Kochanie się zjarało

Wkurzają mnie osoby na imprezie, które nie wiadomo dlaczego, psują humor innym ludziom. Jest impreza: jest dobre winko, jedzonko, sziszka jest muzyka, jest humor i wszystko wydaje się ok i nagle, nie wiadomo dlaczego, jednej osobie odbija: pojawia się foch na twarzy, jakieś dziwne, uszczypliwe komentarze do wszystkich na około, wszystko jest ?be?. Nikt nie wie o co chodzi: czy się napiła, czy coś zostało nie tak powiedziane; nie wiadomo, bo po co powiedzieć co się jej stało. Dobrze jeszcze jak z tym fochem wyjdzie z imprezy, bo zaraz potem wszystko wraca do normy i impreza trwa dalej (puści się tylko parę komentarzy, aby w domu trochę jej się poczkało i koniec), gorzej jeśli siedzi i cokolwiek by się nie działo zaczynają się zaczepki do wszystkich i o wszystko. Wkurwić się idzie tylko po takiej imprezie?.
Ostatnio tak moja laska odpierdoliła. Chyba się zjarała, zamknęła się w kiblu, zjebała nam całą imprezę a potem ludzie sie jeszcze NA MNIE krzywo patrzyli i już wiem co sobie myśleli „co on jest zrobił, powiedział?”. A ja nic! Po prostu przesadziła z alkoholem czy ziołem. Oczywiście zaraz wyszliśmy z tej imprezy. Następnego dnia moje kochanie udawało Greka i nic nie pamiętało.

12
36

Na chuj z taką pogodą!

Ja pierdolę. Cały dzień piękna pogoda. Wróciłam do domu, obejrzałam film, przyszła siostra. Siedzimy dalej w domu. Jako, że sprawę do załatwienia pewną miałyśmy, to ruszamy kapska z domu. Gdy tylko postawiłyśmy nasze nogi na trotuarze, spadła pierwsza kropla deszczu. Skwitowałam to „chuj z tym”. Poszłyśmy dalej. Tuż za rogiem bloku deszcz zaczął się „rozwijać”. W ciągu minuty deszcz przekształcił się w niesamowitą ulewę, nie wiem nawet czy wyrażenie „zerwanie chmury” nie byłoby przesadzone. Nie wiem, nie znam się na geografii.. Ale mniejsza z określeniem. Ważne, że wiał zajebisty wiatr, znosił ten deszcz, który i tak jebał w chuj mocno. Cóż miałyśmy zrobić. Wróciłyśmy do mnie i przebrałyśmy się w suche szmaty. Jeszcze mi kurwa pióra schną. Podejrzewam, że jeszcze trochę to potrwa, bo uwierzcie – są długie. Mam tylko nadzieję, że w majówkę będzie ładna pogoda, no, przynajmniej bezdeszczowa. Pozdrawiam Chujowiczów 😉

24
38

Nie chce mi się żyć

Nuda w moim życiu mnie zabija… Praca, dom, praca, dom i tak w kółko… Facet mnie zostawił dla innej, kasy wciąż mało i brak, nie mam nawet za co rachunków zapłacić. Co z tego, że skończyłam Wyższą Uczelnię skoro nie mam znajomości i kasy więc będę się bujać za marne 1500 zł. Znajomi powyjeżdżali albo pozakładali rodziny więc nie idzie się już zgadać. Pogoda do dupy… a jak przyjdzie słonko to zaledwie na marne dwa miesiące… Mam albo doła albo jakiś kryzys wieku średniego… W necie nie ma nic, przy książkach zasypiam, wyjechać nigdzie indziej nie mam opcji i do tego jeszcze jestem chora. Czuję się samotnie i brak mi faceta, ja pierdolę!!! I co jeszcze?! 🙁 chyba sobie strzelę w łeb!!!!!!!

16
37

Zespół

Kurwa. Znalazłem zajebisty zespół. Słucham ich, śpiewa, naprawdę mi pasują. Postanowiłem znaleźć ich jakiś koncert. Szukałem w Internecie ( prawie cały przekopałem ) a tu wiecie co się okazało? Zespół przestał istnieć z powodu śmierci wokalisty latem 2009 roku. Nosz kurwa.

26
44

Nie gryzę

Nie mogę patrzeć, jak sama marnuję sobie życie. Non stop przesiaduję przed kompem, oglądam jakieś chore rzeczy w internecie i gadam z obcymi ludźmi na Omegle i innych czatach anonimowych. Mogłabym wyjść na zewnątrz i zmienić swoje życie, wiem, że mogłabym coś osiągnąć, do kurwy nędzy! Ale nie, siedzę tu i wywnętrzam się ze swoich goryczy w internecie – bo nie mam gdzie indziej tego zrobić. Bywam na imprezach masowych, jednak ostatnimi czasy staram się to ograniczać, bo wpędza mnie to w gigantycznego doła. Jestem zajebiście nieśmiała i nie potrafię tak po prostu do kogoś zagadać. A do mnie nikt nie zagada. Nigdy. Ja na prawdę nie wiem, czy coś jest nie tak z moim wyglądem? No dobrze, farbuję włosy na dwa różne kolory i ubieram się na czarno. Ale to wszystko. Nie chodzę z jakąś miną potępieńca, staram się uśmiechać i nie epatować nienawiścią do całego świata, a mimo to ludzie się mnie boją. Nie wiem, może ja mam jakąś aurę „osoby popierdolonej, do której nie należy się zbliżać, bo ugryzie”. Więc jeżeli będąc kiedyś w Warszawie na jakiejś imprezie natkniesz się na kolorowowłosą dziewczynę z miną osoby, która się zgubiła, pamiętaj – nie gryzę, nie mam nic przeciwko ludziom, nie należę do żadnej subkultury i nie chcę złożyć twojej duszy w ofierze mrocznym bóstwom, czy cokolwiek innego w tym guście. Naprawdę.

36
55

Od kobiety

Rozpierdalają mnie oferty telefonów komórkowych 'od kobiety’ na aukcjach. Wielkie nieba, no co to ma do rzeczy? Jak się dba, to się ma, a nie od kobiety. Przyznacie chyba, że to żenada.

15
37

Gdyby moja głupota i naiwność umiała latać to pewnie byłabym okazałym orłem…

Więc… nawet nie wiem po co to piszę ale jak autor ostatniej wiadomości może poczuję ulgę… jak ktoś to przeczyta… Więc od trzech miesięcy spotykam się z facetem, który przyjechał do Polski na wolontariat z Mołdawii. Jak to wolontariat-niedługo się kończy… na dodatek niedawno dowidziałam się zupełnie niechcący, że tam w Mołdawii też ktoś na Niego czeka… wtedy po raz pierwszy pękło mi serce… Kurwa mać!!! I co? Głupio… ale przełknęłam to jakoś-z naiwności rzecz jasna-mam głupią nadzieję, że może, że jednak… no nie wiem, że coś dla Niego znaczę… On raz mówi, że wróci, raz-sama nie wiem… za dużo tego nie wiem… ale tak jest… jakiekolwiek słowa więzną mi w gardle. Wyjeżdża 15.06.2010r…. Ja pierdolę… ogólna chujnia…

18
33

Wojsko, a ludzie

I lipa… Człowiek siedzi sobie w domku i nagle dzwonią, że jednak poligon jest…a mieliśmy jechać pomóc powodzianom… gratulacje dla dowództwa 12BZ… weźcie barany czasem popatrzcie dalej niż czubek Waszego jebanego komunistycznego nosa… chujnia… a chciałem ludziom pomagać

19
43

Nieśmiałość

„Czy to ja jestem tragiczny, czy życie jest tragiczne?” – tak się akurat teraz zastanawiam wracając z klubu. Czemu nie potrafię zastartować do żadnej dziewczyny? Dotyczy to nie tylko dyskoteki ale również każdej innej sytuacji w jakiej się znajdę. Nie potrafię zagadnąć, ani jak jestem w pełni świadomy i trzeźwy, ani nawet jak coś wypiję. Kumple nie mają tego problemu. Bez niczego zaczepiają dziewczyny, nawet powiem, że co poniektórzy są wręcz chamscy w stosunku do nich. Ja mam taką zajebistą blokadę, że nie potrafię jej przełamać. Kurwa! Z tego co widzę, to również żadna dziewczyna nie pała chęcią pomocy w pozbyciu mi się tego dziadostwa. Problem z ich strony leży raczej w moim wyglądzie. Śmieszy mnie pieprzenie, że dziewczyny nie patrzą na urodę faceta. Gdyby tak było to jakaś by się trafiła. Wcale nie oczekuję jakiejś super modelki. Po prostu nie chcę być samotny do usranej śmierci! Ludzie, ja mam do chuja prawie 25 lat i na prawdę jestem za stary na takie gówno! Pozdrawiam.

21
57

Pierdolenie zamiast działania

Jeśli coś ma dobrze być zrobione i w terminie – musisz zrobić to sam! Ambitny projekt? Tym bardziej sam. Postanowiłem zbudować pewną dość ambitną konstrukcję… I kurwa jak ona ma działać prawidłowo? Jak coś się stanie to „współpracownicy” tylko biegają dookoła krzycząc „dlaczego to cholera nie działa?”. Jak stawiam diagnozę i proponuję rozwiązanie to znowu „a może by tak, a może by srak”. Chcę ZROBIĆ, to tylko chcą KONSULTOWAĆ. Jak w ONZie! I jeszcze wygłaszają wielkie opinie, na które nie mam zamiaru odpowiadać, bo musiałbym powiedzieć „przestańcie pierdolić o tym o czym nie macie pojęcia”. Cholera, jak oni nie szanują czasu, to nie znaczy że mój czas też jest darmowy. Kiedy wiem co jest nie tak, to zamiast to naprawić muszę stracić dzień aby „współpracownikom” wytłumaczyć o co chodzi… A oni tylko „a może tak, a może srak”! Żeby to było mało to jeszcze wszystko czego dotkną to popsują. Albo wydadzą w chuj kasy na jakieś rozwiązanie, które się sypie bo nikt nie wie jak działa! Outsourcing kurwa… A samemu, prostsze ale działające, nie można? Dobra rada: jeśli chcecie coś wynaleźć lub opracować, ogródźcie „projekt” siatką z psami i nikogo tam nie wpuszczajcie. Jak przyjdzie ktoś wygłaszać swoje mądrości, to psem go! Bo tylko ZREALIZOWANE pomysły się liczą… Śrut!

28
46