Zasrany wulkan rozpieprzył mi sprawę… Miałem dziś startować w pracy w UK. W piątek miałem jechać… i wielka chujnia, teraz nie wiadomo kiedy pieprzony wulkan się zamknie.
Kategoria: Bez kategorii
Popsuł się telewizor
2011-07-08 23:43Jak można się zdenerwować jak dzieje się coś takiego: czekasz na mecz 2 tygodnie, kupujesz kilka piwek, siadasz, zaczynasz oglądać – czekasz na bramki. Grają Twoi znajomi i chcesz zobaczyć WSZYSTKO na meczu, na żywo. Akcja: biegnie kolo, mija 5 (pięciu!) zawodników piękną kiwką i… i?? telewizor pierdolnął!!! A jak się okazało była to piękna i JEDYNA bramka w meczu… FAAK!
Kobieta agresor
2011-07-08 23:43Masakra. Nie widziałem się ze znajomymi 2 tygodnie, wyszedłem w końcu z domu, wracam dość mocno ciapnięty, kładę się do wyrka obok kobiety, a tu kurwa atak agresji, jakieś fanaberie pieprzone. Człowiek tylko myśli, żeby się położyć i zasnąć, a ta zdziera kołdrę, krzyczy, że jestem chujowy, zjebany, rzuca się, wierzga, rzuca tymi rękami jak upośledzony troll, płacze, znowu krzyczy, naparza tymi rękami krzywymi i niezdarnymi. I czego wy chcecie, ślubu? Po moim trupie.
Baby to takie szantażystki
2011-07-08 23:43Popełniłem błąd – przespałem się z kuzynką sąsiada, a ta pizda wszystko mojej matce powiedziała, Straszna chujnia. Jak można być tak prymitywnym stworzeniem. Myślałem, że jest naprawdę dojrzałą kobietą, a tak wyszło, że gdy nie chciałem z nią być powiedziała mojej matce o wszystkim, że ja wykorzystałem itp. Sama do mnie przyszła i się ruchać chciała!!!! Lecz nie można po jednej szmacie oceniać kobiet. Niektóre są nawet fajne ale ta to szmata, szmata szmata… Więc panowie uważajcie z jaką pizdą śpicie.
Życie jest jak Miriam wszystko ładnie, a tu CHUJ
2011-07-08 23:43Będąc 5 miesięcy na śmiesznym zasiłku wreszcie znalazłem robotę w firmie produkującej okna, z czego cieszyłem się jak dziecko, bo troszkę znam się na tym także ciężko mieć nie będę. Kierownik powiedział, że stanę do lakierowania okien. Urządzenie lakiernicze automatyczne – myślę ciężko nie będzie. W pierwszym dniu zawiesiłem na specjalne haki, dosyć spore i ciężkie okna. Po godz. 15-ej, czyli w domku, już odczuwałem nieznaczne bóle barków, wiadomo wysiłek. Na drugi dzień z rana tak mnie plecy napierdalały, że ledwie wstałem z wozu, a tu znowu za godzinę trzeba się z oknami mocować. Ja nie wiem jak to zniosę. Podczas rozmowy z kolegami, których znałem od dawna dowiedziałem się, że zajęcie które mi przydzielono czyli te lakierowanie to najgorsza robota na dziale produkcji i że wszyscy od tego spierdalają jak mogą. W dodatku mało płacą i nie ma kto mi pomóc, bo wszyscy robią swoje, a jeszcze kierownik zjebał mnie za zacieki. Nie dam rady być w dwóch miejscach – naraz i zawieszać i usuwać zacieki, bo to i fizycznie niemożliwe. Oj chyba zrezygnuję z tej roboty (śrutowni), a tak kurwa się cieszyłem.
Aż nie wiadomo jak to ująć w temacie… To chyba jakiś koszmar z którego się niedługo obudzę…
2011-07-08 23:43Wytłumaczy mi ktoś jak to do cholery może być słodko ładnie pięknie, a za chwilę jeden głupi tekst i ogień i przekreślenie wszystkiego. Ja pierdolę, ja to mam talent do pakowania się w gówno! Pamiętajcie, nigdy nie wchodzi się dwa razy do tej samej rzeki ale weź i pamiętaj o tym jeśli ktoś nie jest ci tak obojętny do końca, dasz drugą szansę. Niby pięknie, a tu cały chuj z tego. No ale chociaż dobrze jest się dowiedzieć co twój partner o tobie myśli. Głupia jestem, głupia, nigdy więcej facetów, nie warto się wiązać. Im mniej się przywiązujesz tym mniej boli… Tylko czemu akurat teraz, kiedy zaczęło mi zależeć, kiedy zaczęłam hmm kochać? Hm, bo boję się tego powiedzieć… Wbijcie mi coś do tego mojego głupiego łba!!!
Moje życie to chujnia, sam jestem chodzącą chujnią
2011-07-08 23:43Niedawno ukończyłem liceum, stało się to dla mnie powodem do głębszych przemyśleń na temat mojego życia. Wnioski – takie jak w tytule wpisu. Zaobserwowałem u siebie następującą tendencję – im jestem starszy, tym większym staję się samotnikiem, odludkiem itp. Nie to, żebym tego pragnął, wiem że są ludzie, którzy lubią być samotni, ale ja do nich się nie zaliczam. Ja po prostu do ludzi nie pasuję, nie potrafię z nimi nawiązywać kontaktów, alkohol nic w tym nie pomaga. Było tak, odkąd pamiętam, ale z każdym dniem jest coraz gorzej. O kontaktach z płcią przeciwną nawet nie ma co mówić. Jeżeli boję się i nie potrafią nawiązywać kontaktów generalnie z ludźmi, to tym bardziej z dziewczynami. Spotkanie, rozmowa z jakąkolwiek to dla mnie katorga, nie wiem co mam robić. Wiem, że i tak wyjdę na durnia. Zresztą, choćbym miał nie wiem jakie „gadane” i był nie wiem jak śmiały to i tak dziewczyny nie znajdę. Powód? Wygląd. Mam twarz jakby ktoś mnie w dzieciństwie bił szpadlem po twarzy. I nie mówcie, że wygląd nie jest ważny. W teorii może tak, ale jak przyjdzie co do czego, dziewczyna mając wybrać chłopaka z takim wyglądem jak ja, nawet inteligentnego, a pustego przystojniaka, oczywiście wybierze tego drugiego. Taka jest prawda i nic jej nie zmieni. Ktoś może powiedzieć – „przełam się, nic ci nie szkodzi”. Wiem to od dawna, ale to tak jak z fobią – wiesz, że to, czego się boisz, jest niegroźne, ale nie potrafisz się do tego zbliżyć. Tak samo jest ze mną. Jakie są dla mnie perspektywy – to chyba oczywiste. Mieszkanie z rodzicami, nisko płatna praca w budżetówce, samotność przez całe życie. I te perspektywy, pewność, że to się nie zmieni – to esencja mojej chujni. Pozostaje mi się tylko użalać, nic innego nie mogę zrobić.
Walnięty natręt
2011-07-08 23:43Cholera jasna! Jak pozbyć się natręta? W mojej klasie jest chłopak (totalnie nieatrakcyjny, ale nie o to chodzi), który jest strasznie nachalny. Prześladuje mnie! Wszędzie za mną łazi i gada coś, czego nie rozumiem, bo się fafluni! Nie chciałam go zranić, ale zaczyna mnie wkurwiać, więc w końcu mu powiem, żeby spadał na drzewo!
Frajerzy
2011-07-08 23:43Dlaczego nie chcą się mnie trzymać normalni faceci? Jeżeli któryś coś ode mnie chce więcej, ma nadzieję na jakąś głębszą więź, to okazuje się być frajerem. Np. dzisiaj. Frajer zagaduje (wygląd straszny, w uszach tunele, w brwi kolczyki , ogólnie nieprzyjemna aparycja). Ja staram się być miła, jednak okazuję, że nie jestem zainteresowana – odpowiadam grzecznie na pytania, lecz sama nie interesuję się nim. On coraz więcej pyta. Potem mnie do domu odprowadzać chce! Zmyśliłam bajkę, że mam zamówioną taksówkę i do domu wróciłam na wszelki wypadek inną drogą. To jeden. Wcześniej też się przyczepiło jedno frajerzysko. Facet naprawdę był żałosny w tym co robił. Swoją miłość wyznał mi przez gadu-gadu, wcześniej przedstawiał się jako pierdolony anonimus, zwalił się na chatę z jebaną różą. Chwasta zasuszyłam i chyba dzięki temu jego miłość wyschła. Ale frajer – to frajer! Ode mnie się odpierdolił, koniec miłości, to się przerzucił na moje koleżanki. Jedną męczył w niedługo po mnie, a drugą ciota zaczęła męczyć parę dni temu. Z fikcyjnego konta na nk jakieś tępe teksty jej pisał… Następny jebie na pół autobusu i rozmowy skleić normalnej nie umie. Ja pierdzielę… Co to, do kurwy nędzy, jest?!
Multiwkurw
2011-07-08 23:43Witam, jestem tutaj anonimowy więc mogę sobie ponapierdalać troszeczkę o czym chcę ? nie będę skupiać się na jednej rzeczy, która mnie wkurwia ? będzie trochę o szkole więc wszyscy hejterzy i frajerzy po szkole średniej mogą wypierdalać ze swoimi komentarzami ?dorośnij? ?ucz się dziecko? itp. Zacznę od szkoły ? więc szkoła, wiem, że było na ten temat w chuj wpisdów (pozdrawiam wszystkich autorów ) ALE , czy ktoś z was pomyślał kiedyś logicznie co ma zrobić ze sobą człowiek, który nie chce tam chodzić? Tak? To chyba słabo myśleliście. Rozumiem, że nauczyciele i starzy starają się nas wychować na mądrą i douczoną młodzież, ale jeśli ktoś ma inne perspektywy (i nie pierdolcie mi tu, że takich nie ma ? jest w chuj opcji poza zapierdalaniem do szkoły i na studia przez 3/4 życia). Pewnie do tej pory myślicie, że jestem kolejnym dzieckiem, które nie chce chodzić do szkoły ? wielki buntownik. W sumie to chuj w to kładę co o mnie myślicie więc kontynuujmy. Nie chcesz chodzić do szkoły?? Droga wolna ? jak mawiają ?dorośli? nie wspominając o tym, że po przyjściu do domu dostaniesz telefon od wychowawcy, który widocznie nie ma co robić w domu i musi kogoś udupić ? i NIE, nie jestem jednym z tych, którzy spierdalają do domu grać w CS?a czy co tam jeszcze ? po prostu jak pewnie większość z was, jestem wkurwiony gdy przychodzę do szkoły, gdzie banda 20stu frajerów dowcipkuje na twój temat (ale gdy taki pierdolony hipokryta chce coś od ciebie i gada z tobą sam na sam okazuje się przyjacielem). Wkurwia mnie wszystko, począwszy już nawet od wf?u ? ulubionej lekcji większości młodzieży (stereotyp). Nie wiem jakim chujem mamy zapierdalać na wf po ośmiu lekcjach, albo co fajniejsze w środku dnia. Naprawdę każdy musi być wysportowany i mieć zajebistą kondycję?? Może ja chcę być grubą ciotą, która rusza się jak gówno i co ? nie mogę bo oświata mi tego zabrania? Pozdro dla wszystkich szlachetnych komentatorów, którzy zaraz mi pocisną że nie mam perspektyw na życie ? zdziwilibyście się. Wałkowany wiele razy temat ? po chuj uczyć się zaawansowanej matmy będąc na profilu humanistycznym (kolejny raz pozdrawiam komentatorów, którzy próbują bronić naszego zjebanego systemu nauczania, bo sami mają to za sobą i mają w to wywalone czy dzieci zapierdalają 8 godzin czy 16ście ucząc się nikomu niepotrzebnego materiału ? naprawdę wielkie pozdro)? Wracając do tematu: równie dobrze mógłbym wymyślić swój własny odpowiednik alfabetu, dajmy na do ?fgdfhjdytj? odpowiadałoby słowu ?witam? ? uczyłbym tego wszystkich wokół, ażeby oni mogli nauczać przyszłych nauczycieli tego języka. Po co? A no tak? zawsze się przyda. W sumie mógłbym chodzić do tego zjebanego miejsca, nie mówię tu o tym, żeby w ogóle usunąć szkołę bo faktycznie ? musi być ktoś, kto naucza polaka matmy czy czegoś tam jeszcze, co przyda nam się w życiu, ale czy wszelkie reakcje powstawania soli czy rodzaje mutowania DNA są tymi ?potrzebnymi na co dzień? rzeczami?? Chyba nie. Mógłbym chodzić, już nawet srajmy na tą chemię, na biologię i skurwiałą ponad wszystko fizykę. Mógłbym, ale wkurwiam się na samą myśl o pierdolonych lanserach, pozerach, fanów kultury JP (którzy jak mniemam wzięli się właśnie ze szkół, w których dzieci ze sobą rywalizują i chcą na siebie zwrócić uwagę), nie wiem? Dwulicowych pizd, które próbują pokazać jacy to nie są fajni i jeżdżą wszystkich wokół ? masz swoją zajebistą paczkę takich samych skurwiałych ciot jak ty?? To się nie wpierdalaj w moje sprawy. Chciałbym, żeby szkoła wyglądała tak: przychodzisz, umiesz dostajesz 5, nie umiesz dostajesz 1, siema, cześć idziesz do domu?. Ale prawda jest taka: przychodzisz, nie umiesz dostajesz 1, umiesz dostajesz plusa (w najlepszym wypadku) masz 3 na półrocze? Na koniec roku masz szansę maksymalnie na 4 ale w dół już mogą ci pojechać na 1. Motywujące, przerwa ? trochę frajerskich mord na korytarzu, parę ciot, które myślą, że są lepsi bo mają więcej w bicu niż ja (tak w ogóle to wkurwia mnie kult siły bo autentycznie jestem słaby i denerwuje mnie, że ktoś kto jest silny może więcej tylko dlatego, że taki jest, może to dla was mających 40 w bicu wydawać się żałosne ale czasami mam chęć wyjebać komuś (a nie mogę), kto wpierdala się w mój temat lub dogryza mi o rzeczach, na których temat niema pojęcia, bo jest silniejszy i może, to temat na dłuższy wpisd więc może kiedyś się wezmę i coś napiszę) ? i kolejna lekcja, idziesz do tablicy, czegoś nie umiesz, słyszysz jakieś teksty zza pleców? A nie to tylko bluzgi na temat twojej bluzy. Potem kilka razy to samo, jeszcze powrót do domu w otoczeniu ludzi, których nie wiem jak obrazić bo braknie słów. Siema siema i do domu. Może to ja jestem nadwrażliwy, nie wiem ale wg mnie jak nie odpowiada komuś towarzystwo to zmienia towarzystwo ? nie siebie. W sumie fajny pomysł ? iść do innej szkoły. Uczyć się od nowa pierdolonych zasad ? poznawać nowych ludzi, których nie chcę poznać ? przyzwyczajać się do nowego otoczenia i kupować nowe książki. Nie dzięki ? najprostsza i najskuteczniejsza metoda to nie chodzić do szkoły i realizować swoje pasje. Szkoda, że starzy i nauczyciele tego nie rozumieją. Naprawdę zazdroszczę wam wszystkim, którzy teraz zapierdalają do pracy. Może nie wiem jak to jest ale wolałbym zapierdalać 8h do pracy i robić to co muszę ? w otoczeniu ludzi, których sam wybieram razem z pracą, niż zapierdalać te 8h do szkoły, w której wszystko zdarzyć się może a potem pod przymusem uczyć się w swoim wolnym czasie, który powinienem wykorzystać na tworzenie znajomości ? robienie rzeczy, które mnie interesują i na cieszenie się póki jestem młody. Niektórzy z was może tego nie rozumieją ? myślą, że to kaprysy współczesnej młodzieży ale moje zdanie jest takie, że to wszystko (wszystko ? system oświaty i edukacji i ogólnego spierdoleństwa) jest tak zbudowane, że dzieci same się sobie nastawiają i mają w chuj materiału do nauki (założę się, że więcej niż 10 lat temu gdzie większość współczesnej młodzieży pewnie zdałaby maturę z palcem w dupie). I tutaj zgrabnie przechodzę do kolejnego wkurwu ? wszyscy dorośli i w ich własnym przekonaniu mądrzy, doświadczeni ludzie. Jak ja nienawidzę wpierdalania się w moje sprawy, zawsze się znajdzie ktoś, kto się wjebie ?bo ja wiem lepiej?, niekoniecznie starszy. Czy do chuja pana ? musisz wpierdalać się w dialog, który prowadzę z kimś innym na temat, który żadnym chujem cię nie dotyczy i nie powinien interesować? Czy zawsze musisz wjebać swoje zazwyczaj nieprawdziwe zdanie niewnoszące nic do tematu. Czy zawsze musisz próbować pojechać kogoś a potem śmiać się z własnego dowcipu (najczęściej sam)? Wiem, że wpisdy zazwyczaj są o charakterze retorycznym albo twierdzącym, ale mam nadzieję, że ktoś z was może to czyta i sobie uświadomi, że przez swoje zachowanie jest postrzegany jako większy chuj niż jest w rzeczywistości. Czemu na tym świecie jest tyle spierdoleństwa? Czemu wszyscy postrzegają 16stolatków jako dzieci a gdy potrzebują ich pomocy lub widzą, że siedzą w gównie po uszy mówią ?jesteś już dorosły powinieneś sam sobie poradzić? i dlaczego mówią coś zupełnie na odwrót, gdy masz 18 lat? Czemu usilnie próbujesz zmusić swoje dziecko do nauki ? Bo tak jest łatwiej? Bo tak mówią wszyscy? Czemu wszyscy muszą być jak wszyscy? Dziewczyny ? nic tak mnie nie wkurwia jak ten gatunek. I tak, jestem dzieckiem ponieważ tak powiedziałem. dlaczego dziewczyny dzielą się na kategorie ? pasztety, kujonki, blachary, zajęte? Niestety żaden z tych mi nie odpowiada (tak jestem zakompleksionym frajerem, który nie potrafi wyrwać dupy, mhm) nie może być tak, że schodzi się dwoje ludzi i jest fajnie?? Zawsze musicie testować drugą osobę, bo może nie jest warta uwagi? Wg mnie dziewczyna, która kogoś testuje jest niewarta uwagi. Proste. Wracając do szkoły ? życie jest za krótkie żeby przymusowo zapierdalać do liceum i uczyć się czegoś czego nie chcesz. I tak chodziłem do gimnazjum i myślę, że ta wiedza z gimnazjum mi wystarczy. Niektórzy powiedzą, że niedługo będę chciał, żeby wrócił czasy szkoły średniej. Nie sądzę, tak jak nie chcę, żeby wróciły czasy podstawówki i gimnazjum bo było ze i nie zmieniłem zdania. Dni są coraz nudniejsze i wszędzie wokół tylko ludzie, którzy albo kozaczą nowymi ciuszkami albo tym, że jarają czy zrobili prawko, którego nie będą używać przez najbliższe 4 lata. Dobrze, że jest paru kumpli, którzy rozumieją twoje problemy ? ale oczywiście zawsze znajdzie się ktoś, kto ma 10 więcej do lansu niż ty bo wozi się z kolegami na 100pro, czy tez trenuje mma bo ma taką pasję (wcale nie dlatego, że to jest modne a to, że zaczął trenować jak zobaczył to w TV to zwykły zbieg okoliczności). Zdaję sobie sprawę, że na pewno jest ktoś, kto ma jeszcze bardziej spierdolone życie (mam taką pewność) ale po prostu chciałem to z siebie wyjebać ? chyba po to jest ta stronka. Ostatnią rzeczą jaka mnie wkurwia jest zbiór pierdolonych zasad, które ktoś ustalił dawno temu a teraźniejsza ludzkość boi się je zmienić. Przykład? Czytanie zjebanych lektur (co prawda ich i tak nie czytam ale przez to dostaję niepozytywne oceny), które już dawno przestały mieć jakikolwiek sens w tych czasach ? tak, fajnie, że to osiągnięcie literackie ale , takie rzeczy jarają ludzi, którzy się tym interesują, a nie młodzież, która ma takie problemy jak tutaj opisałem (tak myślę). To jakby uczyli was jedzenia gówna bo kiedyś tak robili ? i chuj z tego ? ja tak robić nie chcę. Kolejny przykład ? chodzenie do kościoła ? tak mogę nie chodzić, ale zaraz dostanę wykład o tym jak to będzie źle po śmierci i żebym lepiej chodził na msze (gdy się przewrócę albo zgubie złotówkę ? to była wina niepójścia do kościoła, gdy wygram w totka ? to zasługa modlitwy). Mówcie co chcecie ale ja mam trochę inne wyobrażenie o bogu i tych sprawach i nikt nie będzie mi wciskać na siłę swoich racji ? dlaczego w szkołach nie uczą muzułmanizmu zamiast religii (to był przykład nie jestem muzułmaninem)? Bo co, bo WIĘKSZOŚĆ tak uważa? Chuj w to. Na koniec jeszcze powiem, że wkurwia mnie pogoda, która zawsze się spierdala jak mam wolne ? zawsze ? a jak człowiek siedzi w tej?. szkole to jest gorąco jak sam skurwysyn. Jak kiedyś się na coś wkurwię to jeszcze napiszę. Niepozdro dla hejterów. Tak do was poniżej przekonujących na siłę, że wiedzą lepiej.
