Nie piję z innymi. Wolę to robić w tajemnicy. Kiedyś na weselu nie mogłam pochlać za wiele, to co zrobiłam? Jak tylko goście osiadli w swoich pokojach, nakupiłam piwek wypiłam i tańczyłam przed lustrem do momentu śniadania w hotelu sama. Lubię ten stan dla samej siebie, by bawić się ze sobą lub przeżywać ze sobą smutki. Przy innych po wypiciu na nic wówczas moja radość lub lamenty. Albo może po prostu nie spotkałam nigdy idealnej osoby do chlania?
2
0

Jestem facetem i mam podobnie. Nie lubię zbyt wielu rozmów, dlatego piję sam.
Jestem zdania, że naukowcy jeszcze tak naprawdę nie odkryli jak bardzo alkohol jest szkodliwy.
15 ml 37.5% trunku, spacer, następnego dnia ból serca.
Następnego też.
Niesamowite, co?
A pewnie dużo jest ludzi z ukrytymi wadami serca.
Trudno mi jest sobie wyobrazić wysiłek jaki bym musiał w siebie włożyć żeby się tak poczuć.
Z wiekiem naprawdę warto przystopować (ale tak na dobre).
Zapomniałem podać swó wiek.
~ Tridzieści lat