Od roku jest totalnie beznadziejne. Nie mam sił na wszystko… Bo to co powiem jest to niezła bajka ;/ Otóż jestem z chłopakiem od dwóch lat.A zaczęło się od tego zeszłego roku.On zdał maturę i jest na studiach. A ja siedzę tam gdzie siedziałam bo nie dostałam dopuszczona do matury.Jestem w szkole policealnej która mnie niesamowicie męczy. Jak mam do niej wstać to przechodzę męczarnie. Nawet nie ochoty zdawać tego zawodowego. Czasem zastanawiam czy to nie rzucić i pójść gdzieś do pracy. I uczyć się na maj Ale gdzie ja znajdę robotę. Po za tym to jest małe miasto.A on tam się świetnie bawi. A między nami jest naprawde zle.On ciągle mówi,że wszystko robię zle, ze ja powinnam sie zmienic. ze mam pojebany charakter. Zrobił się „ważny” studencik. Jak to nie on. Ostatnio zobaczyłam w jego skrzynce odbiorczej i nadawczej smsy do jego „koleżanek” treśći „kocham cię kotku:*” ” znajdę klucz do twojego serca” „kocham cię” To był cios w prosto w serce. Popłakałam się. On się tłumaczył, że się odgrywał. Ale to nie wszystko , że ja jestem „pusta” „tępa” bo nie mam matury. Nie zerwałam się jakoś nie mogłam. Poznałam ostatnio fajnego chłopaka, spotykamy się, piszemy, dzwonimy. Potrafi mnie tak jakoś na duchu podnieść. Mamy wiele wspólnych tematów. Lubię go ale traktuję go jak kolegę. A tego „studencika” nadal kocham choc boli mnie to wszystko. Ale tak naprawdę chcę zdać maturę w tym roku i pójść na moje wymarzone studia.
Ta cała
2013-12-12 21:1643
89

bo ma racje. tępa strzała z ciebie
No właśnie wszystko robisz źle, nawet chujni do porządku napisać nie potrafisz. Lepiej pierdol te twoje studia, do sprzątania kibli też ktoś jest potrzebny, z twoim poziomem penetracji intelektualnej idealnie pasujesz aby podjąć to wyzwanie.
No właśnie wszystko robisz źle nawet chujni do porządku nie potrafisz napisać. Lepiej pierdol te studia i zajmij się sprzątaniem kibli, z takim poziomem penetracji intelektualnej jaki prezentujesz, na pewno sobie poradzisz z tym wyzwaniem. Kurwa jego cara Mikołaja! Co za czasy! Każdy kto ma dziurę w dupie idzie na studia!
Mam nadzieję, że ukochany którego nazywasz studencikiem pozna prawdziwą dziewczynę a ciebie kopnie w dupę razem z twoim kolesiem.
Ot cała kobieca logika. „Poznałam fajnego chłopaka, jest świetny, wspaniały, wspiera mnie cały czas i umie mnie pocieszyć ale ja wybiorę idiotę który non stop mnie gnoi bo go kocham nad życie”. Gdybyś była facetem to bym napisał czy przypadkiem się z własnym chujem na głowy nie zamieniłaś. Dziewczyno, masz kolesia któremu na tobie zależy (uwierz mi, nie byłby przy tobie gdyby mu na tobie nie zależało), masz szansę odciąć się od gówna które cię zalewa. Jeżeli dalej będziesz się dawała gnoić dla swojego chłopaczka to jesteś tak samo pusta jak on, tyle w temacie. Twój wybór. Na koniec powiem że to gówno a nie chujnia, tylko twój własny, świadomy wybór bycia w związku z człowiekiem który traktuje cię jak kawał szmaty bo prawdziwy facet i gentleman (na którego niestety popyt drastycznie spada) w życiu by cię tak nie traktował, a sednem tej chujni w rzeczywistości brak poczucia własnej wartości.
Żal mi takich dziewczyn. 1 masz chłopaka nie chłopaka, on ma swoje życie, Ty też ale jesteś z nim dla zasad. Pojebanych zasad, skoro EWIDENTNIE widać że kogoś ma. Miałem kilka dziewczyn i pewnie jeszcze będę miał kilka zanim się ustatkuję, więc trochę z wami przeżyłem niestety… Natomiast pan nr 2 ewidentnie na Cb leci. A Ty głupia dajesz mu nadzieję, bo on się stara, wyobraża nie wiadomo co że będziecie kiedyś razem jak dojdziesz do rozumu itd a Ty co? Gówno! Wolisz skurwiela od chłopaka który dałby się za Ciebie pokroić. Owszem, miałem dziewczynę i pocieszałem kumpelę z podwórka, nie wykorzystywałem sytuacji tylko normalnie rozmawialiśmy oboje mając kogoś. W Twoim przypadku jest inaczej. Albo zrób coś kurwa ze swoim niby związkiem w jedną lub drugą stronę albo spław drugiego skoro nie chcesz z nim być. Bo wybacz że wątpię, ale nie sądzę że odpuścisz pierwszemu więc chociaż zaoszczędź cierpień drugiemu…
haaha… kurwa matury nie zdać….
w dzisiejszych czasach
co to kur, za kretyn ? wybacz, ze tak o nim mowie, ale to, ze on ma mature to nie świadczy, ze jest bgiem .. boze kobieto jebnij go w dupe i wez sie za tamtego, traktuje cie jak mu sie podoba wiem, ze to trudno tak powiedziec i, ze go kochasz, ale zobacz jak on Cie traktuje … wybacz 😐
haha rozbawiłaś mnie do łez, zajmij się pisaniem felietionów do bravo girl..
Szanuj się kobieto! Jesus&fitness!
Jako facet powiem Ci, że to jest standardowy przypadek-odpuść i zostaw gościa, bo wasz związek nie jest tak mocny aby to przetrwać a gość to kawał złamanego kutasa. Zacznij uprawiać fitness i zastanów się przez okres świąteczny czego chcesz od życia tak naprawdę i zacznij działać-pomoże Ci Jezus :)!Tak, tak Jesus&fitness jak ktoś tu już gdzieś pisał na chujni :D!
Olej typa – idź do tego drugiego, z którym nadajesz na tych samych falach (tylko się upewnij że on ma podobne zamiary względem Cebie).
Za miesiąc studenciak będzie narzekał jak to mu przyprawiłaś rogi i jak za tobą tęskni, ale nie wracaj (przypomnij sobie jak jest teraz – czy chcesz żeby tak było na zawsze ps – nie kurwa nie zmieni się).
Za rok, dwa ty też będziesz na studiach i wtedy to już twojemu byłem u żyłka pęknie, ale chuj – ty będziesz z nowym, czułym chłopem.
(ps sam jestem facetem – to nie jest babskie bezduszne pieprzenie, zwyczajnie wiem że tak będzie lepiej)
Twoj poziom intelektualny kwalifikuje cie co najwyzej do zdania egzaminu z oddychania i mrugania oczami. Ponad Te dwie czynnosci to duzo wiecej nie osiagniesz w zyciu.
Jesteś koszmarnie głupia. Koleś wali Cię centralnie po rogach a ty co – gówno. Jesteś młoda, od wrześnie pójdziesz na studia i takich studencikach będziesz przebierać jak w ulęgałkach. Jeszcze nie raz dostaniesz kopa od losu, walić frajera i żyj jak człowiek.
Po piwerwsze nie ma czegos takiego jak milosc. Milosc wymysliliscie wy-dziennikarze. Po drugie „primo” jezeli nie zostalas „dopuszczona” do matury (ktora nawiasem mowiac zeby zdac trzeba umiec oddychac i zachowywac temperature ciala w granicy okolo 36.6C) to czego ty szukasz na studiach? Juz teraz jestes warta mniej niz zero. Zachwycasz sie swoim chlopakiem panem Kunta Kinte, marnujesz sobie zycie w tym swoim toksycznym zwiazku i ciagle go kochasz mimo iz traktuje cie jak ostatnia szmate. (Typowa kobieca logika) Nie różnisz się od Rumuna, który pucuje mi lampy, kiedy stoję na światłach. A tak na serio: rzuc swojego chlopaka, naucz sie angielskiego i wyjedz za granice. Zacznij wszystko od nowa prawdobodobnie od zmywaka, caly czas sie doksztalcaj i moze z odrobina szczescia jeszcze kims bedziesz. Tutaj w Polsce z twoim chlopakiem i twoim wyksztalecniem i dyplomem z uniersystetu czeka cie swietlana przyszlosc. Ale to jest wlasnie naturalna selekcja dokonywana przez matke nature. Jak sobie poscielisz tak sie wyspisz. Pozdrawiam kryminalista z Wall Street.
baby to podgatunek
A ten twój studencik to ma fiucik jak pręcik, zmiętoszony, spierdolony jego instrumencik
Pociesze Cię, twój zajebany studencjak skonczy tą zajebana śmieszną szkołe i wróci tam gdzie zaczął, tzn. do domu gdzie i tak pracy nie dostanie, bo takie studenciaki i tak się nie nadają do pracy fizycznej. Co najwyżej za właz od szamba będzie mógł robić. Daj chłopaczkowi się wyszaleć.Bo do mężczyzny to on nie ma startu.
O swoim chłopaku piszesz jak o gównie a jakimś kolesiu jak aniele. Widać, że jesteś pojebana. Bliżej z innymi facetami niż swoją miłością. Ja bym dawno kopnął taką w dupę!!!!
Zostaw studenciaka – to i tak nie ma przyszłosći
posłuchaj – wybierz tego który jest lepszy, a studencik po czasie uświadomi sobie co stracił, jednak „zobaczy jak na drugim brzegu rzeki, spokojnie stoisz z innym” 🙂 nie można kochać osoby która nie okazuje Ci szacunku. Prawdziwe relacje są tylko wzajemne, jeśli brak wzajemności to nie ma żadnej miłości/CAr
Czego sie czepiacie dziewczyny,ciule jedne