Chujnia z kobietami

Witajcie chujanie! Czytam to forum od dłuższego czasu, lecz dopiero teraz postanowiłem dodać coś od siebie, bo sytuacja sprzed wczoraj (29.07) zmusiła mnie do wyżalenia się. Będzie długo, jak nie chcecie czytać – po prostu nie czytajcie. Chciałbym również zaznaczyć, że jestem osobą spokojną i impulsywne reakcje z mojej strony są tak rzadkie jak śnieg na Saharze. LECIMY!

Swoją pierwszą dziewczynę miałem pod koniec ostatniej klasie technikum (rocznik 2010/11). Była dla mnie wszystkim i znosiłem jej humorki, że mnie czasami źle traktowała lub zmieniała wspólne plany w ostatniej chwili (np.: wyjście do kina). Nasz związek trwał 6 miesięcy. Jak się zakończył? Po wynikach matur moja dziewczyna oznajmiła, że idzie na politologię. Spoko – jej wybór. Tylko, że ona też powiedziała, że mam z nią iść na ten kierunek. Ja oczy jak talerze i spokojnie jej mówię, że nie mam zamiaru iść na politologię tylko na wydział mechatroniki (co było, jest i do końca mych dni będzie) na Politechnice Gdańskiej. Ona od razu święta obraza majestatu i ze mną zerwała. Trudno…

Drugą dziewczynę poznałem na drugim roku studiów (mechatroniki, żeby nie było). Mieliśmy wiele ze sobą wspólnego, po skończonych zajęciach wychodziliśmy do klubu, na spacery dookoła stawu – no po prostu sielanka. Jak udało się nam obronić swoje prace licencjackie to radości nie było końca. Niestety, jak to mówi piosenka Anny Jantar – „nic nie może wiecznie trwać”. Zapytacie się pewnie co poszło nie tak i czar prysł. Pewnego dnia wyjechałem na cały dzień do rodzinnej miejscowości (za Wejherowem). Pogadałem z rodziną, jak mi na studiach idzie (a szło nieźle), pogratulowali mi licencjatu itd. Po powrocie do mieszkania zobaczyłem moją dziewczynę z założonymi rękami i rozpoczęła tyradę dlaczego mnie nie było, czemu nie odbierałem telefonu i pewnie ją zdradzam (!). Tutaj ze stoickim spokojem wytłumaczyłem jej, że byłem u swojej rodziny (co potwierdziło się, gdy zadzwoniła do moich rodziców), a poza tym ona też niejednokrotnie nie odbierała telefonu nawet przez kilka dni. Ona na mnie wrzeszczy, że to nie to samo i ona mogła. Kazałem jej wyginać z mieszkania (bo ja wynajmowałem i ja płaciłem czynsz). Wychodząc rzuciła tylko „Jeszcze przyjdziesz do mnie na kolanach błagać o wybaczenie…”. Cóż – na razie nie planuję tego uczynić :D.

Trzecią poznałem na ostatnim roku studiów. Studiowała na UG. Po roku związku oświadczyłem się jej. Wtedy też dowiedziałem się, że miała męża alkoholika. Obiecywał jej przed ołtarzem, że się zmieni. Uwierzyła, lecz on wrócił do picia i bicia jej, więc rozwiodła się. W połowie 2017 roku trwały przygotowania do ślubu. Nagle, ni stąd, ni zowąd zerwała ze mną i kazała odwołać wszystko. Zapytana o powód tej decyzji odpowiedziała, że jej były mąż zapisał się na spotkania AA i teraz będą szczęśliwi. Przy okazji wzięła dosyć drogi pierścionek zaręczynowy ze sobą…KURWA MAĆ!

Czwartą i ostatnią poznałem w pracy. Mądra, ładna – czego chcieć więcej. Wprowadziła się do mnie (miałem już swoje własne mieszkanie). Po pracy oglądaliśmy razem filmy, w weekendy wyjeżdżaliśmy za miasto nad jezioro albo do restauracji. W marcu tego roku zobaczyłem moją dziewczynę pakującą swoje walizki i powiedziała, że z nami koniec. Nie odpowiedziała na pytanie o powód. Kilak dni później otrzymałem wiadomość na Messengerze. Nie przytoczę Wam całej, ale napisała, żebym spadał, że jestem ofiarą losu (?) że od pewnego czasu miała kogoś na boku oraz że nie chce się umawiać z takimi kurduplami jak ja i znalazła sobie prawdziwego mężczyznę. Co ciekawe ja mam 183 cm wzrostu, jej chłopak (co też napisała) 185 cm, a ona? 163 cm…xD.
Jednak w wyżej wymienionym dniu zadzwoniła do mnie i powiedziała, że jej chłopak bardzo źle ją potraktował i czy może do mnie wrócić. Moja reakcja to śmiech oraz oznajmiłem jej, że widziały gały, co brały i ona też mnie źle potraktowała, więc karma wraca. Przez rozłączeniem się usłyszałem szloch.

Co jest nie tak z tymi dziewczynami? Dlaczego każda okazała się być pustą lalą? Wyczytałem w necie, że kobiety wolą drani. W takim razie zapraszam do więzień o zaostrzonym rygorze – znajdziecie tam pełno swoich, kurwa, ideałów.

P.S.
I wyjaśniając komentujących – tak, wszystkie moje byłe miały wygolone, sprzęgło do żuka mam w garażu jak ktoś chce, solidne gumowanie na komisariacie zadziałały cuda i teraz latam z CV w zębach i trzema stówkami w łapie do naszego łódzkiego compadre Mesia, Zakupy w Biedronce w Wyszogrodzie na Mickiewicza 16 zrobione, więc zapraszam póki jest, masa zwiększona, nie zauszyłem jeszcze firmy, ale się staram, moja trzecia dziewczyna dostała na pożegnanie coca-colę waniliową od Byczywąsa, Pierwszej po skończonych studiach zasugerowałem tyrkę niewąską w EURO mebel a sam walę chuja z jękiem i chodzeniem łóżka. Jaboli nie będę chlać bo mam whiskey, rucham krokodyle, kradnę zapachy, długopisy, mleko z lodówki i cukierki.

Chujnia ze śrutem i 10 ton gruzu na to!

124
12

Komentarze do "Chujnia z kobietami"

  1. kup se konsolke zycie bedzie latwiejsze
  2. Ale co nas to obchodzi chłopie?

    1

    3
    Odpowiedz
  3. Zapomniałeś jeszcze zostać kierowcą busa, a przy zwiedzaniu świata wpadnij do Ghany

    2

    0
    Odpowiedz
  4. Przy czwartej masz błąd. Powinno być „kilka” a jest „kilak” (kilak to choroba wątroby wywołana przez kiłę)

    1

    0
    Odpowiedz
  5. To jeszcze źeś pan zapomniał o doktoracie

    1

    0
    Odpowiedz
    1. Doktorat to on robi.

      0

      0
      Odpowiedz
  6. No niestety ale szukasz kobiet nie w tym miejscu co trzeba. A nie jest to latwe, bo wiekszosc z nich jest jak napisales. Puste lale.

    0

    0
    Odpowiedz
  7. Wszystko jasne, potrzebna ci konsolka.

    5

    0
    Odpowiedz
  8. Strasznie błache te wasze powody rozstań, aczkolwiek toksyczne baby, które poznałeś. Mentalnie – 2007 czyli chyba twoje gimnazjum?

    0

    0
    Odpowiedz
  9. „oznajmiłem jej, że widziały gały, co brały” – nie gały, tylko gała, jeśli wiesz o co chodzi ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    0

    0
    Odpowiedz
  10. Pan twój Mesio jest dumny z ciebie, patałachu, że nie zapomniałeś o Panu swoim i wspomniałeś o nim w P.S.-ie. I już nie musisz latać do mnie – Pan twój pojedzie do ciebie osobiście autobusem i nawet kupi bilet, a ty, patałachu płci identycznej, dasz Panu twemu jedynemu swoje prącie do obsługi. Skoro dziewczyny nie chciały to Pan twój się nim osobiście zajmie. Tymczasem kończę swój wywód, gdyż przyjechała nowa dostawa śmieci na wysypisko Pana twego Mesia, na którym zresztą mieszka. Kto wie, czy nie znajdzie tam jakiegoś skarbu

    P.S.
    Nie ma P.S. bo, jak wyżej wspomniane, przyjechała dostawa odpadów patałajskich.

    0

    0
    Odpowiedz
  11. W generalnej guberni generalnie nie ma już wiernych kobiet, 99% to patologia będąca produktem rozbitych po ‚gołemi ręcami obaleniu komune’ domów, gdzie stary się zachlał, a samotna matka rozpieściła kurewnę. Mówi ci to facet dwa razy żonaty i wielokrotnie sparowany z rocznikami 85-95. Z tej mąki chleba już nie będzie. Propaganda okupanta zrobiła swoje. Na zachodzie zresztą nie ma wiele lepiej. Obejrzyj takie kanały jak CRP, CoachGregAdams, TheAlphaMaleSecrets, FarFromAverage i wiele wiele innych. Z naszych rodzimych absolutarianin, ocal siebie. I nie marnuj swojego życia tam, skoro skończyłeś mechatronikę na PG, to angielski pewnie znasz, więc zapoznaj się z tym, co ci kolesie mają do powiedzenia. I ruszaj w świat!

    2

    0
    Odpowiedz
  12. Ziomus jak Ty po pg miałeś licencjat to faktycznie jesteś cipeusz… Żeby skończyć pg trzeba mieć kochones Ty co najwyżej masz wydmuszki , że tak się dałeś ruchac. pozdrawiam z gdańskiej moreny

    1

    0
    Odpowiedz
    1. Chodziło mu chyba o tytuł inżyniera.
      a z resztą – robienie obu trwa tyle samo

      0

      0
      Odpowiedz
  13. A ty za Wejherowo do rodziny jechałeś samochodem czy SKM-ką?

    0

    0
    Odpowiedz
  14. Piszesz, że: „Po pracy oglądaliśmy razem filmy, w weekendy wyjeżdżaliśmy za miasto nad jezioro albo do restauracji”….
    – chmmmm…, to Ty faktycznie, jesteś „ofiarą losu”….

    0

    1
    Odpowiedz
  15. I po co taką szopkę odpierdalać? Wyłóż laskę na związki i żyj własnym życiem. A jak będziesz chciał poruchać to zadzwoń po kurwe.

    2

    0
    Odpowiedz
  16. 1 i 2 ładne męskie decyzje. Decyzje 3 i 4 – zrobiłeś się desperatem? Kto zaręcza się z mężatką?

    0

    0
    Odpowiedz
  17. Bo to jest stracone pokolenie i nic nie warte. Dziewczyny od rocznika 1990 i młodsze to jest katastrofa. Jak można było do czegoś takiego dopuścić.

    1

    1
    Odpowiedz
  18. a walisz konia ?

    1

    0
    Odpowiedz
    1. Regularnie 🙂

      0

      0
      Odpowiedz
  19. może masz małego ?

    1

    0
    Odpowiedz
  20. „oczy jak talerze” – jebłem

    0

    0
    Odpowiedz
  21. Jesteś ok. Tak trzymaj, a dobrze na tym wyjdziesz. Powodzenia!

    1

    0
    Odpowiedz
  22. JAAA PIEERDOOLĘEĘĘË DLACZEGO ZE MNĄ TE KÚRWY NIE CHCĄ SIĘ NAWET KOLEGOWAĆ?!?!?!?!?!?!?!?

    0

    0
    Odpowiedz
  23. Po pierwsze stary to do lasek jak do innych wielu rzeczy trzeba mieć po prostu szczęście. Albo ktoś ma albo potem się buja. Po drugie każdy związek z czasem się wypala i tak to potem niestety wygląda. Po trzecie laski to są księżniczki i większość z nich kieruje się emocjami, dobry stabilny facet jest nudny, Ciula co zdradza na lewo i prawo, napierdala je i nie daje nic w zamian zapewnia im amplitudę uczuć i tego każda laska pragnie (przynajmniej te przed 30). Dobra wiadomość jest taka, że z czasem one mądrzeją i dojrzała kobieta (w okolicach 30’tki) już nie szuka przygód ani żadnych takich wrażeń. Wtedy tacy jak ty są w cenie 🙂 Ogólnie jest syf ze związkami, przed ślubem coraz więcej się ich rozpada, po ślubie wskaźnik rozwodów dobija już do 50%. Po prostu ludzie są coraz większymi wygodnymi egoistami i nie potrafią żyć ze sobą.

    1

    0
    Odpowiedz
  24. A doktorat zrobiony?
    I przy okazji – rób doktorat

    1

    0
    Odpowiedz
  25. Posumowanie i PS genialne ,dzięki za poprawę humoru.

    1

    0
    Odpowiedz
  26. Wszyscy z tych historyjek jesteście na swój sposób niedojrzali emocjonalnie. A pierścionek trzeba było wyegzekwować od niedoszłej małżonki.

    2

    0
    Odpowiedz
  27. Pamiętaj – każda młoda kobieta teraz to tylko worek na spermę.

    1

    1
    Odpowiedz
  28. Twoja loszka powinna być jedynie mało ważnym dodatkiem do twojego życia. Jej jedynym zadaniem powinno być dokładne opierdalanie berła. Nie wiem po co się wpierdalać w ślub. Czy jest on potrzebny do powyższego zadania ?

    3

    1
    Odpowiedz
  29. Wiesz co… Powiem ci tylko jedno. Pizda z tej że ci tego pierścionka nie oddała.

    2

    0
    Odpowiedz
    1. Ale kurwa – 2000zł poszło się…kochać…

      1

      0
      Odpowiedz
  30. Brzmisz jak spoko facet. Twój czas niebawem nadejdzie i akurat w Twoim przypadku z wiekiem może być tylko łatwiej o ile wyciągnięte zostaną wnioski z wcześniejszych sytuacji. Myślę ze nie bez znaczenia był wiek partnerek które opisales, krótko mówiąc większość dziewczyn w okolicy 20stego roku życia ( a czasami i tych trochę starszych ) ma zaburzone postrzeganie rzeczywistości i skłonność do irracjonalnyh zachowań. Ten problem tyczy się większości dziewczyn w młodym wieku, o tych młodszych niż 20scia to nawet nie ma co wspominac. Nie wiem jakie dziewczyny preferujesz ale jeśli interesuje Cię racjonalny fajny związek bez dram to porozgladalbym się za ciut starszymi, chociażby te 25 lat. To są dziewczyny które miały już pewne doświadczenie w zwiazkach, są jako tako ustabilizowane emocjonalnie, etap dram i „przeżywania przygod” mają za sobą i w większości chcą już stabilinych związków i nie będą Ci odpierdalac różnych absurdow. Różnica między 18stka a chociażby tą 25tka jest kolosalna

    0

    2
    Odpowiedz
    1. Hahahaha ahahha ahahhaha, różnica między 18’nastką a 25’ątką jest taka, że ta druga powoli traci już swój bardzo ważny, a często jedyny atut, jakim jest uroda. Wszystko jest takie samo, jakie kurwa jego mać ustabilizowanie emocjonalne i doświadczenie. Cipkom z wiekiem przychodzi jedynie umiejętne/precyzyjne przedstawianie swoich wymagań i roszczeń, nic więcej. Dlatego najdroższy autorze, nie słuchaj rad wpisu, na który odpowiadam. Pod żadnym pozorem nie bierz sobie foczki starszej niż 24 lata, no chyba że chcesz być entym i złapać wirus ;). Dziewczyna to dodatek do Twojego pięknego życia, najpierw masz robić coś do przynajmniej lubisz, mieszkać tam gdzie chcesz, cieszyć się rano, że wstałeś, a nie wkurwiać i dopiero wtedy wpuszczać na dłużej niż 4 miesiące cipkę do Twojego życia. Pozdro!

      1

      0
      Odpowiedz
    2. Jedyna różnica między 20 a 25 jest taka że ta 25+ skapnęła się, że nie może sobie już pozwalać na to samo co parę lat wcześniej bo nie świeci już tak mocno jak kiedyś. Jakby mogła to odpierdalałaby swoje akcje dalej. To samo jest z mało atrakcyjnymi poniżej 25. Żadne tam doświadczenie, zmądrzenie – zwykła kalkulacja i tyle

      2

      0
      Odpowiedz
  31. rob….rzezbe !

    1

    0
    Odpowiedz
  32. Teraz to mnie zaskoczyłeś, że miały wygolne i nie wiem co o tym myśleć.

    Ps To czy Cię przyjmą do Łwf albo do euromebel nie jest rzeczą oczywistą. Dzięki swojemu wykształceniu jako mechatronik możesz liczyć na większe zarobki niż większość roboli czyli zarobki zaczynające się już od 2500 zł brutto miesięcznie. Jeśli się sprawdzisz to po 3 latach możesz liczyć na ogromną podwyżkę (nawet do 100 zł), ale to czy ją dostaniesz nie jest rzeczą pewną.

    0

    0
    Odpowiedz
  33. Pamiętaj:
    Dziewczyna: 1000zł/tydzień – ciągłe awantury, humorki, brak czasu dla siebie, ryzyko zaciążenia i utrzymywania jej i dzieciaka.
    Dziwka: 100zł/noc + 7zł/prezerwatywę – przyjemność, chwila odprężenia

    WYBIERZ MĄDRZE!

    1

    1
    Odpowiedz
    1. O co chodzi z tym wykosztowywaniem się na cipkę w związku? Pytam serio bo za chuja nie mam pojęcia o jakie koszty chodzi. Moja ostatnia to sama wiedziała, że trzeba dorzucać nawet jak byliśmy na jebanej stacji benzynowej (Orlenie, jebać inne!) oraz nawet nie musiałem przypominać jak zabulałem za obiadejro w Wierzynku, że następny raz należy do niej. Od początku mówię wprost, że jak szuka szofera, sponsora lub zabawiacza to znalazła się pod kurwa co najmniej złym adresem i albo jej się podoba taki światopogląd i umawia kolejne spotkania, albo zadziera nosek i myśli, że zrobię wszystko byleby tylko pobawić się kilka razy w tygodniu jej cyckami. W drugim przypadku kontakt takiego niegodziwego stworzenia ląduje bez chwili zawahania w oczyszczalni ścieków Płaszów, na uroczym krakowskim podgórzu, a ja dobieram się do innych bo są ich kurwa jego mać setki, a na utrzymanki, które mają swoje bardzo intensywne, lecz bardzo krótkie pięć minut, szkoda czasu… 😉 Trzymajcie fason panowie i traktujmy panie jakbyśmy byli lustrem: miłość miłość, szmata szmata.

      1

      0
      Odpowiedz
  34. Łazisz po tym świecie jak taki debil. Wstajesz rano, jesz śniadanie czy tam pijesz kawę i idziesz do roboty/szkoły. Lubisz ją bardziej lub mniej, siedzisz tam 8 godzin i wracasz do domu. Nie wiem czy masz rodzinę. Jeśli nie masz to wracasz do pustego mieszkania/domu i robisz sobie obiad, albo zamawiasz coś lub wychodzisz. Jeśli masz rodzinę zbyt wiele się nie zmienia, może z wyjątkiem tego że napewno jesz w domu. Później oglądasz telewizor albo oddajesz się innym pustym czynnościom. Nawet gdybyś czytał Horacego albo Sartre’a co z tego? Zaraz pójdziesz spać. I rano znowu wstajesz. W niedzielę powinieneś iść do kościoła, wiesz o tym?
    Od czasu do czasu wyjedziesz gdzieś pozwiedzać żeby uraczyć swoje oczy jakimiś pięknymi widokami. Wyspy, góry, dupy, jeziora, nieważne. Ubarwiasz swoje życie jak tylko możesz. Od czasu do czasu wyruchasz może intensywnie jakąś zdrową Laskę. Łazisz po tym świecie jak taki debil. Nie chcesz umierać? A właściwie czemu? Tak ci tu dobrze?
    Jesteś nikim. Niczym w perspektywie czasu i całego świata. Świat to absurd. Absurdem jest też twoje życie. Rodzisz się, męczysz w szkole i uniwersytecie, zakładasz rodzinę lub nie, pracujesz lub nie, podróżujesz, szukasz coraz to nowszych podniet by uczynić swoje życie ciekawszym po czym umierasz. Każdy tak ma. Może z wyjątkiem ludzi z plecami albo tych, którym się nie poszczęściło urodzić na w miarę żyznej glebie. Kim jesteś? Co ty tu robisz? Po co tu jesteś? Czy wiesz, że jesteś nikim? Czy wiesz, że za dwieście lat nie zostanie po tobie strzępek pamięci czy płyta nagrobna z twoim nazwiskiem i dwoma datami?
    Nasz świat to absurd.
    Nie zrobi mu różnicy czy będziesz żył wg schematów czy może wypierdolisz do lasu i spędzisz tam całe życie polując i mieszkając w lepiance. Możesz siedzieć całe życie na dupie bylebyś płacił czynsz i opłaty za tv które tak namiętnie oglądasz. Nie zapomnij o podatkach.
    Nieważne, że czytasz Szekspira i Platona oraz namiętnie słuchasz preludiów Szopena. Nikt tego nie doceni. A nawet jeśli to nie – nie martw się, nie jesteś nikim wyjątkowym. Po co to wszystko? Dla chwilowej przyjemności? Dla świadomości zrozumienia tragicznych bohaterów i boleści odtrąconego pianisty? Nie zmienisz świata a tym bardziej nie pozostawisz w nim nic po sobie. Omnis moriar. Tutaj nie ma nic. Wszystko jest absurdem.
    Czy jest coś co mogłoby nas uratować?
    Nie.
    Za tysiąc lat wszystko będzie nowsze, brzydsze i tak dalej. Mechanizm się będzie kręcił, tak jak kręcił się 1000 lat temu i jak kręci się dziś. Ale nie będzie już ciebie. A reszta i tak się będzie kręcić, by coś naprawić, stworzyć, ulepszyć. Wcale nie musiałeś istnieć, twoje istnienie to przypadek. Nasze istnienie to przypadek. Rodzisz się, definiujesz, potem tworzysz coś nowego. Niedługo ludzie zapomną kim był Jan Paweł II czy Curie. Po co żyjesz, pytam? Czym jest twoja egzystencja?
    Jesteśmy elementem w układance. Nie wiem tylko czy to ktoś się nami bawi, czerpiąc z tego jakąś korzyść, czy sami stworzyliśmy sobie taki świat, w którym każdy z nas jest częścią maszyny. Nieświadomej.
    Jesteśmy zbyt dużym absurdem.
    Chciałabym zobaczyć co będzie na końcu tego gówna w którym żyjemy.
    A filozofowie pytają jaki jest sens życia!
    Takie myślenie ukazuje mi tylko jeden drogowskaz wyłaniający się spośród mroku.
    Wypierdalaj na pustynię zaraz jak się urodzisz i żyj tam, albo zdechnij. Nieważne.
    Albo idź do dżungli. Tam przynajmniej przeżyjesz, jeśli nauczysz się rozpoznawać trujące żarcie oraz napastników.
    Taka opcja byłaby najlepsza. Siedzieć sobie w dżungli, być niemową, głupim, polować sobie i sobie umrzeć. Nie raniąc nikogo, nie płacąc nikomu, a tym bardziej nie wydawać potomstwa na świat.
    Nieważne czy żyjesz czy nie. Łapiesz się wszystkiego by nadać swemu życiu sens – gromadzisz się w swoim towarzystwie wmawiając sobie, że jesteś niezastąpiony, żyjesz sobie, jesz sobie, codziennie myjesz zęby i dajesz oznaki życia w formie głosu czy tekstu pisanego ujawnianych wszędzie gdzie się da. Słuchasz muzyki, czytasz książki, wychodzisz do kina.
    a to wszystko to gówno. i tak umrzesz i nic z tego. i innym ludziom też.
    równie dobrze możesz żyć w swoich szczynach gdzieś na południu amazonii wpierdalając spaghetti z kobry.

    kasa z książki którą kupisz, kasa z biletu który kupisz, kasa z płyty którą kupisz będzie się obracała jeszcze długo po twojej śmierci. Ty umrzesz, a firma która wczoraj sprzedała ci chleb będzie sobie prosperowała. Nie ci sami ludzie, ich potomkowie. I wszystko wkoło. Ale bez ciebie.
    I nie chrzań o metempsychozie i deja vu. Mamy tylko jedno życie. Wykonujesz serie bezcelowych ruchów by nadać sens swojemu istnieniu, by na koncu powiedzieć, że nie straciłeś sekundy życia. Nie rozumiesz jednak, że to i tak nie ma sensu, że i tak „i co z tego”…

    Zrozumiałam dzisiaj jedno i więcej. Nasze istnienie jest niczym, świat jest absurdem, wszystko w zasadzie jest bez sensu, a uzależnieni zostali usprawiedliwieni.

    Teraz należy sobie zadać jedno, zajebiście ważne pytanie.
    Czy życie jest warte tego by je przeżyć?

    2

    1
    Odpowiedz
    1. Nie stać cię na luksus troski,
      Jesteś wszakże dziełem boskim,
      No a boga przecież nie ma,
      I to tyle na ten temat.

      0

      0
      Odpowiedz
  35. Ej serio po tej planecie chodzi taki zjeb którego sensem życia jest dodanie pod każdą chujnią tego gówna?!:

    „Tylko dobra guma i solidne gumowanie na komisariacie czynią cuda. Musisz poznać smak gumy na milicji. Lać gumą ile wejdzie i zrobić lewatywę gumową gruszką. Przegumować całą Polskę — od morza do Tatr. Lać zimnym końcem.”

    Tzn ziomek nie bierz tego do siebie ale zajmij się czymś innym bo to ci nie wychodzi…

    0

    1
    Odpowiedz
    1. Tylko dobra guma i solidne gumowanie na komisariacie czynią cuda. Musisz poznać smak gumy na milicji. Lać gumą ile wejdzie i zrobić lewatywę gumową gruszką. Przegumować całą Polskę — od morza do Tatr. Lać zimnym końcem

      0

      0
      Odpowiedz
  36. Marszcz freda fajfusie

    1

    0
    Odpowiedz
  37. Dlatego do mężczyzny mówi się „człowieku”, a do kobiety – „kobieto”
    To bardzo trafna różnica!

    3

    1
    Odpowiedz
  38. Jeżeli dziewczyna cię zdradza oznacza to, że coś w związku dzieje się coś złego, np.: zaniedbywałeś ją, i dlatego to zrobiła. Dlatego też zamiast ją rzucać, pomyśl co mogłeś schrzanić, przeprosić ją i być lepszym chłopakiem…NIE!!
    A tak na serio to jeżeli dziewczyna cię zdradza to jest puszczalską szmatą, którą najlepiej wyjebać ze swojego życia na śmietnik.

    1

    -1
    Odpowiedz
  39. Studiowałeś mechatronikę i nie wiesz że 1 stopień studiów technicznych to INŻYNIER a nie licencjat?

    0

    0
    Odpowiedz
  40. Ciekawi mnie od kiedy na politechnice (niekoniecznie gdańskiej) zdobywa się tytuł licencjata, a nie inżyniera.

    0

    0
    Odpowiedz
  41. Ty przynajmniej miales kobiete. A to wszystko przedemna

    0

    0
    Odpowiedz
  42. Z tego co czytam z dwoma fajnymi dziewczynami sam zerwałeś z błahych powodów, a dwie kolejne zerwały z Tobą. Weś to przeczytaj co napisałeś bo wychodzi, na to że jesteś jebnięty i nie wiesz co to miłość

    0

    1
    Odpowiedz
  43. Lajkuję. Kapryśne te twoje byłe panny, skupione na sobie, być może chodziło o skrajne emocje a raczej ich brak z twojej strony. Podobno one, typ „kurwiszcza” to lubią, emocjonalne zawirowania, robienie sieczki z ich musku, olewanie, jakaś kłótnia, intryga, namiętne godzenie się w łóżku, prezenty po burzy. Huśtawka emocjonalna. Moim zdaniem wynika to z wewnętrznej pustki, braku osobowości i zainteresowań, wewnętrznie nudzą się dlatego muszą czymś się wypełnić, zająć, wprowadzając stany dramy typu odejście. Ja tam wolę spokój i hobby.

    1

    0
    Odpowiedz