Upierdliwi sąsiedzi

Jestem człowiekiem, który zasypia między godz. 2 a 3 w nocy. Każdego razu, kiedy siedzę sobie na łóżku słyszę odgłosy uprawiania seksu. Wzdychanie i stękanie. Wiem, to późna godzina. No ale kto chciałby się tak często napierdzielać??? Wkurwia mnie to okropnie, słyszę to KAŻDEJ NOCY! KAŻDEJ! Chujnia z grzybnią!

35
47
Pokaż komentarze (4)

Komentarze do "Upierdliwi sąsiedzi"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. a kto chciałby o tej porze siedzieć na łóżku?.
    przestań zazdrościć i idź spać wcześniej. albomoże co innego… 🙂

    0

    0
    Odpowiedz
  3. Niejeden, jak np. ja słuchałby tego z podnieceniem i walił gruchę pod odgłosy tej ślicznotki co tam się dyma u ciebie za ścianą, a ty? Kurwa jacy ludzie się teraz rodzą…

    0

    0
    Odpowiedz
  4. Też tak miałem.Mój sąsiad posuwał swoją tłustą i obwisłą dziewczynę co noc.Potem już zaczęli to robić pod prysznicem i puszczali wodę,żeby nie było słychać.

    0

    0
    Odpowiedz
  5. Moja Loszka również krzyczy gdyż kochamy się regularnie a często także spontanicznie. Gdybyś miał ładną pachnącą ciasną panią to pukał byś jak dzięcioł.

    0

    0
    Odpowiedz

Czy bliskie osoby są chujami ?

Chujnia jak nie wiem co, nie wiem jak to określić bardziej, wydawało by się że osoby tupu brat siostra powinni nam pomagać w związkach z innymi osobami ale jednak taki chuj. opiszę swój problem swój ból, więc tak piszę z pewną dziewczyną od dłuższego czasu czasem się widywaliśmy i myślałem o czymś więcej niż tylko o przyjaźni a tu z czasem okazuje się że bliska mi osoba (brat) też zaczął do niej pisać co mi się nie specjalnie spodobało. I teraz on z nią pisze jak by byli ze sobą już niewiadome jak długo i po kryjomu przede mną. ona teraz nie chce jakoś specjalnie ze mą pisać porostu mnie olewa i nie wiem co o tym myśleć nie spodziewał bym się takiego zachowania bo tak bliskiej osobie. Teraz juz wiem że nawet przed bliskimi trzeba się strzec. kończąc tą notkę chciałem dodać ze jest Wielka chujnia i wielki chuj w dupe takim bliskim !
/krzysiek warszawa.

32
34
Pokaż komentarze (4)

Komentarze do "Czy bliskie osoby są chujami ?"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. może twó brat też ma taki żal do ciebie, że mu się wcinasz?

    0

    0
    Odpowiedz
  3. dobrze piszesz, bliscy to frajerzy hehe

    0

    0
    Odpowiedz
  4. Tak. To prawda

    0

    0
    Odpowiedz
  5. Brat brata w dupę harata!

    0

    0
    Odpowiedz

Życie po związku z psychopatą

Odeszłam w lipcu tego roku, po 3 latach… Nie wytrzymałam już tych wszystkich obelg, poniżania, życia w ciągłym strachu i „klatce”. Odchodząc, zakładałam, że to nie jest jeszcze definitywny koniec, może on się opamięta i zrozumie. Tak, on i „opamiętanie”, tak zrozumiał, że już pod koniec lipca zaczął spotykać się z inną a w sierpniu odkryłam, że piszą do siebie: „kocham cię” (idiota zapomniał, że podał mi kiedyś hasło do swojego konta na portalu, weszłam tylko raz wtedy, wystarczyło mi to). Bolało mnie to, że tak szybko mógł do innej to napisać (już nie wnikam, czy tam czuje czy nie) a tym samym pisał do mnie, że nie może beze mnie życ, że umrze, jak nie będzie ze mną, że będzie walczył do końca i takie tam liryczne poematy o miłości. We wrześniu wybrał się z nią na wesele kuzyna, na które to my jeszcze dostaliśmy zaproszenie. Boli mnie to, że nie mogę zapomnieć o tym frajerze, tym bardziej pomimo piekła, które mi zgotował. Na początku było idealnie, gdy go poznałam stwierdziłam, że w końcu (!) znalazłam takiego mężczyznę, jakiego nigdy nie mogłam. Czarujący, troskliwy, miły, z poczuciem humoru, mogłam z nim porozmawiać na każdy temat. Normalny chłopak, pracownik fizyczny. Rodzina, do której tak zawsze chętnie wracałam poszła w odstawkę. Każdą wolną chwilę chciałam poświęcać tylko mu. Byłam mu wierna do granic możliwości. On od początku był zazdrosny, nawet za bardzo. Gdy jakiś mężczyzna (np. w pracy) coś do mnie zagadywał, czułam się nieswojo, bałam się, że może dowie się o tym i zrobi mi awanturę. Stopniowo zaczął odsłaniać swoją prawdziwą twarz, zdarzyło się, że mnie wyzwał (pierwszego przezwiska nie pamiętam, w najstarszych zapiskach mam: „jesteś jebnię**”), pierwszy moment niedowierzanie, potem usprawiedliwianie go (był zły, to przez przeżycia, których doświadczył: trudne dzieciństwo, dwukrotne więzienie /z kim ja byłam? Opętał mnie/, zdrada byłej żony, itp.). Później pojawiały się co raz gorsze: szczurze, przyjdzie ci taki szczur i dzień spierd***, głąbie jeba** (dodam, że wykonuję poważany zawód i nie cierpię na manię wyższości), kur**, dziwko, dziadu ty, żebyś ty kur** zdechła, wypier** Żydzie, itp. Do tego pojawiały się notoryczne kłamstwa nawet o głupoty (np. powiedział, (ja nawet nie pytałam) że pojechał gdzieś tam ze swoim tatą a okazało się, że z kolegą, po co to kłamać? A niechyby jechał z drużyną siatkarek, ważne, żeby był szczery). Na moją pomoc zawsze mógł liczyć, zawsze go wspierałam, pomagałam mu np. załatwić pieniądze, gdy ich potrzebował (a nie miał od kogo pożyczyć). Gdy nie miał pracy nie wypominałam, że to ja muszę teraz utrzymac mieszkanie, zresztą dlaczego miałam mu to wypominać, zdarza się czasami kryzys a że mieszkamy w Polsce to co się dziwić. W domu miał zawsze posprzątane, po pracy dostawał ciepły obiad, który gotowałam, gdy wróciłam ze swojej. Po drodze z pracy robiłam też zakupy. Tak samo było i na działce, pieliłam, kosiłam trawę, miałam swój ogródek warzywny, nawet półki sobie porobiłam w szopce (na wkręty ;)). Nawet nie zauważyłam kiedy moje comiesięczne wyjścia do ulubionej koleżanki zniknęły. Od czasu, kiedy z nim byłam, odwiedziłam ją może trzy razy (i to wtedy, gdy pokłóciliśmy się o coś). Kolejna kwestia, koledzy a wręcz uzależnienie od nich. Rozumiem, wyjście raz na jakiś czas (nawet raz w tygodniu) do kolegów, ale nie codziennie. Robił co i z kim chciał. Pewnej soboty stwierdził, że idzie na rajd, ok, nie ma problemu, a idź sobie tylko nie wracaj o 8.30 (rekordowo wrócił o 16 nstępnego dnia). Kiedyś, gdy wróciłam od Rodziców (miałam ich prawie 100 km od tego miasta), widział, że zajechałam na parking i minęłam się z im na schodach. Stwierdził, że pójdzie na działkę, na dole czekał kolega. Nawet się ze mną nie przywitał, nie pomógł wnieść bagaży ani nic. Zresztą, gdy się do niego przeprowadzałam (mieszkaliśmy rok razem), ani jednej walizki nie pomógł mi przenieść (a wcześniej cały czas nalegał bym u niego zamieszkała, nie wspomnę już nawet o tym, ile razy kazał mi spier*** i wypier*** z jego chaty). Dlaczego nie odeszłam wcześniej? Bałam się, może tego, że sobie coś zrobi, już go raz powstrzymywałam przed powieszeniem się. Innym razem powstrzymywałam go by nie wyskakiwał z okna z 4. piętra albo waliłam w drzwi od łazienki bo zamknął się tam pod podobnym pretekstem. Jej, przypomniało mi się teraz jak kiedyś przecinał sobie rękę nożem (została blizna). Chciałam z nim coś wyjaśnić, próbowałam załagodzić konflikt to ten zamiast wyjaśnienia sytuacji (gdzie to on był winny), próbował się powiesić albo podcinał się. Ile razy złapałam go też na pisaniu do innych dziewczyn (teksty typu: „szałowo wyglądasz” albo „jesteś prześliczna”) czy też na trzymaniu zdjęć innej dziewczyny (wersja pana psychopaty: koleżanki z Niemiec). Jak ja się z tego wyplątałam? Jak się teraz czuję? Źle. Czuję się oszukana, zawiedziona, zmieniłam się ogromnie przez ten związek. Stałam się nerwowa, momentami nawet agresywna, jestem bardziej jak kiedyś płaczliwa, nieufna, rozczarowana mężczyznami. Jak można tak doskonale się kryć? Mieć dwie twarze: z jednej strony „kocham cię nad życie” z 10 wykrzyknikami, a z drugiej: „jak wrócimy jutro z * (córką) do domu i zobaczymy, że jesteś to cię wypier*** suko pier***” z tyle samoma wykrzyknikami. Przez tego CHAMA musiałam wyprowadzić się z tej miejscowości i dojeżdżam do pracy (pojawiam się i znikam tylko, po tym jak kilka razy zajechał mi drogę albo wyczekiwał pod pracą). Ten frajer nie rozumie,że mam dowody na to, że pisze do innej, że wiem doskonale o tym, że z nią jest (biedna dziewczyna…:( ) to ma czelność deklarować mi, że nigdy mnie nie zdradził 😀 Mam nadzieję, że los nie postawi mi już nigdy więcej takiego psychopatę na swojej drodze. A skąd podejrzewałam, że to psychopata? Naczytałam się dużo w Internecie o takich osobach, jeżeli 99 a nawet 100% cech zgadza się to coś musi być na rzeczy.
Z tych zgadzają się wszystkie:
nieumiejętność korzystania z uprzednich doświadczeń,
konsekwentne powtarzanie zachowania nawet wtedy, gdy jest się za nie karanym,
nieumiejętność tworzenia planów życiowych,
rzadkie odczuwanie lęku, na ogół brak poczucia winy,
nie można na takiej osobie polegać,
nieadekwatność motywacji zachowań prowadząca do antyspołecznych przejawów,
nieprzestrzeganie zasad dyscypliny,
nieumiejętność wyzbycia się dążenia do doraźnych przyjemności,
ubóstwo uczuciowe kontaktów emocjonalnych z innymi,
życie seksualne ubogie, powierzchowne i o małej integracji uczuciowej z partnerem,
nieumiejętność wchodzenia w interakcje społeczne,
impulsywność w reakcjach na różne sytuacje, nie branie pod uwagę konsekwencji swojego postępowania mimo znajomości zasad właściwego zachowania,
umiejętność robienia dobrego wrażenia na otoczeniu, wzbudzania do siebie zaufania innych i manipulowania nimi,
nawet mała ilość alkoholu może wzbudzić impulsywną reakcję, nadmierną fantazję i nieodpowiedzialność,
brak wyrzutów sumienia,
rzadkie dokonywanie samobójstw.

46
44
Pokaż komentarze (33)

Komentarze do "Życie po związku z psychopatą"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Ja się zawsze starałem, prezenty czułości wierności, wracałem po nocach autostopem od nich, kiedy mogłem byłem, starałem się jak nikt i co miałem? Zdrady i awantury, a ty takiego chuja miałaś. Kobiety, żal was.

    0

    0
    Odpowiedz
  3. Przeczytałam.. kobito masakra

    3

    0
    Odpowiedz
  4. 3 lata wytrzymałaś chamskie zachowanie bo podobało Ci się to. Wszystkie jesteście takie same. Dlatego nigdy z nikim nie byłem, a mam 30 lat, bo nie jestem takim chamem, a to was nie podnieca. Dobrze Ci tak, mnie zawsze wyszydzałyście tępe kurwy bo zbyt nieśmiały i spokojny (tak mówiłyście). Teraz to ja się śmieję, mam spokojne życie sam ze sobą, dużo kasy i tak dalej. Wiele kurew wracało do mnie bo patole się znudzili – wszystkie olałem.

    2

    2
    Odpowiedz
    1. je stem kobieta, ale dobrze chlopak mowi, dziewczyny sa glupie w wiekszosci i a to bladnie chca dobrych.cencie dobroc u chlopakow’

      2

      0
      Odpowiedz
    2. Następny do kolekcji psychofag.

      0

      0
      Odpowiedz
      1. Naprawde, psychopata nie ma znaku rozpoznawczego, a ze jest dobrym aktorem, to na pocztku znajomosci gra dobrego i wrazliwego czlowieka. On nie ma uczuc ale je zna z obserwacji i ta wiedze wykorzystuje w relacjach z innymi ludzmi. To jest troche tak jak z niwidomym, ktory nie widzi, w zamian za to wycwiczy inne zmysly potrzebne do funkcjonowania. Psychopata, niestety, udaje uczucia, ale nie robi tego w dobrej wierze. Normalni ludzie szukaja w zyciu milosci, on potrzebuje wladzy i sprawowac kontrole nad drugim czlowiekiem. On wie, ze milosc zdobywa sie dobrocia i on ta dobroc na pocztku udaje, jak juz zdobedzie ofiare wtedy pokazuje swoje prawdziwe „ja”, i wtedy zaczyna się dramat dla ofiary.

        5

        0
        Odpowiedz
        1. Byłam z psychopata 16 lat. ..
          Czytając tę wypisy wsZystko mogę odnieść do siebie. Nie będę tego wsZystkiego powielala Ale trafilam na najgorszy typ z możliwych na 100%psychopata i narcyzm.
          Nasuwa się pytanie dlaczego tyle to znosilam..
          On był dla mnie jak narkotyk. Uzależnieni zrozumieją. On uzaleznil mnie od siebie. Wydawało mi się ze nie dam rady bez niego żyć. Mimo przemocy fizycznej i psychicznej, braku szacunku. Zdrad. Potrzeb seksualnych… kilka razy dziennie.. brutalnych często… codziennie zakładałam maskę . Im większy silniak na policzku tym mocniejszy makijaż..dlaczego? Ktoś znowu zapyta…
          Łączyło nas wszystko. Dziecko. Firma. Dom .
          Przez lata skutecznie odizolowal mnie od znajomych. Rodziny. Od dodatkowej pracy abym straciła dochody..I bardziej była zależna od niego… abym nie mogła odejść… paradoksalnie z tych groszy, które mi płacił… musiałam płacić jeszcze jemu,, na życie,, i płaciłam.
          Byłam. Wrakiem. Nie wiem czy wtedy mogę nazwać się wrakiem człowieka raczej to co z niego zostało.. ,,,nie żyłam ,,,
          Co spowodowało, że odeszlam? Nie to ,że mnie zdradzał. Bił. Znęcał się…

          Sięgnęłam dna. Upokorzył mnie. Zabrał.. kawalek człowieczeństwa,który we mnie jeszcze pozostał.
          Odeszlam. Z pracy. Zostawiłam dom. Jego.
          Dzisiaj mijaja 3ata. Nie pamiętam pol roku po odejściu. To był koszmar,,detoks,, który trwa do dzisiaj. Przeszłam daleką drogę aby być tu gdzie jestem. Mi sie udało. Jest ciężko. Nawet bardzo. Mam mieszkanie. Śliczne bo moje. znajomych. RODZINE. Moje dziecko ma spokój.
          Nie ma juz tej,, ładnej,, dziewczyny.. jestem wykończona psychicznie i fizycznie. Czuje się o 20 lat starsza. Ale staram się dla dziecka.
          Najgorsze jest to że nie myślałam wczesniej o dziecku. Najbardziej tego żałuję. Widział wiele ,, sytuacji,, których nie powinien..
          Puenta jest taka. Dlaczego tkwiłam w takim związku.. Z powodu niskiego poczucia wartości. Braku miłości w dziecinstwie. Opuszczenia. On szczegółowo mnie rozebrał na kawałki i całe nasze życie wykorzystywał to grając na emocjach. Uzależnil od siebie. Od sexu. Adrenaliny. Bycia jak mi się wtedy wydawało,kimś.
          To co mogę poradzić .. skorzystajcie z pomocy psychologa. Ja rok przed odejściem poszłam na wizytę aby …ratować małżeństwo… A uratowalam swoje i dziecka życie.
          Psycholog uświadomił mi (miał okazję poznać CO)z kim żyje.
          PrZede mną długą drogą. Jestem tu i teraz. Uczę się życia na nowo. Zadajcie sobie pytanie czy to wsZYstko jest warte aby tu być. Przy nim..niej. tkwimy w takim związku bo czegoś nam Nie dano albo zabrano w dzieciństwie. Dlatego Nie dajmy tego samego swoim dzieciom. Dajmy im poczucie bezpieczeństwa i milosci aby nie zostały ofiarami psychopaty.
          ON. nadal jest w naszym otoczeniu. Manipuluje. Kłamie. Obwinia mnie za zdrady. PrZemoc. I…. nadal KOCHA .. ,,tylko wróć do mnie to będziesz szczęśliwa..,,.BUHAHA. oni nie mają uczuć pamiętajcie. Oni mają instynkt łowcy. Zaspokojenia. ZniszcZenia.

          Jak się okazało mogę żyć bez niego.
          Ciągle na detoksie ale żyje.

          2

          0
          Odpowiedz
          1. Świetnie, że wyrwalas się z tego szamba (ośmielam się pisząc na Ty, mam nadzieję że się nie obrazisz). Jestem autorka tego postu i wróciłam do niego jak Rose na Titanica – tylko dlatego bo zobaczyłam wczoraj psychopatę. Teraz jestem wolną, szczęśliwa osobą. Czuje spokój. Mogę wydawać swoje zarobione pieniądze na co chce i sobie nie żałuję, aż sama siebie nie poznaje jak potrafię zaszaleć Ty również osiągniesz taki stan chociaż zdaje sobie sprawę , że łączy Was dziecko. Dasz radę i nie trwaj w swoim postanowieniu życzę powodzenia i będę trzymała kciuki ✌✊ Detoks minie… Albo przynajmniej duużo się zmniejszy

            2

            0
            Odpowiedz
  5. szkoda Cię dziewczyno , ale myślę że odrodzisz się jak Fenix z popiołów.
    Tego Ci życzę w 2016 roku!!

    2

    0
    Odpowiedz
  6. Jestem znanym profesorem, autorytetem i twarzą akcji: „ Rozmnażajcie się na potęgę”. Twój wpis sprowokował mnie do udzielenia ci wskazówek. Drogie dziewczę, wiem czemu zdecydowałaś się opisać swoją historię (choć niepokoi mnie, że na stronie, której 90% użytkowników to idioci lub dzieci). Szukasz potwierdzenia swoich racji. Czujesz i wiesz, że masz słuszność, a mimo to potrzebujesz to usłyszeć/przeczytać. Dostaniesz to ode mnie. Dostaniesz też coś , zupełnie gratis, albowiem pewne twoje cechy wzbudziły we mnie uznanie. Niestety, nie wszystkie – ale o tym później. Zacznijmy od twojego wybranka . Słusznie zdiagnozowałaś go jako psychopatę. Jaki to dokładnie typ takowego, co w nim przeważa, jakie to ma podłoże itd. to już byłyby rozważania czysto akademickie. Jak w takich przypadkach zwykł mawiać mój mentor, wspaniały naukowiec, prof. Duporżnieńcew: „ Chuj z tym, z niego i tak już nic nie będzie”. Istnieje fachowa literatura, traktująca o uszczerbkach psychicznych, których zdrowy osobnik doznaje w wyniku „związku” z psychopatą i o naprawianiu tychże . Szukanie źródeł nie jest ci obce, ufam więc, że się z nimi zapoznasz w razie potrzeby. Szukanie pomocy u specjalisty również nie jest od rzeczy. Trzy lata takiego szamba to dużo, ale i tak możesz być dumna, że skończyło się tylko na trzech i że przejrzałaś na oczy przed nieuchronną katastrofą. Wielu kończy gorzej, a pod koniec są tak skołowani, że nie wiedzą nawet czyja to wina, jeśli oczywiście wcześniej się nie wykończą. Szkoda, że zwracałaś uwagę na jego samobójczy teatrzyk. Mało prawdopodobne, żeby ta gnida się zabiła, bo tacy jak on używają tego typu gróźb do szantażu psychicznego i manipulacji. Gdyby zresztą faktycznie się kiedyś zdecydował, to zdaje się, że tym samym zrobiłby w końcu coś dobrego dla siebie i świata – a w takim przypadku nie należy mu przeszkadzać. Tak więc potwierdzam, że zrobiłaś dobrze odcinając się od tego gówna, a jakiekolwiek dalsze kontakty z nim, nawet nie powinny postać ci w głowie. Za zachowanie tego śmiecia nie ponosisz absolutnie żadnej odpowiedzialności. Brawo! A teraz obiecany gratis. Wypadałoby się zastanowić, jak się wpakowałaś w taką kabałę, bo teoria o doskonałym maskowaniu się psychola w tym wypadku nie znajduje zastosowania. Doskonale to się maskuje psychopata pokroju Teda Bundiego, ale twojego gagatka można czytać jak książkę. Łajzy tego typu na swoje ofiary często wybierają ludzi o pewnych cechach, warto o tym pomyśleć. Zastanawiają mnie pewne rzeczy. Czemu używasz określenia „frajer” ? – ono ma bardzo brzydkie więzienne konotacje. Kobiety rzucające „frajerami” najczęściej pochodzą z różnego rodzaju patologicznych środowisk. Jakim cudem zaakceptowałaś jego dwa wyroki? – NIGDY, ale to, kurwa NIGDY! nie wolno się zadawać z wyrokowcami. Żadne tam „ludzie popełniają błędy”. Ludzie popełniają błędy, owszem, ale dwa rodzaje: wybaczalne i niewybaczalne. Garowanie kwalifikuje się do niewybaczalnych. Oczywiście można dywagować nad wartością światowej klasy fałszerza, posiadającego wykształcenie i kulturę, ale wszystkie te pospolite, wyrokowe szmaciarstwo, to jeden sort i nie ważne, czy to jazda po pijaku, drobne kradzieże, alimenty, bójki –generalnie, od gówna z daleka. Zdaje się też, że mylisz pierdlowo- -szmaciarską kurtuazję, będącą tanim teatrzykiem obliczonym na zysk, z tą właściwą. Takie łajzy są znane ze swoich pretensjonalnych esemesów z 10 wykrzyknikami, bukietów kwiatów, ostentacyjnych przeprosin, uroczystych przyrzeczeń, pseudo górnolotnych oracji i deklaracji, zalewania się łzami, teatralnej czułości – myślałby kto : książę z bajki, w postaci „normalnego chłopaka, pracownika fizycznego” po dwóch wyrokach. Litości. Dziwnym trafem „ochy” i „achy” (wśród normalnych ludzi zdarzają się autentyczne)pojawiają się tu key trzeba coś ugrać, a cały romantyzm wyparowuje, kiedy trzeba wnieść walizkę, lub pójść z kolegami na dziwki. Kolejna sprawa – zazdrość – To niemalże podręcznikowy probierz do wykrywania kutasów. W zdrowym związku zazdrość nie występuje, nie jest też ona wcale objawem tego, że komuś zależy. Patologicznej zazdrości jest kilka rodzajów, ale w tym wypadku to akurat zazdrość prewencyjna w wykonaniu parcha, który sam zdradza na potęgę – to zresztą, o ironio, najagresywniej okazywany typ zazdrości. Źle skrywana dwulicowość to dla takich norma, trzeba tylko wiedzieć na co patrzeć . Uwierz mi, drogie dziewczę, da się po bardzo krótkiej znajomości określić z kim mamy do czynienia – ale to osobny temat. Koledzy – kolejny probierz, jeśli to mendy i chamy to „czuły książę” też jest mendą i chamem, oczywiście będą udawać, ale udawać przyzwoitości się nie da. Pytanie jeszcze, czy chamstwa nie bierzesz za normę. Przewinęła się jakaś córka w twojej opowieści, ale za mało napisałaś – kolejne światełko alarmowe. Trudne dzieciństwo – są takie, które dyskwalifikują, nie każdemu warto pomagać. Oczywiście im dalej w las, tym więcej drzew, ale rzecz w tym, że już na samym początku można i trzeba się zorientować na czym się stoi, a u ciebie było wiele oczywistych wskazówek, choć i tak wszystkiego na pewno nie napisałaś. To nie jest kwestia tego kogo los stawia na drodze, tylko tego co świadomie wybierasz, a wybierać trzeba w toku racjonalnego rozumowania, a później jeszcze zaufać swojej dedukcji i się jej trzymać. Z jednej strony jesteś szczera, pozytywna, zdolna do uczuć, wyciągasz wnioski (szkoda, że po fakcie), jest w tobie dużo ciepła, z drugiej strony jest w tobie jakaś naiwność, masz przesunięte granice tego co akceptowalne, pewnie jeszcze zachwiane poczucie własnej wartości, jakieś nieprawidłowe wzorce z wychowania lub otoczenia. Myśl – bo inaczej zrównasz się z idiotkami w typie fryzjerek a la dzidzia piernik, które przez całe życie dawały się „opętać” co raz to nowym książętom bez zęba na przedzie, z rodzaju tych, za których nikt nie dalby złamanego grosza. Potem zostaje już tylko powtarzanie: „ Ja nie mam szczęścia do mężczyzn” – podczas gdy szczęścia zabrakło przy rozdawaniu rozumu. Ale jak pisałem, mam dla ciebie pewne uznanie i mam nadzieję, że to nie twój przypadek, bo niestety, coś, czemu nadałem nazwę syndromu „przymulenia fryzjerskiego” (napisałem o tym sążnisty artykuł w uznanym czasopiśmie naukowym) jest nieuleczalne. Reasumując. Psychol ponosi pełną odpowiedzialność za całe zło, którego się wobec ciebie dopuścił, a ty przemyśl jak działa twoje „sito”, skoro się przez jego oka do ciebie przedostał. Mam nadzieję, że pomogłem. Z pozdrowieniami. prof. dr hab. Józef Drąg

    16

    1
    Odpowiedz
    1. Szanowny Panie Profesorze , przeczytałam i tekst źródłowy i Pańskie odniesienie do niego.Nie dość ze uśmiałam się po pachy to nareszcie trafiło do mnie obrazowo i należycie . Dzięki stokrotne za otworzenie oczu lomem, pozdrawiam , wykształcona kobieta bez syndromu fryzjerki , po 6 letnim wyroku w pierdlu psychopaty.Wolna teoretycznie od roku:))

      3

      0
      Odpowiedz
    2. Świetnie napisane! Trafia do serca. Też miałam z takim palantem do czynienia. Stracony czas. Teraz jestem o wiele mądrzejsza życiowo i mam więcej wiedzy na temat takich psycholi.

      3

      0
      Odpowiedz
      1. Dziękuję za wyjaśnienie Panie Profesorze, dopiero teraz prawie doszłam do siebie i wiele zrozumiałam dzięki Panu. Serdecznie dziękuję!

        1

        0
        Odpowiedz
    3. Ty kurwa szarlatanie…..wloz sobie draga do dupy.

      0

      0
      Odpowiedz
  7. Ło kurwa , ale długa chujnia po 4 linijkach teksu odechciało mi się czytać.

    0

    3
    Odpowiedz
  8. To teraz Ty bądź lepsza i ucz się na błędach. Z jakiegoś powodu uwiódł Cię, więc miał w sobie coś co Cię pociąga. Idź do psychologa i przepracuj to z nim żeby nie dać się złapać po raz kolejny. Pozdrawiam

    1

    1
    Odpowiedz
  9. z ciebie juz nic niebedzie dziewczyno, trzeba bylo za mną latać, a po takim związku to se możesz jedynie gdybać i powielać schematy z tego związku, do niewidzenia.

    1

    1
    Odpowiedz
  10. Jak taka złota dziewczyna mogła być z takim zjebem…

    1

    0
    Odpowiedz
  11. Tylko kto Ci kazał z nim być? Trzeba było już dawno odejść

    0

    2
    Odpowiedz
  12. @9 ta „złota” dziewczyna dawała dupy byle żulowi hehe.

    0

    2
    Odpowiedz
  13. O ja pierdziu, koleżanko, miałam to samo przez 4 lata.+ Wyrzucanie mnie z wspólnego mieszkania. Cięzko jest wyjść z takiego związku, a nawet jak już się wyjdzie to się i tak człowiek dłuuugo jeszcze czuje się jak gówno. Trzymam kciuki, że wszystko Ci się w życiu ułoży. Pozdrawiam

    2

    0
    Odpowiedz
  14. „rozczarowana mężczyznami” tylko nie wrzucaj na portale społecznościowe memów o tym jakie to kobiety są wspaniałe a jacy mężczyźni źli, ok? A tak poza tym to czy nie można by go gdzieś zgłosić? Przecież on może stanowić zagrożenie dla życia innych ludzi.

    1

    1
    Odpowiedz
  15. bez apelacyjne zgadzam się z numerem 3, 9 i 10. ten pojeb gwarantował ci huśtawkę emocjonalną, ale tobie się to najwidoczniej podobało skoro wytrzymałości z nim 3 roki!!

    0

    2
    Odpowiedz
    1. Widać, że nie rozumiesz jak takie typy potrafią zniszczyć kobiecie psychikę… Wiem, bo mam podobną sytuację. Choćby się nie wiem jak bardzo chciało odejść, uciec, zerwać kontakt – taki drań nie pozwoli. I nie chodzi o jakieś banalne szantaże. Nie. Taki będzie się zachowywał jakby nigdy nic (gdy skrzywdzi w jakiś sposób partnerkę), każdy swój napad furii tłumacząc jej rzekomymi prowokacjami (których nie ma) i zawsze znajdzie sposób, by utrzymywać z nią kontakt… Te osoby, które miały nieszczęście znaleźć się w takiej relacji, wiedzą o co chodzi. Ci, których to ominęło – nigdy tego nie pojmą. I niech tak pozostanie. Oby część społeczeństwa miała szczęśliwe życie.

      4

      0
      Odpowiedz
  16. No nie wiem czy jest psychopatą psychopata raczej nie wysila się aż nadto jako ze nie odczuwa empatii po co by się ciął , zeby cie utrzymac no ok ale te trudy trwły chyba juz długo wiec by zaprzestał o ciebie zabiegac do tego po roz

    0

    1
    Odpowiedz
  17. Chyba mogłabym Ci podać rękę. Czytałam Twój wpis tak, jakbyś pisała o mnie i o moim partnetrze. DOKŁADNIE TO SAMO. I czytając w necie też odkryłam że ma cechy psychopaty. Też wyrzucał mnie z domu, też był zakłamany, też mówił kocham cię, a następnego dnia wypier@@@j i gówno go obchodziło że nie mam gdzie nocować.Znam to. Kiedyś, po 2 latach związku zrobiłam mu wstępną separację po tym jak mnie n-ty raz uderzył- na ok 3 miesiące- i co? nic, zachowania po ok. 1 m-cu odkąd wróciłam znów się pojawiły.Masakra. Nie zmienisz go. Ja byłam ze swoim 4 lata. Teraz strasznie tego żałuję,bo nabawiłam się przez niego (z permanentnego stresu) choroby autoimmunologicznej– i z bardzo ładnej dziewczyny stałam się conajwyżej srednią (łykając sterydy przytyłam, wypadły mi włosy, półroku przelezałam w szpitalu).Największe spustoszenie zrobił jednak w mojej psychice- przejęłam jego sposób wypowiadania się, zachowania itd. Teraz staram się wrócić do normalności i Tobie też tego życzę. Pozdrawiam 🙂

    0

    0
    Odpowiedz
    1. Też Cię pozdrawiam i mam nadzieję, ze ułożyło Ci się się w życiu, zdrowiu i miłości 🙂

      0

      0
      Odpowiedz
    2. Byłam z psychopata 16 lat. ..
      Czytając tę wypisy wsZystko mogę odnieść do siebie. Nie będę tego wsZystkiego powielala Ale trafilam na najgorszy typ z możliwych na 100%psychopata i narcyzm.
      Nasuwa się pytanie dlaczego tyle to znosilam..
      On był dla mnie jak narkotyk. Uzależnieni zrozumieją. On uzaleznil mnie od siebie. Wydawało mi się ze nie dam rady bez niego żyć. Mimo przemocy fizycznej i psychicznej, braku szacunku. Zdrad. Potrzeb seksualnych… kilka razy dziennie.. brutalnych często… codziennie zakładałam maskę . Im większy silniak na policzku tym mocniejszy makijaż..dlaczego? Ktoś znowu zapyta…
      Łączyło nas wszystko. Dziecko. Firma. Dom. Znajomi…tylko z naszej pracy . Innych nie było.
      Przez lata skutecznie odizolowal mnie od znajomych. Rodziny. Od dodatkowej pracy abym straciła dochody..I bardziej była zależna od niego… abym nie mogła odejść… paradoksalnie z tych groszy, które mi płacił… musiałam płacić jeszcze jemu,, na życie,, i płaciłam.
      Byłam. Wrakiem. Nie wiem czy wtedy mogę nazwać się wrakiem człowieka raczej to co z niego zostało.. ,,,nie żyłam ,,,
      Co spowodowało, że odeszlam? Nie to ,że mnie zdradzał. Bił. Znęcał się.
      Upokorzył mnie. Zabrał.. kawalek człowieczeństwa,który we mnie jeszcze pozostał.
      Odeszlam. Z pracy. Zostawiłam dom. Jego.
      Dzisiaj mija 2,5 roku. Nie pamiętam pol roku po odejściu. To był koszmar,,detoks,, który trwa do dzisiaj. Przeszłam daleką drogę aby być tu gdzie jestem. Mi sie udało. Jest ciężko. Nawet bardzo. Mam mieszkanie. Śliczne bo moje. znajomych. RODZINE. Moje dziecko ma spokój.
      Nie ma juz tej,, ładnej,, dziewczyny.. jestem wykończona psychicznie i fizycznie. Czuje się o 20 lat starsza. Ale staram się dla dziecka.
      Najgorsze jest to że nie myślałam wczesniej o dziecku. Najbardziej tego żałuję. Widział wiele ,, sytuacji,, których nie powinien..
      Puenta jest taka. Dlaczego tkwiłam w takim związku.. Z powodu niskiego poczucia wartości. Braku miłości w dziecinstwie. Opuszczenia. On szczegółowo mnie rozebrał na kawałki i całe nasze życie wykorzystywał to grając na emocjach. Uzależnil od siebie. Od sexu. Adrenaliny. Bycia jak mi się wtedy wydawało,kimś.
      To co mogę poradzić .. skorzystajcie z pomocy psychologa. Ja rok przed odejściem poszłam na wizytę aby …ratować małżeństwo… A uratowalam swoje i dziecka życie.
      Psycholog uświadomił mi (miał okazję poznać CO)z kim żyje.
      PrZede mną długą drogą. Jestem tu i teraz. Uczę się życia na nowo. Zadajcie sobie pytanie czy to wsZYstko jest warte aby tu być. Przy nim..niej. tkwimy w takim związku bo czegoś nam Nie dano albo zabrano w dzieciństwie. Dlatego Nie dajmy tego samego swoim dzieciom. Dajmy im poczucie bezpieczeństwa i milosci aby nie zostały ofiarami psychopaty.
      ON. nadal jest w naszym otoczeniu. Manipuluje. Kłamie. Obwinia mnie za zdrady. PrZemoc. I…. nadal KOCHA .. ,,tylko wróć do mnie to będziesz szczęśliwa..,,.BUHAHA. oni nie mają uczuć pamiętajcie. Oni mają instynkt łowcy. Zaspokojenia. ZniszcZenia.

      Jak się okazało mogę żyć bez niego.
      Ciągle na detoksie ale żyje.

      0

      0
      Odpowiedz
      1. A najlepsze sa komentarze znajomych i bliskich: to po co z nim byłaś? Trzeba było odejść.

        1

        0
        Odpowiedz
  18. Proponuję żebyś poszła do psychologa – widzę ewidentnie, że lubisz być poniżana do tego masz problem z samooceną.
    Najprawdopodobniej jesteś nic nie warta co potwierdzają trzy lata w toksycznym związku. Szkoda mi takich ludzi jak Ty. Ale może kiedyś się zmienisz i wyjdziesz do ludzi. Jesteś naiwna.

    0

    3
    Odpowiedz
    1. Co za jebniety komentarz

      1

      0
      Odpowiedz
  19. Ja z psychopatą byłam rok. Intuicje miałam od poczatku, lecz zagluszałam ją bo było przecież naprawde miło. Nie zdążył zdjąć maski a właściwie zajęłam mu ją sama w dniu zerwania. Jego byłe dziewczyny potwierdziły moje przypuszczenia, ksiazkowy 100 procentowy psychopata. Narcystyczny, egoistczny, osiagajacy cele, zakłamany erotoman z długami, bez konkretnych planów. Wiele kobiet zostało bardzo skrzywdzonych przez tego człowieka. Po rozstaniu mam jednak mieszane uczucia. Z jednej strony cieszę się, że ominęło mnie piekło. Z drugiej czuję złość, że taki człowiek chodzi po świecie i śmiejąc się krzywdzi ludzi. Moje obawy dotyczą także jego córki, którą on sam wychowuje. Jest mi źle, bo mam wysokie poczucie sprawiedliwosci i ciężko jest mi żyć ze świadomością bezkarnego wyrządzania zła.

    4

    0
    Odpowiedz
  20. Też spotkałam takiego osobnika bo człowieka to za dużo powiedziane w stosunku do jego osoby. Patologiczny kłamca, seksoholik, alkoholik, arogant, bezczel, manipulant. Osobnik bez uczuć, sumienia i żadnego poczucia wina, chorobliwie zazdrosny, wybuchowy i impulsywny a przy tym szarmancki, elokwentny, uroczy, niewinny i jakże słodziutki. Pomyślałby kto prawdziwy gentleman. W bardzo krótkim czasie zrobił mi pranie mózgu i sponiewierał mnie emocjonalnie a ze skutkami zmagam się prawie dwa lata. Dodam że nie miał przeszłości kryminalnej wręcz przeciwnie …,,stróż prawa”. Trzeba od takich ludzi radykalnie się odciąć i uciekać ile sił w nogach…jak najdalej.

    2

    0
    Odpowiedz

Czy wy też jesteście tak zmęczeni?

Ile można? Tak bym chciał się maksymalnie wyżalić, a tu kurwa nie można bo się ściąga innych w dół. Na szczęście jest chujnia. Jak tu żyć skoro większość czasu (w zasadzie cały) zabiera żarcie, spanie, sprzątanie i dbanie o dom, żonę i dziecko. Do tego chwile kiedy jest radośnie to po prostu chwile. Reszta to snucie się, aby przetrwać. Tyle rzeczy człowiek chciałby zrobić, a tu po prostu zero wsparcia z zewnątrz jak się ma małe dziecko. Każdy ucieka od płaczu. Sami jebani egoiści, którzy się cieszą na widok dziecka, a jak przyjdzie co do czego do „nie mam czasu, bo …”. Szef instytutu też mi nie dał roku sabatowego, chociaż mi przysługiwał, bo mam wysokie oceny od studentów i jestem niezastąpiony kurwa, a ja się litościwie zgodziłem, bo to w końcu najlepsze co mogę zrobić dla kraju – wyszkolić jak najwięcej wysokiej klasy programistów. Człowiek nie wiadomo czemu stara się tyle dobra zrobić, a jak deprecha mu wskoczy, to trzeba się kurwa podnieść, bo to ściąganie w dół i tworzenie negatywizmu. Chuj kurwa pizda jebana z tym negatywizmem. Tylko chciałbym mieć więcej siły i żeby jeszcze znalazł się czas, aby coś móc jeszcze dobrego zrobić, a nie w półśnie pół dnia się wgryzać o co mi kurwa chodziło w tym artykule. Bez świeżości to mogę się już stać się bezmóżdżą maszyną do „czułego” opiekowania się rodziną. Tylko po co się z tym wszystkim tak męczyć?

48
34
Pokaż komentarze (7)

Komentarze do "Czy wy też jesteście tak zmęczeni?"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Po cuj Ci było dzieciaka robić ? Kazał ktoś ?

    4

    0
    Odpowiedz
  3. Doskonale Cie rozumiem. Były plany i marzenia, a jest szara rzeczywistość. Poświęcasz się dla dzieci, a one i tak kopną Cie w dupę za paręnaście lat. Zawodowo jak zaliczysz potknięcie bez posiadania odpowiednich „pleców” to za 6 miesięcy nikt nie będzie pamiętał że istniałeś. I to ogarniające człowieka zmęczenie.Ale nie łam się bo i tak skończy się to w jeden do bólu przewidywalny sposób.

    1

    0
    Odpowiedz
  4. Trzeba było kondoma założyć..

    2

    0
    Odpowiedz
  5. O naiwności ludzka, to nikt ci nie powiedział, a sam nie wydedukowałeś, że rodzina to kupa wyrzeczeń, ciężki zapierdol i kierat? Nie ma pomocy z zewnątrz? – to ty nie wiesz, że gówno to kogo obchodzi? Jeszcze ktoś ci napierdolił głupot do głowy o jakichś „negatywizmach” i teraz boisz się przyznać do tego, że jesteś nieszczęśliwy, albo co gorsza, pewnie nie masz komu i po co. Wszyscy jesteśmy zmęczeni, kurewsko zmęczeni, ale nie licz na to że ktoś się przyzna. Może w jakimś anonimowym komentarzu. Poświęcasz się dla tego kraju, który każdą, nawet największą ofiarę skonsumuje i wysra dupą, przetraci i unicestwi? – Po co? W imię czego? Tylko tej siły przyzywasz, jakbyś był jakimś pierdolonym robotem. Szkoda gadać, tacy jak ty zawsze sobie narzucą na plecy tyle, że w końcu pod tym ciężarem padną na pysk.

    0

    0
    Odpowiedz
  6. jak ten niemowlak nauczy sie chodzic, bedzie chwytal wszystko i zwalal na ziemie, oprozniac wszystkie szafy, demolowac ksiazki, srac w gacie. I tak przez kolejne 16 lat. Pozniej zacznie palic ziolo i czerwonymi oczami patrzec sie na ciebie i mowic ze nie palil.

    1

    0
    Odpowiedz
  7. Życie jest męczące nie tylko dzieci ale starzy ludzie dziadkowie rodzice wszystko rób za nich bo im się z góry należy bo są stary i ta codzien a rutyna

    0

    0
    Odpowiedz
  8. Życie jest męczące nie tylko dzieci ale starzy ludzie dziadkowie rodzice wszystko rób za nich bo im się z góry należy bo są stary i ta codziena rutyna ugotować obiad odkusz wyjdź ze ślepym starym psem 7 razy w ciągu dnia kiedy masz wolne a że wdzięczności pies nasRa na dywan a nie rozumieją ze po pracy jestem zmęczona i wszystko ma się w duoie

    0

    0
    Odpowiedz

Sylwester

Nie jestem smutny, ale nie mam już siły do niczego. organizujemy wyjazd ze znajomymi na kilka dni na domek letniskowy na sylwestra. I z tymi ludźmi w ogóle nie da się dogadać! Jedna para chce narzucić każdemu „niech każdy załatwi 5 paczek czipsów (nie mniej nie więcej), niech każdy zrobi jedzenia tak żeby starczyło na 3 dni” itd. Inni mówią „ja mam w to wyjebane zrobię jak zechcę”. Spotykamy się żeby wszystko ustalić, doszliśmy do wniosku że na samą imprezę każdy przygotuje jakąś przekąskę – sałatkę/koreczki/tortillę itd, a na żywność na pozostałe 2 dni niech każdy zorganizuje sobie co chce i ile chce. I teraz nagle kiedy myśleliśmy że wszystko jest ładnie ustalone, to ci pierwsi znowu robią problem, bo według nich nie może być tak, że tylko jedna para załatwi herbatę i cukier, a inni będą na niej żerować, tylko żeby każdy przyniósł trochę bo będzie sprawiedliwie i wtedy wszystko będzie wspólne. Jakby to miało kurwa jakiekolwiek znaczenie. Przecież normalni ludzie kiedy coś mają a ktoś inny nie ma to się dzielą i nie robią problemu. Ale ci chcą wyliczać co i ile bo jak ktoś zamiast 2 litrów soku przyniesie 3 a ktoś inny 1,5 to będzie już ogromna niesprawiedliwość i wszyscy zginiemy w piekle. No kurwa ludzie! Czy oni nigdy nie byli na takim wyjeździe? Czy my mamy 5 lat i nie potrafimy każdy się zaopatrzyć w co każdy indywidualnie uznaje za potrzebne? rzygać mi się chce, nikt nie robił nigdy na takich wyjazdach problemów, ale akurat ci ludzie muszą widzieć problem we wszystkim. Każdy ma problem nie wiadomo o co. A to że ktoś chce imprezę przebieraną, a to że ktoś chce robić grilla, a to że ktoś woli jedzenie zrobić na miejscu niż w domu. Podczas gdy to wszystko są rzeczy, o których nawet nie trzeba rozmawiać, bo każdy może przecież zrobić co chce jak chce i nikt nikomu kurwa nie zabrania! kurwicy dostaję!

36
45
Pokaż komentarze (8)

Komentarze do "Sylwester"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Trzeba było umówić się na granie w gre a nie.

    1

    0
    Odpowiedz
  3. Dorośli…. a zachowują się jak gimbusy.

    0

    0
    Odpowiedz
  4. Pewnie jesteś frajerem i podporządkujesz się tej pierwszej parze. Prawdziwy mężczyzna słucha propozycji, jeśli wydaje mu się absurdalna, to rzuca wtedy krótkie „To się pierdol” i robi po swojemu. Tyle w temacie, leszczu. Pewnie sam jesteś nie od pary, czyli nieparzysty. / Mesio podróbka, ten od 18 tysi i Vieśwagena

    0

    0
    Odpowiedz
  5. Uciekaj z pol. Ta mentalnosc cie zabije….
    Pozdro z dublina;)

    0

    0
    Odpowiedz
  6. klasyczne zachowanie 99% studentów „masz moje 5zł” , „miesiąc temu postawiłem ci piwo”

    0

    1
    Odpowiedz
  7. Na szczęście masz z kim spędzić Sylwestra i ogólnie wygląda na to że masz znajomych.

    1

    0
    Odpowiedz
  8. Tak to jest jak się żyje z nisko wibracyjnymi ludźmi. Ziomuś puść to i idź do góry.

    0

    1
    Odpowiedz

Cześć Ludzie!

Moja chujnia zaczęła się wraz z chwilą moich narodzin. Mam rozszczep wargi górnej i podniebienia. Tak, mam w nim dziurę. Utrudnia mi to życie. Od zawsze. Do tego dochodzi nieidealny wygląd, od górnej wargi do nosa biegną dwie odznaczające się wyraźnie blizny. Może i to niby nic wielkiego, ale dziś mam 17 lat (za 17 dni kończę 18) i to utrudnia mi kontakty z ludźmi. Przeszedłem 7 operacji. Ostatnia była rok temu i moim zdaniem mogło by być lepiej. Zawsze uciekałem od ludzi. Brak pewności siebie, ten rozszczep no i fakt, że musiałem szybko dorosnąć. W wieku 12 lat straciłem ojca. Od tej chwili dziecięca radość zniknęła, a mały ja musiał dorosnąć. W pierwszej klasie liceum, przestała mi iść nauka. Nie umiałem dogadać się z mamą (bo w polsce tylko ona mi została). W klasie byłem jak zwykle „ten dziwny”. Więc zacząłem chlać. Litr taniego wina dziennie robi swoje. Czułem się tak bardzo nie potrzebny. Czułem, że beze mnie życie mojej mamy byłoby o wiele lepsze. Tyle operacji. Tyle cierpienia. Miałem dość. Pociąłem się i chciałem się zabić. Uwolnić wszystkich od siebie. I tak ten stan trwał sobie przez bite pół roku. Jednym z wielu powodów był brak dziewczyny. Tak bardzo chcę dać komuś całą swoją miłość. Podać serce na tacy, lecz one całkiem nie zwracają na mnie uwagi. Nie myśl, drogi czytelniku, że jestem „wybredny”. Żadna nnie zwróciła NIGDY na mnie uwagi. Może dla tego, że nie jestem ciotowatym szpanerem, który ma się za króla życia? Nie wiem. To nie jest oczywiście cała historia mojego życia. To tylko streszczenie xD Z racji tego, że jest godzina 2:10, życzę wam miłego dnia i żeby wasze życie było lepsze od mojego. Jak to mówią… i śrut.

77
31
Pokaż komentarze (6)

Komentarze do "Cześć Ludzie!"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Stasiu? Stasiu czy to Ty???

    0

    1
    Odpowiedz
  3. Mam kumpla który tez to ma. Zajebisty gosc i bardzo lubiany ma spoko prace i 10x tyle znajomych co ja 😀 uwierz w siebie.

    1

    0
    Odpowiedz
  4. Koleżko nie wiem czemu ale poruszyła mnie twoja chujnia były juz tu gorsze ale twoja mnie poruszyła chyba dla tego że utozsamiam sie z nią, a raczej z ostatnim jej punktem. Tyle że ja jestem zdrowy narzekam że żadna mnie nie chce a przecież były dwie które sie mną interesowały (nie podobały mi sie akurat) teraz bede juz wiedział ze są tacy którzy mają gorzej ode mnie i to z przyczyn od nich nie zależnych.Rozumiem Cię po części bo w całości chyba nikt nie potrafi, ale nie łam się będzie dobrze, może marne i oklepane pocieszenie ale musi kiedyś być dobrze.

    1

    0
    Odpowiedz
  5. Nie wiem ile żyjesz w tej rzeyczywistości którą opisaeś, ale pewnie wystarczająco długo. Człowiek żyje, może mieć chwile słabości, dłuższe, czasem krótsze, ale w końcu powinien zdać sobie sprawę, jakie działania mają dalej sens. Możesz zrobić trzy rzeczy. 1. Zacząc coś robić ze sobą w dobrym kierunku, rozwinąć się, ruszyć wreszcie do przodu, pomóc tym samym matce, a sam zobaczysz, będziesz zdziwiony wręcz, jak jeden, nawet nie sukces, ale jeden dobry krok w Twoim życiu, może popchnąć Cię do kolejnego. Jeśli zrobisz jeden sensowny krok, nawet na siłę, kolejny przyjdzie Ci dużo łatwiej, aż zaczniesz robić kolejne rzeczy z przyjemnością, będziesz widział w tym sens. Najweżniejsze spróbować się przełamać, nawet nie widząc sensu, nawet na siłę. To tylko moje słowa, które czytasz sobie, pewnie na początku Cię zbudują, ale niedługo potem znowu wrócą pojebane myśli. Spróbuj, przestań myśleć o głupotach, a nawet jak dalej będą Cię dręczyły, to zobaczysz jak sensowne uczynki moga wpłynąć pozytywnie na Twoje myślenie. 2. Możesz posunąć się do radykalnego kroku też, który wybiera wiele osób, na ogół uważanych za tchórzy, ale wg mnie do tego też trzeba mieć bardzo dużo odwagi, nawet o wiele więcej od tych widzących światełko w tunelu, i skończyć ze sobą. Ale wtedy ulżysz tylko sobie, nie pomyślisz o bliskich. Sam nie wiesz, czy sobie ulżysz, bo co będzie po śmierci? – nie wiadomo. Matce ulżysz, ale tylko fizycznie, bo nie będzie musiała jebać na Ciebie i Cię oglądać, ale czy ulżysz jej psychicznie? Niekoniecznie. 3. Najgorsze z rozwiązań – nadal tkwić w tej matni, męczyć siebie, matkę i wszystkich bliskich dookoła. Pomyśl i wybierz co najlepsze dla Ciebie. Ja osobiście mam nadzieję, że przejrzysz na oczy. Zacznij zwracać uwagę na innych ludzi, pomyśl przez chwilę „ile” czułbyś się warty, jeśli miałbyś największe bogactwa na świecie, ale pozostałbyś sam. Pomyśl realnie, co możesz innym dać, i według tego oceń, czego możesz też od nich oczekiwać. Im mniej oczekujesz, tym mniejsze jest później Twoje rozczarowanie. Ale swoją wartość też trzeba znać. Jeśli pokochasz siebie, zaczniesz się uśmiechać, inni pokochają też Ciebie. Patrz na wszystko z dwóch stron, nie tylko z Twojej perspektywy. Sam wiesz dobrze, że najlepsze wzięcie mają dziewczyny, które ładnie się uśmiechają i są pewne swoich atutów. Ty też takich pragniesz, więc dlaczego one miałyby pragnąć zakompleksionego smutasa? Życzę powodzenia, ciśnij do przodu, znaj swoej możliwości, swoje wymagania, i sam zobacysz, jak można patrzeć na życie z innej strony. Nie będę Ci wciskał też, że wygląd nie ma znaczenia, bo ma, ale na szczęście dla Ciebie to w żeńśkiej gestii leży dobrze wyglądać. Rozejrzyj się doookoła, a sam zobaczysz, że dla kobiet u faceta nie jest najważniejszy wygląd, a charakter. Kobieta musi czuć się u Twego boku kobietą, Ty masz być silny i wierzyć w siebie, zapewnić jej bezpieczeństwo, a jeśli taki będzesz, to nie będą jej zbytnio przeszkazały Twoje dwie, dwucentymetrowe blizny od wargi do nosa. Pokochaj siebie, a wtedy sam zobaczysz, jak będą odbierać Cię inni. Powodzenia małolat 🙂

    1

    0
    Odpowiedz
  6. Ty masz dopiero przegibane.pomyślności życzę.

    1

    0
    Odpowiedz
  7. Tak twoja dusza wybrała. Ciężkie życie daje dużo mądrości dla duszy. Wiedz tylko że z perspektywy duszy to co teraz przeżywasz nie jest wcale takie straszne. Ból zadajesz sobie przez swój umysł w tym życiu. Przemyślenia na kacu. Pozdro.

    1

    1
    Odpowiedz

Obsrane gacie

Znacie to uczucie, gdy chce się srać i im bliżej jesteśmy domu, a konkretnie – kibla, tym większe parcie? A potem siada się na tronie z ulgą, że obcy pukający do śluzy został w porę uwolniony. Ja niestety nie wytrzymałem i zesrałem się w momencie, gdy rozpinałem spodnie… całe gacie w gównie, kurwa jego mać! Morał z historii jest następujący: cieszcie się z każdej sekundy życia, bo kiedyś może Wam jej zabraknąć w kluczowym momencie.

67
43
Pokaż komentarze (18)

Komentarze do "Obsrane gacie"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Spierdalaj obsrańcu.

    3

    2
    Odpowiedz
  3. Allahu Akbar

    1

    1
    Odpowiedz
  4. Pierdolisz. To niemożliwe

    2

    0
    Odpowiedz
  5. Gdybyś zarabiał 18 tysi netto miesięcznie i szosował po mieście Volkswagenem Golfem III, to byś nie srał, patałachu z gównem w spodniach. My, ludzie elit, dla których życie to coś więcej niż bezmyślna tyra na taśmie i karta kredytowa z debetem, od setek lat znamy sposób na samowystarczalność organizmu. Sranie, szczanie, smarkanie, rzyganie, pocenie się są na obce. Nie zdajecie sobie nawet z tego sprawy, patałachy, że istnieje coś takiego jak wyższy stopień egzystencji. Zostaliście zaprogramowani – głównie przez media, ale także przez zmanipulowane społeczeństwo do bezmyślnego jebania, a wasze życie w czasie wolnym, którego i tak macie niewiele, to głównie żarcie, picie, szczanie, sranie i ruchanie – do niczego więcej się nie nadajecie. Wy nawet myśleć samodzielnie nie potraficie, a jak zobaczyliście film Matrix, to pomyśleliście, że to bajka dobra dla małolatów. Ach… Szkoda słów, patałachy. Nie jest mi was szkoda, bo skoro tyle wieków żyjecie w tej matni, to widocznie jest to świat, w którym jest wam dobrze. Ale nie dziwcie się, jeśli ludzie pokroju Mesia, Pana waszego, nie podają wam rąk na zakładzie pracy. Już nie chodzi nawet o różnicę klas, o poczucie wyższości – MY SIĘ WAS PO PROSTU BRZYDZIMY, patałachy oszczane, obsrane, spocone i obsmarkane. Mnie się rzygać chce (mimo iż nigdy nie zaznałem tego uczucia), jeśli widzę robola wychodzącego od nas z zakładu, który prężnym ruchem klaty wydmuchuje smarka na chodnik, następnie rozciera resztki pozostałe pod nosem na mordzie, a chwilę później namiętnie całuje czekającą na niego pod zakładem raszplę – matkę dzieci i opiekunkę ogniska domowego. Ale robol nie pomyśli, że jego ukochana właśnie zlizała gluta z jego posiekanej wargi, bo jego globus zaprząta tylko i wyłącznie jedna myśl: „On jest panem i władcą, bo przynosi do domu 800 brutto miesięcznie”. Ale w sumie skoro on i jego Pani czują się z tym dobrze, to czemu nie? Dlaczego mam ingerować w ich świat, dla którego zostali stworzeni? Przecież też mam swoje potrzeby, na które ktoś musi mi zapracować – i niech tak właśnie zostanie, patałachy. 😉 /Mesio P.S. Sylwester za pasem, patałachy, a Pan wasz ma tyle propozycji, że już mu czacha spuchła od myślenia nad propozycjami. Skurwysyny taki rozmach mają, że Pan wasz od nordyckich wojaży w zaprzęgu reniferów aż po rejs kosmiczny musi wybierać. A u was pewnie wybór między jebaniem na nocce, a flachą w towarzystwie szwagra pozostał. Doradźcie coś, patałachy, bo w końcu w psychiatrycznym wyląduje.

    1

    2
    Odpowiedz
    1. Glupis patalachu

      0

      0
      Odpowiedz
    2. Spierdalaj skurwysynie. Żryj gówno cwelu.

      0

      0
      Odpowiedz
  6. Aż tak to nie miałem, ale kiedyś obsrałem swój bilet miesięczny. Podobna akcja jak u Ciebie, drogi autorze. Wbiegam do łazienki, szybko ściągam gacie chcąc błyskawicznie siąść na kibel, co się udało ale przedtem jeden klocek wylądował na podłodze pomiędzy mną, a sedesem. A wcześniej przy ściąganiu spodni w tym samym miejscu znalazł się mój bilet miesięczny. To wprawdzie lepsze niż obsrane gacie, ale pomyśl, że spędziłem kilka minut na klopie ze wzrokiem wlepionym w sufit, żeby nie patrzeć się na gówno leżące na podłodze. A biorąc pod uwagę fakt, że musiałem uważać żeby nie wdepnąć w nie, nie było to przyjemne, że nie wspomnę o smrodzie. A potem zamiast cieszyć się, że czynność została zakończona, musiałem zebrać gówno i dokładnie umyć podłogę. Całe szczęście, że Laska wróciła do domu kilka godzin później. Myślisz, że to koniec kłopotów? A chuja. Nie będę przecież nosił w portfelu biletu, który wcześniej był obsrany. A przecież nie wrzucę takiego biletu do kosza, a wychodzić na dwór z niedawno obsranym biletem, też mi się nie chciało. Więc umyłem go po to, żeby potem połamać i wypierdolić przez okno, że niby zgubiłem i ktoś mi zniszczył. Miałem go od 8 dni, więc trochę grosza też poszło się jebać. Od tamtej pory zawsze kiedy wygram wyścig z walczącym o uwolnienie gównem, czuję się jak Pan tego Świata. Życzę Wszystkim samych zwycięstw w Nowym Roku, jeśli już przyjdzie Wam toczyć te zacięte boje.

    2

    1
    Odpowiedz
  7. No ja się wzruszyłem.

    3

    0
    Odpowiedz
  8. byś ty wiedział, jak to jest w chorobowym nietrzymaniu moczu…Z sekund robią się minuty, z minut godziny, z godziny doby, z dób miesiące, z miesięcy lata…Ale -tak, jak napisałeś- należy się cieszyć i ja jestem bardzo szczęśliwa z tego zlewania w gacie…polecam wszystkim…ahoj i fajnie a nie chujnia i śrut

    0

    1
    Odpowiedz
  9. Mialem kiedys podobnie. Za czasow studenckich poszedlem na mini-domowke do kumpla z moim ziomkiem. Co ciekawe, byly tam nasze byle, i obu nam sie pchaly na chuja, ale my bylismy madrzajsi. Co sie dzialo po drodze… spadlem do rowu probujac wejsc do opuszcoznej kamienicy i takie tam, jaja jak chuj. Nad ranem na dworcu sie rozeszlismy. Jak wchodzilem do akademika wciaz motzno wstawiony to ranne ptaszki szly na wyklady. Juz po drodze zlapalo mnie cisnienie na gowno. Zatrzymywalem sie co pare krokow, aby spiac miesnie dupy. Potem szybko do windy (8 pietro kurwa), wiedzialem ze zanim zapukam i otworza mi wspollokatorzy, zeby wziac papier (toalety w aka so wspolne czasami), zesram sie w spodnie, wiec wczesniej porwalem z recepcji kilka czasopism katolickich tryby, zgodnie z ich najlepszym przeznaczeniem. Myk do kibla i doslownie zabraklo setnych sekund, obsralem caly kibel i troche podlogi. Wymylem kibel, dupe a o 10 czy 11 zerwalem sie z lozka bo z innym kumplem jechalismy na zajecia w terenie i dzwonil, drzac ryja gdzie jestem. Eh te czasy studenckie

    3

    3
    Odpowiedz
    1. Dostałeś minusa za jazdę po katolickich czasopismach.
      ljb

      0

      2
      Odpowiedz
  10. poruszająca to historia

    2

    1
    Odpowiedz
    1. witaj kolego, muszę przyznać że masz problemy z dupą.

      0

      0
      Odpowiedz
  11. Nie ma nic gorszego jak nie możesz wytrzymać a nie masz dostępu do kibla.

    0

    2
    Odpowiedz
  12. @7 „Doradźcie coś, patałachy, bo w końcu w psychiatrycznym wyląduje.” Prawdziwy Pan twój, Mesio, doradza i nakazuje ci, patałachu śmierdzący oparami spalanego oleju z frytkownicy i pierdami jakiegoś Szkopa, którym zionie twój, spawany ze trzech, wieśwagen, zdrowe jebnięcie baranka w ścianę za każdym razem, gdy do twego pustego czerepu wpadnie podszywać się za lepszego od siebie. /Mesio PS. A bez PS-a. I chuj.

    1

    0
    Odpowiedz
  13. Rób doktorat 10/10 ze łzami w oczach

    0

    0
    Odpowiedz
  14. Ale sranie miałeś, a mój kolega nie wytrzymał i poszło !!!¡¡¡!!!

    0

    1
    Odpowiedz

Wymuszanie miłości

Ostatnio chłopak, którego znam od gimnazjum oznajmił mi, że mnie kocha odkąd pierwszy raz mnie zobaczył. Powiedziałam, że tylko przyjaźń. Teraz przestał się do mnie odzywać, pisze żałosne, ckliwe cytaciki na fejsie, uważa mnie za tyrana, mówi, że zmienił się dlatego, że w gimnazjum byłam dla niego wredna, miał depresję itp. Depresję? Czy on kuźwa wie, co to znaczy? Jak mnie wkurwia to, że udaje teraz takiego zranionego 🙁 on mnie tak kochał, a ja mu złamałam serce. Szkoda tylko, że chciał na mnie to uczucie wymusić. I co? Zaczęłabym się z nim spotykać i udawać, że coś do niego czuję dla jego przyjemności? Teraz parę osób przestało się do mnie odzywać z jego powodu. Nawet bezczelnie mi podziękował, że przeze mnie jest lepszym człowiekiem. Nie ma za co palancie. Ale chujnia. Nienawidzę ludzi, którzy się nad sobą użalają. Ostatnio jedna laska powiedziała, żebym wzięła go sobie jako wyjście awaryjne. Jako co?! To moje życie, po co inni chcą się w nie wpierdalać?!

88
62
Pokaż komentarze (20)

Komentarze do "Wymuszanie miłości"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Czas na sucharek.
    Przychodzi Mesio do sklepu i mówi:
    -Poproszę kołpaka do mojego mesia W212.
    Na to sprzedawca: chyba CHŁOpaka,ty pedale!
    Baduum tsss…

    1

    0
    Odpowiedz
  3. Brawo, dobrze zrobiłaś, masz moje poparcie. Szanuj się i nie daj szantażować żadnemu lamusowi. Pozdrawiam

    0

    0
    Odpowiedz
  4. Mesio ty pełowska kłerwo na ropę.Jarek cię wydyma.

    0

    0
    Odpowiedz
  5. Mądra chujnia napisana przez kobiete? Chyba troll bo aż nie wierzę.

    0

    0
    Odpowiedz
  6. Daj mu raz dupy to się odpierdoli.

    0

    0
    Odpowiedz
  7. Walić to gówno, ludzie tylko by się umcykali, dorabiali do tego odmóżdżającego zajęcia romantyczne historyjki. Na gówno piorą nam w dzieciństwie mózgi książkami o księciach i księżniczkach – potem tacy frajerzy jak powyżej po świecie chodzą. Dziewictwo to jest to heh Brzydzę się seksem. Idzie człowiek czy to na tańce, czy to na narty bądź też łyżwy to znajomi nie cieszą się rozrywką tylko ciągle gadają o tym, że może kogoś „wyrwą” Dla nich wszystko co robią to pretekst do znalezienia partnera kopulacyjnego. Nie ma w życiu nic innego co was cieszy, serio? SPIEPRZAM RAKIETĄ W KOSMOS NA PLANETĘ GDZIE PADA DIAMENTOWY DESZCZ

    0

    0
    Odpowiedz
  8. Ad -min, ty kaczy wymiocie, jaja sobie robisz??? Te trzy ostatnie wpisy to co to ma kurwa być? „Cierpienia młodego gimbusa”?

    0

    0
    Odpowiedz
  9. To zależy – jak nie korzystałaś z tego co ci oferował (nie brałaś od niego pieniędzy, nie korzystałaś z gościny jego domu, nie przyjmowałaś prezentów) to wszystko ok. Jeśli korzystałaś z tego wszystkiego, jednocześnie mówiąc mu, że go nie kochasz (ale mimo to korzystając z tego co ci daje) to jesteś zwykłą niewdzięczną suką. Też miałem taką sytuacje: kochałem dziewczynę – ona mówiła, że mnie nie, ale brała odemnie kwiaty, prezenty, pieniądze. Jednocześnie puszczając się z jakimiś frajerami. Zawsze jej pomagałem we wszystkim, a kiedy ja potrzebowałem pomocy miała mnie w dupie. I jest dla mnie teraz najgorszym gównem i dziwką.

    0

    0
    Odpowiedz
  10. Tez tak mialam. Jak facetowi cos zjebie w glowie i sie zauroczy to sie moze zrobic destruktywny. Mialam 5 takich gosci chujow. Teraz mam dobrego przyjaciela i pracuje jako ochroniarz w moim zyciu. Chuje szukaja ofiar gdzies indziej. Znajdz ochroniarza. Jako zaplata kawa i jedzenie

    0

    2
    Odpowiedz
  11. Włoskie powiedzenie: wiele zyskał ten, kto kurwę stracił.

    1

    0
    Odpowiedz
  12. Props za uczciwość i że go nie mamisz

    0

    0
    Odpowiedz
  13. Jakby cie nie chcial bzyknac czy tam tulic, calowac itd, to by sie nie spotykal z toba tylko z kumplami albo rodzina, trzeba byc ulomna umyslowo,zeby tego nie wiedziec, wiec nie odwracaj kota ogonem ,bo zamiast mu od razu powiedziec,ze ci sie nie podoba to wykorzystywalas go dla wlasnych potrzeb, a jak on cos potrzebuje to olewasz i nie on sie zali tylko ty.On wyciagnal sluszna nauczke,ze szkoda czasu na pasozyty twojego pokroju.Niestety taka jest miazdzaca wiekszosc kobiet.

    1

    0
    Odpowiedz
  14. Zimna suka z ciebie. Hehehe

    0

    0
    Odpowiedz
  15. HAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHA. o dziękuje

    0

    0
    Odpowiedz
  16. Wszystkie drogi które wpędzą gojów do piachu są nam na rękę więc jeśli ten goj doprowadzi cię do takiego stanu to tylko można mu przyklasnąć bo wy macie zniknąć,wyginąć i stać się zamierzchłą historią jak neandertalczycy

    0

    0
    Odpowiedz
  17. Masz racje tez miałam taką sytuację. Miej wyjebane na to co kto mówi. Rób tak jak uważasz za słuszne. Pozdrawiam

    0

    0
    Odpowiedz
  18. Słuchajcie goje,niejaki gomółka pseudo wiesław był o wiele większym patriotą i polakiem niż każdy rząd III rzydopospolitej poczynając od mazowiaka a to dlatego że nas postawił do pionu i nie cackał się z nami,pozatym nienawidził ruskich(a tak naprawdę żydokomuchów z KPZR czyli naszych pobratymców których się do dzisiaj wstydzimy i gardzimy),po drugie chciał budować komune z duchem polskości a nie według rozkazu płynącego z jakiejś ponadnarodowej instytucji jak to ma miejsce obecnie(pragniemy was zawiadomić że waszą konstytucją jest TRAKTAT LIZBOŃSKI a nie żadna konstytucja III rzydopospolitej z 1997 która nie naddaje się nawet na korek do dupy a co dopiero na papier do podcierania osranej dupy),więc tak naprawdę nie macie prawa gomółczaka szkalować i pluć na niego,no chyba że najpierw rozliczycie nasze marionetki począwszy od 89 aż po dziś dzień a następnie nabijecie je na pal bądz dożywotnio wyślecie ich do ich prawdziwej ojczyzny ze stolicą w tel-avivie,wtedy będziecie mogli sobie rozliczać towarzysza gomółke.

    0

    0
    Odpowiedz
  19. Twoja koleżaneczka to przykład typowej kurwy która myśli wyłącznie macicą. Dobrze, że nie robisz gościowi nadziei.

    0

    0
    Odpowiedz
  20. Włoch zginął przygnieciony 30-
    metrowym krzyżem
    ustawionym na pamiątkę
    wizyty Jana Pawła II – donosi
    Corriere Della Serra.
    Krzyż powstał w 1998 roku. Miał
    30 metrów wysokości, a
    zawieszona na nim figura 6
    metrów oraz ważyła 600
    kilogramów. W góry został
    przetransportowany w 2005
    roku.
    Młody Włoch przebywał w
    dolinie Vallecamonica gdyż
    przyjechał tam na wycieczkę
    organizowaną przez parafię.
    Do zdarzenia doszło dwa dni
    przed kanonizacją Jana Pawła II
    oraz Jana XXIII.
    źródło: wprost

    0

    0
    Odpowiedz

Pieprzeni ludzie

Jak to jest, że teraz szanuje się tylko te puszczalskie albo wredne laski? Wtedy są „fajnymi dupami”, ” potrafią się dobrze bawić”, a normalna szanująca się laska bez nałogów jest od razu nudna? Na dodatek jak jakiś facet się nią zainteresuje, to w większości przypadków po to aby zaruchać. Najpierw obmacują jakieś szmaty, a potem żalą się, jakie to kobiety są złe i jak bardzo potrzebują miłości. Prawda jest taka, że facetom łatwiej przychodzi patrzenie niż myślenie. Kiedyś jeden zaprosił mnie na imprezę. Powiedział wtedy, że jestem dla niego bardzo ważna. Nie byłam jednak tak ochoczo w stosunku do niego nastawiona, nie rzuciłam się mu na szyję po kilku dniach znajomości, więc za 5 minut calował na moich oczach inną laskę. A potem bezczelnie powiedział, że nic dla niego nie znaczyła i się do mnie przystawiał. Niech się cieszy, że mu nie dojebałam, bo bym go zabiła. Co za dno! Tych wszystkich facetów z mojego otoczenia mogłabym wsadzić do jednego worka i wykąpać w kwasie siarkowym. Kiedyś specjalnie nie odzywałam się do żadnego chłopaka u mnie w klasie, a nawet jeśli dochodziło do konfrontacji, to mówiłam coś wrednego. Ich języki tak dokładnie wylizały mi dupę, że czuje je do teraz. Dlatego nawet jeśli zapominam o tym jakimi chujami są faceci, to za kilkanaście sekund któryś z nich zawsze mi o tym przypomni. Im więcej dajesz, tym bardziej mają cię w dupie. Wszyscy gonią za chwilową przyjemnością. Nikt nie chce się wiązać z miłości. Ludzie wolą sobie poużywać.

94
45
Pokaż komentarze (18)

Komentarze do "Pieprzeni ludzie"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Niech zgadnę – masz 16 lat i dotarła do Ciebie brutalna prawda że faceci chcą ruchać. Musisz się zastanowić nad tym gdzie i po co idziesz. Idę do kościoła to po to żeby się pomodlić a nie obalić czteropaka. Idę na imprezę żeby się zabawić, a nie po to żeby prowadzić rozmowy egzystencjalne. Idę na przedstawienie w przedszkolu kuzynki, to nie spodziewam się tam tańca na rurze. Ale jak idę do nocnego klubu to nie spodziewam się tam czterolatki śpiewającej piosenkę o jakimś jeżyku, chomiku czy innym pokurwieńcu. Ty też zastanów się gdzie i po co chodzisz, a życie Twoje stanie się prostsze. Odkryjesz wówczas że to nie faceci są chujami, tylko Ty miałaś niewłaściwe oczekiwania w danym miejscu. Chłopaki idą na imprezę się zabawić i zaruchać jak się uda, a nie szukać tam miłości do grobowej deski, dlatego widząc że nic z tego, zostawiają Cię i idą do tych wrednych i puszczalskich.

    3

    0
    Odpowiedz
  3. Prezes EURO MEBEL powie tak.Cytując fragment utworu R.Rynkowskiego,”…jeszcze się nauczysz żyć…”Takie życie,gamoniu płci tej drugiej.I nie jest tak do końca,jak piszesz.Kobiety/dziewczyny,(to jest różnica,gamonie)coraz częściej chcą być postrzegane jako łatwe laski.Medal ma dwie strony.Taki jest ten pojebany świat.Dorośniesz,pożyjesz trochę dłużej to zrozumiesz.Nie ma za co.

    0

    1
    Odpowiedz
  4. Nie wiem jak ty tam masz najebane w tej bani, ale nie będę w to ingerował

    0

    0
    Odpowiedz
  5. Dałaś sobie lizać odbyt!?

    0

    0
    Odpowiedz
  6. Marny fejk. Nie ma czegoś takiego jak szanująca się laska bez nałogów.

    0

    0
    Odpowiedz
  7. Mylisz się, szkoda, że nie mamy wszyscy wypisane na twarzy co kto myśli, ależ byłoby łatwiej…

    0

    0
    Odpowiedz
  8. Niewszyscy mezczyzni tacy sa. Niestety wiekszosc LUDZI jest popsutych i sa tacy jak opisalas, to sie tyczy i kobiet i mezczyzn. Ja jestem facetem i mam ten sam problem co ty. Niechce sobie pouzywac. Chce stworzyc staly zwiazek oparty na milosci o byc wierny i uczciwy. I potrafie taki byc i taki bylem w moim 4 letnim zwiazku z jedna dziewczyna i w 3 letnim z druga, a one tego nie szanowaly i chcialy sobie pouzywac. Znajdziesz kogos, tylko ty nie zmieniaj sie w ta osobe jakimi sie brzydzisz bo staniesz sie jedym z nich i wtedy klapa. Zostac uczciwa taka jak jestes i badz CIERPLIWA i z czasem znajdziesz takiego faceta albo on ciebie 🙂

    0

    0
    Odpowiedz
  9. Nie obwiniaj wszystkich facetów o to że przyciągasz samych chuji, to twój problem, nie nasz ;P

    0

    0
    Odpowiedz
  10. Mogę powiedzieć dokładnie to samo w stu procentach! Tylko że w stosunku do kobiet:D

    0

    0
    Odpowiedz
  11. Jeśli całował bezczelnie na twoich oczach inną to znaczy że był zwykłym lumpem. Mylisz się, że wszyscy gonią za byle czym. Nigdy nie goniłem za śmieciowatymi dziewczynami (puszczalskie). Problem z porządnymi dziewczynami jest taki, że czesto nie mają powabu/sexapilu. Nie mają nic pociągającego w wyglądzie. To się stale powtarza… Sam nie wiem dlaczego. Makijaż nie ma tu nic do rzeczy.

    0

    0
    Odpowiedz
  12. Jak masz problem to masz problem ze sobą. Pozdro. PS: Z tym lizaniem dupy przesadziłaś. No to pozdro. PS2: A nie już nic nie mam do napisania. Pozdro.

    0

    1
    Odpowiedz
  13. znajdz se kobiete, przynajmniej będzie przyjemnie patrzec jak się z nią liżesz

    0

    0
    Odpowiedz
  14. Sami sobie ten sznur zawiesiliście na szyi goje kiedy poszliście ramię w ramię za bolkiem i szechterem,daliśmy wam sznur na którym się powiesiliście,czyli uczyniliśmy coś czego nie dokonał lenin bo albo nie był żydem albo nim był ale jakimś trefnym,5 woda po kisielu(pierwszy rząd ZSRR był totalnie zażydzony,ale jakimś podgatunkiem żydów).jak myślisz,z czego wzięła się ta podłość ludzi?z natury człowieka?jeśli tak to naiwny jesteś i wyprany z mózgu(tak to jest jak się ogląda żydowski chłam w szczekaczce zwanej telewizją),to wszystko wynik naszej pralni mózgu którą zaaplikowaliśmy gojom natychmiast po zniszczeniu waszego jedynego parasola ochronnego który skutecznie was przed tym żydowskim syfem chronił czyli KOMUNY,czyli można powiedzieć że wchodząc dobrowolnie,bezrefleksyjnie w latach 80-tych w pakt z diabłem(solidaruchami)strzeliście sobie w kolano i popełniliście zbiorowe samobójstwo a najlepsze jest to że pomimo upływu tylu lat nadal myślicie że wywalczyliście wolność z której czerpiecie całymi garściami mimo tylu prób i działań dążących do totalnego zniewolenia narodu judeopoloni które zawsze kończyły się sukcesem a wy nawet nie zauważyliście,jak pseudorząd będący pod naszą całkowitą kontrolą dokręcał wam niemiłosiernie raz po raz kolejną śrubę co łatwo jest dostrzec pod warunkiem że używa sie mózgu i odrzuca się ten cały usraelski zmiękczacz mózgu,jednak większość ludzkości mózg straciło w wieku niemowlęcym i nie używa go od dawna więc jest tak jest,ale nadal ludzkośc nie potrafią dociec skąd się ta cała ich bolączka i cierpienia biorą,a jak znajdą odpowiedz to najczęście jest ona błędna,fałszywa i wypaczająca prawdziwy obraz sytuacji i zapewne podrzucona przez naszych ludzi.

    0

    0
    Odpowiedz
  15. Sami sobie ten sznur zawiesiliście na szyi goje kiedy poszliście ramię w ramię za bolkiem i szechterem,daliśmy wam sznur na którym się powiesiliście,czyli uczyniliśmy coś czego nie dokonał lenin bo albo nie był żydem albo nim był ale jakimś trefnym,5 woda po kisielu(pierwszy rząd ZSRR był totalnie zażydzony,ale jakimś podgatunkiem żydów).jak myślisz,z czego wzięła się ta podłość ludzi?z natury człowieka?jeśli tak to naiwny jesteś i wyprany z mózgu(tak to jest jak się ogląda żydowski chłam w szczekaczce zwanej telewizją),to wszystko wynik naszej pralni mózgu którą zaaplikowaliśmy gojom natychmiast po zniszczeniu waszego jedynego parasola ochronnego który skutecznie was przed tym żydowskim syfem chronił czyli KOMUNY,czyli można powiedzieć że wchodząc dobrowolnie,bezrefleksyjnie w latach 80-tych w pakt z diabłem(solidaruchami)strzeliście sobie w kolano i popełniliście zbiorowe samobójstwo a najlepsze jest to że pomimo upływu tylu lat nadal myślicie że wywalczyliście wolność z której czerpiecie całymi garściami mimo tylu prób i działań dążących do totalnego zniewolenia narodu judeopoloni które zawsze kończyły się sukcesem a wy nawet nie zauważyliście,jak pseudorząd będący pod naszą całkowitą kontrolą dokręcał wam niemiłosiernie raz po raz kolejną śrubę co łatwo jest dostrzec pod warunkiem że używa sie mózgu i odrzuca się ten cały usraelski zmiękczacz mózgu,jednak większość ludzkości mózg straciło w wieku niemowlęcym i nie używa go od dawna więc jest tak jest,ale nadal ludzkośc nie potrafią dociec skąd się ta cała ich bolączka i cierpienia biorą,a jak znajdą odpowiedz to najczęście jest ona błędna,fałszywa i wypaczająca prawdziwy obraz sytuacji i zapewne podrzucona jest przez naszych ludzi.

    0

    0
    Odpowiedz
  16. ach jak bardzo się mylisz uogólniając i wrzucając wszystkich do jednego worka…

    0

    0
    Odpowiedz
  17. Problem tkwi w tym ze chcemy lub łączymy się w nieodpowiednie pary . Ja początku związku zazwyczaj ktoś musi kogoś zrobić w huja aby zdobyć drugą osobę bo gdybyśmy od razu pokazali wszystkie swoje wady a każdy je ma to nie mielibyśmy za dużych szans na udany podryw . Mało która dziewczyna chce pokozystac z życia chociaż do pewnego wieku . A nie od razu brać ślub i dzieci i przy jednej dziurze do końca . 4-10 lat i zygac się chce . Miłość to jedno ale z czasem i to przemija bo się ludzie najzwyczajniej na świecie nudzą . Ile można do huja jeść codziennie to samo lub robić to samo ?!?! Można Ale czy to sprawia ci przyjemność ? Nie . Robisz to z przyzwyczajenia . A nie dla tego ze jeszcze masz na to ochotę albo tak po prostu latwiej .

    0

    0
    Odpowiedz
  18. Myślę,że takie beznadziejne zachowanie facetów(też tego doświadczyłam)częściowo wynika z ich wieku. Jak piszesz jesteś jeszcze w szkole, za parę lat nastawienie chłopców do dziewczyn zmieni się, zaczną szukać bardziej stałych związków, żon. Dziś oni no po prostu tacy są-niepoważni przynajmniej większość. Jeżeli mam jeszcze coś doradzić to po prostu poszukaj chłopców w innym środowisku niż się obracasz. Może nie w imprezowym. Nawet jeżeli cię to nie interesuje ale idź aby się przekonać, z ciekawości.Nic nie stracisz. Mam na myśli jakieś kółka zainteresowań, np. literackie,filmowe albo kolekcjonerów itd.tam mogą być spokojniejsi, poważniejsi chłopcy.Rozejrzysz się zobaczysz czy ktoś jest interesujący jacy będą tam ludzie.Nie wiem jaki masz dostęp czy mieszkasz w małej miejscowości czy w dużym mieście.Jeszcze pozostają wspólnoty przykościelne,wolontariat tam jest mała szansa na poznanie kogoś kto będzie chciał tylko seksu. Piszę to pomimo ze nie jestem związana z Kościołem, ale poznałam wielu ludzi ze wspólnot. pozdrawiam

    0

    0
    Odpowiedz
  19. Cholernie ciężko jest znaleźć niepuszczalską dziewczynę. Jeśli takiej nie pozna się w szkole to później już mała szansa. Na imprezach wiadomo jaka jest większość z nich, w pracy różnie bywa, czasami w firmie pracują sami faceci, przypadkowe spotkanie na ulicy to nie wiadomo jak zagadać.

    0

    0
    Odpowiedz

Koleżanka

Chujnia moja wynika z mojego spierdolenia i nadmiernej autonomii mojego kutasa. Mam super dziewczynę, ideał pod względem intelektualnym i w łóżku, a mimo to mam straszną ochotę na seks z pewną niebywale piękną koleżanką którą znam od lat i która zawsze mnie pociągała. Problem w tym że po pierwsze, moja kobieta idealnie do mnie pasuje i nie chcę się rozstawać ani tym bardziej jej zdradzać. Z kolei piękna koleżanka ma chyba jakiegoś borderline, bo kurde z jednej strony zawsze dla wszystkich kochana, miła i czuła, z drugiej ma ataki histerii, rzuciła dobre studia w zasadzie bez powodu, zostawiła w kuriozalnych okolicznościach swojego ostatniego faceta po wieloletnim związku (facet złote serce, przedsiębiorca, dużo pracuje; znudziła się nim i wdała się w romans z jakimś muzykiem po 30-tce). I chuj. Wiem że nie ma co się pakować z nią w związek bo mimo wszystkich swoich zalet i ciała topmodelki, zwyczajnie się nie nadaje. Wykorzystać jej i porzucić nie mam serca, odpada, mam swoje zasady. Zresztą gdybym nawet był taką pierdołą aby się swoimi zasadami podetrzeć to i tak pewnie bym jej tego nie zrobił – ona zawsze była dla mnie mega w porządku i nie wyobrażam sobie jej krzywdzić. I tkwię w takiej chujni, co z nią pogadam to kutas twardy jak stal Kruppa szturmuje rozporek żeby się nią zająć. Z drugiej – nie ma jak.

33
74
Pokaż komentarze (8)

Komentarze do "Koleżanka"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Może spróbujesz ze mną gamoniu. Ja prezes EUROMEBEL mam zawsze wilgotny odbyt. Na chuja ci jakieś koleżanki jak JA mam też wytrenowany do perfekcji głęboki połyk. Zaznasz rajskiego spełnienia w głębokich czeluściach moich dziur. Wwierciwszy się do mojego odbytu poczujesz spazmy niebiańskiej rozkoszy. Członek twój drogi przyjacielu nie zechce już penetrować nawet najbardziej pasującej twemu gustowi loszki. Bo czymże jest jej skromna pochwa wobec głębi mojego odbytu.

    2

    0
    Odpowiedz
  3. Aahhh yaaa, chuj się rządzi swoimi prawami, ya? Jeśli nie zakończysz tej znajomości to skończy się to tak : ona „przypadkiem” się o ciebie otrze a ty kurwa bez chwili zawahania wpierdolisz jej w brochę swojego mega twardego fiuta, który stanął w przeciągu 2 sekund. I będziesz ją rżnął aż do upadłego, w brochę, w dupę, do jamy ustnej i nawet w ucho jeśli to możliwe. W całej tej pożądliwości stracisz swój rozum tępy chuju ( dosłownie ), ahahhaah

    1

    0
    Odpowiedz
  4. Gdybyś zarabiał 18 tysi netto miesięcznie i nocami, w świetle latarni szosował po mieście VW Golfem, to wiedziałbyś, patałachu stulejowaty, że na kawalerskim i na tylnej kanapie Golfa nie zalicza się jako zdrada. Tak, patałachu. Zapamiętaj tę świętą zasadę, która Panu twojemu przyświeca od długich lat, i dzięki której Pan twój może używać sobie często, gęsto i co najważniejsze – bez żadnych wyrzutów sumienia. Tak, patałachu. Ostatni przykład: podjeżdżam Golfiaczem pod MOPS, wkurwiony jak zawsze (wizja kolejek dobija Pana waszego), a tu jakaś tłusta raszpla właśnie zajmuje ostatnie miejsce dla inwalidów mi. „O kurwa nie, tak być nie może” – pomyślałem w przypływie emocji. Impuls z mózgu do dupy był tak silny, że zwieracze w ciągu jednej setnej sekundy puściły mi. Ale nie o tym. Łapa na klakson, szyba zjazd w dół i żółte papiery wyciągam jej. Ona z kolei do Mesia, Pana waszego rzecze, iż jam nie jest chory na ciele, tylko na umyśle. O kurwa!!!!!! Szczyt bezczelności. Trzy, dwa, pięć, osiem, obrót w prawo, trzy, dwa, pięć, osiem obrót w lewo. Trzy, dwa, pięć, osiem, hmmm… „Pan twój ci suko pokaże, gdzie jest zdrowy”. Musiała usłyszeć moje myśli, gdyż po krótkiej chwili przeparkowała swój śmieszny samochodzik, a Pan wasz, w ramach rekompensaty obywatelskiej, zaprosił ją po szarmancku na tylną kanapę swojego Golfiacza. Loszka najpierw chciała dać mi w mordę, lecz gdy spostrzegła przyciemnione folią tylne szyby mojej gabloty, na jej obliczu ukazał się niewinny, dziewiczy wręcz uśmiech. Tak, patałachy, poczuła się bezpiecznie… Bezpieczeństwo – jedna z podstawowych potrzeb kobiety. Ale co wy możecie o tym wiedzieć. Co się działo w środku, zostaje dla mnie. A dla was mam taką oto ciekawostkę, że 15 minut później ta sama tłusta locha zasiłek przy okienku wypłacała mi. Także widzicie, patałachy nędzne, że jak jest odrobina oleju w głowie, to i w drodze po zasiłek zakutasić można. /Mesio P.S. A żeby od przypływu informacji mózgów nie rozjebało wam, patałachy, to do zapamiętania krótkie przysłowie na dziś, uwaga: „Jak jest ochota, to i pies kota wyłomota”. Powtórzyć jeszcze raz, pomału podnieść się z klęczek, zapamiętać, i odmaszerować. A skoro ty, autorze tematu, jeszcze nie wyłomotałeś tej swojej koleżaneczki, to znaczy po prostu, że nie masz na nią ochoty lub, co jest jeszcze bardziej prawdopodobne, jesteś pedałem. Z pozdrowieniami, Mesio.

    1

    0
    Odpowiedz
  5. Zawsze będą piękne i kochane koleżanki. Trzymaj się tego czemu ufasz.

    Ps. Gratuluje kurwa problemów, mam ładną kobitę ale są lepsze. Idź pan w chuj.

    1

    0
    Odpowiedz
  6. Spierdalaj z takim gównem.

    1

    0
    Odpowiedz
  7. Jak urwiesz z nią kontakt, to ci raczej związku nierozpieprzy. Nie pakuj się w chujnie, bo przypadł. Pociąga cię w niej tylko ciało, tak jesteśmy zbudowani. Fajnie poruchać dla przyjemności, a jeszcze lepiej jak na dodatek kogoś kochasz. Nie kuś losu. Lepiej odsunąć tę dupę, niż potem cierpieć. Kutas to kutas.

    1

    0
    Odpowiedz
  8. Ale masz kuraw pobrem weż się powieś bo na takich kutasów szkoda powietrza

    0

    0
    Odpowiedz
  9. Nie szanujesz tego co masz. Zaczniesz jak stracisz. Kretyn

    0

    0
    Odpowiedz