piękne panie ćwiczą, a niektóre przechodzą obok szatni, bo kilka kroków dalej jest damska. I nawet, kiedy urocze panie ćwiczą na trampolinach i muzyka jest rozwalona na pełną głośność, by kobitki czuły rytm to nawet to im nie przeszkadza, by nie zamykać, nawet jeśli ten sam facet, zaraz zdejmie majty i będzie świecił nagością, to nawet wtedy drzwi nie zamknie. Uparcie nie zamknie. Choćby nie wiem co. A to tylko przykłady ludzi, którzy wychowali się najwyraźniej w oborze, bo tego jest więcej i mógłbym pisać w nieskończoność o tym, jak ludzie nie zamykają za sobą drzwi np. w kiblu, czy wielu innych miejscach i jak to denerwuje, bo drzwi są po to, by je zamykać. Ta funkcja drzwi sprawia, że te drzwi tam są, a nie pusta futryna, a zamknięcie drzwi to ułamek sekundy. Pozdrawiam wszystkich, którzy zamykają za sobą drzwi, bo szanują prywatność innych. Pozostałym chuj do dupy.
Komentarze do "Drzwi!"
-
chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
-
Odpowiedz
„Bo drzwi są po to, by je zamykać. Ta funkcja drzwi sprawia, że te drzwi tam są, a nie pusta futryna” – Właśnie tak do kurwy nędzy! Pozdrawiam!
100 -
Odpowiedz
Wystarczy proste „mógłbyś zamknąć za sobą drzwi?” a jak nie poskutkuje to powiedz kilka prostych słów: Zamknij kurwo drzwi.
U mnie skutkuje.33 -
Odpowiedz
Sorry ale może to pomieszczenie wali i zostawiając otwarte drzwi chcą je trochę przewietrzyć. Niestety na ogół osoby otyle (tak wiem, nie wszystkie, ale to się zdarza) zostawiają odorek. .. Pozdrawiam.
30 -
Odpowiedz
A próbowałeś użyć ust, żeby powiedzieć coś w stylu: „proszę zamykać drzwi?”
Może napisz na spotted, że masz ból dupy, że nie umiesz nikomu uwagi zwrócić.13 -
Odpowiedz
Jak ja cie rozumiem
10 -
Odpowiedz
Drzwi kurwa do chuja pana! Z reguły działa 😀
10 -
Odpowiedz
Przypierdol pytanie „W stajni się urodziłeś?” następnym razem.
10

Nie jestem jakąś szczególnie wylewną osobą, ale przytuliłabym Cię chętnie na pocieszenie. Ból po stracie jest okropny, to prawda, ale może jeżeli ten chłopak Cię nie kochał to może z dwojga złego lepiej, że stało się tak niż jak gdyby Cię zdradzał i oszukiwał latami. Myślę, że kiedyś to zrozmiesz, ale może wtedy gdy spotkasz swoją prawdziwą miłość, czego Ci życzę.
Współczuje Ci jednak bardziej tego, że nie masz z kim o tym porozmawiać, bo ten ból znam i rozumiem chyba nawet bardziej. To jest niesamowicie ważne, żeby mieć osobę z którą można podzielić smutki i radości, która by Ci powiedziała, to jest dobra decyzja, wszystko będzie dobrze. Też nie mam z kim pogadać o zwykłych rzeczach i czuje, że dziczeje, z dnia na dzień robię się bardziej nerwowa, bo po prostu człowiek tyle lat nie może sobie ze wszystkim radzić sam i wszystkiego w sobie tłamsić.
Poodzenia w życiu i w szukaniu „bratnich dusz” 😉
Taa… Zwiążesz się z kimś, potem ślub, kredyt, dziecko, drugie dziecko, robota, obowiązków w chuj a do tego starzejące się mordy i znudzenie rutyną, mało seksu, no i czar pryska. Zadajesz sobie wówczas pytanie: dlaczego jest tak ciężko, czy ja marnuję swoje życie? Mogłam mieć wszystko, a tak utknęłam.
Ale wiesz co? To Ty dla siebie jesteś problemem.
„Trawa jest zawsze bardziej zielona po drugiej stronie rzeki”. Pozdrawiam, Janusz – ekspert od wszystkiego.
Ja sie patrze na moja stara i mysle………ale bym ci zapierdolil w ten glupi pysk.
Albo przetracil noge bejsbolem.To wszystko tylko marzenia.
Zwal sobie, przejdzie ci.
Nie trzeba było długo czekać na chujowy komentarz. Biorąc pod uwagę że autorką tekstu jest dziewczyna to co ona ma sobie zwalić?!.
Świetnie to rozumiem. ” Nie wiem co ze sobą zrobić ” – to dokładnie tak jest, masz wrażenie,że nie przetrwasz kolejnej minuty, a przed Toba godziny i dni i nie masz pojecia czym je wypełnisz. Udręka duszy. Chce sie wtedy przestac istniec.Bardzo współczuję.
Mam to samo nie moge znalezc sobie miejsca od piatku
Ja się zakochuję co parę lat i nie mam żadnego takiego uczucia jak opisujesz. Ludzie kochają innych ze względu niedostępność – jakby druga strona była na wyciągnięcie ręki to miłość by szybko przeszła.
Powiem Ci , że płytka ta Twoja miłość.
Nie życzysz nikomu ale zdecydowanie większość ludzi przeszła przez nieszczęśliwą miłość tylko nie trąbią o tym na lewo i prawo. Wiem, jest Ci smutno. Ale takie gadanie, że już nigdy nikogo tak nie pokochasz.. skąd niby masz to wiedzieć? Zastanów się ale tak używając mózgu a nie burzy hormonów. Stawiam, że masz ok 16 lat i zobaczysz, że po jakimś czasie kiedy już będziesz planować ślub z kim innym będzie Ci głupio, że tak myślałaś.
Odpowiadam na pierwsze pytanie: tak. Na drugie: tak. Na trzecie: tak. Na czwarte: tak. Na piąte: tak. Na szóste: tak.
Reasumując – ochłoń i uwierz, że czas leczy rany. Widocznie czas był dla Ciebie za krótki. Nie jesteś wyjątkowa, podobnie jak większość z nas.
Jeśli nie masz z kim o tym porozmawiać, ostatecznie w ostatecznej ostateczności możesz to zrobić tutaj. Dowiesz się, kogo pokochał mesio kiedy jeszcze nie był mesiem. Dowiesz się, że musisz koniecznie nakręcić o tym film. Poinstruują Cię, żebyś „zauszyła firmę”. Wreszcie dostaniesz propozycję zakupu niebieskiego zegarka oraz opierdol od grammarnazi.
Bedzie nastepny. Kazda milosc jest pierwsza
Kwestia podejścia, młoda. Sama sobie w głowie ten scenariusz o wspólnym zestarzeniu ułożyłaś, sama się nakręciłaś. Robimy tak często, kiedy nie mamy życiowej pasji albo kiedy źle układa się nam w rodzinie/ze znajomymi. Wtedy pokładamy to wszystko w tej jednej osobie, od niej uzależniamy całą naszą przyszłość i nagle… BUM… – koniec marzeń i cały świat wali się pod nogami.
Dlatego jest to bardzo niebezpieczne i nie należy uzależniać się za bardzo od jednej osoby. Trzeba kochać, ale trzeba też zachować rozsądek i znać swoją wartość – wtedy mniej będzie boleć przy ewentualnym rozstaniu.
zwal sobie
Przeżyłem 2 razy, uwierz mi, że nie warto. Będziesz się kiedyś z tego śmiać, a teraz zrób wszystko, żeby z tego wyjść. Powodzenia !
Mialem to samo. Niby nikogo nie potrzebowala ja zabujany po uszy pozniej dowiaduje sie ze spotyka sie z kolega ktorego jej przedstawilem. Dzis sa malzenstwem ale wydaje mi sie ze jej ambicje jakie pamietam miala szlag trafil przy nim. Reasumujac …. i zaluje i nie…. z perspektywy uplywu 11 lat od wtedy patrzac na to dzis nie jestem pewny czy az tak fajnie by sie ulozylo nam. Moze sie zestarzalem a moze ona jeszcze nie dorosla.
Też tak myślałem, a życie zaskakuje i znajduje się ktoś naprawdę jeszcze lepszy dobry i godny głowa do gory przechodziłem mnóstwo wzlotów i upadków obecnie od 5 lat jesteśmy razem i już w fazie przedślubnej grunt to nie poddawać się i nie odpuszczać. Przechodziłem przez dwie zdrady przez różne dziwne humory i różne widzi mi się niedojrzałych emocjonalnie ludzi, więc rozumiem Twoje położenie. Nie pomoże tutaj mowa kogoś innego bo tylko Ty sama możesz sobie poukładać życie moralizowanie nie pomaga wręcz wkurza, więc nie będę tutaj przedłużal tylko życzę powodzenia:)
Znam ten bol. Trzymaj sie bedzie ciezko
Byliście razem i Cię rzucił? jesli tak tzn. ze nie byliście sobie pisani i nie ma się co przejmować
Jak jesteś z 3miasta to Cie pociesze!
Po pierwszych dwóch zdaniach na odechciało mi się czytania dalej. Jesteś pizda i nie masz pojęcia o związkach dlatego nigdy nie będziesz z tą swoją osobą. Chcesz sobie pomóc? Czytaj the system doc. Love. Nie? To się bujaj.
Nikt z nas tego nie zna. Twoja historia jest unikatowa!!! Jeśli twój Stefan chce układać sobie życie oddzielnie a znaczy to, że przebiera już nogami żeby zanurzyć się w innej piczce, którą ma na oku, to uwierz mi nie jest to best of the best kandydat do zestarzenia się z nim!!! Powodzenia koleżanko. Czas leczy rany, to nie truizm.
Tak znamy to.Takie jest życie sam to przerabiałem i też człowiek myśli ze ta ten do końca a życie znajomi nowi znajomi znajome coś kręcą i po pewnym czasie okazuje się ze miłość poszła za innymi motylkami .od siebie jeszcze dodam na koniec trzeba mieć twardą dupe jak się ma miękkie serce i ludzie rodzą się sami i sami umierają a te bajki ze do śmierci to miedzy bajki można włożyć każdy chce dziś coś nowego coś fajnieszego niż to co mają i dlatego będzie tylko gorzej jak na zachodzie.ps idzie zima(islam)
przejdzie to pewne, pytanie brzmi ile Ci to zajmie. Średnio trwa to do 3.5 roku. Biorąc pod uwagę fakt jak emocjonalny jest Twój wpis i jak bardzo uzależniasz swoje szczęście od innej osoby, to przejdzie Ci szybciej, bo zwyczajnie jesteś jeszcze niedojrzała i nie mówię tu o wieku.
Też przechodziłam przez to i też myślałam, ze to nigdy się nie skończy a o dziwo, skończyło się i uczucie wygasło po książkowych 3 latach (po 3 latach od rozstania).
Na pocieszenie fragment z Mackiewicza, wiedz, że czasy dozgonnej miłości już dawno za nami:
„Dante widział swoją Beatrycze cztery razy w życiu:raz, jak była dzieckiem i on był dzieckiem, potem jeszcze 3 razy, z tego raz na jej ślubie z Szymonem dei Bardi i raz, jak mu się nie odkłoniła na ulicy.”
Problemy życiowe gimby…za parę lat poznasz naprawdę,co to życie
Agnieszka?
Tak to się dzieje gdy priorytetem dla twojego szczęścia jest posiadanie partnera do związku, który też jest człowiekiem i ma swoje humory. Jak pewne emocje potrafią upośledzić człowieka. Przeistoczyć go w pozbawioną umysłu oraz świadomości marionetkę. Czytając tego typu chujnie, stwierdzam że bycie introwertykiem pozwala uniknąć wielu niepotrzebnych oraz osobistych porażek. Wszystko ma swoje plusy i minusy.
To chyba nie wiesz co to znaczy być wycofanym, ale zaufać właśnie jednej osobie, która rozumie, że czasem musisz pobyć sam.
Mistrzu. Zapamiętaj sobie jedno.
„pozwolić na chwilę słabości, płacz, bycie całkowicie szczerymi”
Kobieta w swej naturze, wręcz pragnie by przez życie poprowadziła ją silna ręka. Więc w życiu nie okazuj słabości. Zmęczenie tak ale nie słabość. Wiem to z autopsji, z resztą Ty teraz już też.
To nie jest facet
Przerabialem to. Zakochasz się w następnej i Ci przejdzie.
Niebo wali Ci się na głowę, grunt usuwa spod nóg, czujesz jakby Ci ktoś wyrwał ważną część ciała, a w jej miejscu powstała wielka, czarna dziura. Coś ssie Cię w brzuchu, szarpie i gryzie i nic nie jest w stanie tego załagodzić. Nie możesz przed tym uciec. Nie możesz sobie znaleźć miejsca. Ściany pokoju kurczą się tak, że nie masz czym oddychać. Wychodzisz. Nie masz celu (bo TAM już nie możesz), byle przed siebie. Co z tego, że noc już późna. Jest Ci wszystko jedno. Wracasz. Pusto. Nikt nie czeka. Trzeba się już położyć. Tylko koniecznie włączyć radio, bo cisza jest straszna. Muzyka koi, ale poduszka zbyt mokra, żeby na niej zasnąć. Przekładasz na drugą stronę i zasłaniasz nią usta, żeby nikt Cię nie usłyszał. To się nie dzieje naprawdę. Zaraz usłyszysz jak otwiera zamek w drzwiach. Powie „Już dobrze. Jestem.” To nie możliwe, że koniec, że już nigdy. Nie można tak po prostu wykreślić tego czasu. Wspólne radości, smutki, przytulenie do snu… deklaracje miłości, wiersze… „chciałbym (…) zawsze być przy Tobie… i kochać Cię…”
To wszystko nieważne?
Było ciężko. Było bardzo ciężko, ale gdyby ktoś zapytał czy było warto to odpowiem bez namysłu „TAK”. Gdybym miała przeżyć życie jeszcze raz to zgodziłabym się na wszystko co mnie spotykało po drodze do Tu i Teraz.
W drodze do człowieka, który śpi już sobie spokojnie nie świadomy, że właśnie się nad nim rozczulam. A byłam pewna, że już nikt, nigdy…
Nigdy nie mów „nigdy”. Póki żyjemy, jest nadzieja. Można być samemu.
I może to też być całkiem udane życie. Mimo to cieszę się, że ktoś jest ze mną. A wszelkie życiowe upadki, bóle, cierpienia przepływają, jeśli nie trzymamy ich kurczowo. Dają szansę na stawanie się mocniejszym, mądrzejszym, ale i ludzkim. Tylko nic na siłę. „Dajcie czasowi czas”, a jest szansa na to, że będzie dobrze. Czego życzę Ci Autorko z całego, również kiedyś obolałego serca.
Ludzie… chujnia to jest to, jak wy czytacie! Przecież to kobieta pisała! 😀
Aaaa, to kobieta! To powiem inaczej „Widziały gały co brały!”
Sorry, Mistrzu. Myślałem, że to Ty.
To nie jest facet.
Dlatego najlepiej się nie zakochiwać, święty spokój. Nie trzeba potem przeżywać tej emocjonalnej męki, kiedy partner nas oleje.
Chłopie, zachowujesz się jak baba, słyszałeś o PUA? Jeśli chcesz być prawdziwym Samcem Alfa na którego lecą wszystkie kobiety to musisz być twardy i koniecznie wyrzuć ze słownika takie sformułowania jak „Złamane Serce” . Weź się w garść , idź do klubu , wyrwij jakąś pannę i ci przejdzie.
Bo to jest baba.
O Jeżu, przecież to pisała kobieta, więc nic dziwnego, że zachowuje się jak baba.