Spoceni frajerzy

Witam. Najbardziej denerwują mnie tacy faceci, którzy stoją pod sklepem, chleją wódę, piwsko i inne badziewie. Wali od nich potem, jakby się nie myli przez rok. Raz się nawet mało nie porzygałem, czując takiego lumpa. Najwięcej takich lumpów jest pod sklepem na moim osiedlu. Na dodatek byłem świadkiem, jak sklepowa daje tym lumpom alkohol na kredyt. Jak tak dalej będzie, to ci kolesie dostaną jakiejś afrykańskiej choroby. Nie wiem, czy oni będą kiedyś mieli jakąś kobietę, chyba raczej nie. Ja myję się codziennie, nigdy ode mnie nie wali. Myję zęby 3 razy dziennie. Dupę myję po każdym sraniu. A to dlatego, żeby kobieta, która będzie mi… nie czuła smrodu.

26
68
Pokaż komentarze (8)

Komentarze do "Spoceni frajerzy"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. pedau PEDAU!!!

    0

    0
    Odpowiedz
  3. No to po prostu przestań z nimi pić i znajdź sobie czystych kolegów. Problem rozwiązany 500zł się należy. Znajdę cię po IP.

    4

    0
    Odpowiedz
  4. Zrozum jedno.Oni,tzn te lumpy myślą inaczej niż Ty.Dla nich ważne jest aby się napić.Bycie przy kobiecie często jest pomijane.To są alkoholicy.A afrykańskiej choroby nie dostaną bo są zakonserwowani.Alkohol dostarczany do organizmu niszczy wszystko.I dobre ,i złe.Taki lump choruje,ale trochę inaczej.Alkoholizm.On go powoli niszczy,ostatecznie zabija.

    0

    0
    Odpowiedz
  5. Polaczki mają mieć łatwy dostęp do alkoholu a wszystko to po to aby to ludzkie gówno i robactwo wykończyć bo już nas nudzi ten ich antysemityzm wobec narodu wybranego,słaba wydajność jako niewolników i ich skłonność do chwytania za szabelkę,wszakże jak na razie mamy jako taką nad nimi kontrolę dzięki wydatnej pomocy naszego głównego i najważniejszego wasala czyli usraela który dzięki swej propagandzie skłócił polaczków i uczynił z nich neandertalczyków zdolnych jedynie do prymitywnej konsumpcji,ale nic nie trwa wiecznie i w końcu polaczki podniosą na nas rękę kiedy nadejdzie kryzys porównywalny do tego w grecji(co jest raczej kwestią czasu),więc podjeliśmy decyzje o ostatecznym rozwiązaniu kwestii polskiej która ma na celu wysłanie do nieba całego polaczkowatego narodu a na ich miejsce mamy sprowadzić muslimów z krajów arabskich którzy zasiedlą polskę i wówczas skończy się raz na zawsze problem z buntami i antysemityzmem

    0

    0
    Odpowiedz
  6. czas mycia dupy – nadchodzi gej roman!

    0

    0
    Odpowiedz
  7. Wóda nie jest badziewiem. Piwo nie jest badziewiem. Badziewiem była sperma która skapnęła twojemu staremu na kapeć, a potem on z zacieszoną japą kopną twoją siostrę w pizdę i w taki sposób doszło do kazirodczego zapłodnienia którego goju jesteś efektem. A jedyną kobietą której będziesz… jest twój wujek!

    4

    0
    Odpowiedz

Kobiety…

Już po samym temacie można poznać, że będzie standardowa chujnia – o kobietach.

Zacznijmy od tego, że przez większość swojego życia byłem totalnie nieśmiały – rozmowa z koleżanką z klasy była najbardziej przerażającą i stresującą rzeczą w życiu.

No ale postanowiłem z tą nieśmiałością walczyć różnymi dziwnymi sposobami i udało się – dzisiaj jestem względnie pewny siebie. Przy okazji zadbałem też o siebie i nawet nie wyglądam aż tak tragicznie… no dobra, nawet przyzwoicie.

Od tego czasu zacząłem się podobać dość sporej ilości dziewczyn – w końcu jestem w miarę przystojny, wygadany, z poczuciem humoru, pewny siebie.

Tylko kurwa… co z tego, że się podobam. Większość tych, które na mnie lecą mi się nie podobają i muszę im o tym subtelnie dawać znać.

I wiecie, są wśród nich ładne dziewczyny. Ale wtedy już na samym początku coś się zjebie. A to numeru nie wpisze, bo jej koleżanki i koledzy z klasy przyszli i głupio tak. A to jak już poda ten jebany numer to nie chce się spotkać, tylko wykręca się jakimiś wymówkami. No ja pierdole, po co mi go dawała i marnowała mój czas?

A te przeciętne to od razu lecą na mnie jak muchy na gówno.

I moja chujnia z kobietami wygląda tak: te, które mi się nie podobają co chwilę wciągają mnie do łóżka, a te, który mi się podobają to niby zainteresowane, ale jak przychodzi co do czego to chujnia i śrut.

I przez to wszystko nadal jestem prawiczkiem i nigdy się nie całowałem.

Już myślałem o zostaniu gejem, ale nie staje mi na ich widok niestety.

Chujowicze, módlcie się, abym znalazł jakąś normalną niewiastę. Amen.

36
62
Pokaż komentarze (16)

Komentarze do "Kobiety…"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Jakby Cię tak wciągały do łóżka to prawiczkiem byś nie był

    0

    0
    Odpowiedz
  3. Znowu gimbaza i jej problemy…

    0

    0
    Odpowiedz
  4. „Chujowicze, módlcie się, abym znalazł jakąś normalną niewiastę.” He, he… normalną… Najwyraźniej jeszcze, biedaku, nie wiesz, że takich nie ma, niestety…

    2

    0
    Odpowiedz
  5. Zaraz zaraz. 1. Laski wciągają cię do łóżka ale mimo to jesteś gejem. 2. Żałujesz że nie staje ci na widok facetów?

    0

    0
    Odpowiedz
  6. Stary, napiłbym się z Tobą wódy, jesteś moim zaginionym duchowym bratem bliźniakiem, ctrl+c/ctrl+v. Poczytaj sobie komentarze pod tą chujnią : pl/zakochanie_zaklopotanie_chujnia_ostateczna

    0

    0
    Odpowiedz
  7. nie poruchasz jebany gimbie

    0

    0
    Odpowiedz
  8. Typowy roszczeniowy polak – sam jest jak to określił „przyzwoity” więc ma może 4-5/10 i gardzi podobnymi sobie kobietami 5/10, bo on to by chciał taką 10/10 i chuj, oj ty bidulku. Gardzę tobą.

    0

    0
    Odpowiedz
  9. Mesio!!!! Powiedz temu Panu jak się rozwiązuje takie problemy…

    0

    0
    Odpowiedz
  10. @8 „Mesio!!!! Powiedz temu Panu jak się rozwiązuje takie problemy…” Kumaty patałach spod numeru 5 już wskazał mu drogę, więc nie ma takiej potrzeby. 😉 /Mesio PS. A tym, do których słowa Mesia, Pana waszego, pod tamtą chujnią w komentarzu umieszczone, nie dotarły, Pan wasz radzi czekać na to, aż z Europy będzie sułtanat. Przejdziecie na islam, znajdziecie jakąś kozę i wszyscy będą zadowoleni…

    0

    0
    Odpowiedz
  11. Zostań prawiczkiem na zawsze wtedy my naród wybrany znad jordanu będziemy mieć pewność że kilku smrodliwych polaczków nie będzie bezsensownie i bezcelowo pełzać po tej ziemi a co za tym idzie przyrost naturalny w polskim zadupiu się zmniejszy o te 2,3 zafajdane polaczkowate robactwo, i jeśli przyjąć że takich ja ty będzie miliony to będziemy w 7-dmym niebie,więc nie pozostaje nic innego niż cieszyć się z tej sytuacji

    0

    0
    Odpowiedz
  12. spokojnie, tej nocy odwiedzi cie gej roman i zafunduje ci penetranto wybawiajac cie z jakze wstydliwego statusu analnej dziewicy. szmato

    0

    0
    Odpowiedz
  13. Ta, już lecę do kościoła Dac na mszę w twojej intencji. Do tego klepne dziesiątkę różańca.

    0

    0
    Odpowiedz
  14. Gojem się nie zostaje. Gojem się jest. Jak nie wierzysz, to zapytaj twojego starego, dlaczego tak cieszy jape kiedy włącza na ful pałer disko polo, a potem wpierdala się tobie do łazienki i nalega aby ci umyć plecki!

    0

    0
    Odpowiedz
  15. W podstawówce tak to wygląda…Poczekaj 10 lat, może się coś zmieni. P.S. Jakbyś zrobił doktorat to laski by na Ciebie leciały, pomyśl o tym!

    0

    0
    Odpowiedz
  16. Zaciągają cię do łóżka bo chcą zobaczyć jak to jest z prawiczkiem. Daj się którejś przelecieć to cię zostawią w spokoju i dalej będziesz mógł czekać na księżniczkę. Z drugiej strony to nie ważne co zrobisz bo jak skończysz gimnazjum i trochę podrosniesz to będziesz się śmiał z tych problemów.

    0

    0
    Odpowiedz
  17. Może kiedyś wyrośniesz z takiej powierzchowności i zrozumiesz, że normalne kobiety to właśnie te przeciętne, a nie ideały, jak tobie się wydaje. Przy okazji: Klasyczny schemat – nieśmiały facet z brzydkiego kaczątka zmienia się w pewnego siebie przystojniaka, gubiąc po drodze rozum i dobre zachowanie. Ale przecież jak jesteś teraz piękny i gładki to wszystko ci się należy. Te fajne laski jakieś ślepe są, że nie widzą przed sobą takiego diamentu, tylko dostrzegają charakter, intencje i zwiewają.

    0

    0
    Odpowiedz

Hałas

Od dwóch tygodni po 8 godzin dziennie po sąsiedzku walą mi po ścianach wiertarką i młotem, bo mają remont. Pod wieczór idę z psem na spacer na obrzeże mieściny, żeby odetchnąć ciszą i powietrzem i co? I, kurwa, nie da rady, bo walą koparką i młotami pneumatycznymi, bo się, wzięli za remont drogi. Na dokładkę na ławce kilkadziesiąt metrów dalej jakaś pizda kłóci się ze „swoim misiem”. On drze mordę -podziwiam go swoja drogą, że z takim pustostanem wytrzymuje, ja bym dawno zabił, albo pierdolnął drzwiami na odchodne- ona potrafi przekrzyczeć jego i remont tej zasranej drogi. I tak drogowcy z jednej strony, patologia z drugiej. Przeczekałem obie strony, bo nie ma gdzie iść. Już myślałem, że będzie trochę spokoju, to przyjechała na rowerkach grupka gimbusów. Byli jeszcze gorsi. Nie dość, że równie głośni, to w dodatku jeszcze głupsi… Wracam do domu. Jest już wieczór, więc sąsiad się nie remontuje, to znowuż jakiś kretyn „gazuje” samochód, chuj wie po co… Poważnego doła ostatnio mam (Kobieta… Nawet nie pytajcie, wódki w knajpie by nie starczyło…) Chcę w spokoju się poumartwiać i przetrawić wszystko i, do kurwy nędzy, nie mogę mieć choć pięciu minut spokoju.

38
41
Pokaż komentarze (7)

Komentarze do "Hałas"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Utnij sobie uszy. Polecam ~ Buba Stojewkucki

    0

    1
    Odpowiedz
  3. ale gówno, nawet do końca tego nie doczytałem więc czytając ten wpis czuje się jakbym się do końca nie wysrał

    0

    1
    Odpowiedz
  4. Hałas to jest wtedy, jak twój stary pruje swoim kutasem twoją kichę, ty się drzesz z bólu jak łitnej hjuston przy aj łil olłejs law juł, a twój stary z tego wszystkiego cieszy jape.

    0

    1
    Odpowiedz
  5. No i no dobrze,wpadniesz w depresje,wpadniesz w alkoholizm lub się zabijesz i jednego smrodliwego polaczka mniej na głowie pejsatych ziomków dla których to tatałajstwo jest coraz bardziej uciążliwe więc trzeba było pomyśleć w tel-avivie nad zebraniem listy z nazwiskami polaczków nad którymi w drodze losowania postawi się kreskę co oznacza dla nich ni mniej ni więcej wyrok śmierci(do wyboru powolna albo szybka u ciebie powolna)

    0

    1
    Odpowiedz
  6. Widzę nie ma tu mądrych komentarzy więc podań coś od siebie. Ja uciekałem w swoją ulubioną muzykę i kilka tekstów w niej zawartych, powiedzmy 'kumple stary są wpisani w życiorys, są najlepszym lekarstwem, kiedy jesteś chory’ albo 'robię to co robię, nie patrzę na sumienie, może przyjdzie czas że kiedyś to zmienię’ itp itd. Najgorzej jak masz za dużo wolnego czasu, wtedy myślisz o smutnych rzeczach.

    0

    1
    Odpowiedz
  7. 41 debili dało łapkę w dół…

    0

    0
    Odpowiedz

Pornole niszczą ludzi!

No ja pierdolę, a mogło być idealnie… Mam dwadzieścia lat, jestem kobieta i to w dodatku dziewicą. Od pół roku mam chłopaka, 3 lata starszego, który miał jedną cizie w łóżku przede mną (byli ze sobą 3 lata). Chłopak mega romantyczny, kwiatki,czekoladki, czułe słówka itp. Tyle słowem wstępu. Gdzie chujnia? Otóż, drodzy Chujanie, nie dogaduje się z chłopakiem w sprawach seksu. Szybko zaczęliśmy się bawić w te klocki, riki-tiki,bara-bara,palce, języczek itd ogólnie jest spoko, sprawia mi to przyjemność. Gdzie problem? Jego spaczony mózg przez pornole! nosz kurwa twoja jego mać! Jak już mówiłam, uprawiamy sex oralny, ale nigdy nie kończył w ustach, zawsze dokończam ręką. Uznacie mnie tu zaraz za jakąś jebaną dewotkę, mam to w dupie, myślcie co chcecie. W łóżku kłodą nie jestem. Facet wie dobrze, że jestem dziewicą i nawet sex oralny to dla mnie czarna magia, a on co zrobił? przytrzymał moją głowę i docisnął mocniej do penisa! No kurwa jak tak można dziewicę traktować i to podczas pierwszego w życiu seksu oralnego? A taki niby romantyk z niego.. Ostatnio zaczęliśmy rozmawiać na te tematy, co by nam odpowiadało w łóżku, a co nie, bo niedługo planujemy przeżyć nasz wspólny pierwszy raz i co się dowiedziałam? On chce spróbować np seksu analnego, spustu do ust. A ja nie chcę. I kurwa co teraz?! Pytam się go, skąd takie fantazje, a on do mnie, że nie wie, że chyba z pornoli. Z PORNOLI!!! Typ romantyka chce mnie bzykać w dupę, spuszczać się do buzi, bo na pornolach to widział! I niech mi ktoś kurwa powie, że pornole nie robią sieczki z mózgu, to znajdę i patelnią przypierdolę!

61
62
Pokaż komentarze (24)

Komentarze do "Pornole niszczą ludzi!"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Dobrze Ci tak

    2

    0
    Odpowiedz
  3. Są dwa rodzaje kobiet, te normalne czyli Ty autorko co chwalę bardzo i ździry. Ty może i kiedyś spróbujesz wziąć całego penisa do ust bo widziałaś to w pornolu a Twój chłopak to lubi. Zaś ździra nie wytrzyma sekund bez kutasa walącego w tył jej gardła. Seks analny, powiesz w sumie czemu nie. Mam nadzieje że się dobrze bawi w swoje urodziny. Ździra stwierdzi, że jak ma kutasa w dupie to chce drugiego. Z mojego przykładu, rozmawiałem ostatnio z bliską znajomą na temat seksu analnego, mówiła że po prostu ją to boli. Tak więc trzeba to uszanować bo ja bym osobiście nie chciał bym dymany w dupę. A co do brania z połykiem, Tobie nikt za to nie zapłaci jak tym laską w pornolach.

    1

    1
    Odpowiedz
  4. Ten człowiek będzie już do końca życia spaczony mózg przez to gówno. I nie łudź się – nie zmienisz go NIGDY i nie przyzwyczaisz się. Próbujesz oddać temu człowiekowi to co masz najcenniejsze jako kobieta, a on chce cie potraktować jak kurwę. Tak – jeżeli się zorientujesz – za spust do mordy i anal to nawet kurwy biorą dopłatę a on to chce od razu i za darmo. Zastanów się nad tym. Uzależnienie od pornografii leczy się u psychiatry i niestety nie każdy z tego wychodzi. Kobieto uważaj – pakujesz się w niezłe gówno.

    2

    1
    Odpowiedz
    1. Ja pierdolę ale pieprzysz głupoty hehe

      0

      0
      Odpowiedz
  5. „Typ romantyka chce mnie bzykać w dupę, spuszczać się do buzi, bo na pornolach to widział! I niech mi ktoś kurwa powie, że pornole nie robią sieczki z mózgu, to znajdę i patelnią przypierdolę!” Załóżmy, że to nie kiepska prowokacja, bo w kilku miejscach sama sobie zaprzeczasz -np. „uprawiamy sex oralny, ale nigdy nie kończył w ustach, zawsze dokończam ręką” a zaraz potem: „przytrzymał moją głowę i docisnął mocniej do penisa! No kurwa jak tak można dziewicę traktować i to podczas pierwszego w życiu seksu oralnego?”. To jak to było? Za pierwszym razem cię zmusił do połyku, a już wcześniej mu obciągałaś? Ja już pomijam robienie z siebie dziewicy, by zaraz pisać „w łóżku kłodą nie jestem”, bo to żałosne -dziecino, może i jeszcze masz błonę, ale już się na tyle puściłaś, że nie ma co z siebie cnotki robić, bo to hipokryzja. Dziewictwo nie ogranicza się do samego fizycznego istnienia błony w cipie. A ad rem. Pornole robią sieczkę w mózgu, jeśli są oglądane bez umiaru i jeśli bezmyślnie małpuje się z nich wszystko. Natomiast są dla ludzi i czasem mogą coś fajnego podsunąć. Zgoda, może nie od razu to musi być coś skrajnie wyuzdanego dla początkującej, ale zamykanie się na wszystko, zwłaszcza jak się nie spróbowało, bo gdzieś tam w pornosie pokazano i przez to się źle kojarzy to też bezsens. Choć nie oznacza to że musisz się zmuszać i na wszystko zgadzać. Po prostu każda skrajność jest zła. A co do samego „bzykania w dupę”. Poczytaj: ginekologradzi.blog.onet.pl/2006/06/25/sex-analny Może jeszcze zmienisz zdanie i moze odkryjesz, że lubisz. A jeśli chodzi o spermę to, po pierwsze, bardzo wartościowy jeśli chodzi o składniki, materiał. Po drugie, kobieta jej potrzebuje, bo dobrze wpływa na jej organizm (nie wierzysz, to poczytaj). Choć nie każda musi lubić i nie ma sensu się zmuszać. Ale najpierw trzeba to samemu sprawdzić zamiast z góry zakładać, ze nie „bo to zboczone”. Zboczona to jest pedofilia czy nekrofilia.

    2

    0
    Odpowiedz
  6. Sama sobie przypierdol patelnią w ten pusty łeb, pornole są najlepsze, ja osobiście walę konia 21-14 razy dziennie, dochodzę do perfekcji, mam wytrysk po minucie. Jakbym miał zamiast walenia ruchać laski, to wyruchałbym może 15 na dzień, a to nie do pomyślenia, mój ogromny, muskularny kutas by mi zwiędł. No i jeszcze pewnie 2 z tych 15 to byłyby takie głupie szmaty, co nawet nie chcą anala spróbować, żenada.

    1

    1
    Odpowiedz
  7. Mądra chujnia od kobiety, rzadki widok. Pornole to najgorsze chujostwo jakie widział ten świat, prawdopodobnie dowiesz się o tym dopiero po fakcie jak faja nie będzie chciała stawać na zawołanie i nie będziesz mógł spędzić dnia bez zmarszczenia freda, można się porządnie uzależnić i zryć sobię psychę ale odstawcie pornole a będziecie jak nowi, mówi to wam były zawodowy wali koń level 55. Jak chcecie se zwalić to bez żadnych wspomagaczy w stylu filmiku. Wyobraźnia Panowie, wyobraźnia ojj przyda wam się to w łóżku.

    2

    0
    Odpowiedz
  8. W ogóle po co jakikolwiek seks uprawiacie.Przecież seks przedmałżeński to ciężki grzech. Jak możesz siebie nazywać dziewicą,skoro twierdzisz,że uprawiacie seks oralny.Jeśli ktokolwiek odbywa stosunek w jakimkolwiek stylu,ten nie może siebie nazwać dziewicą,albo prawiczkiem. Albo jest seks,albo nie ma tego w ogóle. To zerwij z nim,jeśli ci się nie podoba ten facet. Mnie nie pociągają kobiety. Jestem po prostu samotnikiem.Nie rozumiem,dlaczego wszyscy się tak ekscytują czymś tak przemijającym,jak seks. Ten portal jest pełen wpisów o frustracjach seksualnych,przez co poziom chujni spada. Są ważniejsze sprawy na tym świecie i ciekawsze niż dupczenie się.Ale w jednym masz rację.Pornole robią sieczkę z mózgu.

    1

    0
    Odpowiedz
  9. ty sama masz sieczkę z mózgu, z jakąś pizdą się zadajesz i jeszcze masz z tym problemy. romantyk, chyba kurwa romantyka nie widziałaś. jakiś niewyżyty idiota, a ty nie lepsza bo zamiast jemu powiedzieć to nam dupy zawracasz

    0

    0
    Odpowiedz
  10. dorwał tępą dzidę i chce zruchać proste

    0

    0
    Odpowiedz
  11. Niezły podszyw, frajerze.

    1

    0
    Odpowiedz
  12. Another dick is coming,another dick to make you feel right!!!

    0

    0
    Odpowiedz
  13. Jestem tutaj! Po pierdolnięciu patelnią spuszczam się wręcz wyśmienicie!

    0

    0
    Odpowiedz
  14. Tu autorka 🙂 widzę, że niektórzy podeszli do tematu na luzie, a inni mają ból dupy. Otóż moi mili, już wyjaśniam jak to było – przytrzymal moja głowę przy seksie oralnym, ale to trwało dosłownie sekundę i zaraz ją zabrał. Powiedziałam mu, że mi się to nie podobało i więcej tego nie zrobił, wiec się tak nie spinajcie. Po drugie – mówiłam mu, ze do pewnych rzeczy się nie przekonam, że nie potrafię i juz, a on to zaakceptował! Powiedział, że jest po prostu ciekaw seksu analnego, ale szanuje moja decyzję. Co to orala – no cóż, on mi minete robi i jakoś nikt z was nie pisze, ze ja go wykorzystuje. Trochę dystansu, ludzie. Nasz związek to nie żadna patola, wszystko gra

    0

    1
    Odpowiedz
  15. Fakt, głupi że myśli, że może takie rzeczy od razu z dziewicą robić, ale nie dziwię mu się że ogólnie chce próbować. Posuwanie kobiecego gardła jest cholernie przyjemne, a oglądanie jak klęcząca kobieta pokaże spermę na języku i ją połknie jest podniecające tak, że od razu znów staje na baczność. Wiem z doświadczenia. Może kiedyś będziesz mu chciała zrobić ogromną przyjemność i się przemożesz, ale na razie powiedz mu że nie chcesz wszystkiego na raz i że może powoli będziecie próbować nowych rzeczy.

    0

    1
    Odpowiedz
  16. Traktowanie kobiety jak szmata w pisuje się w idealny obraz świata bez polaczków-cebulaczków którymi naród wybrany gardzi jak hitler nami żydami(swoją drogą nie mamy mu tego za złe,w końcu do atmosfery wprowadził same pionki i leszczy a najznamienitszych biznesmenów żydowskich otaczał opieką),ponieważ traktowanie kobiety jak szmaty jest jednym etapów eliminacji polaczkowatego ścierwa składającego się na cały rozgałęziony system zbudowanego z całej masy etapów i programów(jednym z nich jest sprowadzenie kobiety do roli mięsa do wyruchania i worka na sperme)

    1

    0
    Odpowiedz
  17. Się do kurwy nędzy zdecydyj, albo jesteś dziewicą, albo jebiesz się na ary i hektary, no bo skąd niby wiesz jaka jesteś w łóżku?

    3

    0
    Odpowiedz
  18. Mówisz, że nie chcesz, bo Ci się to nie podoba i tyle. A jak chce szmaty, to niech sobie taką znajdzie. Życie to nie pornol.

    1

    0
    Odpowiedz
  19. Wiesz co, różne interpretują dziewictwo i bycie prawiczkiem, ale ja się skłaniam ku temu, że już nie jesteś dziewicą. W końcu seks to seks, nawet oralny.

    1

    0
    Odpowiedz
  20. Nie daj sobie zniszczyć mózgu, nie daj się przekonać. Widzę, że masz godność i własne poczucie wartości. Wiej od niego. On potrzebuje dziewczyny do realizacji tego co łeb naoglądał się w pornolach.

    1

    1
    Odpowiedz
  21. @4 Za cyt. dziecino, masz przejebane cebulaku. Chuj ci w dupę i bujaj się frajerze. Kiss my ass very much. I don’t like you. I hate you. wypierdalaj!

    0

    0
    Odpowiedz
  22. Spierdalaj gdzie pieprz rośnie.

    2

    0
    Odpowiedz
  23. taaa…stara znam ten problem ..mój chłopak też chce się ze mną ruchać analnie ….to jest dla mnie chore !!! powiedz nich spierdala i tyle …tego kwiatu pół światu 😀 😉

    1

    1
    Odpowiedz
  24. Jesteś piękna, nie pozwól by gnój zbliżył się do Ciebie, ludzi jest wiele, znajdź kogoś normalnego, nie trać czasu na babranie się w gównie, wiesz czego chcesz
    Wojtek

    0

    0
    Odpowiedz

Toksyczna żmija

A raczej, nawiązując do tytułu, toksyczny facet. Chuj mnie strzela jak tylko o nim pomyślę.
Ale od początku. Jestem kobietą otwartą, przyjazną, po prostu jestem normalna i lubię ludzi(ciekawe kiedy mi to przejdzie), dlatego mam sporo znajomych z którymi spędzam czas. No i się zaczęło. Przyplątał się kumpel kolegi i ni chuja nie dało się go zbyć ( zerwanie kontaktu byłoby takie proste, ale wspólna ekipa to uniemożliwiała). Smsy, wspólne wyjścia, jednak podkreślam, że cały czas uświadamiałam go, że to nie ma sensu- różniło nas praktycznie wszystko, on z byle gówna potrafił zrobić taką burzę,że nic tylko pierdolnąć drzwiami, nawet nie był bardzo w moim typie. Ten jednak ubzdurał sobie w tej główce, że jeśli on nie będzie mnie miał to żaden, szkoda że tak późno to zauważyłam. Po kilku miesiącach takiego nękania postanowiłam dać mu szansę -bo jednak wydawał się dobrym człowiekiem- co było życiowym błędem. Zazdrość o każdego kumpla przyprawiała o ból głowy, niby przypadkiem zerkał do kogo piszę i po co, wymyślał niestworzone teorie czego ja nie robię kiedy idę ze znajomymi na piwo, awanturował sie (!!!) że mówiłam, że wrócę do domu o tej a wróciłam później. Dodam, że nie mieszkaliśmy razem, to były raczej totalne początki, a na ten dzień nie byliśmy umówieni i mówiłam, że będę zajęta. Kto normalny się tak zachowuje? Człowiek-bluszcz. Przygasłam przy nim i wiecznie były kłótnie i płacz z byle powodu, dodam że nie jestem kłótliwą osobą. I wreszcie dziś się postawiłam, zakończyłam tę chujową relację i wreszcie czuję spokój. Morał dla chujowiczów prosty i niektórym znany, na siłę w związek się nie wpierdalamy.

41
44
Pokaż komentarze (6)

Komentarze do "Toksyczna żmija"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Kara suko, baby też są takie, zazdrosne kłócą się o byle gówno, też przypierdalają się jak facet przyjdzie później do domu

    0

    0
    Odpowiedz
  3. Bardzo dobrze, mogłaś mu jeszcze przypierdolić patelnią, jak szmata z chujni wyżej.

    0

    0
    Odpowiedz
  4. Uważaj wchodzę na sucho

    0

    0
    Odpowiedz
  5. To po chuj się głupia cipo w to wpierdalałaś? Ahahahaha! 😀 Lubicie jak wam się dupy liże, co?

    0

    0
    Odpowiedz
  6. takie coś trzeba zostawić, trudno jest jak się jest zaangażowanym uczuciowo – słowem przejebane, prawdę mówiąc – ale to pęka prędzej czy później. Takie gówno wierci dziurę w brzuchu i wciąga w swój chory świat dzień po dniu, posądzając cię o chorobę psychiczną. Kończy się rozstaniem, chorobą albo odjazdem na tamten świat – to do mężczyzn. Ja wytrzymałem w takim kurwa związku 3 lata. Jak piszesz, poszarzałem, znajomi się odsunęli, stałem się nerwowy, straciłem chęć do życia. Na szczęście bliska mi osoba pomogła mi się otrząsnąć. Odżyłem, mam normalny związek.. Pozdrawiam Lasunia i głowa go góry. Mesiu, weź się nie odzywaj.

    0

    0
    Odpowiedz
  7. tez sie wkurwiam o kumpli laski wam z resztą tez z pizdy leci o koleżanki tylko ja nie ten jak ten biedny przyjeb wole iśc se na dziwki i nie zrzędzić niz byc z kims na sile

    0

    0
    Odpowiedz

Uzależnienie dorosłej osoby

Tak niestety jest, że jak dorosła osoba, albo nawet mocno dojrzała się w coś wpierdoli, to zazwyczaj jest już po robocie. Wobec gówniarza można zastosować siłę, ale wobec kilkudziesięcioletniej osoby już tego nie zastosujesz, i tu nie chodzi o siłę fizyczną. Jak np. mój ojciec alkoholik, z którym od ~10 lat nie da się normalnie rozmawiać, nawet jak jest trzeźwy… tak mu wódka łeb zaorała. Wyjechałem z domu jakiś czas temu ale z rozmów z resztą rodziny słyszę że wszystko po staremu, lekarze diagnozują mu marskość wątroby – typowa doległość alkoholików, do dzisiaj pamiętam jak zmarł jeden z moich ulubionych gitarzystów wiosną 2013 na dokładnie tą samą przypadłość… był dla mnie wielką inspiracją, a skończył jak menel. Takich przypadków jest mnóstwo, ciotka mojej dziewczyny – heroinistka – która życia wszystkich dookoła zamienia w piekło, czy mój dalszy znajomy, który działa całkiem podobnie, tyle że z mefem, czy innymi gównami. Najgorsze jest to, że takiej osobie w 99.9% nie da się pomóc… przynajmniej w tych przypadkach z którymi ja miałem doczynienia. Jest mi kurewsko przykro, że w latach 90′ byliśmy modelowym przykładem rodziny, taką rodziną w której każdy by chciał żyć, a uzależnienie od alkoholu zamieniło wszystko w mniejsze lub większe tragedie.

40
40
Pokaż komentarze (4)

Komentarze do "Uzależnienie dorosłej osoby"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Jaki to gitarzysta? To ten z zespołu Manaam? Jackowski?

    0

    0
    Odpowiedz
  3. Dobrze gada polać mu.

    0

    0
    Odpowiedz
  4. Kiedyś oglądałem na SruTube o kolesiu, który się nawrócił. Przyszedł do ojca pijaka i mu wybaczył wszystko. Wszyscy tam zaczęli ryczeć jak małe dzieci. Dzisiaj ojciec jest jego najlepszym przyjacielem.

    0

    0
    Odpowiedz

Mentalne szambo

Do szału doprowadza mnie mentalność i pozerstwo dzisiejszych ludzi. Studia to jakieś umysłowe szambo! Nie wiem jak to się dzieje, ale wszyscy moi znajomi ewoluowali na nich we wstrętnych lizusów/ w mądrale przekonane, że ich kierunek świadczy o wyższości intelektualnej/ durnych hipsterów robiących z każdego spotkania sesję fotograficzną. A najgorszy jest mój przyjaciel, który stał się obleśnym, małostkowym hipokrytą,lansującym się bródką, ciasnymi spodniami,ajfonem i znajomymi o wrażliwości i kulturze osobistej tarki do marchewy. Kręgosłup moralny pożyczył chyba od p. Dulskiej. W dodatku ma gigantyczne mniemanie o sobie. Nie znoszę studiów, mam nadzieję, że los się do mnie uśmiechnie, będę mogła je rzucić i żyć po swojemu, za swoje, z jakimś szczerym i wrażliwym człowiekiem u boku. Naprawdę rzygam tym towarzystwem, bo znam tych ludzi długo i widzę jak ewoluują w jedno wielkie nabzdyczone EGO.
O wykładowcach nawet nie wspomnę, bo to osobna chujnia.

48
41
Pokaż komentarze (5)

Komentarze do "Mentalne szambo"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Studia są najważniejsze!

    0

    0
    Odpowiedz
  3. na szczenscie jestem gimbusem

    0

    0
    Odpowiedz
  4. U mnie to samo. Najgorszy syf z ludzi wyszedł, najbardziej prostackie zachowania, najprymitywniejsze odzywki i wartości. Odliczam dni do końca mordęgi z tymi idiotami.

    0

    0
    Odpowiedz
  5. Hej ho! Dziś szczęśliwy dzień! Sprawa, w której towarzysz Alojzy był głównym podejrzanym została umorzona ze względu na brak dowodów. Dokładniej chodziło o to, że niemiłosiernie skopałem pizdę dyrektorowi miejscowego oddziału dużego międzynarodowego banku, a potem przejechałem na nim, na oklep, przez główną ulicę miasta. Zajeździłem wierzchowca pod sobą, o czym zorientowałem się, kiedy piana poszła mu z pyska i zarył nim o asfalt. Było wielu świadków zajścia i nagrały mnie kamery monitoringu. Na szczęście jeden z towarzyszy Czerwonego Sztandaru Gniewu, który jest śledczym na pobliskiej komendzie, podał mi dane osobowe gapiów, a drugi towarzysz, z zawodu prokurator, „zgubił” zabezpieczone nagrania. Rzeczony dyrektor, kapitalistyczna świnia, nie mógł zeznawać, ponieważ jeszcze nie odzyskał przytomności (nasz towarzysz, który jest pielęgniarzem na jego oddziale, dopilnuje, żeby tak zostało). I tak oto kolejna bitwa w wojnie ludu z wyzyskiwaczami wygrana, a ja cieszę się wolnością i doskonałym nastrojem! No, skoro już podzieliłem się swoim szczęściem, to odniosę się do twojej chujni. Faktycznie, masz rację. Upadek obyczaju jest powszechny, co jest niestety normalne w czasach panoszącego się kapitalizmu. Całe to wielce alternatywne, hipstersko, pseudointelektualne łajno, to w istocie prymitywne kukły, przyssane do swoich smartonów, fecebooków, instagramów i całego tego gówna, które ma przekierować energię ludu w bezużyteczną pustkę, równocześnie będąc narzędziem marketingu do szpiegowania i programowania konsumentów. Twoi znajomi to stado baranów bez świadomości klasowej, omamieni, oszołomieni, durnie. Takim wmawia się (i sami to sobie wmawiają), że są intelektualną elitą, tym czasem to nieokrzesane łajzy, amoralne błazny, niezdolne do wyższych uczuć, które byle Bucholc rypie w dupsko za garść błyskotek. Aż mnie obrzydzenie zdjęło! Taaaak………no nic! Idę świętować pomyślne zakończenie sprawy. Jako że prawdziwy wojownik ludu nie odurza się alkoholem (wbrew temu co głosi podła burżuazyjna propaganda), pójdę z towarzyszami puszczać fajerwerki. Celować będziemy w okna pozostawionego bez opieki apartamentu dyrektora banku, którego jak mi skądinąd wiadomo, nie zdążył był ubezpieczyć od pożaru.
    Z pozdrowieniami, Czerwony Sztandar Gniewu, towarzysz Alojzy aka Hak Chuj.

    0

    0
    Odpowiedz
  6. To są cechy ludzi czasów końca. Samolubstwo, chciwość, wyniosłość… przeczytaj sobie 2 Tm 3.

    0

    0
    Odpowiedz

Tata

Zaczynając ten wpis już robią mi się świeczki w oczach, ale może wreszcie napisze to co leży mi na sercu. Jak się urodziłam mój tata zachorował na schizofrenie. Będąc mała nie wiedziałam jak on cierpi, co czuje. Oczywiście jego różne humory doprowadzały mnie do strachu. Z dnia na dzień byłam starsza i coraz bardziej się go bałam bo miał różne ataki. Teraz mam prawie 19 lat i nie znam go. Nie wiem co lubi, jak się czuje, co lubi jeść, jak się czuje z tą chorbą nic do chuja pana nie wiem o swoim tacie. A tak bardzo chciałabym go przytulić, powiedzieć mu, że go kocham, ale boje się bo od zawsze mama się nami zajmowała, pomagała we wszystkim a nie tata. Wiem, że on cierpi, ale ja każdego dnia widząc gdzieś jakieś dziecko ze swoim tatą zazdroszczę mu tak tego, ze nawet nie da się tego opisać i to mnie najbardziej boli, że nic nie mogę zrobić. Nie potrafie z nim rozmawiać. Chciałabym żeby pomagał mi w lekcjach, woził mnie gdzieś, żebym była jego córeczką. Tak strasznie Cie przepraszam tato. Tak bardzo chciałabym żebyś był zdrowy, tak bardzo … 🙁

98
35
Pokaż komentarze (7)

Komentarze do "Tata"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. koleżanko, schizofrenia to wprawdzie mega dramat ale jednak nie koniec świata. Tego co było już nie odwrócisz, to fakt, ale jest jeszcze teraźniejszość i przyszłość. Na to masz już wpływ. Ta choroba dotyka zwykle ludzi mega inteligentnych i wrażliwych, więc nie pękaj tylko zacznij działać i naprawiać relacje a wszystko się ułoży. Nawet mając 19 lat można zacząć wszystko od nowa – uwierz. A znam ludzi którzy leczyli się na tę chorobę (a może inną, bo 100% diagnozy nigdy nie da się postawić). Powodzenia.

    0

    0
    Odpowiedz
  3. No i to jest true chujnia. Bardzo zdrowe podejscie do zycia. Na pocieszenie niektorzy ojcowie siedza w pace, moga miec kontakt z dziecmi a nie maja. Nie chca, uwazaja je za gorsze, nieudane itd, twoj tata po prostu jest chory, Super ze go kochasz

    0

    0
    Odpowiedz
  4. Bardzo dojrzały i poruszający wpis. Przykro mi, że Cię to spotkało. Jeśli szukasz osób, z którymi będziesz mogła na poziomie o tym porozmawiać to znajdź inne forum. Trzymaj się dziewczyno!

    1

    0
    Odpowiedz
  5. Konkretna chujnia, inna niż wszystkie, które tutaj zwykle są zamieszczane. Życzę powodzenia. Może uda się Ci jednak przełamać. Może odważ się zrobić ten pierwszy krok. Wiem, że to i tak trudne, że tak łatwo powiedzieć, ale jednak. Nie wszystko jest usłane różami, ale można zawsze coś polepszyć.

    0

    0
    Odpowiedz
  6. Przykro mi…

    0

    0
    Odpowiedz
  7. No, przynajmniej tutaj frustraci ścisnęli poślady i nie cisną koleżanki. Może poczytaj jakieś fachowe fora nt. tej choroby, pewnie znajdziesz tam informacje jak zachowywać się wobec takiej osoby, a przede wszystkim jak ją zrozumieć. 3maj się i głowa do góry mała 😉

    0

    0
    Odpowiedz
  8. Bardzo poruszające. Tak bardzo, że aby nie popaść w depresję nie mam odwagi przeczytać tego wpisu kolejny raz. Nie mam pomysłu aby Cię pocieszyć. Wiem, że nawet dając Ci 5/5 gwiazdek nic to nie zmieni, bo one przy skali Twojego problemu nie mają tutaj żadnego znaczenia, a nawet są bez sensu. Ze współczucia aż dusi w gardle…

    0

    0
    Odpowiedz

Idioci szpanujący wlasną glupotą

Tak dla jasności to szkołę już skończyłam, ale podzielę się z wami moją chujnią która całą szkołę mnie dręczyła. I otóż poprzysięgłam sobie że u swojego dziecka do takich akcji nie dopuszczę, i szczególnie pozdrawiam tym wpisem rodziców, może zdążycie zareagować nim będzie za późno… Otóż przywołam teraz swoje lata gimnazjalne, największe gówno w jakie wlazłam w życiu. Otóż kochane dzieciaczki w wieku 13-15 lat co przerwę na dymka, bo się ZESRAJĄ jak sobie nie zajarają… no halo halo, czy tylko ja tu widzę jakieś niedojebanie mózgowe? No ale cóż każdy wychodzi z założenia że inni jarają to ja też muszę bo nie będę „fajny”. To było tak żenujące… jak na to patrzyłam, 13latka z petem w mordzie chowająca sie po kiblach bo MUSI zajarać, po prostu patolka, chowanie się po klatkach w najbliższej okolicy to norma, i uwierzcie mi że to normalne jest w szkołach cały czas praktykowane, tylko teraz gwiazdy z e-papieroskami chodzą.. a jak nie to co w każdym kiosku normalnie papierosy sprzedają bez 18stki… Lata liceum, co przerwa to sru za ogrodzenie i na dymka, ludzie lat 16… Zostawmy już szlugi, przejdźmy do wypadów do klubu. Idę tańczę, wołają mnie no cóż ja wiedziałam o co chodzi… otóż 16 letnim dziewczynom włosy trzeba trzymać żeby się całe nie zarzygały od alkoholu SZESNASTOLETNIM! Lizanie, macanie po kątach po pijaku, norma. Ja nie wiem,czy to ja jestem jakaś durna że nigdy nie dawałam się wciągać w takie akcje czy to oni byli nienormalni. W każdym bądz razie ja sie zastanawiam gdzie rodzice, nie czują papierosów? po imprezie odoru alkoholu? Na podsumowanie powiem, że żadna z tych gwiazd dobrze na tym wszystkim nie wyszla… także drodzy rodzice, pamiętajcie, więcej zainteresowania i kontroli… bo młodzież durnieje pod wpływem środowiska i okresu buntu. Robi się jedna wielka patola z petem w mordzie i piwskiem w ręku chowająca się po klatkach.. 15 letnia patola…

54
45
Pokaż komentarze (5)

Komentarze do "Idioci szpanujący wlasną glupotą"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. To jest okres buntu. Każdy musi przez to przejść i jest tak od stuleci, że młodzież gimnazjalna i licealna odpierdala patolę. Sam jarałem szlugi i zioło w liceum, chlałem na umór i lizałem się z kim popadnie. Wyrosłem z tego i jestem normalnym człowiekiem. Myślę, że za bardzo się spinasz. Wyluzuj, bo mimo tego, że jesteś młoda, zachowujesz się jak 60-letnie babsko, które siedzi cały dzień na balkonie i obgaduje jacy to wszyscy dookoła są niemoralni.

    0

    2
    Odpowiedz
  3. nie przeczytałem, za długie. Autor komentarza niżej to PEDAU!!!!!

    0

    0
    Odpowiedz
  4. hehe, u nas, w prywatnej gimbazie, nie mamy takich patoli.

    0

    0
    Odpowiedz
  5. masz racje jebać wszystkich

    0

    0
    Odpowiedz
  6. Racja jestem w gimbazie i jarają kurwa non stop, a jak wyjdą to drą ryje i zapluwają dzielnie.

    0

    0
    Odpowiedz

Chujnia z kobietami. Odsłona kolejna.

Cześć, ludziska, problem (chujnię) mam. Nie wiem co z tym zrobić, komentarzy się domyślam, więc nie sądzę, że znajdzie się w nich jakieś rozwiązanie (choć może…), ale chociaż to z siebie wywalę. Z góry przepraszam za to, że będzie to długie, no ale inaczej się nie da. Skoro już tu wywalam żale, to niech będzie pełen obraz jak rzecz wygląda. Właściwie od dzieciaka chciałem w przyszłości mieć rodzinę. No mam takie, prorodzinne, jeśli tak to można określić nastawienie do życia i jest to dla mnie bardzo ważne. Z czasem, jak już dorosłem, i wiadomo, człowiek nagromadził trochę doświadczeń, to te wyobrażenia o własnej rodzinie się skrystalizowały. To znaczy. Nie jestem jakimś naiwniakiem, wiem, że nie ma idealnych ludzi, życie to nie sielanka itd. Ale zawsze wychodziłem z dość logicznego chyba założenia, że choć świat nie jest idealny, to jednak da się na nim jakoś „po ludzku” żyć. Trzeba spełnić pewne warunki, nie tylko materialne ale przede wszystkim charakterologiczne -mieć jakiś system wartości, zasad, by to życie jakoś sobie ułożyć -i wszystko będzie OK, ktoś się znajdzie, będzie miał podobne podejście i coś nam z tego wyjdzie. Z mojej strony nie było to problemem, bo ten system wartości i te zasady mam. Z wyglądu też nie straszę, kompleksów mieć nie muszę. Nawet kasa nie była problemem, bo zawsze jakaś, czasem większa, czasem mniejsza, była. Czyli nic nie stało na przeszkodzie, by kiedyś spotkać odpowiednią kobietę, spodobać się sobie, i koniec końców założyć razem rodzinę. Do tego więc, oprócz innych rzeczy, jakoś tam zacząłem dążyć. Z różnych powodów jednak (a jest ich naprawdę dużo, więc nie będę was nimi tu zanudzał), życie mi się tak potoczyło, że nie udało się dotąd tego celu osiągnąć. Nie mam bliskiej kobiety, a co za tym idzie także rodziny (biologiczna rodzina to właściwie patologia, choć nie taka stereotypowa z rynsztoka). Jak wspomniałem, różne rzeczy złożyły się na to, że byłem i jestem sam, ale z początku mi to nie przeszkadzało z dwóch powodów. Po pierwsze: jak to się mówi, „miałem czas”, nic na siłę. Po drugie: miałem bardzo jasno sprecyzowane kryteria co do kobiety, z którą chciałbym być. Wiem, jak to zabrzmiało, ale nie zrozumcie mnie źle: chodzi o to, że jeśli związek ma stanowić fundament, na którym coś się wspólnie buduje, to nie da się tego zrobić z kimś, kto nie spełnia naszych oczekiwań, bo po prostu gówno z tego wyjdzie. A dodatkowo po doświadczeniach z moją biologiczną rodziną, to wszystkiego może się odechcieć na samą myśl. Tak więc moje, nazwijmy to wymagania, tyczyły się przede wszystkim charakteru i nie były jakoś wygórowane. A przynajmniej tak mi się wydawało… No i tak leciał czas, a nie udało się natrafić na „tę jedyną”. Gdy pojawiała się czasem jakaś, która spełniała kryteria i którą polubiłem, to była już zajęta, a z racji zasad, nie było tematu. Do tego jakiś czas temu powinęła mi się noga jeśli chodzi o finanse, więc obecnie szału z nimi nie ma. W miarę upływu czasu, a pierwszej młodości już nie jestem, coraz bardziej doskwierał brak tej drugiej osoby. Wreszcie któregoś dnia spotkałem kobietę, której notowania rosły, w miarę jak ją poznawałem. I naprawdę uwierzcie, że to pod wieloma względami unikat w dzisiejszym świecie -nieoszlifowany diament. Nie szło się do niczego przyczepić. Można by powiedzieć, że będzie happy end. W czym więc chujnia? Bo zanosi się na to, że nie będzie. Choć lody zostały przełamane, znajomość się rozwijała i zaczęliśmy się spotykać, to niedługo po tym ona zrobiła „krok w tył” -znajomości nie zerwała, ale dała wystarczająco jasno do zrozumienia, że nie ma ochoty na bliższą znajomość niż to, że może czasem przypadkiem miniemy się gdzieś na mieście. Przynajmniej teraz. I tu jest pies pogrzebany. Wiem, że jest sama. Wiem, że tłumy nie waliły i nie walą drzwiami i oknami, bo dzisiaj takie czasy -liczy się lans, kasa, wygląd supermodelki itd, czyli cała ta powierzchniowość. Wiem, że mogłoby coś z tego być, gdyby zechciała i gdyby sprawa się rozwijała. I jestem w czarnej dupie. Z dwóch powodów. Pierwszy. Nie zamierzam zmieniać swojego podejścia, zasad i kryteriów jeśli chodzi o kobietę. Poza tym na tą chwilę trudno mi sobie nawet wyobrazić, że to będzie ktoś inny niż ona. Drugi powód zaś jest jeszcze gorszy. Jak mówiłem, jestem w finansowym dołku. Mam jednak szansę się z niego w najbliższym czasie nie tylko wygrzebać, ale jeszcze w przyszłości nieźle ustawić. Biorąc pod uwagę pierwszy z powodów, wychodzi na to, że jeśli mi się to powiedzie finansowo, a ona potem zdecyduje się odwzajemnić zainteresowanie, to będzie oznaczało, że ten „nieoszlifowany diament” miał jednak ukrytą dużą wadę. Na domiar jednak złego może być też i tak, że jednak nie jest materialistką -naprawdę uwierzcie, że nie ma jej do tej pory co zarzucić- ale ja w to wtedy i tak nie uwierzę. Tym bardziej, że znamy się ładny kawałek czasu i widzę, jak się powoli zmienia, dostosowując się do dzisiejszego, zasranego świata (czyli w tym wypadku zmienia się na gorsze). A niewiele rzeczy jest gorszych u kobiety, przynajmniej dla mnie, niż właśnie materializm i wyrachowanie. Tak czy inaczej, będzie to koniec. No i jest chujnia, ludzie. Bo nie dość, że załapałem doła z jej powodu, to jeszcze ten dół się kurewsko pogłębił, gdy zdałem sobie sprawę, że, statystycznie, następną taką spotkam, gdy będę w wieku późno emerytalnym, kiedy już będzie dawno za późno. A do tego jeśli nawet ktoś taki jak ona rzeczywiście jednak jest „zepsuty”, to pewnie zawsze będę sam, co jest naprawdę gówniane, bo wszystko traci sens, jeśli w ogóle jakikolwiek sens to życie ma. A nie potrafię machnąć ręką na to moje podejście do tego wszystkiego, pójść do pierwszej z brzegu, byleby się jakoś podobała, i z nią się związać byle by było. Mogłaby wyglądać nawet jak supermodelka i tak bym nawet przysłowiowym kijem nie tknął. Odrzuca mnie. Dosłownie. No i co robić? Natrętne myślenie o tym wszystkim nie daje mi spokoju i obrzydza życie, nie chce mi się nawet pójść do łazienki, żeby pysk wodą ochlapać, o doprowadzeniu się do jako takiego ładu nie wspominając, siedzę i wegetuję bezczynnie od rana do wieczora, bo po prostu nie widzę sensu w tym wszystkim. Przestało mieć jakakolwiek wartość. Nie ma po co, nie ma dla kogo, nie ma z kim. Ech… Sorry, że to takie długie wyszło, ale sami rozumiecie.

38
34
Pokaż komentarze (12)

Komentarze do "Chujnia z kobietami. Odsłona kolejna."

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Jesteś pojebany i tyle. Rozumiem mieć jakieś zasady i się ich trzymać, ale poważnie, nigdy w życiu nie zrobiłeś czegoś przeciw wszystkim zakazom i nakazom? Życie to nie przechodzenie jedną drogą z miejsca A do miejsca B. Czasami trzeba wybrać inną ścieżkę, nie koniecznie tę najbardziej równą.

    2

    0
    Odpowiedz
  3. Weź w końcu sznur pedale.

    0

    1
    Odpowiedz
  4. nie jesteś dla niej atrakcyjny

    1

    0
    Odpowiedz
  5. Jestem znanym profesorem, autorytetem i twarzą akcji: „ Rozmnażajcie się na potęgę”. Twój wpis sprowokował mnie do udzielenia ci wskazówek. Tak więc, chłopcze drogi, popadłeś w tarapaty, albowiem wszystko ci się, za przeproszeniem, popierdoliło. W twoim wywodzie sam, między wierszami, zdiagnozowałeś swoje problemy. Starczy to tylko poukładać. Masz już solidną podstawę człowieka prorodzinnego. Mimo, że świat jest taki jaki jest: czyli na ogół chujowy (przepraszam za nieelegancki język, ale żargon naukowy wymaga przede wszystkim precyzji), to jednak odczuwasz irracjonalną potrzebę założenia rodzinnego stadła i spłodzenia jakiejś ilości potomków. Nie wiesz, po co, ale tego chcesz. Tak po ludzku. Brawo! Do tej pory jest idealnie. Tak myślał twój ojciec, dziad, pradziad, prapradziad i inne prabydlęta w ciemnych wiekach świata, po sam korzeń twego drzewa genealogicznego. Dalej również postępujesz niezgorzej. Jako samica pawiana poszukująca samca z najczerwieńszą dupą, tako i ty poszukujesz kobiety o najatrakcyjniejszych cechach, aby wasze potomstwo miało jak największe szanse w późniejszej walce o byt. Ponownie: brawo! Niestety, dalej zbaczasz z drogi, ponieważ cechy, które przedstawiasz jako najatrakcyjniejsze, są cechami w istocie pozbawionymi znaczenia. Dlatego są tak rzadkie (ewolucja je ruguje) w otaczającym nas świecie. Ba! Istnienia niektórych spośród nich nie zdołała udowodnić, ani sowicie sponsorowana nauka amerykańska, ani srodze motywowana batem nauka radziecka. Oczekujesz od kobiety pewnego rodzaju idealistycznej bezinteresowności uczuć, antytezy wyrachowania! – któż to widział, drogi chłopcze! Tego nie ma w żadnym podręczniku! Tego nikt nie zdołał udowodnić doświadczalnie! Kto insynuuje coś takiego teoretycznie, ten jest skazywany na ostracyzm i oskarżany o szarlatanerię! Owszem, występuje pewna romantyczna odmiana miłości, ale, na Niebiosa! – nie u kobiet! Jedynie u dziewcząt! A i to nie u wszystkich. Zapewnienie potomstwu dostatniego gniazda jest priorytetowe! Cóż to niby za diament, który do aktu prokreacji dopuszcza byle łajzę. Jeśli wybranka twa okaże się bardziej chętna do swawoli w okresie, kiedy wyjdziesz z finansowego dołka, to wiedz, żeś właśnie trafił na diament. Jako suka wąchająca dupę psa w poszukiwaniu wiele mówiących aromatów, tako i twoja wybranka, krąży wokół twego portfela badając możliwości. To nie powód do dąsów, taka jest natura. Nierealne i wyrafinowane wzorce, twarde jak stal moralne kręgosłupy, długie niczym srajtaśma listy wymagań – po co to komu? To ułuda. Coraz większa część ludzkiej populacji (męska jak i żeńska) cierpi z tego powodu. Co zabawne (ale i tragiczne), kiedy zejdą się dwie osoby o takich aspiracjach, to i tak nic z tego nie wychodzi, a w najlepszym wypadku efekt jest taki sam, jak w przypadku połączenia dwojga osobników, którzy poszli na żywioł, czyli: srogie ruchańsko i ciąża. Supermodelki byś nie tknął, bo materialistka? – Czy ty się słyszysz, drogi chłopcze?! Wszak wybitny seksuolog pof. A.Duporżnieńcef udowodnił dawno temu, że byś tknął , bylebyś tylko miał odpowiednią ilość tego „materiału” na przywabienie. Wiesz jaka jest różnica między tobą, a twoim praszczurem, który w mrokach swej jaskini wpełzał na twą owłosioną, śmierdzącą, pramatkę? On miał spokojną głowę. Brał jak leci i cieszył się z tego. Nie tylko jego pula genowa, w przeciwieństwie do twojej, szła w świat, ale i jego życie było przyjemniejsze. Skupiał się jedynie na przynoszeniu odpowiedniej ilości mięsiwa dla potomstwa i rażeniu maczugą w pizdę, konkurentów w wyścigu do dupy. Jego lista życzeń była krótka: dobra dupa, dobre cyce i …to tyle. Pewnie zakrzykniesz: Ależ ja nie jestem troglodytą! Czasy się zmieniły! – ja odpowiem: Czyżby? To dlaczego siedzisz, spłukany i kopnięty w dupę przez jakąś powiatową królewnę, zastanawiając się nad mizerią ludzkiej egzystencji? To nie świat jest zasrany, drogi chłopcze, tylko ty wypadłeś z jego zdrowych torów i dorabiasz do tego filozofię. Skoro jesteś prorodzinny, to musisz sobie zdać sprawę, że rodzina to nie lot w kosmos, to nie żadne głębokie misterium. Wszyscy dookoła brali co mogli najlepszego, albo co było, i zalewali formę, bez głębszej refleksji, a potem jebali na to w kieracie jak dzikie osły. Taka jest natura i tego od ciebie wymaga, niczego więcej. Nie podobają ci się zasady gry, to nie graj i skończ pierdolić, drogi chłopcze, albo graj według zasad. Mam nadzieję, że pomogłem.
    Z pozdrowieniami. dr. hab. Józef Drąg
    Ps. Zdobądź tę lafiryndę, drogi chłopcze, i napierdol jej w rajstopy również w moim imieniu, bo u mnie już wiek nie ten….

    3

    0
    Odpowiedz
  6. rup doktorat, zausz firme. a nie, to nie to. tak na prawdę też jestem nieszczęśliwy z tego powodu, współczuję stary…

    0

    0
    Odpowiedz
  7. @4 elegancko, leszczu zmasakrowany, filozof jebany

    0

    0
    Odpowiedz
  8. @4 Cóż, profesorze… 😉 Dzięki za wykład. I masz rację. Ja zresztą wiem o tym wszystkim, o czym napisałeś (to jest: znam te wszystkie mechanizmy i wiem, jak świat jest skonstruowany). Tylko, że wiedzieć to jedno, a móc coś zrobić to drugie. Tak zostałem nauczony, taką mam mentalność, jak przedstawiłem w powyższej chujni. I to do bólu. Tym samym tego już nie zmienię, zresztą za stary się na takie gruntowne zmiany robię. Dlatego choć wiem, to wszystko, o czym napisałeś, to niestety nic mi to nie pomoże. „Supermodelki byś nie tknął, bo materialistka?” Tak. Dokładnie tak jest. Jak kobieta nie pasuje mi z charakteru, to autentycznie momentalnie traci dla mnie całą swoją atrakcyjność. Jak pod względem poziomu inteligencji, to traci jej większość. A wyrachowana naprawdę obrzydza jak, nie przymierzając, trędowata. Bez względu na jej atrakcyjność fizyczną -ja zauważę, że jest ładna, owszem, tylko, że jest mi to totalnie obojętne. Przez lata sprawdziłem empirycznie wiele razy -z uwagi na dawne zarobki, stać mnie było na naprawdę towar z wysokiej półki, jeśli chodzi o takie „superdupy”, nie mówiąc już o byle jakich dziwkach czy puszczalskich. Tylko one miały ten haczyk, że były wyrachowane, lub miały fatalny charakter. Nie ma takiej możliwości, że mógłbym z taką żyć pod jednym dachem, wiedząc, że okłamujemy… właściwie to siebie nawzajem, jeśli chodzi o podstawy, które mi wpojono. Do tego awantury byłyby codziennością, więc i tak gówno by z tego szybko wyszło, czyli rozwód i znów w punkcie wyjścia. A te głupsze, łatwe, puszczalskie też odpadają, bo oprócz tego co powyżej, to jeszcze w przysłowiowe lustro bym spokojnie nie mógł spojrzeć, że taką wykorzystałem choćby tylko na jeden raz, a przed samym sobą się nie ucieknie. Ergo: tak, problem jest we mnie, choć to świat po prostu tkwi w tym, co pierwotne i zakłamane i uważa to za normę, ja tylko miałem nieszczęście (?) być zbyt gruntownie czego innego nauczony. Ale niestety niczego to nie zmienia. Na tym właśnie ta moja chujnia po części polega. Stąd właśnie poczucie bezsensu tego wszystkiego. Ale dzięki za próbę pomocy. /autor chujni

    0

    0
    Odpowiedz
  9. @1. „Rozumiem mieć jakieś zasady i się ich trzymać, ale poważnie, nigdy w życiu nie zrobiłeś czegoś przeciw wszystkim zakazom i nakazom?” Oj, zrobiłem, ale to były rzeczywiście jakieś drobiazgi i od wielkiego dzwonu. Nigdy nie było to coś, co podpada pod jakieś naprawdę poważne czy życiowe kwestie i zasady z nimi związane. „Życie to nie przechodzenie jedną drogą z miejsca A do miejsca B. Czasami trzeba wybrać inną ścieżkę, nie koniecznie tę najbardziej równą.” Zgoda. Wiem, że życie nie jest idealne. Tylko wiesz, w wypadku tematu takiego jak ten, to sprowadzałoby się do ciągłego oszukiwania siebie nawzajem -ona mnie, ja ją – i użerania się z tym wszystkim, co z tym związane. Na dłuższą metę nikt tego nie wytrzyma. To nie jest jakiś drobiazg, to kwestie fundamentalne, przynajmniej dla mnie. Dlatego mam z tym taki przepierdol. A dodatkowy mam z tego powodu, że dziewczyna jest naprawdę klasa (bo jeszcze nie wiem, czy rzeczywiście okaże się wyrachowana, to dopiero przede mną w najbliższym czasie). /autor chujni PS. Widziałeś może taki film „Drogówka”? Tam główny bohater, swojemu własnemu dziecku wmawia i wpaja jakieś zasady, podczas gdy sam nawzajem ze swoja żoną się zdradza, robiąc, sobie nawzajem i dzieciakowi przy okazji, z domu piekło. Idzie do roboty, gdzie razem z kumplami, ma robić jedno jako porządny człowiek i do tego policjant, a przy okazji na boku robią drugie. Ja wiem, że „takie życie”, nie urodziłem się wczoraj. Ale mam cholerny rzyg na właśnie coś takiego. Po prostu. I nie potrafię inaczej. Tak to mniej więcej wygląda.

    1

    0
    Odpowiedz
  10. Jestem znanym poetą, twarzą akcji: „Szukaj tej jedynej, choćby do śmierci usranej”. Rzeknę ci przyjacielu słów kilka, ku pokrzepieniu serca. Nie słuchaj rad profesora Drąga, bowiem człek to zgorzkniały do szczętu, skrupułów pozbawiony i z romantyzmu wyprany. W dodatku wulgarny, jako ten jego praszczur z ciemnicy wypełzły. Nie szkiełko i oko do miłości przykładać trzeba, a serce. Ludzie przyziemni twierdzą, że nie ma miłości, która by wyrachowaniem nie była podszyta, a jeśli się która taką zdaje, to jeno dlatego, że nie dość uważnie się jej przyglądasz. Jeszcze inni twierdzą, że wyrachowanie miłości nie wyklucza, bo każdy człowiek trochę kalkuluje i szuka korzyści. Wszak – powiadają – pasztet, choćby i najcudniejszego charakteru, i tak w dupę kopnięty zostanie. Czyś zatem bez skazy, sam rozsądzić musisz. Ale furda z nimi, ku pokrzepieniu być miało…. Pokonajmy profesora Drąga jego własną bronią. Czyż logika i prawdopodobieństwo, nie wskazują na to, że skoro takie a nie inne poglądy wyewoluowały u ciebie, to gdzieś po świecie chodzić musi choć jedna (lub więcej) istota płci żeńskiej o poglądach tożsamych z twoimi? – Oczywiście, że tak! Czyż nie godzien pochwały człowiek, który ponad cielesne rozkosze i powszednią małość, przedkłada wzniosłe ideały i przymioty ducha? Szukaj tedy wytrwale tej jedynej. Takie twoje przeznaczenie, bo jak sam powiadasz, zmienić tego w tobie niepodobna. Powodzenia z całego serca ci życzę, bo choć nagroda wspaniała, to droga to ciężka i niepewna, a to co rzadkie jako diament, rzadko komu w udziale przypaść może. Jeśli się uda, wnet wszystko sensu nabierze, jeśli nie, sama walka po słusznej stronie życiu sens nada. Ja tymczasem zbieram się już, gdyż odczyt mego najnowszego tomiku się zbliża, a siły takiej nie ma na ziemi i w niebiesiech, żeby poeta po odczycie nie zaruchał. Z pozdrowieniami, Remigiusz Aleksander Pręt

    1

    0
    Odpowiedz
  11. Eh… wydaje mi się że troszkę dramatyzujesz jeśli chodzi o tę dziewczynę, która się wycofała.
    Ale po kolei; wg mnie jesteś jednym z tych nielicznych (w dzisiejszych czasach) wartościowych mężczyzn, którzy pragną żyć z jedną kobietą i założyć z nią rodzinę. Bardzo to cenię u mężczyzn.
    Moja rada brzmi następująco: nie rezygnuj z tego. Nie poddawaj się w poszukiwaniach tej odpowiedniej życiowej partnerki. Szczególnie, że na świecie jest dużo kobiet, które wypatrują właśnie takiego partnera. Wcale niekoniecznie będziesz musiał szukać takiej pół wieku. Nie widzę sensu w podobnych przewidywaniach.
    Z tego co piszesz, uważam że nie będziesz szczęśliwy jeśli zwiążesz się z dziewczyną, która nie spełnia Twoich oczekiwań. W związku z tym po co to robić? Oczywiście wymagania każdy ma inne i niekiedy irracjonalne, dlatego warto się dobrze zastanowić nad nimi i je sobie porządnie zweryfikować. Szczególnie z biegiem lat. Pomyśl jakie cechy w odpowiedniej dla Ciebie kobiecie są tymi na prawdę 'niezbędnymi’. Na niektóre mógłbyś ewentualnie przymknąć oko lub też wyjść z założenia, że kobieta która szczerze kocha będzie skłonna nad paroma swoimi 'wadami’ popracować, tak aby nie sprawiały przykrości mężczyźnie z którym jest. Mówię z własnego doświadczenia. Sama nie jestem idealna i jeśli mój partner daje mi do zrozumienia, że dana cecha jest mu niemiła, a ja uznam że faktycznie, jest w niej coś niedobrego, to staram się ją zmienić. Mówię tu o małych rzeczach, nie o fundamentalnych cechach charakteru.
    Ludzie posiadają wady ale niekiedy nawet nie zdają sobie z nich sprawy, lub nie domyślają się że ktoś inny mógłby daną cechę uznać za wadę. W związku z tym myślę, że ludzie którzy są razem, kochają się – będą się starali 'dotrzeć’, tak aby każdemu z nich żyło się nawzajem ze sobą jak najlepiej. Pamiętaj, że życie masz jedno i postaraj się je przeżyć jak najlepiej. Nie warto rezygnować z tego co dla nas ważne.
    Co do tej dziewczyny z Twojego postu, to nie wiadomo do końca dlaczego się wycofała. Być może coś jej się w Tobie nie spodobało, mogło być to nawet to, że obecnie masz kryzys finansowy. Oczywiście materialistki się zdarzają i to w całkowicie negatywnym tego słowa znaczeniu. Jednak Pan Profesor z komentarza wyżej, dobrze Ci to już wyłożył. Kobiety muszą patrzeć na ewentualnego kandydata na męża pod kątem jego finansów. Rozsądna kobieta musi mieć w mężczyźnie oparcie finansowe, musi czuć się bezpieczna materialnie przy nim. Musi wiedzieć, że ten mężczyzna będzie w stanie samodzielnie lub razem z nią utrzymać dom i rodzinę. Nie widzę w tym nic złego. Natomiast jeśli kobieta skoncentrowana jest tylko na portfelu mężczyzny i to jest dla niej priorytet, no… to myślę, że nie jest to osoba dla Ciebie.
    Tak więc powtarzam: nie poddawaj się. Nie bądź też zbyt uprzedzony, jeśli dostrzeżesz w kobiecie coś co Ci się nie podoba – nie skreślaj jej od razu nieodwołalnie. Zanim to zrobisz poznaj ją dobrze.
    Powodzenia 🙂

    0

    0
    Odpowiedz
  12. elo chopie wyluzuj, może byc tak ze to brak kasy ale wiem po sobie jestem robolem ale zarabiam duuzo ponad srednia krajowa ale z robota bywalo roznie, w zyciu jest tak ze jak mamy to jestesmy pewnie siebie emanuje od nas sila pewnosc siebie pewne takie emocje, wiem po sobie ze jak nie mialem to inaczej ludzie mnie traktowali chociaz nie mogli wiedzidec, z automatu jestes slabszy pozwalasz sobie wejsc na glowe, czesto problem lezy w nas, zwruc uwage na innych jak Cie obecnie odbieraja, moze byc tak ze sie uporasz i wzbudzisz zaintreresowanie laski i nie dlatego ze masz kase ale dlatego ze inna energia od ciebie bije,
    btw. idealizujesz laske i powoli zaczynasz dostrzegac to co przyslonily ci emocje z nia zwiazane, pozdro

    0

    0
    Odpowiedz
  13. gdyby w ogole nie myslała o tym, jak facet sobie radzi również finansowo to tak jakbyś ty w ogóle nie zwracał uwagi na to czy ona dba o higiene osobistą.

    0

    2
    Odpowiedz