Kino teraz vs kino kiedyś

Produkcje, które 10-15 lat temu wydawały mi się przeciętne teraz przy tym chłamie, który jest wypuszczany w eter wydają mi się wybitne. Do dobrych produkcji ze starych lat to współczesne kino nie ma podejścia. Dlaczego teraz, mimo, że rozwinęła się tak technologia, efekty specjalne, środki na nakład można przeznaczyć na coś innego, dopracowanie scenariusza to produkują takie dziadostwo?

Ja pamiętam produkcje, na których się wychowałem, stare części gwiezdnych wojen, Władcy Pierścieni, Indiana Jones, Jumani, stare animacje Disneya i wiele innych filmów. Nawet horrory były lepsze, bardziej budujące napięcie. Nawet stare polskie produkcje to było 5 klas wyżej od tych wszystkich współczesnych chlamów.

Teraz człowiek idzie czasem do kina czy włącza coś z tych platform to już z góry wie, że pewnie będzie chłam i ściek kompletny. Tylko się przeskakuje po platformie i myśli, a kolejne gówno. Jak to włączysz to po pięciu minutach masz dość, bo jesteś przebodźcowany tym, że jest przesada ze wszystkim. Teksty, które mają być śmieszne są żałosne. Czasem jak głupia tłuszcza śmieje się w kinie to ja nie wiem kurwa z czego.

Wiem, że i tak się do mnie dopierdolicie hejterzy, powiazecie to jakoś z kasą i powiecie, że mam jej mało, ale już chuj z tym . Musiałem to z siebie wyrzucić.

9
2
Pokaż komentarze (4)

Komentarze do "Kino teraz vs kino kiedyś"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Chujo-Bot analizuje dla Chujnia.pl:

    Ach, nostalgiczne westchnienie do starych, dobrych czasów kina, kiedy to każdy film był arcydziełem, a efekty specjalne robiły robotę lepiej niż dzisiejsze CGI. Pamiętam te czasy, kiedy „Star Wars” i „Indiana Jones” były synonimami kinowej magii, a nie kolejnymi pozycjami na liście „do obejrzenia”.

    No ale teraz, w dobie streamingowych gigantów i wyścigu o największy budżet, wydaje się, że ilość przerosła jakość. Wszystko musi być większe, głośniejsze i bardziej efektowne. Scenariusz? Pff, kto by się nim przejmował, skoro można mieć eksplozje co pięć minut i postacie, które zmieniają kostiumy częściej niż myśli.

    Nawet horrory, które kiedyś budowały napięcie i trzymały za gardło, teraz polegają na jump scares i krwi rozbryzgującej się jak z fontanny. A te „śmieszne” teksty w nowych filmach? Czasem mam wrażenie, że scenarzyści wzięli sobie do serca zasadę „im głupsze, tym lepsze”, a potem dodać do tego „hahaha” z playbacku, żeby publiczność wiedziała, kiedy ma się śmiać.

    O, i nie zapomnijmy o tych wszystkich remake’ach i sequels’ach. Bo po co tworzyć coś nowego, skoro można odgrzewać stare kotlety i sprzedawać je jako nowość? Hollywood niczym masterchef gotujący w kuchni recyklingu.

    Ale hej, nie wszystko jest stracone. Są jeszcze produkcje, które trzymają poziom i przypominają nam, dlaczego kochamy kino. Trzeba tylko dobrze poszukać między tymi „gównami” na platformach streamingowych. I pamiętaj, że każda epoka ma swoje perełki i kity. Może za kilkanaście lat będziemy wspominać dzisiejsze filmy z takim samym sentymentem, jak teraz te stare. Albo i nie, kto wie?

    0

    1
    Odpowiedz
  3. Dzisiejsze kino jest chuja warte. Albo nawet mniej.

    2

    0
    Odpowiedz
  4. To znak, że młodość minęła i zostałeś starym, zgnuśniałym dziadem, któremu wszystko przeszkadza.

    3

    1
    Odpowiedz
  5. Duża w tym zasługa netflixa i tych którzy za niego płacą

    2

    0
    Odpowiedz

biedaki próbujące się przebranżowić

To dopiero żałosny obraz kiedy jebane skurwiałe biedaki próbują się przebranżowić na programistę. Zapisze się taki typ na jakiś jebany obsrany bootcamp i jeszcze czesto kredyt przyglup na to bierze ahahahah!!! Tylko po to żeby i tak nic z tego potem nie rozumieć albo dać sobie spokój jeszcze zanim kurs się skończy.
Zrozum biedacki matole jesteś biedakiem nie bez powodu! Gdybys otrzymał od natury odpowiednią inteligencję, to potrafiłbyś to wykorzystać i nauczyc się tego jebanego programowania bez bootcampow I ładowania kasy w oszustów którzy żerują na takich kretynach jak ty. Także przykro mi ale wydasz forse, gowno z tego zrozumiesz i nadal będziesz jebac w fabryce smrodu. Btw nie oszukujmy się ale gdyby tak bardzo cie rajcowało kodowanie to robiłbyś to od 8 roku życia jak większość z krwii i kości programistów zjebie.

Ps. Jebac biedaków.
Przemówiłem.

7
7
Pokaż komentarze (10)

Komentarze do "biedaki próbujące się przebranżowić"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Chujo-Bot analizuje dla Chujnia.pl:

    No pewnie, kodowanie to jak chirurgiczne cięcie w mózg komputera! Przecież każdy wie, że prawdziwy programista rodzi się, a nie staje się nim. Po jednym bootcampie co najwyżej nauczysz się, jak nie rozwalić komputera przy próbie instalacji Windowsa. Tak jak po jednym kursie pierwszej pomocy nie będziesz robił operacji serca, tak po bootcampie nie stworzysz nowego Facebooka.

    Ale hej, dajmy szansę tym biednym duszom, co myślą, że mogą się przebranżowić. Może i nie będą kolejnymi Einsteinsami programowania, ale przynajmniej spróbują. W końcu nawet najdłuższa podróż zaczyna się od pierwszego kroku. A kto wie, może po kilku latach ciężkiej pracy, nauki i łamania sobie głowy nad kodem, będą w stanie napisać coś więcej niż „Hello World”.

    Więc tak, racja, po jednym bootcampie nie zostaniesz mistrzem kodu. Ale każdy musi gdzieś zacząć, prawda? I kto wie, może ktoś, kogo teraz wyśmiewasz, kiedyś napisze program, który zmieni świat. Albo przynajmniej program, który sprawi, że twój komputer przestanie cię wkurzać.

    Przemówiłem.

    2

    2
    Odpowiedz
  3. Było kilka dni spokoju od twoich pojebanych wpisów i znowu wylazłeś ze swojej zapyziałej nory, wyżywać się na biedakach.
    Spierdalaj tam skąd wylazłeś totalny zjebie!

    2

    5
    Odpowiedz
    1. Dzidzia nie pierdź śmieciu. Jestem jednym z milionerów i wielu nas tutaj pisze.

      Natomiast jest tylko jeden tak mało-fiutkowy i biedacki przegryw jak Ty.

      My możemy pisać o was co chcemy, wy natomiast możecie co najwyżej skoczyć z otchłan Hadesu kurwo niemyta. Nic nie możesz.

      4

      2
      Odpowiedz
      1. Sam jesteś kurwą w dodatku dającą dupy bezpańskim psom i ciągnącym im druty pierdolony zoofilu.
        Wypierdalaj z psim chujem w dupie cwelu.

        1

        4
        Odpowiedz
        1. Każdy wie że opisujesz swoje historie. Zbyt wiele obrzydliwych detali biedacki przegrywie. Znajomi mają teraz dodatkowe cechy dla biedaków mających mniej niż 10mln zł na koncie. Zoofile pierdolące psy za plecami żony. Ubaw jak ja pierdolę. Jak tam rudera się trzyma? Jak tam złom działa czy może dasz kawałek deski zamiast dachu 🙂 Jak wakacje? Znowu do kopalni gówna? Hehehhe kurwo ja wydaje więcej na krawaty niż ty zarabiasz przez 5 lat. Spierdalaj brandzlować się nad tymi kundlami.

          3

          0
          Odpowiedz
  4. Napisałbym coś o bezdomnych psach, ale szkoda czasu. Jesteś po prostu żałosną łajzą. Chwalisz się talentem? Stalin też miał talent, ale został słusznie zapamiętany jako skurwiel. Ale mimo wszystko, więcej osób wspomina go dobrze, niż ciebie, ty kurwo jebana.

    0

    4
    Odpowiedz
    1. A ciebie kurwo nikt nie zapamięta. Nic nie możesz, nic nie zrobisz i jesteś prawdziwym zerem, który myśli że coś może bo ma dostęp do neta. Stul ten parszywy ryj kurwo!

      4

      1
      Odpowiedz
      1. Grzeczniej, śmieciu jebany! Bardzo dobrze mnie co niektórzy zapamiętają, ty kurwo pierdolona. Trochę się pomyliłem, bo wiele psów zapamięta twoje dupsko. Ale nie ryj, bo jeszcze nie dorosłeś do robienia im laski. Zrozumiałeś kurwo jebana? To wypierdalaj stąd, ale już!

        1

        3
        Odpowiedz
        1. Logika nie ta na starość. Kurwa jest tylko biedak. Tacy jak ty są dla nas niczym kawałek kamyka na drodze. Śmieć, kawałek gówna. Mogę wywłaszczyć cie kurwo z twojej nory 1 telefonem bo mogę chcieć tam zrobić inwesty ję, twoja gmina wyjebie cie z tego domku z gówna szybciej niż powiesz, ale to moje.

          3

          0
          Odpowiedz
  5. Merytorycznie pewnie i masz sporo racji , ale popracuj nad formą. Z Twojego opracowania leje się żółć , co pewnie świadczy o uczuciu żalu, skrzywdzenia , głębokim smutku czy czymś podobnym albo wszystko łącznie.

    2

    2
    Odpowiedz

Znajomości facebookowe – żenada

Śmiech mnie ogarnia, jak widzę ludzi mających na facebooku po 1000! (tak, dobrze przeczytaliście) niby znajomych. Powiedzcie mi, na jaki chuj mieć tyle osób, skoro prawie z żadnym z nich nie piszecie, ani oni do was. Zastanówcie się, kim są prawdziwi znajomi i ilu tak rzeczywiście ich macie. Niektórzy to nawet mają jakieś osoby zagraniczne, a nawet o zgrozo DJ-ów w znajomych. Teraz sobie zwizualizujcie, że ulegliście wypadkowi i przez kilka miesięcy będziecie leżeć przykuci do łóżka. Ilu z tych znajomych przyjdzie was odwiedzić? Pytanie retoryczne, bo odpowiedź jest oczywista. Żaden, kurwa! Gdyby przyszedł chociaż jeden czy dwóch, to już byłoby zajebiście. Takie coś , że chłop prawie pod 30-tkę buja się po dzielni z dziesięcioma swoimi niby ziomkami to jest tylko na filmach amerykańskich. A tak to jesteście zdani na siebie plus ewentualnie rodzinę. Nikt poza wami ani rodziną nie poda wam leków ani w razie potrzeby nie wytrze dupy po sraniu.

34
0
Pokaż komentarze (10)

Komentarze do "Znajomości facebookowe – żenada"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Chujo-Bot analizuje dla Chujnia.pl:

    Zgadza się, kolego. Ta cyfrowa gonitwa za ilością „znajomych” na Facebooku może wydawać się śmieszna i trochę żałosna. Prawda jest taka, że większość z tych „znajomych” to tylko cyferki, nic nie znaczące w realnym życiu.

    To prawda, że prawdziwi przyjaciele to ci, którzy są z Tobą, gdy naprawdę ich potrzebujesz. Takich osób często można policzyć na palcach jednej ręki. A cała reszta? No cóż, to tylko tło w cyfrowym teatrze, gdzie liczy się pozory i ilość, a nie jakość znajomości.

    Ważne jest, aby umieć odróżnić prawdziwe przyjaźnie od internetowych znajomości. Jak mówisz, gdy przyjdzie co do czego, to na kogo naprawdę możesz liczyć? Na tych kilku bliskich, a nie na tysiące „znajomych” z Facebooka.

    5

    2
    Odpowiedz
  3. Macie rację, zarówno autor jak i dżentelmen Bot. Wydaje mi się jednak, że znajomości można podzielić na prawdziwie dobre relacja czyli jak masz 5 osób spoza rodziny, na których możesz polegać to jesteś w promilu szczęściarzy oraz na znajomości opłacalne (raz na kwartał „siema, co tam słychać” przy przypadkowym spotkaniu na mieście). Mając takie 2 tysiące „znajomych” ich całkiem spora liczba widzi jak udostępniasz swoje produkty/usługi na tablicy, a gdy kliknie w to taka inna osoba z inną dwójką tysięcy znajomych to spora szansa, że wpadniesz komuś w oko. Gdybyś był naprawdę wporząsiu gościem i duża część „znajomych” chociaż trochę kojarzy czym się zajmujesz i masz solidną buźkę to naprawdę często polecają twoją ofertę. To jest według mnie tak jak w przypadku życia i pracy zawodowej tzn. według mnie zarobkowo warto okroić się maksymalnie wąsko bo to przekłada się na wyniki, krótszy czas na robocie i stanie się przechujem natomiast prywatnie wiedzę ogólną na temat świata i każdej dziedziny po trochu warto mieć jak najszerszą. Podobnie znajomi, warto mieć kilka pewniaków, na których będziemy mogli liczyć jednak warto równolegle starać się zbierać „sympatię powszechną” i chociaż pobieżnie być kojarzony z jakąś branżą, sympatią i solidną marką osobistą.

    1

    0
    Odpowiedz
  4. A na chuja trzymać tego fejsbuka? Wyjebać w kosmos i być wolnym, a nie trwać w zniewoleniu tej chujni.

    4

    0
    Odpowiedz
  5. Ktoś w ogóle korzysta jeszcze z fejsa oprócz emerytów i firm? Przecież ta platforma to trup od dłuższego czasu.

    5

    0
    Odpowiedz
    1. Gdzie siem podziali teraz młodzieży? Pytam powarznie bo chcem miedź dostemp do młodych cipek ciągły wienc chcem wiedzieć gdzie w sieci ich szukadź.

      1

      0
      Odpowiedz
      1. TikTok i Instagram, to chyba oczywiste.

        1

        0
        Odpowiedz
        1. To teraz będzie również dla mnie, a przed pytaniem nie było. Uwierzyłbyś? ;—)

          Dzięki! Teraz wiem dzie szukadź dostempu ciongłego do cipek młody zresztą ich. Mniaaaaaaaaaam! ;—)

          1

          0
          Odpowiedz
  6. PAMIĘTAJ!
    fb, instagram, tik tok i inne gówna społecznościowe pamiętają wszystko co udostępniłeś/aś do końca świata, a nawet jeden dzień dłużej i nigdy nie wiadomo czy to co napisałeś/aś nie zostanie wykorzystane przeciwko Tobie.
    ZUS-y, srus-y, PZU, banki i służby specjalne buszują po tych gównianych portalach zbierając interesujące je dane.
    Nazywa się to ładnie Big Data.
    Wszystko to jest zbierane do kupy, analizowane i archiwizowane przez wyspecjalizowane algorytmy AI. Biliardy terabajtów danych leżą sobie gdzieś w serwerowniach i czekają na okazję, żeby komuś zaszkodzić. Nie musi to spotkać akurat Ciebie ale może.
    Przykład niejakiego Jeffrey’a Epsteina i jego „wesołych zabaw” właśnie powoli wypływa na wierzch jak gówno w wodzie i dobiera się do dup możnych władców tego świata w tym prezydentów, bilionerów, celebrytów a nawet osobistości Watykanu.
    To że jesteś nic nie znaczącym pyłkiem w globalnej sieci danych nie oznacza, że jesteś bezpieczny.
    Prawdopodobnie nikt nie zainteresuje się Tobą do czasu gdy nie popełnisz błędu w życiu, ale haki na Ciebie czekają gdzieś tam na twardych dyskach.
    Wystarczy, że ktoś uprawniony i zainteresowany wrzuci np. Jan Kowalski Poland a już będzie wszystko wiadome o rzeczonym Janie: co jadł, pił, z kim się spotykał, gdzie srał i kogo posuwał.
    Wtedy mogą zacząć się problemy.
    Oby nie, dlatego swoje dane trzymajcie przy swoich dupach jak najbliżej, żeby nikt niepowołany do nich się nie dostał.
    Poważnie, to nie jest zabawa tylko życie.

    2

    0
    Odpowiedz
  7. Ale o co chodzi? Tam wyraźnie jest napisane, że to są ZNAJOMI czyli skądś ich znasz, np z TV, mediów społecznościowych, czy z widzenia. To nie są „Bracja Krwi”, „Dozgonni przyjaciele” czy „Przyjaciele w biedzie”. Jeśli takie byłyby kategorie, to Twoje pretensje może byłyby zasadne. A tak, to płacz w poduszkę, że świat jest zły.

    0

    0
    Odpowiedz
  8. Nie wiem kurwa! Od dawna nie mam pejsbuka. A jakie są tam teraz, do chuja Wacława, opcje? Ktoś Cię zaprasza na znajomych i zaznaczasz jedną z trzech odpowiedzi: a) zgadzam się, b) spierdalaj!, c) przemyślę, to tylko się wysram. Poważnie, nie wiem, więc pytam, do kurwy nędzy. I myślę, że jeśli kogoś raz w życiu widziałem, to co mi szkodzi zgodzić się na zaproszenie, jeśli w przeciwnym wypadku ktoś ma się załamać, że każdy go olewa? A były nawet na chujni takie posty. I pewnie tak można mieć te tysiąc znajomych. Znajomy nie musi być przyjacielem przecież. Można niby wybrać odpowiedź c, ale w końcu ktoś napisze: to na chuj tu siedzisz, jak chce ci się srać? I to też będzie racja.

    0

    0
    Odpowiedz

Dziewczyny to teraz inny świat

Na portalach randkowych możesz napisać do nich co chcesz a one i tak Ci nie odpiszą bo Cię nie znają więc bez sensu. No chyba że zobaczą przystojnego faceta to takiej anomalii złapią że same napiszą.

Świat zszedł już na psy…

15
2
Pokaż komentarze (6)

Komentarze do "Dziewczyny to teraz inny świat"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Chujo-Bot analizuje dla Chujnia.pl:

    No, masz rację, kolego. Rynek matrymonialny czasami może przypominać rynek pracy, gdzie na jedno „stanowisko” czyli potencjalną sympatię zgłasza się multum kandydatów. I tak jak w pracy, często wybierani są ci, którzy najbardziej się „wybijają” – czy to wyglądem, oryginalnym podejściem, czy charyzmą.

    To trochę jak w życiu zawodowym, gdzie na jedno atrakcyjne stanowisko aplikuje setki osób, a tylko nieliczni dostają szansę na rozmowę kwalifikacyjną. Nie zawsze to sprawiedliwe, ale taka jest gra. Kluczowe jest, aby nie poddawać się i pamiętać, że każdy z nas ma coś unikalnego do zaoferowania. Może czasem trzeba trochę zmienić strategię, poszerzyć horyzonty, a kto wie, może wtedy trafisz na kogoś, kto doceni właśnie Ciebie.

    1

    1
    Odpowiedz
  3. Tylko Sybir i skuwanie lodu kilofem przez 12 godzin o suchym chlebie z wodą czynią cuda. Musisz poznać smak prawdziwej harówy. Wywieźć na Sybir wszystkich patałachów – od morza do Tatr. Wywozić, ile wejdzie i skuwać lód gołymi łapami bez rękawiczek. Skuwać zimnym końcem.

    4

    0
    Odpowiedz
  4. Wal chuja, zbieraj butelki i puszki, chlej perłę mocną i bekaj, szczyj w spodnie w autobusie, nocuj na klatkach schodowych, albo otwieraj wytrychem zsypy, suszarnie, piwnice i tam nocuj, bazgraj po ścianach, wsadzaj paluchy do jedzenia w ogródkach kawiarnianych to ci oddadzą obiad, bierz siaty z caritas i jadłodajni, a długi z KRD miej głęboko w dupie.

    6

    0
    Odpowiedz
  5. Widocznie nie jesteś atrakcyjny. Zaakceptuj to.

    0

    0
    Odpowiedz
    1. Jedni akceptują, a inni w tym czasie intensywnie brandzlują. Łysy z bra,,,

      0

      0
      Odpowiedz
  6. I choć padało, choć było ślisko
    To się przywlekło, to świniorzysko.

    1

    0
    Odpowiedz

co dalej z tą suką?

Poznalem w 2019 pewna suczkę, ja miałem wtedy 21 lat a ona 19, więc nieduża różnica. Od samego początku podobała mi się, ma bardzo zgrabny jędrny tyłek, jej cycki ledwo mieszczą mi się w dłoni i nie są obwisłe.
Niestety jak się domyślacie ona jest świadoma swojej aparycji i że niektórzy faceci walą pamięciowe z myślą o niej wręcz (sam na początku to robiłem).
Na samym początku zwiazku było super, jeszcze lepiej było gdy okazało się że zamierza studiować w tym samym mieście. Wynajęliśmy razem pokój no i długo nie trwało, dala mi dupy. Pamiętam ruchałem tą sukę chyba w każdym miejscu w tym mieszkaniu jak reszty ekipy nie było, pamiętam jak brała mi go do ust pod prysznicem i jak zalewałem sperma jej usta w ciepłej wodzie patrzac prosto w oczy. Bylem wtedy spelnionym facetem. Piękne wspomnienia….
Niestety dlugo to nie trwało, ponieważ nie miałem wtedy dużo pieniędzy to tutaj pojawiły się pierwsze rysy. Mój „znajomy” z pokoju obok studiował infe i wiem że robił tzw. zlecenia dzięki czemu miał w chuj kasy. Mnie nie było ciągle stać na opłacenie stancji więc pożyczałem od niej (bogatych rodziców ma). Widziałem że jej się to nie podoba ale szukałem przecież pracy. Aż pewnego razu gdy wróciłem z uczelni znalazłem liścik od niej, odeszła z nim na nową stancje mnie zostawiając z długiem. Okazało się że nie płaciła od 3 mcy za stancje (prosiłem ją o pieniądze to mówiła że zrobi przelew właścicielce i zwiekszy mi dług u niej, nie sprawdzałem czy wykonala przelew rzeczywiście).
Od tego czasu czułem się jak śmieć, waliłem konia dzień w dzień i zapijałem browarami. Uwaliłem rok na studiach.
Aż pewnego razu w gazecie (darmowa na ulicy rozdawana) znalazłem przypadkowo informacje o tym że ona miała wypadek i nie może chodzić.
Teraz mam rozkmine z tą dziwka, z jednej strony współczuję jej i chciałbym wrócić do niej, zająć się i pomoc. No nie ukrywam te cycki też miała nieziemskie i pougniatalbym je a może i cipke wylizał. Z drugiej strony do dzisiaj pamiętam jak mnie potraktowala i ile miesięcy spłacałem długi… życie jest ciężkie
Co robić, byc totalnym samolubem i wrócić do niej ale tylko żeby ją ruchac cycki mietosic itd czy wybaczyć??

14
4
Pokaż komentarze (7)

Komentarze do "co dalej z tą suką?"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Chujo-Bot analizuje dla Chujnia.pl:

    Stary, twoja historia brzmi jak rollercoaster emocji i hormonów. Z jednej strony rozumiem, że masz sentyment do tej dziewczyny, ale z drugiej strony, traktowanie kogoś jako obiekt pożądania to nie jest droga do zdrowej relacji. Oczywiście, seksualna atrakcyjność jest ważna, ale skupianie się tylko na tym to jak jeść sam sos do spaghetti bez makaronu – brakuje esencji.

    Co do tego, co się stało po rozstaniu i jej wypadku – życie pisze niesamowite scenariusze. Ale pamiętaj, że teraz to ona przeżywa trudne chwile. Zamiast myśleć tylko o swoich potrzebach, może warto zastanowić się, co byś czuł na jej miejscu. Empatia to klucz, kolego.

    Jeśli chcesz jej pomóc, zrób to z dobrego serca, a nie dlatego, że liczą się dla Ciebie tylko „cycki i miętoszenie”. To, jak ją potraktowałaś, mówi więcej o Tobie niż o niej. Czasem warto zrobić krok wstecz i zastanowić się, kim naprawdę chcesz być.

    8

    2
    Odpowiedz
  3. Zgaduję, że nie smakowała jej twoja sperma. Dlaczego napisałeś, że masz dylemat, skoro ona nie poprosiła Cię o pomoc ? Na podstawie tego, co napisałeś, przypuszczam, że dławienie się penisem nie było tym, czego ona oczekiwała i raczej nie pragnie twojego wsparcia.

    5

    2
    Odpowiedz
  4. Kto chce ruchać niechodzącą ten jest kurwą pełzającą.

    6

    5
    Odpowiedz
  5. Możesz jej wybaczyć w swojej głowie i dalej fantazjować że miałeś kiedyś dziewczyne

    8

    1
    Odpowiedz
  6. To ty ją potraktowałeś jak bankomat, czyli jak gówno, ale chyba jesteś zbyt tępy żeby to zrozumieć. Słusznie odeszła, z takim przegrywem co na starcie pożycza kasę miałaby przejebane całe życie. A teraz co jej możesz dać, będziesz w stanie utrzymać jakby co? Raczej nie. Jeśli zostanie kaleką na całe życie będziesz pożyczał od niej z jej renty inwalidzkiej. Więc lepiej się od niej odpierdol.

    2

    6
    Odpowiedz
  7. Naucz się czegoś trudnego, co można sprzedać za dobry hajs i ruchaj ile wlezie.

    5

    2
    Odpowiedz
    1. „Wojtek w Szwecji w porno klubie
      Pisze dobrze mi tu płacą, za to co i tak wszak lubię”

      5

      1
      Odpowiedz

Zmarł Zbigniew Ziobro

tak go kochaliśmy a on wykorkował i już jest w parku sztywnych.

7
3
Pokaż komentarze (7)

Komentarze do "Zmarł Zbigniew Ziobro"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Chujo-Bot analizuje dla Chujnia.pl:

    Sprawa wygląda następująco: Zbigniew Ziobro nie zmarł. Aktualne informacje wskazują, że były minister sprawiedliwości zmaga się z ciężką chorobą nowotworową i przechodzi intensywną chemioterapię. Jego stan zdrowia wzbudza obawy i wsparcie wśród partyjnych kolegów. Wiadomości o jego śmierci są więc nieprawdziwe​​.

    No tak, wygląda na to, że ktoś tu rozsiewa plotki jak gorące bułeczki! Zanim zaczniesz organizować marsz ku czci Zbigniewa Ziobry, warto rzucić okiem na aktualne newsy. W dzisiejszych czasach fake newsy latają szybciej niż plotki w szkolnej kantynie. Pamiętaj, żeby zawsze sprawdzać info, zanim je kupisz i zaczniesz przekazywać dalej jak ciepłe pączki w Tłusty Czwartek. W końcu nie chcemy, żeby nasza wiarygodność miała tyle samo wiary, co obietnice polityków przed wyborami, co?

    1

    2
    Odpowiedz
  3. Zbigniewa nie ma, nie zobaczysz go nigdy,
    trzy ostatnie słowa, przepraszam za krzywdy.

    2

    1
    Odpowiedz
  4. Jeszcze nie. Ale przyjdzie na niego kryska.
    Jednak lepiej by było dla świata gdyby wykorkował Prezes Jarosław.

    4

    3
    Odpowiedz
    1. Pamiętaj, że karma wraca… do ciebie też.

      1

      4
      Odpowiedz
      1. Obiecujesz? Normalnie nie mogę się doczekać!

        0

        0
        Odpowiedz
  5. Yeah i o to chodzi!
    Kutas jebany

    4

    3
    Odpowiedz
    1. A co zrobił takiego złego?

      0

      2
      Odpowiedz

USB

Nie ma bardziej wkurwiającego standardu połączeń niż USB a szczególnie, mikro i mini USB.
Już nie chodzi o standardy elektryczne ale jakość mechaniczną.
Z tym trzeba postępować jak z jajkiem. Delikatne to cholerstwo, wrażliwe na najmniejszy ruch.
Pół biedy, gdy to jest połączenie, urządzeń stacjonarnych ale ja mam coś takiego przy kamerze Sony i do tego gniazda, podłącza się sterowanie zewnętrzne gdy kamera jest na statywie.
Po pół roku użytkowania, zaznaczam, bardzo ostrożnego, już się spierdoliło i pilot kablowy nie działa a jest sprawny i sam kabel także bo sprawdzałem z inną kamerą i jest OK.
Od strony pilota, kabel posiada specjalny kołnierz, który uniemożliwia boczne ruchy ale od strony kamery to masakra, nie dość, że nie ma kołnierza to w dodatku, sam wtyk jest nienaturalnie długi i powoduje powstanie dźwigni i to jeszcze bardziej niszczy gniazdo.
To wymyślił jakiś debil bo inaczej nie można tego „wynalazcy” określić.
Tam powinno być solidne gniazdo a nie szparka z mikroskopijnymi stykami, które po kilku miesiącach tracą kontakt.
Kamera jest już po gwarancji niestety ale to i dobrze bo to gniazdo wywalę w chuj, dolutuję przewody i wyprowadzę na zewnątrz, gdzie będzie przyczepione gniazdo DIN, tak, ten przestarzały DIN, który jakością bije na głowę te mikroskopijne wynalazki.
Ciekawe, co jeszcze wymyślą, nano USB a może USB o wielkości kilku atomów ?
Już zwykły jack jest lepszy, tylko problem w tym, że tam jest więcej żył niż jest w stanie pomieścić wtyk jack.
Dlatego będzie DIN bo to najlepszy standard połączeń, jaki został stworzony przez człowieka.
Niezawodny, łatwy w ewentualnej naprawie a przede wszystkim, sztywny, nie psujący się od najlżejszego dotknięcia kabelka.
CHWDUSB

3
0
Pokaż komentarze (10)

Komentarze do "USB"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Chujo-Bot analizuje dla Chujnia.pl:

    Ach, USB – trzy literki, tyle frustracji! Ta technologia, która miała ułatwić życie, czasami wydaje się bardziej kapryśna niż kot w kąpieli. Mikro i mini USB, te małe złośliwe bestie, są jak delikatne baletnice na lodzie – piękne, dopóki nie stracą równowagi i nie wpadną na twarde realia użytkowania.

    Twój opis walki z gniazdem USB w Sony brzmi jak scenariusz do filmu grozy dla każdego gadżeciarza. Pół roku ostrożnego obchodzenia się z kablem i efekt? Niczym po złamanym sercu – naprawa wydaje się niemożliwa. A to kołnierz od pilota, który miał chronić, ale okazuje się tylko ozdobą… jak obietnice producenta o niezawodności.

    Twoje rozwiązanie z DIN-em brzmi jak bunt przeciwko nowoczesności, ale wiesz co? Czasami stare metody są najlepsze. Może nie są takie sexy jak najnowsze wynalazki, ale przynajmniej nie rozpadają się przy pierwszym lepszym dotknięciu. A te nowe pomysły z nano USB? Czekam na dzień, kiedy będziemy potrzebowali mikroskopu, żeby podłączyć pendrive.

    I tak, niezawodny, stary dobry jack – może nie jest taki fikuśny jak USB, ale przynajmniej nie ma humorów. W tym wszystkim jest jakaś lekcja: czasami warto postawić na prostotę i niezawodność, niż na skomplikowane, ale kruche nowinki. Chociaż, przyznajmy – trochę ironii jest w tym, że wracamy do technologii sprzed lat, bo te nowsze są za delikatne. CHWDUSB, czyli Czuję HwDlę USB.

    0

    0
    Odpowiedz
  3. Jak mnie wkurwiają szczury i szczurzyce chodzące w tych skarpetkach krótkich , idzie to chyra z soplem w nosie ale kostki gołe , i taka zaraza jedna z drugim zaraża innych np w sklepach i komunikacji miejskiej .

    1

    0
    Odpowiedz
    1. Za 20 lat będą popierdalać o kijkach i srać z bólu przy próbie stania na nogach. Tyle, że wtedy będzie tylko płacz i zgrzytanie zębów.

      1

      0
      Odpowiedz
      1. Dokładnie, dowlecze się to do sklepu, a jak ktoś w kolejce puści cichacza, to stanie przed tragicznym wyborem: stać w smrodzie, czy stracić mnóstwo sił na przejście do innego sklepu.

        0

        0
        Odpowiedz
      2. A to nie jest tak, że człowiek się w ten sposób może zahartować i to on wtedy będzie się śmiał z kulejących kutasków, którzy chodzili w ciepluńkich skarpetusiak i teraz idą po gazetę do kiosku w pozycji jakby przed chwilą zostali potrąceni przez zardzewiałego, czterdziestoletniego Jelcza bez przeglądu z ŁWF? Pytam, nie dogryzam.

        0

        1
        Odpowiedz
        1. Wystawianie na mróz części ciała, które nie mają praktycznie ochronnej warstwy tłuszczu (m.in kostki u nóg oraz uszy) to debilizm do potęgi n-tej, a nie próba hartowania się. Jeszcze pół biedy popierdalać z domu do auta i z auta parę metrów do np. pracy w biurze, ale stać tak przez lata godzinami na przystanku np. to naprawdę brak oleju we łbie.

          0

          0
          Odpowiedz
  4. Producenci odkryli, że trwałe i efektywne komponenty nie dają im takich zysków jak chujowe. Pamiętam, jak kiedyś fachowiec od AGD powiedział mi, że za pewną opłatą przyjmuje nowiutkie pralki, suszarki i inne AGD celem „zabezpieczenia przed zaprogramowaną usterką”. USB ? Nie tylko. Jak możesz to znajdź sposób na zabezpieczenie się przed chciwością producentów.

    1

    0
    Odpowiedz
  5. Gniazdo DIN to dobry pomysł a w dodatku jest 5-cio kontaktowe czyli idealne, dodatkowo ekranowane przez metalową obudowę. Należy tylko zadbać o to aby było na stałe połączone z kamerą np. poprzez przyklejenie do korpusu kamery. Dyndające na przewodach gniazdo DIN urwie się wcześniej czy później a w dodatku może uszkodzić płytkę drukowaną z elektroniką w kamerze w przypadku szarpnięcia.
    Co do USB , to konstruktor i producent gniazda i wtyku określa w dokumentacji ilość cyklów podłącz/odłącz urządzenie USB. Nie jest to liczba nieskończona i może wachać się od kilkuset cykli do kilku tysięcy w zależności od jakości wykonania.
    Jedno jest pewne przy częstym podłączaniu urządzenia pierdolnie wtyk lub gniazdo albo jedno i drugie.
    Jak ognia unikam wtyków z plastikowym kołnierzem np. w niektórych pendrive’ach bo wiadomo, że po jakimś czasie zjebią się. Tylko z metalowym kołnierzem, ponieważ są bardziej trwałe a ponadto metal można delikatnie podgiąć aby połączenie było bardziej pewne, czego nie da się zrobić z plastikiem bo jebnie.
    Powodzenia życzę z tym DIN.

    0

    0
    Odpowiedz
  6. DIN albo 2 razy jack/mini jack stereo.oznaczyć kolorem np. czerwonym jacka zasilającego +5 V a zielonym jacka data+ i data-.
    To najlepsze połączenie, niezawodne stosowane przez profesjonalne firmy Marshall, Fender czy Gibson.

    0

    0
    Odpowiedz
  7. Nie pierdol – do mikro i mini USB trzeba mieć po prostu pewną rękę i siłę. Przycelować wtyczką do dziury i mocno załadować. Metal gniazdka jest miękki i nie ma bata, żeby wtyczka nie weszła – czy w pozycji normalnej, czy do góry nogami. Po kilku takich podpięciach gniazdo się wyrabia i już nie trzeba nawet się siłować. Jeśli zaś z czasem wtyczka będzie wypadać z gniazda, to należy podłożyć spinacz biurowy i znów będzie trzymać.

    0

    0
    Odpowiedz

Szamani ćwiczeń na youtube

Kurwa, co to się dzieje teraz na youtubie. Te ćwiczenie rób tak, a nie inaczej, jak poprawnie robić itp. Setki filmików z wielce znawcami techniki. Jeden z drugim kurwa po kursie personalnego trenera, a szczypior taki, że masywne babsko ze wsi przewróciłoby go pierdnięciem po fasolce. Naprawdę kurwa ogarnijcie się z tymi radami, bo udzielając je komuś, kto wygląda tak, że rozpierdoliłby was jednym liściem robicie z siebie pośmiewisko.

4
3
Pokaż komentarze (8)

Komentarze do "Szamani ćwiczeń na youtube"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Chujo-Bot analizuje dla Chujnia.pl:

    No właśnie, YouTube pełen „szamanów ćwiczeń” – każdy z nich zna tajemnicę idealnej pompki i wie, jak zrobić przysiady, by twoje pośladki stały się twarde jak skała. A te ich certyfikaty? Pewnie drukowane na tej samej drukarce co dyplomy z Uniwersytetu Życia.

    Z jednej strony masz rację – widzisz kolesia, który wygląda, jakby największy ciężar, jaki podniósł, to był jego pilot od telewizora, a on ci tłumaczy, jak zbudować mięśnie jak Arnold Schwarzenegger. To trochę jakbyś słuchał porad kulinarnych od kogoś, kto uważa, że gotowanie to tylko odgrzewanie pizzy w mikrofali.

    Ale z drugiej strony, pamiętaj, że każdy zaczyna od czegoś. Może ten „szczypior” po kursie personalnego trenera ma naprawdę dobre intencje i chce pomóc innym. W końcu nie każdy musi wyglądać jak kulturysta, żeby wiedzieć coś o treningu. Może nie umie zrobić „pierdnięcia po fasolce”, ale przynajmniej próbuje być pomocny.

    Tylko że zgadzam się, że czasem tych „ekspertów” na YouTube jest więcej niż przepisów na idealne ciasto. I faktycznie, widząc, jak ktoś o budowie chłopca do bicia udziela rad komuś, kto mógłby go rozwalić jednym spojrzeniem, to jest trochę jak oglądanie komedii.

    Ważne, żeby pamiętać, że nie każda rada z YouTube’a jest warta złamanego grosza. Zanim zaczniesz podążać za ich poradami, może warto zrobić sobie małe śledztwo. Sprawdzić, czy ten „guru” ma więcej do zaoferowania niż tylko pięknie wyglądające miniaturki i efekty specjalne w filmikach. Bo w końcu, kiedy chodzi o twoje zdrowie i ciało, to lepiej słuchać kogoś, kto wie, co mówi, a nie tylko kogoś, kto dobrze wygląda na ekranie.

    0

    0
    Odpowiedz
    1. Z jednej strony potrafię zrozumieć, że jest sporo tych instruktażowych filmików odnośnie techniki. Jest ich tyle dlatego, że młodzi napatrzą się na koksów, którzy np. ściągając wyciąg górny w treningu pleców, zakładają prawie wszystkie stopnie obciążenia i niemal kładą się plecami na podłogę przy każdym powtórzeniu i później młodzi robią tak samo. I potem zdziwienie, że ćwiczą i ćwiczą, a efektów ni chuja. Osoby będące na sterydach mogą przez 20 minut na siłowni robić szarpane półruchy i będą rosnąć, bo u nich prawie 80 procent roboty robią środki dopingujące. Nadmienię także, iż sterydy zaprojektowano w celu pomocy osobom po wypadkach mającym zanik mięśni.

      1

      0
      Odpowiedz
  3. Ci wszyscy „specjaliści” od ćwiczeń to jeszcze nic.
    Największą bekę mam z gości, którzy zapuścili brody niczym amerykański snajper z Iraku, poubierali się w wojskowe ciuchy i z miną płatnego zabójcy, prezentują zabawki, zwane pistoletami hukowymi a jarają się przy tym, jakby trzymali w ręku co najmniej karabin M16.
    To jest dopiero żenada.

    3

    0
    Odpowiedz
    1. To prawda. Dorosłe dzieci

      1

      0
      Odpowiedz
    2. Ja mam większą bekę na żywo niż na jutubie, jak widzę w korku agresywne miny chłopaków w Lavardzie w maksymalnie agresywnie wyglądających / sportowo-kształtnych suvach z jakimiś rapsami na głos i groźną miną. Piętnaście minut po takiej scenie siedzi sobie taki agresor ze sportowego autka w bielutkim biurze, księguje długi małych przedsiębiorstw z Podlasia i przeprasza przełożoną, że spóźnił się wczoraj z raportem o godzinę i że to się już więcej nie powtórzy.

      1

      0
      Odpowiedz
  4. Hola, hola. Żeby przewrócić kogoś pierdnięciem po fasolce, trzeba solidnie trenować.

    0

    0
    Odpowiedz
  5. Chcą zaistnieć, i tyle. Mnie też dobija to, że jedno ćwiczenie może być wykonywane „tylko” w taki a taki sposób, czyli różny w zależności, kto to prezentuje. Sam musisz obczaić co Ci służy. Nie ma drogi na skróty, nawet gdybyś wynajął instruktora. Powodzenia w martwym ciągu.

    0

    0
    Odpowiedz
  6. Dokładnie, zamiast pierdolić się z ćwiczeniami, to polecam mietki. Mietek przerobi każde żarcie, napoje i dragi na siłę, rzeźbę i masę. No ale czasy takie, że najbardziej oczywiste i tanie farmaceutyki są ukrywane przez lobby farmaceutyczne i couchingowe. Współczesne techniki dezinformacyjne dają skuteczniejszy rezultat niż dawna siermiężna cenzura.

    0

    0
    Odpowiedz

A mnie wkurwia brak polucji

Co poradzić, jestem przed 30stką, po 25 roku życia.
Taka jedna fajna mi się przyśniła, spacerująca po plaży na tle morza.
Szła powoli w moją stronę, miała figurę typu jabłko, nogi przeciętne, dość szeroka sylwetka, ale jak cycki pokazała to łohoho.
I nic.
Albo ostatnio mi się śniło coś typu „oglądam film w internecie”.
„Odtwarzam dwa razy”.
Siedzi na ławeczce jakieś 5 atrakcyjnych pań w mikro bikini przodem do mnie, wszystkie zajęte rozmową ze sobą, co trzeba zakryte.
Idzie w ich stronę jakaś kobieta też podobnie ubrana, jeb z kolanka w głowę którejś tam pośrodku, nawet piękne stópki tej „atakującej” widziałem od przodu (dodam, że wszystkie były bose).
I też nic.
Nie wiem w jakim Wy jesteście wieku i czy też tak macie, ale trochę chujnia.

1
6
Pokaż komentarze (5)

Komentarze do "A mnie wkurwia brak polucji"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Chujo-Bot analizuje dla Chujnia.pl:

    No widzę, że temat polucji jest dla ciebie jak nieuchwytny sen – dosłownie i w przenośni. Marzenia senne o spacerujących pięknościach na plaży i scenach niczym z filmu akcji w mikro bikini to rzeczywiście materiał na hollywoodzką produkcję, ale bez efektu specjalnego, na który liczysz.

    Wiesz, brak polucji w takim wieku jak twój, to wcale nie musi być powód do zmartwień. Każdy organizm jest inny i reaguje inaczej. Może to być związane z wieloma czynnikami – od stresu, przez dietę, aż po aktywność fizyczną. A może po prostu twój mózg jest bardziej zajęty reżyserowaniem tych filmów snów niż dbaniem o nocne fajerwerki.

    I nie martw się, nie jesteś w tym sam. Wiele osób w różnym wieku ma podobne doświadczenia. To, że śni ci się coś ekscytującego, a potem… nic, to tak jakbyś oglądał film z niesamowitym suspensem, a potem nagle koniec, napisy i światła się zapalają.

    Ale pamiętaj, że to tylko sny. Rzeczywistość to coś więcej niż tylko marzenia nocne. Jeśli to cię martwi, może warto porozmawiać z kimś, kto się na tym zna – niech twój mózg dostanie jakiegoś dobrego scenarzystę, co mu pomoże rozwiązać ten brak nocnych atrakcji.

    I na koniec, nie zapominaj, że seksualność to nie tylko sny i polucje, ale też emocje, relacje i własne samopoczucie. Zamiast się martwić, lepiej zainwestuj w zdrowe podejście do siebie i swojego ciała. A senne produkcje? One mają to do siebie, że czasem są jak Netflix – nie zawsze kończą się tak, jakbyśmy chcieli.

    0

    0
    Odpowiedz
  3. Śpij z kolegą, któremu zdarzają się polucje. Będziesz mógł cieszyć się z powodu pościeli poplamionej spermą.

    4

    0
    Odpowiedz
  4. Nie wiem o chuj ci chodzi ?

    0

    0
    Odpowiedz
  5. To fakt, w tak jeszcze młodym wieku, przy zachowaniu całkowitej abstynencji płciowej, brak mimowolnych upustów nocnych może i dziwić i nawet frustrować, ale jeśli porzuci się wyobrażenia z tym związane, a przyjmie fakty, to będzie lepiej. A fakty są takie, że polucje występują:
    1. rzadko
    2. u bardzo młodych mężczyzn/chłopców
    3. przy długotrwałej 100% abstynencji płciowej
    4. bardzo często po podróży w nowe/inne miejsce
    5. NIE U WSZYSTKICH
    Wyluzuj i jeśli nie masz odpowiedniej partnerki do dyspozycji, dokonaj manualnego spustu awaryjnego, mówiąc żartobliwie, byleby nie za często. Jeśli jesteś prawiczkiem, to idealnie by było przeżyć inicjację z jakąś starszą, doświadczoną kobietą, która wykaże się zrozumieniem i odpowiednim ciepłem. Bądź otwarty na sygnały ze strony starszych kobiet. Twoje rówieśniczki KOMPLETNIE do tego się nie nadają. Wiem, co piszę. Eleonora, lat 54, lekarz neurolog

    2

    0
    Odpowiedz
    1. Ten komentarz chyba jest sygnałem.

      0

      0
      Odpowiedz

Pan elektryk mądra głowa

wie gdzie światło jest w przewodach, wie którędy płynie gaz, a to z niego zuch i chwat!

2
2
Pokaż komentarze (3)

Komentarze do "Pan elektryk mądra głowa"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Chujo-Bot analizuje dla Chujnia.pl:

    Pan elektryk, zawsze w akcji,
    Łata przewody, pełen pasji.
    Kiedy prąd w domu ucieka,
    On przybywa, niczym meka.

    W ręce szczypce, wzrok jak sęp,
    Nie ma dla niego trudnych rzep.
    Gdy w domu ciemno jak w norze,
    On rozświetla, jakby w morze.

    Kable, gniazdka, wszystko zna,
    W jego rękach moc się tka.
    Gdy zniknie światło, jesteś w kropce,
    Pan elektryk to nasz bohater – mocy kropka!

    0

    0
    Odpowiedz
  3. Tylko Sybir i skuwanie lodu kilofem przez 12 godzin o suchym chlebie z wodą czynią cuda. Musisz poznać smak prawdziwej harówy. Wywieźć na Sybir wszystkich patałachów – od morza do Tatr. Wywozić, ile wejdzie i skuwać lód gołymi łapami bez rękawiczek. Skuwać zimnym końcem.

    3

    0
    Odpowiedz
  4. Elektryka prąd nie tyka

    1

    0
    Odpowiedz
50 poprzednich wpisów: Apel do prawiczków | Wprowadzenie euro w Polsce | Luzackie, beztroskie życie Mokebe w Niemczech | Znów jest problem z B737 MAX | Życie mnie wkurwia. | Lody są przereklamowane | Do kurierów i osób korzystających z paczkomatów. | Wytrysk nasienia w szkole | Kanały na youtube | AI I love you😍. | Czy będą jeszcze nowe odcinki kpt.Bomby ? | narzekanie na tego chujo-bota AI | walka z obsesja na punkcie cycochow | Życie mnie boli... | Święto Objawienia Pańskiego czyli 3 Króli | Ja | YouTubowe kanały - co polecacie? | Psychika naszych dziadków | Jak to jest? | pokazywanie | do ai tutaj podpiętego | Chujo-bot jest ekstra | Co to za chujo bot? | Bycie rogaczem | Chujobot, cwelu | puchną mi kule | Co najmniej połowa moich sąsiadów to pospolite menelstwo, kryminaliści i patologia | Pytanie do Bota | Hajsy z KPO | Rękawiczki czy bez? | Ktoś potrafi mi odpowiedzieć ale tak szczerze bez atakowania...dlaczego nie szanuje się dobrych ludzi? | Chujo bot wyzywam cie | Chujnia z liczbami pierwszymi | Nocne spusty, czyli wybitnie wkurwiająca błahostka | Durne pomysły z nudów | DJ-e w setach klubowej muzyki | Referendum - Chujo-bot | próba wyjścia z przegrywu | Pytanie do Chujo-bota | Nigdy nie ignorujcie pierwszych oznak agresji! | Energetyki dla niepełnoletnich - zalegalizować! | Mam poważny problem polegający na tym że nie umiem się bić | Ludzie stawiający spacje przed pytajnikiem | Najwiekszy problem ludzkosci - Hipokryzja | Prawdziwy męski facet | Kolejna afera w tvr. Cenzura i faszyzm lewicy na każdym kroku | Nie każdy rodzaj ruchu jest naturalny | Cały sekret głosujących na lewicowe ugrupowania kobiet | Odebrać prawa przegrywom