Tak na wstępie, to jest jakaś groteska z tymi dziurami po zimie. W zeszłym roku było jeszcze co łatać, a teraz to już wszystko się solidnie rozjebało. Nie jest to zabawne, bo wcipienie się w taką wyrwę już nie grozi zdupczeniem jakiegoś elementu w zawieszce tylko upierdoleniem koła u nasady i możliwością chwycenia czegoś na czołówkę. Drajwerzy bardziej koncentrują się na omijaniu dziur niż na obserwacji innych ludków będących na drodze. Najgorzej jest jak wypadasz zza winkla, a tu przed Tobą przepaść i ni chuja nie możesz tego ominąć, następnie jest tylko jeb i okrzyk z radości. Mam dość wiecznie połamanych felg, rozpierdolonych opon i niekończącej opowieści pod tytułem naprawa zawieszenia. Może kiedyś któryś z pedałów odpowiedzialnych za stan dróg zastanowi się do czego to wszystko zmierza bo tak dłużej być nie może ŚRUT!
Kategoria: Bez kategorii
Chujnia z psami!
2011-07-08 23:43Wyjeżdzam dziś z miejsca parkingowego, powolutku, ostrożnie. Jakiś samochód wolno się toczy, wręcz zatrzymany – cofam się i cały czas mam go na oku. Zatrzymuję się, odwracam do przodu zmieniam bieg na 1 i… stuk. Koleś puknął mnie w tylny zderzak. Straty minimalne (u mnie). Po 1.5 godz. przyjeżdzają psy (bo koleś oczywiście twierdził, że to moja wina). I co… też stwierdzają, że moja wina. Chuj im w dupę! I temu palantowi też!
Podsumowanie
2011-07-08 23:43Dziś uświadamiam sobie, że moje życie to jedna wielka CHUJNIA. Zapierdalam jak dziki osioł w modnym sklepie ze szmatami za zaledwie 1200zł, po 10h pracy dopada mnie w domu mój 3-letni bachorek z pytaniem czy mam chrupki zamiast „Cześć Mamo”. Od paru miesięcy nie układa mi się z facetem. W portfelu od jakiegoś czasu pustka choć do wypłaty daleko, zresztą chuj w tą kasę, bo i tak po opłaceniu wszystkiego zostaje 200zł. Mam na maksa rozpierdoloną głowę, odbijają się też młode lata tripowania/FLASH BACK/. Wszyscy dookoła się rozwijają tylko ja wiecznie stoję w miejscu. Jest szaro, smutno i bezpłciowo. Na ostatek wybiłam sobie wczoraj palca, a w szpitalu zepsuł się rentgen i muszę z opuchniętą łapą zapierdalać jutro do pracy. Rzygać mi się chcę…
O co chodzi takim ludziom?
2011-07-08 23:43Mam znajomą, która jak sądzę chce się ze mną zadawać, bo no to wskazuje jej zachowanie. Lubię ją bardzo, sądziłem, że ona mnie też, ale w pewnej rozmowie powiedziała mi, że „nie obchodzi ją co kto o niej myśli i czy chce się z nią zadawać.”. Zależy mi na niej – nie mam wielu znajomych, żadnych przyjaciół, trudno nawiązuje kontakty z ludźmi więc naprawdę mi na niej zależy, ale jak mam dalej się z nią zadawać skoro ona otwarcie mówi, że nie obchodzi ją czyjakolwiek opinia? To trochę toksyczne – ja staram się, pomagam jej jak tylko mogę, a jeśli ja bym potrzebował pomocy to jakoś wątpię, żebym mógł na nią liczyć. W porządku – niech nie pomaga skoro nie potrafi i nie ma możliwości, ale przynajmniej nie musi wygłaszać takich opinii. Nie wiem czy powinienem w ogóle się jeszcze do niej odzywać. Robi mi się przykro gdy widzę ją w złym humorze, ona też nie potrafi za bardzo rozmawiać z ludźmi więc kiedy widzę, że źle się czuje w towarzystwie, w którym ja jakoś sobie daję radę (mimo moich problemów z relacjami międzyludzkimi) to rozmawiam z nią o czymkolwiek ona chce – żeby też mogła coś powiedzieć i nie stała tam wpatrzona w ziemię. Kurwa – tyle starania, bycia dla niej, tylko po to żeby usłyszeć, że jeśli nie chce się z nią zadawać to nie zrobi to na niej najmniejszego wrażenia. Kiedy się do niej nie odzywam (bo już po prostu nie mam czasem o czym) to myśli, że się na nią obraziłem. Sama nie zacznie żadnego tematu więc to ja mam więcej powodów by mówić, że to ona tak naprawdę mnie nie lubi.
Chujnia na całym froncie
2011-07-08 23:43Życie mnie dyma. Zaczęło się dziewięć miesięcy przed 30 maja 1990r kiedy to moja matka poczęła mnie z super kutasem panem Dominikiem (jebać dziada starym kijem w oko, nawet nie wiem jak on ma na imię Domin?!? Sylwek ?!? JEBAŁ GO PIES!!! DLA MNIE TO CHUJ) . Mniejsza o to. Następnie poszedłem do przedszkola, podstawówki (tu było jeszcze spoko, zero problemów, zero zmartwień) Cały chuj zaczął się w gimnazjum. CO ZA CHUJ to wymyślił? Chodziłem do gimnazjum z jakimś plebsem i menelstwem. Jakimś magicznym sposobem je skończyłem. Pora na kolejną najgorszą decyzję w moim życiu!!!! Postanowiłem pójść do technikum budowlanego ZSTiO w Opolu. CO to za popierdolona szkoła! Po: 1. Nauczyciele mają równo najebane w głowie! W 3 dni zrobią jakieś 4 sprawdzianu z materiału, którego sami nie potrafią opanować 2. Unia europejska daje kasę na jakieś chuja warte kursy! Wycieczka zawodowa do STĄPORKOWA (przyznać się kto wie gdzie to jest?!?) 3 dni psu w dupę. Jakieś szkolenie, po którym dostałem dyplom po ukończeniu kursu, jest on warty tyle co dyplom za zajęcie 3-go miejsca w mini-play-back show w podstawówce! 3. Za kare że jestem biedny i pojechałem na tą chuja wartą wycieczkę! Muszę uzupełnić lekcje, które mnie ominęły (ktoś zorganizował tą podróż tak zajebiście, że połowa klasy pojechała, a druga połowa miała lekcje!!! NIE WIEM CO TO ZA DEBIL ALE SIĘ DOMYŚLAM !) 4. Ale znaj łaskę pana. Spotkał mnie dzisiaj zbytek łaski ze strony pani K.K! Dała czas na uzupełnienie lekcji z jej przedmiotu, który jest najważniejszy w technikum: JĘZYK POLSKI. Normalnie powinienem ją po rękach i nogach całować. 5. Po technikum jest się N I K I M !!! Z takim zajebistym zestawieniem przedmiotów i ilości godzin czeka mnie zajebista przyszłość NA KASIE W BIEDRONCE!!! „Praktyk” zawodowych mam 14 dni NORMALNIE ŻAL ! Jebać je, najgorsze jest to, że mam zapierdalać po 10 godzin, nie wiadomo gdzie – ZA DARMO!!!!!!!!! Co to ma być? Gorzej niż cyganie!!!!! Kolejną rzeczą, która mnie wkurwia, dyma jest WORD! (Wojewódzki Ośrodek Ruchu Drogowego). Najpierw zapisałem się na kurs prawa jazdy! Do PZMot-u (kiedyś ich wszystkich wypierdolę w kosmos), wydałem 1400 zł za kurs. Następnie na egzaminy 900 zł i na godziny dodatkowe 900 zł (ile kasy wyjebałem w błoto…) tylko po to żeby ciągle oblewać egzaminy. Żebym mógł im znowu w zębach zanieść 115 zł żeby mnie znowu ujebali. Co z tego, że potrafię jeździć, skoro na egzaminie zawsze coś się pierdoli! Egzaminatorzy tylko czekają na moment żeby cię mogli dojebać. Najlepsze jest to, że na te wszystkie egzaminy i kurs musiałem sam zarobić. Nie tak jak wszystkie kutasy z wiosek i nie tylko (darmozjady) dostali od swoich rodziców. A potem szpanują samochodami, palą fajki, piją wódę na dyskach i cieszą się, że się tak najebali, że nic nie pamiętają i obudzili się gdzieś w rowie cali obrzygani. NAJLEPSZE W TYM WSZYSTKIM JEST TO, ŻE ONI ZDAJĄ ZA PIERWSZYM RAZEM, A POTEM ZAPIERDALAJĄ ULICAMI I ROZJEŻDŻAJĄ DZIECI NA PASACH. JESTEM MURZYNEM! Roznoszę ulotki za 4 zł/na godzinę. Dzisiaj dostałem służbowy pojazd. Rower z przyczepką! Jak można tak nisko upaść? Nie wiem. Napisałem to co mnie boli i wkurwia. Wiem, że nikt tego nie przeczyta ale mam to w dupię. Pozdro dla normalnych normalnych ludzi, czyli chujowiczów. PS. I DALI BY SOBIE JUŻ SIANA LUDZIE ZE WSI Z TYM PIERDOLONYM „ale urwał”. Ile można?
Druga kategoria
2011-07-08 23:43Czy osoba po przejściach nie ma prawa do szczęścia? Czy to, że kobieta ma dziecko skreśla ją jako kandydatkę na zonę, towarzyszkę życia? Czy to ze raz komuś nie wyszło musi znaczyć, że nie wyjdzie nigdy? Czy to, że jestem dzieciatą rozwódką znaczy, że jestem osobnikiem drugiej, gorszej kategorii? Jestem cholernie samotna przez co popadam w coraz gorszą depresję, nie chodzi tu o znajomych bo tych mam ale brakuje mi tej drugiej połowy, kogoś kto byłby na dobre i złe, kochał, szanował i dbał o mnie ale który mądry facet podejmie się wzięcia kobiety z bagażem. Pozostaje samotne płakanie w poduchę, bo takich jak ja faceci tylko do seksu potrzebują. Żaden nie pomyśli żeby potraktować poważnie bo po co. Jestem do niczego , życie jest do niczego, chujnia na całego.
Co to jest chujnia?
2011-07-08 23:43Myślałam sobie ostatnio na ten temat – co to właściwie jest ta cała chujnia. I moje wprost niewiarygodne i rewelacyjne wnioski są następujące. Ludzie sami sobie robią chujnię. Ona nie pojawia się znikąd. Jeden drugiemu normalnie robi w buty. Albo nawet my sami sobie wbijamy gwoździe do trumny. I tak było, jest i będzie. A to dlatego, że ludzie są bardzo różni. Są i dobrzy i źli, są uczciwi i kłamcy. I nic się nie da z tym zrobić. Zawsze gdzieś na swojej drodze spotkamy kogoś, kto nam w jakiś sposób dojebie. Oby jak najmniej takich „spotkań”. To tyle. Dziękuję za uwagę.
Modem do laptopa
2011-07-08 23:43Zafundowałam sobie modem do lapa, a teraz siedzę pod bramą w ogródku, bo w mieszkaniu nie mam zasięgu! Chciałam go zwrócić ale spóźniłam się o JEDEN dzień, nie przeczytałam bowiem oczywiście dokładnie umowy przed podpisaniem, a laptop leżał u informatyka, który coś robił… Teraz to mogę posiedzieć w ogródku, ale zimą??! Chujnia do kwadratu, wkurwiłam się okropnie.
Wiecie co najbardzej boli… polityka
2011-07-08 23:43Jest późno w nocy, prawie zasypiam, przeglądam kolejne strony jakże wspaniałego wynalazku jakim jest internet, a tu nagle niepostrzeżenie myśl miga w głowie mej… nie zaglądnąłem dziś na Chujnia.pl. Nie zazdroszczę tym co śpią, bo niech śpią, mam nadzieje, że nie wkurwia współlokatora klikanie na klawiaturze. Mnie coś wkurwia każdego dnia ale dziś szczególnie… polityka. Po tragedii narodowej na bok odłożyliśmy sprawy związane z czeluściami partii, nie było podziałów nie było tego całego zgiełku, jakże mnie się podobał ten stan… nie trwał on długo… Kilka dni, może nawet godzin, bo zaraz to na drugi dzień coś mnie skusiło na Gazetę Wyborczą – zapoznam się z faktami… myślę sobie… aha, yhy, no – i tak bez końca, na pierwszy plan znów na przemian Tusk, Kaczyński, Komorowski, Ziobro. Ale nie rozbolało mnie to, że zakłócają moją wewnętrzną harmonię zbudowaną przez 11 godzin w pracy. Zabolała mnie naiwność (moja), w tę propagandę prospołecznej jedności po katastrofie w Smoleńsku na czele której stali wszyscy rządzący. Otóż z GW dowiedziałem się, że PIS po uroczystościach pogrzebowych przygotowuje już się na wybory, nie było by w tym nic dziwnego gdyby nie osobista tragedia przewodniczącego tej partii. Na zlecenie PiS niezależny sondaż badał opinie publiczną jak wypada PiS po tragedii narodowej, i czy są jakieś szanse w wyborach. To jawne wykorzystywanie uczuć-bądź co bądź już nadszarpniętych tragedią Polaków. I muszę powiedzieć, że w moich oczach stracił dużo, bo ledwo co zagoiła się jedna rana, a już knują konfidencji prawdy partyjnej jakiś krnąbrny układ… Boli to jak chuj przyśniaśniety drzwiami. Idę spać śrut!!!
Studiowanie
2011-07-08 23:43Wiem, że jest to temat już oklepany, ale co mi tam. Od tego jest ten serwis.
Jestem na pierwszym roku biologi i sobie jakoś tam daję radę. Ogólnie spoko. Jest tylko jeden wrzód na dupie, który wierci mi flaki na wylot. Chemia! To właśnie przez to gówno nie mogę spać. Świadomość, że muszę robić coś co studenci chemii robią dopiero na trzecim roku w jakimś konkretnym celu, a my bez celu jest przytłaczająca! Za jakie kurwa grzechy. Studiować biologię i odpaść na chemii. Oni szukają na nas haka aby mieć nas za co wykopać. Niech nikt mi nie pieprzy, że czas zabrać się za robotę, a nie narzekać. Takich geniuszy jest pełno i bez urazy… Śrut im w dupę jak tym zasrańcom od systemu edukacji.
Dziękuję – wnerwiony student.
