Dziwne jakie to trwanie w bycie jest wciągająco monotonne. Żyjesz sobie tak dzień po dniu, miesiąc po miesiącu, rok po roku -a czas zapierdala. Na co dzień nie zastanawiasz się „po co?”, „czy jest sens?”. Po prostu wstajesz rano i idziesz do roboty, wracasz i robisz co trzeba. Ale to nie problem, z natury jestem pracowity, poza tym to życie i samo się nie zrobi. Ale po kolei.
To nie tak, że jestem biedny czy bogaty. To co mam zawdzięczam w zasadzie samemu sobie. Zawsze stawiałem sobie jakiś cel, do którego konsekwentnie starałem się dążyć:samochód, dom (z kredytem co prawda, który spłacam). Zdaję sobie sprawę, że wiele osób tego nie ma. Mam 38 lat, dobrze płatną pracę którą sumiennie wykonuję chociaż jej nie znoszę, a w niej kolegów-obiboków którzy tylko patrzą jak wymigać się od każdego zadania. Rzygam tym, ale codziennie wstaję i do niej zapierdalam (spłacanie kredytu zobowiązuje). Mam piękną małą córkę którą kocham nad życie. Kocham ją tak mocno, że nie wyobrażam sobie bez niej życia. Żyję w związku z kobietą z którą się nie rozumiemy. Minęła kupa lat (13), od początku było trudno się dotrzeć, ale… od dłuższego czasu jest coraz gorzej. Zamiast żyć razem żyjemy obok siebie. Mało rozmów między nami, czasem seks – o ile się upomnę – ale to raczej z „obowiązku” nie z chęci. Mimo starań z mojej strony (typu kolacja przy świecach) jest lipa. I to nie tak, że Ona zajmuje się domem, dzieckiem etc. Po powrocie z pracy staram się ogarniać co mogę koło domu, znaleźć czas na zabawę z córką, pomóc jej w podstawowych czynnościach (kolacja, kąpiel,mycie zębów etc.). Po jej zaśnięciu ogarniam kociokwik w kuchni (zlew, zmywarkę) i łazience (po kąpieli córki). W nocy wstaję kiedy mała się obudzi, przenoszę ją do sypialni. W weekend wstaję rano z nią, szykujemy śniadanie, sprzątamy etc. Po to, aby Partnerka mogła odpocząć. Tylko że i tak jest źle, niedobrze etc. Coraz częściej myślę, że trwanie w tym bycie-niebycie do niczego nie doprowadzi. Próbowałem kilkukrotnie porozmawiać, przekazać swoje odczucia i oczekiwania, ale zostały zbagatelizowane („czego Ty oczekujesz?”, „zachciewa Ci się kolacji przy świecach”). Teraz mam dość, coraz częściej myślę żeby tę beznadzieję drastycznie zakończyć jakimś zdrowym pierdolnięciem w kalendarz. Siedziałem na wiadukcie-odpada, mam lęk wysokości, poza tym co jeśli się tylko połamię? Jebnąć piguły? Kurwa, za kilka lat będą się naśmiewać z mojej córki że ojciec popełnił samobójstwo. Dajcie kopa, podpowiedzcie – rozstać się (kolejny zresztą raz) i nie widywać córki? Być twardym i zrobić to dla jej dobra (dzieci czują że rodzice się nie dogadują) mimo iż serce mi pęknie… Czy być egoistą, spędzać z córką czas i dalej się męczyć?
Koniec człowieczeństwa
2017-10-04 22:36Witam. Napisał bym wiele oddzielnych postów o tym co konkretnego dnia doprowadziło mnie do stanu potrzebnego do zabrania się za pisanie chujni ale myśle że lepiej jest zebrać wszystko do jednegi wora i nazwać problem po imieniu. Problem zwany polaczki. Zaznaczam że kłade mojego małego czy też dużego na odpowiedzi polskich patriotów zwłaszcza tych w ortalionowej zbroi i czapce wpierdolce jak tacy też się znajdą. Jestem zniesmaczony i zdegustowany mieszkańcami tego kraju do tego stopnia że czasem zastanawiam się czy te bydło jest warte nie wiem nawet czego. Kładzenie sobie kłod pod ryj nawet w najbardziej trywialnych sytuacjach tematach. Gonienie za czymś co dla normalnego człowieka nie miało by najmniejszego sensu i wartości. Polska powoli staje się jak Rosja i niestety nie chodzi mi o potege nic z tego raczej cofamy się niż zblizamy do nich. Chodzi mi że ten kraj staje się powoli stanem umysłu. Od starej babki w moherowym berecie po gnojka w ortalionie. Wyścig po złotego przepychacza do kibla trwa w najlepsze. Z jednej strony zawiść pod przykrywką miłości do nic nie wartego boga co chyba zapomniał już nawet o tym padole potu łez i krwi. Bufony kościelne opiewane przez setki katolickich szarańczy z bożkiem na sercu wyczekiwujących na okazje jak dziki zwierz by dorwać się do ofiary. Z innej strony najwięksi z największych miłośników polaków i polskości. Dumne męże boga honoru i ojczyzny. A prawde pisząc z braku lepszej rozrywki bawiących się śmieci w rycerzy nowego świata. Brak otwarcia na odmienność. Jeden lubi wkładać w dupe a jeden lubi być ładowany. Co mnie obchodzi że ktoś tam jest homoseksualny sam nie jestem do tego zmuszany. A w tym zacofanym kraju taka osoba zostanie zniszczona i pozbawiona smaku życia. Zająć się swoim życiem a nie kogoś uświadamiać co jest prawidłowe a co nie. Zadęcie tych pięknie żyjących polaków jest nic nie warte. Polaczków nauczyć zasad karmy to może coś by było z tego kraju.
Komentarze do "Koniec człowieczeństwa"
-
chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
-
Odpowiedz
„Napisał bym wiele oddzielnych postów o tym co konkretnego dnia doprowadziło mnie do stanu potrzebnego do zabrania się za pisanie chujni ale myśle że lepiej jest zebrać wszystko do jednegi wora i nazwać problem po imieniu.” Szkoda, że nie napisałeś. Nie widziałem jeszcze kilku stron bez żadnego przecinka. Ciekawe co odpowiedzą „dumne męże boga honoru i ojczyzny”.
16 -
Odpowiedz
Z całego wywodu podobało mi się zdanie, które chcę Ci przytoczyć „Zająć się swoim życiem a nie kogoś uświadamiać co jest prawidłowe a co nie.”
64 -
Odpowiedz
Niech sobie będą homoseksualni ale niech nie zmuszają ludzi do oglądania tego na ulicach. Możesz sobie kwiczeć i tupać nogami ale homoseksualizm nie jest nie był i nigdy nie będzie czymś normalnym.
138 -
Odpowiedz
Pamiętaj, NIGDY, ale to PRZENIGDY nie zadawaj się z robolami i ich rodzinami. Miałem kiedyś taką sytuację w życiu, że kilka tygodni robiłem jako fizol, obserwowałem ich mentalność, postrzeganie świata i samych siebie i doszedłem do wniosku, że 95% roboli to podludzie, żywe, mówiące narzędzia, niewolnicy prostych życiowych schematów i swoich półzwierzęcych instynktów, automaty żyjące by tylko żreć i srać. Można nimi orać, pogardzać i naprawdę, kompletnie nie ma co ich żałować. Największe ich wyzwanie intelektualne to raz w miesiącu ukryć przed żoną 200 zł z wypłaty, żeby starczyło na lalę z Roksy, o ile mają żonę, bo spory procent jebie alimenty na podobne sobie pomioty.
Nie wdawaj się żadne dyskusje z przedstawicielami tego środowiska, jak najszybciej zerwij z nim, jeśli z niego pochodzisz i zapomnij, że kiedykolwiek kogoś takiego znałeś. Przebywać wśród nich to tak jakby się wykąpać w gnojówce, no niby można w sumie, tylko po co. Owszem, w kulturze, narodowej świadomości etc pojawia się motyw szlachetnego suwerena, soli ziemi, zdrowej klasy pracującej etc. To tylko propaganda, forma pocieszenia, żeby ta masa nie czuła się totalnie nikim. Była, jest i będzie tępym, łatwym do zastąpienia mięsem armatnim, czy to cywilnym, w fabrykach i magazynach, czy dosłownym, na wojnie. W USA i Europie jesteśmy kulturalni, spętani poprawnością, dlatego pozornie „wszyscy są równi”, zaś w Indiach np dobrze wiedzą kto jest kim i nie oszukują sami siebie w kwestii egalitaryzmu, dlatego u nich są kasty, z największą, tj niedotykalnych, bo sami wiedzą, że masa ludzkiego nawozu nie nadaje się do niczego innego niż do nieskomplikowanych, lecz ciężkich i wyniszczających prac za minimum.
Kiedyś podaż tej masy była limitowana w naturalny sposób, poprzez zarazy, częste surowe kary, słabą dietę, w razie czego co jakiś czas możni umawiali się, że pomogą sobie nawzajem likwidować jej nadmiar, co znamy pod nazwą wojen. Teraz mamy postęp, pokój, a masy przybywa, niestety, jej mentalność nie współgra z ogólnym rozwojem ludzkości, co jest tragedią.191 -
Odpowiedz
100% racji niestety…. Myslę że trzeba by poczekac aż wyzdychają jeszcze ze dwa pokolenia- wojenne i komunistyczne jak nasi dziadkowie i rodzice (chodzi mi o ten przedział wiekowy) wtedy MOŻE będzie troche bardziej tolerancyjnie i liberalnie… Będzie mozna byc kim się chce i byc z kim się chce bo jak patrzę na to ze polaczki nie potrafią nawet zaakceptować innego koloru skóry to chce mi się rzygac i czuję wstyd. Dlaczego w USA np człowiek może wiązac się z każdą rasą, kulturą, środowiskiem i ma to na wyciągnięcie ręki, bez żadnych problemów. A w Polsce za to samo trzeba się namęczyc,namordować, nasłuchać i nastresować. I niech nikt mi nie mówi- to wypierdalaj do USA. Bo właśnie o to chodzi by nie musieć nigdzie wypierdalać tylko móc mieć to tu u siebie, tam gdzie się na swiecie pojawiłeś, gdzie było ci dane się urodzić. Więc może jak wyzdychają to się coś zmieni. Tylko co nam z tego jak my albo tego nie dożyjemy, albo będziemy już staruchami którzy za chwilę pojdą do piachu… Niestety zostało nam użerać się całe życie… To jest śrut…
105-
Odpowiedz
Nieprawda. Debili nigdy nie zabraknie w Pomrocznej. Popatrzcie na naszych „patriotów” w kapturkach, kiboli, młodzież wszechpolską, itp. a takie debile płodzą kolejnych debili.
81-
Odpowiedz
Jednak to prawda że cham tylko do gnoju i wideł. 28 lat „wolności”, nikt ich nie zniewala, nie pędzi batem do roboty, mogą podróżować, uczyć sie a żadnych wniosków. Ciemnota i głupota taka sama jak w XIX wieku.
60
-
-
Odpowiedz
I przez takich jak ty ten kraj UPAda, wypierdalać. Skąd tyle tępego lewactwa na chujni sie zebrało? Z demotywatorów?
37
-
-
Odpowiedz
Czy kacapia jest potęgą? W razie W będzie tam taki chaos że jedni będą rabować, drudzy uciekać, trzeci popadać w niewole a te najgłupsze tumany ginąć za wodzów. Rosja to stan umysłu i Polska to też stan umysłu.
42 -
Odpowiedz
Masz rację!
12-
Odpowiedz
Jest to kościelny kraj a to wszystko wyjaśnia. W tym katolickim zadęciu jebią tak się te pokolenia jak króliki i myśle nic nie zmieni wymiana pokoleniowa bo to jest ta sama krew te same polaczkowe geny przekazywane. Mało kto odłamie się od schematu i systemu. Pozdrawiam tych co jeszcze nie wskoczyli do tego błędnego kręgu bo historia zatoczy koło i tylko nieliczni wyrwą się z tego kołowrota dla świń.
20
-
-
Odpowiedz
Mowisz ze facet moze walic w dupe faceta i to jest dla ciebie spoko. Nazywasz polaczkami ludzi ktorzy swoje zycie powierzyli Bogu I sie a nich smiejesz? Twoj post wali hipokryzja na kilometr. Ja nie wnikam kto cie wali w dupe. Ty nie wnikaj kto chodzi do kosciola. Zajmij sie swoim zyciem capie.
34-
Odpowiedz
Powieliłeś swe życie Żydowi i żydowskiemu bogu? Zapomniałeś tylko napisać coś na Żydów, rabinów jak cie gnębią i okradają. Najwięcej tych wkładających jest właśnie wśród tych „sług kościoła”. Ten komentarz pewnie nie przejdzie bo to razi uczucia.
11 -
Odpowiedz
Spokojnie , to jest ten tolerancyjny lewak , za jego nieudane zycie oczywiscie katolicy sa odpowiedzialni , kiedys byli zydzi i cyklisci . Smierdzacy nierob nie zdaje sobie sprawy , ze sam jest takim gnojem , nikomu niepotrzebnym . Dzieki robolom przynajmniej ten kraj jakos sie rozwija , bo nietety ten kraj jedyna wartosc jakoa posiada robole , tani i pracowici , ktorym to jeszcze sie chce tyrac dla januszy za grosze . A smierdziel , zwany lewakiem , chce sprowadzac obcych nierobow , bo sa ladniejsi , i paly maja wieksze . Pamietaj gnoju , bez roboli tego kraju niema .
13
-
-
Odpowiedz
nie generalizuj, po co wrzucasz wszystkich do jednego wora?
10 -
Odpowiedz
Ale jak samochód ci się zepsuje to sam sobie nie poradzisz intelektualisto? Jak trzeba dom ocieplic to nie wiesz jak i czym? Zakończ ten festiwal żenady matole w koszuli w krate.
11 -
Odpowiedz
Najpierw homoseksualiści, a potem pedofile…
00
Chujnia że skręcaniem mebli
2017-10-04 22:35Witam wszystkich chujan. Jak w temacie. Zamówiłem komplet mebli do pokoju córki. Nie wspomnę o tych dwóch miesiącach oczekiwania na realizację zamówienia. Chciałem zrobić dzisiaj niespodziankę córce i złożyć kilka elementów zanim wróci ze szkoły. Mam wolne, zabrałem się więc od rana za skręcanie, a muszę zaznaczyć że mam w tym doświadczenie i robiłem to już wielokrotnie. Tu zaczyna się moja cała chujnia i ciąg zaśrutowanych jak zając w pasztecie zdarzeń. Wyciągnąłem elementy z paczek, oczom mym ukazały się krawędzie poszarpane jak by ktoś to wygryzał je tępymi zębami, elementy słabo spasowane ze sobą, szuflady po skręceniu okazały się skoszone i bez możliwości regulacji na prowadnicach. Panel przedni szuflady którą udało mi się złożyć krzywo odstaje od całości mebla. Zmarnowałem dwie godziny na małą nocną szafeczkę bo nic nie można było dobrze spasować. Płyta dosłownie kruszyła się w rękach. Człowiek płaci nie małe pieniądze bo zestaw renomowanej firmy i raczej z górnej półki cenowej a tu taka popylina, że ręce opadają. Nie jestem z tych co poddają się łatwo, rozłożyłem więc koce i kartony na podłodze żeby nic nie uszkodzić. Skręcam kolejny super ekskluzywny mebel i śrut znowu- instrukcja nosz k… kto to pisał? Wkręt za długi i poszeeedł na wylot płyty, dziura na wylot w laminacie. Drugi mebel do dupy. Uparłem się już, bobto sprawa honoru i biorę się za biurko, przykładam się tym razem do cna, staram się jak mogę, dwa razy sprawdzam. Musi mi coś do chuja wyjść dzisiaj!!! Jeeest!!! Mebel skręciłem bez problemu. Wypieściłem go jak ta lala. Podnoszę go żeby zdjąć, nieco przesunąć bo stał kartonach… I jeebuuut… Biurko osunęło się z dosłownie 20 cm wysokości prosto na kawałek odsłoniętego jesionowego parkietu… róg blatu rozjebało w drzazgi, a w pięknej podłodze dziura. Dziękuję – w wersji polskiej udział wzięli… Odłożyłem to wszystko w kąt i wkurwiony już na maxa szukam na necie kontaktu do wspaniałego producenta żeby zadzwonić i zamówić uszkodzone części, a przy okazji podzielić się moimi skromnymi spostrzeżeniami i opinią o jakości i produkcie. Zgadnijcie teraz co? Wielka firma z tradycjami i taśmą produkcyjnął w Elblągu posiada tylko fax i mail do kontaktu. Co to k… jest? Tak się dba o klienta?!? Wystukuję wiec numer do sklepu co to mi sprzedał to gówno. Pani po krótkiej rozmowie informuje mnie, że „musi napisać mail” i że jak dostanie odpowiedź to zarząd powtarzam „ZARZĄD” jej wspaniałej cebulaczej dystrybuującej gówno firmy musi zatwierdzić realizację mojego zamówienia. Dodam że cała procedura mailowania i produkcji z wysyłką może potrwać do 4 tyg.!!! Nie o „take” Polskę nie o „take walczylyśmy”… Najgorsze w tym wszystkim jest to, że w amoku tej całej sytuacji zapomniałem że dzisiaj jest rocznica ślubu. Żona przyszła teraz z pracy, meble i podłoga rozk…, a ja wściekły jak pies zamiast Ją z kwiatami i uśmiechem witać to (już drugi k… raz, bo za pierwszym tel mi padł) opisuję swoją chujnie na chujni. Chujnia i śrut.
Komentarze do "Chujnia że skręcaniem mebli"
-
chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
-
Odpowiedz
Jakbyś nie dopisał o tej rocznicy ślubu na samym końcu to może jeszcze bym w tą bajkę uwierzył. Chyba administracja bierze udział w tych mistyfikacjach żeby strona nie upadła.
22 -
Odpowiedz
Miałem to samo, 1,5 miecha oczekiwania na realizację zamówienia, a płyty albo źle nawiercone, albo wcale. Programista CNC chyba był na wypowiedzeniu i jebało go jak elementy są docinane i nawiercane 🙂
Sam ponawiercałem niepasujące otwory, a półki wewnętrzne źle docięte (nic się nie dało z tym zrobić) zareklamowałem. Po kolejnych 4 tygodniach oczekiwania przyszły takie same 🙂 Wesoło, więc kolejna reklamacja i kolejna i kolejna. Skończyło się tym, że zamówiłem płyty, docięli mi tak jak chciałem a sklep ja i wszyscy znajomi – omijają szerokim łukiem.40 -
Odpowiedz
Mogłeś kupić w IKEA tam instrukcja jest zrozumiale narysowana a i ze zwrotrm już skręconych a nie odpowiadających Ci mebli nie ma problemu.
30 -
Odpowiedz
A właśnie że o takem Polskem walczylymeeeee! Sprzedać gówno i wziąść kase to jest spryt polskiego bysmemena. U nas takie cebulackie krętackie oszustwa nazywa sie ZARADNOŚCIĄ czyli zrobić z gówna COŚ, zarobić szmal na byle czym to znaczy że Pollak potrafi! A ty człowieku frajerze coś takiemu polaczkowi zaufał siadaj i płacz.
21 -
Odpowiedz
Podaj nazwę tej firmy.
20-
Odpowiedz
rebus:
chuj=wuj
chujcik= ……..(nazwa tej firmy)
Pozdrawiam! /autor chujni60
-
-
Odpowiedz
Dawaj nazwę, to przynajmniej uchronisz innych od tej „produkcji”!
00 -
Odpowiedz
Jestem facetem, nie czytam manuali, najwyżej później wszystko porozkręcam bo się okazuje że ta ciut dłuższa śrubka jest potrzebna w innym miejscu. Ostatnio skręcałem łóżeczko dla dziecka, k*rwa tu drzazgi, tu nie pasuje, instrukcja z dupy. Ku*wa!
12 -
Odpowiedz
Nie jest mi cię żal nieudaczniku. Skąpstwo niepopłaca. Trzeba było kupić u firmy z prawdziwego zdarzenia a nie o jakiejś fikcyjnej renomie wyssanej z palca.
01 -
Odpowiedz
Może to były meble firmy Euromebel, czyli od Mesia 😀
00
Instynkty, biologia – wkurwia mnie to
2017-10-03 22:45Jakie to wszystko pojebane. Mam szczęśliwą rodzinę, dzieci, itd. Mam obecnie 35 lat i niezłe powodzenie u płci przeciwnej. Od zawsze lubiłem i uprawiałem sport, i to chyba sekret, bo w moim wieku 70% kolesi jest strasznie roztyta, zaniedbana. No i teraz strasznie wkurwia mnie biologia, to że jesteśmy tak prosto skonstruowani. Zdarza mi się że kobiety mnie podrywają, jest sporo okazji ze względu na moją pracę, gdzie sporo jest różnych delegacji, nieformalnych spotkań i tak dalej. Ale też i ode mnie z pracy albo wręcz jakieś znajome (moje czy żony). Nie zrozumcie mnie źle, nie mówię że codziennie, mówię o ostatnich 2-3 latach, gdzie mi się to nie wiem z kilkanaście razy zdarzyło. Niektóre były dość bezpośrednie i nie pozostawiały wątpliwości co ode mnie chcą, inne nieśmiało szukały kontaktu, ale ewidentnie były mną zainteresowane. Czasami to naprawdę atrakcyjne kobiety, niektóre 10-12 lat młodsze. Nigdy nie skorzystałem, nie pozwolilem sobie na nic więcej jak krótkotrwały flirt, czasami pieprzny, ale nic poza tym. Niektóre strasznie chciałem mieć! Ale po prostu kocham moją żonę i wiem że jakbym ją zdradził to bym się czuł strasznie chujowo, nawet jakby się nigdy nie dowiedziała, to by mi sumienie nie dało spokoju. Ale wkurwia mnie to że tyle o tamtych kobietach myślałem, że musiałem nieraz „odchorować” kilka tygodni fakt, że musiałem odmówić i nie skorzystałem. Czemu tak jest? Przecież moja żona bardzo atrakcyjna, i zadowala mnie w każdym aspekcie. A jednak, jebana biologia, jebana chemia, hormony itd pchają nas żeby zdobywać jak najwiecej samic. Człowiek żeby pozostać przyzwoitym musi walczyć sam ze sobą, muszę zwalczać te pojebane odczucia. Ostatnio znowu się wkurwiłem na siebie jak zobaczyłem na mieście znajomego z jedną z fajnych lasek która chciała ze mną kiedyś iść do wyra, a ja z wielkim bólem serca odmówiłem. Dlaczego się wkurwiłem? Bo byłem zazdrosny! Kurwa, zazdrosny o laskę którą odrzuciłem. Jakie to pojebane. A może ja jestem pojebany? Możliwe. Nie piszę tutaj by szukać akceptacji, możecie mnie zjebać, nie o to chodzi. W każdym razie może lepiej zapuścić januszowego wąsa i wyglądać jak wsiok, laski same odbiją i nie będzie problemu. Śrut!
Komentarze do "Instynkty, biologia – wkurwia mnie to"
-
chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
-
Odpowiedz
Problem jest chyba taki: w wieku 35 dopiero się trzeba żenić, a nie być dawno po. Swoje ch*jem wywojować i zdystansować się do tego całego majdanu
2111-
Odpowiedz
„swoje chujem wywojować” Rozjebałes mnie gosciu 😀
53 -
Odpowiedz
Nie do końca. Powiem jako bardziej doświadczony – jak przypuszczam – kolega, że energii takiej hmmm… jakby to nazwać – młodzieńczej, starczy ci maks do 40-45 roku życia. Tak, wiem że każdy jest indywidualnym przypadkiem, ale widzę po ludziach w moim wieku, że tak jest w większości. I mówię tutaj o MAKSIE, większość już przed 40 skapciała i nic im się nie chce. I teraz jeśli się chajtasz w wieku 35 lat, prawdopodobnie planujesz rodzinę, więc zapewne partnerkę masz młodszą. Potem musisz już mając coraz mniej energii zadowolić młodszą żonę, pomóc przy dzieciach, utrzymać chatę itd. itp. naprawdę lepiej to wszystko ogarniać jak jest się młodym.
63 -
Odpowiedz
W sumie najlepiej jebnać sobie dziecko czy dwoje dzieci w wieku 20 lat i potem w wieku 40 lat jesteś WOLNY. Dzieci mają po 20 więc już ewentualnie pomagasz a nie utrzymujesz (chyba że pasożyta wychowasz). W tym wieku to można nawet biznes zacząć, albo karierę polityczną. 40 latek to wciąż dość młody biznesmen, czy polityk :)))
51 -
Odpowiedz
Można w wieku 35 ale jak się ma żonę maks 26 🙂 Kobiety po 30 w PL są już przeważnie mocno dojechane.
1112 -
Odpowiedz
Jasne. A kobiety też powinny swoją pizdę wywojować? Rzygać mi sie chce jeśli moja baba by miała mieć w przeszłości w sobie więcej niż dwa cudze kutasy, w sumie to bym chciał by żadnego w sobie nie miała oprócz mojego….
511 -
Odpowiedz
A dupa.
Nawet jak swoje wywojowałeś to wraca ta biologia.
Żeby nie było – jestem w tym samym wieku, 2 dzieci, moja żona była modelką i oglądają się za nią dalej wszyscy na ulicy. Długotrwały i skuteczny okres wojowania mam za sobą, małżeństwo po 30.
A ja na co dzień jestem grzecznym misiem, w dobrej formie, bez wąsa i brzucha. I nie piszę na forach – ale ten gość pisze o tym co mnie też boli, w 100% to samo.
Wytłumaczyłem żonie, że fakt ze podobają mi się piękne kobiety jest normalny – gdyby było inaczej to bym z nią nie był.
A potem wychodzę z kolegami do baru i w sytuacjach, od których kiedyś „odciąłbym kupony” zostaję na etapie miniflirtu i wracam grzecznie się położyć do swojego łóżka. Stary, mnie wkurwia to samo! Patrzę na kolegów, którzy nie mają problemu z wiernością, ja mam. Jestem wierny, mimo że diabeł na lewym ramieniu podpowiada „ona się o niczym nie dowie”. I nie dostanę od nikogo laurki za wierność, bo (słusznie) wg kobiet ona się należy, a jedynie zjeby od kolegów, że jestem frajerem.
Ale nie jestem – przynajmniej tak czuję.
Dzięki że to napisałeś, to jak grupa wsparcia dla @dalejnietracącychatrakcyjnościwciążjeszczewiernychdorosłychfacetów84-
Odpowiedz
Cześć kolego, tutaj autor chujni. Wiesz pojęcie frajerstwa jest względne. Dla jednych będziesz bohaterem z taką postawę, dla drugich frajerem. Nic nie poradzisz. Wg mnie grunt to się czuć dobrze samemu ze sobą. Ja wiem że jak bym przeleciał jakąś z tych co miałem okazję, to choć by pewnie było fajnie, to bym się ze sobą dobrze nie czuł. Ale natura to natura i człowiek ciągle walczy, żeby ją pokonać i nie skrzywdzić najbliższych. Eeeeh ale czasem strasznie żal.
22
-
-
Odpowiedz
i jeszcze jedno: Ci co piszą o żałosnym tatuśku, tym że trzeba było wcześniej ruchać: jak Wam zaczną rosnąć wąsy, to trochę później zrozumiecie, że mężczyzna w którymś momencie zaczyna wiedzieć, które kobiety są nim zainteresowane. I patrząc wstecz -ile razy mógł był zamoczyć, ale zanadto gówniarz był.
53
-
-
Odpowiedz
Jak działa biologia chcesz zapładniać dużo kobiet żeby Twoje geny przetrwały po Twojej śmierci nic w tym dziwnego prawie każdym sterują geny i ich chęć przetrwania gdyby nie to cały świat i ewolucja nie miałyby miejsca. Nie ma się czym przejmować tak działa biologia.
144 -
Odpowiedz
Najlepiej nie wchodzić w jakiekolwiek związki, małżeństwo wykluczone, święty spokój, bo nie trzeba ze sobą walczyć, wtedy wszystkie baby teoretycznie są twoje.
197 -
Odpowiedz
Tak trzymaj! Zawsze pamiętaj co masz do stracenia! A sumienie w razie co….. zniszczy Cię…
M. lat43.90 -
Odpowiedz
Najlepsze jest to, że te babki pewnie wiedzą żeś żonaty i mają to gdzieś, albo nawet je to kręci, a ty się potem dołujesz i masz rozkminy 🙂 Obyś kiedyś się nie dowiedział, że żonka nie miała takich skrupułów jak ty 🙂
184 -
Odpowiedz
Jak Cię kiedyś żona zdradzi, to wtedy pożałujesz zmarnowanych okazji.
55 -
Odpowiedz
Ale oczywiście chujowiczom nie przeszkadza wyzywanie kobiet od suk i szmat
72 -
Odpowiedz
O, ktoś tu myśli 😉
31 -
Odpowiedz
Rozumiem Cię dobrze, tylko że popierdolona biologia ma swój ciąg dalszy, posłuchaj czemu głupio robisz odmawiając. Im bardziej egoistyczny facet tym kobiety bardziej podjarane. Powinieneś brać wszystkie jak leci (chyba, że by Cię któraś czymś zraziła, to wtedy za karę brak seksu :D). Czyli jakbyś je wszystkie posuwał to żonka by była w siódmym niebie – podświadomie by myślała „och co za facet, co za reproduktor”. Tylko,
że niestety jakiś pieprzony katolicyzm wmówił nam poczucie winy i pieprzoną monogamię. Reszta świata ma poligamię dla facetów i kobiety wcale ku temu nie buntują, w Chinach nawet żona, gdy przestanie być młoda, wybiera kochankę facetowi. Czaisz? Kurwa, gdzie ja żyję.617 -
Odpowiedz
Bo te całe żenienie i trzymanie się jednej dziury usilnie to jest nienormalne i wbrew naturze.Organizm sam pokazuje ci, że jest coś w tym naszym człowieczym życiu popierdolone i wykrzywione na opak przez programowanie społeczne.
39-
Odpowiedz
Tak jest – facet po to się starzeje jak wino, by całe życie zdobywać. A ślub z jedną, trzymanie się jednej? Miłość i tak się kończy po paru latach.
18
-
-
Odpowiedz
Odpowiedź jest prosta. Człowiek nie jest stworzeniem monogamicznym, wbrew temu wszystkiemu co wmawia nam kultura i religia. Taka niestety prawda, czy się to komuś podoba, czy nie.
Teraz możecie mnie minusować i mówić, że jestem niedojrzałym dzieciakiem. Droga wolna.58 -
Odpowiedz
Przybajmniej żony głowa nie boli bo wie, że jak zacznie stroić fochy i cyrki to pójdziesz skorzystać u innej. Wtedy baba funkcjonuje jak należy. W innym wypadku chłop ma z życia piekło. Z nimi nie można normalnie żyć.
65 -
Odpowiedz
Ojej jaki bidulek dupy mu się na bata pchają, a on – nieboraczek – musi odmawiać. I potem – biedactwo – się martwi że nie zaruchał a mógł. No po prostu straszne, straszne problemy!
123 -
Odpowiedz
Powiem jak we wojsku: Rozpiera Cię energia wejdź do kabiny zwal sobie i wróć jak ochłoniesz, bo się do niczego ku*wa teraz nie nadajesz.
110 -
Odpowiedz
Żona podsyła ci dupencje abyś się w końcu czegoś nauczył a ty nadal nic, w końcu sama napisze coś na chujni jak to 35 latek tylko po bożemu itd.
62 -
Odpowiedz
zapuszczaj wąsa , problem sam się rozwiąże : D
40 -
Odpowiedz
Wyrazy szacunku Stary. Dzięki Tobie wierzę, że są wartosciowi mężczyźni na tym świecie.Pij dużo zimnej wody:)Kobieta
65 -
Odpowiedz
Żałosny podstarzały tatusiek, któremu się wydaje, ze każda kobieta marzy o tym by pójść z nim do wyra… To juz choroba psychiczna. Polecam wizytę u psychiatry. No i wierszyk: samochwala w kącie stała… To chyba o tobie frajerze. Poza tym nie kumam jak można wolec jakieś szmaty wycieruchy co każdemu do wyra wskakuja od własnej porzadnej żony. Żeby chociaż te kobiety cos sobą prezentowały, ale z opisu wynika, ze to zwykle dzivy bez hamulców. Jesteś żałosny i naprawdę idź po jakieś leki bo może masz paranoje jakieś na stare lata. Tak wiemy, każda leci na ciebie hahaha
168-
Odpowiedz
Hmm.. ktoś tu dawno nie odwiedził swojego psychiatry.
33 -
Odpowiedz
Mam 34 lata i ciagle slysze ze mlody jestem, a tu o kims w moim wieku „podstarzaly tatusiek” piszesz. To wspaniałe coś nowego.
54 -
Odpowiedz
lepiej bym tego nie ujęła 🙂 ruchacz się znalazł za dychę… I co ci by z tego przyszło debilu że byś włozyl i wyciągnął w jedną pi*dę czy drugą ? Lepszy bys sie poczul czy co? To po co się żeniłes jak masz takie rozkminy? Zwykły frajer egoista który najpierw chciał zonę i dzieci a teraz brak mu zagrywek rodem z czasow kawalerskich. Idź i ruchnij te barachło to zobaczysz co lepsze czy czuć się 5 minut jak ogier (hahaha żałosne) czy czuć się jak zdradziecka szmata przed żoną i dziećmi do końca życia.
95
-
-
Odpowiedz
Dobrze robisz, z czasem poped oslabnie
00 -
Odpowiedz
Powiem to, co juz tutaj czesto pisalem: czlowiek do monogamii nie jest stworzony.
Sa moze takie wyjatkowe zwiazki, ale zasadniczo nie jestesmy stworzeni, aby z jednym czlowiekiem wytrwac dlugo i szczesliwie i do grobowej deski .34 -
Odpowiedz
Jeśli to prawda co piszesz, to jako kobieta szanuję Cię, mimo Twych rozterek moralnych. Większość facetów nie ma jaj, aby dotrzymać wierności swej partnerce i tłumaczy to biologią etc. Tak jakby nie mieli mózgu i całe życie bazowali na instynktach i popędzie seksualnym. Trzymam kciuki za Twoje małżeństwo, sam zobacz jak niewiele jest udanych i zgranych w sferze seksu małżeństw. Nie spierdol tego
82-
Odpowiedz
Ciekawi mnie ile partnerek potrafi dotrzymać wierności swoim facetom…
14
-
-
Odpowiedz
Są jednak jeszcze porządni mężczyźni
Tak trzymać, wranca mi wiara w ludzi:)40 -
Odpowiedz
A ja napiszę ci tak: Życie jest zbyt krótkie aby sobie odmawiać ale uważaj jak już sie skusisz bo możesz trafić na jakąś stalkerkę, szantarzystkę albo sucz co to chce dowalić twojej żonie, a ty poslużysx za narzędzie. Jak trafisz na którąś to sprawa wypłynie. Kobiety wogóle źle znoszą odtrącenie, a tak przecież wkońcu by się stało.
13 -
Odpowiedz
Też tak miałem, wierność, ideały. I okazało się, że podczas gdy ja byłem białym rycerzem, ona nie miała hamulców, żeby się puszczać. Koniec.
32 -
Odpowiedz
Na razie wal konia
10 -
Odpowiedz
A do mnie wraca film: „Fatalne zauroczenie”, włosy mi stają na głowie za każdym razem.
Biologia, biologią, ale po to mamy mózg i inteligencję by tego używać. Ktoś kto uważa, że człowiek do monogamii nie jest stworzony pisze głupoty. Nad popędami trzeba umieć zapanować, przecież nie pijesz 24 h na dobę, albo nie wpiep* fast foodów non stop. Z drugim człowiekiem trzeba się umieć dogadać, pracować nad związkiem, a przede wszystkim nad sobą, gdy się siebie pozna to wtedy relacje z drugą osobą będą łatwiejsze.
20 -
Odpowiedz
” Czasami to naprawdę atrakcyjne kobiety, niektóre 10-12 lat młodsze. Nigdy nie skorzystałem”
– boś CIUL, i to do potęgi !
Mówi Ci to 60-latek, który w takich sytuacjach NIGDY SIę NIE ZASTANAWIAŁ…
– brał „jak leci”…
Prędzej, czy później żona i tak pójdzie z jakimś gachem (tylko musi „mieć okazję”, oczywiście, jeśli już nie poszła!), bo kobiety również ciekawe są zmian (inaczej nie byłbyś „podrywany”), a tobie zostaną tylko marzenia, bo jeszcze kilka lat i już nie będziesz dla nich interesujący…11
Patologia zagraniczna
2017-10-03 22:44Jeżdżę pracować za granicę od wielu lat.
Zauważyłem że wszędzie za granicą czy to w Norwegii, Wielkiej Brytanii lub Holandii na 100% polskich imigrantów 90% to patologia, szczury, leszcze, alkoholicy, ćpuny, kryminaliści z którymi są tylko problemy a najgorsze jest to że Polak idąc chodnikiem, trąci Polaka a ominie „ciemnego”. Mieszkając z rodakami są same problemy, wystarczy że nie pijesz alkoholu i już jesteś na celowniku, nie napijesz się to cię zaczną wyzywać i grozić. Zwyczajna banda frajerów, bez kwalifikacji okupuje zachodnie rynki pracy.
Komentarze do "Patologia zagraniczna"
-
chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
-
Odpowiedz
Mi też się chce śmiać jak gdzieś czytam że wyjechali najbardziej przedsiębiorczy Polacy! Takich jest może 20%, reszta to patolnia, pijaki itd. wiem z doświadczenia kilka razy bywałem za granicą. Poznałem naszą – pożal się Boże – polonię w Dublinie, Holandii czy w Niemczech. Większość dokładnie tacy jak opisałeś. Kwiat narodu normalnie.
Wydaje mi się wręcz że dzięki wielkie emigracji ostatnich 13 lat w Polsce zrobiło się jakby normlaniej. Oczywiście nadal jest dużo patologii u nas w kraju, ale zdecydowanie mniej niż 15 lat temu, bo połowa tej patologii albo ich dzieci wyjechały na zachód.
240-
Odpowiedz
Mówisz, że emigracja jest zbawienna dla Polski? Nie lubię ludzi zachowujących się po chamsku, o których piszesz, ale pomyśl tak. Mówisz, że wyjechała patologia, ale przecież wszyscy mówią,że brakuje rąk do pracy, nie ma lekarzy i trzeba ich sprowadzać ze
Wschodu, że pracowników z Ukrainy trzeba sprowadzać, by zrównoważyć ubytki ludności spowodowane emigracją. Tak, niektórzy ludzie z emigracji polskiej za granicę to patologia, ale popatrz jak wielu ludzi wykształconych musiało przez tyle lat opuścić ten kraj. Obym się mylił, ale kiedyś wszyscy zapłaczemy. Czy uważasz, że Polska powinna sobie pozwolić na ubytek ludności, by potem usprawiedliwiać osiedlanie zbyt dużej liczby Ukraińców, mogących w przyszłości stanowić w swej masie zagrożenie? Wolę Polaka, niż kolesia wołającego 'smirt Lacham”. Nie obchodzi już mnie, czy mnie zhejtujesz, nazwiesz „głupim katolem”, „zacofanym” lub coś takiego, tak jak to mówią ludzie niby „światli i tolerancyjni”10
-
-
Odpowiedz
Prawda, prawda, prawda dlatego już nigdy nie wyrusze przez agencje pracy. Kilka razy musiałem mieszkać z tym motłochem i szkoda gadać…
Uczysz sie jezyka obcego zeby lepiej umiec? Jestes zly… (bo za madry)
Nie pijesz z nimi tylko idziesz pobiegac (jestes POJEBANY bo nie pijesz)
Idziesz do REWE albo EDEKI na zakupy zamiast chlac tylko najtansze piwo z puchy z lidla (jestes pojebany bo jestes pojebany)
Idziesz na kurwy a nie wysyłasz hajsu żydowi do polski (jestes pojebany bo zamiast ruchac zadbana dupke powinienes miec juz kredyt na 30 lat i zapuszczoną gruba babe ktorej oddajesz cala wyplate)
Mowisz ze chcesz kiedys zalozyc swoja firme i nie chcesz byc cale zycie tylko spawaczem nie idac cos dalej do przodu a chociaz sprobowac zeby nie zalowac? (jestes tak pojebany ze nie chca sie do ciebie odzywac)
Co byś nie zrobil tym kurwom bd zle jesli odstajesz od nich chociaz na milimetr szkoda gadac. Na jednym wyjezdzie to mnie tak wkurwiali ze powiedzialem ze po nastepnym zjeździe do polski juz nie wracam to plakali idioci ostatnie 5 dni ze nie beda miec tlumacza ktory na wlasne zyczenie od nich wyjebal… JAK JA WAMI ROBOLE GARDZĘ352 -
Odpowiedz
No i dobrze. Niech tam piją. Chwała za Schengen.
91 -
Odpowiedz
Najgorsze to będzie wtedy jak katofaszystowski PISlam przekabaci tą ciemnote na swoją strone. POwiedzmy sobie szczerze że najbardziej antyunijni i anty”lewaccy” są beneficjenci socjalizmu czyli robole, nieudaczniki i pospolita biedota. To tacy najwięcej krzyczą „precz z komunOM” albo „pejstata łunija”. Teraz wyobraź sobie że ten cały plebs wraca do Wolski i co dalej? Bezrobocie 40%, wzrost przestępstw, pensje w dół, itp. W tym kraju nic dobrego nie czeka nikogo.Tacy, którzy coś osiągnęli nigdy tu nie wrócą.Wrócą seby, andżeliki z czarnymi dziećmi, itp. Jak zamkną granice i wyjdziemy z UE to będzie tu coś na wzór ISIS czyli katotaliban. Można powiedzieć że „będzie sie działo” niewąsko i powrót do średniowiecza. Jeszcze tylko im broń dać.
168 -
Odpowiedz
Czekając na Rayanair’a miałem okazję widzieć tą polską emigrancką patologię, odór wódki czuć było już na lotnisku, rozmowy typu hehe ale fajna dupeczka stewardessa na całą japę, łasi kurwa na każde grosze, nikt nawet kawy nie kupi, bo mu szkoda 10 zł, a i nawet nie zna na tyle języka żeby ją zamówić, bekanie w samolocie, smród, niezgolone wąsy i rozmrażająca się kiełbasa w torbie podręcznej. Ja pierdole, dziękować unii, że ci podludzie stąd spierdolili. Wg moich szacunków, 5 do 10 % polskiej emigracji to wartościowi, wykształceni i przedsiębiorczy ludzie, których warto byłoby sprowadzić z powrotem, na resztę skierować wojsko i strzelać gdyby chcieli się wrócić.
391-
Odpowiedz
Najwieksza patologia w Polsce to tzw. klasa srednia , gnoje jada na taniej sile roboczej , wszystkie przetargi wygrywaja tania sila robocza , zero innowacyjnosci
29
-
-
Odpowiedz
Holandia tam już cały Polski kryminał siedzi. Dla mnie to stolica Polskiej patologii. Byłem raz i dziękuję w UK podobnie ale na mijsza skalę. Najlepiej pracowało mi się we Francji bo tam Polaczkòw nie za wiele bo jak się dogadja po Francusku 🙂 jak nawet Angielskiego nie znają
00
Co by było gdyby
2017-10-02 19:42Mój problem polega na tym, że od dłuższego czasu mam czarne myśli. Kurcze, coś mi się uda a ja zamiast się cieszyć to myślę sobie co by było, gdyby mi się nie udało. I wyobrażam sobie cały scenariusz. Nie dotyczy to tylko rzeczy ja powyżej. Po prostu czasem siedzę sobie i myślę, że taka czy taka straszna sytuacja mogłaby spotkać mnie bądź kogoś z moich bliskich. Niszczy mi to psyche. Nie wiem czemu tak mam i co na to poradzić. Śrut.
Komentarze do "Co by było gdyby"
-
chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
-
Odpowiedz
Niszczyć psychikę ludziom może wychowywanie się w piekle małżeństwa swoich rodziców, pasmo śmierci bliskich, szykanowanie w szkole, poniżanie, chujowa szkoła, brak pracy.
To o czym piszesz to jest nic.100 -
Odpowiedz
Mam to samo.
10 -
Odpowiedz
Czasami zastanawiam się gdybyśmy tak wszyscy hujanie się ustawili na jakieś spotkanie tzn. ilu prezesów , dyrektorów , sprzątaczek, dresow, ogólnie wyżyny i niziny społecznej ,,bez obrazy,, by się spotkało ze sobą i zaczęło rozmawiać o życiu o czasie o polityce o sexie i o huj wie jeszcze czym… Czytając hujnie od tyłu już lat mam wrażenie , że wszyscy jesteście dla mnie jak rodzina! Pięknie , że są jeszcze ludzie którzy myślą i kontempluja nad tym życiem ! Pozdrawiam was wszystkich mordeczki i życzę wam trochę lepszego życia bez zmartwień i codziennych życiowych hujni byście mogli chociaż raz tu napisać jakiś pozytywny post !
190-
Odpowiedz
Kocham Cię
11
-
-
Odpowiedz
ewidentnie masz nerwicę, bądź jej początki 🙂 skąd to wiem? bo mam to samo. psycholog się kłania na początek,,,
41 -
Odpowiedz
Nerwica lękowa. Radzę sobie poukładać w głowie, najlepiej samemu. Jeżeli nie dasz rady samemu, to w ostateczności dobry psycholog. Aczkolwiek nie polecam.
W zaawansowanym stadium ta nerwica może doszczętnie upośledzić ciebie i twoje życie.30 -
Odpowiedz
Czarno to widzè
30 -
Odpowiedz
Każdy z nas ma kilka mniejszych i trochę więcej większych marzeń i planów na przyszłość. Jeśli wszystkie one są nierealne, to pora je zweryfikować. Nie można całe życie zatruwać sobie czymś, co nigdy nie ma szans się spełnić. Popatrz realnie na swoje życie, co możesz poprawić żeby być szczęśliwszy? Czego Ci brakuje do pełnego szczęścia? Życie masz jedno! Więcej szans nie dostaniesz, nie cofniesz czasu, nie będziesz mógł próbować w nieskończoność i odkładać wszystkiego na jutro. Zacznij traktować to jutro jako ostatni Twój dzień w życiu, wstawaj rano, jakby był to Twój ostatni poranek. Uśmiechaj się, doceniaj to co masz, bądź wdzięczny za to, że możesz planować następny dzień. Spraw aby Twoje życie było takie jakie chcesz żeby było. To od Ciebie zależy czy po latach powiesz sobie: „Tak, zrobiłem wszystko co mogłem!”.
20 -
Odpowiedz
Może Ci się jakaś nerwica wykluwa? Z psychologiem pogadaj.
00
Każdy ponad każdym, wszyscy najmądrzejsi
2017-10-02 19:42Nie jestem w stanie zrozumieć, dlaczego ludzie działają przeciwko sobie. Żyję 24 lata i jeszcze nigdy nie spotkałem dobrego, bezinteresownego człowieka, który nie miałby z kimś na pieńku lub nie chciał czegoś komuś narzucić, skonfliktować się z kimś bez względu na płeć, wiek i status. Skąd ta usilna potrzeba wiecznych starć między sobą? Jedni przeciwko drugim: jestem od ciebie lepszy bo mam niebieskie oczy i blond włosy, mam droższą torebeczkę, mam bogatego tatusia – a ja za to słucham takiego gatunku muzycznego więc ty jesteś durniem, a ja z kolei umiem to a ty tego nie umiesz, wyznaję taką ideologię więc mam prawo ci dać w pędzel, ty jesteś debilem bo należysz do złej partii, religii itd. i trzeba cię ośmieszyć a w skrajnych przypadkach nawet pobić albo zabić. Normalnie przedszkole. Co ciekawe, tylko pozornie dorośli zachowują się inaczej. Kiedy osiągnąłem odpowiedni wiek ludzie dalej uprawiają jakąś idiotyczną dziecinadę wzajemnego obrabiania dupy, dobierania się w bandy i dogryzania komuś innemu, demonstrowania jak bardzo kimś gardzisz, irracjonalnej rywalizacji na modele samochodów, profesje zawodowe, wykształcenie a nawet jebaną sukienkę czy kolor butów albo garniak, co według gdzieniegdzie docierających do nas wiadomości z portali informacyjnych bądź internetu przeradza się w mobbing, patologie, konflikty rodzinne itd. Idiotyzm. Jak ktoś wymusił pierwszeństwo na drodze to po co wysiadasz z samochodu żeby mu najebać? Nie możesz kurwa spierdolino umysłowa jechać dalej? Kompletnie od czapy, bo co ci to niby da? Stąd jak żyję niezależnie od tego gdzie byłem nie spotkałem też jeszcze dorośle zachowującego się człowieka. Ja od najmłodszych lat instynktownie czułem, że trzeba pomagać drugiemu człowiekowi, podawać mu rękę na zgodę, być dla kogoś dobrym. Wszyscy myśleli i zachowywali się inaczej. Kiedy ty miałeś dobre intencje – ktoś inny planował cię wyjebać i oszukać. Ktoś jest mi to w stanie wytłumaczyć? Ja na prawdę nie jestem w stanie tego pojąć. Czy np. jak obijesz komuś mordę na osiedlu, zarysujesz auto, oblejesz pomyjami, napiszesz CHWDP to jaką będziesz miał z tego korzyść? Jak kogoś okradniesz to kupisz sobie tylko lepszy komputer albo buty nike za 300 zł. i co ci to kurwa da? Nie wystarczy ci to co masz? Czy buty z kawałka gumy muszą mieć inny kolor i znaczek żebyś poczuł się lepiej i ulżył sobie, że wysysałeś hajs z jakiegoś frajera? One i tak się rozjebią, myślisz że produkt o innej cenie albo innej marki jest inny jakościowo niż te które wcisnęła ci ekspedientka w jakiejś galerii dla zjadaczy chleba? Bo tym właśnie jesteś – a nie jak ci się wydaje jakimś nadczłowiekiem bo ubierasz się tak a nie inaczej, zrobisz sobie 100 000 zdjęć na instagrama z mordą w dzióbek do lustra w kiblu żeby poczuć się lepiej. To tylko efekt owczego pędu, gdyby ci nie powiedzieli to byś nie palił czegoś takiego jak „ekopapierosy” i to normalne prawa ekonomii a nie fajność czy wyjątkowość że nosisz ciuchy patriotyczne i chcesz bić muzułmanów, ukrainców czy kto tam się jeszcze nawinie. Ktoś ma inny kolor skóry albo mówi innym językiem, niż nauczyli cię rodzice – I co z tego? Znasz go? Czy to odgórnie sprawia, że ten człowiek jest zły? A może mieszka tu od urodzenia i nie jest imigrantem albo terrorystą? Co ci przeszkadza inna orientacja czy to że ktoś ma żydowskie nazwisko? Robi ci krzywdę albo zabił matkę? No chyba kurwa nie. „Nie mam pracy dlatego że on jest Żydem” – aha. Jedni wolą jeść mięso, inni wolą być weganami – koniec kropka. Ale nie – on/ona „nie jest z mojej ekipy” więc mu wpierdolę albo go wyśmieję a wojna na inny kolor szalika i przynależność do grupy biegającej za gumowym balonikiem (ukuto fachową nazwę „piłka nożna”) to już w ogóle szczyt niedopierdolenia umysłowo-intelektualnego, te same grupy nawet wymyślają sobie rymowanki na wzór tych osiedlowo-przedszkolnych ośmieszające inną grupę, np. „Akra Gdynia Kurwa Świnia”: O jaki jestem zajebisty bo powiedziałem że jego matka jest kurwą i że się puszcza, naprawdę szczyt intelektualizmu! To teraz ja wymyślam nowy „fachowy sport” – robienie pajacyków. Podzielmy się na grupy – ci którzy uważają że trzeba robić pajacyki niech gnębią tą grupę, która uważa nie trzeba robić pajacyków i vice versa. Zachowujmy się jak dzieci.
Komentarze do "Każdy ponad każdym, wszyscy najmądrzejsi"
-
chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
-
Odpowiedz
Bo tu jest Polska – kraj nietolerancji, niezrozumienia i wiecznego wyszydzania kogoś kto się odróżnia. Ja dla przykładu długą brodę noszę i już wkurwiać mnie zaczyna to nieustanne odwracanie głowy za mną na ulicy. Ten kraj jest chory. „Moja racja jest najmojsza” i „Dopierdolcie sąsiadowi” ot modlitwa Polaka.
173 -
Odpowiedz
Piękny byłby świat, gdyby wszyscy myśleli w ten sposób. Obyś tylko się nie zatracił i sam z przekory nie zaczął oceniać innych z góry jako gorszych Powodzenia w życiu, zmieniaj świat na lepsze!
101 -
Odpowiedz
Stara Janina w bujanym fotelu w domu przypomina sobie Grzesia
I rozmyśla, czemu to zrobiła
Bez pewności, ale wymierzyła palcem
Dziś była górą w nierównej walce.121-
Odpowiedz
Co?
13
-
-
Odpowiedz
Tym komentarzem wydałeś na siebie wyrok śmierci.
04 -
Odpowiedz
Weź sobie coś na uspokojenie
Bo ci żyłka pierdząca pęknie18 -
Odpowiedz
Czekam na dzień w którym to, ten cały świat pierdolnie na amen, usiądę wygodnie w fotelu i z uśmiechem na twarzy stwierdzę że nareszcie ta maskarada która trwa od x lat się kończy i huj. Przecież życie nasze polega teraz właśnie na tym o czym napisałeś powyżej, to jest po je ba ne ! Gdziekolwiek byś nie był praca impreza itp. zawsze jest podział na tzw. „grupki” i jak się do którejś nie „wkupisz” kurwa to stajesz się osobną grupą i wtedy koło się zatacza, „albo jesteś z nami, albo giniesz”. Panie Putin naciśnij ten guziczek i po problemie.
191-
Odpowiedz
Módl sie do bozi o zagłade świata. Boziu boziu!
10
-
-
Odpowiedz
Mi wystarczyło doczytać do momentu „mam 24 lata”. Pożyjesz dzieciaku tyle co ja to nauczysz się mieć wyjebane na wszystko. A na razie żyj sobie szaliczkami Legii czy Arki, e-apieroskami czy innym chujostwem. Ja mam 42 lata i na to wszystko leję ciepłym moczem.
514-
Odpowiedz
Poważnie zajęło Ci to aż 42 lata? Bo widzisz, ja mam 18 i chyba od dwóch lat mam wyjebane. Nie oceniaj po wieku, bo się zawiedziesz na własnej pewności siebie
51 -
Odpowiedz
Przeczytałeś kolego ze zrozumieniem powyższą chujnię? Autor wytyka bezsensowność tych wszystkich rzeczy które wymieniłeś, a odpisujesz mu jakby je zachwalał…
70
-
-
Odpowiedz
Sporo masz racji ale brzmi to trochę jakbyś uważał, że to Ty jesteś tym jedynym dorosłym, dojrzałym i najmądrzejszym.
83 -
Odpowiedz
Nie, to wy się zachowujecie jak dzieci. Ja trzymam się z daleka.
40 -
Odpowiedz
Zawsze myślałam że tylko dzieci w szkole się zachowują jak dzieci. Myślałam że dorośli są przeciwieństwem. Myślałam że jak dorosne to wszystko się zmieni ale się tak nie stało. Dorośli tylko udają przy dzieciach. Nic się nie zmieniło. Zastanawiam się jak dorosły człowiek może się jak małpa. W głowie mi się to nie mieści.
140 -
Odpowiedz
Po dobrnięciu do końca tego tekstu stwierdzam jedno: autorze, masz nieźle najebane pod deklem. Poszukaj jakiegoś dobrego psychologa (albo może już psychiatry) żeby ci wyprostował twoje pogmatwane myślenie. Inaczej będziesz nieszczęśliwy do końca życia. A z tobą również twoje najbliższe otoczenie.
424 -
Odpowiedz
Przemysłowe społeczeństwo jest wredne, lepiej zamieszkać w puszczy lub na jakimś odludziu, z dala o tego syfilizacyjnego dziadostwa.
80 -
Odpowiedz
Dorosłeś, aby zatrudnić się w jakimś korpo.
15 -
Odpowiedz
A podobno wszyscy Polacy to jedna rodzina.
40 -
Odpowiedz
Szukasz może znajomych? Uważam, że masz świetne poglądy. Mógłbyś mi pomóc zmienić to i owo? Poprowadzić w tym co mogę w sobie zmienić, by być lepszym dla innych? Poważnie piszę
23 -
Odpowiedz
Ty to masz wyobraźnię
Do jednego tematu tyle odpowiedzi
Mózg ci się zmechaci włosy wypali
I już taki ładny nigdy nie będziesz chlopcze01 -
Odpowiedz
… jebani, myślą chyba że są wybrańcami! Odpowiedź jest krótka: kompleksy. Ten, kto akceptuje siebie, nie ma kompleksów i jest szczęśliwy. Nie przykłada wagi do otaczających opinii, nie przewartościowuje błahych sytuacji, nie trwa w negatywnych emocjach zbyt długo. Trzymaj się gościu! Trwaj w swoich przekonaniach, ideałach, jesteś dobry! Nie jesteś samotny, pamiętaj! Takich ludzi na świecie jest sporo, tylko jakoś nie mogą się spotkać 😀 Szanuję i pozdrawiam.
41 -
Odpowiedz
jakbyś czytał mi w myślach! dokładnie to samo zauważam w ludziach. To grupkowanie się w towarzystwa wzajemnej adoracji, zaspokajanie swojej samooceny zdjątkami na insta, podawanie ręki a potem traktowanie jak śmiecia, te niskie formy rozrywki, zenujacy ,dziecinni i beztreściowi youtuberzy i blogerzy itd… Za takie podejście ludzi do ludzi odpowiada wychowanie i środowisko w którym się wykluli. Bo jak można ludziom o innej orientacji traktować bez elementarnej kultury osobistej? No chyba że się ją ma tylko do tzw. swojaków. Tacy ludzie lubią kisić się w swoich towarzystwach i lubią swoje dogmaciarstwo.
20 -
Odpowiedz
Popieram w 100%. mam podobne przemyślenia do Twoich, Autorze. lekarstwem moim na to wszystko jest unikanie zbytnich rozmów i kontaktów z ludzmi, po kilku słowach zawsze pojawia się chęc wypytywania o sprawy prywatne, pozniej porownywanie spraw majątkowych i chec rywalizacji. ucinam to w zarodku. piłką nożna i ogolnie sportem się nie interesuję. żyję tylko pracą i życiem rodzinnym z żona i synem. reszta może nie istniec. Każdy zawsze probuje wbić szpilę…
40 -
Odpowiedz
O ssso cho ozi? Plebs musi też czasem sie dowartościować i choć chwile poczuć sie jak ktoś. To forum chujnią zwane jest tego dobrym przykładem. Pełno tu buraczków, którzy reagują agresją, chamstwem na cokolwiek co by nie napisać to zawsze dają kontre tylko po to aby komuś dokuczyć. Ot POlactwo i wszytsko.
40 -
Odpowiedz
Jest tak, ponieważ (czy tego chcemy czy nie) jesteśmy zwierzętami (co prawda wysoko rozwiniętymi i w pewnym sensie wyjątkowymi, ale wciąż zwierzętami). W naturze rywalizacja jest wszechobecna. O zasoby, przestrzeń życiową itp. Nawet piękne kwiatuszki rywalizują o światło. Nawet Twoje poczęcie jest efektem rywalizacji pomiędzy plemnikami. Dożyliśmy czasów, kiedy nie doświadczamy walki o żywność i zasoby w takim pierwotnym rozumieniu. Nie bijemy się z sąsiadem o terytorium, jak ludzie pierwotni, dzięki temu, że rozwinęliśmy pewien poziom cywilizacji i kultury. Jednak naturalna potrzeba rywalizacji (która niegdyś warunkowała przetrwanie) wciąż w nas tkwi i czy tego chcemy czy nie, kilka tysięcy lat rozwoju cywilizacji nie wyprze tego , co głęboko zakorzenione w naszej naturze.
11 -
Odpowiedz
Każdy z nas ma kilka mniejszych i trochę więcej większych marzeń i planów na przyszłość. Jeśli wszystkie one są nierealne, to pora je zweryfikować. Nie można całe życie zatruwać sobie czymś, co nigdy nie ma szans się spełnić. Popatrz realnie na swoje życie, co możesz poprawić żeby być szczęśliwszy? Czego Ci brakuje do pełnego szczęścia? Życie masz jedno! Więcej szans nie dostaniesz, nie cofniesz czasu, nie będziesz mógł próbować w nieskończoność i odkładać wszystkiego na jutro. Zacznij traktować to jutro jako ostatni Twój dzień w życiu, wstawaj rano, jakby był to Twój ostatni poranek. Uśmiechaj się, doceniaj to co masz, bądź wdzięczny za to, że możesz planować następny dzień. Spraw aby Twoje życie było takie jakie chcesz żeby było. To od Ciebie zależy czy po latach powiesz sobie: „Tak, zrobiłem wszystko co mogłem!”.
20 -
Odpowiedz
do Dupy chujnia. Typowe lewicowe myslenie. Niech nikt nikomu nikt nie broni, niech wszyscy beda bogaci, niech nikt nikogo nie odwiedza, nie chodzi do spowiedzi ( bo przeciez ksiadz jeszcze gorszy) itp itd itd… Dobrze ze sa poglady, i ze ludzie sie nimi wymieniaja. Nie mozna akceptowac wszystkiego jak leci.
03 -
Odpowiedz
A ja mam odpowiedz, drogi autorze – ludzie rywalizują między sobą, bo szukają najmniejszej drobnostki, która utwierdzi ich w przekonaniu o tym, że nie są nikim. Myślisz że ktoś, kto naprawdę miał wpływ na świat, żył takim gównem? Że Stanley Kubrick i Steve Jobs rywalizowali z kolegami na kolory butów?
Świat wmawia Ci, że będziesz kimś, jeśli wybierzesz „słuszną” drogę. Ludzie ją wybierają-idą na studia, przystępują do grup, kółek różańcowych, czegokolwiek, by po latach okazać się tylko mięsem armatnim. Nie są kimś, są jednymi z wielu – anonimowi dla społeczeństwa, zostaje im tylko napawanie się tym, że Zbyszek z dołu ma gorszy samochód. Pewni siebie ludzie mają głęboko w dupie to, czy nosisz trampki z łyżwą czy targowe bambosze marki 'Gepard’.00
Gracze to brudasy
2017-09-29 11:01Kupuję regularnie pecetowe gry komputerowe na allegro – nie, nie te big boxy w cenach pow. 100zł., tylko zwykłe wydania po 10-40 zł. max. Gry z drugiej połowy lat 90-tych oraz 2000-09. W sumie kupiłam już kilkanaście, a może i więcej, jakby to podliczyć. I te pudełka od gier są zawsze, ale to ZAWSZE uświnione! Tak, to stoi czasem już od 20 lat, więc mogło się oblepić, pewnie też przeszło przez wiele łap. Sami mieliśmy w domu trochę zasyfione pudełka z płytami, ale wówczas co parę lat je przemywałam, jak już były mocno brudne, bo co to za problem. A już zwłaszcza przed wysyłką można by je chyba wyczyścić?! Ja bym wstydziła się coś takiego wysłać, bo to nic miłego otwierać kopertę i wyjmować lepkie pudełko z grą. No, ale to trzeba mieć empatię i kulturę, by tak postępować. A potem jeden z drugim brudas wypisuje na forum jakie to gry kiedyś były wartościowe, w domyśle jaki to on zajebisty, bo docenia starocie, a tymczasem hipokryta bez zastanowienia wysyła ludziom syfiaste pudełka z grami, już nie mówiąc o tym, że jak można trzymać taki syf na półkach? Śrut z tymi graczami!
Komentarze do "Gracze to brudasy"
-
chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
-
Odpowiedz
Gry to strata czasu.
1523-
Odpowiedz
Akurat nie zawsze tak jest. Ale wiadomo. Chuj z tym. / Rafal S
41 -
Odpowiedz
Podobnie ja chodzenie do kościoła, praca, miłość…
114 -
Odpowiedz
Ja wiem, ale lubię sobie stracić przy nie czas.
50 -
Odpowiedz
Podaj jeden powód.
10 -
Odpowiedz
Życie to jedna wielka strata czasu.
40 -
Odpowiedz
Jakby się tak głębiej zastanowić to każda jedna forma rozrywki to strata czasu. Podobnie jak te wasze jebane serialidła, którymi już rzygam dalej niż widzę, chlanie na umór czy „imprezy i balety”… ale kurwa nie, dla takich łebków jak te wyżej wymienione to rozrywka dorosłych ludzi i nie ma w tym nic złego ale gry już „dla dzieci” i „strata czasu”.
110-
Odpowiedz
Tylko, że gry to przestrzeń wirtualna, a chlanie z innymi, czy imprezy wśród ludzi cię rozwijają i zdobywasz doświadczenie. Wiadomo niektóre gry mogą być interesujące, ale na dłuższą metę to nałóg i szkodzi.
02
-
-
Odpowiedz
Wymyślone rycerzyki z nieistniejącymi supermocami zalatują mi na kilometr porannymi bajkami dla dzieci w tvp albo plastikowymi żołnierzykami do zabawy dla chłopców a to przecież też „forma rozrywki”. Przecież to takie niepoważne. Zamiast ekspić – zajmij się pracą, wykształceniem, prawem jazdy, ewentualnie jakimś sportem, rozwijaniem talentu czy nawet czytaniem książek żeby powiększać intelekt itp. bo życie na was czeka. Nie ma co bóldupować.
13-
Odpowiedz
1) Od razu widać, że totalnie nie masz pojęcia o czym piszesz.
2) Niesamowite, jak w tak krótkim komentarzu można było tak pięknie popisać się hipokryzją.
3) Nie ma trzeciego punktu. Po prostu go dodałem, bo ładnie wygląda.11
-
-
Odpowiedz
Bo każdy rasowy gracz trzepie pod coraz wyższy level więc nie dziwota, że zawsze mu tryśnie trochę na pudełko. Jak to potem zaschnie trudno zeskrobać.
10
-
-
Odpowiedz
Tu je Polska! Mi kiedyś przysłał debil gre na PS2 niedziałającą. Jak wysłałem do niego maila że nie działa to chuj powiedział że działa u niego. No ale u mnie nie działa! W odpowiedzi usłyszałem żebym sie odpierdolił bo działa i chuj, że pizda jestem i se ze mną by pogadał. Zadzwoniłem do niego a ten mi z kurwami że kłamie, oszukuje i takie tam. Po gadce stwierdziłem że to jakiś sebix debil, może jak to seba pograł godzinke, pierdzielnął płytke byle gdzie, później spadła, podeptał albo po prostu zajumał gdzieś za granicą, źle przechowywał……..55 zł to nic ale wiem że trzeba uważać. Jak kupujesz gre za 10 zł to wiedz że to badziew będzie w dziadowskim stanie.Możesz kupić tak jak ja za ponad 50 i też być trefne ale to mniejsza możliwość. Kupuj takie za 40-50 zł.
101 -
Odpowiedz
Autorko, zgaduje że przeczytasz pod tym postem jakiś komentarz na temat tego że masz problem bo jesteś kobietą a faceci mają gdzieś takie rzeczy albo coś w stylu – prawdziwy dowód na to iż kobiety nie zwracają uwagi na wnętrze a tylko na opakowanie 😀
102 -
Odpowiedz
Kobieta która ma jakiekolwiek pojęcie o grach? I to w dodatku retro? Szczerze mówiąc nie wierzę, choć wiem, że takie przypadki się zdarzają. Tak czy inaczej, jeśli to rzeczywiście prawda, to chylę czoła za fakt posiadania hobby innego niż malowanie paznokci. Bo niestety, ale z moich obserwacji wynika, że kobiety bardzo często zupełnie niczym się nie interesują. Co jest naprawdę smutne.
136-
Odpowiedz
Każda jednostka męska natomiast posiada szerokie spektrum zainteresowań wszelakich. Ha, ha 😉
103-
Odpowiedz
Pfff… pewnie, że nie. Ale w porównaniu do kobiet, to jest przepaść.
42
-
-
Odpowiedz
akurat już lepiej jak maluje te pazurska i sie maluje, baba to ma być baba a nie babochłop jebnięty. Poznałem takie z „ambicjami” i „pasjami”. Nie jest to materiał na związek. / Rafal S
28-
Odpowiedz
Spokojnie, maluję się i gram. ;>
21
-
-
Odpowiedz
Brat grał, więc ja też, do dzisiaj mamy frajdę z gierek starych i nowych.
30
-
-
Odpowiedz
Jak kupujesz za dyche u pierwszego lepszego nie dziw sie.
30 -
Odpowiedz
Opakowanie nosi slady zarcia , brudnych paluchow , spermy i tlustego koltuna . Nie powinno sie tego dotykac po takim kolekcjonerze .
20 -
Odpowiedz
Po co Ci pudełka do gier? Werje elektroniczne są lepsze. Steam i masz wszystko co chcesz. Pozdrawiam kobieta gamer.
24-
Odpowiedz
No, super. Płacisz 4x więcej za klucz bez pudełka i płyty. Mistrz interesów!
22
-
-
Odpowiedz
Mam tam konto, ale wkurza mnie jak kupię jakąś chałę i potem mam ją na zawsze w kolekcji. 😀
20 -
Odpowiedz
Ale w ten sposób możesz Skarbie poczuć klimat tamtych lat. Na tych pudełkach obświnionych, obślimaczonych jest i olej z frytek które były na obiad z wujem Czesiem w 1993 roku i sperma jego bratanka który trzepał gruchę pod fotki z BBSów. Znajdą się tam też formy życia które wyewoluowały na tym syfie od lat 90tych i już wynalazły koło i stworzyły armię. I to wszystko za jedyne 19,99 plus przesyłka. Doceń to. Druga taka okazja może się nie powtórzyć.
100 -
Odpowiedz
Brudas to Ciebie robił durna grubasko.
09 -
Odpowiedz
Masz rację, ja np.chciałem kupić kiedyś używaną nawigację samochodową i była tak uświniona że katastrofa.
No i w rzeczywistości przyniósł ją zwykły flejtuch.10
Choroby psychiczne – praca
2017-09-29 11:00Kiedy byłem młodszy zastanawiałem się nad sensem chodzenia do pracy. Myślałem, przecież to bez sensu. Chodzisz gdzieś udajesz, że jest fajnie i dostajesz małą wypłatę.
Zastanawiałem się, także jak można zwariować, przecież to wszystko takie proste.
Teraz mój umysł jest całkowicie inny.
Pracuję od 6 lat, od 19 lat roku życia. Nad sensem chodzenia do pracy się już nie zastanawiam po prostu tam idę.
Ludzie próbują leczyć choroby psychiczne, bo mieli złe dzieciństwo itp. Trzeba zadać sobie pytanie, czy Pani psycholog nie zarabia mniej od Ciebie? Przecież psycholog nie da Ci miliona złotych.
Czy większość chorób nie wynika z ciężkiej codziennej pracy bez znaczenia?
Dlaczego na lekcjach nie mówi się o syzyfowych pracach jako o losie większości ludzi? Stajesz się dorosły i rozumiesz już o co w tym chodziło, że to nie była bajeczka bez przekazu.
Sam tworzę strony internetowe, więc bez mojej pracy można się obejść. Zarabiam, też całkiem nieźle. Ale dlaczego mam pracować dla czyjeś przyjemności, jeżeli sam jestem już tym strasznie zmęczony. Często jeszcze trzeba wyrabiać nadgodziny. Tak to jest super! Jesteś zmęczony już nie myślisz, ale pracuj dalej przecież jesteś maszyną i przez cały czas twój mózg jest w szczytowej formie!
Kiedyś to było moje hobby lubiłem to, ale osiem i więcej godzin pracy potrafi zniszczyć najlepsze hobby.
Śrut przecież świata nie zmienię!
Pieniądze to one dzielą biednych i bogatych, ale pracując cały dzień nie masz czasu na ich zarabianie!
Przekazałem moje banalne myśli dziękuję.
Komentarze do "Choroby psychiczne – praca"
-
chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
-
Odpowiedz
Też tak miałem. Ale odnalazłem się w totalnie innej pracy, a moje hobby pozostało hobby i jestem w tym nadal niezły, więc gdy trzeba to dorobić można. Jakość broni się sama. A praca? Zostawiam ją za drzwiami o 16.oo, chociaż może pieniądz mniejszy, to i tak do trumny go nie wezmę.
150 -
Odpowiedz
Mam bardzo podobne odczucie przyjacielu, a mam już 52 lata. siedzenie przed kompem po 8-10 godzin może zabić każdą pasję. Uwierz mi że niekiedy po takiej dniówce czuje się tak wypompowany z calej energii że ledwo powłóczę nogami. Pracowałem fizycznie i nie byłem tak zmęczony jak przy kompie.. jasne że inny rodzaj zmęczenia, ale kto wie czy nie gorszy od fizycznego. Pozdrawiam.
200-
Odpowiedz
z fizycznej roboty, lepiej sie opierdalać w domu, piwo, anime puścić czy coś. Muzykli posłuchać. Zaś z umysłowo siedzącej roboty, iść pobiegać, jakiś mały fitnes czy siłka, wyszaleć fizycznie sie. / Rafal S
32 -
Odpowiedz
Jakby się tak zastanowić, to praca fizyczna (nie taka ponad możliwości) jest zdrowsza od tej wychwalanej i pożądanej umysłowej. Człek zdrowszy, szczuplejszy i weselszy. A i psychika w równowadze. Wątroba dobrze pracuje, bo żółci odpowiednia ilość i jest gdzie ma być. Oczywiście pod warunkiem, że nie spożywamy alko i śmieci. I to jest przepis ma szczęście. 45-latka (fizol).
181
-
-
Odpowiedz
Mało zarabiasz masz gorsze rzeczy ale za to więcej czasu aby się nimi cieszyć. Masz firmę, dużo zarabiasz, drogie rzeczy ale za to mało czasu aby się nimi cieszyć.
Taki paradoks polskiego życia.290 -
Odpowiedz
Ee, temat może i ciekawy, ale popracuj nad redakcją wpisu, bo wyszedł niezrozumiały.
21 -
Odpowiedz
Oj. 8 godzin, jak dużo..
111 -
Odpowiedz
FYI -tak jest na CALYM swiecie .
20 -
Odpowiedz
To jest właśnie to nasze życie, w młodości myślisz o dorosłości, a potem na odwrót.. Zarabianie okej fajnie, zarobisz ileś tam zawsze jest mało , zarabiasz dużo , więc pewnie jesteś wykończony i tak zarobiony , że nie ma co z tym hajsem zrobić… Na studiach człowiek myśli o pracy w pracy o studiach i o tamtych czasach… No żesz kurwa mac co za życie… Nigdy nie myślałem , że wśród społeczności są ludzie tacy jak ja , od 6 lat śledzę ten portal i nic się nie zmienia , wszystkie posty jakbym czytał mniej bądź więcej o sobie he he
190 -
Odpowiedz
Zarób trochę kasy i uciekaj z kraju- najlepiej do Kanady. Zamieszkaj na odludziu z własnoręcznie zbudowanej chaty przy jeziorze, łów ryby i żyj na swoich warunkach.
101 -
Odpowiedz
Nic tak nie niszczy jak brak pracy i jak zła praca.
140 -
Odpowiedz
Rob coś co lubisz. Nie po 10h dziennie tylko po 6 np. Wkurza cię szef? Pracuj dla siebie. Chcesz mieszkać w fajnym kraju gdzieś nad morzem czy w górach? To się tam przeprowadz. Ot cały sekret i recepta na szczęście.
81-
Odpowiedz
jesteś genialny
20
-
-
Odpowiedz
No masz pecha bo urodziłeś się biedakiem jak i większość i musisz pracować, a są ludzie na tym świecie którzy mogą całe życie się bawić bo mają kasy full. Jeśli nie możesz stać się bogaczem to zostań skrajnym biedakiem wtedy dostaniesz kasę za darmo z mopsu
70 -
Odpowiedz
Polaki biedaki cebulaki, niestety to jest ta kuwa polska to przez taką kuwe polske w tym antyludzkim postkomunistycznym syfie mesio ps.
31 -
Odpowiedz
Każdy z nas ma kilka mniejszych i trochę więcej większych marzeń i planów na przyszłość. Jeśli wszystkie one są nierealne, to pora je zweryfikować. Nie można całe życie zatruwać sobie czymś, co nigdy nie ma szans się spełnić. Popatrz realnie na swoje życie, co możesz poprawić żeby być szczęśliwszy? Czego Ci brakuje do pełnego szczęścia? Życie masz jedno! Więcej szans nie dostaniesz, nie cofniesz czasu, nie będziesz mógł próbować w nieskończoność i odkładać wszystkiego na jutro. Zacznij traktować to jutro jako ostatni Twój dzień w życiu, wstawaj rano, jakby był to Twój ostatni poranek. Uśmiechaj się, doceniaj to co masz, bądź wdzięczny za to, że możesz planować następny dzień. Spraw aby Twoje życie było takie jakie chcesz żeby było. To od Ciebie zależy czy po latach powiesz sobie: „Tak, zrobiłem wszystko co mogłem!”.
00
Spierdolę każdy przepis kulinarny
2017-09-28 11:08Jak w tytule. Po prostu mam dwie lewe ręce do gotowania. Na palcach jednej ręki wyliczę dania, które umiem dobrze przyrządzić i będą to te z działu jajecznica, owsianka. Wypieki? Koszmar. Nie wyrośnie, spali się, będzie surowe w środku, nawet jak wygląda ok to zawsze się tego nie da jesc, bo jest tak wstrętne. itp itd ale ostatnio to zrozumiałam i używam piekarnika tylko żeby coś podgrzać. Smażenie? Nawet prostego omleta nie umiem dobrze zrobić, a mam 6 patelni w domu, na każdej spala się tak samo. Zawsze ta sama śpiewka: robię masę, wylewam na natłuszczoną patelnię, robi sie z jednej strony, przekręcam i dup! Rozpierdolił się, staram przekręcac wszystkie czesci ale i tak wszystko się spali i koniec konców będę skrobała patelnię (a jak przekręcalam w ten drugi sposób tzn dwoma patelniami to raz mi kapł olej czy cos na płytę i zaczął płonąć, a za innym razem odwrócilam patelnię i nic, uczepił się jej skurwysyn, moglam machac i machac patelnią, a on nadal na niej grrrrr). Naleśniki czasem z łaski swojej mi wychodzą i o dziwo są jadalne. Ale tylko jadalne, żadne tam pyszne (bo takiego to nic mi się jeszcze nie udało wyczarować). Testowalam wiele przepisów na placki, placuszki, na słono, słodko z owocami, z płatkami, z orzechami, z cukinią, z mięsa- wszystkie nie chcą się przekręcic, są płaskie jak cholera, jak dodam sody to się marszczą i ugniatają, wtedy już za chiny ich nie przewrócę, no a i wychodzą wstrętne w smaku. Za dania typu spaghetti, kurczak z ryżem się nawet nie próbuję brać. Gotowania w wodzie chyba nawet ja nie potrafię zepsuć, ale zupy, gulasze to wyższa szkoła jazdy, oczywiście robiłam jedno i drugie i chuj. Najlepsze jest to, że nieważne jak dokładnie trzymałabym się przepisu ZAWSZE mi wychodzi jakieś gówno, a w przepisie dobre danie. Od dawna mnie to wszystko wkurwia, ale nic na to nie poradzę. Po prostu ja spierdolę każdy przepis.
Komentarze do "Spierdolę każdy przepis kulinarny"
-
chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
-
Odpowiedz
Dodam jeszcze że im bardziej się staram tym gorzej wychodzi.
90 -
Odpowiedz
Moja była tak miała. Ale dobrze sie ruchała. Jakby się dobrze zastanowić, że dobrego żarcia jest wszędzie pełno, a większość loszek w łóżku potrafi tylko leżeć plackiem, więc to był bardzo akceptowalny zestaw. W tej sytuacji skup się może na czymś innym, skoro do gotowania nie masz talentu?
87 -
Odpowiedz
Szpaki wyjedli i po problemie
01 -
Odpowiedz
Nie mam pojęcia jak to robisz. Mi wszystko dobrze wychodzi, może po prostu masz jakieś chujowe przepisy?
10-
Odpowiedz
Robiłam wiele z różnych stron i książek, zawsze wychodzi chujowo.
00
-
-
Odpowiedz
Jak bym o sobie czytala….a już 21lat na karku….
Po mimo ze skonczylam zsz gastronomiczne w 15r….;/
Nic mi z gotowania NIE wychodzi…;/ ;(
Pracuje w gastronomii ale bardziej na zmywaku itp.40-
Odpowiedz
Myślalam, ze tylko ja tak mam :/ My to się chyba nigdy nie nauczymy dobrze gotowac. Moze to kwestia genów czy cos?
00 -
Odpowiedz
Bo gotowanie to sztuka, nie możesz się trzymać przepisu jak aptekarz. Musisz czuć ten smak.
20 -
Odpowiedz
Ja po gastronomiku wielki kucharzyna kurwa a karpatke z pudełka zjebałem, co jeszcze? Kluchy tak spierdoliłem, że wyszła zupa kluskowa… Chuj ale brat to mistrz chyba, bo łamaga jebany zjebał kisiel 😉 w tym pocieszenie
00
-
-
Odpowiedz
A na jakim tłuszczu smażysz?
10-
Odpowiedz
Zwykle na oleju rzepakowym, kokosowym lub oliwie. Na masle też próbowalam, ale zbyt kaloryczne.
01
-
-
Odpowiedz
Po tytule uznałem że nie warto czytać. Jak by nie było większych chujnia niż taki problem trzeciego świata.
26-
Odpowiedz
To po cholerę komentujesz, zabierając swój cenny czas? Nie chcesz to nie czytaj, nie rozumiem po co idiotyczne komentarze?
41
-
-
Odpowiedz
Bo masz nastawienie, że spierdolisz. Nie potrafisz się przez to właściwie skoncentrować.
82-
Odpowiedz
Kiedys bylam nastawiona bardzo pozytywnie, a bylo podobnie. Z tego powodu robilam wieksze porcje bo myslalam ze wyjdzie pyszne, a potem musialam wywalac, bo niejadalne.
00
-
-
Odpowiedz
Odpowie Ci kucharz z 5-letnim doświadczeniem: Nie trzymaj się gotowych przepisów. Te możesz sobie sama dla siebie napisać jak już będziesz umiała wyczuwać różnice w gramaturze i smaku. Gotowanie to alchemia którą balansuje wyczucie smaku, proponuję udać się do mamy jeśli w Twoim przekonaniu potrafi gotować bądź do przyjaciela/przyjaciółki którzy się tym pasjonują i opowiedzieć o problemie a z pewnością Ci pomogą i nauczą smaku:) To prawda że im bardziej się staramy tym jest gorzej dlatego zwłaszcza w gotowaniu musi być radość która z czasem przerodzi się w pasję a porażki będą nauką na przyszłość. Niemniej sednem mojej wypowiedzi jest zmiana nastawienia i zasięgnięcie pomocy bliskich i to nie tyczy się tylko problemów z gotowaniem;) Pozdrawiam i życzę wyjścia z chujni!
120-
Odpowiedz
Dziękuję
10
-
-
Odpowiedz
Ja mam odwrotnie, dobre mi wychodzi, mimo, ze szczerze nienawidzę gotować, siekac, kroić, nie trawie tego. To tez jest chujowe. Wakacje spędzam w kuchni bo rodzina chce babeczki, w środku z płynna czekolada. Mam gęsia skórkę na sama myśl. Staje i robię. Marze o domu bez kuchni jak mi wylecą z gniazda. Nienawidzę przygotowywania posiłków i prasowania tez kurwa nie cierpię.
90 -
Odpowiedz
Martyna, to Ty?
20-
Odpowiedz
Nie 🙂
00
-
-
Odpowiedz
Jestem chłopakiem i lubię upichcić czasem jakieś ciasto, ale z doświadczenia wiem, że im mniej się starasz tym lepiej wychodzi 🙂 Pozdr
20 -
Odpowiedz
Cześć. Jeśli jesteś Łodzi to mogę cię nauczyć gotowania. Najlepiej ugotować coś razem i wytłumaczyć co , jak i dlaczego. Ewentualnie poproś mamę/ babcię żeby z tobą ugotowała.
00 -
Odpowiedz
Wyjdziesz za mnie?
10-
Odpowiedz
Przecież ja nie umiem gotować
00
-
-
Odpowiedz
Na chuj Ci wypieki, zrób zupę i drugie danie kobieto
00

Nie kumam jednego po co sie ozeniles z laska, z ktora sie nie dogadywales?
Jak se wziąłeś kobitę co na stateczne życie liczyła to po części sam żeś sobie winny. Bierze się taką, która kocha, a nie taką, która „chciałaby sobie już życie ułożyć”.
Wszystkie działania poza samobójstwem mogą przynieść Ci nadzieję na zmianę. No i straciłbyś przyjemność patrzenia jak córeczka dorasta.
Nie sluchaj tych bzdur i kontynuj z samobujstwem.To naljepsze wyjscie dla ciebe,
rodziny i naszej ukochanej polszy.Daj adres i zaraz ci wysle zyletki.
mała podpowiedź zacznij być egoistą olewaj ją tego nie lubią zacznie się zastanawiać co jest grane, może ma kogoś i tak trzymaj ją w niepewności aż spyta i rozpierdziel ją ciętą ripostą a jaką na to musisz sam sobie odp. nie daj się kobiecie, one lubią dreszczyk emocji ;p coś odwal aby cie poznała z innej strony odwal coś pozytywnego
Samobójstwo to najgorsze co mógłbyś zrobić. Zostawisz córkę samą z matką i z jakimś zastępczym ojcem, który pewnie się pojawi? Na pewno nie będzie jej tak kochał. A dziecku pozostawisz traumę w postaci – tata wolał umrzeć niż być ze mną i przykład na „poradzenie sobie” z życiowymi problemami. Nie wiem czy lepiej się razem męczyć czy odejść. Tak czy inaczej możesz być blisko dziecka. Jeśli zostaniesz to proponuję nie brać na siebie wszystkiego. Jeśli następnego dnia zabraknie jej łyżeczki czy szklanki to może wpadnie na pomysł włożenia naczyń do zmywarki. Jestem mamą 2 dzieci i wiem, jak można być wieczorem zmęczoną, ale Tobie radzę – nie bierz na siebie zbyt wiele. Jednego razu zmywarka, innego łazienka, a reszta czasu – córcia. Zajęcia domowe to wspólna sprawa, ale Ty po pracy też masz prawo być zmęczony, więc zrób tyle, ile chcesz i znajduj dla siebie czas na odpoczynek. Jeśli „pani” nie zauważa Twoich starań o to, żeby było dobrze to może spróbuj odsunąć się od niej niech zauważy co traci. Rób to, co uważasz za słuszne i kochaj córcię bo warto. Żadna nie pokocha Cię tak jak ona.
Każdy wybor bedzie zly – wybierz mniejsze zlo. Uwazam, ze jednak powinienies zostac, przynajmniej na tym etapie – i jak najwiecej czasu spedzac z córką. Jak najmniej robic kolo domu – talerze w zlewie? Myjesz tylko tyle, zeby tobie i córce starczylo, reszta niech lezy. Wiedz jednak, ze zwiazek nie ma przyszlosci i na spokojnie zaplanuj rozstanie – ale jeszcze nie teraz.
Wszystko idealnie ujęte i prawdziwą hujnia jest tutaj kobieta, bo prace zawsze można zmienić. Czym ona się zajmuje? Może koleżaneczki jej pierdola w główce?! Każda inna by się zabijała o takiego, a inne dostają po mordzie od swoich i jeszcze wokół nich latają… Musisz wpłynąć na psychikę swojej kobiety… Bo zwyczajnie nie docenia tego co ma i się pierdoli w główce.. Czy ona pracuje?! Może ma za dobrze i nie doświadczyła biedy?! Usiądź i porozmawiaj z nią szczerze bo kobiety tego potrzebują…Ewentualnie najgorsza opcja, że ma kogoś na boku , ale to już wtedy zostaje detektyw i z jej winy , córkę zabierasz , ale szkoda dzieciaka, które się wychowa bez matki :/. samobój?! Nigdy nawet o tym nie myśl chociażby było gorzej niż można sobie wyobrazić… Pamiętaj, że zawsze masz córkę, dla której jesteś wzorem i w Tobie pokłada nadzieję w przyszłości polegające na wsparciu, trosce, kierowanie chociażby w trudnych sytuacjach i wyborach…
Jeśli dziecko wychowuje sie bez matki a z kochającym ojcem, zwłaszcza córka to jest to naprawdę o wiele lepiej niż z samą matką.
Łapka w dół. Kurwa nie mogę takich typów jak ty. Masz dom, pracę, córkę i chcesz się zabijać? Masz żonę, może i trochę zołza i oziębła, ale przynajmniej raz na czas ci da, poczytaj sobie pierdyliard chujni tutaj, gdzie pisali o tym że nie mogą zadupczyć a mają po nawet 30 lat. IMO musisz iść do psychiatry, bo to jakaś bezsensowna depresja. Co mają powiedzieć ludzie biedni, chorzy na raka, nie wiem z chorymi dziećmi. Dla nich to niepojęte, że można się chcieć zajebać w twoim położeniu.
Z praktycznych rad mogę Ci powiedzieć standard: skoro praca cię wkurwia to znajdź hobby, bo jak krążysz tylko między pracą której nie lubisz a domem gdzie masz żonę zołzę to nic dziwnego że masz doła. Poza tym jak żona taka chujowa i nie da rady się dogadać, to ja bym sobie znalazł kochankę. Sorry, nie możesz mieć wyrzutów sumienia, w sytuacji kiedy kobieta z którą żyjesz jest chujowa i rozmowy nic nie dają. Proszenie o seks to poniżające. Oczywiście kochanka jeśli taki stan trwa długo a nie miesiąc czy dwa, a nawet trzy, bo kryzysy zawsze się zdarzają. Ale jak coś trwa pół roku, rok, czy dłużej, to sorry, jesteś dorosłym mężczyzną nie będziesz sobie robił sam dobrze ciągle. Weź się ogarnij, zawalcz o sobie, masz jeszcze luźno ze 30-40 lat życia, więc sporo czasu żeby pozmieniać to i owo.
Ja bym powiedział najpierw wprost: Jeśli tak dalej będzie znajdę sobie nową kobietę.
Jak to nie widywać córki? Znajdź dobrego prawnika, dokumentuj wszystko do batalii, bo będzie to krew pot i łzy! Córkę możesz mieć ze sobą, jak wyczytałem partnerka ma wszystko w dupie. Intercyzę też jakbyś dobrze miał. Zawsze można ją spisać teraz. Opłacaj rachunki, najlepiej jakbyś miał dowód, że ty to robisz itd. Szukaj dobrej papugi i mów, że córka ma być z Tobą a ją kopnij w dupę, bo lepiej nie będzie.
U moich znajomych też tak było, ale była 3 dzieci, dlatego żeby się nie rozwodzić i nie rzucać pod pociąg, co by nieuchronnie zniszczyło psychikę dzieci obydwoje poszli w kierunku pracoholizmu, nie widywali się za często i mieli przy okazji więcej kasy, którą składali tylko i wyłącznie dla dzieci, bo ich życie było wewnętrznie martwe.
Współczuję, ja bym to zakończył. Trwanie w takim czymś, bo związkiem tego nazwać nie można niszczy życie nie tylko Tobie ale i dzieciom.
Na poczatek zmien ta pseudo zone. Bo jej zachowanie wskazuje ze jest z toba wlasnie z obowiazku. A na boku napewno ma fagasa z ktorym dobrze sie bawi. Jest niewdzieczna ze ma wszystko zrobione. Zacznij od tego ze nie sprztaj….
Zapytaj żony czego oczekuje. Musicie usiąść i zrobić sobie szczery wieczór; wyrzucić z siebie wszystkie żale, ale też powiedzieć czego byście nie zmienili. Możecie się też zapisać na terapię małżeńską, ponoć pomaga. O samobójstwie nawet nie myśl, masz świetną córkę i musisz ją każdego dnia uczyć jak żyć.
Nie do końca rozumiem, chcesz odejść od swojej partnerki, czy w końcu nie chcesz odchodzić?
Tu nie ma tak, że sam nie wiesz czego chcesz, bo to wiesz, tylko trudno Ci przyznać.
Musisz się zdecydować, albo odchodzisz od niej albo zostajesz.
Po co ci te dobra skoro mentalnie się niszczysz. Możliwe, że jesteś rogaczem ewentualnie wychowaleś lenia co kiedyś mogła tylko zaoferować tyły i ladną buźke. Sam sobie jesteś winny.
Znam taki stan z autopsji, to prawie kopia mojej sytuacji. Trwam w takim niebycie już 20 lat. Na szczęście żyję dzięki pasjom.
Samobójstwo jest dla tchórzy, a Twoja córka potrzebuje ojca i męskiego wzorca. Nawet jakby miała się z nim widywać raz na tydzień czy raz na dwa tygodnie. Wiem co mówię, moje dwie byłe dziewczyny były wychowane przez matki i miały motzno najebane w głowach. A Ty jesteś wypalony w swoim życiu prawdopodobnie przez żonę która albo albo ma jakieś problemy ze sobą, albo Ty się jej znudziłeś, albo Cię zdradza. Napraw sytuację z żoną albo się z nią rozwiedź i za kolejny cel obierz sobie wychowanie córki, na której Ci zależy.
pisałeś, że kochasz córkę nad życie, więc nie powinieneś się zabijać i ja zostawić na pastwę losu – w tylu rzeczach bedziesz mógł jej pomóc zostając tu. Co do związku to nie wiem co Ci poradzić, gdybym nie mógł go uratować to poszukałbym innej partnerki, by byc szczesliwym.
Mam podobna sytuacje, chociaz ma innym poziomie relacji. Zastanawiam sie nad tym samym co ty. Codziennie staram sie wyznaczyc jakis cel albo punkt zaczepny, ktory bedzie mnie trzymal, ale im glebiej w las tym wiecej przeszkod, nawet tych nieistotnych (jak np. sprzątanie i zajmowanie sie zwierzetami /kto sprzata/) jak i istotnych (brak wiary we mnie). Codziennie podczas jszdy metrem, spada ze mnie zaangazowanie i energia jak patrze, ze musze spedzac czas z tymi ludzmi ruchanymi na kazdym kroku przez koncerny i probuje z tego uciec poprzez nauke i dowiadywanie sie nowych rzeczy, az do punktu, w ktorym mowie sobie „na chuj to robie, przeciez i tak ludzie maja to w dupie, wola tania rozrywke itp. Robisz to dla siebie – ale po co” . Wisze w prozni, a z kazdym dniem uświadamiam sobie ile wiedzy stracilem bedac w szkole..
Przenigdy nie odbieraj sobie życia przez kobietę. Masz córkę, więc masz dla kogo żyć. Podziel się swoim problemem na forum Bracia Samcy, tam wesprą Cię ludzie po podobnych przejściach. Pozdrawiam.
Gosciu masz wspaniala corke. I jest dla kogo zyc. Inaczej bedzie trauma na cale zycie. Nieudany zwiazek to nie powod do samobojstwa. Zaproponuj moze terapie partnerce. Jak sie nie uda to moze czas sie rozstac. Moze oboje sie meczycie. Moze ma depreche? Pomysl o corce.
Mężczyźni pierwsi do robienia dzieci, a jak jest ciężko, gdy trzeba i do roboty i do pracy to już be.
Za to baby są chętne do roboty jak skurwysyn…
Czy ty kurwa umiesz czytać ze zrozumieniem? Jakim cudem w ogóle można być aż taką tępotą?
Jakbym czytal o sobie. Tez nie wiem co zrobic. Dzis myslalem ze pojde w gory i spierdole sie w przepasc. Szanse 0 na przezycie.
Baby nie marzą o kolacjach przy świecach, one nie są romantyczne kolego. To materialistki i masochistki – marzą o milionerach, którzy będą je używać jak zabawki seksualne. 50 twarzy Greya – mówi Ci to coś? Nie jesteś zapewne milionerem ;), ale możesz przynajmniej przestać się dopraszać o seks i brać ją kiedy najdzie Cię ochota – cała sztuczka polega na tym, że babie właśnie wtedy seks sprawia przyjemność, kiedy jest tak brana.
Rada numer dwa – nikt nie będzie Cię szanował (na pewno nie Twoja kobieta), jeśli będziesz męczył się w pracy. Nawet córka nie będzie Cię szanowała (w duchu, bo może twierdzić co innego). Rzuć to w chuja i zajmij czym innym.
Rada numer trzy – żeby zdobyć się na takie traktowanie baby i na zmianę pracy musisz nabrać męskości, zapewne masz za mało testosteronu i za dużo estrogenu, pewnie nie ćwiczysz, bo nie masz czasu. Od teraz musisz być egoistą – musisz zmienić styl życia, to nabierzesz pewności siebie i wigoru. Ćwicz regularnie, podnoś ciężary, biegaj/chodź na piesze wędrówki, rzeźbij ciało. Przy okazji pracy nad ciałem oczyścisz też swój umysł. Zapewniam, że cała Twoja rodzina na tym zyska.
Alo,
no i w końcu k..jakaś porządna rada ! przestań się srać nad samym sobą, życie to nie konkurs bycia miłym dla wszystkich ! ludzie to z reguły kanalie w najlepszym wypadku oportuniści, jak w pracy ktoś się opierdala twoim kosztem, to go zjeb na czym świat stoi, przy okazji pokarze się czy naprawdę jesteś taki pracowity jak jesteś to szef zrobi szybki rachunek i będą zmiany.
Kolacja przy świecach ?? co ty k… ?? w wieku 38 lat kobiety potrzebują wiedzieć że ich facet to nie jakaś pizda w rurkach ! ….
Powiem tak … Kobiety generalnie potrzebują rozrywki, potrzebują wiedzieć że i facet to facet i nie da się tego pogodzić z tym że Ty upominasz się o spuszczenie z kija.
To takie perpetuum-mobile jak dobrze idzie to jesteś męski pewny siebie wszystko się udaje a jak sie nie udaje to i tak maszt to w dupie, i potem się znowu udaje.
ALE jak wypadniesz z tego koła to wpadasz w inne.
Być może za bardzo koncentrujesz się na córce, i Twoja Żona to słabo znosi, zdziwił by się co Kobity potrafią odjebać z zazdrości ?
Moja rada :
Weź odpierdol jakiś numer, pobij się z kimś, każ córce samej posprzątać łazienkę i oducz ja spać w waszym łóżku, jak się tak nie umordujesz w łazience i kuchni idź i wypukaj Żonę ale tak żeby jej się podobało, to sama gary rano ogarnie …. 🙂
To co widzisz, słyszysz i czujesz to nie wszystko jest.
Myślisz że tylko ty masz takie problemy? A co ja mam powiedzieć: 35 lat, mieszkanie z matką bo nie stać mnie na wynajęcie czegoś samemu. Kobiety brak, która by chciała takiego golodupca. Praca której nie nawidzę. Próbuje kurwa coś zmienić, iść do przodu ale idzie to jak krew z nosa. Czsami ma ochotę to wszystko pierdolnąć.
Nie załamuj się, ja też się załamuję, czuję, że prawie wszystko jest przeciwko mnie, gdy chcę coś zrobić. Ale nie mogę się załamać, bo wtedy chyba oszaleję. Trzymaj się!
Jak masz kasę to wynajmij detektywa który udokumentuje ewentualną zdradę (jej zachowanie nie jest normalne). Jeżeli koleś coś znajdzie to poczekaj aż córeczka podrośnie i będzie rozumiała co się dzieje. A potem odejdź od tej baby i zabierz jej ile możesz.
To jakbym o sobie czytał. Każde rozwiązanie będzie dla Ciebie złe, bo tak czy siak córka zostanie przy kobiecie. Sąd zawsze przyzna opiekę „madce polce”. Być przegranym i mieć świadomość, że inni są tak samo przegrani – bezcenne. A, jedyna różnica między nami, to taka, że ja mam 43 na karku. Amen kurwa chłopie.
Miłość, Rodzina, nie jest panaceum na ból istnienia,brak szczęścia i duchową samotność to tylko zakrywanie tego, odkładanie na później.
Egoizmem jest wymagać zrozumienia od innych nie mając go dla innych.
Ale każdy tak się prowadzi przez życie, taka natura.
Musisz sobie poszukać, polizać różne tematy żeby być zadowolonym i zmienić przez to nastawienie.
Tylko absolutnie nie daj się wpierdolić w motyw wiary, Pana jezusa co czeka aż go wpuścisz do siebie, to jest okropne bo sobie kaganiec założysz, będziesz niewolnikiem instytucji religijnej która skutecznie zniewala ludzi od wielu wieków.
Staniesz się pusty i płytki i czas Ci szybko przeleci.
Zatracisz wrażliwość i inteligencje i wyobraźnię.
To sobie przeczytaj, to nie nakłania do niczego, to niczego nie nakazuje
To tylko opisuje zjawisko i wnioski są absurdalnie proste i prawdziwe.
Nie musisz nic tylko się nad tym zastanowić i pamiętać o tym.
Sens życia w buddyzmie
Według nauk buddyjskich, z pytaniem o sens życia związane jest pytanie o to jak wyzwolić się od cierpienia. Jest tak ponieważ wystarczy spojrzeć co się dzieje, gdy człowiek odczuwa cierpienie odpowiednio wielkie i długotrwałe, psychiczne lub fizyczne – wówczas zaczyna tracić sens życia i zaczyna albo go poszukiwać albo wręcz myśli o samobójstwie. Jednak, gdy ktoś odczuwa głębokie szczęście, satysfakcję i zadowolenie w danym momencie, wówczas pytanie o sens życia przestaje mieć jakiekolwiek znaczenie – wszystko pasuje – nie ma problemu, a zamiast pytania pojawia się uczucie głębokiego sensu istnienia. Zatem z punktu widzenia nauk buddyjskich pytanie o sens życia sprowadza się do pytania o przyczynę cierpienia i drogę do wyzwolenia od cierpienia[1]. Termin nirwana znaczy właśnie wygaśnięcie cierpienia czyli osiągnięcie trwałego pełnego szczęścia. Poniżej pewien cytat Buddy częściowo przybliżający koncepcję szczęścia i cierpienia:
„
Mnisi! Jeśli chcecie być wolnymi od wszystkich cierpień, powinniście wiedzieć, czym jest stan prawdziwego zadowolenia. Stan zadowolenia jest warunkiem powodzenia i odprężenia. Ktoś, kto jest zadowolony jest szczęśliwy nawet wtedy, gdy ma tylko ziemię do spania. Ktoś, kto nie jest zadowolony, nie ma satysfakcji nawet wtedy, gdy zamieszkuje w niebiańskim pałacu. Kto nie jest zadowolony, jest biedny, bez względu na to, jakie może posiadać bogactwa. Kto jest zadowolony jest bogaty bez względu na to, jakie cierpi niedostatki. Niezadowolony jest wciąż szarpany przez pięć zmysłowych pragnień, dlatego zadowolony odczuwa wobec niego litość. Taka jest praktyka zadowolenia.[2].
”
Konkludując, z punktu widzenia nauk buddyjskich, odpowiedź na pytanie „co jest sensem życia?”, brzmi: „wyzwolenie od cierpienia”.
Ale to nie oznacza samobójsta!!
Trzeba to dobrze interpretować…pozytywnie…
Właśnie dla takich sytuacji Bóg wymyślił kochanki… Nie bądź frajer.
przeczytałem całość i myśle że powinieneś na jakis czas zostać takim kims co ma wszystko gdzieś twoja 'żona’ ma za dobrze i jej odpier..la pokaż jej że masz to wszystko gdzieś i daj jej w pysk to wtedy dopiero zrozumie … No serio takie są kobiety one potrzebują kłutni, czepianie sie o byle co itp… wyluzuj i wracaj do domu po 24;00 :))
No to chujnia.
Jestem w podobnym wieku, zarobki 5 cyfrowe, mieszkanie 3-pok. spłacone w 6 lat, żonę normalną. Jak widzę jak się zachowują żony znajomych to bym za*bał te roszczeniowe, pyskate jednorazówki!
Zanim posłuchasz rad o kochance, pomyśl ile ryzykujesz. Jeśli żona się zorientuje i będzie miała dowody to rozwód (rozpad małżeństwa) będzie z Twojej winy, a wtedy trudniej Ci będzie przekonać sąd, że jesteś kochającym ojcem i zasługujesz na częste widywanie dziecka. Żona będzie też mogła przekonywać córkę, że rodzina rozpadła się przez tatę bo znalazł sobie inną. Masz trudną sytuację, to prawda. I niejedna kobieta marzy o takim człowieku czy o niespodziance w rodzaju kolacji przy świecach. Jej reakcja jest jakaś chora. Masz prawo czuć się odrzucony, ale zanim podejmiesz działania, zastanów się na spokojnie bo emocje nie są w tej sytuacji dobrym doradcą. Ja w dalszym ciągu proponuję przestać starać się o jej dobre samopoczucie, może się ocknie, i zastanowi co się dzieje. Jeśli nie, to pomyślisz co dalej. Tylko bez pomysłów na samobójstwo. Nie zasługujesz na życie bo trafiłeś na kiepską partnerkę? Toż to połowa ludzkości by wyginęła. A córka? Nie zasługuje na swojego ojca? Może myślisz, że nie będzie Cię pamiętać? To niczego nie zmieni. I tak wyrządził byś jej straszną krzywdę. Tak nie wolno.
Nie znam twojej sytuacji, nie jestem Tobą, ale wychodzi na to autorze chujni, że doszedłeś do momentu, w którym zacząłeś zauważać, że to nie jest twoje życie. Ktoś Ci kiedyś wkręcił, że musisz mieć dom, samochód, pracę, dzieci i szczęśliwą żonę. Trwałeś w tym stanie przez 13 lat i nagle się z niego wybudziłeś.
Jedni w tym momencie zaczynają iść w używki, inni popełniają samobójstwo (czasami rozszerzone), a jeszcze inni zaczynają działać, żeby wziąć sprawy w swoje ręce i zacząć w końcu cieszyć się życiem.
Niezależnie od tego, czego byś nie wybrał i czego byś nie zrobił, to i tak ktoś będzie Ci wypominał, że działasz egoistycznie (nawet Twoja córka). Nikt za Ciebie nie będzie żył, więc miej opinię innych w 4 literach i rób swoje.
Jak to jest, że ja (kobieta) mam synka, męża i tutaj kończy się szczęście. Pracowała, leniwa nie jestem, teraz nie pracuje mam depresję i milion problemów, z którymi jestem sama, ale pomimo tego zawsze staram się jak mogę dorobić na przysłowiowy chleb. Gdyby nie ja w domu nie byłoby nic. On du.. Nie ruszy chodź bym była głodna, zawsze wszystko sama. Ledwo o dom zadba, a później, że on pranie robi czy dziecko do szkoły prowadzi. No k…. Bo ja już nie mam siły przez to wszystko, a w dodatku to wyzwiska codziennie za nic, że ja ku…, de….., cwe.. Za co ? Że ja się staram, że nie siedzę na du… Że nie wyobrażam sobie aby nie było w domu co jeść, a ja będę siedzieć i mówić mam to w du..e.. Psychika mi padła i nie wiem co robić. Nie mam gdzie iść. Ja dorabiam na rachunki. Tak krótko o mojej chujni jeszcze dużo więcej się dzieje u mnie… Po co to mówię? Ponieważ gdybym miała takie mężczyznę jak Ty, nie marzyła bym o niczym. Nie jestem brzydka czy grubsza, ale nie potrzebuje kasy na kosmetyczki czy milion par butów, na nic, wolę romantyczną kolację, być po prostu razem…. Ehhhh co z tą twoją babą nie mam pojęcia, ale zazdroszczę. Pogadaj z nią może ma problem, może jest uzależniona od czegoś, może ma depresje, kochanka, jeżeli nie to uciekaj bo kolejny dobry mężczyzna, których jest malutko zostanie wrakiem człowieka, a kobiety takie jak ja przejdą przez życie w męczarniach, smutku, cierpieniu, upokorzeniu itd.. Życzę z całego dobrego serca abyś był szczęśliwy z córeczką i ogólnie w życiu.. Jesteś super, nie zmieniaj się, zmień życie… Pogadaj z nią, jezeli cię” oleje” wtedy będziesz wiedział już wszystko… Powodzenia!!!.
Zapraszam na forum braciasamcy.pl,załącz link,bądź skopiuj swoją chujnię,a na pewno wielu użytkowników z chęciom pomoże,tylko pamiętaj przeczyać wpierw REGULAMIN i się do niego zastosować…
Pozdrawiam Perun z Bracia Samcy
Nie słuchaj rad, tylko samemu kalkuluj.
Po pierwsze: kochanka – będzie chujnia jak żona dowie się, bo zrobi ci rozwód z twojej winy, a na następnej rozprawie wystąpi o alimenty na nią (nie te na dziecko, które też będziesz płacić). Alimenty na żonę możesz płacić do końca życia, na dziecko tylko do ukończenia przez nie szkoły.
Po drugie: samobój – to kicha, rozwiązanie ostateczne i nie przynoszące nikomu korzyści
A jak chcesz mojej rady to: zastanów się nad wynajęciem mieszkania na jakiś czas i wyprowadź się z domu. Nie mów żonie, że to tylko na kilka miesięcy, tylko powiedz, że tak dalej nie da się żyć. I obserwuj ją, jeśli ma olej w głowie to przemyśli i coś może zrozumie i może zmieni się. A jeśli nie, to zobaczysz, że nic już nie poprawi waszego związku. Tylko nie wracaj za szybko, bo ma jej w oczy zajrzeć strach i poczucie straty. Jeśli wtedy nie ciebie nie doceni, to nie doceni nigdy.
Wbrew pozorom, kobiety podnieca siła a nie twoja dobroć czy starania się o dom i dziecko. To poczucie siły (psychicznej czy fizycznej) daje im chęć zadawania się z facetem. Bo jeszcze nie tak dawno tylko silny faceci dawali szanse na przeżycie w brutalnym świecie. Dzisiaj świat stał się bezpieczniejszy więc nie potrzeba ciągle pokazywać siły, tak jak kiedyś. A umysły kobiet pozostały takie jak jeszcze kilkaset lat temu i tak są zaprogramowane. My jesteśmy zaprogramowani na ich urodę one na naszą siłę. Dlatego tyle kobiet ma mokro w gaciach na widok łobuza czy skurywsyna (gdzie tu logika?).
Kobiety nie chcą spokoju w domu, nie doceniają męskich starań, pracy. Dla nich sensem życia są ich emocje. Nie logika jak u facetów, tylko emocje w ich niedużych główkach. Dlatego te wszystkie filmy, seriale dla kobiet są tak zjebane – są tam same nieszczęścia, konflikty, intrygi, zdrady i dramaty. To jest ich świat, pojebany nie logiczny.
I do tego dochodzi ich natura – są ładne z zewnątrz i bardzo brzydkie w środku.
Popatrz na filmy, nie ma w nich scen jak poprawić relacje z facetem, jak uprzyjemnić życie, jak być dobrą osobą. Filmy są o tym jak beznadziejni są faceci, o pokazaniu że kobiety są silne – tzn wredne i sukowate (kobiety nawet myślą, że to są pozytywne cechy). Takie są a nie takie jak przedstawiają je media. Jest powiedzenie: że nie da się zrozumieć kobiet, kobiety znają się nawzajem i dlatego tak się nienawidzą (między nimi to jest dopiero skurwysyństwo i kurewstwo).
Są w sieci strony dla samodzielnie myślących facetów, którzy widzą, że coś jest nie tak z babami: poczytaj redpillersi.pl, mgtow.pl.