Seks, a raczej jego nadmiar

Mam 20 lat, mój facet 21. Jeszcze nie mieszkamy razem, ale może to i dobrze, bo on ciągle chciałby TO ze mną robić. Jesteśmy razem 2 lata. Zaczęliśmy to robić po roku. Na początku odpowiadało mi to, chociaż warunków jako takich do końca nie mamy. Ale teraz w tym rzecz, że widzimy się 2-3 razy w tygodniu, bo pracujemy i on ciągle chce się ze mną kochać. Nie raz. Tylko kilka razy dziennie. Ja już nie mam siły i nie zawsze mam ochotę, ale on się obraża. W dodatku nie zawsze dochodzę, ale nie chcę mu robić przykrości i prawie zawsze mówię, że doszłam. Chujnia i śrut.

17
44

Duży (?) problem z małym (?) chłopaka

Mój chłopak ubzdurał sobie, że ma małego. Naczytał się głupot o używaniu pompek powiększających penisa i chce sobie taką kupić… Nie potrafię wybić mu tego z głowy! Tłumaczę mu, że mi jest z nim cudownie, on mówi, że wie, ale chce pomyśleć trochę o sobie. Boję się, że ingerencja w naturę przyniesie mu więcej złego niż dobrego…

15
34

Stagnacja życiowa

Siedzę w domu od 3 miesięcy, bo zwolniłem się z pacy, której nienawidziłem. Może i dało mi to sporą ulgę na psychice ale za to jestem teraz na garnuszku mamusi i nie potrafię wziąć się za jakąkolwiek prace. Stałem się takim leniem że pała siada. Chciałbym się spotkać z jakąś niuńką ale mam wszy w kieszeni ;( dni mijają, życie stygnie.

19
45

Nierozumni ludzie

Wkurwia mnie szczególnie rodzina. Mam 20 lat i kończę szkołę średnią, już skończyłem. Do matury nie przystępowałem, bo wiem że nie zdam. Jedynie Technik mi został do zdania. Chce iść do byle jakiej roboty, zarobić na Prawo Jazdy kat C, C+E, plus przewóz towarów. I iść na TIRy. Niestety nie da się, a przez kogo, przez mamusię. W następnym roku mam przystępować do matury i koniec, a pracę znaleźć taką bez zmęczenia, żebym przyszedł i się uczył. No kurwa ciekawa jaka to praca ma być? Dodatkowo, kurwa ile ja to słyszałem że po studiach ledwo z pracą jest, ciągle przyjmują i po dwóch tygodniach zwalniają. Jakby były z tego jakieś korzyści. Ale nie, po studiach będę miał dobrą pracę i więcej pieniędzy. Mi zależy iść na kierowcę i jeździć w trasach, a nie iść na jakieś tam studia, jeszcze do tego płatne. Nic tylko iść i się zabić. Dość proste.

27
49

Wypadek

Noż ja pierdolę. Mój były po zerwaniu dalej chciał spędzać ze mną czas, wszystko wskazywało na to, że będzie już tylko lepiej i, że może ta relacja dąży do czegoś większego po raz kolejny. Tak miło było, tylko przez chwile ponieważ rozjebał prawie całego siebie w wypadku. Ja w płacz, zmartwiona, spać nie mogłam, ciągle zamulona, bez życia, witalności, przejęta jak go zobaczyłam, tęskniąca. A on kilka dni po odzyskaniu przytomności dał jasno do zrozumienia, że mimo wszystko nie chce ze mną być i mnie nie kocha. Gdzie tu sprawiedliwość?

35
65

Niedocenienie

Nikt mnie nie docenia. Zapierdalam jak wół, wszystkim dookoła pomagam jak mogę, a zawsze wszystko co usłyszę to „świetnie”. Normalnie jak kurwa da się palec, to ujebią całą rękę, ramie i jeszcze obsrają jak coś źle pójdzie. Tak to jest jak ktoś jest dobry przez dłuższy czas, to potem automatycznie wszyscy wokół mają wymagania. Chujnia i śrut.

31
40

Narzekania na Urzad Pracy

Szukam pracy! Chciałam ostatnio zarejestrować się w UP ale ten 'biznes’ nie doszedł do skutku, bo pieprzona urzędniczka powiedziała, że muszę jakiś świstek przynieść. Ludzie! I chyba już tam nigdy nie pójdę! Urzędniczka za dychę! Wielce ważna, chuda rura! ale najbardziej mnie zdołowało to, że jak poprosiłam moją siostrę czy mogłabym do niej przyjechać za granicę i coś może bym tam znalazła to ona nie! że sama ma problemy z pracą. nosz kurwa!! Wyzywają mnie od leni, a gdy chcę coś znaleźć to mi skrzydła podcinają i jakby nic nie widzieli!!! z rodziną najlepiej wychodzi się na zdjęciu!!

32
46

Problemy z chłopakiem.

Byłam z pewnym chłopakiem, któremu strasznie na mnie zależało, rodzice byli do niego przyzwyczajeni, również moje siostry… ale ja już miałam go dosyć, męczył mnie, za bardzo mu zależało i strasznie to okazywał. Niby to dobrze, jak chłopakowi zależy i się stara ale kurwa bez przesady!! Teraz mam chłopaka, który dość daleko ode mnie mieszka, mimo to widzimy się jakoś raz w tygodniu, ale już niedługo się to zmieni, bo na studia idę tam gdzie on mieszka i z koleżankami będziemy wynajmować mieszkanie w 'jego’ mieście. Jest mi z nim dobrze, jest wspaniały, całkiem inny od poprzedniego-zależy mi na nim, gdy się widzimy wspaniale spędzamy czas… ale zaczyna mnie wkurwiać!!! On zaczyna odpierdalać coś… gdy się nie widzimy, to on się nawet do mnie nie potrafi odezwać, tłumacząc się, że nie lub pisać sms-ów! A czy ja mu kurwa każe pisać? przecież może zadzwonić! a gdy wracałam od niego to wiedział, ze nie zależy mi, żebym szybko była w domu, ale mimo to nie powiedział 'zostań dłużej, pójdziemy gdzieś’ po prostu odprowadził mnie na pkp! wkurwia mnie! mam z kolejnym zrywać? z jednym zerwałam bo mu za bardzo zależało, a teraz mam zrywać bo mu za mało zależy? fuuuuuuck!

24
89

Panna i telefon czyli jebać darmowe minuty!

Rozpierdala mnie gadanie przez telefon z dziewczyną. Jak można napierdalać smmsy co kilka minut i dzwonić co 2-3h i pierdolić godzinę o niczym? „Co słychać, co u Ciebie?” No żesz, co może zmienić się przez 2h siedząc w domu albo oglądając film? „Co robisz, gdzie jesteś?” Co to? Śledztwo? Normalnie rozpierdala mnie to na maksa i mówiłem, że nienawidzę gadać przez tel. – krótkie i zwięzłe rozmowy na konkretny temat, a nie pierdolenie o pogodzie i chuj wie jeszcze czym tak tylko aby przedłużyć tą bezsensowną nieklejąca się gadkę! Jestem zajęty albo w towarzystwie, no wiadomo odbiorę, ale to ma być minuta. Bo jakbym miał gadać przez tel. to po chuj ja mam do ludzi wychodzić skoro i tak nie zajmuję się nimi, a telefonem? A ta jeszcze fochy napierdala, że nie chce z nią rozmawiać. Ta cała sytuacja doprowadzi mnie do nerwicy.
(Podczas pisania tej chujni dzwoni już 6 raz. Pierdolę nie odbieram!)
Polecam posłuchać: http://www.youtube.com/watch?v=pq_Cr29LYtA (smarki smark- kawałek o miłości)

30
66

Wszystko przez własną głupotę

Macie czasem tak, że chcecie zrobić coś „śmiesznego”, dla poklasku innych, a potem żałujecie tego co zrobiliście? Bo ja tak właśnie dzisiaj miałem, w sumie mam nadal… Gdy skończyliśmy grać na boisku, jeden z moich kolegów poszedł napić się wody. Dałem się podpuścić przez innych, wziąłem jego telefon i napisałem smsa do jego matki „Uwaga nakurwiam salto!”. Tak, wiem, to strasznie głupie, nawet gorzej… Szczególnie, że ona znana jest z tego, że lubi dosyć surowo karać swoich synów za byle bzdet. Oczywiście oddzwoniła, tamten odebrał i powiedział, że to nie on, tylko „blady” (ja). Dopiero wtedy sobie uświadomiłem, że nie tylko jemu zrobiłem chałę, ale odbije się to też na mnie i na mojej rodzinie, bo zawsze ja i moja mama chodziliśmy w wakacje dorobić sobie właśnie do tamtej babki rwiąc wiśnie w sadzie, a teraz – nie wiadomo jak będzie, wszystko przez moją głupotę ;/ W sumie mnie może wywalić z roboty, bo i tak ta kasa nie szła na żaden poważny cel, ale jeśli moja mama nie będzie mogła zarobić, to będzie naprawdę przejebane, bo ojciec prawdopodobnie nie będzie dostawał – i tak bardzo niskiej – wypłaty przez wakacje. No cóż, teraz przyjdzie tylko czekać na Łaskę Bożą, żeby się to wszystko jakoś ułożyło. Mnie mogą opierdolić, ale żeby innym się za mój wybryk nie oberwało… Chujnia i śrut ;/

26
96