Co by było gdyby

Mój problem polega na tym, że od dłuższego czasu mam czarne myśli. Kurcze, coś mi się uda a ja zamiast się cieszyć to myślę sobie co by było, gdyby mi się nie udało. I wyobrażam sobie cały scenariusz. Nie dotyczy to tylko rzeczy ja powyżej. Po prostu czasem siedzę sobie i myślę, że taka czy taka straszna sytuacja mogłaby spotkać mnie bądź kogoś z moich bliskich. Niszczy mi to psyche. Nie wiem czemu tak mam i co na to poradzić. Śrut.

36
12

Komentarze do "Co by było gdyby"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Niszczyć psychikę ludziom może wychowywanie się w piekle małżeństwa swoich rodziców, pasmo śmierci bliskich, szykanowanie w szkole, poniżanie, chujowa szkoła, brak pracy.
    To o czym piszesz to jest nic.

    10

    0
    Odpowiedz
  3. Mam to samo.

    1

    0
    Odpowiedz
  4. Czasami zastanawiam się gdybyśmy tak wszyscy hujanie się ustawili na jakieś spotkanie tzn. ilu prezesów , dyrektorów , sprzątaczek, dresow, ogólnie wyżyny i niziny społecznej ,,bez obrazy,, by się spotkało ze sobą i zaczęło rozmawiać o życiu o czasie o polityce o sexie i o huj wie jeszcze czym… Czytając hujnie od tyłu już lat mam wrażenie , że wszyscy jesteście dla mnie jak rodzina! Pięknie , że są jeszcze ludzie którzy myślą i kontempluja nad tym życiem ! Pozdrawiam was wszystkich mordeczki i życzę wam trochę lepszego życia bez zmartwień i codziennych życiowych hujni byście mogli chociaż raz tu napisać jakiś pozytywny post !

    19

    0
    Odpowiedz
  5. ewidentnie masz nerwicę, bądź jej początki 🙂 skąd to wiem? bo mam to samo. psycholog się kłania na początek,,,

    4

    1
    Odpowiedz
  6. Nerwica lękowa. Radzę sobie poukładać w głowie, najlepiej samemu. Jeżeli nie dasz rady samemu, to w ostateczności dobry psycholog. Aczkolwiek nie polecam.
    W zaawansowanym stadium ta nerwica może doszczętnie upośledzić ciebie i twoje życie.

    3

    0
    Odpowiedz
  7. Czarno to widzè

    3

    0
    Odpowiedz
  8. Każdy z nas ma kilka mniejszych i trochę więcej większych marzeń i planów na przyszłość. Jeśli wszystkie one są nierealne, to pora je zweryfikować. Nie można całe życie zatruwać sobie czymś, co nigdy nie ma szans się spełnić. Popatrz realnie na swoje życie, co możesz poprawić żeby być szczęśliwszy? Czego Ci brakuje do pełnego szczęścia? Życie masz jedno! Więcej szans nie dostaniesz, nie cofniesz czasu, nie będziesz mógł próbować w nieskończoność i odkładać wszystkiego na jutro. Zacznij traktować to jutro jako ostatni Twój dzień w życiu, wstawaj rano, jakby był to Twój ostatni poranek. Uśmiechaj się, doceniaj to co masz, bądź wdzięczny za to, że możesz planować następny dzień. Spraw aby Twoje życie było takie jakie chcesz żeby było. To od Ciebie zależy czy po latach powiesz sobie: „Tak, zrobiłem wszystko co mogłem!”.

    2

    0
    Odpowiedz
  9. Może Ci się jakaś nerwica wykluwa? Z psychologiem pogadaj.

    0

    0
    Odpowiedz