Księżyc bez imienia

W naszym układzie słonecznym, księżyców jest bardzo dużo. Sam Jowisz ma ich kilkadziesiąt.
Jeden nawet, krąży wokół naszej planety.
Jako jedyny natomiast, nie posiada imienia, nikt go, nigdy nie nazwał.
Nasz księżyc znamy jako Księżyc i tyle.
Dziwne to trochę, prawda ?

15
3

Znudzony jestem

Kogoś na nowy rok wyjebie z roboty.

Po pierwsze nie mogą się czuć zbyt pewnie.

Po drugie zawsze znajdzie się ktoś najsłabszy w zespole. Po co ich trzymać? Niech spierdala do Żabki czy innej kasy jak nie potrafi dobić do poziomu innych z biura.

Po trzecie może zatrudnie jakąś 20 letnią cizie która lubi się rżnąć na tylnim siedzeniu.

Po czwarte jestem znudzony. Nie było żadnych dramatów u mnie w firmie i czas zamieszać wszystkimi.

Powinni się bać, powinni pracować na 200%.
Rynek się zmienia, bezrobocie realne rośnie, ilość aplikantów na każdą pracę rośnie.

6
21

Chujnia z Eleven Labs

Witam. Zajmuję się produkcją dźwięku. Wypróbowałem Eleven Labs za darmo i jestem zainteresowany wykupieniem subskrybcji. To kosztuje jakieś 5$ amerykańskich, a obecnie jest promocja na 1$ za miesiąc. Chciałem wykupić, ale oczywiście nie mogę zapłacić kartą płatniczą. Są tylko jakieś amerykańskie banki, a wiem, że ludzie z Polski kupują. Pisałem do osób, które już to wykupiły, ale niestety nikt nie odpisuje. Mam pieniądze, pomysł na siebie, a nie wiem jak kurwa wykupić to gówno. Chujnia i śrut.

3
8

In vitro

Jestem przeciwny dawstwu komórek rozrodczych. Nie podoba mi się to, że ktoś pomaga zostać biologicznym rodzicem osobom, które nie chcą brać odpowiedzialności za wychowanie i utrzymanie swoich dzieci. Może dawcy nasienia są zapewniani o tym, że kobiety, które mają zostać biorczyniami, będą w stanie utrzymać dzieci, ale nikt nie może wiedzieć tego, co będzie za rok lub kilka lat po urodzeniu dzieci, czy nadal będzie je stać. Wiem, ze kobieta, która została biorczynią, może uzyskać alimenty od biologicznego ojca, ale nie można być pewnym tego, że on będzie je płacił. Słusznie są potępiani ci, którzy zaniedbują swoje dzieci. Dawcy plemników i komórek jajowych godzą się na to, że może nigdy nie poznają tych dzieci, które narodziły się dzięki in vitro. Czy to nie zasługuje na potępienie ? Ponadto nie podoba mi się traktowanie komórek rozrodczych jak towaru, który można nabyć za jakąś cenę i martwi mnie myśl o tym, że ludzie mogą nieświadomie tworzyć kazirodcze związki z rodzeństwem, z którym nie byli wychowywani.

14
6

Syrena 105

Pamiętam mój dom w czasów dzieciństwa.
Niewielki, dwurodzinny z czerwonej cegły. Ojciec i sąsiad byli kolejarzami i mieszkaliśmy tam z przydziału.
Sąsiad jeździł na parowozach a potem na spalinowych a mój ojciec był dyżurnym ruchu.
Posesję, dokładnie w połowie przecinał druciany płot, umocowany solidnymi hakami w murowanej ścianie domu.
Ojciec nie miał samochodu, bo nigdy nie zrobił prawa jazdy, mama też nie jeździła.
Latała jednak odrzutowcami F16 a ja, gdy miałem pięć lat, wymyśliłem internet.
Kolega mój dostał rower na urodziny a potem sprzedał go na wódkę, mimo że miał dziewięć lat a na naszej mecie, sprzedają od jedenastego roku życia.
Dziś rano wstałem i puściłem takiego bąka, że ten przez pół godziny latał po mieszkaniu i niczym piorun kulisty, siał spustoszenie.
Teraz poleciał na klatkę schodową i szuka wyjścia na miasto.
Zamknijcie okna bo jak wpadnie do mieszkania, to poznacie zapach strawionej kolacji wigilijnej.
Zatem puszczam kolejnego bąka i idę sobie herbatki zrobić z cytrynką i wypiję ją niczym spragniona różna pije życiodajną wodę.
Znów ogłosili dwudziesty stopień zasilania, nie będzie teleranka a pół litra jeszcze nie nadaje się bo nie doszło wraz z kieszenią spodni, których właścicielem jest człowiek wypełniający misję. Jego zadaniem jest zdobycie pół litra i bezpieczne przeniesienie butelki w sekretne, umówione miejsce w umówionym czasie.
Następnie, w składzie ustalonym wcześniej, stawimy się w miejscu i o czasie, celem spożycia połowy jednego litra substancji, która znajduje się w oczekiwanej butelce.
Ową substancją jest oranżada pomarańczowa, która zamierzamy popić kilka litrów innej substancji.
Klemens bez Imienia mieszkał w namiocie bez tropiku i śledzi.
Pewnej nocy tak zawiało, że Klemens bez Imienia, pozostał bez namiotu.
O tamtej pory już nie podróżuje, zakupił nieruchomość w miejscowości, pracuje i płaci podatki.
a żeby tak można było ale nie, ja nie poradzę, zostaję wy jechać dalej ja mam tu rzeczy do roboty, o, mam tutaj komputer i musze go zsertawoać. DOpiranoc im tutaj bo ide aho do yka

2
8

„Wspaniała” atmosfera przy świątecznym stole

Każde święta to samo, zamiast odpocząć to się wkurwiam, że muszę odbębnić spotkania z rodziną, czyli ludźmi, z którymi widzę się kilka razy w roku jak dobrze pójdzie i nie mam wspólnych tematów.

Poza tym wkurwia mnie, że wszyscy gadają „czemu nic nie mówisz?”. Nie mówię kurwa, bo i tak nikt nie chce nikogo słuchać. Ludzie mają w dupie co ktoś ma do powiedzenia. Jeśli osoba pyta mnie o coś to tylko po to, żeby jak najszybciej zabrać głos i pierdolić to co ona chce powiedzieć, bo jej to sprawia przyjemność.

Dla mnie to są jak obcy ludzie. Nawet gorzej, bo rodzina zna twoje słabości i czułe punkty, a jak dojdzie do jakiegoś konfliktu i gówno wypłynie na wierzch to wyciagną to.

Co jest ciekawe w kontaktach z obcymi totalnie nie jestem aspołeczny, zero oporu, zero braku pewności siebie. Przy rodzinie siedzę jak kołek i czekam aż to się skończy.

Na prawdę skoro ktoś chce sam pierdolić to ja chętnie oddam mu głos, bo nie czuję potrzeby mówienia.

13
3

Kurwy

Nudziło mi sie przed świętami. Postanowiłem, że zrobię fałszywy profil jakiegoś Czada na fb. Następnie znalazłem 4 losowe kobiety z różnych czesci polski, ktore maja jawnie status związku – mężatka, i wiadomo z kim. Dosłownie po wymianie kilkudziesięciu wiadomości każda zgodziła sie na spotkanie. Screeny oczywiście poleciały do ich mężów. Na pewno mieli wspaniale święta 🙂 pozdrawiam:)

35
2

Rodzaj patologii

W mieszkaniu moich rodziców, w starej i zaniedbanej kamienicy, kratki wentylacyjne znajdują się wyłącznie w aneksie kuchennym, z którym jest połączony większy pokój, służący moim rodzicom za sypialnię oraz w łazience.
W aneksie kuchennym nie ma okapu, zdarza się więc, że podczas gotowania trzeba uchylać okna. Mieszkanie trzeba często wietrzyć, bo szybko wypełnia je zapach podgrzewanego jedzenia i dym palonych przez ojca papierosów. Ściana oddzielająca pokoje to tylko płyty kartonowo gipsowe. Moi rodzice postanowili zapewnić sobie więcej intymności poprzez wstawienie drzwi do mojego pokoju, mimo braku kratki wentylacyjnej, więc byłem pewny tego, że nie będę zamykał pokoju. Którejś nocy mój ojciec zamknął mój pokój, bo poczuł potrzebę. Nie otworzyłem okna, bo na zewnątrz było naprawdę zimno. Żeby nie stracić dostępu do świeżego powietrza, otworzyłem drzwi.

To, co nastąpiło, było najgorszym doświadczeniem mojego życia.

Usłyszałem, jak moi rodzice stwierdzili, że otworzyłem drzwi, by podsłuchiwać ich w trakcie uprawiania seksu.

Od tamtej pory nienawidzę obojga cholernych zwyrodnialców. Dlatego pozwoliłem sobie ujawnić coś jeszcze. Moi rodzice mieli kasetę VHS z zoofilską pornografią, a może jeszcze jest w ich szafie, ale zapomnieli o niej. Uwierzcie, nie pytałem o to. Szczególnie nie pytałem ojca, który pochodzi ze wsi.

Syf, patologia, degrengolada.

13
5

Nie przepadam za pocałunkami

Może się to wydać pojebane, ale tego nie lubię. No kurwa mać, czy urodziny czy np. za dzieciaka życzenia świąteczne i wszystkie ciotki i babcie podchodzą i cmok cmok. No kurwa mać, cholera wie, co to ma za bakterie w pysku i jeszcze ten pojebany odgłos przy pocałunku. Uważam, że pocałunki zostawia się dla osoby, którą się np. kocha np. żona czy dziewczyna. Osobiście od całunków w policzki wolę zwyczajne przytulenie.

12
3

Zbyt pewne siebie chamy i gbury

Piszę tę chujnię jako prawie 26- letnia dziewczyna. Wkurwia mnie to, że ilekroć jestem w klubie, to zawsze te wypindrzone i wyrzeźbione lalusie myślą, że jestem łatwa i na jedną noc. No kurwa mać, co tacy sobie w ogóle myślą? Że podejdą z wypiętą klatą niczym Johny Bravo, zawieją wodą toaletową od Armaniego, pomachają kluczami od Audi i jeszcze tej samej nocy będą mnie obracać w łóżku? Śmiechu, kurwa, warte. Za dużo się amerykańskich pornosów naoglądali. Sorry, ale nie doszyto mi pizdy z wysypiska, żebym pakowała w nią pierwszego lepszego kutasa. Uważam, że seks powinien się odbyć z kimś, kogo się kocha i zna dłuższy czas.

30
4