Od jakiegoś czasu zdaję sobie sprawę, że w tym kraju ciężko do czegoś dojść. Codziennie ciężko pracuję, a i tak mam z tego jedną wielką chujnię. Nie stać mnie nawet żeby się porządnie ubrać. Może zacznę kraść? Bo chyba tylko tak do czegoś można dojść w tym pierdolniętym kraju.
Kategoria: Bez kategorii
Renty
2011-07-08 23:43Jak w tym kraju ma być dobrze jak mendy, żule dostają rentę skoro i tak wiadomo, że pójdzie na wińsko?! No rozumiem starsze osoby ale za cholerę do mnie nie dochodzi jak taki pasożyt społeczny jak mój kumpel (18 lat) dostaje rentę. Gdyby jeszcze na coś wartościowego to wydał… Lecz ten menel pójdzie i przepije tą kasę, która mogła być lepiej wykorzystana.
Rentę dostał po ojcu, który umarł parę lat temu (zresztą też żul) i ten chuj też pójdzie i to przepije.
Dzień w chorym mieście
2011-07-08 23:43Na początek jak co dzień wstaje i jadę do roboty. Oczywiście jakiś baran z pandy wpycha się na mój pas, bo mu się spieszy i o mało mu nie wjeżdżam w dupę. Odbijam i ląduje na poboczu. Koleś oczywiście spierdolił. A ja wzywam pomoc. U mechanika okazuje się, że jest rozjebany amortyzator, nadkole i z chłodnicy od klimy spierdolił freon – koszty naprawy ok 650 zł. No bajka, a tu dopiero 26, a wypłata dopiero 10…
Egzystencja
2011-07-08 23:43Siedzę w pokoju i popijam piwo Karmi, bo nic mocniejszego nie mogę. O 3:30 codziennie wstaję rano i mnie to boli, bo cały dzień zapierdalam jak świstak, który generuje tysiąc bitów na minutę po podwójnym espresso. A weekendów też nie mam i to mnie boli podwójnie. Wieczorem idę do dziewczyny i nie mam ochoty na nic oprócz spania, ale takiego w pojedynkę erotomany jedne 🙂 Jak dobrze, że święta za pasem, może uda się odpocząć…
Re: Święta
2011-07-08 23:43Prawda!
Jak mnie wkurwiają te wszystkie święta. Prawdopodobnie ma to miejsce dla tego, że spędzam je ze swoją rodziną. Wkurwia mnie to w jaki sposób podchodzą oni do tego. Dla matki najważniejszy jest porządek – sprząta dosłownie WSZYSTKO i wkurwiona jest na każdego, że taki syf narobił przed świętami (chociaż ja poza kilkoma pyłkami kurzu nic więcej nie widzę) stary chodzi wkurwiony, że źle jesteśmy ubrani (białe koszule i spodnie na kant obowiązkowe!) siostry chodzą wkurwione, bo w chuj potraw jest do zrobienia (z których spróbuję co najwyżej 1/3 zupełnie jak reszta rodziny, a pozostałość się wypierdoli bo się zepsuje po tygodniowym gniciu w lodówce)
I tak każde święta chujowo lecą w ten sam podobny chujowy deseń.
I tak każdy lata jak pojebany, czepia się wszystkiego i wszystkiego, robi z igły widły. Ja się pytam gdzie jest ten klimat i co jest najważniejsze?? Nieraz sobie myślę, że wolałbym zasiąść o chlebie i soli w chujowych ciuchach przy stole z uśmiechniętą rodziną, pełną wdzięczności, że spotykamy się w pełnym gronie w miłej, pogodnej atmosferze świąt, ale… ni chuja! Co za chujnia! :/
Chujnia na nk
2011-07-08 23:43Co za niemyty eunuch wymyślił, żeby z nk zrobić fotkę. Co za chujnia. Jego stara podciera się telegazetą, a do mycia paszczy stosuje domestos. Jak tu żyć w tym internecie skoro taka chujnia się przytrafia z nienacka. Życie chłoszcze.
Świeża żywność
2011-07-08 23:43Zrobiłem sobie szybkie zakupy w „stonce”, pierożki i śmietana na szybki studencki obiadek… ugotowałem , otwieram śmietankę i kurwa cała spleśniała … pierogi bez śmietany tragedia…
Pośrednik chujni
2011-07-08 23:43Normalnie pracuję sobie po dłuższej przerwie w małym zakładzie. Przez pośrednika oczywiście, bo w Polsce inaczej się nie da. Leci już czwarty dzień jak pracuję, a tu dzwoni do mnie babsztyl z tej pośredniczącej firmy i z ryjem, że w pracy mnie od 3 dni nie widzieli. No i chuj mnie strzela. Czy ktoś mi powie, co te tępe cipy robią w tych biurach, że im się nawet porządnie papierów nie chce przejrzeć?
odbieranie dziecku kontaktu z ojcem
2011-07-08 23:43Boli mnie, że matka dziecka może bezkarnie i bezprawnie izolować dziecko od ojca. Tylko w teorii da się coś z tym zrobić.
Chujowa środa
2011-07-08 23:43Środy mnie wpieniają, niby trzeci dzień tygodnia, a już jestem wyjebany robotą na cacy. Czekam na piątek żeby zalać robala. Weekend powinien być raz na trzy dni – inaczej chujnia.
