Poranny wnerw

W piątkowy ranek nie można wprost czuć się źle – po pierwsze jest piątek, po drugie z reguły początek weekendu więc zabawa a przynajmniej brak pracy i wydawać by się mogło, że będzie jak być powinno a tu co…? patrzę w lustro lekko zaspany i okazuje się, że przez noc dopadła mnie chujnia pochodzenia naturalnego, a mianowicie: sprawa zarostu. Dalej chyba nie trzeba tłumaczyć co? W końcu chujnia w procesie powstawania i w całym swym jestestwie postanowiła upodlić nam życie wyrastanieniem zarostu, a pisząc nam mam na myśli bardziej cywilizowaną część świata i to nie tylko tę męską. ŚRUT?!?!?!?!?!

22
34

Zajebany pleśnią

Wracam z roboty po 12 godzinach napierdalanki z klientami, głodny jestem jak wilk, na kolacje miałem wjebać hamburgery co mi żonka w markecie kupiła i co? Chujnia jakich mało, bułki i chleb tostowy co miał być dla dzieciaków cały w pleśni. Przecież nie będę wpierdalał zielonych grzybów, jadę do marketu, podchodzę do kierowniczki i mówię, że ich towar na pułkach grzyby zarastają, a ona mi wyjeżdża, że mam sobie chlebek na nowy wymienić…

23
54

Zasada Kontrastu

Ona jest o rok starsza, ja o rok młodsza. Ona jest chuda, ja jestem gruba. Ona ma męża, ja żyję w wolnym związku, bo gach się z oświadczynami nie spieszy. Ona ma prawie całą kwotę na kupno mieszkania, ja jestem goła i niewesoła. Ona jest szczęśliwa, a ja mam doła. Tak to właśnie jest w życiu, że niektórym w udziale przechujnia przypada… Śrut!

15
41

Frajerzy

Tłumaczę sobie pół dnia pewną rzecz i umieszczam ją na pewnym portalu. Potem jakiś tępak zakłada sobie portal, na którym to umieszcza moje tłumaczenie, bez mojej kurwa zgody i w autorze tłumaczenia wpisuje „brak danych”. No normalnie chuj mnie strzela. Dobrze, że jest coś takiego jak Kodeks Karny, bo bym chyba ocipiał z wkurwienia.

27
50

Stagnacja

Mam już dość tej chujowej stagnacji. Tylko siedzenie, praca, studia i nie można jeździć po świecie. Państwo przywiązuje do miejsca. Wlepia mandaty za picie piwa w parku i za wszystko co się da. Choć miej prądu się zużywa to płaci się większe rachunki tak samo jak za wszystko inne. Płace się nie zmieniają. Przez to ledwie starcza na życie. Co to jest w ogóle żeby człowiek był tak zniewolony. W każdy aspekt życie miesza się te państwo-biurokracja. Nie jesteśmy już ludźmi tylko konsumentami płacącymi za rzeczy, które nie są potrzebne, pieniędzmi, których nie mamy. Przez całe życie. Po co!!!!!!!!!!!!!

37
63

Żadnych radarów…

Otóż, mój kumpel – totalny PSI WYTRYSK, był u znajomka w Norkownii (w Norwegii). Oczywiście pojechał szpanować swoją 15-letnią obleśną beemką. Wraca i się chwali jak tam jest zajebiście, żadnych radarów, policji. Na ograniczeniu do 70, zapierdalałem se 150… i takie tam kocopoły. Wczoraj do tyry przychodzi taki przybity, bez humoru. Pytam śmiecia – co Ci jest? A on – dostałem mandat zbiorczy z Norwegii na 48 tys PLN. He he he ale jebłem śmiechem z pastucha! Termin zapłaty – 2 tygodnie. No to mowię – marsz SIERŚCIU do Stefczyka po pożyczkę! BRAVO!

17
40

Walona egzystencja

Chujnia przez okrągły rok. Mama umarła, nerka (jedna co mi została) nawala, termin obrony magisterki we mgle, panna niezdecydowana. Ale jestem twardy.

16
46

Grzejemy… nie grzejemy…

Od kilku miesięcy mieszkam w nowym mieszkaniu. Tak się złożyło, że wprowadziłem się w kwietniu jak się kończył okres grzewczy i było ciepło. Minęło sobie lato, zaczęła się jesień i co? Wszędzie zaczęli grzać a u mnie kaloryfery zimne! Mało tego, to nie jest jakieś masakryczne zadupie tylko odnowiony blok na Retkini w Łodzi (dość nowe osiedle). Jak w końcu zaczęli grzać (dwa dni temu po poludniu), to niedość że słabiutko (zawory odkręcone na maksa, a kaloryfery są ciepławe…), to jeszcze grzeją sobie od południa, do którejś godziny w nocy. Nie wiem do której bo śpię, ale jak się budzę rano to jest tak zimno, że mnie chuj strzela! Ja pierdolę, czy oni mają robotnika, który dorzuca węgla do pieca osiedlowego i po północy zapija pałę, czy co!? Przecież to jest kurwa XXI wiek!!!

Chuj by to strzelił.
Biorę wiatrówkę i jadę do spółdzielni mieszkaniowej.

12
37

Żona się puściła

No to się kurwa dowiedziałem. Rogi mi przyprawiła cipa jedna, bo jakiś dawny jej fagas wysłał do niej jebanego esemesa. Poszła z nim do hotelu a ten ją ruchał. Mało czasu miała, ale godzina na ruchanie to aż nadto na szybki numerek. I oczywiście chce jeszcze, tak mi donieśli. Wyhodowałem sobie dziwkę. Teraz się przyznała i płacze, kurwa może zmoczy sobie poduszkę i chuj. A dzieciaki i tak nie rozumieją o co biega, ale kurwa czują że matka im w chuja leci. W chuja i na chuja.
Gdyby nie dzieciaki tobym ją wystawił za drzwi, zdzirę, niech spierdala, idzie gdzie chce.
A tak, to będzie rozwód a teraz jest chujnia. I śrut.

37
76

Żona mówiła, że to jest brudna sprawa

Ojoj, jakie to zdumienie znowu w głowie kochanego prezydenta Kwacha… Się zdumił chłopak, że i w niego chiał agent Tomek uderzyć. Ten Kwachu z tym Tomkiem to byłby duet doskonały w fachu zawstydzania turbodynamomena…

25
40